21 PUNKTÓW WIDOKOWYCH NA WĘGRZECH – NAD BALATONEM I NIE TYLKO
Tegoroczny urlop letni spędziliśmy na Węgrzech, a dokładniej w okolicach największego jeziora tego kraju i jednocześnie największego jeziora w Europie Środkowej, Balatonu. Naszą bazą wypadową była miejscowość położona bliżej północnego brzegu tego pięknego akwenu. Przez dziesięć dni udało nam się zwiedzić naprawdę sporo miejsc nad Balatonem. Jak się okazuje, Węgry to prawdziwe zagłębie punktów i wież widokowych! My zakochaliśmy się w Balatonie, a ja szczególnie w Półwyspie Tihany, który absolutnie skradł moje serce. To lawendowe miasteczko zachwyca zapachami, smakami i kolorem – na każdym kroku można spróbować lawendowych specjałów i kupić piękne, pachnące pamiątki.
Serdecznie zachęcam Was do zapoznania się z moją listą 21 punktów i wież widokowych, które udało nam się odkryć podczas naszych podróży po Węgrzech. Mam nadzieję, że zdrowie będzie nam dopisywać i w przyszłym roku ponownie odwiedzimy ten piękny kraj. Jestem pewna, że wtedy nasza lista wzbogaci się o kolejne miejsca z zachwycającymi widokami.
LAWENDOWE POLA Z WIDOKIEM NA JEZIORO BALATON – KŐRÖSHEGYI LEVENDULÁSLAWENDOWE POLA Z WIDOKIEM NA JEZIORO BALATON – KŐRÖSHEGYI LEVENDULÁSLAWENDOWE POLA Z WIDOKIEM NA JEZIORO BALATON – KŐRÖSHEGYI LEVENDULÁSLAWENDOWE POLA Z WIDOKIEM NA JEZIORO BALATON – KŐRÖSHEGYI LEVENDULÁSLAWENDOWE POLA Z WIDOKIEM NA JEZIORO BALATON – KŐRÖSHEGYI LEVENDULÁS
János Xantus Gömbkilató w Balatonboglár – okrągła wieża widokowa
JÁNOS XANTUS GÖMBKILÁTÓ W BALATONBOGLÁRJÁNOS XANTUS GÖMBKILÁTÓ W BALATONBOGLÁRJÁNOS XANTUS GÖMBKILÁTÓ W BALATONBOGLÁRJÁNOS XANTUS GÖMBKILÁTÓ W BALATONBOGLÁRJÁNOS XANTUS GÖMBKILÁTÓ W BALATONBOGLÁR
Wieża widokowa w Révfülöp (Fülöp-hegyi Millenniumi kilátó)
TIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓW
Tihany skalny punkt widokowy na górze Kis-erdő-tető
TIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐ
TIHANY PUNKT WIDOKOWY NA JEZIORO BELSŐ-TÓTIHANY PUNKT WIDOKOWY NA JEZIORO BELSŐ-TÓTIHANY PUNKT WIDOKOWY NA JEZIORO BELSŐ-TÓTIHANY WIEŻA OBSERWACYJNA PRZY LAWENDOWYM CENTRUM
BAGOLYSZIKLA W ÁBRAHÁMHEGY – SKALNY PUNKT WIDOKOWYBAGOLYSZIKLA W ÁBRAHÁMHEGY – SKALNY PUNKT WIDOKOWYBAGOLYSZIKLA W ÁBRAHÁMHEGY – SKALNY PUNKT WIDOKOWYBAGOLYSZIKLA W ÁBRAHÁMHEGY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY
Wulkaniczny Półwysep Tihany, położony na północnym brzegu Balatonu, to miejsce absolutnie wyjątkowe. Kojarzy mi się przede wszystkim z moim ukochanym zapachem lawendy, smakiem lodów lawendowych i oczywiście z moim ulubionym fioletowym kolorem. Dla mnie to jedno z najpiękniejszych miejsc nad Balatonem, jakie udało nam się odwiedzić – a było ich naprawdę sporo. Mogłabym godzinami spacerować po uroczych uliczkach Tihany i podziwiać krajobrazy z licznych punktów widokowych. Kolor jeziora Balaton w słoneczny, letni dzień przybiera tu intensywny odcień turkusu – aż trudno uwierzyć, że to nie egzotyczna wyspa, a środek Węgier. Cały Półwysep Tihany znajduje się na terenie Parku Narodowego Balaton-felvidéki (Parku Narodowego Wzgórz Balatońskich). Choć miejsce cieszy się dużą popularnością wśród turystów (szczególnie centrum Tihany)to na szlakach i w mniej uczęszczanych zakątkach jest znacznie spokojniej. Od razu podpowiem, że naprawdę warto odkryć coś więcej niż tylko centrum miasteczka. Po więcej szczegółów zapraszam do dalszej części artykułu, poświęconego mojemu ukochanemu Półwyspowi Tihany.
W drodze na Półwysep Tihany z uzdrowiskowego miasta Hévíz, w którym mieszkaliśmy podczas naszej wizyty na Węgrzech, zawsze zachwycały mnie rozległe, piękne pola słoneczników. Okazuje się, że na Węgrzech królują nie tylko pola lawendy i winnice, ale również pola słoneczników. Jestem oczarowana tym regionem…
Tihany parking
Większość parkingów w Tihany jest płatna (parkometry przyjmują wyłącznie drobne węgierskie forinty – nie ma możliwości płatności kartą ani w euro).Poniżej zamieszczam współrzędne parkingu, z którego skorzystaliśmy podczas naszej wizyty – znajduje się on w samym centrum Tihany.
Współrzędne GPS płatnego parkingu w samym centrum Tihany: 46.91584, 17.88326
Dodam również lokalizację drugiego płatnego parkingu, z którego korzystaliśmy przy kolejnej wizycie na półwyspie – pierwszy okazał się wtedy zajęty. Stąd trzeba jednak przejść kawałek, aby dotrzeć do głównych uliczek.
Współrzędne GPS płatnego w centrum parkingu w Tihany: 46.91240, 17.88565
Na duży, bezpłatny parking w Tihany trafiliśmy w pobliżu szlaku prowadzącego na wieżę widokową Őrtorony. Od tego miejsca do centrum trzeba przejść ok. 2,3 km, ale podaję też jego współrzędne – może komuś się przydadzą.
Współrzędne GPS darmowego parkingu w Tihany: 46.92137, 17.85655
Tihany – lawendowy zakątek z pięknymi uliczkami
Spacer po Tihany to czysta przyjemność – zapach lawendy, dźwięk cykad, figowce, piękne stoiska z lawendowymi akcentami, lokalne produkty, rękodzieło, wspaniała ceramika… Oczywiście nie brakuje też „chińszczyzny”. To nie jest typowe miasteczko turystyczne. Półwysep Tihany ma w sobie wyjątkowy klimat, który sprawia, że mogłabym tu zamieszkać.
Spacerując po Tihany, warto spróbować lokalnego, ręcznie robionego syropu lawendowego, który podawany jest w jednorazowych kubeczkach. Udało nam się go kupić przy głównej drodze Kossuth Lajos, o ile dobrze pamiętam w Lavendulaszat. Jednym z częściej spotykanych lawendowych stoisk z naturalnymi kosmetykami i przysmakami jest Lavender Tihany. Stoiska tej marki są pięknie zaaranżowane, a dbałość o lawendowe detale przyciąga uwagę.
Tihany punkt widokowy przy Opactwie Benedyktynów
Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na Półwyspie Tihany jest rzymskokatolicki klasztor z 1055 roku – Opactwo Benedyktynów w Tihany (Tihanyi Bencés Apátság). To właśnie w jego pobliżu rozpoczyna się deptak, który prowadzi do zachwycającego punktu widokowego na jezioro Balaton i otaczające je wulkaniczne wzgórza. Z tego miejsca można podziwiać żaglówki sunące po tafli jeziora, a także skorzystać z dostępnych lunet widokowych. Punkt widokowy usytuowany jest na wzniesieniu, zabezpieczonym kamiennym murkiem. Letnia zieleń roślin wspaniale kontrastuje tu z turkusową barwą Balatonu, tworząc niezapomniany krajobraz.
Podczas naszej drugiej wizyty na Półwyspie Tihany przy Opactwie Benedyktynów znalazłam kamyczek z akcji #KAMYCZKI na Facebooku. Miła niespodzianka – zostawił go ktoś z Polski!
