Blog

  • Góra Żar wielka ławka w Beskidach – kolejką na Żar

    Wielka ławka na Górze Żar w Beskidzie Małym

    W Beskidach  pojawiła się  kolejna WIELKA ŁAWKA.  Wystarczy  wyjechać kolejką linowo – terenową,  bądź  udać się pieszo na Górę Żar leżącą w Beskidzie Małym.  Oto nowa atrakcja na Żarze,  która na pewno przyciągnie wielu turystów,  którzy wyczekują zbliżających się wakacji i chcą podziwiać piękne widoki.  My postanowiliśmy przedłużyć świętowanie Dnia Dziecka i zabrać Namira oraz Jego przyjaciela z klasy właśnie  na Górę Żar i Kiczerę.  Godzina była dość późna, chłopcy byli świeżo po treningu na basenie, dlatego  zdecydowaliśmy się skorzystać z kolejki na Górę Żar,  załapaliśmy się na jeden z ostatnich kursów. Kolejka w tym dniu była otwarta tylko do godziny 18:00.

    Data wycieczki:  2 czerwiec 2023 r.

    Góra Żar kolejką parking

    W sąsiedztwie  dolnej stacji kolejki na Górę Żar  dostępny jest płatny parking.

    Parametry GPS parkingu: 49.7751028N, 19.2233994E
    Parametry GPS parkingu Góra Żar: 49.7751028N, 19.2233994E

    Góra Żar kolejka stacja dolna

    Dzieci idące polaną do budka, w którym działa kasa kolejki na Górę Żar

    Kasy biletowe  znajdują się  w budynku dolnej stacji kolejki na Górę Żar.  Kilkuminutowy wyjazd kolejką na Żar jest dużą atrakcją przede wszystkim dla dzieci.  W dniu naszej wycieczki w wagoniku były pustki, jedynie w przedziale rowerowym byli chłopcy ze swoimi jednośladami. W weekendy oraz w dni wolne miejsce to jest tłumnie odwiedzane przez turystów.  Góra Żar jest idealnym pomysłem dla rodzin z dziećmi.  Na Żarze aż się roi od atrakcji dla najmłodszych i nie tylko 😊  Nie chcę za bardzo powielać treści na blogu, dlatego  zapraszam do zapoznania się z pozostałymi atrakcjami na Górze Żar tutaj:  Góra Żar atrakcje

    Góra Żar kolejka cennik

    Bilety na kolejkę linowo – terenową na Górę Żar  można zakupić  na miejscu w kasie / biletomacie,  bądź  w sklepie online.  Ceny biletów zakupionych przez internet są nieco niższe.

    Bilety Kolej Linowa Góra Żar, bilet normalny i bilet ulgowy

    Ceny w kasie / biletomacie

    Bilet góra – dół:

    • bilet normalny 29 zł*
    • bilet ulgowy 24 zł*

    Bilet w jedną stronę:

    • bilet normalny 24 zł*
    • bilet ulgowy 19 zł*

    Ceny w sklepie online

    Bilet góra – dół:

    • bilet normalny 28 zł*
    • bilet ulgowy 23 zł*

    Bilet w jedną stronę:

    • bilet normalny 23 zł*
    • bilet ulgowy 18 zł *

    *Ceny biletów z dnia 2 czerwca 2023 r.

    Dzieci do lat 4 – bezpłatnie

    Za dodatkową opłatą można przewieść rower bądź inny większy bagaż.

    Żółto - niebieski wagonik kolejki na Górę Żar, dzieciDzieci w kolejce na Górę ŻarDzieci, kolejka na Górę Żar w Beskidzie Małym

    Poniżej prezentuję widoki rozciągające się  z okolic górnej stacji kolejki na Górze Żar.  Aby dostać się  do wielkiej ławki na Żarze należy kierować się czerwonym szlakiem w kierunku północnym  (odległość kilkudziesięciu metrów). Ławka znajduje się w sąsiedztwie toru saneczkowego.

    Widok rozciągający się z Góry Żar, brukowany chodnik, drewniane stoły i ławkiKrajobraz górski, dziecko patrzące przez teleskopKrajobraz górski, wielka ławka - Góra Żar, zachód słońca - promienie słoneczne

    Góra Żar ławka zdjęcia

    Wielka ławka na Górze Żar w Beskidzie Małym

    Wielka Ławka na Żarze  robi 'ogromne’ wrażenie 😋  Ławka ma około 2 metrów wysokości.  Dzieciom było dość ciężko się na nią wdrapać 😅 Na szczęście dość szybko udało się Im znaleźć sposób na sprawne wchodzenie na ławkę. Na oparciu widnieje napis  GÓRA ŻAR 761 m n.p.m.   Niestety w oczy rzucają się również liczne śmieci pozostawione przez turystów w okolicy ławki. Rozciągają się stąd wspaniałe widoki na Beskidy,  Jezioro Międzybrodzkie i  Jezioro Żywieckie.

    Drewniana wielka ławka na Górze Żar w Beskidzie Małym, zachód słońca w Beskidach
    Góra Żar – wielka ławka w Beskidach

    Wielka ławka w Beskidach, Góra Żar, dziecko wchodzące na ogromną drewnianą ławkęSzczęśliwe dzieci na wielkiej ławce na Górze ŻarDzieci na wielkiej ławce na Górze Żar

    Widok na Jezioro Międzybrodzkie oraz Jezioro Żywieckie z Góry Żar w Beskidzie Małym, żółte kwiaty
    Widok na Jezioro Międzybrodzkie oraz Jezioro Żywieckie z Góry Żar

    Dziecko podziwiające widoki z ogromnej drewnianej ławki na Górze Żar w Beskidzie Małym

    Jako ciekawostkę dodam,  że podobna wielka ławka jest Beskidzie Śląskim u naszych słowackich sąsiadów na szczycie Kilkula.

    Kikula szlak z Koniakowa – wielka ławka w Beskidach

    Góra Żar – Kiczera

    Będąc  na Górze Żar  warto wybrać się  na Kiczerę.  Z Kiczery  doskonale widać  zbiornik retencyjny na Górze Żar.  Szczegółowy opis przejścia z Żaru na Kiczerę  znajdziesz poniżej 😊

    Góra Żar – Kiczera – opis szlaku

    Dzieci w Beskidzie Małym, Szczyt Kiczera o zachodzie słońcaZbiornik retencyjny na Górze Żar - widok z Kiczery, zachód słońcaWidok rozciągający się z Kiczery - Beskid Mały, zachó słońca, zachmurzone nieboDzieci na szczycie Kiczera w Beskidzie Małym, pianki na patyku, mini ognisko

    Jak już wiecie kolejka o tak późnej godzinie nie kursowała. Zdecydowaliśmy się nie wracać do samochodu już  przez Górę Żar, lecz udać się  do Międzybrodzia Żywieckiego czerwonym i zielonym szlakiem biegnącym przez Przełęcz Isepnicką.  To był piękny wieczór, pełen wrażeń i emocji dla chłopców. I choć do domu wróciliśmy dopiero po godzinie 22:00, przyjaciel naszego Namirka podsumował wycieczkę dwoma słowami – było EPICKO! 😊

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Hala Barania Bacówka z Kamesznicy – opis trasy

    Krajobraz górski rozciągający się z Hali Baraniej, po prawej stronie widoczny drewniany dach Bacówki na Hali BaraniejTym razem zabiorę Was na wycieczkę  poza szlakiem.  Odwiedzimy wschodnie zbocza Baraniej Góry  w  Beskidzie Śląskim.  Mowa o niezbyt popularnej wśród turystów, a zarazem magicznej  Hali Baraniej,  na której znajduje się drewniana  bacówka.  Trasa, którą Wam zaproponuję jest w moim odczuciu dla każdego. Możecie się na nią wybrać  z dzieckiem,  z wózkiem,  a nawet jeśli jesteście miłośnikami jednośladów na rowerze.  Mimo, że spora część trasy wiedzie asfaltem, za którym szczerze mówiąc nie przepadamy zdecydowaliśmy się odwiedzić to miejsce dwie niedziele z rządu. Myślę, że to mówi samo za siebie. Hala Barania  jest po prostu obowiązkowym punktem dla każdego miłośnika spokojnych, niezbyt wymagających wędrówek. Do  Bacówki dostaniemy się z  Kamesznicy drogami pożarowymi,  tylko ostatnie podejście nieco bardziej wymagające, ale za to krótkie.

    29 maja 2023 roku  wybraliśmy się  na Halę Baranią na rowerze.  Zdjęcia z tej wycieczki znajdziecie w dalszej części wpisu 😊

    Trasa: Kamesznica (poza szlakiem / droga pożarowa) – Hala Barania / Bacówka na Hali Baraniej – powrót tą samą trasą

     

    Data:  15 listopada 2020 / 22 listopada 2020

    Dystans: około  11.70 km

    Czas trwania:  około 2:45 h (sam przemarsz)

    Minimalne wzniesienie:   597 m

    Maksymalne wzniesienie:   1026 m

    Parametry z aplikacji Google Fit

    Jeśli chcesz zobaczyć jak wygląda trasa zimą koniecznie zajrzyj tutaj:  Hala Barania zimą

    Kamesznica parking

    Tablica informacyjna na parkingu leśnym w Kamesznicy, Nadleśnictwo Węgierska GórkaSamochód zostawiamy na  parkingu leśnym  w  Kamesznicy.  Mimo weekendu nie mieliśmy problemu ze znalezieniem wolnego miejsca – jest ich tu naprawdę pod dostatkiem. Nie mam jednak pojęcia, jak wygląda sytuacja z parkowaniem tu w sezonie letnim. Na pewno kiedyś to sprawdzimy i podzielę się z Wami spostrzeżeniami 😉

    Parametry parkingu GPS
    Parametry GPS parkingu: 49.599571, 19.058694

    Parking leśny w Kamesznicy, okolice Ostoji pod Jodłą u podnóża Baraniej GóryZ  parkingu leśnego  wychodzimy na asfaltową drogę widoczną na powyższym zdjęciu i kierujemy się prosto w górę. Obydwa niedzielne poranki były wyjątkowo zimne. Trawa była zmrożona, a lodowaty wiatr smagał nasz lica. Po przejściu około 200 metrów dochodzimy do drewnianego budynku, w którym znajduje się  Ostoja pod Jodłą u podnóża Baraniej Góry.  Z tabliczki dowiadujemy się, że będziemy maszerować drogą pożarową  W-16 w Kamesznicy.Droga pożarowa W-16 w Kamesznicy, po lewej stronie drewniany budynek - Ostoja pod Jodłą u podnóża Baraniej Góry

    Dziecko stojące koło drewnianej rzeźby stojącej przy drewnianym budynku Ostoja pod Jodłą u podnóża Baraniej Góry

    Na trasie będziemy przechodzić przez kilka mostków. Pierwszy mijamy za  Ostoją pod Jodłą.  Póki co idziemy wygodną, asfaltową drogą. Marsz urozmaica nam szum płynącej po lewej stronie Rzeki Kameszniczanki  (inaczej  Bystra).Turysta z dzieckiem na drodze pożarowej W-16 w Kamesznicy, jesieńOd parkingu przeszliśmy niespełna kilometr (0.90 km) i przechodzimy przez kolejny most, za którym po prawej stronie jest odejście na drogę pożarową W-18  – my nie skręcamy, kierujemy się nadal prosto.Most na drodze pożarowej W-16 w KamesznicyRobimy parę kroków i przechodzimy przez kolejny mosteczek. Za mostem, po lewej stronie na drzewie zauważymy kapliczkę leśną.  Idziemy nadal asfaltem.

    1.40 km przechodzimy kolejny most idący nad  Rzeką Kameszniczanka.Turysta pchający dziecko jadące na rowerku, most, KamesznicaKapliczka leśna - Kamesznica

    Mężczyzna z dzieckiem na rowerku, szeroka, asfaltowa droga w Kamesznicy

    Na dalszym odcinku przechodzimy przez dwa kolejne mostki (1.90 km oraz 2.25 km). Za drugim mostkiem jest rozwidlenie w prawo jest droga pożarowa  W-17  – my kierujemy nadal prosto.Kamesznica - droga pożarowa, turysta z dzieckiem na rowerku na moście, za mostem rozwidlenie w prawo idzie droga pożarowa W-172.45 km kończy się asfalt, co nie oznacza, że będzie szło się niewygodnie, ponieważ od teraz będziemy poruszać się po brukowanej nawierzchni.Dziecko idące brukowaną drogą pożarową w Kamesznicy

    Uśmiechnięty chłopiec na rowerze, droga leśna w KamesznicyPo chwili na trasie jest kolejne rozwidlenie – w lewo idzie  droga pożarowa W-20,  my kierujemy się nadal przed siebie. Lekko pniemy się w górę. Nasz synuś przez cały czas doskonale się bawi. Wciela się w jedną z postaci Minecraft i wywija mieczem z sopla. Dziecko trzymające w ręce sopel, droga pożarowa w Kamesznicy

    Dziecko patrzące przez sopel, droga pożarowa - Kamesznica

    Dziecko na brukowanej drodze pożarowej w KamesznicyNa liczniku mamy niespełna 3.30 km i brukowana droga zamienia się znowu w asfalt. Cały czas lekko pniemy się w górę.Droga brukowana zamieniająca się na drogę asfaltową, Kamesznica

    Po około 500 metrach (3.50 km) nasza droga zakręca w lewo. Tuż przed skrętem udaje mi się uchwycić pierwsze w tym roku sople oraz zmrożoną trawę i liście. Mijamy punkt czerpania wody. Zamrożona trawa oraz źródełko górskie, Kamesznica

    Zmrożona trawa

    Źródełko górskie w Kamesznicy, sopelki

    Pokryte lodem zielone liścieSzeroka droga skręcająca w lewo, KamesznicaCiekawostka!  Mamy możliwość zrobienia dużego skrótu skręcając w tym miejscu (zdjęcie powyżej) w prawo. Mieliśmy przyjemność iść tą trasą 15 listopada. Droga jest o wiele mniej wygoda i dość stromo pnie się w górę. Skrót oznaczyłam na mapie kolorem czerwonym. Tej opcji nie polecam osobom wybierającym się na  Halę Baranią  z wózkiem 😉

    Mapa turystyczna, trasa Kamesznica (parking leśny) - Bacówka na Hali Baraniej

    Po skręcie w lewo żegnamy się z asfaltem. Od teraz maszerujemy idącą w górę szeroką, wygodną drogą.Turysta z dzieckiem na szerokiej drodze pożarowej w Kamesznicy

    Około 3.95 km skręcamy w prawo na  drogę pożarową W-22.  Po skręcie nadal idzie się przyjemnie. Z każdym krokiem wspinamy się coraz wyżej.Turysta z dzieckiem skręcający na drogę pożarową numer W-22 w KamesznicyKamesznica, droga pożarowa W-22, biała prostokątna tabliczka z czerwonym obramowaniemZadowolony turysta w Beskidzie Śląskim

    Zadowolone dziecko - chłopiec na rowerze, droga pożarowa w Kamesznicy, okolica Hali BaraniejPowoli otwierają się widoki na  Beskid Żywiecki  z  Babią Górą  na czele. Na około piątym kilometrze możemy podziwiać nieśmiało wynurzające się w oddali  Tatry.  Idziemy ku górze szeroką, wysypaną drobnymi kamyczkami, ubitą drogą.Turysta z dzieckiem na rowerku na drodze pożarowej W-22 w KamesznicyWidok na Babią Górę z drogi pożarowej W-22 w Kamesznicy wiodącej na Halę BaraniąWidok na Tatry z drogi pożarowej W-22 w KamesznicyDziecko podziwiające widoki rozciągające się z drogi pożarowej w Kamesznicy - poniżej Hali Baraniej, jesienne popołudniePo niespełna 400 metrach (5.40 km) skręcamy w lewo z naszej szerokiej drogi, wchodzimy na nieco mniej wygodną ścieżkę. Pniemy się w górę. Na tym odcinku odwracając się za siebie nadal możemy nacieszyć oczy widokami na  Beskid Żywiecki  oraz Tatry.Mężczyzna prowadzący dziecięcy rowerek, dziecko, ścieżka w Kamesznicy skręcające w lewoDziecko wędrujące pnącą się w górę ścieżką w kierunku Hali Baraniej w Kamesznicy

    Droga pożarowa w Kamesznicy idąca w stronę Hali Baraniej, krajobraz górski, niebieskie niebo

    Hala Barania

    5.65 km wychodzimy na dole  Hali Baraniej  –  980  –  1045 m n.p.m. – Obszar Natury 2000 Beskid Śląski. W oczy rzuca się stojąca na górze hali drewniana  Bacówka na Hali Baraniej,  która została wybudowana całkiem niedawno, bo w  2009  roku.  Poprzednia spłonęła kilkadziesiąt lat temu. Polana należy administracyjnie do  Kamesznicy  (Gmina Milówka).  Pierwsze owce były wypasane tu już w  XVII wieku. Tablica informacyjna stojąca na Hali Baraniej - Bacówka na Hali Baraniej 980 - 1045 m n.p.m. Obszar Natury 2000 Beskid Śląski

    Od tablicy informacyjnej do drewnianej chaty –  Bacówki na Hali Baraniej  dzieli nas zaledwie 250 metrów. Idziemy w górę polany. Jest tu otwarta przestrzeń, więc wiatr daje nam popalić. Na szczęście podczas naszej pierwszej wizyty na  Hali Baraniej  udało się nam ochronić przed wiatrem w namiocie, a za drugim Bacówka  była wolna, więc rozgościliśmy się oraz ogrzaliśmy się w środku.  Turysta z rowerkiem dziecięcym, dziecko, ścieżka idąca w górę Hali BaraniejDziecko na Hali Baraniej, w tle BacówkaOd parkingu przeszliśmy niespełna sześć kilometrów (5.90 km) i stajemy przy chacie na  Hali Baraniej.  Z polany rozciągają się wspaniałe  widoki na wschód.  Widać doskonale  Beskid Żywiecki  (masyw Romanki, Pilska,  Lipowskiej  oraz  pasmo Babiej Góry).  Nam przy dobrych warunkach z  Hali Baraniej  udało się zaobserwować  Tatry.

