W ten weekend odwiedziliśmy czeską miejscowość Gródek (Hrádek) położoną w powiecie Frydek-Mistek na Śląsku Cieszyńskim, zaledwie 15 km od przejścia granicznego w Lesznej Górnej i 25 km od granicy w Cieszynie. To właśnie w Gródku można zobaczyć zabytkowy wiatrak turbinowy z 1929 roku. Z tablicy informacyjnej dowiadujemy się, że jego twórcą był Jiří Drong(1897-1985), który wraz ze swoim kuzynem Josefem Drongiem zbudował kilka takich wiatraków. Służyły one niegdyś do przetwarzania zboża. Wiatrak w Hrádku jest jedynym, który przetrwał do naszych czasów. Został odrestaurowany i od 2014 roku stanowi jedną z atrakcji niewielkiego, ale bardzo urokliwego parku miejskiego.
Park został pięknie zagospodarowany i oferuje wiele atrakcji, zwłaszcza dla najmłodszych. Przy samym wiatraku można zagrać w szachy. Na terenie parku znajduje się również plac zabaw, tyrolka, siłownia plenerowa oraz betonowy stół do tenisa stołowego. Na nas największe wrażenie zrobiło malownicze oczko wodne z drewnianym mostkiem, w którym pływają ryby. Można je nakarmić – na miejscu ustawiono automat, w którym za 10 koron czeskich można kupić karmę. Oczywiście nie brakuje tu także ławek i drewnianej altany, gdzie można odpocząć i miło spędzić czas. W sezonie działa również budka z lodami i kawą mrożoną, obok której ustawiono wygodne leżaki. Obok znajduje się market „Hruška”.
Przed wizytą w parku miejskim w Gródkuwybraliśmy się na spacer ścieżką przyrodniczą Girov, prowadzącą przez las łęgowy w Hrádku. To również miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić.
Zabytkowy wiatrak w Gródku (Hrádku) i park miejski – parking
Bezpłatny parking znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie parku miejskiego w Gródku.
Zabytkowy wiatrak w Gródku (Hrádku) i park miejski – zdjęcia
Szukasz inspiracji na kolejne wycieczki po Czechach? Koniecznie zajrzyj tutaj: Czechy – atrakcje, gdzie znajdziesz opisy ciekawych miejsc wartych odwiedzenia.
W ostatnim czasie zrobiło się głośno o „Szlaku Baśni, Marzeń i Gwiazd” w Pszczynie. Nie bez powodu – 13 czerwca 2026 roku odsłonięto ostatnią, szóstą już rzeźbę tworzącą ten niezwykły szlak. Do znanych wcześniej postaci, takich jak Kot w Butach, Czerwony Kapturek, Smok Wawelski, Koziołek Matołek i Pinokio, dołączył Chrząszcz z gitarą.
Patronem przedsięwzięcia jest Urząd Miejski w Pszczynie, natomiast za koncepcję i projekt szlaku odpowiada znany artysta Michał Batkiewicz. Przy każdej rzeźbie umieszczono tabliczkę z opisem danej postaci, dzięki czemu spacer staje się nie tylko atrakcją turystyczną, ale również ciekawą lekcją dla najmłodszych. Bohaterowie baśni i legend, które wielu z nas pamięta z dzieciństwa, zostali odtworzeni z ogromną dbałością o szczegóły. To świetny sposób, aby przybliżyć dzieciom historie, które niegdyś czytali nam rodzice i dziadkowie.
Na tablicach informacyjnych można również przeczytać, że projekt został zrealizowany z okazji 20. rocznicy przystąpienia Polski do Unii Europejskiej dzięki środkom Samorządu Województwa Śląskiego.
Jakie są nasze wrażenia po odwiedzeniu „Szlaku Baśni, Marzeń i Gwiazd”? Przede wszystkim ogromne! Rzeźby zrobiły na nas naprawdę duże wrażenie. Są piękne, kolorowe i zdecydowanie wyróżniają się na tle podobnych atrakcji. Wykonano je z aluminium, a dodatkowo umieszczono na efektownych, drewnianych pniach. Dzięki temu nie stoją bezpośrednio na ziemi ani na murkach, lecz prezentują się wyjątkowo okazale. To także świetne rozwiązanie dla fotografów, ponieważ rzeźby można fotografować na tle nieba, uzyskując bardzo ciekawe kadry. Ja dodatkowo wykorzystałam obiektyw o większym przybliżeniu, co pozwoliło jeszcze lepiej wyeksponować detale.
Jeśli chodzi o lokalizację, zaskoczyło nas to, że wszystkie rzeźby znajdują się bardzo blisko siebie, praktycznie w jednym miejscu. Jadąc do Pszczyny, wyobrażaliśmy sobie spacer po różnych zakątkach miasta w poszukiwaniu kolejnych bohaterów baśni. Ostatecznie okazało się, że całą trasę można przejść w krótkim czasie. Mimo tego byliśmy zachwyceni wykonaniem rzeźb i pomysłem na ich prezentację. Nie tylko my zatrzymywaliśmy się przy nich na dłużej – podczas naszej wizyty na „Szlaku Baśni, Marzeń i Gwiazd” w Pszczynie wiele osób robiło zdjęcia i z zainteresowaniem oglądało poszczególne postacie. Co ciekawe, były to głównie osoby dorosłe. Widocznie nie tylko my mamy sentyment do kultowych baśni i legend, które pamiętamy z dzieciństwa.
„Szlak Baśni, Marzeń i Gwiazd” w Pszczynie – gdzie zaparkować i gdzie znajdują się rzeźby?
Wszystkie sześć rzeźb bohaterów baśni i legend znajduje się w niewielkiej odległości od siebie. Jedynie odnalezienie Pinokia sprawiło nam nieco trudności, ponieważ jako jedyny został ustawiony przy innej ulicy niż pozostałe postacie.
Chrząszcz z gitarą, Kot w Butach, Czerwony Kapturek, Smok Wawelski oraz Koziołek Matołek czekają na odwiedzających w pobliżu płatnego parkingu przy ulicy Bolesława Chrobrego w Pszczynie (współrzędne GPS parkingu: 49.97665, 18.94463).