Współrzędne GPS punktu widokowego w Tihany, przy Opactwie Benedyktynów: 46.91416, 17.88992
BENEDYKTYŃSKIE OPACTWO W TIHANYBENEDYKTYŃSKIE OPACTWO W TIHANYBENEDYKTYŃSKIE OPACTWO W TIHANYBENEDYKTYŃSKIE OPACTWO W TIHANYMAKIETA – BENEDYKTYŃSKIE OPACTWO W TIHANYTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓWTIHANY PUNKT WIDOKOWY PRZY OPACTWIE BENEDYKTYNÓW
Tihany Dom Papryki (Paprika Ház)
Poniżej punktu widokowego przy Opactwie Benedyktynów, przy ulicy Kossuth Lajos w samym centrum Tihany, znajduje się wyjątkowe miejsce – Dom Papryki. To uroczy sklepik, w którym znajdziecie wszystko, co związane z papryką: od przypraw (od łagodnych i słodkich po ostre chili), przez suszoną paprykę, aż po paprykowe nalewki. My skusiliśmy się na bardzo ostre chipsy kukurydziane oznaczone symbolem „+18”.
Dom Papryki można fotografować z zewnątrz, jednak wewnątrz znajduje się tabliczka z zakazem fotografowania.
To nie tylko sklep z paprykowym asortymentem, ale także nietuzinkowa atrakcja Półwyspu Tihany – nigdzie indziej nie widzieliśmy tak oryginalnie i pomysłowo udekorowanego miejsca! W sklepiku dostępne są również produkty z lawendy, choć w znacznie mniejszym wyborze.
Współrzędne GPS – Dom Papryki w Tihany: 46.91349, 17.88859
TIHANY DOM PAPRYKITIHANY DOM PAPRYKI
Tihany Lawendowe Centrum – Levendula Ház Látogatóközpont
Odwiedzenie tego miejsca polecam szczególnie miłośnikom lawendy – takim jak ja. To właśnie w Levendula Ház jedliśmy najlepsze pod słońcem lody lawendowe, ich smak na długo pozostanie w mojej pamięci. Mamy porównanie, ponieważ próbowaliśmy też lawendowych lodów w innym miejscu w Tihany, ale tamte nie miały tak intensywnego, wyrazistego aromatu.
Współrzędne GPS Lawendowego Centrum w Tihany: 46.90916, 17.88814
TIHANY LAWENDOWE CENTRUM – NAJLEPSZE LODY LAWENDOWE
Levendula Ház oferuje bardzo szeroki wybór produktów lawendowych, w tym także lokalnych wyrobów – jak choćby lawendowe piwo z Tihany. Znajdziecie tu m.in. przetwory, kosmetyki, toniki, biżuterię, poduszeczki zapachowe czy magnesy – naprawdę jest w czym wybierać. Na miejscu znajduje się również muzeum, którego nie odwiedziliśmy, więc nie mogę nic więcej o nim powiedzieć.
TIHANY LAWENDOWE CENTRUMTIHANY LAWENDOWE CENTRUM
Tuż obok znajduje się interesująca, drewniana wieża obserwacyjna oraz kilka atrakcji dla dzieci. Chłopcy grali w memory.
Teren wokół Lawendowego Centrum jest estetycznie i funkcjonalnie zagospodarowany. Warto też zajrzeć na pobliski punkt widokowy na jezioro Belső-tó – o nim przeczytacie w kolejnym punkcie.
TIHANY WIEŻA OBSERWACYJNA PRZY LAWENDOWYM CENTRUMTIHANY LAWENDOWE CENTRUM – MEMORY
Tihany – punkt widokowy na jezioro Belső-tó przy Lawendowym Centrum
Tuż przy Lawendowym Centrum (Levendula Ház Látogatóközpont) znajduje się krótka, ale urokliwa ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna, biegnąca przez szuwarowiska. Trasa prowadzi po drewnianym pomoście, z którego rozpościera się widok na niewielkie Jezioro Wewnętrzne (Belső-tó), położone na Półwyspie Tihany.
Jezioro Wewnętrzne ma powierzchnię 28 hektarów i stanowi wyjątkowo spokojne miejsce, idealne do obserwacji ptaków i kontemplacji natury. Podobnie jak cały Półwysep Tihany, znajduje się w granicach Parku Narodowego Wzgórz Balatońskich.
Choć sama ścieżka nie jest długa, z pewnością warto poświęcić chwilę na ten krótki, relaksujący spacer.
Współrzędne GPS Lawendowego Centrum w Tihany: 46.90916, 17.88814
TIHANY PUNKT WIDOKOWY NA JEZIORO BELSŐ-TÓTIHANY PUNKT WIDOKOWY NA JEZIORO BELSŐ-TÓTIHANY PUNKT WIDOKOWY NA JEZIORO BELSŐ-TÓ
Tihany wieża widokowa Őrtorony
Tak jak wspominałam, Półwysep Tihany to nie tylko urokliwe, lawendowe uliczki, ale także malownicze szlaki turystyczne. Będąc w Tihany, warto wybrać się na wieżę widokową Őrtorony, położoną na wzgórzu Apáti-hegy. Wieża zbudowana jest z kamienia i drewna, a z jej tarasu rozciągają się przepiękne widoki na Półwysep Tihany, jezioro Balaton, otaczające je wzgórza wulkaniczne oraz Jezioro Zewnętrzne (Külső-tó). Szlak prowadzący do wieży wiedzie przez spokojniejszą część Tihany, a w tle towarzyszy mu charakterystyczny dźwięk cykad.
Współrzędne GPS wieży widokowej Őrtorony w Tihany:46.91213, 17.85593
Będąc już na wieży widokowej Őrtorony na Półwyspie Tihany, warto podejść również do malowniczego, skalnego punktu widokowego Nyereg-hegy. To miejsce, podobnie jak sama wieża, wyróżnia się ciszą i spokojem. Rozciąga się stąd widok na okolicę, jezioro Balaton oraz niewielką przystań.
Współrzędne GPS punktu widokowego Nyereg-hegy w Tihany: 46.91087, 17.85280
TIHANY PUNKT WIDOKOWY – NYEREG-HEGYTIHANY PUNKT WIDOKOWY – NYEREG-HEGYTIHANY PUNKT WIDOKOWY – NYEREG-HEGY
Tihany – skalny punkt widokowy na szczycie Kis-erdő-tető
Jeśli chcecie zobaczyć charakterystyczny budynek Opactwa Benedyktynów z zupełnie innej perspektywy, a także z jednego miejsca podziwiać Jezioro Zewnętrzne, Jezioro Wewnętrzne oraz Jezioro Balaton, koniecznie wybierzcie się na mniej uczęszczanymi ścieżkami Tihany. Trasa nie jest długa ani wymagająca, a jednocześnie pozwala odpocząć od gwaru i tłumów panujących w centrum miasteczka.
Współrzędne GPS punktu widokowego na szczycie Kis-erdő-tető: 46.91423, 17.87552
Szczegółowy opis trasy i więcej zdjęć znajdziesz pod tym linkiem:
TIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐTIHANY – SKALNY PUNKT WIDOKOWY NA SZCZYCIE KIS-ERDŐ-TETŐ
Tihany przeprawa promowa
Z Półwyspu Tihany w zaledwie 8 minut można przeprawić się promem na południowy brzeg Balatonu – to szybka i wygodna alternatywa dla dłuższej trasy wokół jeziora. Sama podróż promem to także ciekawa atrakcja, szczególnie dla najmłodszych, którzy z zaciekawieniem obserwują wodną przeprawę. Prom BAHART kursuje regularnie do miejscowości Szántód. My nie zatrzymywaliśmy się tam na dłużej – obraliśmy kierunek na Siófok, jeden z najpopularniejszych kurortów wypoczynkowych po południowej stronie Balatonu. Z Szántód do Siófok to zaledwie kilka kilometrów.