    Hala Barania zdjęcia

    Krajobraz górski rozciągający się z Hali Baraniej, po prawej stronie widoczny drewniany dach Bacówki na Hali BaraniejDziecko na Hali Baraniej, widok na Beskidy oraz Tatry, jesieńWidok rozciągający się na Beskidy z okolica Bacówki na Hali BaraniejBabia Góra widziana z Hali BaraniejWidok na Beskid oraz Tatry spod Bacówki na Hali BaraniejBeskid oraz Tatry widziane z Hali BaraniejDziecko biegnące po polanie - Hala Barania, w tle góry oświetlone przez słońceWidok na przysłoniętą przez chmury Baranią Górę, jesienne słońceChmury przysłaniające Baranią Górę oświetlone przez jesienne słońce, widok z Hali BaraniejDziecko odpoczywające w namiocie na Hali Baranie

    Góry uczą smaku rzeczy prostych, takich, których nie doceniamy.”  ~ Stanisław Biel

    Turysta zalewający wrzątkiem kawę na Hali Baraniej

    Zadowolony turysta na Hali Baraniej trzymający kubek z kawą

    Uśmiechnięte dziecko odpoczywające w namiocieSzczęśliwa rodzina na Hali Baraniej

    Hala Barania na rowerze

    Drewniany szałas, rowery, Hala Barania w Beskidzie ŚląskimDrewniany szałas na Hali Baraniej - Beskid ŚląskiPara na rowerze na Hali Baraniej - Beskid Śląski roweremDrewniana chatka na Hali Baraniej, Beskidy rowerem, krajobraz górski

    Wiosna na Hali Baraniej w Beskidzie Śląskim, niebieskie nieboWiosenna Hala Barania - Beskid ŚląskiKobieta na rowerze, Hala Barania w Beskidzie ŚląskimTurystka na rowerze w Beskidzie Śląskim na Hali Baraniej podziwiająca piękne górskie widoki

    Bacówka na Hali Baraniej

    Drewniana chata - Bacówka na Hali Baraniej w KamesznicyBacówka na Hali Baraniej  jest doskonałą propozycją na nocleg w górach. Chatka wyposażona jest w łóżka, antresolę, ławę oraz piec, dzięki któremu można się w nocy ogrzać. Słońce oświetlające dach Bacówki na Hali Baraniej, jesienne popołudnieDziecko wychodzące po drewnianej drabinie, Bacówka na Hali BaraniejDziecko odpoczywające przy drewnianym stole w Bacówce na Hali BaraniejNa  Hali Baraniej  spędzamy miło czas popijając z mężem kawkę, szamając domową zupkę, wygłupiając się oraz podziwiając cudowne widoki. Jest to miejsce, do którego będziemy wracać. Najbliższą wizytę mamy w planach w  Bacówce na Hali Baraniej  w te ferie. Liczymy na duże ilości białego puchu  😉 Turysta zjeżdżający na rowerku dziecięcym drogą pożarową w Kamesznicy

    Barania Góra

    Dla osób zainteresowanych dalszą wędrówką dodam, że z  Hali Baraniej  można bardzo szybko i łatwo dostać się na  Baranią Górę  –  1220 m n.p.m.  Od  Baraniej Góry  dzieli nas około 1,2 km. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z naszej zimowej wizyty na  Baraniej Górze  (2017 r).  Charakterystyczna dla tego szczytu jest 15 metrowa wieża widokowa,  z której rozciąga się szeroka panorama na niemalże cały  Beskid,  Małą Fatrę,  Góry Choczańskie  oraz  Tatry. Drewniany słup z daszkiem - tabliczki - drogowskazy na szczycie Barania Góra w Beskidzie ŚląskimMetalowa wieża widokowa na Baraniej Górze w Beskidzie Śląskim

    Uśmiechnięty turysta z dzieckiem na wieży widokowej na Baraniej GórzeUśmiechnięte dziecko na wieży widokowej na Baraniej Górze

    Turyści na metalowej metalowej wieży widokowej na Baraniej Górze

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

  • Lorencowe Skałki w Pieninach Spiskich

    Lorencowe Skałki w Pieninach Spiskich - skała maczuga Gęśle, szlak zielony

    Jak co roku, podczas egzaminów ósmoklasistów zaplanowaliśmy sobie czterodniową  wycieczkę w bliskie mojemu sercu Pieniny.  W dniu wyjazdu  do Krościenka nad Dunajcem  postanowiliśmy zatrzymać się na chwilę  w Dursztynie  i odwiedzić  Pieniny Spiskie.  Naszym celem były  Lorencowe Skałki należące do grupy Dursztyńskich Skałek  (Skalice Spiskie).  Skał należących do tej grupy jest kilka,  jednak naszą ciekawość budziła przede wszystkim  skalna maczuga o nazwie Gęśle,  która porównywana jest przez wielu do maczugi Herkulesa znajdującej się na obszarze Ojcowskiego Parku Narodowego.  Pogoda od samego rana była zachwycająca,  a trasa do Lorencowych Skałek bardzo malownicza.  Co ciekawe po drodze nie spotkaliśmy żywej duszy. No, poza jedną sarenką, która przebiegła nam drogę.

    Trasa:  Dursztyn (szlak zielony) – Gęśle – Lorencowa Skała – Skałka – Dursztyn

     

    Data wycieczki:  22 maj 2023 r.

    Dystans: 3,6 km

    Czas trwania:  1h (sam przemarsz z dziewięcioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie: 621 m

    Maksymalne wzniesienie:  731 m

    Lorenocwe Skałki trasa

    Samochód zostawiliśmy  na poboczu głównej drogi w Dursztynie.  Można powiedzieć, że  na samej granicy Dursztyna i wsi Krempachy.  Po ubraniu plecaków ruszyliśmy w dół asfaltowej drogi  w kierunku wsi Krempachy.

    Samochód zaparkowany na poboczu drogi - Dursztyn, Pieniny SpiskieDroga, zielony przekreślony znak - DursztynDziecko idące poboczem drogi w Dursztynie - szlak zielony

    Po około 300 metrach wędrówki poboczem dostrzegliśmy na drzewie wykrzyknik oraz informację, że  szlak zielony  za moment będzie skręcał w lewo.

    Dursztyn - szlak zielony - oznaczenie na drzewu skrętu szlaku zielonego w lewo, dziecko, drogaTurysta z dzieckiem na zielonym szlaku w Dursztynie, droga, polana z widokiem na Babią Górę

    Po skręcie w lewo weszliśmy na polanę,  z której rozciągał się widok na Królową Beskidów – Babią Górę.  Szlak zielony  na tym odcinku jest dość kiepsko oznaczony, przez co zboczyliśmy z niego już na początku naszej wycieczki. Plus jest taki, że nie szliśmy w dwie strony tą samą trasą i udało się nam zrobić ciekawą pętelkę, którą Wam polecam 😉

    Tak więc 20-30 metrów od zejścia z głównej drogi  szlak zielony  odbija w lewo – my poszliśmy w prawo (bardziej wydeptaną, wyjechaną ścieżką) 🙂 Szliśmy wzdłuż pięknej polany, która była porośnięta świeżą, soczysto zieloną trawą. Od razu spryskaliśmy się preparatem na kleszcze, których podobno w tym roku nie brakuje.

    Wieś Dursztyn, widok na Babią Górę ze szlaku zielonego, polana
    WIDOK NA BABIĄ GÓRĘ (BESKID ŻYWIECKI)

    Polana, Wieś Dursztyn, szlak zielonyWidok rozciągający się ze szlaku zielonego w Dursztynie, w oddali Babia Góra, obszerna pienińska polanaTurysta z dzieckiem, pienińska polana na zielonym szlaku w Dursztynie

    Szczęśliwa rodzina na szlaku górskim w Pieninach Spiskich, słoneczny dzień

    1km – polna ścieżka zaczęła schodzić lekko w dół. Minęliśmy młody lasek i weszliśmy na typową ścieżkę leśną. Nie brakowało tu błotka i dużych kałuż. Pożałowałam nawet, że wybrałam na tę wycieczkę adidasy, a nie buty górskie.

    Dziecko z tatą, polana w Pieninach Spiskich na zielonym szlaku w Dursztynie, młody lasek, piękna i słoneczna pogodaTurysta, dziecko, las, zielony szlak w Dursztynie

    Leśna ścieżka wyprowadziła nas na obszerną polanę,  z której w oddali wynurzały się tatrzańskie szczyty.  Widać stąd również  mój ukochany szczyt należący do Pienin Spiskich – Grandeus,  który jest doskonałym punktem widokowym na Tatry.  Dalej kierowaliśmy się  w stronę asfaltowej drogi biegnącej między polami z Dursztyna,  która to doprowadziła nas do Lorencowych Skałek.

    Pieniny Spiskie, wyjście z lasu na polanę, turysta z dzieckiemDursztyn, pienińska polana, widok na Tatry

    Dalej kierowaliśmy się w dół wspomnianej asfaltowej drogi, która lekko wiła się między polami. W oddali widać było już interesującą nas  skałę o nazwie Gęśle.

    Długa i kręta droga biegnąca między polami, Pieniny Spiskie - wieś Dursztyn, zielona trawa i niebieskie niebo
    DROGA BIEGNĄCA Z DURSZTYNA

    Droga biegnąca między polami - Dursztyn, w oddali widoczne są Lorencowe SkałkiWieś Dursztyn, kręta droga między polami, po prawej stronie drogi w oddali widać Lorencowe SkałkiDroga między polami, znak zakaz dla samochodów powyżej15 t - DursztynAsfaltowa droga biegnąca obok Lorencowych skałekTurysta z dzieckiem, droga asfaltowa w Dursztynie, majowe popołudnie

    1,7 km –  po prawej stronie drogi znajduje się skała Gęśle,  aby się do niej odstać należy przejść  przez Dursztyński Potok.  Namirek zarządził tu krótką przerwę na zabawę w potoku klockowym samochodem terenowym.

    Turysta idący do skały o nazwie Gęśle - Lorencowe Skałki, potok

    Dziecko bawiące się żółtym samochodem Jeep z klocków LEGO w potoku

    Lorencowe Skałki

    Gęśle

    Lorencowe Skałki - Gęśle w Pieninach Spiskich, niebieskie niebo, wiosenna trawa

    Skała o nazwie Gęśle  rzeczywiście  przypomina Maczugę Herkulesa z Ojcowskiego Parku Narodowego.  Skała jest dość okazała, ma około 12 metrów wysokości i jest pomnikiem przyrody.  Zauważyć na niej można pojedyncze klamry do wspinaczki. Jak można przeczytać na Wikipedii,  nazwa skały pochodzi od starego smyczkowego instrumentu ludowego – Gęśle.  Koło skalnej maczugi ustawiona jest tablica informacyjna oraz drewniana ławeczka. Podziwiać stąd można piękne widoki na okoliczne pola.

    Dmuchawiec, w tle skałą Gęśle - Pieniny Spiskie

    Turystka z dzieckiem, w tle skała Gęśle - Lorencowe Skałki

    Lorencowe Skałki - maczuga Gęśle Lorencowe Skałki - maczuga Gęśle, tablica informacyjna, niebieskie niebo

    Pieniny Spiskie, Lorencowe Skałki - skała w kształcie maczugi o nazwie Gęśle

    Skała - maczuga Gęśle w Pieninach Spiskich, niebieskie niebo

    Uśmiechnięte dziecko w Pieninach Spiskich pozujące na tle skały - Lorenocwe Skałki

    Klamra do wpięcia podczas wspinaczki na skałę Gęśle - Lorencowe Skałki w Pieninach SpiskichWidok na pola, słoneczny dzień, niebieskie niebo, skała Gęśle - Lorencowe Skałki w Pieninach Spiskich

    Widok na zielone pola z okolic skały Gęśle - Lorencowe Skały, majowe popołudnieGęśle - skała w Pieninach Spiskich, widok rozciągający się z okolic skały

    Nasza ciekawość zaprowadziła nas do miejsca, o którym nie mieliśmy zielonego pojęcia 😊   Tuż nad skałą Gęśle biegnie wydeptana wąska ścieżka wchodząca w las,  która prowadzi na grzbiet Lorencowych Skałek.  Przy dobrej widoczności, takiej jak mieliśmy w dniu naszej wycieczki  z grzbietu Lorencowych Skałek można podziwiać Tary.  Dodatkowo  mieliśmy okazję zobaczyć skalną maczugę Gęśle z nieco innej perspektywy.  Od razu zaznaczę, że  jest to ścieżka bardzo, ale to bardzo stroma i jest na niej ślisko (szczególnie odczuwalne jest to przy schodzeniu w dół). Po raz kolejny żałowałam, że na nogach nie miałam górskich butów, tylko adidasy. Podejście przez lasek  do grzbietu Lorencowych Skałek  mierzy około 80-100 m.

    Skała w kształcie maczugi - Gęśle - Lorencowe Skały, widok na Tatry

    Widok na skałę GęśleWidok na Tatry - skała Gęśle - Lorencowe Skałki

    Turysta z dzieckiem, strome podejście przez lasDziecko z tatą, strome podejście, las

    Grzbiet Lorencowych Skałek – punkt widokowy na Tatry

    1,8 km –  Grzbiet Lorencowych Skałek porośnięty jest lasem.  Nie ma tu za dużo powichrzeni i  trzeba zachować szczególną ostrożność, ponieważ z dwóch stron jest przepaść.  Tak jak wspominałam  jest to doskonały punkt widokowy na tatrzańskie szczyty.  Warto się tu wdrapać.  Poniższe zdjęcia Tatr są zrobione oczywiście z użyciem zooma.

    Turysta z dzieckiem w Pieninach Spiskich, punkt widokowy Lorencowe SkałkiLorencowe Skałki należące do grupy Dursztyńskich Skałek - punkt widokowy na TatryMajowy widok na Tatry, punkt widokowy Lorencowe Skałki

    Po zejściu z Grzbietu Lorecowych Skałek udaliśmy się szlakiem zielonym w kierunku kolejnej dość ciekawej skały noszącej nazwę Lorencowa Skała.  Prowadziła do niej wygodna polna droga.