Pinokio natomiast znajduje się około 200 metrów dalej, na placu Targowym w Pszczynie (współrzędne GPS rzeźby: 49.97808, 18.94597). Warto więc pamiętać, że aby zobaczyć komplet postaci tworzących „Szlak Baśni, Marzeń i Gwiazd”, trzeba podejść jeszcze kawałek dalej.
Nowa rzeźba Chrząszcza w Pszczynie – „Szlak Baśni, Marzeń i Gwiazd”
Rzeźba Czerwonego Kapturka z wilkiem w Pszczynie – „Szlak Baśni, Marzeń i Gwiazd”
Rzeźba Smoka Wawelskiego w Pszczynie – „Szlak Baśni, Marzeń i Gwiazd”
Rzeźba Koziołka Matołka w Pszczynie – „Szlak Baśni, Marzeń i Gwiazd”
Rzeźba Kota w Butach w Pszczynie – „Szlak Baśni, Marzeń i Gwiazd”
Rzeźba Pinokia w Pszczynie – „Szlak Baśni, Marzeń i Gwiazd”
Warto również wiedzieć, że na płocie przy rzeźbie Koziołka Matołka znajduje się reklama Ogrodów Kapias, które są jedną z najciekawszych atrakcji regionu i zdecydowanie warto je odwiedzić podczas pobytu w okolicy. Więcej informacji znajdziesz tutaj:Ogrody Kapias – zwiedzanie i najważniejsze informacje.
Wieża widokowa Rozhledna Maruška położona jest na wzgórzu o tej samej nazwie, na wysokości około 664 m n.p.m., na terenie gminy Rajnochovice. Tuż obok znajduje się stacja meteorologiczna Maruška. Ta dwukondygnacyjna, drewniana konstrukcja ma 16 metrów wysokości, natomiast zadaszony taras widokowy usytuowany jest na wysokości 12 metrów. Już podczas spaceru do wieży można podziwiać piękne krajobrazy i rozległe widoki na okolicę, a panorama rozciągająca się z tarasu widokowego robi naprawdę duże wrażenie. Przy dobrej pogodzie dostrzec można Góry Hostyńskie, Góry Wizowickie, Jaworniki oraz Beskid Morawsko-Śląski. To propozycja krótkiej, łatwej i niewymagającej wycieczki w Czechach, która przypadnie do gustu zarówno rodzinom z dziećmi, jak i osobom szukającym ciekawego punktu widokowego bez konieczności długiej wędrówki. Zapraszam do dalszej części artykułu, gdzie znajdziecie więcej informacji o trasie i samej wieży.
Wieża widokowa Maruška (Rozhledna Maruška) trasa
Dystans: około4km*
Czas trwania: około 1 h*
Minimalne wzniesienie: 581 m
Maksymalne wzniesienie: 664 m
*w obie strony
Do wieży widokowej Maruška dotarliśmy po wcześniejszej wizycie na wieży Vartovna. Był to jeden z przystanków na naszej trasie do Týna nad Bečvou w kraju ołomunieckim, gdzie mieliśmy zaplanowany nocleg. Po drodze mijaliśmy kilka grup turystów, pojedynczych rowerzystów oraz sporadycznie przejeżdżające samochody. Jak na ciepłą i słoneczną sobotę ruch był jednak niewielki, a na wieży zdarzały się chwile, gdy byliśmy zupełnie sami. Do wieży widokowej Maruška nie można dojechać samochodem ani motocyklem (ze względu na zakaz), jednak dojście jest krótkie, wygodne i nie wymaga dużego wysiłku. Trasa prowadzi przez teren Parku Przyrodniczego Gór Hostyńskich (Přírodní park Hostýnské vrchy) i wiedzie asfaltową drogą. Dzięki temu jest odpowiednia również dla rodzin z dziećmi, w tym osób prowadzących wózki dziecięce. To idealne miejsce na krótki i przyjemny spacer zakończony podziwianiem malowniczych widoków.
Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym parkingu przy ośrodku narciarskim Ski Resort Troják w gminie Rajnochovice (współrzędne GPS: 49.35378, 17.81372). To właśnie stąd rozpoczyna się zielony szlak prowadzący asfaltową drogą, która łagodnie wznosi się pod górę. Do pokonania jest około 2 kilometry.
Rozdroże Nad Trojákiem (Nad Trojákem – rozc.)
Po przejściu około 1 km docieramy do węzła szlaków Nad Trojákem (rozc.), położonego na wysokości 590 m n.p.m. Skrót „rozc.” oznacza po czesku rozdroże lub skrzyżowanie szlaków. Znajduje się tu drewniana wiata z miejscem do odpoczynku, tablica ścieżki edukacyjnej oraz tablica z mapą. Na miejscu dostępna jest także stacja naprawcza rowerów. Od tego punktu do wieży widokowej pozostaje jeszcze około 900 metrów. Ten odcinek jest nieco bardziej stromy, ale wędrówkę umilają przyjemne widoki na okoliczne wzgórza i lasy.
Wieża widokowa Maruška (Rozhledna Maruška) – podstawowe informacje
Parking: bezpłatny
Wstęp na wieżę: bezpłatny
Godziny otwarcia: dostępna przez całą dobę
Konstrukcja: drewniana
Warto zabrać: lornetkę oraz aparat fotograficzny
Wysokość wieży: około 16 m
Położenie: 664 m n.p.m.
Współrzędne GPS: 49.365899, 17.828347
Pod wieżą znajduje się stół z ławkami, nad którym konstrukcja pełni funkcję zadaszenia. Wchodząc na taras widokowy, warto jednak zachować ostrożność – schody są dość strome, a stopnie wąskie. Szczególnie uważać należy podczas schodzenia z wieży.
