Chyba każdy się ze mną zgodzi, że miłość do gór, natury jest wyjątkowa – nie zna granic, pór roku ani pogody.A góry, jak się okazuje, odwzajemniają naszą miłość – wystarczy dobrze się rozejrzeć… Walentynki to świetna okazja, by podzielić się tym, co kochamy z bliskimi osobami!
W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was kilka wyjątkowych tras górskich, idealnych na romantyczną wędrówkę we dwoje. Niezależnie od tego, czy szukacie malowniczych widoków, klimatycznych miejsc na odpoczynek, czy spokojnych szlaków z dala od tłumów – znajdziecie tu coś dla siebie. Góry to wspaniała przestrzeń do spędzania wspólnych chwil i budowania wspólnych wspomnień.
Jeśli w Walentynki wybierzesz trasę, na której znajduje się schronisko, warto zatrzymać się w nim na ciepły obiad lub słodki podwieczorek. A jeśli nie ma takiej możliwości – nic straconego! Warto wcześniej przygotować coś pysznego w domu i zabrać ze sobą butlę gazową z palnikiem lub po prostu termos. Gwarantuję, że gorąca herbata, kawa lub słodka czekolada z widokiem na górskie szczyty, a także przygotowany przez Ciebie posiłek serwowany w plenerze, przebiją nawet wizytę w najlepszej restauracji. Taka niespodzianka z pewnością na długo zostanie w pamięci bliskiej Ci osoby… ❤
Zapraszam Was z całego serca do odkrycia moich propozycji na romantyczne spacery po górach. Nie ma nic piękniejszego niż wspólne chwile w otoczeniu natury, gdzie każdy krok prowadzi do nowych, magicznych miejsc.
Wdżar w Pieninach
Położenie: Pieniny
Wysokość: 766 m n.p.m.
Atrakcje: ŁAWECZKA ZAKOCHANYCH Z WIDOKIEM NA PANORAMĘ TATR, rzeźba smoka, tablice informacyjne, możliwość zaobserwowaniaanomalii magnetycznych, stacja ośrodka narciarskiego Czorsztyn-Ski, Zajazd na Przełęczy Snozka przy parkingu
SERCE – ŁYSA HORA, ROMANTYCZNY ZACHÓD SŁOŃCASERCE – ŁYSA HORA, ROMANTYCZNY ZACHÓD SŁOŃCASCHRONISKO NA ŁYSEJ GÓRZE – CHATA EMIL ZÁTOPEK – MARATON I JELEŃŁYSA HORA
Trojak (Kikula) – wielka ławka zakochanych w Beskidzie Śląskim
Położenie: Beskid Śląski
Wysokość: 845 m n.p.m.
Atrakcje: GIGANTYCZNAŁAWKA ZAKOCHANYCH, widok na na Beskid Żywiecki oraz na Beskid Śląsko-Morawski
SZYNDZIELNIA – WALENTYNKOWY WAGONIKSZYNDZIELNIA – WIEŻA WIDOKOWASZYNDZIELNIA – BUDYNEIK SCHRONISKA PTTK NA SZYNDZIELNI SZYNDZIELNIA – WIDOK NA TATRY
Modyń, Góra Zakochanych w Beskidzie Wyspowym
Położenie: Beskid Wyspowy
Wysokość: 1029 m n.p.m.
Atrakcje: wieża widokowa na Modyni, BESKIDZKA ŁAWECZKA ZAKOCHANYCH na Modyni, na szlaku liczne ławeczki (ŁAWKA DLA ZAKOCHANYCH W GÓRACH, ŁAWKA DLA ZAKOCHANYCH NARZECZONYCH, ŁAWKA DLA ZAKOCHANYCH SENIORÓW, ŁAWKA DLA ZAKOCHANYCH STUDENTÓW, ŁAWKA DLA ZAKOCHANYCH MAŁŻONKÓW), drewniane serca MIŁOŚĆ NA KLUCZ
MODYŃ – SERCE – GÓRA ZAKOCHANYCH MODYŃ – GÓRA ZAKOCHANYCH – WIDOK Z WIEŻY WIDOKOWEJ NA MODYNIMODYŃ – GÓRA ZAKOCHANYCH – WIDOK NA TATRY Z WIEŻY WIDOKOWEJ NA MODYNIMODYŃ – ŁAWKA ZAKOCHANYCHMODYŃ – DREWNIANE SERCA -MIŁOŚĆ NA KLUCZ
Źródełko Miłości w Ojcowskim Parku Narodowym
Położenie: Dolina Prądnika, Ojcowski Park Narodowy
Wysokość: 308 m n.p.m.
Atrakcje: woda źródlana,ZBIORNIK W KSZTAŁCIE SERCA
Podczas niedzielnej wycieczki do Słowacji zatrzymaliśmy się w miejscowości Novoť, około 3 km za polską Glinką (przejście graniczne Ujsoły-Novoť). To właśnie tutaj, na malowniczym szczycie Modlový Vrch (915 m n.p.m.) znajduje się drewniana wieża widokowa, która jest udostępniona bezpłatnie dla turystów. Z tego niepozornego szczytu roztaczają się bajeczne widoki na Tatry, Fatrę, Beskidy, a także Orawę.
Wieża widokowa nie jest za wysoka, bo mierzy około 10 metrów wysokości, jednak prowadzące na jej górny taras schody są bardzo strome. Odczuwalne jest to przede wszystkim podczas schodzenia z wieży. Mimo to konstrukcja jest solidna, a stopnie dobrze zabudowane i zabezpieczone bocznymi barierkami, co zwiększa komfort i bezpieczeństwo wejścia oraz zejścia.
Przy wieży widokowej w słowackiej miejscowości Novoť dostępna jest dla odwiedzających drewniana wiata turystyczna, huśtawka (duża plus mała), mapa, tablice ścieżki edukacyjnej, metalowe koło z opisem panoramy, krzyż oraz rzeźba Madonny.
Wieża widokowa powstała w 2019 roku we współpracy w ramach polsko-słowackiego mikroprojektu pod nazwą: „Łączy nas przyroda i kultura”. Partnerami projektu była Gmina Novoť (SK) oraz Gmina Ujsoły (PL).
To idealne miejsce na dłuższy odpoczynek (spędziliśmy przy wieży około 40 minut), można wygodnie usiąść na ławce lub huśtawce i delektować się malowniczymi widokami. My odwiedziliśmy wieżę w godzinach popołudniowych i cieszyliśmy się spokojną atmosferą, bez tłumów. Zdecydowaliśmy się również na spacer po okolicy.