    Turysta z dzieckiem, strome zejście ścieżką leśną prowadzące do skały Gęśle - Lorencowe Skałki

    Utwardzona droga prowadząca pomiędzy polami - Pieniny Spiskie - Lorencowe Skałki szlak zielonyLorencowe Skałki w Pieninach Spiskich - skała maczuga Gęśle, szlak zielony

    2 km – Po prawej stronie drogi dostrzegamy  Lorencową Skałę,  aby się na nią dostać należy skręcić z szerokiej polnej drogi w lewo i podejść około 100 metrów.

    Polna droga prowadząca do Lorencowej Skały - Pieniny Spiskie, niebieskie niebo
    LORENCOWA SKAŁA
    Lorenocwe Skałki w Pieninach Spiskich - skała w kształcie maczugi o nazwie Gęśle
    GĘŚLE

    Mały turysta, dziecko idące wzdłuż polany w Pieninach Spiskich, maj, niebieskie nieboDziecko z tatą idące na Lorencową Skałę, piękny i słoneczny dzień

    Lorencowa Skała

    Widok rozciągający się z Lorencowej Skały w Pieninach Spiskich, zielone pola

    Lorencowa Skała jest kolejną skałą w grupie Lorencowych Skałek.  Jak możecie zauważyć na poniższych zdjęciach  Lorencowa Skała  także jest  wspaniałym punktem widokowym na Tatry.  Korzystając z pięknej pogody postanowiliśmy zrobić sobie tu nieco dłuższy przystanek,  rozkoszując się przy tym ciszą,  spokojem oraz sielskim klimatem Pienin Spiskich.

    Lorenocwe Skałki w Pieninach Spiskich - skała w kształcie maczugi o nazwie Gęśle
    LORENCOWA SKAŁA – WIDOK NA TATRY
    Tatry - widok z Lorencowej Skały w Pieninach Spiskich
    LORENCOWA SKAŁA – WIDOK NA TATRY

    Po dość konkretnym odpoczynku na kocu wróciliśmy na szeroką polną drogę i kierowaliśmy się przed siebie  zielonym szlakiem.  Po drodze minęliśmy kolejną niedużą skałę z grupy Lorencowych Skałek o nazwie Skałka.

    Polna droga na zielonym szlaku w Pieninach Spiskich - Lorencowe Skałki

    Skałka

    Skałka należąca do Lorencowych Skałek na zielonym szlaku, Dursztyn
    SKAŁKA

    Oznaczenie szlaku zielonego na drzewie - Dursztyn

    Szlak zielony  aż do asfaltowej drogi, przy której zaparkowaliśmy samochód wiódł nas wygodną i wydeptaną ścieżką prowadzącą przez obszerną polanę. Trzeba przyznać, że  na tym odcinku szlak zielony był lepiej oznaczony.  Nie było tu nikogo… Słychać było tylko cykanie świerszczy oraz świergotanie ptaków. Nad polaną latał drapieżny ptak szukający jakiejś niewinnej zdobyczy. To na tym odcinku naszą drogę przecięła sarenka.

    Polana na szlaku zielonym w Pieninach Spiskich, maj, niebieskie nieboPolana, drzewa, oznaczenie szlaku zielonego - Lorencowe SkałkiPolna ścieżka, trawa, polne kwiaty, szlak zielony - Lorencowe SkałkiSzeroka droga polna na zielonym szlaku w Pieninach SpiskichSzlak zielony - Dursztyn, krótki odcinek szlaku prowadzący między drzewami, polanaPolana w Pieninach Spiskich na zielonym szlaku idącym w kierunku Lorencowych SkałekTurysta, dziecko, polana w Pieninach Spiskich

    Po powrocie do samochodu  udaliśmy się w stronę Krościenka nad Dunajcem.  Wynajmowany domek mogliśmy zająć dopiero koło godziny 15:00, więc zdecydowaliśmy się jeszcze  na wycieczkę do malowniczego Rezerwatu Biała Woda w Jaworkach.  To kolejne miejsce na mapie Pienin, które po prostu trzeba zobaczyć.  My po raz pierwszy odwiedziliśmy je dokładnie rok temu, w maju i postanowiliśmy to powtórzyć i w tym roku. Nie żałujemy, ale o tym więcej wkrótce na blogu! 😉

    Rezerwat Biała Woda w Jaworkach, drewniany most idący nad potokiem Biała Woda, skalne ściany, niebieskie niebo
    REZERWAT BIAŁA WODA W JAWORKACH

    Zobacz koniecznie

    Będąc w okolicy Pienin Spiskich – Dursztyna czy też Krempach warto odwiedzić również: 

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Hala Cudzichowa szlak ze Złatnej Huty przez Trzy Kopce

    Krokusy w Beskidach - wiosenna Hala Cudzichowa w Beskidzie Żywieckim

    W drugą połowę kwietnia wybraliśmy się  na malowniczą, ale i dość wymagającą trasę prowadzącą na jedną z naszych ulubionych hal w Beskidzie Żywieckim.  Mowa  o Hali Cudzichowej,  którą zdobyliśmy  ze Złatnej Huty.  Na 12 kilometrach pokonaliśmy około 670 metrów różnicy wzniesień.  Na opisanym przeze mnie szlaku  nie brakuje stromych podejść.  Dodatkowo w dniu naszej wycieczki  w wielu miejscach zalegało sporo miękkiego, zapadającego się śniegu.  Mimo wszystko,  jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tej trasy  i na pewno  jeszcze nieraz na nią wrócimy.

    Trasa:  Złatna Huta (szlak czarny) – skrzyżowanie szlaków (szlak żółty) – Przełęcz Bory Orawskie (szlak niebieski) – Trzy Kopce (szlak niebieski / szlak czerwony) – Palenica – Hala Cudzichowa – powrót tą samą trasą – Wodospad W Złatnej Hucie

     

    Data wycieczki:  16 kwiecień 2023 r.

    Dystans: 12 km

    Czas trwania:  4,5h (sam przemarsz z ośmioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie: 740 m

    Maksymalne wzniesienie:  1339 m

    Złatna Huta parking

    Parking Złatna Huta przy szlaku czarnym, wiata przystankowa

    Samochód zostawiliśmy  na bezpłatnym parkingu w Złatnej Hucie  (dokładne parametry parkingu podaję poniżej). Mimo dość wczesnej godziny parking pękał w szwach. Jest to popularne miejsce głównie ze względu  na biegnący stąd czarny szlak na Rysiankę.

    Poza Rysianką,  można wybrać się stąd również  na Krawców Wierch,  bądź tak jak my  udać się w kierunku Trzech Kopców  i wydłużyć wędrówkę do Hali Cudzichowej.  I to właśnie obrana przez nas trasa okazała się strzałem w dziesiątkę.  Mimo weekendu spotkaliśmy na niej pojedynczych turystów.

    Muszę również dodać, że  druga połowa kwietnia jest doskonałym czasem na podziwianie beskidzkich krokusów,  których w tych rejonach nie brakuje.

    Aparat fotograficzny -parking, zdjęcia, góry
    Parametry GPS parkingu: 49.51230715427457, 19.219164007699074

    Złatna Huta szlak czarny

    Pierwsza część trasy na Halę Cudzichową  biegnie  ze szlakiem czarnym na Rysiankę.  Na tym odcinku jest nieco tłoczniej. Z parkingu skręciliśmy zgodnie z  oznaczeniami w lewo i przeszliśmy  przez most prowadzący nad Potokiem Bystra.

    Złatna Huta, most, drogowskaz - Schronisko na Rysiance

    Za mostem, po lewej stronie drogi ustawione są tablice informacyjne zatytułowane  SZKLANY SZLAK.  Jako ciekawostkę dodam, że Złatna Huta  jest znana między innymi  z działającej na terenie wsi w XIX wieku huty szkła.  Są tu drewniane stoliki z ławeczkami oraz pierwsza stacja biegnącego tu  SZLAKU  PAPIESKIEGO.

    Tablice informacyjne - Szklany szlak w Złatnej Hucie, drewniane stoły z ławkami - miejsce wypoczynkuZłatna Huta - szlak papieski - STACJA 1 - Jezus tryumfuje nad śmiercią

    Kierowaliśmy się  w górę szlaku czarnego  szeroką i wygodną drogą.

    Turysta z dzieckiem na szerokiej leśnej drodze - szlak czarny Złatna Huta

    … km – minęliśmy znajdujące się  po lewej stronie szlaku czarnego miejsce biwakowe.  Drewniana wiata, ławeczki na pewno zachęcą niejednego turystę do odpoczynku.

    Oznaczenie na drzewie szlaku czerwonego, szlaku niebieskiego i szlaku czarnego, miejsce biwakowe - Złatna HutaTuryści, szeroka leśna droga, resztki śniegu, Złatna Huta szlak czarny

    Minęliśmy  drugą stację na SZLAKU PAPIESKIM.

    Złatna Huta - szlak papieski - STACJA 2 - Niewiasty i uczniowie przy pustym grobie

    1 km –  szlak czarny skręcił w lewo, przeszliśmy po mostku prowadzącym  nad Potokiem Bystra.

    Miejsce ostrego skrętu szlaku czarnego i szlaku niebieskiego w lewo - Złatna Huta, leśna droga, turyściTuryści na szlaku niebieskim i szlaku czarnym w Złatnej Hucie, potok górski

    Po chwili  znaki czarne  skręciły ostro w prawo. Od tego momentu droga pięła się w górę. Na szlaku miejscami zalegały resztki śniegu, nie brakowało również błota.

    Potok górski, drewniany mostek na szlaku czarnym i szlaku niebieskim w Złatnej Hucie, szeroka utwardzona droga leśnaSzeroka droga leśnaStrome, oblodzone podejście na szlaku niebieskim i szlaku czarnym w Złatnej Hucie, las, słoneczny dzieńOświetlona przez słońce droga leśna - szlak czerwony, szlak niebieski, szlak czarny - Złatna HutaStrome podejście, błoto, turysta z dzieckiem

    Skrzyżowanie szlaku czarnego ze szlakiem żółtym

    Rozwidlenie drogi leśnej - szlak na Rysiankę ze szlakiem biegnącym do Przełęczy Bory Orawskie

    1,7 km – podejście doprowadziło nas do miejsca, w którym  jest skrzyżowanie szlaku czarnego na Rysiankę oraz szlaku żółtego prowadzącego do Przełęczy Bory Orawskie.  W tym miejscu  porzuciliśmy czarne znaki i udaliśmy się szlakiem żółtym prowadzącą w dół drogą leśną.  Szacowany czas dojścia  do Przełęczy Bory Orawskie to 15 minut.  Muszę przyznać, że jest to jeden z ciekawszych odcinków na tej trasie. 16 kwietnia zalegało tu jeszcze sporo śniegu, przez który było dość ślisko.

    Drogowskaz, Przełęcz Bory Orawskie 15 minutDrogowskaz - kierunek szlaku żółtego do Przełęczy Bory Orawskie, drzewa, las

    Turysta, szeroka błotnista droga leśna, słoneczny dzieńOznaczenie szlaku żółtego na drzewieTuryści - dziecko i mężczyzna, szeroka lekko zaśnieżona droga leśna, wiosenny poranek

    1,9 km – doszliśmy do drewnianego mostku / kładki prowadzącej  nad Potokiem Bystra.  Po przejściu przez mostek czekała nas jeszcze przeprawa po kamieniach przez kolejną część potoku.

    Turysta z dzieckiem, drewniany mostek, szlak żółty do Przełęczy Bory OrawskieTurysta z dzieckiem przechodzący przez drewniany mostek na żółtym szlaku - Złatna HutaPotok na żółtym szlaku w Złatnej Hucie

    Drewniany mostek na żółtym szlaku idącym ze Złatnej Huty, droga leśna

    Następnie  szlak żółty  skręcił w lewo i prowadził nas bardzo stromo pod górkę przez około 100 – 150 metrów.

    Turysta z dzieckiem, strome podejście na żółtym szlaku - Złatna Huta, kamienista droga

    Oznaczenie żółtego szlaku na drzewie

    Po tym podejściu  szlak żółty  skręcił  ostro w prawo na leśną ścieżkę idącą bardzo stromo w górę (przez kolejnych około 50 metrów).

    Miejsce skrętu szlaku żółtego w prawo - do Przełęczy Bory OrawskieStrome podejście na żółtym szlaku biegnącym do Przełęczy Bory Orawskie, lasStrome podejście przez las na żółtym szlaku - Przełęcz Bory Orawskie w Beskidzie ŻywieckimStrome podejście na szlaku żółtym - Przełęcz Bory Orawskie

    Przełęcz Bory Orawskie szlak niebieski graniczny

    Beskidzki las, Przełęcz Bory Orawskie - wysokość 935 m n.p.m., drogowskazy, szlak graniczny

    2,1 km –  Przełęcz Bory Orawskie położona 935 m n.p.m.  To tutaj  przeszliśmy na niebiski szlak graniczny  biegnący  na Trzy Kopce (1 h).  Jako ciekawostkę dodam, że  szlak niebieski w przeciwnym kierunku  prowadzi  na Krawców Wierch  (1.30 h).

    Słup z drogowskazami, Przełęcz Bory Orawskie, Słowacja

    Przełęcz Bory Orawskie w Beskidzie Żywieckim, las, szlak graniczny, słowackie tabliczki

    Na niebieskim szlaku granicznym biegnącym na Trzy Kopce  czekała nas początkowo wędrówka idącą w górę drogą leśną. Na tym odcinku mieliśmy okazję podziwiać wyłaniającą się zza drzew  po lewej stronie szlaku niebieskiego Halę Rysiankę ze schroniskiem,  a po prawej  ośnieżone Tatry.  Nie brakowało również  pojedynczych krokusów  rosnących tuż przy drodze.

    Drogowskazy, szlak niebieski na Trzy Kopce oraz szlak niebieski na Krawców WierchTurysta z dzieckiem, leśna droga, szlak graniczny idący od Przełęczy Bory Orawskie w kierunku Trzech Kopców, słoneczny dzieńTuryści - dziecko z tatą, szlak graniczny - niebieski idący na Trzy Kopce, las, słupek granicznyKrokusy na niebieskim szlaku idącym od Przełęczy Bory Orawskie w Beskidzie ŻywieckimKamieniste podejście na niebieskim szlaku idącym od Przełęcz Bory OrawskieHubiak pospolity na drzewieSzeroka droga leśna na niebieskim szlaku granicznym idącym w kierunku Trzech Kopców - Beskid ŻywieckiWidok na zaśnieżone szczyty z niebieskiego szlaku idącego powyżej Przełęczy Bory Orawskie

    Kolorowa, nakręcana zabawka - żaba, krokus - szafran spiski w Beskidzie Żywieckim

    Fioletowy szafran spiski - krokus w Beskidach

    3,4 km –  szlak niebieski  dla odmiany na moment zaczął schodzić leciuteńko w dół. Na szerokiej drodze zalegało sporo błota. Nie brakowało również śniegu, którego z każdym krokiem było coraz to więcej.

    Szeroka leśna droga, kałuże i błoto, dziecko z tatą, beskidzki lasBłotnista droga na niebieskim szlaku granicznym idącym w kierunku Trzech KopcówLeśna droga, słoneczny dzień, niebieski szlak graniczny - Beskid ŻywieckiSłoneczny dzień, beskidzki las, dziecko z tatąŚcieżka leśna na niebieskim szlaku na Trzy Kopce - słoneczny dzieńDziecko z tatą na niebieskim szlaku granicznym idącym na Trzy Kopce w Beskidzie Żywieckim, szeroka leśna drogaLeśna ścieżka na niebieskim szlaku granicznym na Trzy KopceLeśna droga, wiosenny śnieg, niebieskie niebo z białymi chmurami, Beskid ŻywieckiUśmiechnięty turysta z dzieckiem, las - Beskid Żywiecki, słoneczny dzień

    4 km  – do tego momentu było bardzo łagodnie, ale od teraz  na szlaku niebieskim mieliśmy do pokonania dość strome podejście, które doprowadza nas na górę Trzech Kopców.