Fioletowe maki i nocleg w drewnianym wozie – Týna nad Bečvou
Po powrocie do samochodu ruszyliśmy w kierunku Týna nad Bečvou. Na niespełna 10-kilometrowym odcinku dzielącym nas od miejsca noclegu natknęliśmy się na przepiękne pole maków. Co ciekawe, po raz pierwszy w życiu mieliśmy okazję zobaczyć maki o fioletowych kwiatach. Oczywiście nie mogliśmy przejechać obok nich obojętnie i zatrzymaliśmy się na krótką sesję zdjęciową. Następnie dotarliśmy na działkę z naszym klimatycznym drewnianym wozem położonym pośród malowniczych pól. Byliśmy tam zupełnie sami, z dala od tłumów i miejskiego zgiełku. Po rozpaleniu ogniska mogliśmy podziwiać niezwykle barwne niebo o zachodzie słońca, które okazało się pięknym zwieńczeniem pełnego wrażeń dnia.
Następnego dnia wybraliśmy się do Niskiego Jesionika. Relacje z odwiedzonych miejsc znajdziecie poniżej:
Czy wiecie, gdzie ma swój początek rzeka Odra, która przepływa przez kilka dużych polskich miast? Źródło Odryznajduje sięw Czechach, na wojskowym terenie Libavá. Położone jest na południowo-wschodnim zboczu Fidlova kopca w Niskim Jesioniku. Samo źródło znajduje się na terenie wojskowym, na wysokości 634 m n.p.m. Odra wypływa stąd i płynie przez Bramę Morawską, a następnie przez Śląsk. Uchodzi do Zalewu Szczecińskiego, a dalej poprzez cieśniny do Morza Bałtyckiego. Do źródła prowadzi czerwony szlak turystyczny – najpierw asfaltowa droga, a następnie dobrze przygotowana ścieżka z drewnianą kładką. Wiedzie tu także szlak rowerowy. Po drodze rozmieszczono tablice edukacyjne. Przy samym źródle znajduje się zadaszona wiata, studnia oraz miejsce do odpoczynku. To propozycja krótkiej, niewymagającej, a zarazem edukacyjnej wycieczki, idealnej dla rodzin z dziećmi (także tych podróżujących jeszcze w wózku). Cały szlak jest doskonale oznaczony, a najważniejsze jest to, aby poruszać się wyłącznie po wyznaczonych ścieżkach.
Nam Źródło Odry udało się odwiedzić podczas dwudniowej wycieczki do Czech. Trafiliśmy tu w niedzielę, kiedy szlak do Źródeł Odry jest otwarty. Więcej na ten temat przeczytacie w dalszej części artykułu.
Źródło rzeki Odry (Pramen Odry) – parking
Najbliższy parking znajduje się przy czerwonym szlaku prowadzącym do Źródła Odry, na wysokości 645 m n.p.m., przy terenie gminy wojskowym Libavá, w miejscowości Kozlov. Na tabliczkach widnieją ostrzeżenia, że wchodzisz na teren wojskowy oraz że należy poruszać się wyłącznie po wyznaczonym czerwonym szlaku. Można z niego korzystać wyłącznie w czasie, gdy szlak jest otwarty. Parking jest duży, a postój jest bezpłatny. Współrzędne parkingu znajdziesz poniżej. Oczywiście na teren Źródeł Odry nie można wjeżdżać samochodem.
Współrzędne GPS parkingu – Źródło Odry (Pramen Odry): 49.607749, 17.537788
Źródło rzeki Odry (Pramen Odry) – dostępność (dni i godziny otwarcia)
Jak już wiecie, trasa do Źródła Odry prowadzi przez tereny wojskowe (poligon), dlatego odwiedzenie tego miejsca jest możliwe wyłącznie w piątki od godziny 15:00 do 22:00, a także w weekendy i święta w godzinach 6:00-22:00.
Źródło rzeki Odry (Pramen Odry) – trasa
Dystans: 3,2km*
Czas trwania: około 1h*
Różnica wzniesień: około 10m
*w obie strony
Z parkingu wchodzimy na szeroką drogę i zgodnie z oznaczeniami na drogowskazie ruszamy prosto w kierunku Źródła Odry. Do celu pozostaje około 1,6 km.
Początkowy odcinek trasy prowadzi wygodną, szeroką drogą asfaltową. Nie poruszają się nią samochody, dzięki czemu wędrówka jest bezpieczna i komfortowa. Warto jednak pamiętać, że droga jest mocno odsłonięta. W upalny dzień, taki jak podczas naszej wycieczki, słońce mocno daje się we znaki, a nagrzany asfalt dodatkowo potęguje odczuwalną temperaturę.
Po około 600 metrach czerwony szlak skręca w lewo. Przed nami był kolejny wygodny odcinek asfaltowej drogi. Wędrówka należała do bardzo przyjemnych – soczysta zieleń drzew pięknie kontrastowała z błękitnym niebem i białymi, puszystymi chmurami. Wzdłuż trasy co jakiś czas można zauważyć tabliczki informujące o zakazie wstępu na teren lasu. Dzięki nim trudno zapomnieć, że należy poruszać się wyłącznie wyznaczonym czerwonym szlakiem. Pamiętamy, że jesteśmy w terenie wojskowym.
Po przejściu kolejnych 250 metrów dotarliśmy do szlabanu, przy którym skręciliśmy w prawo.
Zostało nam jeszcze 0,5 km prostej drogi. Na końcu minęliśmy znajdujący się po lewej stronie czerwonego szlaku Pomnik Leśników (Pomník lesníkům), a następnie ruszyliśmy dalej estetyczną, drewnianą kładką. Wzdłuż ścieżki ustawiono tablice edukacyjne, dzięki którym można dowiedzieć się więcej o przyrodzie i okolicy. Teren wokół kładki, podobnie jak cała trasa czerwonego szlaku, jest bardzo zadbany i czysty, co sprawia, że wędrówka jest jeszcze przyjemniejsza.
Drewniana kładka prowadząca do Źródła Odry ma około 250 metrów długości.