Współrzędne GPS przeprawy promowej BAHART w Tihany: 46.889682, 17.891295
W pierwszy dzień lipca wybraliśmy się na wycieczkę nad Mały Balaton (Kis-Balaton) – wyspę Kányavári. Ten malowniczy obszar leży na południowy zachód od Balatonu, w ujściu rzeki Zala. To propozycja, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom przyrody, dzikiej natury i prostych, ale urzekających widoków, które zapadają w pamięć na długo. Trasa prowadzi przez teren węgierskiego parku narodowego Balaton-felvidéki Nemzeti Park. Spacerowi towarzyszyła sielska cisza i spokój, przerywane jedynie śpiewem ptaków. Początek lipca na Węgrzech przywitał nas upałami sięgającymi czterdziestu stopni, jednak na wyspie Kányavári można znaleźć sporo cienia dzięki gęsto rosnącym drzewom. Zdecydowaliśmy się na dłuższą wędrówkę – łącznie przeszliśmy 8 kilometrów w obie strony. Po drodze mijaliśmy rozległe łąki, na których nie brakowało dzikiego ptactwa. Na wyspę prowadzi drewniany most o imponującej konstrukcji, który sam w sobie jest atrakcją. Na miejscu odwiedziliśmy dwie wieże widokowe, z których roztaczają się piękne panoramy. To był spacer blisko natury, z licznymi przystankami i atrakcjami – idealna forma odpoczynku z dala od zgiełku.
Data wycieczki: 1 lipca 2025
Dystans: około 8 km*
Czas przejścia: około 2 h*
*w obie strony
Balatonmagyaród parking
Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy na leśnym parkingu we wsi Balatonmagyaród, niedaleko tamy przy jeziorze Hídvégi. Od parkingu ruszyliśmy asfaltową drogą i po przejściu kilkudziesięciu metrów, mijając wiatę turystyczną oraz tablicę informacyjną, skręciliśmy w prawo.
Współrzędne GPS parkingu w Balatonmagyaród: 46.63244, 17.17626
Zaplanowaliśmy trasę na wyspę Kányavári właśnie od tej strony, jednak na naszej drodze natknęliśmy się na znak zakazu wstępu, co zmusiło nas do zmiany planów. Mimo to nie żałowaliśmy – właśnie dzięki tej trasie udało się nam zaobserwować przepiękną czaplę białą w jej naturalnym środowisku. Cały obszar Małego Balatonu wyróżnia się niezwykle bogatą fauną i florą. Na szczególną uwagę zasługuje tu ptactwo. Oprócz czapli, którą mieliśmy okazję zobaczyć, można tu spotkać m.in. kaczki, gęsi, perkozy, kormorany, mewy czy rybitwy.
Po skręcie w prawo minęliśmy szlaban, przeszliśmy przez most i ruszyliśmy dalej szeroką, asfaltową drogą.
Po około 200 metrach skręciliśmy w lewo w utwardzoną drogę i natrafiliśmy na wspomniany zakaz wstępu. Tuż przed zakazem, po prawej stronie drogi, znajdował się pomost – doskonały punkt obserwacyjny na jezioro Hídvégi i występujące tu ptactwo wodne.
Zmieniliśmy więc trasę, zdecydowaliśmy się dojść na wyspę Kányavári – wróciliśmy w stronę parkingu i tym razem wybraliśmy drogę odchodzącą w lewo. Minęliśmy szlaban i ruszyliśmy wygodną, asfaltową drogą, biegnącą wzdłuż malowniczej łąki. Po drodze mogliśmy obserwować m.in. gęsi gęgawy. Na tym odcinku trasy minęło nas kilka grup rowerzystów (trasa rowerowa) – bez wątpienia na rowerze można pokonać tę trasę znacznie szybciej. Trzeba jednak przyznać, że był to bardzo przyjemny spacer, który pozwolił nam dostrzec znacznie więcej niż z siodełka roweru.
3 km – Doszliśmy do skrzyżowania, na którym skręciliśmy w prawo. Z drogowskazu dowiedzieliśmy się, że do wyspy Kányavári pozostało już tylko 0,5 km. Szliśmy poboczem, aż dotarliśmy do dużego, płatnego parkingu, położonego tuż przed wejściem na wyjątkowy, drewniany most prowadzący na wyspę. Przy parkingu znajdują się bar, pojedyncze stoiska z pamiątkami oraz toaleta.
Wyspa Kányavári most
Zobaczcie sami, jaka niesamowita , potężna, drewniana konstrukcja prowadzi na zieloną wyspę Kányavári. Przejście przez ten most było wyjątkowym doświadczeniem – nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji spacerować po tak nietuzinkowym moście. Most wyposażony jest w dwa rzędy schodów zabezpieczonych barierkami. Jest szeroki, więc bez problemu można się na nim minąć z innymi turystami.
Wyspa Kányavári wieża widokowa – Kis kilátó
Tuż za mostem znajduje się pierwsza, dość niska, kilkumetrowa drewniana wieża widokowa. Ze względu na niewielką wysokość, widoki są z niej ograniczone, jednak sama konstrukcja prezentuje się ciekawie i zasługuje na uwagę. Przy wieży można odpocząć na ławkach.
Wejście na wieżę widokową Kis jest bezpłatne.
Po krótkim odpoczynku zdecydowaliśmy się kontynuować spacer w kierunku drugiej wieży widokowej. Do przejścia mieliśmy około 400 metrów. Większość trasy prowadziła przez zacieniony teren, co przy wysokiej temperaturze było dużym atutem. Szliśmy wzdłuż linii brzegowej jeziora. Po drodze mijaliśmy liczne tablice ścieżki przyrodniczej, które przedstawiały występujące w rejonie Kis-Balatonu gatunki ptaków i roślin. Wzdłuż brzegu znajdują się zejścia do wody, przy których często ustawiono ławeczki – idealne na chwilę odpoczynku. Spotkaliśmy pojedynczych wędkarzy – wędkowanie w tym miejscu możliwe jest jedynie ze specjalnym pozwoleniem. Zaskoczyła nas obecność ogromnych muszli małży – było ich naprawdę dużo. Nie brakowało też dzikich gęsi, które spokojnie spacerowały wzdłuż ścieżki, którą wędrowaliśmy.
Wyspa Kányavári wieża widokowa – Nagy kilátó
3,9 km – Dotarliśmy do polany, na której wznosi się czteropiętrowa, drewniana wieża widokowo-obserwacyjna Nagy. Obok wieży znajdują się ławki, na których można odpocząć, krąg ogniskowy, a także tablice ścieżki przyrodniczej. Żałowaliśmy, że nie mieliśmy ze sobą lornetki. Z wieży roztacza się piękny widok na wyspę oraz na Mały Balaton (Kis-Balaton). Aby dostać się na wieżę widokową, najpierw trzeba wspiąć się po drabince, a następnie wejść po dość stromych, drewnianych schodach na górny taras.
Wstęp na wieżę widokową Nagy jest bezpłatny.
Planujesz wakacje w okolicach Jeziora Balaton? Zobacz, jakie miejsca odwiedziliśmy podczas naszego pobytu na Węgrzech – może znajdziesz coś dla siebie! Zapraszam tutaj: Węgry atrakcje.
Podczas naszej ostatniej wycieczki do Czech odkryliśmy dwie wieże widokowe w Górach Opawskich. Była to nasza pierwsza wizyta w tej części kraju, ale z pewnością nie ostatnia. Jedną z nich była imponująca, dwuwieżowa konstrukcja na Granicznym Wierchu. Zaraz po tej wizycie ruszyliśmy w dalszą drogę – naszym celem była drewniana wieża widokowa „Na Skalce”, położona nieco poniżej szczytu Moravský Kopec. Pogoda była niepewna, a podczas jazdy samochodem złapał nas deszcz. Na szczęście, gdy dotarliśmy na parking, po opadach nie było już śladu. Tuż obok parkingu znajduje się duży, ogrodzony teren, oznaczony na mapie jako Safari Pod Jelním vrchem. W drodze na miejsce, zza płotu dostrzegliśmy piękne jelenie. Udało mi się nawet jednego z nich sfotografować. Trasa do wieży nie jest ani szczególnie wymagająca, ani zbyt długa. Wzdłuż szlaku znajdują się wyznaczone miejsca do odpoczynku, a całość urozmaica ścieżka edukacyjna „Na Skalce”. To zdecydowanie miejsce warte odwiedzenia podczas planowania wypraw w Góry Opawskie.
Trasa: Holčovice (parking nr 4 przy Safari Pod Jelním vrchem) – Pod Moravským Kopecem (ścieżka oznaczona niebieskim trójkątem na białym tle) – wieża widokowa Na Skalce – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 30 lipca 2025
Dystans: około 2 km*
Czas przejścia: około 1 h*
Minimalne wzniesienie: 661 m
Maksymalne wzniesienie: 757 m
*w obie strony
Wieża widokowa Na Skalce parking 4
Samochód zostawiliśmy na niewielkim, pustym parkingu oznaczonym numerem 4, znajdującym się tuż obok terenu Safari Pod Jelním vrchem (dokładne współrzędne GPS znajdziesz poniżej). Na miejscu znajduje się zadaszony stolik z ławkami, kilka tablic informacyjnych ścieżki edukacyjnej „Na Skalce” oraz słup z drogowskazami.