    Turyści - dziecko z tatą, podejście prowadzące przez las na Trzy Kopce w BeskidachŚcieżka prowadząca na Trzy KopceMały turysta, dziecko odpoczywające na szlaku, termos z herbatąOstatnie podejście na szlaku niebieskim pod Trzy Kopce - Beskid Żywiecki, wiosenny śnieg, turysta z dzieckiem

    Trzy Kopce szlak niebieski / szlak czerwony

    Kamień oznaczający szczyt Trzy Kopce w Beskidzie Śląskim

    4,4 km – dotarliśmy  na Trzy Kopce  położone 1216 m n.p.m.  Jest to  szczyt należący do Grupy Pilska.  Krzyżują się tu dwa szlaki: szlak niebieski oraz szlak czerwony  (Główny Szlak Beskidzki).

    Z Trzech Kopców  można udać się  szlakiem czerwonym na Rysiankę (45 minut), bądź w przeciwną stronę  do Schroniska na Hali Mizowej  (2h). My obraliśmy właśnie ten kierunek i  razem ze szlakiem czerwonym  udaliśmy się szeroką i zaśnieżoną drogą przed siebie. Na tym odcinku droga była dość łagodna. Momentami schodziła nawet lekko w dół. Był to dość długi i monotonny odcinek. Do tego we znaki dawał się nam tu mroźny wiatr.

    Pomarańczowe tabliczki - drogowskazy na Trzech Kopcach w Beskidzie Żywieckim wskazujące kierunek szlaku czerwonego na Halę Miziową oraz Halę RysiankaSłup z drogowskazami na Trzech Kopcach, szlak czerwony

    Trzy Kopce, drogowskaz szlak niebieski na Krawców WierchTuryści, szeroka droga idąca od Trzech Kopców w stronę szczytu PalenicaDroga leśna - szeroka, na czerwonym szlaku na Halę Miziową, śnieg

    Do Hali Cudzichowej mieliśmy jeszcze około 1,2 km, droga zaczęła iść w górę. I tak było już  do samego szczytu Palenica.  Szło się dość ciężko przez mokry i zapadający się śnieg.

    Turysta, dziecko, szeroka droga na szlaku czerwonym oraz szlaku niebieskim - kierunek szczyt PalenicaLeśna droga, szlak czerwony i szlak niebieski na szczyt Palenica w Beskidzie Żywieckim, słoneczny dzień, wiosenny śniegMały turysta, dziecko na niebieskim szlaku idącym od Trzech Kopców w stronę szczytu Palenica, strome podejścieWidok na beskidzkie szczyty ze szlaku czerwonego oraz szlaku niebieskiego na szczyt PalenicaTuryści, dziecko, żółta tabliczka ostoja zwierząt - zakaz wstępu, okolica szczytu Palenica w Beskidzie Żywieckim

    Palenica

    6,1 km –  Palenica  położona  1339 m n.p.m.  W okolicy szczytu jest miejsce wypoczynkowe (drewniany stół, ławka), które w dniu naszej wyprawy było niemalże całkowicie zakryte przez śnieg.

    Słup z drogowskazami, biała tabliczka, Palenica w Beskidzie Żywieckim, Słowacja

    Turysta na szczycie Palenica - Beskid Żywiecki, wiosenny śniegMiejsce wypoczynkowe - szczyt Palenica w Beskidzie Żywieckim

    Od szczytu Palenica  droga schodziła w dół  aż do samej Hali Cudzichowej.

    Turyści - mężczyzna i dziecko, zaśnieżona droga leśna, okolice Hali Cudzichowej

    Hala Cudzichowa

    6,3 km doszliśmy  do przepięknej Hali Cudzichowej,  z której doskonale widać  Beskid Żywiecki.  Wrażenie robiło przede wszystkim ośnieżone jeszcze  Pilsko 1557 m n.p.m.  Jako ciekawostkę dodam, że w dawnych czasach  na Hali Cudzichowej  wypasane były owce. Nazwa tego miejsca wywodzi się  od nazwiska jednego z pierwszych właścicieli tej hali: „Cudzik” (źródło Wikipedia).

    Widok rozciągający się z Hali Cudzichowej w Beskidzie ŻywieckimWiosenna Przełęcz Cudzichowa, krajobraz górskiWidoki rozciągające się z wiosennej Hali Cudzichowej

    Zdecydowaliśmy się  zejść w dół Hali Cudzichowej w poszukiwaniu drewnianej chatki,  niestety bezskutecznie. Okazało się, że po chatce nie ma już śladu. Znaleźliśmy jednak miejsce, w którym jeszcze nie tak dawno temu stała.  Właśnie w tym miejscu mogliśmy podziwiać piękne krokusy. Zdecydowaliśmy się na dłuższy odpoczynek na hali. Nie zabrakło ciepłej herbatki i jajecznicy. Szkoda tylko, że przez cały ten czas towarzyszył nam mroźny wiatr.

    Turyści, wąska ścieżka wydeptana w wiosennym śniegu, Hala Cudzichowa w Beskidzie ŻywieckimWiosenna Hala Cudzichowa - Beskid Żywiecki, widok na zaśnieżone Pilsko, piękny dzieńTurysta z dzieckiem na Hali Cudzichowej, wiosenny śnieg

    Patelnia z jajecznicą, Przełęcz Cudzichowa w Beskidzie Żywieckim, wiosenna, śnieg

    Butla turystyczna, patelnia z jajecznicą, widok na szczyt Pilsko z Hali Cudzichowej

    Zaśnieżona Hala Cudzichowa w Beskidzie Żywieckim, widok w stronę szczytu Pilsko

    Krokusy w Beskidach

    Tak jak już wspominałam,  druga połowa kwietnia to wręcz doskonały czas na podziwianie beskidzkich krokusów.  I wcale  nie trzeba jechać w Tatry,  aby nacieszyć oczy fioletowym szafranem.  Z dala od tłumów… w ciszy… w spokoju… 💜

    Krokusy w Beskidzie Żywieckim, Hala Cudzichowa, śnieg widok na PilskoKrokusy na Hali Cudzichowej w Beskidzie ŻywieckimPrzełęcz Cudzichowa krokusy, w tle widok na Pilsko

    Krokusy w Beskidach - wiosenna Hala Cudzichowa w Beskidzie Żywieckim

    Wiosenny zwinięty krokus, Przełęcz Cudzichowa w Beskidzie ŻywieckimSzafran na Hali Cudzichowej - Beskid Żywiecki, w tle zaśnieżone Pilsko

    Chatka pasterska na Hali Cudzichowej – wspomnienia

    W 2020 roku na Hali Cudzichowej odpoczywaliśmy przy drewnianym szałasie.  Aktualnie chatka to już tylko wspomnienia. Nie mam pojęcia co się z nią stało… Prawdę mówiąc, już te trzy lata temu nie była ona w dobrym stanie technicznym… Być może wymagała rozebrania… Bez wątpienia  dodawała ona Hali Cudzichowej tatrzańskiego klimatu.  Pamiętam, jak wysłałam przyjaciółce  poniższe zdjęcie z pozdrowieniami z Beskidów.  Odpisała, że była pewna, że to ujęcie z Tatr.

    Wiosenne krokusy, szałas pasterski, Hala CudzichowaHala Cudzichowa w wiosennej odsłonie, żółta, sucha trawa, krokusy, w oddali drewniany szałas oraz pozostałości śnieguZadowolone dziecko siedzące przy drewnianym szałasie na Hali Cudzichowej w Beskidzie Żywieckim

    Złatna Huta Wodospad

    Po powrocie na parking w Złatnej Hucie warto podejść do jednego z większych wodospadów w tym rejonie,  który znajduje się około 100 metrów od parkingu. Zachęcam do kliknięcia niebieskiego linku powyżej i zapoznanie się z wszystkimi szczegółami  🙂

    Znak KASKADY I WODOSPADY - Złatna Huta

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Złatna Huta wodospad

    Wodospad w Złatnej Hucie

    Przy okazji  wycieczki na Rysiankę ze Złatnej Huty  (gmina Ujsoły)  warto podejść kawałeczek  do malowniczo położonego wodospadu w Złatnej,  który  znajduje się na górskim potoku Bystra.  Nietrudno zauważyć już jadąc samochodem, że w okolicy występują  liczne kaskady i wodospady,  ten wodospad jest jednak największy i najbardziej efektowny.

    Data wycieczki:  16 kwiecień 2023

    Wodospad W Złatnej Hucie parking

    Samochód zaparkowaliśmy  na końcu drogi w Złatnej Hucie  (parametry parkingu poniżej).  Jest to parking, z którego  można wybrać się do wielu pięknych miejsc w Beskidzie Żywieckim  – Rysianka,  Hala Lipowska,  czy też Krawców Wierch.  My mieliśmy przyjemność wędrować stąd także  na przepiękną Halę Cudzichową przez Przełęcz Bory Orawskie, na której wiosną można podziwiać krokusy.

    Parametry GPS parkingu:
    Parametry GPS parkingu: 49.51230715427457, 19.219164007699074

    Wodospad w Złatnej Hucie jak dojść?

    Znak KASKADY I WODOSPADY - Złatna Huta

    Wodospad z Złatnej  znajduje się zaledwie 100 metrów od parkingu. Przy widocznej na poniższych zdjęciach drewnianej szopie skręciliśmy w prawo, a następnie przeszliśmy przez mostek prowadzący  nad Potokiem Bystra.

    Złatna Huta parkingParking Złtana Huta

    Po przejściu mostku jest utwardzona droga, która doprowadziła nas  pod sam Wodospad w Złatnej.  Ostatni krótki odcinek  prowadzi wzdłuż Potoku Bystra.

    Turysta z dzieckiem przechodzący przez drewniany mostek - Złatna Huta - droga do wodospadu w Złatnej

    Ścieżka prowadząca wzdłuż Potoku Bystra do wodospadu w Złatnej Hucie

    Miejsce biwakowe przy wodospadzie w Złatnej Hucie

    Przy wodospadzie w Złatnej  jest drewniana wiata, ławki oraz krąg ogniskowy. Jest to idealne miejsce na odpoczynek po zejściu ze szlaku. Latem można schłodzić się tu w zimnej wodzie, a zimą morsować.

    Miejsce biwakowe przy wodospadzie w Złatnej Hucie - miejsce ogniskowe, drewniana altana, ławki

    Wodospad w Złatnej Hucie zdjęcia

    Wodospad w Złatnej  ma  około 6,  może 7 metrów wysokości.

    Wodospad W Złatnej Hucie

    Wodospad na potoku Bystra w Złatnej Hucie, dziecko stojące przy wodospadzie

    Wodospad, Złatna Huta

    Wodospad W Złatnej Hucie, uśmiechnięte dziecko

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Jezioro Ton w Goleszowie

    Jezioro Ton w Goleszowie o zachodzie słońca, wiosenny wieczór

    Choć w kalendarzu od ponad miesiąca mamy już wiosnę, słoneczne dni można byłoby policzyć na palcach jednej ręki. Na horyzoncie był jednak ładny i ciepły weekend, który postanowiliśmy wykorzystać jak najlepiej się da. W piątek, po popołudniowych zajęciach synka na basenie  ruszyliśmy w stronę Goleszowa leżącego na Pogórzu Śląskim w powiecie cieszyńskim  (kilka kilometrów od Cieszyna).  Prawdę mówiąc nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji gościć w tym miejscu. Tym bardziej  byliśmy ciekawi czego możemy się spodziewać po akwenie TON,  który  bardzo chcieliśmy zobaczyć o zachodzie słońca.  Jezioro Ton  zrobiło na nas ogromne wrażenie…  Cisza, spokój, bliskość budzącej się do życia natury, możliwość przespacerowania się wokół akwenu oraz odpoczynku na ławeczkach…  Dla nas było to miejsce idealne do spędzenia tego piątkowego popołudnia.

    Data wycieczki:  21 kwiecień 2023 r.

    Długość trasy: niecałe 2 km (w dwie strony)

    Trasa:  Goleszów (szlak zielony) – Akwen TON (spacer wokół jeziora) – powrót tą samą trasą 

    Goleszów parking

    Samochód zostawiliśmy  w sąsiedztwie budynku Gminnego Ośrodka Kultury w Goleszowie,  który znajduje się  na ulicy Robotniczej.

    Parking w pobliżu Gminnego Ośrodka Kultury w GoleszowieParking w pobliżu Gminnego Ośrodka Kultury w Goleszowie, zachód słońca

    Parametry GPS parkingu: 49.734259, 18.736573

    Z parkingu kierowaliśmy się  w stronę szlaku zielonego.  Przeszliśmy przez jezdnię i szliśmy w górę wąskim chodnikiem biegnącym wzdłuż drogi między zabudowaniami  (ul. Grabowa). 

    Dziecko na zielonym szlaku w Goleszowie, szeroka droga asfaltowaGoleszów, oznaczenie szlaku zielonego na betonowym słupie

    Po chwili doszliśmy  do ulicy Jasnej,  która to właśnie doprowadziła nas  pod samo zejście do Akwenu Ton.

    Ulica Grabowa w Goleszowie - szlak zielonySzlak zielony w Goleszowie, ulica Grabowa, droga asfaltowa, zabudowaniaWiosenne drzewoStroma droga asfaltowa na szlaku zielonym w Goleszowie - ulica Jasna

    Po około 400m droga  na szlaku zielonym  skręciła w prawo, zaraz przy tablicy informacyjnej  PRZYRODA NIE ZNA GRANIC.

    Ulica Jasna w Goleszowie, szlak zielony, droga do akwenu TonStrzałka - kierunek przebiegu szlaku zielonego w Goleszowie

    Tablica informacyjna - PRZYRODA NIE ZNA GRANIC na zielonym szlaku w Goleszowie
    Tablica informacyjna – PRZYRODA NIE ZNA GRANIC

    Po skręcie w prawo jest dość strome zejście prowadzące przez las  do akwenu Ton.

    Mężczyzna z dzieckiem schodzący leśną ścieżką do jeziora Ton w Goleszowie

    Jezioro Ton

    Biała tablica informacyjna nad Jeziorem Ton w Goleszowie

    Powierzchnia akwenu Ton to około 2 hektary,  a głębokość 8 metrów.  Pieczę nad akwenem sprawuje  Towarzystwo wędkarskie „TON”.

    Tak jak już wspominałam podczas spaceru wokół jeziora  mogliśmy obserwować budzącą się do życia przyrodę.  A uwierzcie mi  miejsce to jest bardzo bogate przyrodniczo.  Występuje tu  sporo gatunków roślin  (również tych pod ochroną)  oraz  ryb (między innymi są to:  karpie,  amury,  karasie,  sandacze,  szczupaki), nie brakuje też żab.  Uwagę przyciąga również  wielogatunkowy las,  w którym nie brakuje  jaworów,  olch czarnych,  modrzewi  oraz  sosen.

    Co istotne,  na teren akwenu nie można wjeżdżać rowerem,  czy też  wózkiem dziecięcym.  Można natomiast zabrać na wycieczkę swojego czworonożnego przyjaciela.  Obowiązuje tu również  zakaz kąpieli w jeziorze Ton.

    Akwen Ton znajduje się przy ulicy Olimpijskiej w Goleszowie.

    Biała tabliczka informacyjna przy Jeziorze Ton w Goleszowie, dziecko, słoneczne popołudnie, dziecko idące wzdłuż brzegu jeziora

    Obecnie  okolica jeziora Ton  jest spokojna, a do tego bardzo urokliwa. Niestety nie zawsze było tu tak sielsko.  W oczy rzuca się około 30 metrowy tunel znajdujący się tuż przy akwenie Ton  (zdjęcia poniżej).  To przez ten tunel podczas okupacji hitlerowskiej przejeżdżała kolejka wąskotorowa.  Teren ten należał bowiem do działającego w tamtych czasach na terenie Goleszowa kamieniołomu.  Więźniowie wydobywano tu  margiel dla goleszowskiej cementowni.

    W ten sam weekend  zdecydowaliśmy się przejść szlak Jasieniowa w Goleszowie,  który prowadzi przez dawne goleszowskie kamieniołomy  (wpis w przygotowaniu).