Pomník lesníkům
Źródło rzeki Odry (Pramen Odry)
Po przejściu około 150 metrów drewniana kładka doprowadziła nas do drewnianej wiaty z ławkami oraz studnią, która symbolicznie wyznacza miejsce Źródła Odry. W środku znajdują się mapa oraz tablice informacyjne przybliżające historię i charakter tego miejsca. Tuż obok znajduje się druga wiata, pełniąca funkcję miejsca odpoczynku. Nie brakuje tu ławek, na których można usiąść i na chwilę odetchnąć. Panuje tu niezwykle spokojna atmosfera. Mimo że odwiedziliśmy to miejsce w niedzielę, spotkaliśmy zaledwie kilka osób. Dopiero w drodze powrotnej na parking mijaliśmy więcej turystów.
To bardzo ciekawe miejsce, a nasz syn był zachwycony wycieczką do Źródeł Odry.
Współrzędne GPS Źródła Odry (Pramen Odry): 49.6133383N, 17.5198203E
Następnie kontynuowaliśmy wędrówkę drewnianą kładką, która na wysokości wiaty wypoczynkowej wprowadziła nas w głąb lasu. Był to wyjątkowo zielony odcinek czerwonego szlaku. Po przejściu około 100 metrów od Źródła Odry dotarliśmy do Górnego Źródła Odry.
Górne Źródło rzeki Ody (Horni Pramen Odry) – zdjęcia
Na końcu drewnianej kładki, pośród lasu, czekały na nas studnia, drewniana ławeczka oraz kolejna tablica edukacyjna. To właśnie tutaj znajdują się Górne Źródła Odry.
Jest to ostatnie miejsce, do którego można dotrzeć tą ścieżką. Dalej obowiązuje zakaz ruchu pieszego, dlatego należy zawrócić tą samą trasą.
To nie był jednak koniec naszej wycieczki po Niskim Jesioniku. Zanim ruszyliśmy w drogę powrotną do Bielska-Białej, postanowiliśmy odwiedzić jeszcze wieżę widokową Potštát, oddaloną od parkingu przy Źródle Odry o około 10 km. Ciekawostką było to, że na miejscu ponownie spotkaliśmy parę czeskich turystów, których wcześniej minęliśmy przy Źródłach Odry. Jak się okazało, nie tylko my wpadliśmy na pomysł połączenia tych dwóch atrakcji w ramach jednej wycieczki.
Po wizycie przy Źródle rzeki Odry w Niskim Jesioniku w Czechach podjechaliśmy do wieży widokowej Potštát (Rozhledna Potštát), położonej na wzniesieniu o wysokości 583 m n.p.m. w miejscowości Kovářov, w Niskim Jesioniku. Wieża nie należy do wysokich, ponieważ mierzy około 7 metrów, jednak rozpościerają się z niej bardzo ładne, sielskie widoki na okolicę. Szczególne wrażenie robią malownicze pola, po których przy podmuchach wiatru faluje zboże, budka obserwacyjna, wysokie turbiny wiatrowe górujące nad okolicznymi polami, a także panorama okolicznych gór. Z wieży można podziwiać między innymi pasma Niskiego Jesionika, Gór Odrzańskich, Gór Hostyńskich oraz Beskidów Morawsko-Śląskich. Wybierając się na Rozhlednę Potštát, warto zabrać ze sobą lornetkę, aby lepiej przyjrzeć się okolicznym szczytom. Ja korzystałam z obiektywu o większym zoomie, który również świetnie się sprawdził. Konstrukcja wieży jest metalowo-drewniana i nie posiada zadaszenia. Składa się z dwóch platform widokowych. Jeśli lubicie spokojne miejsca z pięknymi widokami, warto tu zajrzeć podczas pobytu w okolicy.
To miejsce jest wyjątkowe również dlatego, że nie spotyka się tu tłumów turystów. My mieliśmy nawet zabawną sytuację – przyjechaliśmy tutaj prosto ze Źródła rzeki Odry i na miejscu ponownie spotkaliśmy parę turystów, którą wcześniej mijaliśmy na szlaku prowadzącym do źródeł. Jak się okazało, mieliśmy bardzo podobny plan wycieczki na ten dzień.
Obok wieży znajduje się zadaszona wiata, tablica informacyjna z mapą oraz kosz na śmieci. To idealne miejsce, aby na chwilę usiąść i rozkoszować się ciszą, spokojem oraz pięknymi widokami.
Współrzędne GPS wieży widokowejPotštát (Rozhledna Potštát): 49.64938, 17.63847
W pobliżu wieży widokowej znajduje się miejsce, gdzie można wygodnie zaparkować samochód.
Wieża widokowa Potštát (Rozhledna Potštát) – podstawowe informacje
Parking: bezpłatny, dostępny przy wieży
Wstęp na wieżę: bezpłatny
Godziny otwarcia: dostępna przez całą dobę
Konstrukcja: stalowo-drewniana
Warto zabrać: lornetkę oraz aparat fotograficzny z dobrym zoomem
Po przyjemnej wizycie na wieży widokowej Potštát ruszyliśmy w stronę naszego rodzinnego miasta – Bielska-Białej. Do pokonania mieliśmy około 130 km. To był wspaniały, dwudniowy pobyt w Czechach, podczas którego odkryliśmy kolejne mało znane miejsca. Mam nadzieję, że niebawem wrócimy w te strony ponownie.
Województwo małopolskie kryje wiele perełek, a jedną z nich jest dawny kamieniołom wapieni jurajskich w Trzebini, położonej na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, pomiędzy dwoma dużymi miastami – Krakowem i Katowicami. W otoczeniu wysokich ścian wyrobiska znajduje się przepiękny Zalew Balaton, którego woda zachwyca niezwykłym, zielono-turkusowym kolorem. Patrząc na taflę jeziora, można poczuć się niemal jak na egzotycznych wakacjach. Zalew Balaton zajmuje powierzchnię około 3 hektarów. To idealne miejsce na relaksujący spacer, a szczególne wrażenie robi widok na jezioro z góry. Malownicze krajobrazy sprawiają, że można tu wykonać naprawdę piękne fotografie.