Zgodnie z oznaczeniami ruszyliśmy w górę szeroką, leśną drogą. Po drodze mijaliśmy liczne tablice edukacyjno-przyrodniczej ścieżki. Leśna trasa wyprowadziła nas na rozległą łąkę, gdzie skręciliśmy w lewo i kontynuowaliśmy wędrówkę wygodną, szeroką drogą. Na trasie często pojawiały się słupki z tabliczkami wskazującymi kierunek do wieży widokowej na Skalce. Praktycznie przez cały czas szliśmy lekko pod górę. Po drodze nie spotkaliśmy żywej duszy – dopiero w pobliżu wieży widokowej minęliśmy kilku turystów.
0,4 km – W drodze do wieży widokowej na Skalce natknęliśmy się na zadaszony stolik z ławkami – idealne miejsce na krótki odpoczynek. My jednak nie robiliśmy przerwy i spokojnym krokiem kontynuowaliśmy wędrówkę leśną drogą pod górę. Po drodze mijaliśmy kolejne tablice z fotografiami i informacjami w języku czeskim.
Pod Moravským Kopecem
0,6 km – Dotarliśmy do szerokiej drogi, w miejscu oznaczonym białą tabliczką „Pod Moravským Kopecem, 715 m n.p.m.”. Znajduje się tu również parking oznaczony numerem 5, z którego korzystali turyści mijani przez nas w drodze do wieży widokowej na Skalce.
Nieco wyżej po prawej stronie dostępna jest zadaszona wiata piknikowa ze stołem i ławkami – idealna na odpoczynek.
Po krótkiej chwili ruszyliśmy w górę szeroką leśną drogą. Na tym odcinku warto zachować czujność i uważnie śledzić oznaczenia na drzewach. Od tego momentu kierowaliśmy się w stronę wieży widokowej na Skalce, podążając za znakami w postaci niebieskiego trójkąta na białym tle – symbolu ścieżki dojściowej od głównego szlaku do punktu widokowego. Po około 150 metrach ścieżka z niebieskim trójkątem skręca w las, po chwili przecina szeroką drogę, a następnie, po kolejnych 30 metrach, ponownie wchodzi na szeroką drogę. Skręciliśmy w lewo. Po chwili, po prawej stronie, naszym oczom ukazała się drewniana konstrukcja wieży widokowej.
Wieża widokowa Na Skalce
1 km – Dotarliśmy do wieży widokowej na Skalce, położonej na wysokości 492 m n.p.m., na południowym zboczu szczytu Moravský Kopec (782 m n.p.m.), który doskonale widoczny jest z górnego tarasu wieży. Obiekt został udostępniony turystom w 2013 roku. Na miejscu znajduje się zadaszona wiata turystyczna, stół z ławkami pod dachem, kosz na śmieci oraz tablice informacyjne ścieżki edukacyjno-przyrodniczej.
Sama konstrukcja wieży wykonana jest z drewna i ma około 19 metrów wysokości. Jest solidna, a na jej szczyt prowadzą dość strome schody. Miejsce to jest zadbane, ciche i pełne spokoju. Na wieży spotkaliśmy jedynie jednego rowerzystę, który właśnie schodził z góry i wkrótce zniknął z okolic. Po wejściu na taras widokowy można nacieszyć oczy i duszę wspaniałymi panoramami. Roztacza się stąd widok na rozległe polany, pasmo Wysokiego Jesionika z jego najwyższym szczytem – Pradziadem (1491 m n.p.m.), a przy odrobinie szczęścia także na szczyty Beskidów i Niżnych Tatr.
Wejście na wieżę widokową „Na Skalce” jest bezpłatne.Można z niej korzystać przez cały rok, przy sprzyjających warunkach pogodowych, na własną odpowiedzialność.
W drodze na parking spotkaliśmy jedynie jedną rodzinę zmierzającą w górę szlaku. Trzeba przyznać, że to miejsce nie jest oblegane przez turystów, co czyni je idealnym na spokojny odpoczynek z dala od zgiełku. To był ostatni punkt naszej wycieczki w dniu przyjazdu do Czech. Przed nami była już tylko droga na łąkę nad rzeką Opawą, gdzie mieliśmy zarezerwowane miejsce pod namiot. Noc okazała się wyjątkowo chłodna jak na koniec lipca – temperatura spadła do zaledwie 10°C, być może z powodu opadów. Na szczęście poranek przywitał nas słońcem, więc mogliśmy ruszyć w dalszą drogę i zupełnie niespodziewanie odkryć Reszowskie Wodospady (Rešovské vodopády) w paśmie Niskiego Jesionika. Relację z tej wycieczki znajdziesz tutaj: Reszowskie wodospady (Rešovské vodopády) trasa, zdjęcia
Po spokojnej i wyjątkowej nocy spędzonej w namiocie na prywatnej łące, tuż nad rzeką Opawą w Niskim Jesioniku, około godziny jedenastej wyruszyliśmy w dalszą drogę po Czechach. Choć pierwotny plan wyglądał inaczej, skuszeni przydrożną tablicą informacyjną, postanowiliśmy zboczyć z trasy i odwiedzić Rešovské vodopády. Wcześniej nie mieliśmy pojęcia, że coś tak pięknego kryje się w tej okolicy. Wodospady znajdują się w paśmie Niskiego Jesionika, niedaleko urokliwej wioski Rešov, z której rozpoczęliśmy naszą wędrówkę. Szlak prowadzący do celu okazał się niezwykle malowniczy – leśna ścieżka wiodła wzdłuż potoku Huntava, a drogę urozmaicały drewniane mostki, kładki i schody. Cała trasa zachwyca naturalnym pięknem, dziki krajobraz, skalisty wąwóz i szum wody tworzą wyjątkową atmosferę. Rešovské vodopády to zdecydowanie jedna z najcenniejszych przyrodniczych pereł tej części Czech. Na szlaku spotykaliśmy głównie Czechów i Słowaków, a na parkingu nie zauważyliśmy ani jednego samochodu z Polski. Wybierając się na tę trasę, nie zapomnij o wygodnym, najlepiej górskim obuwiu, może być ślisko.
Trasa: Rešov (czerwony szlak) – Fialův mlýn – Rešovské vodopády – Nad vodopady – Sovie skála – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 31 lipca 2025
Dystans: około 4,5 km*
Czas przejścia: około 2 h*
Minimalne wzniesienie: 402 m
Maksymalne wzniesienie: 560 m
*w obie strony
Reszowskie wodospady (Rešovské vodopády) parking
Samochód zostawiliśmy na parkingu przy wjeździe do wioski Rešov. Parking jest bezpłatny i dość przestronny. W dniu naszej wycieczki wolnych było zaledwie kilka miejsc. Co ciekawe, niżej, przy trasie do wodospadu znajduje się jeszcze jeden parking, który również był niemal całkowicie zapełniony.
Z parkingu ruszyliśmy zgodnie z oznaczeniami na ogrodzeniu, wąską ścieżką biegnącą wzdłuż łąki. Doprowadziła nas ona do drugiego parkingu, o którym wspominałam wcześniej. Znajduje się tam również restauracja. Po przejściu przez jezdnię minęliśmy słup z drogowskazami oraz tabliczkę z nazwą miejscowości: „Rešov 548 m”. Dalej podążaliśmy w dół czerwonym szlakiem – do Rešovskich Wodospadów pozostało nam 1,5 kilometra. Co ciekawe, choć trasa jest łatwa w stronę wodospadów, przy powrocie wymaga już więcej wysiłku, ponieważ prowadzi wtedy dość stromo pod górę. Droga jest szeroka i wygodna: najpierw asfaltowa, później utwardzona.
1 km – Strome zejście doprowadziło nas do oznaczenia na drzewie, informującego, że czerwony szlak skręca w prawo. W tym miejscu droga stała się łagodniejsza i wygodna. Minęliśmy tabliczkę z napisem „Fialův mlýn 400 m.”, po czym kontynuowaliśmy wędrówkę szeroką, leśną drogą. Do Rešovskich Wodospadów pozostało już tylko 500 metrów. Po lewej stronie zauważyliśmy drewniany, nieco krzywy mostek z liną – w tym miejscu dołączał szlak oznaczony kolorem żółtym prowadzący z Rudej. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i przespacerowałam się po tym krzywym moście. Z prawej strony trasy uwagę przykuwała ciekawa formacja skalna.