    Zbiornik wodny TON w Goleszowie - tablica informacyjna

    Tunel wjazdowy byłej kolejki wąskotorowej w Goleszowie

    Tunel wjazdowy kolejki wąskotorowej w Goleszowie, zachód słońca
    Tunel wjazdowy – akwen Ton
    Oświetlony przez zachodzące słońce tunel wjazdowy kolejki wąskotorowej w Goleszowie
    Tunel wjazdowy – akwen Ton

    Jako ciekawostkę dodam, że istnieje możliwość zaparkowania samochodu po drugiej stronie tunelu. Umożliwia to  bardzo szybkie dostanie się nad akwen Ton.  My zachęcamy jednak  do krótkiego spaceru ulicami Goleszowa 😁

    Poniżej prezentuję  fotorelację ze spaceru brzegiem jeziora TON.

    Jezioro Ton w Goleszowie zdjęcia

    Rzeźbiona ławeczka - akwen Ton w Goleszowie
    Akwen Ton w Goleszowie ławeczka

    Późne wiosenne popołudnie, brzeg Jeziora Ton, Goleszów

    Akwen Ton w Goleszowie, dziecko, wiosenny wieczórWiosna nad Jeziorem Ton w Goleszowie

    Wiosenne ujęcie znad Jeziora Ton - Goleszów

    Wiosenna gałązkaWiosna nad Jeziorem Ton w GoleszowieWidok na akwen Ton w Goleszowie, kwitnące drzewa, drewniana wiata

    Jezioro Ton zachód słońca

    Jezioro Ton w Goleszowie o zachodzie słońca, wiosenny wieczórZachód słońca nad Jeziorem Ton w GoleszowieWiosenna gałązka, słońce odbijające się w tafli jeziora

    Jezioro Ton - Goleszów, drewniany mostekDrewniane przejście prowadzące wzdłuż jeziora Ton, zachód słońcaDrewniana kładka na ścieżce prowadzącej wokół akwenu Ton w Goleszowie

    Żaby, zbiornik Ton, Goleszów

    Kwiaty nie zamartwiają się tym, w jaki sposób zaczną kwitnąć. Po prostu otwierają się i zamykają pod wpływem światła. I to czyni je pięknymi. ~ Jim Carrey

    Roślina, wiosenny pierwiosnek - żółty
    Pierwiosnek
    Roślina, żółty pierwiosnek, wiosna
    Pierwiosnek
    Roślina, miodunka plamista - lekarska
    Miodunka plamista
    Roślina, fioletowy fiołek mandżurski
    Fiołek mandżurski
    Mech dwupienny - Zęboróg czerwonawy, rura
    Zęboróg czerwonawy – mech dwupienny
    Drewniana wiata, akwen Ton Goleszów, zachód słońca
    Drewniana wiata wypoczynkowa nad jeziorem Ton

    Tabliczka - zakaz palenia ognisk w lesie, brzeg akwenu Ton w GoleszowieWiosna nad jeziorem Ton w Goleszowie, kwitnące drzewa, drewniana wiataAkwen Ton, Goleszów, wiosenne drzewa, drewniana wiata

    Wiosenne - kwitnące drzewa, zachód słońca, Akwen Ton w GoleszowieKwitnące - wiosenne drzewa - Zbiornik Ton - Goleszów, zachodzące słońce

    Tablica informacyjna przy akwenie Ton w Goleszowie - Szlak tradycji - Cieszyńskie Żiwobyci
    Tablica informacyjna nad jeziorem Ton – Szlak tradycji – Cieszyńskie „Żiwobyci”
    Tablica informacyjna przy zbiorniku Ton w Goleszowie - Szlak tradycji - Cieszyńskie Żiwobyci
    Tablica informacyjna nad jeziorem Ton – Szlak tradycji – Cieszyńskie „Żiwobyci”

    Kukła, Jezioro Ton w GoleszowieJezioro Ton oświetlone przez zachodzące słońce, kaczki krzyżówki

    Droga powrotna do samochodu była równie przyjemna… 💛 Naładowani pozytywną energią planowaliśmy naszą  niedzielną wycieczkę do Goleszowa.

    Szeroka asfaltowa droga na zielonym szlaku w Goleszowie, w tle zachodzące słońce, wiosenne drzewkaWiosenne kwitnące drzewo o zachodzie słońca

    Będąc nad akwenem Ton, warto wybrać się na wycieczkę na Wyrchgórę. Więcej informacji na temat trasy oraz wzniesienia znajdziesz pod poniższym linkiem: Wyrchgóra Goleszów szlak, zdjęcia – kamieniołom Jasieniowa i akwen Ton w Goleszowie

    Goleszów - Wyrchgóra, punkt widokowy, tablica z opisaną panoramą, widok na Beskidy

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Mała Czantoria trasa z Ustronia

    Mała Czantoria, szlak żółty z Ustronia, dziecko, wiosna, kwiatyW drugi dzień Świąt Wielkanocnych wybraliśmy się  na wycieczkę po Beskidzie Śląskim.  Naszym celem był  Ustroń i biegnący z niego szlak żółty na Małą Czantorię.  Choć pogoda nie była iście wiosenna, widać było, że  natura i tak idzie swoim rytmem.  A mglisty klimat panujący na szlaku żółtym… Po prostu zapierał dech… Uwielbiam,  kiedy las jest skąpany we mgle…

    Data wycieczki:  10 kwiecień 2023

    Dystans:  około 5 km

    Czas trwania:  około  2 godz. (sam przemarsz z ośmioletnim dzieckiem w dwie strony)

    Minimalne wzniesienie:   533 m

    Maksymalne wzniesienie:  863 m

    Trasa:  Ustroń (szlak żółty) – skrzyżowanie szlaku żółtego i szlaku zielonego – Mała Czantoria – powrót tą samą trasą 

    Pasmo:  Pasmo Czantorii

     

    Z Bielska-Białej do Ustronia  mieliśmy  nieco ponad 30 minut drogi samochodem.

    Mała Czantoria parking

    Parking leśny przy żółtym szlaku na Małą Czantorię, miejsce biwakowe

    Samochód zostawiliśmy  na bezpłatnym parkingu leśnym na interesującym nas szlaku żółtym w Ustroniu  (parametry parkingu poniżej).

    Zaraz przy parkingu jest ogólnodostępne miejsce biwakowe.  Do dyspozycji turystów jest  drewniana, zadaszona wiata,  miejsce ogniskowe,  ławki.

    Widać było, że  ta dzielnica Ustronia cieszy się dużą popularnością.  Jako ciekawostkę dodam, że przebiega tędy również  szlak rowerowy.

    Parametry GPS parkingu: 49.7047389N, 18.7870397E
    Parametry GPS parkingu: 49.7047389N, 18.7870397E

    Leśna droga, miejsce biwakowe w Ustroniu przy żółtym szlaku na Małą Czantorię, dzieckoDziecko na szerokiej asfaltowej drodze, miejsce biwakowe przy szlaku żółtym na Małą Czantorię

    Mała Czantoria Ustroń szlak żółty

    Na szlak  ruszyliśmy po godzinie 14:00. Na szczęście wraz z przyjściem wiosny dzień się wydłużył i można na spokojnie planować swoje wycieczki. Poza tym  trasa żółta na Małą Czantorię,  którą opiszę należy  do kategorii tych dość krótkich tras w Beskidzie Śląskim.  Dodam również, że  trasa żółta  na wielu odcinkach wspina w górę (momentami dość stromo).

    Z parkingu kierowaliśmy się w górę (widocznej na poniższym zdjęciu) drogi asfaltowej, z której dosłownie po chwili skręciliśmy w lewo. Asfalt szybko poszedł w niepamięć. Naszym oczom ukazały się tablice należące do  ŚCIEŻKI PRZYRODNICZO – LEŚNEJ „CZANTORIA’.

    Szeroka asfaltowa droga na żółtym szlaku na Małą CzantorięTablica na żółtym szlaku na Małą Czantorię - ścieżka przyrodnicza CZANTORIATablice leśnej ścieżki przyrodniczej CZANTORIA przy żółtym szlaku w Ustroniu

    Następnie  wzdłuż szlaku żółtego na Małą Czantorię  są ustawione  tablice poświęcone ważnym wydarzeniom w dziejach Polski jak np.  CHRZEST POLSKI,  NAJAZD TATARSKI,  REFORMACJA.

    Ścieżka leśna na żółtym szlaku na Małą Czantorię, tablice OŁTARZ NASZEJ MAŁEJ OJCZYZNY

    Po minięciu tablic (około 200 metrów od parkingu)  po lewej stronie szlaku żółtego  ustawiony jest  OŁTARZ Naszej Małej Ojczyzny.  Na ołtarz składa się  około czterometrowy drewniany krzyż  oraz  kamienie z wyrytymi datami. 

    Drewniany krzyż, skały na żółtym szlaku na Małą Czantorię
    Ołtarz NASZEJ MAŁEJ OJCZYZNY w Ustroniu na szlaku żółtym na Małą Czantorię

    Zaraz za ołtarzem Naszej Małej Ojczyzny  minęliśmy szlaban i kierowaliśmy się  w górę szlaku żółtego.  Leśna droga na tym odcinku była szeroka i błotnista. Nie brakowało również wspomnianej na wstępie mgły 😉 Dziecko, szeroka droga leśna, szlaban, żółty szlak UstrońSzeroka błotnista droga prowadząca przez las, oznaczenie żółtego szlaku na Małą Czantorię na drzewieWiosna, las, gałązka

    Dziecko z tatą, podejście, droga leśna, szlak żółty Ustroń

    Świerk, krople deszczu, las

    0,4 km  szlak żółty  zawinął ostro w prawo, a droga na chwilkę stała się mniej wymagająca.

    Szeroka błotnista droga leśna, turyściBeskidzki las, mgłaOznaczenie szlaku żółtego na Małą Czantorię na drzewie, las, mglisty dzieńStrome podejście, droga leśna, mgliste popołudnie

    0,8 km –  szlak żółty  skręcił w lewo i szedł w górę, po około 80 metrach szlak skręcił w prawo.

    Miejsce skrętu szlaku żółtego na Małą Czantorię w prawo - oznaczenie na drzewie - turysta z dzieckiem, leśna drogaSzeroka droga na szlaku żółtym na Małą Czantorię, mgliste popołudnie

    1,3 km –  szlak żółty  przeciął szeroką drogę leśną, za którą mieliśmy do pokonania krótkie, lecz strome podejście zabezpieczone drewnianą barierką.

    Dziecko na żółtym szlaku na Małą Czantorię, strome podejście z barierką, las, mgła

    Strome podejście na żółtym szlaku na Małą Czantorię, drewniana barierka, dziecko, mgła

    Po pokonaniu krótkiego podejścia weszliśmy na wąską leśną ścieżkę, która praktycznie cały czas szła w górę. Nie brakowało tu kamieni oraz wystających korzeni. Bez wątpienia był to najbardziej klimatyczny odcinek  na szlaku żółtym  w dniu naszej wycieczki. Mogliśmy nacieszyć oczy  leśnymi przebiśniegami,  które rosły licznie między drzewami. W końcu  wiosna w Beskidach to nie tylko krokusy… 😍

    Las, mgła, szlak żółty na Małą CzantorięMgła, las, dziecko, żółty szlak na Małą CzantorięBeskidzki las, roślina - Żywiec gruczołowaty, fioletowy

    Wąska leśna ścieżka, kamienie, korzenie, mgła

    Przebiśnieg, las, Beskid Śląski
    Wiosenne przebiśniegi w Beskidzie Śląskim
    Przebiśniegi, las Beskidu Śląskiego
    Wiosenne przebiśniegi w Beskidzie Śląskim

    Dziecko na wąskiej ścieżce leśnej idącej na Małą Czantorię z Ustronia - szlak żółty, mgłaTurysta z dzieckiem na żółtym szlaku idącym na Małą Czantorię, las, mgła

    Las, mgła, przebiśniegi - Ustroń
    Wiosenne przebiśniegi w Beskidzie Śląskim
    Las, Beskid Śląski, przebiśniegi, mglisty dzień
    Wiosenne przebiśniegi w Beskidzie Śląskim

    Wąska ścieżka prowadząca przez las - żółty szlak na Małą Czantorię

    Na drzewie dostrzegliśmy wykrzyknik, informujący nas  o zmianie kierunku szlaku żółtego.

    Oznaczenie na drzewie (wykrzyknik) zmiany kierunku szlaku żółtego na Małą Czantorię

    1,9 km km –  szlak żółty  skręcił ostro w lewo.

    Oznaczenie na drzewie skrętu w lewo szlaku żółtego na Małą Czantorię, las, mgła

    Skrzyżowanie szlaku żółtego i szlaku zielonego

    Po skręcie w lewo  nasz żółty szlak połączył się ze szlakiem zielonym.

    Droga była tu szersza i szła łagodnie w górę, aż  do samej Małej Czantorii.

    Droga leśna na żółtym szlaku i zielonym szlaku na Małą Czantorię, mgliste popołudnieTuryści, mężczyzna z dzieckiem, szlak żółty - wyjście z lasu na szczyt Mała Czantoria

    Mała Czantoria Ustroń

    Mała Czantoria wysokość

    Dochodzimy  do tabliczki oznaczającej szczyt „Mała Czantoria„.  Ale nie jest to właściwy wierzchołek góry. Ten znajduje się około 300 metrów dalej,  na polanie znajdującej się poza żółtym szlakiem.

    Mała Czantoria położona jest 866 m n.p.m.  Jest to szczyt należący oczywiście  do Pasma Czantorii.  Z drogowskazu można odczytać, że kierując się  szlakiem zielonym  w godzinę można dotrzeć  z Małej Czantorii na Wielką Czantorię.

    Słup z drogowskazami, żółta tabliczka z napisem - Mała Czantoria 866 m n.p.m.

    Uśmiechnięte dziecko odpoczywające na szczycie Mała Czantoria w Beskidzie Śląskim, mgliste popołudnie

    Po krótkim odpoczynku zdecydowaliśmy się  podejść na właściwy szczyt góry,  na polanę widokową  (mimo, że nie mieliśmy co liczyć na spektakularne widoki 😋), na której działa  STACJA POGODOWA MAŁA CZANTORIA.  W tym celu wybraliśmy drogę na lewo od szlaku żółtego. Kierowaliśmy się leśną, niewymagającą ścieżką przez około 300 metrów. Dodam, że  ten odcinek trasy prowadzi poza szlakiem.

    Szczyt Mała Czantoria, turysta z dzieckiemSzeroka droga leśna - szczyt Mała Czantoria w Beskidzie ŚląskimDziecko z tatą na szerokiej leśnej drodze - okolice szczytu Mała Czantoria

    Mała Czantoria stacja pogodowa

    2,4 km –  Mała Czantoria ze stacją pogodową.

    Tak jak już wspominałam jest tu  obszerna polana,  z której  przy sprzyjających warunkach można podziwiać beskidzkie szczyty.  Jest też ławeczka oraz  STACJA POGODOWA.  W dalszej części artykułu prezentuję  przykładowy zrzut ekranu z danymi pogodowymi z Małej Czantorii oraz  link do aktualizowanych na bieżąco danych ze STACJI POGODOWEJ MAŁA CZANTORIA.

    Drewniana ławka, okolice stacji pogodowej Mała CzantoriaBetonowy słup, termometr, Mała Czantoria

    Turysta z dzieckiem na szczycie Mała Czantoria, stacja pogodowa, mglisty dzień
    Mała Czantoria STACJA POGODOWA

    Mała Czantoria stacja pogodowa, polana, mgła

    Stacja pogodowa Mała Czantoria 

    Mała Czantoria - dane z stacji pogody Holfuy
    Mała Czantoria – dane ze STACJI POGODOWEJ
    Mała Czantoria - wiatr, prędkość, dane z stacji pogody Holfuy
    Mała Czantoria – dane ze STACJI POGODOWEJ

    Polana w Beskidzie Śląskim - Ustroń, mgłaObszerna polana - Mała Czantoria - okolice, słońce przebijające się przez mgłę

    Na parking wróciliśmy tą samą trasą.