W sezonie letnim polski Balaton cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców Trzebini oraz okolicznych miejscowości. Już wyjaśniam dlaczego. Na miejscu działa strzeżone kąpielisko z podwieszanymi basenami, piaszczystą plażą, istnieje możliwość wypożyczenia sprzętu wodnego, a także skorzystania z wyjątkowej atrakcji dla miłośników mocnych wrażeń – tyrolki. Nie jest to jednak zwykła tyrolka, jakich wiele można spotkać w innych miejscach. Trasa nad Zalewem Balatonrozpoczyna się na szczycie kamieniołomu, przy specjalnej wieży startowej, a zjazd odbywa się nad taflą jeziora. Mieliśmy okazję obserwować jednego ze śmiałków korzystających z tej atrakcji – to musi być naprawdę niesamowite przeżycie!
Na terenie kompleksu Balaton nie brakuje również atrakcji dla dzieci. Znajdują się tu dmuchańce, park linowy, automaty z gadżetami, stół do gry w air hockeya, plac zabaw oraz siłownia plenerowa. Również entuzjaści wspinaczki znajdą tutaj coś dla siebie. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą skorzystać z boisk do siatkówki plażowej, a osoby szukające chwili wytchnienia – z licznych stref relaksu wyposażonych w ławki i leżaki. Na miejscu dostępna jest także oferta gastronomiczna oraz przygotowane paleniska do organizacji ognisk. W sezonie letnim wstęp na teren Ośrodka Rekreacyjnego Balaton jest płatny.
Wszystkie najważniejsze i praktyczne informacje znajdziecie w dalszej części artykułu.
Zalew Balaton w Trzebini – parking
Samochód można zaparkować przy wejściu na teren Ośrodka Rekreacyjnego przy ulicy Świętego Stanisława w Trzebini. Dostępny jest tu obszerny, płatny parking. Cennik jest zależny od terminu waszej wizyty nad Zalewem Balaton. Wszystkie szczegóły zanjdziecie w cenniku w dalszej części artykułu.
Współrzędne GPS parkingu: 50.16292, 19.46017
Zalew Balaton w Trzebini – cennik 2026
Cennik poza sezonem kąpielowym
1.05.-19.06.2026 r., 1.09.-30.09.2026 r.
dzieci i młodzież do 18 lat – 1 zł
dorośli – 2 zł
bilet rodzinny – 5 zł
opłata za parking – 5 zł
Dla mieszkańców Trzebini posiadających Kartę Trzebińską obowiązuje następujący cennik:
dzieci i dorośli – 1 zł
bilet rodzinny – 5 zł
opłata za parking – 1 zł
Cennik w sezonie kąpielowym
20.06.-31.08.2026 r.
dzieci w wieku do 7 lat – 1 zł
dzieci i młodzież od 8 do 18 lat – pn.-cz. 2 zł, pt.-nd. 5 zł
dorośli – pn.-cz. 5 zł, pt.-nd. 10 zł
opłata parkingowa – 25 zł
karnet na 10 wejść – 60 zł
wstęp na dodatkowe atrakcje – 2 zł
Dodatkowo osoby niepełnosprawne oraz opiekunowie osób niepełnosprawnych za wstęp na teren Ośrodka Rekreacyjnego Balaton płacą symboliczną opłatę w wysokości 1 zł.
Dla mieszkańców Trzebini posiadających Kartę Trzebińską obowiązuje następujący cennik:
dzieci i młodzież od 8 do 18 lat – 1 zł
dorośli – 1 zł
bilet rodzinny – 5 zł
opłata za parking – 5 zł
Na terenie obiektu znajdują się dwie kasy biletowe – jedna zlokalizowana jest przy parkingu, a druga po drugiej stronie kąpieliska.
Zalew Balaton w Trzebini – trasa (mapa)
Z parkingu, po minięciu kasy biletowej, wchodzi się bezpośrednio na teren Ośrodka Rekreacyjnego Balaton – serca Trzebini. Na początku znajduje się ścianka wspinaczkowa, toalety oraz atrakcje, o których wspominałam wcześniej (baseny, plaża, boiska do siatkówki, plac zabaw, siłownia plenerowa, punkty gastronomiczne itp.).
Przy drugiej kasie biletowej znajdują się schodki prowadzące w stronę lasu. Po wejściu na górę należy skręcić w lewo – tam zaczyna się wąska ścieżka biegnąca po koronie kamieniołomu Balaton. Po drodze znajduje się kilka świetnych punktów widokowych. Po przejściu około 300 metrów od skrętu w lewo dociera się do wieży kolejki tyrolskiej.
Zalew Balaton – zdjęcia
WIEŻA KOLEJKI TYROLSKIEJ – ZALEW BALATON W TRZEBINI
Na wyjazd nad węgierski Balaton musimy jeszcze trochę poczekać, ale miło było odwiedzić miejsce o tej samej nazwie w Polsce. Tym bardziej że jest ono wyjątkowo piękne. Turkusowy kolor wody na długo pozostaje w pamięci i sprawia, że chce się tu wracać. My z pewnością jeszcze odwiedzimy te strony.
Będąc w okolicy, warto podjechać także nad Jezioro Chechelskie (Zalew Chechło). My nasz spacer rozpoczęliśmy w Chrzanowie. Więcej informacji na temat Jeziora Chechelskiego i okolic znajdziesz pod tym linkiem: Jezioro Chechelskie (Zalew Chechło) – wieża widokowa, Chrzanów.
Po wizycie w Kamieniołomie Dolomitu Bobrowniki w Tarnowskich Górach ruszyliśmy w stronę Bytomia. Naszym celem była Sucha Góra – wzniesienie Garbu Tarnogórskiego położone na terenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Suchogórski Labirynt Skalny”. Jest to obszar dawnej działalności górniczej, który dziś stanowi ciekawe miejsce spacerowe i przyrodnicze. Charakterystycznym punktem Suchej Góryjest wieża triangulacyjna znajdująca się w najwyższym punkcie Bytomia.