Reszowskie wodospady (Rešovské vodopády)
Następnie czekało nas podejście o długości około 150 metrów, które doprowadziło nas do zakrętu czerwonego szlaku w lewo. Weszliśmy na wąską, leśną ścieżkę prowadzącą do najwyższego z Rešovskich Wodospadów, mierzącego około 10 metrów wysokości. To właśnie tutaj gromadziło się najwięcej turystów – każdy chciał zrobić sobie zdjęcie z wodospadem w tle. Luźniej zrobiło się dopiero w drodze powrotnej. Trzeba mieć na uwadze, że jest to obszar chroniony.
Nie wszyscy decydowali się kontynuować wędrówkę dalej, w stronę kolejnych formacji wodospadów. Ten odcinek trasy prowadzi po drewnianych kładkach, zawiera stromą drabinkę i sporo schodów, które mogą być wymagające. Widzieliśmy rodzinę z czwórką dziewczynek w wieku wczesnoszkolnym – rodzice postanowili zawrócić, nie ryzykując przejścia tym fragmentem. Choć na trasie było wiele rodzin z dziećmi, ścieżka wymaga ostrożności – szczególnie przy młodszych maluchach. Drewniane elementy i skały bywają śliskie, zwłaszcza po deszczu, dlatego warto asekurować dzieci i mieć dobre, stabilne, najlepiej górskie obuwie.
1,6 km – Pokonaliśmy wąskie, strome zejście biegnące tuż przy skalnych ścianach. Następnie ruszyliśmy leśną ścieżką, na której nie brakowało śliskich głazów i kamieni. Po około 300 metrach czerwony szlak odbijał w prawo, prowadząc na drewniany mostek.
Zdecydowaliśmy się dojść do jednej z ciekawszych formacji skalnych w okolicy, którą wcześniej wypatrzyliśmy na mapie. Mowa o Sowiej Skale, majestatycznie wznoszącej się nad kanionem.
Nad wodospadami (Nad vodopady)
2,1 km – Dotarliśmy do punktu oznaczonego białą tabliczką z napisem „Nad vodopady 460 m”. Dalej wędrowaliśmy prostą, leśną drogą. Po przejściu około 100 metrów dotarliśmy do imponującej formacji skalnej – Sowiej Skały (Sovi skála). U stóp formacji skalnej znajduje się symboliczna skała z krzyżem. Zbliżając się do ściany, należy zachować ostrożność – na ziemi leżą liczne odłamki skalne, które prawdopodobnie niedawno oderwały się z formacji, co może świadczyć o kruszącej się strukturze.
Sowia Skała (Sovie skála) zdjęcia
Po powrocie na parking wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Do Bielska-Białej mieliśmy do pokonania około 190 km. Po drodze ponownie zatrzymaliśmy się w Pietrowicach Wielkich na Śląsku.W drodze do Czech odwiedziliśmy tamtejszą wieżę widokową, ale wtedy nie miałam przy sobie ołówka, by odbić pieczątkę w moim notesiku. Tym razem udało się to nadrobić. Więcej znajdziesz pod linkiem: Pietrowice Wielkie wieża widokowa
W drodze do Czech zatrzymaliśmy się w Pietrowicach Wielkich,które położone są na pograniczu województwa śląskiego i opolskiego.
To właśnie tutaj, między polami, tuż przy samej drodze, znajduje się stalowa wieża widokowa, zaliczana do Szlaku Wież i Platform Widokowych w Euroregionie Silesia. Miejsce to emanuje spokojem i ciszą, a teren przy wieży został stworzony z myślą o odpoczynku. Znajdują się tu ławeczki, dwa stoliki – jeden do gry w szachy, drugi do chińczyka – tężnia solankowa, a także toaleta. To był bardzo miły przystanek w naszej podróży z okazji czternastej rocznicy ślubu – tak miły, że w drodze powrotnej ponownie się tu zatrzymaliśmy. Widoki rozpościerające się z wieży są sielskie… Można stać i zatracić się w letnich kolorach okolicznych krajobrazów.
Data wycieczki: 30 lipca 2025
Pietrowice Wielkie wieża widokowa parking
Bezpłatny parking znajduje się przy samej wieży widokowej w Pietrowicach Wielkich. Współrzędne GPS parkingu znajdziecie poniżej.
Współrzędne GPS parkingu przy wieży widokowej w Pietrowicach Wielkich: 50.07377, 18.06620
Pietrowice Wielkie wieża widokowa
Wieża widokowa w Pietrowicach Wielkich jest metalowa, a na jej górny taras prowadzą szerokie i wygodne schody. Jest ich 100. Choć wieża należy do wysokich (ma aż 17,5 metra), można czuć się na niej bezpiecznie – konstrukcja jest solidna i dobrze zabudowana. Krajobraz, który można podziwiać z wieży, jest po prostu sielski… Otaczające ją z każdej strony pola mienią się pięknymi kolorami. Widać rejony gminy Pietrowice Wielkie, Kietrz (należący do województwa opolskiego), czeskie miasteczka Sudice i Třebom, a także najwyższy szczyt pasma Wysokiego Jesionika – Pradziad – oraz szczyty należące do Beskidu Śląskiego. Uwagę przyciąga również budynek na pierwszym planie –siedziba Wspólnoty Sióstr Niepokalanej Matki Wielkiego Zawierzenia i Ogniska Rekolekcyjnego. Na tarasie widokowym znajdują się tablice z opisem panoramy oraz lunety widokowe.
Tak jak wspominałam, przy wieży widokowej w Pietrowicach Wielkich można odpocząć na ławeczkach, skorzystać z wiaty piknikowej, zagrać w szachy albo chińczyka, skorzystać z tężni solankowej i toalety. Znajduje się tu także drewniana budka Makowianka, która w dniu naszej wycieczki była nieczynna. W sąsiedztwie wieży rozciąga się malowniczy, zielony i zacieniony teren, oddzielający ją od drogi. Na miejscu dostępna jest również ogólnodostępna stacja naprawcza dla rowerów i ładowarka do elektrycznych rowerów, jest też możliwość bezprzewodowego i przewodowego załadowania smartfona.
Pietrowice Wielkie wieża widokowa pieczątka
Aby zdobyć pieczątkę z wieży widokowej w Pietrowicach Wielkich, trzeba mieć przy sobie ołówek i oczywiście kartkę. Niestety w drodze do Czech miałam tylko notesik – bez ołówka. Pieczątkę udało mi się zdobyć dopiero w drodze powrotnej, z Czech do domu.
Pietrowice Wielkie wieża widokowa zdjęcia
Na miejscu przydatny okazał się obiektyw z większym zoomem.
Po wizycie na wieży widokowej w Pietrowicach Wielkich ruszyliśmy w dalszą podróż do Czech. Naszym celem był parking przy zielonym szlaku prowadzącym na Graniczny Wierch, gdzie znajduje się nietypowa, żelazna, dwuwieżowa wieża widokowa z kładką w chmurach. Relację z wyprawy na Graniczny Wierch znajdziesz pod tym linkiem: Graniczny Wierch (Hraniční vrch) Góry Opawskie trasa – wieża widokowa
30 lipca świętowaliśmy 14. rocznicę ślubu. Z tej okazji przeżyliśmy szaloną, dwudniową przygodę w Czechach. W końcu skompletowaliśmy sprzęt biwakowy i ruszyliśmy w podróż! Pierwszego dnia odkryliśmy aż trzy wieże widokowe – jedną w Polsce i dwie w Czechach. Dzisiejszy wpis poświęcony będzie niesamowitej, zapadającej w pamięć wieży widokowej na Granicznym Wierchu (Hraniční vrch) w Górach Opawskich,tuż przy granicy polsko-czeskiej. Ta niezwykła, stalowa konstrukcja składa się z dwóch wież połączonych długą kładką. Emocje podczas spaceru były ogromne! Przy wieży znajduje się świetnie zagospodarowany teren: wiata, plac zabaw, drewniany tor sprawnościowy, tablice informacyjne oraz zjazdowa trasa rowerowa. Choć patrząc z dołu można poczuć lekki niepokój, konstrukcja jest stabilna i w pełni bezpieczna. Wejście na wieżę jest bezpłatne. A widoki? Cudowne! Zresztą – zobaczcie sami.