    W drodze powrotnej wyszło nawet na chwilę słońce 😋

    Zobacz koniecznie

    Wielka Czantoria szlak z Ustronia

    Krajobraz górski rozciągający się z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii, zima
    Panorama rozciągająca się z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Luboń Wielki zimą przez Perć Borkowskiego

    Dziecko z tatą na Perci Borkowskiego, szlak żółty zimą, skały, śnieg

    Czy macie takie miejsca, do których wracacie z ogromną przyjemnością? Muszę przyznać, że ja mam takich miejsc w górach kilka, a może nawet kilkanaście… 😅  Jednym z nich jest właśnie  Luboń Wielki  leżący  w Beskidzie Wyspowym,  do którego chciałabym Was dzisiaj zabrać. To wyjście było jednak nieco inne niż zwykle. Wszystko za sprawą  zimowych warunków,  które panowały na  żółtym szlaku.  Mimo, że kartka w kalendarzu wskazywała już połowę marca, zima nie dawała za wygraną.  Szlak żółty,  który Wam przedstawię jest według mnie jednym z ciekawszych wariantów dostania się  na Luboń Wielki.  Wszystko za sprawą  Perci Borkowskiego (rumowisko skalne),  o której będziecie mieli okazję przeczytać w dalszej części wpisu. Poza tym przy odrobinie szczęścia i sprzyjających warunkach będziecie mogli nacieszyć oczy widokiem  na Tatry  właśnie z  Perci Borkowskiego.  Za co jeszcze kocham to miejsce? Za bigos, pierogi z jagodami, które serwują Panowie  w Schronisku na Luboniu Wielkim  oraz za atmosferę jaka panuje 'na górze’.

    Trasa: Rabka Zaryte (szlak żółty) – Perć Borkowskiego – skrzyżowanie szlaków (szlak żółty / szlak czerwony) – Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim  – powrót tą samą trasą 

    Rok wycieczki:  2021 oraz 2023

    Dystans:  około 9.00 km

    Czas trwania:  około 4 godz. (sam przemarsz z sześcioletnim dzieckiem w dwie strony)

    Minimalne wzniesienie:  477 m

    Maksymalne wzniesienie: 1022 m

    Parametry z aplikacji Google Fit 

    Naszym celem była  Rabka Zaryte  oddalona od naszego rodzinnego miasta  Bielska-Białej  około 90 km. Wyjazd wiązał się oczywiście z dość wczesną pobudką. Na szczęście zdążyliśmy się do tego już dawno temu przyzwyczaić 😉 Drogi były przejezdne i sprawnie dojechaliśmy na miejsce.

    Luboń Wielki parking – szlak żółty

    Czarny samochód zaparkowany na zatoczce przy głównej drodze w Rabce Zaryte, zimowy poranekOd razu napiszę, że nie jest łatwo znaleźć miejsce parkingowe  przy/na żółtym szlaku w Rabce Zaryte.  My zostawiamy zawsze samochód na zatoczce, która znajduje się przy głównej ulicy  (droga krajowa 28)  prowadzącej  przez Rabkę Zaryte.  Poniżej podaję parametry 'zatoczki’. Póki co nie mieliśmy żadnych nieprzyjemności związanych z parkowaniem tu samochodu.

    Parametry GPS parkingu: 49.629266, 20.002353

    Parametry GPS parkingu: 49.629266, 20.002353

    Założyliśmy plecaki i ruszyliśmy w drogę w poszukiwaniu przygód. W celu dostania się  na szlak żółty  musieliśmy przejść przez jezdnię. Następnie cofamy się około 300 metrów i dochodzimy do domu, na którym wisi tabliczka informująca nas o skręcie  szlaku żółtego  w prawo oraz podająca czas przejścia na  Luboń Wielki przez Perć Borkowskiego – według drogowskazu jest to  2h. Główna droga - Rabka Zaryte, zimowy dzieńŻółty szlak w Rabce Zaryte na Luboń Wielki, po lewej stronie główna drogaMiejsce skrętu szlaku żółtego w Rabce Zaryte na Luboń Wielki z głównej drogi w prawoPo skręcie w prawo droga idzie lekko w górę między domami.

    Turyści (mężczyzna z dzieckiem), szeroka droga na żółtym szlaku na Luboń Wielki, mroźny poranekMinęliśmy zabudowania, a  szlak żółty wszedł na drogę polną. Widać stąd  Luboń Wielki  oraz znajdujący się na nim  nadajnik telewizyjny. Widok na Luboń Wielki z Rabki Zaryte (żółty szlak), szeroka droga, zachmurzone nieboTurysta z dzieckiem, szeroka, miejscami zaśnieżona droga - Rabka Zaryte, w oddali widoczny domAplikacja w telefonie wskazywała, że od 'zatoczki’ przeszliśmy około 550 metrów, skręciliśmy w prawo. Biała tabliczka w kształcie strzałki wskazuje, że wyjście  żółtym szlakiem na Luboń Wielki  zajmuje  1h 45 min. Rabka Zaryte, miejsce skrętu w prawo szlaku żółtego na Luboń Wielki, zachmurzone niebo, szeroka, polna drogaSłup z drogowskazem w Rabce Zaryte - szlak żółty na Luboń Wielki - 1 godzina 45 minut

    Uśmiechnięte dziecko - szeroka droga, polana, Rabka Zaryte szlak żółty, zimaPo skręcie czekała nas wędrówka dość przyjemną, niezbyt wymagającą drogą leśną, na której zalegał ubity śnieg. Syn zauważył na drzewie bazie kotki. Były to bez wątpienia pierwsze oznaki zbliżającej się wielkimi krokami wiosny.

    Dziecko, droga leśna, zimaBazie kotkiBazie wierzbowe

    Mały turysta, dziecko na żółtym szlaku na Luboń Wielki zimąPierwiosnek lekarski - dziki żółty kwiat zasypany przez śnieg

    Szeroka zaśnieżona droga, młody las na szlaku żółtym na Luboń Wielki

    Dziecko z tatą, szeroka leśna droga na żółtym szlaku na Luboń Wielki, zimaZaśnieżona ścieżka na szlaku żółtym na Luboń Wielki

    Wierzba, śniegWierzba, śnieg

    Mimo zachmurzonego nieba mogliśmy podziwiać z pól położonych przy  żółtym szlaku  rozciągające się  widoki na Gorce.  Droga na tym odcinku momentami szła w górę.Widok na Gorce rozciągający się z polany przy żółtym szlaku na Luboń WielkiZimowy krajobraz rozciągający się z Rabki Zaryte na GorceTurysta ciągnący dziecko na drewnianych sankach wzdłuż pola w Rabce Zaryte na żółtym szlaku na Luboń WielkiPodejście na żółtym szlaku idącym do Perci Borkowskiego, leśna dróżka, kamienie, które miejscami są pokryte śniegiemPiękny, krajobraz górski rozciągający się z żółtego szlaku na Luboń Wielki - widok na gorczańskie szczytySzeroka, leśna droga, na której zalega śnieg, jest to na żółtym szlaku idącym z Rabki Zaryte na Luboń Wielki

    Oznaczenie żółtego szlaku na drzewie oraz Głównego szlaku Beskidu Wyspowego - Rabka Zdrój - Luboń Wielki

    Dzika róża, śnieg

    2.50 km –  szlak żółty  skręca w prawo i po chwili wchodzi w las. Na szlaku zalegało coraz to więcej śniegu.

    Strzałka na drzewie wskazująca kierunek przebiegu szlaku żółtegoTuryści - dziecko z tatą idący szlakiem żółtym z Rabki Zaryte wzdłuż pola, zima, w tle krajobraz górski

    Zaraz na granicy polany i lasu można odpocząć przy drewnianym stoliku z ławeczkami.

    Drewniany stół z ławkami na żółtym szlaku w Rabce Zaryte, zima

    Dziecko, drewniany stół, ławki, droga leśna na szlaku żółtym w Rabce Zaryte, zima

    Uśmiechnięte dziecko odpoczywające przy drewnianym stole z ławkami na szlaku żółtym - Rabka Zaryte

    Termos, czerwony kubek, śniegUśmiechnięte dziecko (chłopiec), leśna ścieżka pokryta śniegiem

    Szeroka leśna droga, śnieg, szlak żółty Rabka ZaryteSzczęśliwe dziecko, zając ze śniegu, las

    Zając ze śniegu w okularach przeciwsłonecznych

    Zimowa gałązka

    Po około 600 metrach (od skrętu)  szlak żółty  zaczyna iść dość stromo w górę. Trzeba być przygotowanym na około 500 metrowe podejście. Z każdym krokiem robiło się coraz bardziej ślisko, w pewnym momencie szło się tak ciężko, że zdecydowaliśmy się ubrać raczki. Turysta ciągnący drewniane sanki pod górkę na żółtym szlaku na Luboń Wielki, droga leśna

    Zima, leśna droga, szlak żółty na Luboń WielkiDziecko idąc wydeptaną w śniegu ścieżką, leśna dróżka

    Dziecko wspinające się pod górkę, mężczyzna z sankami, las, zima

    Podejście na żółtym szlaku na Luboń Wielki, leśna ścieżka zimą, w oddali dziecko z tatą

    Dziecko, mężczyzna, zaśnieżona leśna droga, żółty szlak na Luboń WielkiDziecko z tatą pokonujący podejście idące w stronę Perci Borkowskiego, śnieg

    Na liczniku mieliśmy około 3.70 km, szlak skręca w prawo i naszym oczom ukazuje się czerwona tablica z napisem:  REZERWAT PRZYRODY LUBOŃ WIELKI  oraz  OBSZARZE NATURA 2000.

    Czerwona tablica na żółtym szlaku z napisem REZERWAT PRZYRODY LUBOŃ WIELKI, OBSZAR NATURA 2000 LUBOŃ WIELKI

    Następnie czekało na nas około 200 metrowe podejście, które doprowadziło nas do  pomnika upamiętniającego żołnierzy Armii Krajowej  (zdjęcie poniżej). Leśna ścieżka, zima

    Żółty szlak na Luboń Wielki zimą, strome podejście idące przez las, duże ilości śniegu na szlakuPomnik upamiętniający żołnierzy Armii Krajowej

    pomnik upamiętniający żołnierzy Armii Krajowej

     

    Następnie  szlak żółty  odbił w prawo. Od  Perci Borkowskiego  dzieliło nas już ostatnie, krótkie podejście.

    Oznaczenia na drzewie - biały wykrzyknik, szlak żółty skręt w lewo na Perć Borkowskiego

    Turyści - dziecko na żółtym szlaku na Luboń Wielki, las, śniegDziecko z tatą idący żółtym szlakiem na Luboń Wielki, droga leśna, zima

    Perć Borkowskiego zimą

    Perć Borkowskiego zimą, duże ilości zalegającego na głazach śniegu, w oddali widoczni turyściTak jak już wspominałam to nie był nasz pierwszy raz  na Perci Borkowskiego.  Syn z pomocą taty pokonał tę część  szlaku żółtego  po raz pierwszy w wieku czterech latek. Mimo to mieliśmy obawy, jak będzie wyglądać  rumowisko skalne  (gołoborze)  zimą  i czy nasz sześciolatek pokona to skalne podejście bez większych trudności. Na szczęście nasze obawy okazały się niepotrzebne. To prawda, jest tu bardzo stromo i trzeba się nieźle nagimnastykować, ale  dla WPRAWIONYCH,  PRZYGOTOWANYCH turystów, w RACZKACH  (przy oblodzeniu) przejście  Perci Borkowskiego zimą  nie powinno sprawić większych trudności. Ten skalny odcinek  szlaku żółtego  mierzy jakieś  100 metrów.

    Dla osób, które boją się schodzić  przez Perć Borkowskiego  polecam powrót  do Rabki Zaryte szlakiem niebieskim.

    Jako ciekawostkę dodam, że w okolicy  szlaku żółtego  znajduje się aż  trzynaście jaskiń.

    Perć Borkowskiego z dzieckiem zimą (szlak żółty), dziecko wspinające się po głazach, za którym idzie turystaDziecko z tatą na Perci Borkowskiego, szlak żółty zimą, skały, śniegPerć Borkowskiego zimą, skały zasypane przez śnieg

    Perć Borkowskiego zimą, szlak żółty na Luboń Wielki, mgła, skały pokryte śniegiemZadowolone dziecko z tatą na Perci Borkowskiego zimąDziecko na Perci Borkowskiego zimąDziecko, mężczyzna, Perć Borkowskiego - zasypane przez śnieg skały

    Pokryte śniegiem skały, stromy odcinek szlaku na Perci Borkowskiego

    Dziecko wspinające się zimą po skałach na Perci Borkowskiego, mężczyzna z sankami

    Dziecko odpoczywające na zaśnieżonych skałach , mgła, zimowe popołudnie- Perć Borkowskiego szlak żółty

    Rumowisko skalne  (gołoborze)  zimą na Perci Borkowskiego, szlak żółty na Luboń Wielki

    Poniżej zamieszczam zdjęcia z jednej z naszych poprzednich  wycieczek na Luboń Wielki szlakiem żółtym.  Z góry Perci Borkowskiego  było widać wtedy  Tatry Wysokie.  To był imponujący widok, zresztą zobaczcie sami.Widok na Tatry z żółtego szlaku (Perć Borkowskiego) idącego na Luboń Wielki

    Tatry widziane z Perci Borkowskiego w Beskidzie Wyspowym (szlak żółty na Luboń Wielki), zakolorowane nieboTurysta z dzieckiem wspinający się w górę szlaku żółtego na Luboń Wielki przez Perć Borkowskiego - zima

    Uśmiechnięte dziecko, turysta, Perć Borkowskiego na żółtym szlaku - Luboń Wielki

    Skała, sopel, Perć Borkowskiego szlak żółty

    Jeszcze nie tak dawno temu dalsza część szlaku prowadziła  przez Dziurawe Turnie.  Widać było, że w zimowych warunkach kompletnie nikt nie przechodził  w kierunku Lubonia Wielkiego  standardowo szlakiem. Obecnie  szlak żółty  jest poprowadzony bezpieczną  trasą nad Dziurawymi Turniami.   Po wdrapaniu się 'na górę’ urwiska skalnego skręcamy w prawo i schodzimy lekko w dół wydeptaną w śniegu przez innych turystów ścieżką.Turyści, dziecko z mężczyzną, las, zima

    Następnie  szlak żółty  zawija w prawo. Co czeka na Was na dalszej części  szlaku żółtego?  Po około 200 metrach rozpoczyna się bardzo strome, wymagające wysiłku podejście przez las, które mierzy około 100-150 metrów. Tutaj po raz kolejny w dniu naszej wycieczki pomocne okazały się nam raczki.

    Podejście przez las, zima

    Zima na żółtym szlaku na Luboń Wielki, strome, zaśnieżone podejście przez las, turysta z dzieckiemPo wdrapaniu się na górę, wędrujemy przyjemną, leśną ścieżką. Jedyne na co mogłabym ponarzekać podczas naszej marcowej wizyty na żółtym szlaku  to mroźny wiatr, który dawał się nam we znaki przez całą wycieczkę.

    Zima, leśna ścieżka, szlak żółty na Luboń WielkiSzczęśliwe dziecko siedzące na drewnianych sankach, leśna droga - Beskid Wyspowy

    Uśmiechnięte dziecko leżące na plecach na drewnianych sankach

    Droga leśna na żółtym szlaku na Luboń Wielki, zima, mgła

    4.50 km – wyszliśmy z lasu. Doszliśmy do kolejnej czerwonej tabliczki z napisem:  REZERWAT PRZYRODY LUBOŃ WIELKI  oraz  OBSZAR NATURA 2000 LUBOŃ WIELKI.  To tutaj łączą się szlaki:  nasz  żółty  z  czerwonym  idącym  z Mszany Dolnej  (MAŁY SZLAK BESKIDZKI).  Dosłownie kawałek (około 100 metrów na lewo) dzieliło nas już od budynku  Schroniska na Luboniu Wielkim.  Stąd doskonale było już widać  nadajnik telewizyjny na Luboniu Wielkim.

    Czerwona tablica stojąca w sąsiedztwie schroniska na Luboniu Wielkim z napisem Rezerwat Przyrody LUBOŃ WIELKI, Obszar Natura 2000Czerwono - żółty szlak na Luboń Wielki, mężczyzna ciągnący dziecko na drewnianych sankach, leśna drogaA to było już ostatnie, krótkie podejście na  Luboń Wielki.