Trasa prowadząca na szczyt wiedzie przez mieszany las i jest niemal w całości zacieniona, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako cel krótkiej wycieczki nawet w upalne dni. Na szlaku znajdują się ciekawe metalowe schody zabezpieczone barierkami, które mogą przywoływać skojarzenia z Wąwozem Homole w Małych Pieninach. Po drodze przygotowano również miejsce odpoczynku z ławkami. Trasa jest bardzo dobrze i gęsto oznakowana, nie należy jednak do szczególnie widokowych. To propozycja przede wszystkim dla osób lubiących spokojne spacery po lesie i kontakt z naturą. Warto założyć wygodne obuwie, ponieważ teren jest miejscami nierówny i dość zróżnicowany. Na samą Suchą Górę prowadzi krótkie, ale stosunkowo strome podejście.
Zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Suchogórski Labirynt Skalny” został utworzony w 2008 roku i zajmuje powierzchnię około 20 hektarów.
Parking przy Suchogórskim Labiryncie Skalnym w Bytomiu
Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy przy ulicy Kawki w Bytomiu. Do dyspozycji turystów jest tutaj duży jak na potrzeby (około 10 samochodów osobowych spokojnie się zmieści), bezpłatny parking, obok którego znajduje się tablica informacyjna z mapą Suchogórskiego Labiryntu Skalnego. W dniu naszej wizyty (dzień powszedni) nie stał tu ani jeden samochód.
Współrzędne GPS parkingu przy wejściu do Suchogórskiego Labiryntu Skalnego w Bytomiu: 50.40997, 18.87026
Suchogórski Labirynt Skalny i Sucha Góra w Bytomiu – trasa
Z parkingu przechodzimy przez estetyczne wejście z drewnianą tablicą z napisem „Suchogórski Labirynt Skalny” wprost do lasu. Na wstępie warto zaznaczyć, że na tym terenie obowiązuje zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi. Można natomiast poruszać się pieszo lub wybrać się na wycieczkę rowerową.Zabronione jest również palenie ognisk oraz zaśmiecanie terenu.
Przez obszar przebiega także ścieżka edukacyjna „W labiryncie Suchogórskim”. Prowadzi tędy również czerwony szlak turystyczny. Cała trasa jest dobrze oznakowana białymi tabliczkami, widocznymi na zdjęciach poniżej. Na mapie powyżej pokazałam Wam trasę, którą przeszliśmy. Najpierw udaliśmy się na wzniesienie Sucha Góra. Szliśmy leśną ścieżką, gdzie towarzyszył nam śpiew ptaków, a w lesie panowała przyjemna cisza.
0,2 km – leśna ścieżka doprowadziła nas do miejsca skrętu w prawo na ścieżkę edukacyjną, jednak zdecydowaliśmy się iść dalej prosto w kierunku Suchej Góry. Na drzewie widoczne było oznaczenie czerwonego szlaku. Po około 300 metrach skręciliśmy w prawo i droga zaczęła stromo piąć się w górę. Podejście nie było długie – miało około 100 metrów.
Sucha Góra w Bytomiu
0,7 km – dotarliśmy na Suchą Górę. Na drzewie znajduje się oznaczenie szczytu Sucha Góra z podaną niemiecką nazwą „Trockenberg” oraz wysokością 352 m n.p.m.Ze szczytu nie rozpościerają się żadne widoki, jest on ze wszystkich stron zalesiony.
Przez Suchą Górę, a dokładniej przez jej najwyższy punkt, przebiega granica między dwoma miastami – Tarnowskimi Górami i Bytomiem. W XIX wieku miejsce to pełniło funkcję punktu odniesienia (punktu zerowego) dla geodezyjnej osnowy triangulacyjnej „Trockenberg”, która miała istotne znaczenie dla rozwoju górnictwa na Śląsku. Warto zwrócić uwagę na znajdujący się przy ziemi, pośrodku wieży, niski granitowy blok sygnałowy (widoczny na drugim zdjęciu pod tekstem), ponieważ to on stanowi rzeczywisty punkt triangulacyjny tego miejsca. Jak już wiecie, dawniej szczyt oraz jego okolice były terenami górniczymi. Podobnie jak w odwiedzonym przez nas kilkanaście minut wcześniej Kamieniołomie Bobrowniki w Tarnowskich Górach wydobywano tutaj m.in. dolomit.
Od wieży triangulacyjnej na Suchej Górze kierowaliśmy się dalej wąską, wygodną ścieżką, która po chwili zaczęła stromo schodzić w dół. Wyszliśmy przy miejscu wypoczynkowym, gdzie można usiąść na ławeczce i zanurzyć się w dźwiękach lasu. Niestety urok tego miejsca jest nieco zaburzony przez śmieci pozostawione w trawie przez nieodpowiedzialnych turystów.
Od miejsca wypoczynkowego kierowaliśmy się w prawo. Leśna ścieżka doprowadziła nas do wspomnianych we wstępie metalowych schodów, dzięki którym strome zejście w dół jest wygodniejsze do pokonania. Schody są zabezpieczone barierkami. W mroźne dni mogą być śliskie.
Następnie doszliśmy do szerokiej, asfaltowej drogi, przy której znajdowała się tablica ścieżki edukacyjnej „W labiryncie Suchogórskim” opisująca punkt geodezyjny Sucha Góra. Skręciliśmy w prawo, zeszliśmy do końca drogi i ponownie weszliśmy w las. Następnie zgodnie z czerwonymi znakami kierowaliśmy się leśną ścieżką w stronę ulicy Kawki, gdzie mieliśmy zaparkowany samochód.
Po tym przyjemnym spacerze ruszyliśmy w kierunku kolejnej ciekawej atrakcji na Górnym Śląsku. Odwiedziliśmy wieżę widokową, z której można podziwiać samoloty startujące z lotniska w Pyrzowicach. Więcej o tej atrakcji znajdziesz pod tym linkiem: Pyrzowice Ożarowice wieża widokowa.