Data wycieczki: 9 lutego 2025
Czas trwania: około 40 min
Minimalne wzniesienie: 888 m
Maksymalne wzniesienie: 911m
Samochód zaparkowaliśmy na poboczu drogi, tuż przy ścieżce prowadzącej do wieży widokowej. Droga dojazdowa do tego miejsca jest dość wąska i stroma. Już na samym początku naszej wędrówki powitał nas zachwycający widok na majestatyczną Babią Górę, najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego. Ale to był dopiero początek… Od wieży dzieliło nas zaledwie 500 metrów. Z każdym krokiem widoki były coraz piękniejsze. Byliśmy miło zaskoczeni, ponieważ od rana niebo było zachmurzone.
Parametry GPS, ścieżka do wieży widokowej Novoť: 49.4395, 19.2672
Czy słyszeliście o Beskidzkiej Ścieżce Planetarnej? 🪐☀️🪐
W pierwszą niedzielę lutego wybraliśmy się na wycieczkę tym niezwykłym szlakiem w Beskidzie Śląskim. Trasa rozpoczyna się poniżej Przełęczy Kubalonka, w okolicach pięknego, drewnianego kościoła Podwyższenia Świętego Krzyża w Istebnej. Ścieżka „PLANETARNA” oznaczona jest czerwonym szlakiem spacerowym, a początek ścieżki obeliskiem symbolizującym Słońce. Niestety nazwy, a także opisy poszczególnych planet nie przetrwały trudnych warunków atmosferycznych i są już nieczytelne. My podczas tej wizyty w Istebnej dotarliśmy do pomnika Jowisza.
Cała Beskidzka Ścieżka Planetarna licząc od pomnika Słońca w jedną stronę liczy około 12 km i kończy się przy Muzeum Regionalnym „Na Grapie” w Jaworzynce . Po drodze rozmieszczone są obeliski symbolizujące planety Układu Słonecznego, a ich odległości zostały odwzorowane w skali 1:500000000.Ścieżka „PLANETARNA” prowadzi wygodną, asfaltową, miejscami stromą drogą. Nasz syn przejechał dużą część trasy na hulajnodze. Wydaje mi się, że jest to również ciekawa trasa na rower. Jest na niej do pokonania kilka konkretnych podjazdów (w drodze powrotnej na parking), więc wycieczka rowerowa z dzieckiem mniej doświadczonym i wprawionym raczej odpada. Co ciekawe mimo trwających w wielu województwach ferii na trasie „PLANETARNEJ” nie spotkaliśmy żywej duszy.
Podczas spaceru Beskidzką Ścieżką Planetarną zdecydowaliśmy się również podejść do zbiornika retencyjnego „Tokarzonka” w Istebnej.
Trasa: Przełęcz Kubalonka – Kubalonka Osiedle (czerwony szlak spacerowy „PLANETARNY”) – Wyszni Pole – Olecki – zbiornik retencyjny „Tokarzonka”- powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 2 lutego 2025
Dystans: około 8,5 km
Czas trwania: około 2,5 godz. (sam przemarsz w dwie strony)
Minimalne wzniesienie: 586 m
Maksymalne wzniesienie: 761 m
Przełęcz Kubalonka parking
Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy na Przełęczy Kubalonka przy drodze wojewódzkiej nr 941 prowadzącej z Wisły do Istebnej. Przełęcz Kubalonka położona jest dość wysoko, bo 761 m n.p.m. na Głównym Szlaku Beskidzkim (oznaczony kolorem czerwonym). Na przełęcz od strony Wisły prowadzi stroma i kręta droga. Z racji tego, że był weekend, a w innych województwach trwają aktualnie ferie i sporo turystów przyjechało na nartyw Beskidy, parking ten pękał w szwach. Na szczęście udało się nam znaleźć jedno wolne miejsce, które zajęliśmy.
Dostępny jest tu duży, płatny parking. Postój na tym parkingu niezależnie od ilości godzin, które chcesz spędzić na szlaku, bądź na nartach kosztuje 10 zł (płatne w parkomacie, istniej możliwość płatności kartą). Na miejscu byliśmy po godzinie 14:00. Na spacer mieliśmy niespełna trzy godziny, ponieważ przed 17:00 robiło się już ciemno. Dlatego też zdecydowaliśmy się podzielić przejście Beskidzkiej Ścieżki Planetarnej na dwie części.
Z parkingu ruszyliśmy w kierunku południowo-zachodnim, schodząc w dół drogi, minęliśmy budynek Wojewódzkiego Centrum Pediatrii Kubalonka w Istebnej. Po około 600 m przeszliśmy przez jezdnię i dotarliśmy do zabytkowego, drewnianego kościoła Podwyższenia Świętego Krzyża w Istebnej-Kubalonce. Kościół ten znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego, został przeniesiony do Istebnej-Kubalonki w latach 1957-1958 z Przyszowic koło Gliwic, gdzie powstała w latach 1665-1667.
ZABYTKOWY KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO KRZYŻA W ISTEBNEJZABYTKOWY KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO KRZYŻA W ISTEBNEJ
Zaledwie kilkanaście metrów od zejścia do kościółka po lewej stronie ulicy znajduje się pierwszy przystanek na Beskidzkiej Ścieżce Planetarnej.
Beskidzka Ścieżka Planetarna cz.1
Beskidzka Ścieżka Planetarna – Słońce
0,6 km – doszliśmy do początku Beskidzkiej Ścieżki Planetarnej, która tak jak już wspominałam na wstępie oznaczona jest pomnikiem symbolizującym Słońce, które jest gwiazdą centralną w Układzie Słonecznym. Jak widać na zamieszczonym poniżej zdjęciu napisy nie przetrwały próby czasu oraz trudnych warunków atmosferycznych.
BESKIDZKA ŚCIEŻKA PLANETARNA – SŁOŃCE
Dalej kontynuowaliśmy wędrówkę tą samą szeroką drogą (Kubalonka-Osiedle, czerwony szlak spacerowy). Po około 150 metrach dotarliśmy do kolejnego pomnika, symbolizującego Merkurego – planetę położoną najbliżej Słońca. Warto dodać, że jest to również najmniejsza planeta w całym Układzie Słonecznym.
Jako ciekawostkę dodam, że wzdłuż naszego czerwonego szlaku spacerowego przebiega również niebieski szlak spacerowy im. Jerzego Kukuczki (polski himalaista).
Beskidzka Ścieżka Planetarna – Merkury
BESKIDZKA ŚCIEŻKA PLANETARNA – MERKURY
Po kolejnych 100 m wędrówki tą drogą na murze znajdującym się po prawej stronie szlaku dostrzegliśmy kolejny planetarny pomnik.
BESKIDZKA ŚCIEŻKA PLANETARNA – MERKURY
Beskidzka Ścieżka Planetarna – Wenus
0,9 km – dotarliśmy do drugiej pod względem odległości od Słońca planety Układu Słonecznego, Wenus.
BESKIDZKA ŚCIEŻKA PLANETARNA – WENUS
Po zrobieniu zdjęcia ruszyliśmy w dalszą drogę wzdłuż kamiennego muru, minęliśmy znajdujące się po lewej stronie garaże, sklep spożywczy i po około 100 m od planety Wenus skręciliśmy w prawo koło bloku mieszkalnego Kubalonka-Osiedle. To właśnie między blokami znajduje się kolejna planeta, Ziemia.