Trasa: Pod Granicznym Wierchem (Pod Hraničnm vrchem) niebieski szlak – Graniczny Wierch (Hraniční vrch) – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 30 lipca 2025
Dystans: około 1,5 km*
Czas przejścia: około 40 min*
Minimalne wzniesienie: 475 m
Maksymalne wzniesienie: 536m
*w obie strony
Graniczny Wierch parking
Samochód zostawiliśmy na niedużym parkingu (około 8-10 samochodów) tuż przy głównej drodze Pod Granicznym Wierchem (Pod Hraničnm vrchem).
Naszą wędrówkę na Graniczny Wierch rozpoczęliśmy najkrótszym, niebieskim szlakiem, który startuje z punktu o nazwie „Pod Granicznym Wierchem” (czes. Pod Hraničním vrchem). Z parkingu ruszyliśmy od razu w górę polany, a na jej szczycie – tuż obok ławeczki i tablicy – skręciliśmy w prawo i weszliśmy na leśną ścieżkę. Trasa prowadziła lekko pod górę, ale była szeroka i wygodna. Wzdłuż szlaku pieszego biegnie także świetnie przygotowany szlak rowerowy – wygląda naprawdę interesująco. Po przejściu około 400 metrów od parkingu mijaliśmy małą siłownię na świeżym powietrzu (nasz syn oczywiście nie przeszedł obok niej obojętnie), była to mała zapowiedź atrakcji, jakie czekają na najmłodszych przy wieży widokowej na Granicznym Wierchu.
Graniczne Wzgórze wieża widokowa
Wieża widokowa Graniczne Wzgórze (Graniczna Góra) położona jest na wysokości 527 m n.p.m., nieopodal granicy polsko-czeskiej i czeskiego miasta Město Albrechtice. Tak jak już pisałam – nietypowa konstrukcja wieży naprawdę robi wrażenie. Jak wyczytałam na jednej z tablic informacyjnych przy parkingu, dawniej wieże te służyły do przesyłania sygnału. Zostały jednak wykupione przez miasto, przebudowane i udostępnione turystom. Górne tarasy znajdują się na wysokości 25 metrów, co pozwala podziwiać wspaniałe panoramy z imponującej wysokości. Od razu dodam, że na wieży czułam się bardzo bezpiecznie – stalowa konstrukcja jest stabilna, a co najważniejsze, górne platformy widokowe nie mają kratkowanej podłogi, co znacząco podnosi komfort i poczucie bezpieczeństwa.
Końcem czerwca odkryliśmy wieżę widokową na Słowacji, w miejscowości Nová Bystrica. Miała podobną, około 25-metrową wysokość, ale jej podłoga była kratkowana – powiem Wam szczerze, że na górnym tarasie miałam niemały stres. Relację z tej wycieczki znajdziesz pod tym linkiem: Nová Bystrica – wieża widokowa (Rozhľadňa Nová Bystrica).
Z wieży widokowej na Granicznym Wzgórzu można podziwiać między innymi panoramę Gór Opawskich, Jesioników, Beskidu Śląskiego i Beskidu Morawsko-Śląskiego. Na wieży dostępne są także tablice ze szczegółowo opisanymi panoramami widocznymi z Granicznego Wierchu.
Teren przy wieży widokowej jest naprawdę świetnie zagospodarowany. Znajdują się tu drewniane atrakcje dla dzieci, między innymi: mostek linowy, huśtawka oraz drewniany tor sprawnościowy. Jest też drewniana wiata turystyczna, stół z ławkami, a także tablice informacyjne.
Wejście na wieżę widokową na Granicznym Wierchu jest bezpłatne – można z niej korzystać przez cały rok, oczywiście przy sprzyjających warunkach pogodowych.
Graniczna Góra zdjęcia
Nowy rozdział w naszym górskim życiu
Podczas pobytu w Czechach nocowaliśmy pod namiotem, na wynajętym miejscu na prywatnej łące. W Czechach można znaleźć wiele takich ofert – co ciekawe, są one naprawdę atrakcyjne. Na łące byliśmy całkiem sami, tuż przy rzece Opawa. Cisza, spokój, prywatność – i to wszystko za jedyne 25 zł za noc. Tanie nocowanie nabiera zupełnie nowego wymiaru! W głowie już mamy kolejne plany na podróże z noclegiem pod namiotem. Powiedzmy, że zaczynamy nowy rozdział w naszym górskim życiu – teraz będzie u nas zdecydowanie więcej wyjazdów z noclegiem. Daje nam to więcej możliwości odkrywania nowych miejsc, większy zasięg.
Przez ostatnie lata nasz wakacyjny urlop spędzaliśmy nad polskim Bałtykiem. Zresztą w tym roku miało być podobnie. Jednak w ostatniej chwili spontanicznie zmieniliśmy plany i wybraliśmy się na Węgry – nad Balaton, największe jezioro tego kraju, a zarazem największy zbiornik wodny w Europie Środkowej. Jak się szybko okazało, był to dla nas strzał w dziesiątkę. Balaton idealnie połączył to, co lubimy najbardziej: zwiedzanie malowniczych miejsc i relaks nad wodą. Poranki spędzaliśmy aktywnie, odkrywając okoliczne atrakcje, a popołudnia – na plażowaniu i kąpielach. Uwielbiamy też eksplorować jeziora z poziomu pontonu lub deski SUP, co dodaje naszym wyjazdom wyjątkowego charakteru. Nasz jedenastoletni syn czuje się w wodzie jak ryba – mógłby pływać, pluskać się i wygłupiać godzinami.
Balaton oferuje mnóstwo plaż – większość z nich jest płatna, ale za to dobrze zagospodarowana. Często znajdują się tam atrakcje dla najmłodszych, takie jak zjeżdżalnie czy wodne place zabaw.
My szczególnie upodobaliśmy sobie jedną z bezpłatnych plaż, położoną w północno-wschodniej części Balatonfenyves. Dojeżdżaliśmy tam codziennie z Hévíz, w którym mieszkaliśmy podczas naszego pobytu – trasa wynosiła około 40 km w jedną stronę. Panorama wulkanicznych wzgórz otaczających Balaton, widoczna zarówno z plaży, jak i z jeziora, zachwycała i koiła duszę.
Plaża Csalogány w Balatonfenyves parking
Bezpłatny parking znajduje się bezpośrednio przy plaży Csalogány– dokładne współrzędne podaję poniżej. Parking jest dość obszerny, podczas całego naszego pobytu tylko raz – w weekend – mieliśmy trudność ze znalezieniem wolnego miejsca.
Współrzędne GPS – Parking przy plaży Csalogány w Balatonfenyves: 46.72339, 17.50868
Plaża Csalogány w Balatonfenyves – co warto wiedzieć
Plaża Csalogány jest bezpłatna i ogólnodostępna. W ciągu tygodnia nie było tu tłumów, więc bez problemu mogliśmy rozłożyć się w pobliżu zejścia do jeziora. Warto jednak pamiętać, że nasz urlop przypadał na początek lipca – to jeszcze nie był pełen sezon. W weekend było nieco tłoczniej, ale zupełnie nam to nie przeszkadzało, ponieważ i tak większość czasu spędzaliśmy w wodzie.
Plaża oferuje trawiasty teren do wypoczynku. Przy samym brzegu znajdują się ławeczki. Dużym atutem jest to, że znaczna część terenu przy jeziorze jest zacieniona, co ma duże znaczenie w upalne, wakacyjne dni na Węgrzech.
Na miejscu dostępne są: – bezpłatna toaleta, – przebieralnia, – wolnostojący prysznic wśród drzew, idealny do opłukania się przed lub po kąpieli, – plac zabaw dla dzieci, – boisko do siatkówki plażowej, – możliwość gry w piłkę wodną.
Nie brakuje też gastronomii. To właśnie tutaj jedliśmy najlepsze langosze pod słońcem – ze śmietaną, serem i czosnkiem. Po prostu niebo w gębie! Co więcej, ceny są bardzo konkurencyjne. Przy budynkach gastronomicznych znajdują się stoliki z ławkami i parasolkami, gdzie można zjeść w cieniu. Można tu również kupić pamiątki oraz sprzęt wodny dla dzieci.
Plaża Csalogányto miejsce przyjazne rodzinom, ale nie można tu wprowadzać psów.
Na brzegu jeziora, na plaży Csalogány, znajduje się betonowy pas. Zejście do wody ułatwiają metalowe schodki. Dno jeziora jest mułowato-piaszczyste, a woda – przejrzysta, zwłaszcza gdy oddalimy się nieco od brzegu.
Dużym atutem, szczególnie dla rodzin planujących wakacje nad Balatonem z dziećmi, jest fakt, że woda jest płytka, a dno bardzo łagodnie się pogłębia. Co to oznacza w praktyce? Jest bezpiecznie, a woda jest po prostu ciepła! Jestem zmarzluchem i zwykle unikam kąpieli w jeziorach – wolę pływać po nich na pontonie czy desce SUP. Tym razem jednak spędzałam naprawdę dużo czasu bezpośrednio w wodzie, co mówi samo za siebie.
Dodam jeszcze, że w pobliżu plaży Csalogány (ok. 900 metrów) znajduje się stacja kolejowa oraz przystanek autobusowy, co czyni to miejsce jeszcze bardziej dostępnym.
Tym razem wybraliśmy się na rodzinną wycieczkę rowerową wzdłuż Zbiornika Wodnego Czaniec w Porąbce, a następnie na ruiny Zamku Wołek na stokach Bujakowskiego Gronia w Beskidzie Małym. Po drodze zatrzymaliśmy się na pięknym punkcie widokowym Kobiernice Wołek. Wyjazd z Porąbki w kierunku ruin zamku nie należał do najłatwiejszych – trasa prowadziła przez las, obejmowała bardzo stromy podjazd i wymagającą technicznie nawierzchnię. Nasz jedenastoletni syn był zachwycony tym fragmentem naszej rowerowej wycieczki – sprawił mu ogromną frajdę i długo o nim opowiadał. Zjazd w stronę Kobiernic był już czystą przyjemnością dla nas wszystkich! Ze względu na ten leśny odcinek, trasa będzie odpowiednia przede wszystkim dla bardziej doświadczonych rowerzystów, którzy lubią wysiłek. Do Zamku Wołek można jednak dotrzeć także stromą asfaltową drogą, omijając trudniejszy podjazd w lesie. Po więcej szczegółów zapraszam do dalszej części artykułu.
Trasa: Porąbka parking przy jeziorze Czanieckim – Kobiernice Wołek (czarny szlak spacerowy) – Zamek Wołek – Kobiernice Wołek (zielony szlak spacerowy) – Kobiernice Małe – Porąbka parking przy jeziorze Czanieckim
Data: 19 lipca 2025
Dystans: 13 km
Czas trwania: około 1,5 h (sam przejazd rowerem)
Minimalne wzniesienie: 288 m
Maksymalne wzniesienie: 410 m
Profil wysokościowy: 160 m, 160 m
Porąbka, Jezioro Czanieckie parking
Bezpłatny parking znajdziecie tuż przy Zbiorniku Czanieckim w Porąbce, przy ulicy Krakowskiej. Jako ciekawostkę dodam, że tędy przebiega Trasa Edukacji Ekologicznej. Łącznie Trasa Edukacji Ekologicznej obejmuje aż 27 kilometrów – częściowo wzdłuż brzegów Zbiornika Czanieckiego, a częściowo pośród cichych, zielonych lasów. Zbiornik Wodny Czaniec to zbiornik retencyjny przeznaczony do gromadzenia wody pitnej,dlatego nie jest wykorzystywany do celów rekreacyjnych. Można go jednak podziwiać z brzegu. Jego powierzchnia wynosi około 0,45 km².
WSPÓŁRZĘDNE GPS – PORĄBKA, PARKING PRZY JEZIORZE CZANIECKIM: 49.82828, 19.22710
Trasa wzdłuż Zbiornika Czanieckiego
Z parkingu od razu ruszyliśmy pod górkę widoczną na poniższym zdjęciu, po czym skręciliśmy w lewo i jechaliśmy wałem wzdłuż Zbiornika Czanieckiego w kierunku mostu w Porąbce. Był to bardzo przyjemny, płaski odcinek trasy, a jazdę dodatkowo urozmaicał malowniczy widok na Jezioro Czanieckie i beskidzkie szczyty. Na ścieżce panował niewielki ruch, co tylko potęgowało komfort jazdy.
1,1 km – Dojechaliśmy do miejsca wypoczynkowego przy Kaplicy pw. św. Urbana, położonego nieopodal Urzędu Gminy w Porąbce. Znajduje się tu zadaszona wiata, ławeczki, stojak na rowery (uwaga na niezabezpieczone śruby i gwoździe), sensoryczna ścieżka zdrowia, kilka tablic promujących gminę Porąbka oraz tablica informacyjna. To ciekawie zaprojektowana przestrzeń – idealna na dłuższy przystanek lub piknik. Po zrobieniu kilku zdjęć ruszyliśmy dalej ulicą Rynek i dojechaliśmy do parkingu, na którym stoi drewniany słup z tabliczką z napisem „Porąbka 300 m n.p.m.” oraz drogowskazami.
Dalej minęliśmy budynek, w którym mieszczą się Dom Kultury oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Porąbce, po czym skręciliśmy w prawo w ulicę Żywiecką i wjechaliśmy na most nad rzeką Sołą. Z mostu rozpościerają się piękne widoki na Jezioro Czanieckie, rzekę Sołę, otaczające je beskidzkie szczyty oraz na zabudowania Porąbki.
Po przejechaniu mostu skręciliśmy w prawo i jechaliśmy wzdłuż ulicy Bielskiej (droga wojewódzka nr 948) przez około 500 metrów. Następnie, przy czwartym zjeździe, skręciliśmy w lewo w ulicę Zamkową. Poruszaliśmy się poboczem, pomiędzy domami. Po kolejnych 300 metrach droga rozdzielała się – ulica Zamkowa prowadziła w prawo, natomiast my wybraliśmy drogę biegnącą w lewo, czyli ulicę Zielną.
2,4 km – Wjechaliśmy na szeroką, utwardzoną drogę, która po chwili przeszła w leśny trakt. Tu mieliśmy pierwszy podjazd, a po chwili skręciliśmy w prawo. Następnie czekał nas krótki, dość dynamiczny zjazd ścieżką, prowadzącą przez potok na szeroką drogę biegnącą przez las.
3 km – Skręciliśmy w lewo i czekał nas długi, mozolny i stromy podjazd przez las. W kilku miejscach musieliśmy podprowadzać rowery, bo nawierzchnia po ostatnich opadach była dość wymagająca – pełno było błota i licznych wybojów. Po drodze minęli nas chłopcy na rowerach elektrycznych, dla których ten odcinek nie stanowił większego wyzwania.
3,4 km – Po wdrapaniu się na szczyt skręciliśmy w prawo. Czekał nas kolejny podjazd przez las, tym razem o długości około 150 metrów.
3,6 km – Po pokonaniu leśnego podjazdu skręciliśmy w prawo i wjechaliśmy na wąską ścieżkę (ulicę Wołek), którą zjechaliśmy wygodnie do drogowskazu turystycznego „Kobiernice Wołek”.
Kobiernice Wołek
3,8 km – Naszym oczom ukazał się słup z drogowskazami turystycznymi oraz żółtą tabliczką z napisem „Kobiernice Wołek 404 m n.p.m.”. Tuż obok stoi ławeczka, na której można przysiąść i odpocząć, delektując się cudownymi widokami na szczyty Beskidu Małego, m.in. Kiczerę, a także na rozciągającą się poniżej panoramę Porąbki. Mimo że po drugiej stronie ulicy stoją zabudowania, miejsce to emanuje spokojem – aż nie chce się stąd ruszać. Siedząc tam, słyszeliśmy, jak w trawie buszują myszy polne.
Po krótkiej przerwie ruszyliśmy w dół polany (czarny szlak spacerowy), minęliśmy znak „Trasa Edukacji Ekologicznej” i wjechaliśmy do lasu. Musieliśmy zejść z rowerów, ponieważ najpierw czekał nas krótki, ale stromy zjazd, a potem równie krótki, stromy podjazd. Następnie skręciliśmy w prawo na wąską ścieżkę leśną, która prowadziła prosto do ruin Zamku Wołek.
Zamek Wołek, Beskid Mały
4,1 km – Na miejscu zastaliśmy grupkę turystów, którzy urządzili sobie piknik. To zresztą bardzo popularne miejsce odpoczynku w Beskidzie Małym. Wzniesienie, na którym znajdują się ruiny warowni, jest gęsto zalesione, dlatego nie rozpościerają się stąd żadne widoki, jest za to miły chłodek w upalne słoneczne dni.
Znajduje się tu tablica informacyjna o Zamku Wołek, a konkretnie o badaniach archeologicznych, które pozwoliły wyróżnić trzy fazy jego rozbudowy i częściowej odbudowy. Można również zobaczyć rekonstrukcję przedstawiającą, jak zamek wyglądał w czasach świetności. Według zamieszczonej legendy składał się on z murów zamku właściwego, murów obronnych z budynkiem mostu zwodzonego, dziedzińca, wieży obronnej, budynku mieszkalnego, budynku bramnego, baszty bramnej i komunikacyjnej oraz z mostu nad fosą – części stałej i części zwodzonej.
Nieopodal tablicy zobaczyć można niewielkie pozostałości średniowiecznego Zamku Wołek, zbudowanego w połowie XIV wieku przez księcia Jana I Oświęcimskiego jako strażnicę graniczną i miejsce schronienia w razie najazdów. Zamek został zniszczony prawdopodobnie około 1477 roku.
Zamek Wołek zdjęcia
Kobiernice Wołek – Kobiernice Małe – Porąbka
Po wizycie przy ruinach Zamku Wołek ruszyliśmy w drogę powrotną do miejsca ze słupem z drogowskazami i ławeczką „Kobiernice Wołek”. Następnie zjechaliśmy w dół ulicy Wołek. Droga była asfaltowa, a zjazd poboczem przebiegł bardzo sprawnie. Ruch samochodowy był tu minimalny.
Uwaga! To właśnie tą asfaltową drogą można dotrzeć tutaj z Kobiernic Małych (zielony szlak spacerowy). Drogowskaz w Kobiernicach Małych informuje, że do ruin Zamku Wołek jest stamtąd około 35 minut drogi. Podejście z Kobiernic Małych jest strome, ale cały czas prowadzi wygodną, asfaltową nawierzchnią. My zdecydowaliśmy się na trasę z Porąbki, żeby zrobić pętlę, dlatego zrezygnowaliśmy z wjazdu i zjazdu tą samą drogą.
Zjazd asfaltową drogą prowadzący ul. Wołek, następnie ul. Górską doprowadził nas do mostu przy ulicy Leśnej w Kobiernicach Małych (295 m n.p.m.). Za mostem skręciliśmy w prawo i jechaliśmy wzdłuż ulicy Żywieckiej. Po około 800 metrach skręciliśmy w prawo w ulicę Gajową, która prowadziła nas wśród łąk i zabudowań. Ulica ta łączy się ze znaną nam już ulicą Zamkową. Dojechaliśmy nią do mostu w Porąbce, a stamtąd wróciliśmy wałem wzdłuż Zbiornika Czanieckiego na parking.
Z ciekawości przejechaliśmy jeszcze około 1,5 km Trasą Edukacji Ekologicznej w kierunku północnym, po czym zrobiliśmy sobie krótki odpoczynek na brzegu Soły.
Na zakończenie mam dla Was kilka ujęć z kwietniowego zachodu słońca, podziwianego z brzegu Zbiornika Czanieckiego.
W ostatni piątek lipca wybraliśmy się do wyjątkowego zakątka Czech, położonego w gminie Bukovec. Mowa o Rezerwacie Przyrody Bukovec (Přírodní rezervace Bukovec), który rozciąga się na stokach Suszańskiego Wierchu w Beskidach. Przez rezerwat prowadzi krótka, licząca około 500 metrów ścieżka, która latem tonie w soczystej zieleni. Ścieżka prowadzi wzdłuż granicy polsko‑czeskiej. Panuje tu niezwykła cisza i spokój – słychać jedynie śpiew ptaków i od czasu do czasu szczekanie pasterskiego psa gdzieś w oddali. Rezerwat utworzono w 1988 roku, by chronić cenne torfowisko wysokie oraz górskie łąki. A na dodatek kryje on w sobie ciekawostkę geograficzną – tuż przy ostatnim przystanku tutejszej ścieżki edukacyjno-przyrodniczej znajduje się najdalej wysunięty na wschód punkt Czech.
Trasa: RAŠELINIŠTĚ (REZERVACE) zielony szlak – NEJVÝCHODNĚJŠÍ BOD ČR – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 26 lipca 2025
Dystans: około 1 km*
Czas przejścia: około 30 min*
Minimalne wzniesienie: 489 m
Maksymalne wzniesienie: 520 m
*w obie strony
REZERWAT PRZYRODY BUKOVEC (PŘÍRODNÍ REZERVACE BUKOVEC) PARKING
Bezpłatny parking czeka tuż przy wejściu na ścieżkę przyrodniczą wiodącą przez Rezerwat Przyrody Bukovec (dokładne współrzędne GPS znajdziesz poniżej). Zmieści się tam kilka samochodów osobowych. Dojazd jest dość stromy.
Parking przy Rezerwacie Przyrody Bukovec – współrzędne GPS: 49.54913, 18.85584
REZERWAT PRZYRODY BUKOVEC (PŘÍRODNÍ REZERVACE BUKOVEC) TRASA
RAŠELINIŠTĚ (REZERVACE)
Z parkingu ruszamy w górę asfaltową drogą. Po kilku metrach skręcamy w lewo i mijamy tabliczkę z napisem RAŠELINIŠTĚ (REZERVACE). Jesteśmy na wysokości 518 m n.p.m. Z drogowskazu dowiadujemy się, że do najdalej wysuniętego na wschód punktu Czech pozostało nam 500 metrów. Powierzchnia Rezerwatu Przyrody Bukovec wynosi 7,34 ha. Tuż przy szlaku w dniu naszej wycieczki ciągnie się ogrodzenie, za którym spokojnie pasą się owieczki, a w pobliżu czuwają dwa psy pasterskie.
*Wzdłuż całej ścieżki ustawiono tablice edukacyjne w języku czeskim. Jest ich siedem i każda kryje ciekawostki o tym regionie:
Vítejte v Bukovci
Trocha historie nikoho nezabije
Specifika Moravskoslezského kraje
Přírodní rezervace Bukovec – Olecky
Život v Goralii
Zajímavosti ze světa fauny a flóry
Nejvýchodnější kout*
Szliśmy wzdłuż ogrodzenia przez około 200 metrów, po czym ścieżka skręciła w lewo i dalej prowadziła wzdłuż granicy polsko‑czeskiej, obok pięknego lasu świerkowego. Teren opadający w dół ku polanie był podmokły. Następnie minęliśmy tablicę informującą o granicy i weszliśmy na wąską leśną ścieżkę, na której napotkaliśmy drewnianą kładkę. Przy piątym przystanku ścieżki przyrodniczej (5. Život v Goralii) znajduje się zadaszony stół z ławkami. Ścieżka stawała się z każdym krokiem coraz węższa i bardziej zarośnięta. Cudowna…
NEJVÝCHODNĚJŠÍ BOD ČR
Po około 500 metrach dotarliśmy do ostatniego przystanku ścieżki przyrodniczej – miejsca, w którym znajduje się najdalej wysunięty na wschód punkt Czech. Punkt ten został oznaczony kamieniem z tabliczką zawierającą dokładne współrzędne GPS.
49°33’02” N 18°51’33” E
W tym miejscu znajduje się również wiata turystyczna oraz słup z drogowskazami, a na pobliskim drzewie umieszczono tabliczkę informującą, gdzie się znajdujemy. Tuż poniżej przepływa urokliwy potok Olecky. Z oddali, zza drzew, czasem dobiega dźwięk przejeżdżających samochodów, ale nie zakłóca to wyjątkowej atmosfery tego zakątka. Spędziliśmy tu około 30 minut i był to naprawdę bardzo przyjemny czas.
Do potoku Olecky prowadzą drewniane schody leśne, zabezpieczone barierką – w słabym stanie technicznym.
A na koniec – plac zabaw „Podróżujemy po Europie” w Bukovcu
Po wizycie w Rezerwacie Przyrody Bukovec wybraliśmy się jeszcze na ciekawy i nowoczesny plac zabaw „Podróżujemy po Europie” w Bukovcu (współrzędne GPS parkingu znajdziecie poniżej).
Na zakończenie dnia zatrzymaliśmy się na lody i wybraliśmy się na krótki spacer po czeskim mieście Jablunkov.
Współrzędne GPS parkingu przy placu zabaw „Podróżujemy po Europie” w Bukovcu: 49.55626, 18.83491