    Dziecko na ostatnim, krótkim podejściu na czerwono - żółtym szlaku do schroniska na Luboniu Wielkim, wkoło zalega sporo śnieguZaśnieżona ścieżka, dziecko, płot, Schronisko na Luboniu Wielkim

    Luboń Wielki schroniskoBudynek schroniska na Luboniu Wielkim - zima

    Od zatoczki  w Rabce Zaryte  pokonaliśmy  4:50 km.

    Luboń Wielki wysokość

    Schronisko na Luboniu Wielkim,  które położone jest  1022 m n.p.m. 

    Tabliczka oznaczająca szczyt LUBOŃ WIELKI - BESKID WYSPOWY

    W czasie obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa schronisko działało „okienkowo”, na wynos. Można było złożyć zamówienie, ale posiłek należało spożyć na zewnątrz. Oczywiście można było korzystać z ustawionych przed schroniskiem stołów z ławkami.

    Jak na takie kiepskie warunki pogodowe było tu dość tłoczno. Mieliśmy przyjemność porozmawiać z turystami, którzy byli Członkami PTTK. Czas upłynął nam tu jak zawsze bardzo przyjemnie. Nie mogło zabraknąć wspomnianego we wstępie bigosu ze świeżym chlebkiem. No i kawy z mlekiem… Ogólnie jedzenie serwowane w schronisku jest za każdym razem pyszne i świeże.

    AKTUALIZACJA!

    Kwiecień 2023 r.  Oczywiście po obostrzeniach z czasów pandemii nie ma już śladu –  Schronisko na Luboniu Wielkim działa w normalnym trybie  😊

    Z okolic  Schroniska na Luboniu Wielkim  rozciągają się widoki  na północ oraz na zachód.  Zobaczysz stąd  Szczebel, Lubogoszcz,  Babią Górę  oraz  Beskid Makowski.  My niestety podczas marcowej wycieczki mogliśmy tylko pomarzyć o widokach 😋  Szczególnie, że na miejscu zaczął sypać dość intensywnie śnieg. Ale nam widoki nie były potrzebne do pełni szczęścia… 

    Zadowolone dziecko na Luboniu Wielkim zimą pozujące przy białej tabliczce z napisem Luboń Wielki 1022 m n.p.m.

    Budynek  Schroniska na Luboniu Wielkim  jest niewielkich rozmiarów. W samym schronisku do dyspozycji turystów jest 9 miejsc noclegowych  – w izbie, z okien której można podziwiać widoki na cztery strony Świata. Kolejne 16 miejsc noclegowych jest w budynku stojącym obok schroniska.  Istnieje możliwość zrobienia tutaj ogniska.

    Zielona tablica wisząca na budynku schroniska na Luboniu WielkimLuboń Wielki zimą, budynek schroniska, drewniane ławki

     

    Naszą tradycją  podczas wizyty w Schronisku na Luboniu Wielkim  jest wpisywanie się do księgi pamiątkowej.

    Uśmiechnięte dziecko siedzące przy drewnianym stole w schronisku na Luboniu Wielkim, trzymające w dłoniach księge gości odwiedzających schroniskoZadowolone dziecko trzymające w dłoniach księgę pamiątkową ze wspisem w schronisku na Luboniu Wielkim

    Wnętrze schroniska na Luboniu Wielkim, na drewnianej ścianie wisi obraz przedstawiający budynek schroniskaPierogi z jagodami, wnętrze Schroniska na Luboniu Wielkim w Beskidzie Wyspowym

    Jako ciekawostkę dodam, że z naszego rodzinnego miasta  Bielska-Białej  –  dzielnica Straconka  można dotrzeć  na Luboń Wielki Małym Szlakiem Beskidzkim,  który jest oznaczony  kolorem czerwonym.  Jesteście ciekawi jaki to dystans? Już piszę –  137 kilometrów.  Kto wie, może w przyszłości, kiedy syn będzie nieco starszy uda nam się zorganizować taką wyprawę 😍

    Drogowskazy na szczycie Luboń Wielki, opis szlaków prowadzących z okolic schroniska

    Tak jak wspominałam, aby ominąć  Perć Borkowskiego  i dostać się do  Rabki Zaryte  należy wybrać  szlak niebieski  idący za  Schroniskiem na Luboniu Wielkim  w dół leśną drogą.

    Przy samochodzie byliśmy około godziny 14:30. Muszę przyznać, że zejście na dół poszło nam bardzo sprawnie 😍

    Propozycja innej wycieczki po Beskidzie Wyspowym:

    poradnik-zima-gory-ok

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Pontonem po jeziorze – ponton dmuchany rekreacyjny

    Jesienny zachód słońca nad Jeziorem Żywieckim widziany z pontonuMieszkając w Bielsku-Białej, mieście położonym u podnóża Beskidu Małego oraz Beskidu Śląskiego można spędzać czas naprawdę aktywnie. My większość naszego wolnego czasu przeznaczamy na wędrówki górskie, ale nie tylko… Odwiedzamy również okoliczne jeziora, których w naszym urokliwym rejonie nie brakuje. Uwielbiamy podziwiać zachody słońca nad Jeziorem Żywieckim z widokiem na najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne oraz zachody słońca nad Jeziorem Goczałkowickim. Jeśli chodzi o letni wypoczynek to od lat króluje u nas Jezioro Międzybrodzkie ze wspaniałym widokiem na szczyty Beskidu Małego, od którego to właśnie zaczęła się nasza przygoda z pontonem. Zazwyczaj korzystaliśmy z wypożyczalni sprzętu wodnego i wynajmowaliśmy na dwie, trzy godziny rowerek wodny. Takie plany mieliśmy i w te wakacje. Tym razem jednak skończyło się tylko na planach, ponieważ zdecydowaliśmy się na własny dmuchany ponton rekreacyjny, którym możemy pływać bez limitu czasowego wykorzystując przy tym walory naszych pięknych okolic. Dodatkowo  jest to również doskonały sposób na odpoczynek i regenerację sił po górskich wędrówkach. Nie wspominając o radości syna, który może piknikować i bawić się na pontonie godzinami.

    Ponton dmuchany – kilka praktycznych informacji

    Szukałam strony internetowej, na której mogłabym znaleźć jakieś podpowiedzi dotyczące zakupu i użytkowania pontonu rekreacyjnego. Brakowało jednak miejsca, w którym byłoby wszystko w pigułce, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami związanymi z wyborem pontonu rekreacyjnego oraz jego użytkowaniem.

    Tak więc zacznę od początku. Podczas przeglądania ofert przed zakupem pontonu wzięłam pod uwagę kilka rzeczy:

    • ponton musiał pomieścić trzy osoby (dwóch dorosłych + dziecko)
    • ponton musiał być wykonany z dość trwałego materiału
    • ponton musiał mieścić się w bagażniku samochodu osobowego
    • ponton musiał być łatwy w przechowywaniu
    • ponton musiał mieć przystępną cenę
    • ponton musiał mieć dość dobre opinie

    No właśnie… Czytając opinie osób, które zakupiły pontony budzące moje zainteresowanie często spotykałam się z komentarzami, że ponton według danych podanych przez producenta jest trzyosobowy, a tak naprawdę po zakupie okazywało się, że mieszczą się w nim zaledwie dwie osoby dorosłe. Dlatego przy przeglądaniu ofert trzeba zwrócić szczególną uwagę na wymiary. My wybraliśmy jeden z większych dostępnych w sprzedaży dmuchanych pontonów rekreacyjnych (348 cm x 141 cm). Producent sugeruje, że mogą na nim pływać nawet 2 osoby dorosłe + 2 dzieci . W naszym przypadku pewnie byłoby to możliwe, ale nie za wygodne, ponieważ jesteśmy z mężem dość wysocy i ponton wielkościowo jest dla naszej trójki w sam raz. Dodatkowo należy również zwrócić uwagę na ładowność pontonu. Przykładowo nasz udźwignie 260 kg, ale spotkałam się z ofertami pontonów trzyosobowych o ładowności do 190 kg.

    Przy wyborze pontonu należy zastanowić się jaką podłogę chcemy mieć w dmuchanej łodzi. My mamy pompowaną przez co ponton jest dość lekki, bo waży około 15 kg. Bez problemu możemy go przenieść nad brzeg jeziora (nie zawsze jest możliwość dojechania samochodem). Dodatkowo po spuszczeniu powietrza z całego pontonu wchodzi on bez problemu do bagażnika naszego osobowego samochodu, a zmieści się bez problemu nawet do mniejszego bagażnika. Są również pontony ze sztywnymi podłogami, które cieszą się popularnością w szczególności wśród wędkarzy. Na pewno są one o wiele trwalsze. Przy ich zakupie trzeba się oczywiście liczyć z większymi kosztami.

    Jak się okazuje nawet kolor w jakim jest ponton ma znaczenie. Ciemniejszy będzie się zdecydowanie szybciej nagrzewał od promieni słonecznych, co na pewno nie będzie miało pozytywnego wpływu na materiał, z którego jest wykonana dmuchana łódź. A chyba każdemu posiadaczowi pontonu zależy, aby zakupiony sprzęt służył mu jak najdłużej.

    Dziecko, dmuchany ponton, brzeg Jeziora Czorsztyńskiego, piękny słoneczny dzień, niebieskie niebo

    Ponton dmuchany rekreacyjny dodatkowe akcesoria

    • Wiosła

    Pontony rekreacyjne są zazwyczaj sprzedawane w komplecie z wiosłami. Przy zakupie zestawu warto zwrócić uwagę, aby trzonek wiosła był wykonany z aluminium – takie są lekkie i trwalsze niż z tworzywa sztucznego. Pióro wiosła natomiast może być wykonane z trwałego plastiku. Przy ograniczonym miejscu (przechowywanie, przewóz) warto wybrać wiosła ze składanymi trzonkami.

    • Pompka

    Mając ponton trzeba zaopatrzyć się również w dobrą pompkę. Wybór jest duży… Są pompki elektryczne sieciowe, samochodowe (zasilane z gniazda zapalniczki), akumulatorowe (z własnym zasilaniem akumulatorowym). My wybraliśmy solidną pompkę ręczną, którą napompowanie wszystkich trzech komór pontonu trwa  około 20 – 30 minut. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyboru. Przed zakupem konkretnej pompki warto zapoznać się z opiniami na jej temat. Bywa, że pompki elektryczne nie są w stanie dobić do odpowiedniego ciśnienia (trzeba wtedy dopompować ręcznie).

    Ważne, by pompka wyposażona była w dobry manometr. Dmuchanych łodzi nie można pod żadnym pozorem przepompować, bezwzględnie nie należy przekraczać maksymalnego dopuszczalnego poziomu ciśnienia w komorze. Przekroczenie tej wartości spowoduje zmniejszenie wytrzymałości materiału i może doprowadzić do pęknięć.

    Przy okazji dodam, że większa ilość komór w pontonie jest wskazana. W przypadku kiedy na przykład jedna z nich przez przypadek się przedziurawi, istnieje możliwość bezpiecznego dotarcia do najbliższego brzegu.

    Mężczyzna. ponton, Jezioro Czorsztyńskie

    • Zestaw naprawczy

    Najczęściej do pontonu jest dołączona łatka z klejem.

    Polecam jednak dodatkowo dokupić łatkę w płynie. Czas schnięcia płynnej łatki to około dwie godziny.

    W razie większych uszkodzeń (powyżej 2 cm) istnieje możliwość dokupienia również specjalnej siatki wzmacniającej, którą zalewa się wspomnianą płynną łatą.

    • Wodoodporna torba

    Na potrzebne rzeczy, dokumenty, drobiazgi…

    • Lina asekuracyjna

    Lina asekuracyjna jest zazwyczaj dołączona do pontonu. 

    • Pokrowiec 

    Do przewożenia pontonu w samochodzie, do przechowywania pontonu.  

    Pokrowiec na ponton  zazwyczaj trzeba zorganizować sobie we własnym zakresie. My nie kupowaliśmy specjalnego pokrowca na ponton. Wystarczy grubszy materiał, maszyna do szycia, jakaś zdolna duszyczka i w warunkach domowych można stworzyć całkiem fajny pokrowiec do przechowywania dmuchanej łodzi.

    • Silnik

    Przy wyborze wymarzonego pontonu warto zastanowić się również czy w przyszłości będziemy chcieli zamontować do niego silnik. Jak się okazuje  niektóre pontony rekreacyjne dają taką możliwość.

    Dziecko stojące na brzegu Jeziora Międzybrodzkiego patrzące na mężczyznę, który pompuje ponton, letnie popołudnie

    Czy ponton trzeba rejestrować?

    Pontonu wykorzystywanego do celów rekreacyjnych nie trzeba rejestrować w Urzędzie Miasta, o ile jego długość nie przekracza siedem i pół metra, a moc zamontowanego silnika (o ile takowy posiada) nie przekracza 15 kW czyli 20 koni mechanicznych.

    Mogłoby się wydawać, że wybór pontonu i pompki to już wszystko. Otóż nie…

    Kamizelka ratunkowa na ponton

    My zdecydowaliśmy się na zakup kamizelek ratunkowych.  Kamizelki ratunkowe są wyposażone w pas krokowy,  który chroni przed zsunięciem kamizelki w razie wpadnięcia do wody,  kołnierz utrzymujący głowę nad powierzchnią wody,  elementy odblaskowe oraz gwizdek. Każda kamizelka ratunkowa  musi posiadać atest  i  musi być utrzymana w należytym stanie technicznym.

    Uśmiechnięte dziecko trzymające w rączkach pluszowego żółwia wodnego, mężczyzna trzymający wiosła, dmuchany pontonDziecko na pontonie trzymające wiosło - Jezioro MiędzybrodzkieUśmiechnięta kobieta z dzieckiem na dmuchanym pontonie rekreacyjnym - Jezioro MiędzybrodzkieDziecko z tatą odpoczywające na pontonie rekreacyjnym nad Jeziorem Międzybrodzkim, letni słoneczny dzień

    Pontonem po jeziorze

    Wybierając się nad jezioro popływać pontonem trzeba przede wszystkim dowiedzieć się, czy na wybranym przez nas zbiorniku nie ma zakazu kąpieli oraz czy woda w jeziorze nie jest skażona. Jako przykład podam  Jezioro Żywieckie,  na którym w sierpniu 2022 r. wykryto sinice, przez które musieliśmy zmienić nasze pontonowe plany. Nad Jezioro Żywieckie wróciliśmy dopiero w październiku.

    Z planowaniem wyjścia na ponton jest troszkę tak jak z wyjściem w góry. Trzeba prześledzić dokładnie prognozę pogody i być przygotowanym na ewentualną jej zmianę (wiatr, deszcz). To samo tyczy się linii brzegu jeziora, która również lubi być zmienna…

    Jezioro Międzybrodzkie zdjęcia

    Mamy za sobą już naprawdę sporo ’rejsów pontonem’ po Jeziorze Międzybrodzkim. Za każdym razem zapuszczamy się coraz dalej. Pływając po Jeziorze Międzybrodzkim można podziwiać wspaniałe widoki na Pasmo Beskidu Małego. Wrażenie robi w szczególności  Góra Żar.

    Widok na Górę Żar z Jeziora Międzybrodzkiego, piękny letni dzieńŻaglówka na Jeziorze Międzybrodzkim w tle zielony Beskid Mały, Góra Żar

    Zadowolony mężczyzna pływający na pontonie po Jeziorze Międzybrodzkim

    Oświetlone przez zachodzące słońce liście

    Jezioro Międzybrodzkie, chmury, drzewa odbijające się w tafli jeziora, w tle widok na BeskidyJezioro Międzybrodzkie o porankuJezioro Międzybrodzkie o porankuJezioro Międzybrodzkie tuż przed zachodem słońca, w tle krajobraz górski - Beskid MałyDziecko wypoczywające na pontonie, Jezioro Międzybrodzkie o zachodzie słońcaDmuchany ponton, Jezioro Międzybrodzkie przed zachodem słońcaWidok na pasmo Beskidu Małego z Jeziora Międzybrodzkiego przed zachodem słońca

    Jezioro Międzybrodzkie ponton – filmik 1

    Jezioro Międzybrodzkie ponton – filmik 2

    Jezioro Żywieckie zdjęcia

    Udało się nam również popływać pontonem po Jeziorze Żywieckim. Podczas tej pontonowej wycieczki mogliśmy podziwiać beskidzkie szczyty. Wrażenie robi przede wszystkim widok na najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne.