Beskidzka Ścieżka Planetarna – Ziemia
1 km – Obelisk przedstawiający Ziemię, trzecią planetę od Słońca w Układzie Słonecznym.
BESKIDZKA ŚCIEŻKA PLANETARNA – ZIEMIA
Dalej szliśmy w prawo, minęliśmy blaszane garaże i weszliśmy na asfaltową drogę leśną. Po około 200 m od skrętu w prawo doszliśmy do kolejnego pomnika. Weszliśmy do innej części miejscowości Istebna, Wyszni Pole.
Beskidzka Ścieżka Planetarna – Mars
1,2 km – pomnik, symbolizujący planetę Mars. Jest to czwarta planeta w kolejności od Słońca w Układzie Słonecznym.
BESKIDZKA ŚCIEŻKA PLANETARNA – MARSBESKIDZKA ŚCIEŻKA PLANETARNA – MARS
Parę metrów za pomnikiem symbolizującym planetę Mars zauważyliśmy rozwidlenie. Wybraliśmy drogę idącą w lewo (muszę przyznać, że nie udało się nam znaleźć nigdzie oznaczenia czerwonego szlaku spacerowego, musieliśmy wspomóż się aplikacją Mapy,cz). Szliśmy w dół asfaltowej drogi, po około 300 m na trasie pojawiły się zabudowania.
BESKIDZKA ŚCIEŻKA PLANETARNA – MARS
1,6 km – czerwony szlak spacerowy nagle odbił ostro w lewo, wciąż prowadząc przez Wyszni Pole. Po skręcie rozpoczęliśmy strome zejście w dół, mijając liczne zabudowania, niektóre zadbane i zamieszkane, a inne opuszczone, z cichym echem minionych lat. Droga momentami wiła się, a jej zakręty dodawały uroku wędrówce, odsłaniając kolejne malownicze widoki na Beskidy.
1,9 km – droga na czerwonym szlaku spacerowym skręciła w lewo, a następnie w prawo. Cały czas szła stromo w dół. Weszliśmy do kolejnej części miejscowiści Istebnej, Olecki. Po drodze dostrzegliśmy wypoczywająca w lasku sarenkę. Była to jedyna spotkana przez nas żywa istota na Beskidzkiej Ścieżce Planetarnej.
Beskidzka Ścieżka Planetarna – Jowisz
2,8 km – gdy zeszliśmy na dół drogi i minęliśmy ostatnie zabudowania po lewej stronie, naszym oczom ukazał się pomnik Jowisza. Jest to piąta planeta od Słońca oraz największa planeta w Układzie Słonecznym.
Następnie szeroka droga zawinęła ostro w prawo. Dalej wędrowaliśmy w ciszy i spokoju, wygodną, asfaltową trasą, która łagodnie prowadziła nas wzdłuż leśnych terenów.
3,2 km – dotarliśmy do skrzyżowania, skręcamy ostro w lewo.
3,6 km – doszliśmy do rozwidlenia, na którym należy skręcić w lewo, jeśli chce się kontynuować spacer Beskidzką Ścieżką Planetarną.
My ze wzglądu na dość późną godzinę zrezygnowaliśmy w tym dniu z dalszej wędrówki ścieżką „PLANETARNĄ”, ale korzystając z okazji chcieliśmy podejść jeszcze do zbiornika retencyjnego „Tokarzonka” w Istebnej, który zobaczyliśmy na mapie śledząc dalszy przebieg Beskidzkiej Ścieżki Planetarnej.
Po około 300 m minęliśmy leśny parking, na którym zaparkowane były dwa samochody. Zaraz za parkingiem droga się rozwidlała. Niezależnie, którą ścieżkę wybierzecie, dojdziecie do zbiornika retencyjnego „Tokarzonka” (150-200m). My najpierw wybraliśmy drogę asfaltową idącą w lewo, następnie wróciliśmy na parking leśny i podeszliśmy na drugą stronę zbiornika retencyjnego „Tokarzonka”.
MIEJSCE POSTOJU ISTEBNA
Zbiornik retencyjny „Tokarzonka” w Istebnej
ZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJ
4,2 km – sztucznyzbiornik retencyjny „Tokarzonka” w Istebnej na potoku Oleckim, którego źródła znajdują się na wysokości od 650 do 800 m n.p.m. Zapora na zbiorniku w najwyższym punkcie mierzy 8,45 m, a powierzchnia zalewu wynosi od 0,62 ha do 0,74 ha. Obowiązuje tu bezwzględny zakaz kąpieli. Jego głównym zadaniem jest ochrona przed powodziami. Zbiornik otoczony jest lasem, stanowi ciekawy punkt na trasie wędrówek po Istebnej i Beskidzie Śląskim. To urokliwe miejsce, idealne na chwilę przerwy i podziwianie górskiej przyrody. Poniżej prezentuję zdjęcia zrobione zarówno z lewej, jak i z prawej strony zbiornika.
ZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJZBIORNIK RETENCYJNY TOKARZONKA W ISTEBNEJ
Do odkrycia na Beskidzkiej Ścieżce Planetarnej zostały nam jeszcze cztery planety: Saturn, Uran i Neptun i Pluton. Niebawem wrócimy do Istebnej, aby kontynuować spacer szlakiem „PLANETARNYM”. Naszą wycieczkę zaczniemy właśnie w okolicach zbiornika retencyjnego „Tokarzonka.
Planujesz górską wycieczkę, ale nie jesteś pewien, jak się do niej przygotować? Zapraszam do lektury krótkiego poradnika, który stworzyłam specjalnie na nadchodzący sezon letni. Mam nadzieję, że znajdziesz tu cenne wskazówki, które uczynią Twoją wędrówkę po górskich szlakach bezpieczniejszą i jeszcze bardziej przyjemną!
Po górach wędrujemy z dzieckiem od 2017 roku – przez ten czas zobaczyliśmy wiele, a każda wyprawa wciąż uczy nas czegoś nowego. Nasz syn miał niespełna trzy latka, gdy po raz pierwszy ruszył z nami na górską wyprawę. Zawsze był ciekawy Świata, a na górskim szlaku dostrzegał każdy, nawet najmniejszy szczegół. Niezliczone pytania, radosne harce w kałużach i błocie – każda wędrówka była dla niego prawdziwą przygodą. Zresztą tak jest po do dziś dzień.
Na szlakach można nas spotkać o każdej porze roku. Oczywiście, ekwipunek dostosowujemy do warunków, ale w tym poradniku skupię się na przygotowaniach do letnich wędrówek.
Odpowiednie przygotowanie to podstawa do bezpiecznej i udanej wędrówki! 🏔
Niezależnie od pory roku warto pamiętać o kilku kluczowych zasadach, które zwiększą bezpieczeństwo i komfort górskiej wędrówki:
Dokładnie zaplanuj trasę – dostosuj ją do warunków pogodowych, możliwości oraz kondycji wszystkich uczestników
Wędruj w towarzystwie – samotne wyprawy mogą być niebezpieczne, a w grupie zawsze jest raźniej i bezpieczniej
Poinformuj bliskich o swojej trasie – podaj im cel wyprawy oraz planowany czas powrotu
Śledź prognozy pogody i komunikaty turystyczne – warunki w górach mogą zmieniać się dynamicznie
Zainstaluj przydatne aplikacje – np. Mapy Turystyczne, Mapy.cz oraz aplikację RATUNEK
Zabierz niezbędne wyposażenie – latarkę, apteczkę, koc termiczny, kompas, który może okazać się nieoceniony przy złej widoczności, kijki turystyczne
Zagrożenia latem w górach – co spakować?
Zmęczenie i brak kondycji
Z roku na rok w sezonie letnim w górach pojawia się coraz więcej turystów. Ważne jest odpowiednie przygotowanie fizyczne, które zmniejsza ryzyko kontuzji, a nawet zasłabnięć. Na początek trzeba DOKŁADNIE ZAPLANOWAĆ TRASĘ,DOSTOSOWAĆ JĄ DO SWOICH MOŻLIWOŚCI. Dodatkowo wysokie temperatury mogą znacząco wpłynąć na naszą kondycję i tempo wędrówek w górach. Pod wpływem upałów organizm szybciej się męczy, co może utrudniać pokonywanie długich i wymagających tras. Latem na szlak warto wyruszać w godzinach porannych.
Na początek zachęcam do sprawdzenia swoich możliwości na szlakach łatwych i nie za długich. Kondycja z każdym kolejnym wyjściem będzie się poprawiać, a Ty będziesz mógł wybierać coraz to dłuższe i nieco bardziej wymagające trasy.
Burze i gwałtowne zmiany pogody
LATEM W GÓRACH BURZE MOGĄ POJAWIĆ SIĘ NAGLE. Towarzyszy im często silny wiatr, ulewny deszcz, pioruny. Takie zjawiska w górach, szczególnie na otwartej przestrzeni stanową poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia.
Jeśli burza zaskoczy Cię na szlaku, natychmiast zrezygnuj z dalszej wędrówki, zawróć, szukaj schronienia. Jeśli nie uda Ci się znaleźć bezpiecznego schronienia, a pioruny szaleją Ci nad głową, usiądź na plecaku, by zminimalizować ryzyko porażenia.
Wszelkie metalowe elementy (kije trekkingowe, plecaki, rowery) przyciągają pioruny, dlatego staraj się trzymać z dala od nich. Warto również wyłączyć smartfon, aparat fotograficzny, kamerkę sportową.
Dodatkowo przy deszczu i wietrze organizm szybciej się wychładza. W plecaku nie może zabraknąć porządnej PELERYNY, KURTKI PRZECIWDESZCZOWEJ, najlepiej jakby była także PRZECIWWIATROWA. Najważniejsze jest jednak przed wyjściem na szlak DOKŁADNE PRZEŚLEDZENIE PROGNOZY POGODY. Burze możecie śledzić w czasie rzeczywistym w aplikacji burzowo.info
Dodam również, że po intensywnych opadach deszczu ścieżki mogą stać się błotniste i śliskie. W takiej sytuacji warto zachować szczególną ostrożność. Niezwykle przydatne podczas wędrówek z dzieckiem w niepogodę okazują się stuptuty, które chronią buty i spodnie przed błotem.
W chłodniejsze letnie dni do plecaka można spakować TERMOS Z CIEPŁĄ HERBATĄ, ZUPĄ.
Odwodnienie i udar słoneczny
Wysoka temperatura połączona z intensywnym wysiłkiem może prowadzić do ODWODNIENIA ORAZ PRZEGRZANIA ORGANIZMU. Dlatego tak ważne jest spakowanie do plecaka dużej ilości WODY i jej regularne picie podczas wędrówki. Należy pamiętać, że nie na każdym szlaku są schroniska, czy też źródełka z czystą górską wodą. Wybierając w góry na pewno warto zaopatrzyć się również w ELEKTROITY. Nie można zapomnieć o NAKRYCIU GŁOWY i o unikaniu forsownego wysiłku w godzinach największego nasłonecznienia. My w upalne dni staramy się wybierać szalki krótsze, mniej nasłonecznione, prowadzące przez las.
Ekstremalne nasłonecznienie
Słońce w górach potrafi grzać naprawdę mocno, co zwiększa ryzyko poparzeń słonecznych. Warto zatem stosować KREM Z WYSOKIM FILTREM UV, nosić NAKRYCIE GŁOWY, OKULARY PRZECIWSŁONECZNE I LEKKĄ, PRZEWIEWNĄ ODZIEŻ. Dobrej jakości odzież z materiałów oddychających pomoże regulować temperaturę ciała podczas wędrówki.
Zgubienie szlaku
Letnie mgły, gęsta roślinność czy nieuwaga mogą sprawić, że łatwo zboczyć z trasy. Dlatego warto mieć ze sobą MAPĘ, APLIKACJĘ Z GPS ORAZ NAŁADOWANY TELEFON, na którym nie może zabraknąć APLIKACJI RATUNEK. Do plecaka warto również wrzucić KOMPAS.
Spotkanie z dzikimi zwierzętami
W górach można natknąć się na dzikie zwierzęta. Mogą to być np. wilki, żmije czy niedźwiedzie. Najważniejsze to zachować spokój, nie podchodzić do dzikich zwierząt i nie zostawiać resztek jedzenia, które mogłyby je zwabić. My mimo licznych wypraw nigdy nie spotkaliśmy na szlaku niedźwiedzia, czy też wilka. Najczęściej spotykamy sarenki, jelenie, zające, lisy, kozy i żmije. Te ostatnie uwielbiają wylegiwać się na kamieniach w słoneczne dni. Trzeba patrzeć pod nogi i nie zbaczać z wyznaczonej ścieżki. Dodatkowo warto zaopatrzyć się w OBUWIE TREKKINGOWE ZA KOSTKĘ.
W tym punkcie napiszę również o kleszczach, których z moich obserwacji jest z roku na rok coraz więcej na górskich szlakach. Warto użyć PREPARAT NA KLESZCZE I KOMARY, a po powrocie do domu dokładnie obejrzeć siebie oraz dziecko.
Dodatkowe akcesoria, które mogą umilić Ci pobyt w górach
Butla gazowa
To świetne rozwiązanie podczas dłuższych wędrówek, choć my zabieramy butlę nawet na krótsze szlaki. Nic nie zastąpi możliwości przygotowania ciepłego posiłku czy aromatycznej kawy w górach. To także doskonała alternatywa dla termosów, które nie zawsze utrzymują temperaturę przez cały dzień. Ja uwielbiam delektować się świeżo parzoną kawą na szlaku, a nasz syn nie wyobraża sobie odpoczynku bez gorącej zupy…
Zanim skorzystasz z butli gazowej w Rezerwatach Przyrody czy Parkach Narodowych, sprawdź obowiązujące w nich przepisy i regulamin.
Hamak
Wypoczynek na łonie natury w hamaku to doskonały sposób na relaks. Kołysanie na świeżym powietrzu, w otoczeniu drzew i śpiewu ptaków, pozwala wyciszyć umysł i w pełni cieszyć się chwilą. Można w nim poczytać książkę, zdrzemnąć się lub po prostu cieszyć się pięknem otaczającej przyrody.
Jedynym wyzwaniem okazuje się znalezienie drzew w odpowiedniej odległości do zawieszenia hamaka – paradoksalnie, w lesie wcale nie jest to takie proste 😅
Namiot
Choć większość osób wykorzystuje tego typu namioty podczas wypoczynku na plaży, nasz syn uwielbia spędzać czas w tym namiocie podczas pikników w górach. Niejednokrotnie udało się nam w nim schronić przed wiatrem na górskim szlaku.
Podczas sierpniowego urlopu w Mszanie Dolnej wybraliśmy się na urodzinową wycieczkę do Dobczyc w województwie małopolskim. W planach mieliśmy spacer po Zaporze w Dobczycachoraz wizytę w średniowiecznej warowni. Zamek w Dobczycach położony jest na malowniczym wzgórzu nad Jeziorem Dobczyckim i rzeką Rabą. Jego historia sięga prawdopodobnie XIII wieku, a w kolejnych stuleciach pełnił on funkcję ważnej warowni obronnej Małopolski. Zamek był rozbudowywany za panowania Kazimierza Wielkiego.
Data wycieczki: 14 sierpnia 2024
Czas trwania: około 2 godziny
W XVI wieku stał się rezydencją starostów dobczyckich, jednak po potopie szwedzkim zaczął stopniowo popadać w ruinę. Do dziś zachowały się fragmenty murów obronnych, baszty i pozostałości zamkowych pomieszczeń.
Obecnie na terenie zamku działa Muzeum Regionalne PTTK, które prezentuje eksponaty związane z historią regionu i zamku. Zwiedzający mogą zobaczyć m.in. dziedziniec, Salę Historyczną, Kaplicę Zamkową, kuchnię zamkową, Salę Hutniczą, Salę Pamięci Narodowej, Izbę Tortur i Loch więzienny, w salach są natomiast różne eksponaty jak dawne uzbrojenie, przedmioty codziennego użytku i narzędzia. Zamek w Dobczycach oferuje także wspaniałe widoki na Jezioro Dobczyckie i okoliczne wzgórza, co czyni go bardzo atrakcyjnym miejscem do odwiedzenia.
Tuż obok Zamku w Dobczycach znajduje się niezwykle interesujący Skansen Drewnianego Budownictwa Ludowego, który również zalicza się do Muzeum Regionalnego PTTK. Historia budynków, które możecie zobaczyć w skansenie sięga XIX wieku. W budynkach znajduje się m.in. Dom pogrzebowy, Karczma, Kurnik, Kuźnia. Zwiedzając te urokliwe chaty, będziecie mieli okazję lepiej poznać tradycję i historię Ziemi Dobczyckiej. Nasz dziesięcioletni syn był zachwycony wizytą w skansenie, a największe wrażenie wywarły na nim dawne sprzęty, których kiedyś używano na co dzień. W niektórych pomieszczeniach Skansenu w Dobczycach znajdują się ekrany, na których wyświetlane są filmiki przybliżająca np. wykonywane dawniej zawody. W pamięci utkwił mi szczególnie film o ręcznym wytwarzaniu skórzanego obuwia.
W najbliższym czasie planujemy ponowną wizytę w Dobczycach i na Wzgórzu Zamkowym, ponieważ spędziliśmy tu naprawdę wyjątkowe chwile. Zapraszam do obejrzenia zdjęć z naszego pobytu na Zamku w Dobczycach oraz w Skansenie Drewnianego Budownictwa Ludowego. Niestety, część fotografii z tej wyprawy straciłam z powodu awarii sprzętu. Te, które udało się odzyskać wykorzystałam właśnie w tym wpisie.
Zamek Dobczyce parking
Samochód zaparkowaliśmy na przestronnym, bezpłatnym parkingu przy ulicy Podgórskiej w Dobczycach.
Parametry GPS parkingu – Zamek w Dobczycach, szlak żółty: 49.8799569N, 20.0864872E
Z parkingu przy ulicy Podgórskiejszliśmy szlakiem żółtym w kierunku południowym. Początkowy odcinek trasy biegł wzdłuż parkingu, a po około 300 metrach skręcił w lewo, prowadząc nas w zacienione miejsce. Chwilę później dotarliśmy do schodów, które pokonaliśmy. Następnie ujrzeliśmy przed sobą zamek i zejście do zapory. Skręcając w lewo dotarlibyśmy na Zamek Królewski w Dobczycach, my jednak skręciliśmy w prawo i po chwili stanęliśmy na koronie zapory w Dobczycach. Relację z zapory znajdziecie tutaj: Jezioro Dobczyckie i Zapora w Dobczycach
Po wizycie nad zaporą udaliśmy się do zamku. Poniżej zamieszczam mapę opisanej powyżej trasy. Dodatkowo po zwiedzaniu Muzeum Zamku w Dobczycach i Skansenu Drewnianego Budownictwa Ludowego udaliśmy się spacerkiem w kierunku Baszty Widokowej. Po drodze podziwialiśmy widoki na Jezioro Dobczyckie. Przebieg tej trasy również został zaznaczony na poniższej mapie.
Zamek w Dobczycach godziny otwarcia
UWAGA! Muzeum Regionalne PTTK w Dobczycach jest czynne od kwietnia do października.
Godziny otwarcia muzeum dla zwiedzających są zależne od dnia tygodnia oraz miesiąca, w którym planujecie wycieczkę. Aktualne godziny otwarcia muzeum dla zwiedzających najlepiej sprawdzić na oficjalnej stronie internetowej Zamku w Dobczycach, bądź w wizytówce Google.
Zamek w Dobczycach cennik*
BRAMA ZAMKOWA, DOBCZYCE
Bilet normalny – 15 zł
Bilet ulgowy – 12 zł
Bilet rodzinny – 35 zł
*ceny biletów wstępu mogą w każdej chwili ulec zmianie
Zamek w Dobczycach pieczątka
Pieczątkę znajdziecie w kasie biletowej przy Zamku w Dobczycach. Dodatkowo można kupić tu drobną pamiątkę, my skusiliśmy się na piękne ceramiczne magnesy i widokówkę.
Latem w pobliżu Zamku w Dobczycach i skansenu działała mała budka, w której można było kupić coś orzeźwiającego. My zdecydowaliśmy się na mrożoną kawę, a nasz syn wybrał lemoniadę. Tuż obok ustawiono wygodne leżaki, które zachęcały do chwili relaksu w pięknym otoczeniu.
Widok z Zapory na Zamek w Dobczycach
Zamek w Dobczycach
WIDOK NA JEZIORO DOBCZYCKIE Z ZAMKU KRÓLEWSKIEGO W DOBCZYCACH
WIDOK NA ZAPORĘ W DOBCZYCACH Z ZAMKU KRÓLEWSKIEGO W DOBCZYCACHWIDOK NA ZAPORĘ W DOBCZYCACH Z ZAMKU KRÓLEWSKIEGO W DOBCZYCACH
Skansen Drewnianego Budownictwa Ludowego
SKANSEN DREWNIANEGO BUDOWNICTWA LUDOWEGO W DOBCZYCACH
Góra Zamkowa w Dobczycach
Oznaczenie Góry Zamkowej położonej 308 m n.p.m. znajdziecie powyżej Zamku w Dobczycach. Są tu ławeczki, na których można odpocząć, rozkoszując się przy tym ładnymi widokami.
Baszta widokowa w Dobczycach
Muszę przyznać, że Baszta Widokowa w Dobczycach to jeden z ciekawszych punktów widokowych w tym malowniczym miasteczku. Roztacza się z niej piękna panorama na Jezioro Dobczyckie, zaporę wodną oraz dolinę rzeki Raby. Przy dobrej widoczności można dostrzec również pasma Beskidów.
Na miejscu znajdziecie regulamin korzystania z Baszty Widokowej w Dobczycach. Wyczytanie w nim między innymi, że nie można wchodzić na basztę podczas burzy. Istotny jest również punkt mówiący o dzieciach poniżej dwunastu lat, które na wieżę powinny wchodzić pod opieką osób dorosłych. Oczywiście regulamin zabrania również wspinania się na mury.
Baszta widokowa w Dobczycach godziny otwarcia
Baszta widokowa w Dobczycach otwarta jest od 10:00 do 19:00.
Baszta widokowa w Dobczycach zdjęcia
BASZTA MURÓW OBRONNYCH DOBCZYCKIEGO STAREGO MIASTA
Nie mogłam sobie wymarzyć lepszych urodzin – to był wyjazd pełen radości, pięknych widoków i niezapomnianych chwil. Do dziś z sentymentem wspominam wizytę w Dobczycach.
Podróżując z Bielska-Białej do Stryszawy, na wieżę widokową Beskidzki Raj, jechaliśmy trasą przez Żywiec i Łękawicę (droga krajowa nr 946 biegnąca do Suchej Beskidzkiej). Po drodze postanowiliśmy zrobić sobie przystanek właśnie w Łękawicy, by przespacerować się na mniej znane wzniesienie Czoh w Beskidzie Małym, skąd roztacza się piękna panorama na beskidzkie szczyty. Choć przez Łękawicę przejeżdżaliśmy już niezliczoną ilość razy, dopiero teraz nadarzyła się okazja, by się tu zatrzymać i nacieszyć widokami. To był krótki, ale niezwykle przyjemny spacer, pełen zimowej magii. Śnieg skrzypiał nam pod stopami, a delikatny przymrozek szczypał nas w policzki i palce rąk. Zimowe słońce subtelnie muskało krajobraz, sprawiając, że okoliczne pola lśniły w jego blasku.
Trasa: Łękawica – Czoh – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 19 stycznia 2025
Dystans: około 1,5 km
Czas trwania: około 30 min (sam przemarsz w dwie strony)
Minimalne wzniesienie: 471 m
Maksymalne wzniesienie: 489 m
Wędrówkę na wzniesienie Czoh rozpoczęliśmy przy ulicy Zagrodowej w Łękawicy. Poniżej znajdziecie współrzędne GPS wejścia na ścieżkę prowadzącą w jego kierunku.
Gdy tylko wysiedliśmy z samochodu, ruszyliśmy spokojnym krokiem w górę ulicy Zagrodowej. Po około 200 metrach droga zakręciła w prawo. Minęliśmy ostatnie domy, a droga złagodniała. Szliśmy powolutku, delektując się zimową scenerią oraz malowniczymi widokami na Beskidy. Widok na ośnieżoną Babią Górę, najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego, robił naprawdę niesamowite wrażenie. Charakterystycznym punktem wzniesienia Czoh jest nadajnik i przekaźnik, który widać z drogi krajowej nr 946 biegnącej z Żywca.
Wzniesienie Czoh w Beskidzie Małym
0,7 km – to urokliwy punkt widokowy położony 485 m n.p.m., z którego rozpościera się malownicza panorama na Kotlinę Żywiecką, Jezioro Żywieckie oraz pasma Beskidu Śląskiego i Beskidu Małego. Doskonale widać stąd Górę Żar położoną w Beskidzie Małym oraz najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego, Skrzyczne.
Ciekawostką jest fakt, że nazwa wzniesienia Czoh pojawia się na mapach w dwóch wariantach – zarówno z „h”, jak i „ch”. Podobną sytuację można zauważyć w przypadku innego szczytu w Beskidzie Małym. Mowa o Hrobaczej Łące, której nazwa często bywa zapisywana także jako Chrobacza Łąka.
Tak jak już wspomniałam we wstępie, my po powrocie na parking ruszyliśmy w kierunku Stryszawy, aby odwiedzić wieżę widokową „Beskidzki Raj”. Szczegółowy opis tej atrakcji znajdziecie tutaj: Stryszawa wieża widokowa „Beskidzki Raj”
W ostatnią niedzielę stycznia postanowiliśmy wstać nieco wcześniej i udać się na wycieczkę w Beskidy. Parę dni temu podczas robienia wpisu o wieżach widokowych w Beskidzie Śląskim przyszła mi ogromna ochota na spacer na Stary Groń w Brennej. Dawno nie byliśmy na wieży widokowej położonej na grzbiecie Starego Gronia. Tym razem jednak zdecydowaliśmy się na szlak żółty z Brennej Leśnicy, którym jeszcze nie mieliśmy okazji iść w tym kierunku. W tym dniu mieliśmy nieco ograniczony czas, syn szedł popołudniu na imprezę urodzinową do koleżanki. Na szczęście dojazdz Bielska-Białej do Brennej poszedł nam dość sprawnie, bez korków i innych niespodzianek na drodze, a sam szlak żółty na Stary Groń nie należał do długich, ani do jakoś szczególnie wymagających. Udało się nam nawet spędzić na Starym Groniu nieco więcej czasu, niż zakładaliśmy.
Trasa: Brenna Leśnica (szlak żółty) – dojście do Bunkra Diabli Młyn (szlak niebieski spacerowy) – powrót na szlak żółty – skrzyżowanie szlaków (szlak zielony/szlak czarny) – Wieża widokowa na Starym Groniu – powrót szlakiem żółtym
Data wycieczki: 26 stycznia 2025
Dystans: około 6 km
Czas trwania: około 2,5 godz. (sam przemarsz w dwie strony)
Minimalne wzniesienie: 460 m
Maksymalne wzniesienie: 790 m
Miejsca parkingowego można szukać w okolicach szkoły w Brennej Leśnicy.
Brenna Leśnica parking przy szlaku żółtym
Samochód zaparkowaliśmy w okolicach przystanku oraz budynku szkoły w Brennej Leśnicy przy samym szlaku żółtym. Poniżej podaję parametry GPS tego miejsca.
Parametry GPS, Brenna, szlak żółty na Stary Groń: 49.6953, 18.9037
Zaraz po minięciu szkoły szlak żółty skręcił z główniej drogi w lewo. Według drogowskazu podejście na Stary Groń powinno zająć 1.15 h. My jednak nie sugerowaliśmy się czasem na drogowskazie, ponieważ mieliśmy w planach podejść jeszcze do pozostałości bunkra „Diabli Młyn” z czasów II Wojny Światowej (szlak spacerowy niebieski, SZLAKIEM II WOJNY ŚWIATOWEJ).
Szlak żółty wiódł nas wzdłuż ogrodzenia szkoły, po kilkudziesięciu metrach skręcił w prawo i po chwili weszliśmy na drogę leśną. Droga była tu szeroka, wygodna i szła w górę przez około 0,6 km. Miejscami na szlaku żółtym występowały oblodzenia. Na szczęście nie było potrzeby zakładania raczków.
SZLAKIEM II WOJNY ŚWIATOWEJ
0,7 km – szlak żółty z szerokiej i wygodnej drogi skręcił w lewo. Po skręcie nawierzchnia była nieco bardziej kamienista.
Dojście do pozostałości BUNKRA „DIABLI MŁYN”
doszliśmy do miejsca, w którym zboczyliśmy ze szlaku żółtego na Stary Groń i skręciliśmy w lewo na wąską leśną ścieżkę, która miała doprowadzić nas do pozostałości BUNKRA „DIABLI MŁYN” (szlak spacerowy oznaczony na niebiesko).
Ścieżka na szlaku spacerowym niebieskim prowadziła nas dość stromo w górę, po około 70 m skręciliśmy w lewo.
Po paru metrach szlak zaczął schodzić w dół. Doszliśmy do kolejnej tabliczki wskazującej nam dalszy kierunek wędrówki. Po około … m byliśmy na miejscu.
Bunkier Diabli Młyn w Brennej
1,3 km – naszym oczom ukazała się tablica z napisem „SZLAKIEM II WOJNY ŚWIATOWEJ, Śladem bunkrów i spadochroniarzy”. Poniżej znajdowały się pozostałości bunkra partyzanckiego w Diablim Młynie.
W wielkim skrócie: Bunkier w Diablim Młynie był wykorzystywany przez partyzantów Armii Krajowej w 1944 i 1945 r. Schron ten miał 6x5x2 m i posiadał dwa włazy (wejściowy i awaryjny). Wybudowali go bracia: Józef i Alojzy Jaworscy oraz Józef i Antoni Bojda. Co ciekawe nigdy nie został odkryty przez wroga. Trzeba przyznać, że schron ten jest bardzo dobrze ukryty. Więcej o tym obiekcie przeczytacie na miejscu.
SZLAKIEM II WOJNY ŚWIATOWEJPOZOSTAŁOŚCI BUNKRA PARTYZANCKIEGO W DIABLIM MŁYNIE W BRENNEJPOZOSTAŁOŚCI BUNKRA PARTYZANCKIEGO W DIABLIM MŁYNIE W BRENNEJ
Powrót na szlak żółty
Po chwili wróciliśmy na szlak żółty i szeroką drogę leśną. Wybraliśmy mały skrót ścieżką odchodzącą w lewo.
POWRÓT NA SZLAK ŻÓŁTY
Szlak żółty prowadził nas w górę, droga była kamienista i śliska (było mokro). Następnie nieco złagodniała.
1,8 km – doszliśmy do źródełka z zimną, górską wodą.
2 km – droga leśna na szlaku żółtym zawinęła w lewo. Szlak żółty wiódł nas w górę, teren przy ścieżce był ogrodzony. Na drzewie wisiały karteczki z zakazem fotografowania. Postanowiłam uszanować wolę właściciela tego terenu.
Szliśmy drogą w górę wzdłuż słupków odgradzających, po około 100 m szlak żółty skręcił w prawo, później w lewo. Podeszliśmy kawałek w górę i ścieżka ponownie zawinęła w prawo wprowadzając nas z polany do lasu.
2,5 km – idąca w górę ścieżka leśna doprowadziła nas do słupa z drogowskazami. Przeszliśmy na szlak zielony/szlak czarny (droga idąca w prawo) i szliśmy zaśnieżoną ścieżką w stronę wieży widokowej na Starym Groniu. Tutaj na moment zrobiło się nieco tłoczniej. Zaczął też wiać dość mocny i nieprzyjemny wiatr.
Stary Groń wieża widokowa
BACÓWKA I WIEŻA WIDOKOWA NA STARYM GRONIU
3,1 km – zaśnieżona droga doprowadziła nas pod samą wieżę widokową na Starym Groniu.
Wieża widokowa na Starym Groniu położona jest 791 m n.p.m.na terenie Brennej. Wejście na wieżę widokową na Starym Groniu jest bezpłatne. Ma ona około 12 m wysokości, na jej górny taras prowadzą dość strome drewniane schody. Przy wieży są tablice ścieżki edukacyjnej, stoliki z ławkami oraz drewniana chata – Bacówka na Starym Groniu, która jest dostępna dla turystów (niestety w okresie zimowym jest zamknięta). Można się w niej schronić, zrobić dłuższą przerwę na odpoczynek. Przy Bacówce na Starym Groniu jest ogrodzenie, w sezonie letnim są tu wypasane owce.
Z wieży widokowej na Starym Groniu podziwiać można Dolinę Hołcyny i Brennicy, Halę Jaworową, Kotarz, Skrzyczne (najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego), Równicę, pasmo Stożka oraz Czantorii.
BACÓWKA I WIEŻA WIDOKOWA NA STARYM GRONIUBACÓWKA I WIEŻA WIDOKOWA NA STARYM GRONIUPARK KRAJOBRAZOWY BESKIDU ŚLĄSKIEGOWIEŻA WIDOKOWA NA STARYM GRONIUBACÓWKA NA STARYM GRONIU, WIDOK Z WIEŻY WIDOKOWEJBACÓWKA NA STARYM GRONIU, WIDOK Z WIEŻY WIDOKOWEJ
Ten wpis został poświęcony wieżom widokowym w Beskidzie Wyspowym. Na dzień dzisiejszy udało się nam dotrzeć na cztery wieże widokowe położone w tym paśmie górskim. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będę mogła uzupełnić wpis o kolejne punkty. Tak jak już wspominałam podczas prezentowania wież widokowych w Beskidzie Śląskim, wieże widokowe w Beskidzie Wyspowym buduje się zazwyczaj na szczytach porośniętych lasem, które normalnie nie oferują żadnych panoram. Większość wież widokowych w Beskidzie Wyspowym sięga ponad korony drzew, zazwyczaj mają one ponad 20 m wysokości. A co za tym idzie? Zapierające dech w piersiach wschody i zachody słońca, doskonały widok na Tatry i niezapomniane wrażenia. Co ciekawe na wszystkie wieże, które zdążyliśmy odwiedzić w Beskidzie Wyspowym wstęp jest bezpłatny.
Większość osób marzy o odwiedzeniu najwyższego szczytu w Beskidzie Wyspowym, Mogielicy położonej 1170 m n.p.m. i znajdującej się na nim wieży widokowej. Jest to jedno z popularniejszych miejsc w tej części Beskidów. Wieża widokowa na Mogielicy ma około 22 m wysokości i oferuje widoki na szczyty należące do Beskidu Wyspowego, Beskidu Sądeckiego, Gorce i Tatry. Na nas jednak największe wrażenie zrobiły widoki o zachodzie słońca rozciągające z wieży widokowej na Polczakówka w Rabce-Zdroju oraz z wieży widokowej na Skiełku. Być może jest to kwestia doskonałych warunków na jakie trafiliśmy.
Trzecia część wpisu Beskidy wieże widokowe i platformy widokowe będzie poświęcona Beskidowi Małemu. Choć w tym paśmie górskim znajdziecie sporo wspaniałych punktów widokowych, to samych wież i tarasów widokowych jest niewiele.
Warta uwagi jest bezpłatna wieża widokowa na Ścieszków Groniu w Łysinie położona na terenie prywatnym – Domki Pod Biegunem, oferująca cudowny widok na Beskid Śląski, Beskid Żywiecki, a także Beskid Wyspowy. Z wieży mieliśmy okazję podziwiać również malowniczy zachód słońca.
Odwiedzaną przez nas najczęściej platformą widokową w Beskidzie Małym jest Ambonka Pani Jolci w Kozach, która oferuje według mnie najlepsze widoki na nasze rodzinne miasto Bielsko-Białą. W oddali doskonale widać budynek, w którym mieszkamy, a także Stadion Miejski w Bielsku-Białej. Jest to również doskonały punkt widokowy na Beskid Śląski i szczyty należące do pasma Klimczoka i Szyndzieli. Nasz syn uwielbia to miejsce… Jak tylko zobaczył zdjęcie z Ambonki Pani Jolci w tym wpisie, zapytał: „Pójdziemy tam dzisiaj na zachód słońca”?
W zestawieniu nie mogło zabraknąć również tarasu widokowego na Hrobaczej Łące w Kozach.Hrobaczą Łąkę również odwiedzamy dość często. Czy to pieszo, czy też na rowerze. We wpisie zaproponowałam Wam kilka szlaków, którymi możecie się wybrać na Hrobaczą Łąkę. W zestawieniu postanowiłam zamieścić również maleńki, drewniany i zadaszony taras widokowy na Trzonce w Porąbce.
PAŃSKA GÓRA WIEŻA WIDOKOWAPAŃSKA GÓRA WIEŻA WIDOKOWAPAŃSKA GÓRA WIEŻA WIDOKOWAPAŃSKA GÓRA WIEŻA WIDOKOWAPAŃSKA GÓRA WIEŻA WIDOKOWAPAŃSKA GÓRA WIEŻA WIDOKOWA
Ścieszków Groń wieża widokowa
Położenie: Łysina, Domki Pod Biegunem
Parametry GPS: 49.8379111N, 19.5016272E
Wysokość wieży widokowej: około 4m
Wejście: BEZPŁATNE
Uwaga! Z informacji przekazanej przez jednego z Czytelników wynika, że wieża widokowa nie jest już dostępna. Weźcie to pod uwagę, planując wizytę w tej okolicy.
Na koniec zaprezentuję Wam punkt widokowy w Beskidzie Małym. Co prawda bez wieży widokowej, czy też platformy widokowej. Myślę jednak, że mimo wszystko nie mogło zabraknąć tego miejsca w tym wpisie. Widok z góry Kamieniołomu w Kozach robi wrażenie…
Ten punkt widokowy położony jest około 600 m n.p.m. Podziwiać można z niego Gminę Kozy, Kotlinę Oświęcimską, Jezioro Goczałkowickie, Wyżynę Śląską, Kraków, Bielsko-Biała, a także Pogórze Cieszyńskie.
KAMIENIOŁOM KOZY PUNKT WIDOKOWYKAMIENIOŁOM KOZY PUNKT WIDOKOWYKAMIENIOŁOM KOZY PUNKT WIDOKOWYKAMIENIOŁOM KOZY PUNKT WIDOKOWYKAMIENIOŁOM KOZY PUNKT WIDOKOWY
Czas na przedstawienie na blogu drugiej części wpisu o wieżach widokowych i platformach widokowych w Beskidach, na które udało nam się dotrzeć. Tym razem będzie to katalog wież widokowych w Beskidzie Żywieckim położonym na granicy Polski i Słowacji.
Najwyższą wieżę widokową w tym paśmie górskim znajdziecie w Stryszawie na terenie kompleksu hotelowego „Beskidzki Raj”, ma ona 25 m wysokości, wstęp na nią jest płatny. Druga w kolejności jest około 20 m wieża widokowa na Mosornym Groniu. Na nią, jak i na pozostałe wieże widokowe zebrane w tym wpisie wejdziecie za darmo.
Co wyróżnia wieże widokowe w Beskidzie Żywieckim? Nietrudno zauważyć, że większość z nich stoi na otwartych, niezalesionych terenach. Widoki rozciągające się z wież widokowych Beskidu Żywieckiego pozostają na długo w pamięci. Z większości tych platform można podziwiać przepiękne wschody, zachody słońca. My bardzo chętnie wracamy na wieżę widokową na Rachowcu, cisza i spokój tego miejsce przyciąga nas jak magnes. Dodatkowym atutem tego miejsca jest zadaszenie, pod którym do dyspozycji turystów są stoliki z ławeczkami.
Przy wieżach widokowych w Beskidzie Żywieckim częściej niż np. w Beskidzie Śląskim można spotkać tablice ścieżek edukacyjnych, miejsca przygotowane do odpoczynku (stoliki, ławki). Dość często na górnych trasach widokowych są tablice z opisem panoram, a nawet luneta do podziwiania krajobrazów (wieża widokowa na Mosornym Groniu).
A czy Wy macie swoje ulubione wieże widokowe w Beskidzie Żywieckim?