Podczas naszej wycieczki po województwie małopolskim trafiliśmy na prawdziwą, mniej znaną perełkę przyrodniczą Jury Krakowsko-Częstochowskiej – Triasową Skałę Wapienną im. prof. Stanisława Siedleckiego w Bolęcinie koło Trzebini. Ten niezwykły ostaniec zbudowany jest z dolomitu diploporowego. Skała nosi imię prof. Stanisława Siedleckiego – polskiego geologa, taternika i badacza obszarów polarnych (patrz Wikipedia). Ostaniec ten znany jest również pod nazwą Kamień Skałka. Co ciekawe, podobne skały występują również we włoskich Dolomitach, co czyni to miejsce jeszcze bardziej interesującym z geologicznego punktu widzenia. Triasowa Skała Wapienna posiada status Pomnika Przyrody Nieożywionej, co oznacza, że jest objęta ochroną prawną. Zabrania się jej niszczenia, uszkadzania oraz przekształcania. Szczegółowe informacje i regulamin znajdują się na tablicach informacyjnych ustawionych na miejscu.
Jest to niezwykła formacja skalna położona w malowniczej, dość dzikiej okolicy, pośród pól i wzniesień otaczających wieś Bolęcin. Skała wznosi się na kilkanaście metrów ponad otaczający teren i stanowi doskonały punkt orientacyjny w krajobrazie. Z jednej z tablic informacyjnych dowiedziałam się, że około 215 milionów lat temu obszar ten znajdował się pod wodami płytkiego, ciepłego morza. Dziś z okolic skały rozciągają się rozległe widoki m.in. na okolice Chrzanowa, Trzebini, Krzeszowic oraz Dulowej. Moją uwagę zwrócił również pięknie kwitnący przy skale żmijowiec zwyczajny, którego intensywnie fioletowe kwiaty doskonale komponowały się z wapiennym podłożem. Dodatkowo duże wrażenie zrobiło na mnie niewielkie okno skalne w kształcie serca. Miejsce to urzekło nas przede wszystkim spokojem. Odwiedziliśmy je w słoneczną i ciepłą niedzielę, a mimo to nie spotkaliśmy tu ani jednej osoby.
Triasowa Skałka w Bolęcinie – mapa i współrzędne GPS
Data wycieczki: 31 maja 2026 r.
Dystans: 2km*
Czas trwania: około 40 min.*
Minimalne wzniesienie: 300 m
Maksymalne wzniesienie: 350m
*w obie strony
Współrzędne GPS Triasowej Skały Wapiennej w Bolęcinie: 50.1129939 N, 19.4689264 E
Triasowa Skałka w Bolęcinie – trasa
Do skały prowadzi niebieski szlak pieszy oraz czerwony szlak rowerowy. Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy przy cmentarzu w Bolęcinie.Niebieski szlak jest krótki, łatwy i nie wymaga dużego wysiłku, dzięki czemu sprawdzi się praktycznie dla każdego.
Z okolic cmentarza w Bolęcinie kierowaliśmy się pod górę szeroką asfaltową drogą prowadzącą między zabudowaniami. Po przejściu około 150 metrów skręciliśmy w prawo w ulicę Komornicką, a następnie szliśmy prosto przez kolejne 100 metrów. Następnie skręciliśmy w lewo, minęliśmy ostatnie zabudowania i weszliśmy na leśną ścieżkę, przy której znajduje się znak zakazu wjazdu z wyłączeniem rowerów.
Maszerowaliśmy wygodną drogą, łagodnie pnącą się pod górę. Po chwili dotarliśmy do słupa z drogowskazami. Z jednego z nich dowiedzieliśmy się, że do Skałki Triasowej pozostało nam jeszcze około 400 metrów niebieskim szlakiem. W tym miejscu warto zatrzymać się na chwilę przy tablicy informacyjnej, na której znajdują się ciekawe informacje o Skałce Triasowej, a także mapka i zdjęcia.
Po chwili wyszliśmy na ścieżkę prowadzącą pomiędzy polami. Szliśmy pod górę, a przed nami coraz wyraźniej rysował się cel naszej wycieczki. Następnie skręciliśmy w lewo i po kilku minutach dotarliśmy do Skałki Triasowej.
Triasowa Skałka w Bolęcinie – zdjęcia
Po krótkiej wycieczce do Triasowej Skałki w Bolęcinie wybraliśmy się jeszcze nad Stawy Kaskadowe w Pogorzycach. Było to już czwarte, ostatnie miejsce odwiedzone przez nas tego dnia w województwie małopolskim. Relację z tego urokliwego miejsca opublikuję już wkrótce na blogu.
Podczas naszej wizyty na Górnym Śląsku odwiedziliśmy trzy niezwykłe miejsca. Jednym z nich był ciekawy punkt widokowy w Pyrzowicach-Ożarowicach, z którego można podziwiać samoloty startujące z lotniska w Pyrzowicach. To wręcz doskonałe miejsce do obserwacji ruchu lotniczego, a także fotografowania samolotów wznoszących się w powietrze. Podczas naszej wizyty na platformie widokowej samoloty startowały co kilka minut, więc nie mogliśmy narzekać na brak wrażeń. Z daleka obserwowaliśmy, jak maszyny zawracają na płycie lotniska, rozpędzają się do startu, a następnie przelatują w niewielkiej odległości od wieży widokowej. Na uwagę zasługuje również urokliwa okolica, którą dobrze widać z platformy. Poza doznaniami wizualnymi są tu także mocne wrażenia dźwiękowe, jak zapewne wiecie, silniki samolotów przelatujących nad głową potrafią zrobić sporo hałasu.
Wieża widokowa w Pyrzowicach-Ożarowicach jest stalowa, zadaszona i ma około 8 metrów wysokości. Na górnej platformie znajduje się naprawdę sporo miejsca. Żałowałam jedynie, że nie zabrałam ze sobą statywu, choć na szczęście miałam obiektyw z lepszym zoomem. Mimo że w dniu naszej wycieczki nie było szczególnie wietrznie, na górze platformy odczuwalny był solidny przeciąg. Zadaszenie chroniło nas przed mocnym słońcem, ale nie przed podmuchami wiatru.
To miejsce idealne dla miłośników lotnictwa, osób szukających niecodziennych atrakcji, a także dla dzieci, dla których obserwowanie samolotów z tak bliska może okazać się prawdziwą frajdą.
Dotarcie do wieży widokowej sprawiło nam nieco trudności 😅 Trasa prowadząca do niej nie jest oznaczona, dlatego chwilę zajęło nam odnalezienie właściwej drogi. Na szczęście po dwóch podejściach dotarliśmy do celu.
Wieża znajduje się na terenie obiektu sportowego LKS Piast Ożarowice przy ul. Sportowej 1 w Ożarowicach. Samochód zostawiliśmy na terenie kompleksu – dostępny jest tu duży i bezpłatny parking. Sam obiekt sportowy robi bardzo dobre wrażenie. Znajdują się tu m.in. plac zabaw, skatepark (tymczasowo nieczynny), siłownia plenerowa oraz zadaszone wiaty z miejscami do siedzenia.
Wieża widokowa położona jest na końcu kompleksu, za ostatnim boiskiem piłkarskim. My wybraliśmy spacer z głównego parkingu (brama główna), który zajął nam około 5 minut. Jak się później okazało, dostępny jest również drugi parking, położony około 100 metrów od wieży. Aby do niego dojechać, należy skręcić w bramę znajdującą się po lewej stronie drogi.
Współrzędne GPS parkingu przy wieży widokowej w Pyrzowicach-Ożarowicach: 50.47162, 19.04005
Jest to jedna z trzech wież widokowych z widokiem na lotnisko w Pyrzowicach. W porównaniu z pozostałymi znajduje się najdalej od pasa startowego, ale mimo to zdecydowanie warto ją odwiedzić.
Co ciekawe, podczas naszej wizyty byliśmy na wieży całkiem sami – wcześniej pojawiła się tam jedynie para nastolatków. To spokojne miejsce (przynajmniej w tygodniu – trudno powiedzieć, jak wygląda sytuacja w weekendy). Poza głośnym dźwiękiem silników samolotów wokół panuje przyjemna i błoga cisza.
Pyrzowice Ożarowice wieża widokowa – podstawowe informacje
Parking: bezpłatny, dostępny na miejscu
Wejście na wieżę: bezpłatne
Godziny otwarcia: 8:00-21:00
Przed wizytą: warto sprawdzić godziny przylotów i odlotów samolotów
Konstrukcja wieży: stalowa, w całości ażurowa (ważna informacja dla osób z lękiem wysokości)
Warto zabrać: lornetkę, kurtkę przeciwwiatrową, aparat fotograficzny z dobrym zoomem oraz statyw
W Dzień Mamy odwiedziliśmy Górny Śląsk. Jednym z miejsc, do których trafiliśmy, był nieczynny od 1998 roku Kamieniołom Dolomitu Bobrowniki – Wielki Kanion Tarnogórski, położony na pograniczu dwóch miast: Tarnowskich Gór i Bytomia. Miejsce to funkcjonowało przez ponad 100 lat i choć jeszcze w latach dziewięćdziesiątych intensywnie działał tu człowiek, dziś przyroda żyje własnym rytmem. Wysokie, sięgające około 30 metrów pomarańczowe ściany kamieniołomu robią piorunujące wrażenie, a dodatkowego uroku dodają im drzewa porastające strome zbocza. Ten upalny dzień spędziliśmy z dala od tłumów – wśród śpiewu ptaków i rechotu żab. W tygodniu można tu poczuć prawdziwy spokój natury. To wyjątkowe miejsce zachwyca zarówno walorami przyrodniczymi, jak i niezwykłymi widokami. Przez teren kamieniołomu prowadzą ścieżki, nie wyznaczono tu jednak oficjalnego szlaku turystycznego. Kamieniołom Dolomitu Bobrowniki położony jest na wysokości 268 m n.p.m.
Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy na górze kamieniołomu, by następnie zejść na dół i dotrzeć do dwóch stawów (większego i mniejszego) ukrytych u podnóża wysokich ścian. To miejsce dosłownie tętni życiem – można spotkać tu ptaki wodne, żaby i ryby, a teren wokół porasta bujna roślinność. Dodatkowym urokiem są niewielkie źródełko i mały wodospad. Wokół rozciąga się las mieszany z przewagą sosen i brzóz, a miejscami można podziwiać piękne połacie skrzypu polnego. Choć miejsce to powstało dzięki działalności człowieka i znajduje się blisko miasta, można tu poczuć się jak w zupełnie innym świecie. Jedynym elementem, który nieco zaburza ten wyjątkowy krajobraz, są pozostawione w niektórych miejscach śmieci i stare opony.
Kamieniołom Bobrowniki – gdzie zaparkować?
Samochód zostawiliśmy niedaleko ulicy Kopalnianej (część miasta Bobrowniki Śląskie) w Tarnowskich Górach, na niewielkiej zatoczce oznaczonej na mapie jako parking.
Współrzędne GPS tego miejsca: 50.41631, 18.86123
Spacerując po Kamieniołomie Bobrowniki, warto zachować ostrożność – nie brakuje stromych zejść i podejść, a podłoże miejscami bywa śliskie oraz niestabilne. Łatwo się poślizgnąć. Trzeba także zwracać uwagę na rowerzystów. Trasę naszej wycieczki nanieśliśmy na poniższą mapę. Nie ryzykowałabym również spacerowania zbyt blisko wysokich ścian kamieniołomu.
Kamieniołom Bobrowniki – źródełko i mały wodospadKamieniołom Bobrowniki – skrzyp polny
Kamieniołom Bobrowniki – drugi, mniejszy staw
Po wizycie w dawnej kopalni dolomitu w Tarnowskich Górach wybraliśmy się w poszukiwaniu kolejnych atrakcji na Górnym Śląsku. Jedną z nich była wieża widokowa w Pyrzowicach-Ożarowicach. Opis atrakcji dostępny jest pod tym linkiem: Pyrzowice Ożarowice wieża widokowa.
Serdecznie zapraszam Was do poznania innych miejsc, które odwiedziliśmy na Górnym Śląsku: Atrakcje na Górnym Śląsku.