    Jesień nad Jeziorem Żywieckim, żaglówka, niebieskie nieboDziecko wiosłujące na pontonie - Jezioro ŻywieckieJesienny zachód słońca nad Jeziorem Żywieckim widziany z pontonuMężczyzna pływający pontonem po Jeziorze Żywieckim o zachodzie słońcaZachód słońca nad Jeziorem Żywieckim, jesień

    Jezioro Czorsztyńskie zdjęcia

    Z dalszych wycieczek pontonowych mamy za sobą rejs po Jeziorze Czorsztyńskim, które położone jest  między Pieninami oraz Gorcami. Z poziomu pontonu mogliśmy podziwiać: Zamek w Czorsztynie, Zamek Dunajec w Niedzicy oraz widoczne w oddali tatrzańskie szczyty.

    Relację z tej wyprawy pontonowej znajdziesz tutaj:  Jezioro Czorsztyńskie – Zamek w Czorsztynie i Zamek w Niedzicy – pontonem po jeziorze

    Ruiny gotyckiego Zamku w Czorsztynie, Jezioro CzorsztyńskieDziecko w pomarańczowej kamizelce ratunkowej na pontonie, Jezioro Czorsztyńskie, w tle Zamek w Czorsztynie

    Dziecko w kamizelce ratunkowej na pontonie chlapiące wodą - Jezioro CzorsztyńskieWidok na Tatry oraz Zamek w Niedzicy z Jeziora Czorsztyńskiego

    Jezioro Czorsztyńskie ponton – filmik

    Ponton rekreacyjny niekoniecznie tylko latem

    Jeśli chodzi o czas, w którym można korzystać z pontonu, wszystko jest zależne od pogody i warunków panujących na jeziorze. 

    Przy sprzyjających warunkach sezon pontonowy można zacząć już na wiosnę.

    Jeśli chodzi o zamknięcie sezonu pontonowego, my w poprzednim roku  na ostatnią wycieczkę po Jeziorze Żywieckim wybraliśmy się końcem października.

    Z niecierpliwością czekamy na ciepłe wiosenne dni…

    Życzę Wszystkim planującym zaczęcie przygody z pontonem: NIEZAPOMNIANYCH WRAŻEŃ! 💙

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga  na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Soszów Wielki szlak z Wisły Jawornik

    Budynek Schroniska na Soszowie

    W dzisiejszym wpisie zabiorę Was na szlak z Wisły Jawornik na Soszów Wielki w Paśmie Stożka i Czantorii w Beskidzie Śląskim.. Mimo że pogoda nie zachęcała do górskich wędrówek, nie mieliśmy ochoty spędzić niedzieli siedząc w domu. Szczególnie że za nami był intensywny tydzień i trzeba było naładować baterie. Od dawna chodziły za mną buchty z sosem jagodowym serwowane w Schronisku na Soszowie – kto próbował, ten wie, że trudno im się oprzeć! Jednogłośnie stwierdziliśmy więc: jedziemy do Wisły!  Rzuciliśmy okiem na mapę i wybraliśmy niebieski szlak z Wisły Jawornik. Zależało nam, żeby trasa nie była zbyt długa, bo prognozy zapowiadały deszcz, a miejscami nawet śnieg. I faktycznie – pogoda nas nie oszczędzała. Ale to wcale nie odebrało uroku tej wycieczce. Wręcz przeciwnie! Na szlaku nie spotkaliśmy żywej duszy, w schronisku było zaledwie kilka osób, buchty smakowały jak zawsze fantastycznie, a klimat na trasie był po prostu magiczny…

    Trasa: Wisła Jawornik parking ul. Cieślarów – Tama na Jaworniku – Dolna Stacja Kolejki Linowej Wisła-Soszów (szlak niebieski)  – Schronisko na Soszowie – Soszów Wielki – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 2 kwiecień 2023 r.

    Dystans: około 6 km*

    Czas przejścia: około 2,5 h* 

    Minimalne wzniesienie: 510 m

    Maksymalne wzniesienie: 879 m

    *w obie strony 

    Wisła Jawornik parking

    Wisła Jawornik parking

    Samochód zaparkowaliśmy na jednym z parkingów w Wiśle Jawornik przy ul. Cieślarów. To dzielnica położona w północnej części Wisły. Dokładne parametry parkingu podaję poniżej.

    Od razu dodam, że istnieje również możliwość dojechania samochodem aż do Stacji Narciarskiej Soszów, gdzie znajduje się kilka prywatnych parkingów. My jednak postanowiliśmy przejść ten odcinek pieszo. Założyliśmy peleryny, zarzuciliśmy plecaki i ruszyliśmy szeroką drogą wyłożoną betonową kostką, która miejscami prowadziła dość stromo w górę.Parametry GPS parkingu:

    Parametry GPS parkingu: 49.64941660691064, 18.82169169496348

    Wisła Jawornik, brukowana droga, dziecko z tatąSzeroka brukowana droga, turysta z dzieckiem, Wisła JawornikMokra brukowana droga w Wiśle Jawornik, murekZnak - parking - teren prywatny - Wisła Jawornik

    Parking płatny. drewniana budka parkingowa - Wisła Jawornik poniżej kolejki linowej Wisła - Soszów

    Tama na Jaworniku – wodospad

    0,5 km – Tama na Jaworniku ul. Cieślarów

    Gdybyśmy zdecydowali się podjechać samochodem aż pod samą Stację Narciarską Soszów, nie mielibyśmy okazji zobaczyć tego wyjątkowego miejsca na mapie Wisły -TAMY NA JAWORNIKU.  Choć tama jest ogrodzona płotem, z jej okolic doskonale widać urokliwy wodospad, który tworzy niesamowity klimat tego miejsca.

    Wodospad - tama na Jaworniku - Wisła Jawornik

    ama na Jaworniku - wodospad Wisła Jawornik

    Tama na Jaworniku - wodospad

    Brukowana droga prowadząca do Dolnej Stacji Kolejki Linowej Wisła - Soszów

    Kolej Linowa Soszów – Wisła

    Dolna Stacja Kolejki Linowej Wisła - Soszów - budynek, szeroka brukowana droga, parking

    Po około 0,7 km brukowana droga doprowadziła nas do Dolnej Stacji Kolejki Soszów – Wisła. W okolicy znajduje się wiele prywatnych parkingów, które 2 kwietnia świeciły pustkami. Zapewniam Was jednak, że w sezonie zimowym to miejsce tętni życiem – wtedy trudno tu o wolne miejsce!

    Plakat - Kolej Linowa Wisła - Soszów wiszący na murzeDolna Stacja Kolejki Linowej Wisła - Soszów - budynek

    Od budynku Dolnej Stacji Narciarskiej Soszów ruszyliśmy w górę szeroką asfaltową drogą. Po drodze minęliśmy kilka domków do wynajęcia oraz jeden z ostatnich parkingów.

    Szeroka droga - Wisła Jawornik, okolice Dolnej Stacji Kolejki Linowej na Soszów

    Muchomor czerwony, beskidzki las

    Szeroka droga - parking - Wisła Jawornik

    Chwilę później skręciliśmy w lewo, zgodnie z drogowskazem wiszącym na drzewie, który wskazywał dalszy przebieg szlaku.

    Droga wyłożona betonowymi płytami skręcająca ostro w lewo na Schronisko SoszówTabliczka z napisem Schronisko na Soszowie, szeroka droga ułożona z betonowych płyt, turysta z dzieckiemTurysta z dzieckiem na szerokiej drodze leśnej - betonowe płyty - prowadzącej do schroniska SoszówBazie kotki

    Beskidzki las

    Po krótkim, kilkudziesięciometrowym podejściu skręciliśmy w prawo. Na drzewie dostrzegliśmy tabliczkę z napisem „Schronisko na Soszowie” – znak, że jesteśmy na dobrej drodze. Właśnie tutaj weszliśmy na interesujący nas niebieski szlak. Dalej prowadziła szeroka droga wyłożona betonowymi płytami, wygodna, choć miejscami dość stroma.

    Szeroka droga betonowa skręca ostro w prawo - Wisła Jawornik, turysta z dzieckiemTabliczka wisząca na drzewie wskazująca kierunek do Schroniska na Soszowie, niebieski szlak

    Polana na niebieskim szlaku z Wisły Jawornik na Soszów, mglisty poranek, jesień

    Poranne mgły snujące się między jesiennymi drzewami beskidzkiego lasu

    Słup, oznaczenie niebieskiego szlaku na SoszówIdąca w górę droga na niebieskim szlaku na Soszów, płot

    Na drzewie dostrzegliśmy strzałkę wskazującą skręt niebieskiego szlaku w prawo z szerokiej drogi. W tym miejscu połączyliśmy się ze szlakiem zielonym. Po skręcie czekało nas krótkie, ale dość strome podejście, które wymagało chwilowego wysiłku.

    Oznaczenie na drzewie kierunku przebiegu szlaku niebieskiego idącego do schroniska na Soszowie, lasDziecko skręcające z szerokiej drogi leśnej w prawo - szlak niebieski na SoszówPnąca się w górę droga leśna, szlak niebieski na Soszów Wielki

    Po pokonaniu wspomnianego podejścia ponownie wyszliśmy na drogę wyłożoną betonowymi płytami. Kilkadziesiąt metrów szliśmy stokiem, a po krótkiej chwili niebieski szlak znów prowadził przez las.

    Po skręcie w prawo czekało nas dość strome podejście o długości około 300 metrów, które wymagało chwilowego wysiłku.

    Betonowe płyty ułożone na niebieskim szlaku na Soszów Wielki, resztki śniegu

    Jesień na niebieskim szlaku w Wiśle, poranne mgły, krajobraz górski

    Jesienny widok z niebieskiego szlaku prowadzącego na Soszów Wielki - złote liście i spokojne beskidzkie krajobrazy

    Las, betonowe płyty na drodze, szlak zielony oraz szlak niebieski idący na SoszówBeskidzki las, lepiężnik biały

    Turysta z dzieckiem na niebieskim szlaku na Soszów Wiellki, szeroka droga leśna wyłożona betonowymi płytamiBeskid Śląski - las, Szlak niebieski na Soszów, dziecko, potok górski, mgliste popołudnie

    Białe grzyby rosnące na starym drzewie, potok

    Szeroka leśna droga, betonowe płyty, szlak niebieski na Soszów WielkiLekko ośnieżony świerk

    Schronisko na Soszowie

    Budynek Schroniska na Soszowie

    Schronisko na Soszowie – 2,2 km od startu (ok. 792 m n.p.m.)

    Historia Schroniska na Soszowie sięga 1932 roku, co czyni je jednym z bardziej klimatycznych punktów w Beskidzie Śląskim. Schronisko położone jest na początku Głównego Szlaku Beskidzkiego, oznakowanego kolorem czerwonym (patrz mapa poniżej).

    Przy sprzyjających warunkach pogodowych stąd można podziwiać szczyty Beskidu Śląskiego (Czantoria, Skrzyczne, Barania Góra) oraz Beskidu Żywieckiego (Babia Góra, Pilsko).

    Schronisko oferuje 33 miejsca noclegowe oraz serwuje kuchnię domową, która zawsze cieszy turystów i narciarzy. Popularność miejsca wynika zarówno z jego lokalizacji, jak i z dostępnych tras narciarskich oraz wyciągów.

    My bardzo miło wspominamy nasze wizyty w Schronisku na Soszowie. Zawsze trafialiśmy na sympatyczną obsługę, a jedzonko było świeże i pyszne. Dodatkowo wnętrze schroniska jest bardzo klimatyczne, co sprawia, że chętnie się tu wraca.

    Słup z drogowskazami przy budynku schroniska na Soszowie, tablica - Główny szlak Beskidzki

    Schronisko na Soszowie, beskidzka ławeczka na Soszowie, Beskid Śląski

    Drewniana ławeczka Beskidzka na Soszowie, w tle budynek schroniska na Soszowie

    Dziecko przy schronisku na Soszowie w Beskidzie Śląskim

    Wnętrze Schroniska na Soszowie

    Dziecko z tatą w Schronisku na Soszowie w Beskidzie Śląskim

    Schronisko na Soszowie, drewniane ławy, stoły, krzesła

    Uśmiechnięte dziecko w Schronisku na Soszowie

    Szklanka z kawą latte, wnętrze Schroniska na Soszowie

    Szarlotka - Schronisko na Soszowie

    Dziecko, buchty z sosem jagodowym w Schronisku na Soszowie

    Kanapa, okno - Soszów schronisko

    Soszów pieczątka

    Dziecko wbijające do książeczki pieczątkę schroniska na Soszowie

    Beskid Śląski, schronisko Soszów pieczątka

    Schronisko na Soszowie – Soszów Wielki trasa

    Od Schroniska na Soszowie ruszyliśmy na Soszów Wielki szeroką, ubitą drogą niebieskim szlakiem, który na tym odcinku biegnie łącznie z szlakiem czerwonym i zielonym. Do szczytu pozostało nam nieco ponad 700 metrów. Szlak na Soszów Wielki prowadzi stromo w górę, i tak już aż do samego szczytu. Pogoda w dniu naszej wycieczki miała się poprawić około godziny 15:00, jednak z każdą minutą warunki stawały się coraz gorsze.

    Podejście na szczyt od Schroniska na Soszowie mierzy około 700 metrów, ale wysiłek wynagradza piękny widok i satysfakcja z pokonania stromej trasy.

    Dziecko z tatą w drodze na Soszów Wielki - okolice schroniska na Soszowie, pochmurny, mglisty dzieńSzeroka ścieżka biegnąca od Schroniska Soszów, turysta z dzieckiem, mgła, szlak niebieski na Soszów WielkiSzeroka droga na niebieskim szlaku na Soszów Wielki, mglisty klimatWalka dwóch pór roku, mgła, las

    2,8 km –  po lewej stronie  szlaku niebieskiego  znajduje się  pensjonat Zagroda Lepiarzówka.

    Szeroka błotnista droga na niebieskim szlaku na Soszów WielkiWidok rozciągający się z okolic szczytu Soszów Wielki - Beskid ŚląskiPnąca się w górę droga na niebieskim szlaku na Soszów Wielki, mgła, wyciąg, drewniana chatka

    Soszów Wielki

    3,0 km – docieramy na szczyt Soszów Wielki.

    Soszów Wielki wysokość

    Soszów Wielki położony jest na wysokości 886 m n.p.m.

    Przez jego szczyt przebiega polsko-czeska granica. Wierzchołek jest porośnięty gęstymi drzewami, dlatego z samego szczytu nie rozciągają się żadne widoki.

    Mały uśmiechnięty turysta - dziecko , Soszów Wielki w Beskidzie Śląskim

    Szczęśliwa rodzina - Soszów Wielki

    Jesienny poranek na czerwonym szlaku w okolicach Soszowa Wielkiego - szeroka droga, poranne mgły

    W lipcu na szczycie Soszów Wielki udało nam się znaleźć nasz pierwszy kamyczek z akcji #kamyczki.

    Kamień towarzyszył nam później podczas wyprawy na tatrzański dwutysięcznik Wołowiec. 🏔️ Czy ktoś go znalazł? Niestety, tego nie wiemy…

    Kamyczek znaleziony na szczycie Soszów Wielki

    Z Soszowa Wielkiego warto kontynuować wędrówkę czerwonym szlakiem, który doprowadzi Was do niezwykle widokowego szczytu Cieślar. Na szczycie czeka na Was kolejna beskidzka ławeczka, idealna do odpoczynku i podziwiania panoramy.

    Szczegółowy opis trasy znajdziecie tutaj: Cieślar szlak z Soszowa Wielkiego – Wisła

    Jesień na Cieślarze w Beskidzie Śląskim: poranne mgły i charakterystyczna beskidzka ławeczka
    Cieślar w Beskidzie Śląskim

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga  na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram