Blog

  • Kamieniołom Kozy szlak

    Jesień - Kamieniołom w Kozach w Beskidzie Małym, jesienne drzewa odbijające się w tafli stawu

    Witajcie Kochani!  W dzisiejszym wpisie zabiorę Was do bardzo uroczego  miejsca położonego w Beskidzie Małym u podnóża Hrobaczej Łąki  (820 m n.p.m.)  – jej północne stoki.  Mowa o  Kamieniołomie w Kozach Górnych,  do którego prowadzi wyznaczony nie tak dawno temu, bo w drugiej połowie września 2021 roku  zielony szlak.  Trasa, którą Wam przedstawię nie należy do wymagających, ani trudnych. Oczywiście trzeba być przygotowanym na pojedyncze podejścia (żeby nie było😉) , dlatego dla własnego komfortu namawiam Was do założenie wygodnego obuwia. Jest to idealna propozycja na weekendowy spacer z rodziną. Latem można zaplanować dodatkowo jakiś piknik na kocu, albo wydłużyć wycieczkę i udać się na obiad do  Schroniska na Hrobaczej Łące.  Miejsce to przypadnie do gustu również osobom lubiącym podziwiać  zachody słońca w Beskidach.

    Szlak zielony  ma swój początek  przy Dworcu PKP w Kozach.  Pierwsza część  szlaku zielonego prowadzi ulicami Kóz Górnych –  droga asfaltowa między zabudowaniami. Ze względu na pogodę, która w dniu naszej wycieczki nie była za łaskawa postanowiliśmy podjechać na  parking leśny  znajdujący się nieopodal  Kaplicy Matki Koziańskiej.

    Trasa:  Kozy parking leśny ulica Panienki (szlak zielony) – Kamieniołom Kozy – punkt widokowy – powrót tym samym szlakiem 

    Data:  5 luty 2022 / 29 styczeń 2023

    Dystans:  około 2.90  km

    Czas trwania:  około  1:00 h  (z siedmioletnim dzieckiem w dwie strony)

    Minimalne wzniesienie:   465  m

    Maksymalne wzniesienie:   611 m

    Parametry z aplikacji Huawei Zdrowie

    Kamieniołom Kozy parking

    Parking przy zielonym szlaku w KozachPoniżej podaję  parametry GPS parkingu na ulicy Panienki w Kozach Górnych,  z którego rozpoczynamy wędrówkę  szlakiem zielonym.

    Parametry GPS parkingu: 49.832363, 19.155645
    Parametry GPS parkingu: 49.832363, 19.155645

    Przechodzimy za szlaban znajdujący się zaraz przy parkingu i kierujemy się szeroką drogą, która już na początku idzie leciutko w górę.

    Kozy, zielony szlak, turysta z dzieckiem, zimaSzeroka droga leśna na zielonym szlaku w Kozach, w oddali widoczna drewniana kapliczka

    Kaplica Matki Koziańskiej na zielonym szlaku

    Po 50 metrach mijamy  znajdującą się po prawej stronie szlaku zielonego Kaplicę Matki Koziańskiej.  Podobno po dziś dzień są organizowane tu nabożeństwa. Za kapliczką wchodzimy na typową drogę leśną, która idzie lekko w górę.

    Kapliczka leśna - Kozy Górne przy szlaku zielonymKapliczka leśna w Kozach - dzwon znajdująca się przy zielonym szlaku idącym do Kamieniołomu w Kozach

    Turysta z drewnianymi sankami, dziecko, ścieżka leśna na zielonym szlaku w KozachMężczyzna z dzieckiem, idąca w górę leśna droga, szlak zielony w Kozach

    Po chwili mijamy kolejny szlaban.

    Szlaban, las zimą, szlak zielony - Kozy, dzieckoOznaczenie szlaku zielonego na drzewieSuche liście, szeroka zaśnieżona droga leśna

    Po 350 metrach od parkingu przecinamy szeroką drogę, za którą ponownie wchodzimy w las.  Szlak zielony  pnie się w górę. Śnieg sypał z każdym naszym krokiem coraz mocniej.

    Zaśnieżona droga leśna

    Pnąca się w górę ścieżka na zielonym szlaku w Kozach, śnieg

    Po przejściu pół kilometra  podejście na szlaku zielonym  robi się nieco bardziej strome. Na tym odcinku było też dość ślisko.

    Turysta z dzieckiem idący w górę szlaku zielonego - Kozy, zimowe popołudnie

    Zaśnieżone podejście - las w Beskidach

    Po 200 metrach (0.70 km) – wychodzimy z lasu i idziemy prostą ścieżką przed siebie. W drodze powrotnej z  Kamieniołomu w Kozach  będziemy mogli w tym miejscu nacieszyć oczy wspaniałymi widokami. Po chwili skręcamy w prawo, wychodzimy kawałek pod górkę, po czym skręcamy w lewo (po prawej stronie jest szlaban do którego później wrócimy) i schodzimy w dół prosto nad staw znajdujący się po prawej stronie ścieżki.

    Turysta z dzieckiem na zielonym szlaku - Kamieniołom Kozy, zima

    Biała tabliczka wskazująca kierunek szlaku zielonego - - Hrobacza Łąka, Kozy PKP

    Drewniana ławeczka na zielonym szlaku biegnącym w kierunku Kamieniołomu w Kozach, śnieżny dzieńWidok rozciągający się z zielonego szlaku idącego w kierunku Kamieniołomu w Kozach, śnieg, zakolorowane przez słońce niebo, ciemne chmuryZielony szlak idący do Kamieniołomu w Kozach, zachmurzone ciemne niebo - oświetlone przez słońceSzeroka droga schodząca do Kamieniołomu w Kozach, dziecko z tatą, zimowe popołudnie

    Kamieniołom Kozy

    1.05 km – docieramy nad staw. Dojście tutaj w zimowych warunkach zajęło nam około 22 minuty.

    Historia Kamieniołomu w Kozach sięga lat 1910 -12,  ale nie będę się tu zbytnio rozwodzić na ten temat. Dodam tylko, że wydobywany tu kamień był wykorzystywany w transporcie kolejowym oraz drogownictwie.  Kamieniołom w Kozach został zamknięty w 1994 roku i nie działa po dziś dzień.  Powstał tu piękny niedużych rozmiarów  staw,  który można obejść dookoła. Dodatkowo przy odrobinie szczęścia do warunków można podziwiać  odbijającą się w tafli stawu kamienną ścianę kamieniołomu – widok robi wrażenie 😊

    Kamieniołom w Kozach (Beskid Mały) - tabliczka informacyjna - STAW

    W dalszej części wpisu przedstawię Wam  przebieg trasy na 'górę’ Kamieniołomu w Kozach – punkt widokowy.

    Kamieniołom Kozy zdjęcia

    • Kamieniołom Kozy zimą

    Kamieniołom w Kozach zimą (Beskid Mały) - tabliczka informacyjna - STAW

    Uśmiechnięte dzieci, Kamieniołom w Kozach - zimaKamieniołom w Kozach zimą (Beskid Mały) - zamrożony staw

    Kozy, zamarznięty staw, kamieniołom, zima

    Widok na Kamieniołom w Kozach, zima, ośnieżone drzewaDziecko trzymające termos z ciepłą herbatą w Beskidzie Małym, Kamieniołom Kozy zimąDziecko, Kamieniołom w Kozach zimą

    Kamieniołou w Kozach, odbicie w szklanej kuli

    • Kamieniołom Kozy jesienią

    Głaz z regulaminem – Kamieniołom w Kozach, jesień

    Beskid Mały, skała, na której oznaczony jest szlak zielony - w tle ściana - Kamieniołom w Kozach, jesień

    Kamieniołom w Kozach - tabliczka oraz wagonik transportujący kamień kolejką linową z kamieniołomu na stację kolejową w centrum Kóz - GMINA KOZYKamieniołom w Kozach -wagonik transportujący kamień kolejką linową z kamieniołomu na stację kolejową w centrum Kóz - GMINA KOZY

    Tabliczka informacyjna dla turystów - STAW - Kamieniołom w Kozach, Beskid Mały, jesienne barwyJesień - Kamieniołom w Kozach w Beskidzie Małym, jesienne drzewa odbijające się w tafli stawuKamieniołom w Kozach jesienią, kolorowe liście na drzewach

    Kozy - Kamieniołom, Staw, jesień w Beskidzie MałymKamieniołom Kozy, jesień, stawUśmiechnięci turyści - tata z dzieckiem, Kamieniołom Kozy, jesień

    Jesień w Beskidzie Małym, kamieniołom w Kozach w jesiennych barwach

    esień w Beskidzie Małym, jesienny Kamieniołom w Kozach, staw, kolorowe liście

    Uśmiechnięte dziecko, Kamieniołom w Kozach, jesień

    Tablica informacyjna, Kamieniołom w Kozach

    • Kamieniołom Kozy latem

    Staw - Kamieniołom w Kozach, zachmurzone niebo

    Dziecko, Kamieniołom w Kozach latem

    Kamieniołom w Kozach - stawKamieniołom w Kozach latem, dziecko stojące nad brzegiem stawu

    • Kamieniołom Kozy – ławeczka widokowa z Kozą

    Ławeczka widokowa z Kozą - Kamieniołom w Kozach

    Ławeczka widokowa z Kozą - Kamieniołom w Kozach

    Po zrobieniu kilku zdjęć decydujemy, że udamy się jeszcze  na 'górę’ Kamieniołomu. Cofamy się do miejsca, w którym skręcaliśmy w lewo nad staw i idziemy w kierunku widocznego na poniższym zdjęciu szlabanu. Mijamy wspomniany szlaban i kierujemy się szeroką drogą idącą lekko w górę. Śnieg nie odpuszczał…

    Droga leśna, szlaban, śniegTurystka, droga leśna, opady śniegu1.40 km – po prawej stronie  szlaku zielonego  znajduje się mała ściana kamieniołomu, pod którą turyści odwiedzający  Kamieniołom w Kozach  ustawili  kamienne kopczyki.

    Kozy - okolice kamieniołomu, zima, zachmurzone niebo

    Dzieci, śnieg, leśna ścieżka

    1.60 km dochodzimy  na 'górę’ Kamieniołomu w Kozach.  Z szerokiej drogi skręcamy w lewo, podchodzimy kawałeczek do głazu, na którym zamontowana jest tabliczka informacyjna. Ma na celu ostrzeżenie turystów przed niebezpieczeństwem jakie niesie ze sobą zbliżanie się do krawędzi urwiska.

    Kamieniołom w Kozach, szeroka zaśnieżona droga

    Kamieniołom Kozy punkt widokowy

    Z 'góry’ Kamieniołomu (około 600 m n.p.m.) rozciąga się wspaniała panorama:  patrząc  na północ  doskonale widać  całą Gminę Kozy, Kotlinę Oświęcimską, Jezioro Goczałkowickie, Wyżynę Śląską.  Na wschód  można dostrzec  leżący w województwie małopolskim –  Kraków,  na zachód  widać nasze rodzinne miasto Bielsko-Biała  oraz  Pogórze Cieszyńskie.

    Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku:  Kamieniołom w Kozach zimą – panorama

    Kamieniołom w Kozach - Beskid Mały - punkt widokowy, zimaDziecko, punkt widokowy - Kamieniołom Kozy, zima

    Punkt widokowy - Kamieniołom KozyDzieci podziwiające zimowe widoki rozciągające się z punktu widokowego - Kamieniołom KozyDzieci, widok rozciągający się z góry Kamieniołomu w Kozach, zima

    Widok na zamarznięty staw z góry Kamieniołomu w Kozach

    Zamarznięty staw - Beskid Mały, widok z góry Kamieniołomu w KozachZima w Beskidzie Małym - zaśnieżony Kamieniołom w Kozach

    Kamieniołom Kozy - punkt widokowy, turystaTuryści, Kamieniołom w Kozach, Beskid MałyPunkt widokowy - Kamieniołom Kozy

    Sami widzicie, że opisana przeze mnie trasa nie należy do długich oraz wymagających. Mam nadzieję, że moja relacja zachęci Was do odwiedzenia tego uroczego miejsca 😊 Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że nieopodal  Kamieniołomu w Kozach  jest tajemniczy ukryty w lesie  Wilczy Staw  (niecały kilometr drogi od stawu w Kamieniołomie).

    Wilczy Staw Kozy, drzewa odbijające się w stawie

    Na  Hrobaczą Łąkę  jest około 2 km  od punktu widokowego na górze Kamieniołomu (dojście do czerwonego szlaku).

    W naszym województwie zaczęły się właśnie wyczekiwane przez nas ferie zimowe 😊 Przed nami pakowanie i długa droga na drugą stronę Polski. Do zobaczenia po powrocie.

    Trzymajcie się ciepło! 💙

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Trójstyk w Jaworzynce

    Trójstyk granic - Rzeczpospolita Polska

    Witajcie Kochani!  W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam  bardzo ciekawe miejsce na mapie Beskidu Śląskiego –  Trójstyk granic Polski, Czech i Słowacji.  Wybierając się  na Trójstyk beskidzki  będziecie mogli poczuć  jak to jest być w trzech państwach niemalże jednocześnie.  My wybraliśmy się  na Trójstyk szlakiem żółtym z polskiej Jaworzynki  (Gmina Istebna).  Szlak żółty jest krótki  (około 2 km w dwie strony),  łatwy  oraz  przyjemny.  Spokojnie można wybrać się na niego całą rodziną. Mile widziane są tu również  dzieci w wózkach,  ponieważ  szlak żółty  prowadzi  praktycznie do samego Trójstyku  szeroką asfaltową drogą. Następnie są schody, wzdłuż których jest  zjazd dla wózków dziecięcych  oraz  dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich.  Teren na Trójstyku beskidzkim  jest wspaniale zagospodarowany (siłownia na świeżym powietrzu, plac zabaw, wiaty wypoczynkowe z paleniskami, tablice informacyjne z mapami oraz ciekawostkami).

    Trasa:  Jaworzynka Trzycatek rondo (szlak żółty) – Nad Trojmezim – Trójstyk – powrót tą samą trasą

    Jaworzynka- Trójstyk granic - mapa

    Data:   26 sierpień 2022

    Dystans:  około 2 km

    Czas trwania wycieczki:  około 50 minut  

    Minimalne wzniesienie:   557m

    Maksymalne wzniesienie:  620m

    Trójstyk Polska – Czechy – Słowacja trasa

    Trójstyk Jaworzynka parking

    Płatny parking na szlaku żółtym idącym do Trójstyku granic - Jaworzynka Trzycatek rondo

    Samochód zaparkowaliśmy na niedużym parkingu znajdującym się  zaraz przy rodzie Trzycatek w Jaworzynce.

    Parking jest płatny:  5 zł / godzina postoju

    Godzina w zupełności nam wystarczyła  na dojście szlakiem żółtym do Trójstyku i zwiedzenie okolicy.

    WAŻNE!  Opłatę za parking należy uiścić w Centrum Wypoczynkowo –  Sportowym Jaworzynka na ulicy Jaworzynka 89  (budynek obok Kościoła w Jaworzynce).

    Parametry GPS parkingu: 49.523765, 18.857381
    Parametry GPS parkingu: 49.523765, 18.857381

    Po opłaceniu parkingu  wróciliśmy w okolice ronda (przystanek autobusowy) na szlak żółty.  Drogowskaz poinformował nas, że  do Trójstyku Granic Polski, Czech i Słowacji mamy 15 minut drogi.  Tak jak już wspominałam  szlak żółty  prowadzi  szeroką asfaltową drogą,  która nie należy do wymagających. Oczywiście momentami droga idzie w górę, ale nie są to jakieś straszne wzniesienia. Po drodze mijaliśmy liczne zabudowania.  Na szlaku żółtym  jest również  mały sklepik z pamiątkami –  można kupić w nim np.  odznakę turystyczną.  Niestety sklepik w dniu naszej wycieczki był nieczynny.  Im bliżej byliśmy Trójstyku granic tym piękniejsze mogliśmy podziwiać beskidzkie krajobrazy.  Ze szlaku żółtego  jest doskonale widoczna choćby  koniakowska  Ochodzita.

    Słup z drogowskazami - Trzycatek rondo - szlak żółty - Trójstyk granic Polski, Czech i Słowacji 15 minutSzeroka asfaltowa droga w Jaworzynce na żółtym szlaku idącym do Trójstyku granic Polski, Czech i Słowacji, słoneczny dzieńSzeroka asfaltowa droga na szlaku żółtym - Trójstyk Jaworzynka, piękny słoneczny dzieńJaworzynka - widok rozciągający się ze szlaku żółtego idącego do Trójstyku Granic Polski, Czech oraz Słowacji, dom, polanaTurysta z dzieckiem idący asfaltową drogą - szlak żółty - Jaworzynka - Trójstyk granic - niebieskie nieboSzeroka droga (asfalt), żółty szlak z Jaworzynki, słoneczny dzień

    Na słupie zauważyliśmy oznaczenie biegnącej tu  ŚCIEŻKI TRZECH HARNASI.Oznaczenie na słupie ŚCIEŻKI TRZECH HARNASI na szlaku żółtym - Jaworzynka, Trójstyk granicŚlaz pliżmowy w Beskidzie Śląskim

    Asfaltowa droga na żółtym szlaku idącym z Jaworzynki do Trójstyku granic Polski, Czech i SłowacjiDroga asfaltowa na żółtym szlaku - Jaworzynka - Trójtyk granic, piękne słoneczne popołudnieŻółta strzałka na słupie wskazująca kierunek szlaku żółtego idącego do Trójstyku granic - Jaworzynka

    0,8 km –  szlak żółty  skręca z szerokiej asfaltowej drogi w lewo. Weszliśmy na wspomniane we wstępie schody. Patrząc na lewo jest siłownia pod chmurką oraz plac zabaw.

    Żółta strzałka na słupie wskazująca kierunek szlaku żółtego idącego do Trójstyku granic - Jaworzynka

    Trójstyk granic Jaworzynka

    Widok na schodki idące na żółtym szlaku do miejsca styknięcia się granic Polski, Czech i Słowacji, siłownia na świeżym powietrzu, wiaty wypoczynkowe

    Punkt styku granic Polski, Czech i Słowacji położony jest w jarze  (8m szerokości, 34 m głębokości)  –  Potok Wały.  Trzy graniczące ze sobą państwa  są oznaczone tu  mierzącymi 240 cm granitowymi monolitami.  Od niedawna  jest możliwość przejścia po nowo wybudowanym moście z Polski na stronę słowacką.

    Swój początek ma tu  ZBÓJNICKA ŚCIEŻKA TRZECH HARNASI – Jaworzynka – Zwardoń – Sól Kiczora – Milówka – Rajcza  (mapa poniżej – punkty odpoczynkowe, punkty widokowe, punkty naprawy rowerów).  Dodam, że nie tylko piechurzy znajdą tu coś dla siebie – jest to również idealne miejsce  dla osób lubiących wycieczki rowerowe.

    Trójstyk granic - Jaworzynka, tablica z atrakcjami przyrodniczymi plus mapaTrójstyk w Jaworzynce, szlak żółty, znak - droga rowerowa

    Po prawej stronie schodów znajduje się drewniany budynek, w którym znajduje się restauracja – aktualnie jest jednak nieczynna.

    Turysta z dzieckiem idący po schodach (żółtym szlakiem) do Trójstyku granic w JaworzynceMapa na Trójstyku Granic Jaworzynka - Zbójnicka Ścieżka Trzech Harnasi

    Po chwili doszliśmy  do miejsca oznaczonego jako Trójstyk granic Polski, Czech i Słowacji – 554 m n.p.m.  Jest tu wspomniany  granitowy monolit oznaczający Rzeczpospolitą Polskę.

    Uśmiechnięte dziecko z flagą akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum, żólta tabliczka oznaczająca Trójstyk granic Polski, Czech i SłowacjiTrójstyk granic - Rzeczpospolita PolskaKamień z wygrawerowanym godłem Polski oraz napisem Rzeczpospolita Polska - Trójstyk granic Jaworzynka, niebieskie niebo

    Po prawej stronie szlaku żółtego  jest drewniana wiata z paleniskiem  znajdująca się ona po stronie czeskiej –  555 m n.p.m.  Nie mogło również zabraknąć  granitowego monolitu oznaczającego Czechy.

    Trójtyk granic Jaworzynka - Czechy, drewniana wiataBiała tabliczka po czeskiej stronie - Trójstyk granic polskiej, czeskiej i słowackiejTrójstyk granic Jaworzynka - granitowy monolit - CZECHY

    Trójstyk granic - strona czeska - dziecko odpoczywające na ławce, wiata ogniskowa

    Następnie  zdecydowaliśmy się przejść po moście na stronę słowacką. Minęliśmy znak z napisem  GRANICA PAŃSTWA.  Po chwili byliśmy  u naszych słowackich sąsiadów.  Za mostkiem możecie odpocząć na ławeczkach, są tu drewniane wiaty,  tablice informacyjne. No i oczywiście ostatni już  monolit z wygrawerowanym słowackim godłem.Turysta z dzieckiem, Trójstyk granic - Jaworzynka, most prowadzący na Słowację

    Żółta tabliczka z napisem GRANICA PAŃSTWA, słupek graniczny - Jaworzynka - Trójstyk granicTrójstyk granic w Jaworzynce, dziecko przechodzące po moście na stronę słowackąDziecko stojące na moście łączącym Czechy, Polskę ze Słowacją - Trójstyk w Jaworzynce

    Słowacja - Trójstyk granic polskiej, czeskiej i słowackiej, turyście odpoczywający na ławkach - drewniana wiata wypoczynkowaTablica informacyjna po stronie słowackiej na Trójstyku granic w Jaworzynce, mapaTrójstyk granic - Słowacja, mapaTurysta z dzieckiem na Trójstyku granic - strona słowacka, wiaty wypoczynkowe, słoneczny dzieńKamień po stronie słowackiej na Trójtyku granic w Jaworzynce, w tle tablica informacyjna z mapąTurysta z dzieckiem, Trójstyk granic - Jaworzynka, most prowadzący na Słowację

    Trójstyk Jaworzynka – filmik

    Powrót na parking szlakiem żółtym  poszedł nam bardzo sprawnie, ale to nie był koniec naszej wycieczki.  Z Jaworzynki ruszyliśmy  do Wisły Jurzyków.  Wybraliśmy się  szlakiem żółtym na Stożek Wielki (Beskid Śląski).  To był piękny, pełen przygód dzień! Drewniana ławeczka na Stożku Wielkim w Beskidzie Śląskim, turysta z dzieckiem

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 2022

  • Rohackie Stawy z dzieckiem, trasa z Doliny Rohackiej

    Tatry Słowackie, widok na Pośredni Staw Rohacki, zielona trawa, piękne niebo

    Moje urodziny były kolejną dobrą okazją, aby wyrwać się w góry. Planowanie trasy, pakowanie i w drogę! Naszym celem była  Dolina Rohacka i parking pod Spaloną.  Do pokonania samochodem  z Bielska – Białej  mieliśmy około 110 kilometrów (w jedną stronę). Kierowaliśmy się  na Korbielów  ( przejście graniczne ),  następnie  na Namestovo.  Po około dwóch godzinach dotarliśmy do celu.

    Na wstępie dodam, że jeśli chcesz odpocząć od zgiełku  na tatrzańskich szlakach,  to z pewnością ten wpis jest dla Ciebie! Dzisiaj chcę Wam przedstawić BARDZO urokliwą  trasę w Tatrach Zachodnich biegnącą u naszych słowackich sąsiadów.  Na szlaku czeka na Ciebie mnóstwo atrakcji:  Rohackie Wodospady,  Rohackie Stawy,  wspaniałe widoki na Tatry Zachodnie  oraz  wizyta w Bufecie Rohackim,  który serwuje najlepszą zupę czosnkową na Ziemi!

    Trasa:  Rohacka Dolina (parking pod Spaloną, szlak czerwony) – Rozdroża Adamculi (skręt w prawo, szlak niebieski) – Wyżni Wodospad Rohacki – Rozdroża pod Przednim Zielonym – Rozstaj szlaków pod Trzema Kopami – Wyżni Staw Rohacki (szlak zielony) – Pośredni i Mały Staw Rohacki – Niżni Staw Rohacki –  Rozstaj szlaków w Smutnej Dolinie – Bufet Rohacki (Taliakova Hata) (szlak czerwony) – Rohacka Dolina (parking pod Spaloną)

    mapa-rohackie-stawy

    Data wycieczki: sierpień 2018 r. / wrzesień 2022 r.

    Dystans: 14.64 km

    Czas trwania: 6:40 h (sam przemarsz z czteroletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie: 1060 m

    Maksymalne wzniesienie: 1768 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    UWAGA!  Od 1.11. do 15.06. szlak na Rohackie Stawy jest zamknięty. Przed wyjazdem wykup ubezpieczenie.

    Rohackie Stawy  widziane  z Wołowca 2063 m n.p.m.  Opis szlaku na Wołowiec znajdziesz tutaj:  Wołowiec szlak ze Słowacji

    Rohackie Stawy widoczne ze szczytu Wołowiec

    Parking pod Spaloną

    Parking pod Spaloną, piękny, słoneczny dzień

    Parking pod Spaloną  usytuowany jest  1030 metrów n.p.m.  Wjazd na parking jest płatny 5 euro  (cały dzień postoju).  Parking jest naprawdę duży. Widać z niego wyciąg narciarski, działający również w sezonie letnim. Leży on u stóp szczytu  Salatyńskiego Wierchu.

     49.238777, 19.714034
    Parametry GPS parkingu: 49.238777, 19.714034

    Tyle drogą wstępu.  Czas ruszyć na szlak!  Z parkingu pod Spaloną  skręciliśmy w lewo i weszliśmy w las. Po chwili naszym oczom ukazał się  Potok Rohacki  i prowadzący nad nim drewniany most. Po około 500 metrach zaczęło się krótkie, ale bardzo strome podejście. Na tym odcinku mieliśmy do pokonania schody, pod naszymi nogami były korzenie oraz skały.

    Turysta i dziecko pokonują strome, kamienisto - skalne podejście od parkingu Pod Spaloną do miejsca o nazwie Razcestie Sindlovec, podejście prowadzi przez las

    Razcestie Sindlovec

    Słup z żółtymi tabliczkami, jedna z nich z napisem Razcestie Sindlovec położone 1087 metrów nad poziomem morza, w tle las

    Po pokonaniu tego stromego odcinka doszliśmy do miejsca o nazwie  Razcestie Sindlovec  (1087 m n.p.m.). W sezonie letnim działa tu mały  bufet,  w którym udało się nam  wbić pieczątki do naszych książeczek akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum.

    Turysta, za którym idzie dziecko szeroką asfaltową drogą w Rohackiej Dolinie

     

    Od bufetu poruszaliśmy się drogą asfaltową, która jest zamknięta dla samochodów. Poruszać mogą się po niej tyko upoważnieni. Droga jest szeroka, prosta i przyjemna. Widać z niej między innymi:  Trzy Kopy,  Hrubą Kopę,  Spaloną Kopę.

    Drewniana wiata z ławkami na tle TatrPiękne, tatrzańskie szczyty, wierzchołki lekko przykryte chmurami, u podnóża gór las

    Adamcula

    2.90 kilometra doszliśmy do skrzyżowania szlaków –  Adamcula – 1189 m n.p.m.Tutaj porzuciliśmy szlak czerwony  i skręciliśmy w prawo  (szlak niebieski).  Nadal szliśmy drogą asfaltową . Doszliśmy do tablicy, która poinformowała nas, że  na Rohackie Wodospady  mamy skręcić w prawo. Na 3.45 km skończył się asfalt. Nasz synuś był wniebowzięty, narzekał, że szlak prowadzi drogą asfaltową. Po chwili musieliśmy przejść przez kolejny drewniany mostek. 

    Weszliśmyv na obszar ZIELONEJ DOLINY. vMieliśmy do pokonania ala ‚chodnik’ prowadzący przez las. Następnie przeszliśmy przez drewnianą kładkę i ponownie wróciliśmy na ‚chodnik’

    Szlak niebieski  z każdym krokiem coraz bardziej piął się w górę. Od razu napiszę, że  szlak niebieski  idzie stromo w górę  aż do samego Wodospadu Rohackiego.  Trzeba było podnosić naprawdę wysoko nogi. Nasz syn miał niezłą gimnastykę, ale to dopiero zapowiedź trudności, jakie mieliśmy do pokonania na dalszych odcinkach szlaku.

    Wyżni Rohacki Wodospad

    4.20 km na chwilę skończyła się nasza 'wspinaczka’ i doszliśmy do miejsca oznaczonego, jako  ROHACKI WODOSPAD  –  1340 m n.p.m.  Tutaj  zboczyliśmy ze szlaku niebieskiego.  Skręciliśmy w lewo, przeszliśmy po drewnianym mostku.

    Tatry Słowackie, żółta tabliczka z napisem Rohacki Wodospad

    Bardzo wyraźnie słyszeliśmy wodospad mimo, że dzieliło nas od niego jeszcze troszkę drogi. Nie ma się co dziwić  jego przepustowość to 500 – 1200 litrów na sekundę.  Do wodospadu schodzi się bardzo, bardzo stromo w dół. Na tym odcinku jest dość wąsko i ciężko wyminąć się z innymi turystami.  Wodospad Rohacki  robi wrażenie w całej okazałości. Jest ogromny.  Mierzy aż 23 metry.  Można podejść bardzo blisko Wodospadu Rohackiego,  wystarczy wspiąć się po kilku skałkach. Trzeba jednak uważać, ponieważ skały są bardzo śliskie. Woda rozpryskuje się w wszystkich kierunkach z dużą siłą.

    23 metrowy Wodospad Rohacki, piękny, słoneczny dzień

    Wyżni Rohacki Wodospad na Spalonym Potoku w Dolinie Spalonej

    Zadowolone dziecko na rękach taty orzy zjawiskowym Wodospadzie Rohackim

    Wracamy  na szlak niebieski  pokonując strome podejście. Drogowskaz poinformował nas, że  do pierwszego Rohackiego Stawu mamy jeszcze półtora godziny drogi. Od razu zaczęliśmy się piąć stromo w górę. Na tym odcinku do pokonania mieliśmy drewniano – skalne schodki, skały, nie brakowało również wystających korzeni. Mijaliśmy liczne skalne bloki. Droga prowadziła przez las.Turysta z dzieckiem pokonujący strome, kamieniste podejście w Tatrach Słowackich

    W końcu wyszliśmy z lasu. To był bardzo upalny dzień, a mieliśmy do pokonania bardzo stromą, skalną drogę. Raz do czasu odpoczywaliśmy na skałach. Co nie było łatwe, ponieważ ścieżka na tym odcinku jest dość wąska i za bardzo nie ma możliwości zrobienia sobie przerwy tak po prostu. Trzeba wejść na jakąś skałę leżącą obok ścieżki.

    Rozdroża pod Przednim Zielonym

    5 km – doszliśmy do pięknego miejsca, w którym są dostępne dla turystów drewniane stoliki z ławeczkami. Miejsce to nosi nazwę Rozdroża pod Przednim Zielonym -1473 m n.p.m.  Rozciągają się stąd cudne widoczki na tatrzańskie szczyty.Słup z żółtymi tablicami informacyjnymi - Rozdroża pod Przednim Zielonym położone 1473 metry nad poziomem morza, w tle Tatry

    Zielone Jeziorko

    Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej. Poruszaliśmy się prostą, wąską, skalną dróżką wśród drzew iglastych. Po chwili  doszliśmy do niewielkiego stawu – Zielone Jeziorko,  które w dnu naszej wyprawy prezentowało się naprawdę zachwycająco.  Woda w jeziorku jest koloru turkusowego..

    Widok na Zielone Jeziorko, skały na brzegu, w oddali Tatrzańskie szczyty

    Przejrzyste Zielone Jeziorko w Tatrach SłowackichPo chwili odpoczynku nad jeziorkiem ruszamy w dalszą drogę.  Szlak niebieski  od teraz już tylko piął się stromo w górę –  aż do pierwszego z czterech stawów –  Wyżniego Stawu Rohackiego.  Jest to bez wątpienia  najbardziej wymagający odcinek na szlaku niebieskim.  Na trasie  (jak to w Tatrach)  zalegało mnóstwo kamieni i skał. Trud wspinaczki ułatwić mogą kijki, które jak najbardziej polecam spakować, wybierając się  nad Rohackie Stawy.  A  widoki na Tatry Zachodnie  na tym odcinku… są nie do opisania słowami… Zrobiliśmy w drodze nad staw z dwa krótkie przystanki. Syn naprawdę dzielnie wędrował. Niejeden, niewprawiony w górskie wędrówki dorosły, miałby nie lada problem z pokonaniem tego odcinku szlaku.

    Dziecko na niebieskim szlaku - Rohackie Stawy w Tatrach Słowackich, skały

    Widok na tatrzańskie szczyty, roślina - goryczka trojeściowa

    Widok na tatrzańskie szczyty z trasy biegnącej nad Rohackie StawyTatry Słowackie, wierzbówka kiprzyca

    Doszliśmy do  Rozstaju szlaków pod Trzema Kopami –  1589 m n.p.m..

    Żółta tabliczka Rozstaje pod Troma Kopami leżące 1589 metrów nad poziomem morzaUśmiechnięte dziecko - Rozstaj szlaków pod Trzema Kopami w Tatrach Słowackich

    Dalej kierowaliśmy się stromą, wąską ścieżką  (szlak zielony)  na Wyżni Staw Rohacki.

    Strome podejście na szlaku zielonym idącym nad Rohackie Stawy, tatrzańskie szczyty, turyści

    Turysta z dzieckiem pokonujący skalne podejście na szlaku niebieskim / szlaku zielonym prowadzącym nad Rohackie Stawy

    Rohackie Stawy

    Uśmiechnięte dziecko w Tatrach Słowackich - Rohackie Stawy 1719 m n.p.m.

    Wyżni Staw Rohacki

    Wyżni Staw Rohacki - widok na Wołowiec6.30 km doszliśmy do pierwszego ze stawów.  Pierwsza nasza myśl – jak tu bosko!  Warto było!

    Wyżni Staw Rohacki wysokość

    Tabliczka w kolorze żółtym z napisem Rohackie Stawy położone 1719 metrów nad poziomem morza, w tle tatrzańskie szczyty, niebieskie niebo

    Wyżni Staw Rohacki położony jest 1719 m n.p.m.  Naszym oczom ukazały się się bajkowe widoki… Powierzchnia Wyżniego Stawu Rohackiego to 1.4 ha.  Staw leży u stóp Zielonego Wierchu Rohackiego.  A odbijający się w tafli stawu Wołowiec… po prostu zapiera dech…

    Wyżni Staw Rohacki zdjęcia

    Trzyosobowa rodzina, w tym dziecko nad Wyżnim Stawem Rohackim, słoneczny dzień,niebieskie nieboSłoneczny, wiosenny dzień, Wyżni Staw Rohacki odbijające się w tafli stawu szczyty Tatr oraz białe chmury

    Wyżni Staw Rohacki

    Wyżni Rohacki Staw - widok na Wołowiec, który jest w chmurach

    Oczywiście grzechem byłoby nie zrobić nad stawem przerwy. Rozłożyliśmy koc i rozkoszowaliśmy się pięknymi, górskimi widokami. Syn był oczywiście prze szczęśliwy, że może wrzucić do stawu kilka kamieni. Wyżni Rohacki Staw położony w Tatrach Słowackich, turyści odpoczywający wokół stawuRohackie Stawy z dzieckiem, chłopiec podziwia kaczuszki pływające po Wyżnim Stawie Rohackim

    Małe, szczęśliwe dziecko bawiące się drewnianym samochodzikiem nad Wyżnim Stawem RohackijmPo dość długiej przerwie ruszyliśmy  szlakiem zielonym  w dalszą drogę. Przed nami była do pokonania kamienista / skalna droga, która dla odmiany szła stromo w dół.

    Na szlaku było coraz mniej turystów. Po chwili marszu naszym oczom ukazał się widok  na Pośrednie Stawy Rohackie.  Bez dwóch zdań: te jeziora zbudzają podziw…

    Pośredni Staw Rohacki widziany z góry - ze szlaku zielonegoWidok na Pośredni Staw Rohacki z góry ze szlaku zielonego

    Pośredni i Mały Staw Rohacki

    Leżące w sąsiedztwie stawy mają wspólną nazwę – Pośrednie Stawy Rohackie.  Przy stawach byli tylko pojedynczy turyści. Ale zdarzały się momenty kiedy byliśmy całkiem sami w tym urokliwym miejscu. Panowała tu największa cisza i spokój jakiego w życiu doświadczyłam… Zamknęłam oczy i odpłynęłam…  Zakochałam się w tym miejscu…  Niewielu turystów tu dociera. Sporo osób kończy swoją wędrówkę na pierwszym stawie. Oj, duża strata… Mieliśmy okazję podziwiać stąd piękne  Rohacze,  widoczny jest stąd również  Wołowiec  oraz  Rakoń.  Po stawie pływało sporo  kaczuszek krzyżówek.  Tutejszy krajobraz wzbogacają  licznie występujące dzwonki alpejskie.

    Pośredni Staw Rohacki

    Pośredni Staw Rohacki w Tatrach Słowackich, Górskie rośliny - goryczka trojeściowa, piękny słoneczny dzień

    Tatry Słowackie, widok na Pośredni Staw Rohacki, zielona trawa, piękne niebo

    Goryczka trojeściowa nad Pośrednim Stawem Rohackim - Słowacja, Tatry

    Piękne zachmurzone niebo, na którym jest słońce odbijające się w tafli Pośredniego Stawu Rohackiego

    Pośredni Staw Rohacki w Tatrach Słowackich, kaczka krzyżówka

    Tatry Słowackie - Pośredni Staw Rohacki, kaczki krzyżówki

    Lato, Pośredni Staw Rohacki, kaczka krzyżówka

    Zachmurzone niebo nad Pośrednim Stawe Rohackim - Tatry Słowackie

    Widok na Pośredni Staw Rohacki

    Pośredni Staw Rohacki

    Mały Staw Rohacki

    Górska roślina - goryczka trojeściowa, Mały Staw Rohacki, turysta z dzieckiem odpoczywający na ławce przy stawie

    Tablica informacyjna opisująca Rohackie Stawy

    Gdyby nie goniący nas czas, na pewno zostalibyśmy nad stawami dłużej. I tak zaszaleliśmy, bo zeszło nam w tym miejscu około godziny. Chciało się oczywiście więcej… ale nie było możliwości, abyśmy schodzili na parking po ćmoku. Szlak był dla nas nieznany, nie wiedzieliśmy co nas czeka za zakrętem…  Nie lubię żegnać się z górami,  to najtrudniejsza i najmniej przyjemna część wypraw górskich… Ale nie ma co płakać, w końcu to jeszcze nie koniec naszej PRZYGODY! Przed nami jeszcze jeden z czterech stawów o nazwie  Wielki Staw Rohacki.  Dalej kierowaliśmy się stromo w dół.

    Podczas zejścia w końcu naszym oczom ukazał się  Wielki Staw Rohacki. 

    Niżni Staw Rohacki

    7.90 km dotarliśmy do czwartego stawu –  Niżni Staw Rohacki.  Inną, często używaną nazwą jest  Wielki Staw Rohacki.  Jest to największy staw leżący w Tatrach Zachodnich.  Jego powierzchnia zajmuje 2.22 ha.

    Piękny Niżni Staw Rohacki na Słowacji, drewniana ławeczka, widok na tatrzańskie szczyty

    Oczywiście i tu nie obyło się bez przystanku. Po prostu nie da się iść dalej, kiedy w koło rozciągają się takie wspaniałe widoki.

    Widok na Niżni Staw Rohacki w Słowackich Tatrach, jarzębina

    Niżni Staw Rohacki w pięknej, letniej wersjiNiżni Staw Rohacki, Tatry Słowackie

    Widok na Niżni Staw Rohacki, roślina górska - goryczka trojeściowa

    Szczęśliwe dziecko nad Rohackami Stawami, w tle Niżni Staw RohackiKaczki pływające po stawie - Niżni Staw Rohacki, słoneczne popołudnie

    Kaczka pływająca po stawie, promienie słoneczne odbijające się od tafli wody

    Jak zawsze… gonił nas czas i musieliśmy zbierać się w dalszą drogę. Przed nami był do pokonania znowu nie za łatwy odcinek. Schodziliśmy stromo w dół wąską ścieżką. Turystka z rozłożonymi rękoma,pozująca tyłem na tatrzańskiej ścianie

    Szlak zielony - Rozdroża w Smutnej Dolinie - skały

    Rozdroża w Smutnej Dolinie

    Stroma ścieżka doprowadziła nas  do Rozdroża w Smutnej Dolinie – 1522 m n.p.m.  Można tu odpocząć przy stoliku z ławkami. W koło nadal  rozciągały się magiczne widoki na Tatry Zachodnie.  Z dość bliska można podziwiać stąd  Wołowiec,  Rohacza Ostrego oraz  Płaczliwego.  Drogowskaz wskazywał 30 minut drogi  do Bufetu Rohackiego.Słup z żółtą tablicą Rozdroża w Smutnej Dolinie na tle skalnych ścian Tatr

    Po chwili odpoczynku kierowaliśmy się  do Rohackiej Doliny.  Do pokonania mieliśmy kamienistą, skalną drogę prowadzącą między kosodrzewiną.

    Rozdroża w Smutnej Dolinie - szlak niebieski oraz szlak zielony, kamienista ścieżka, skały

    Rozdroża w Smutnej Dolinie -widok na tatrzańskie szczyty

    Rozdroża w Smutnej Dolinie - Czerwone liście, skalne tatrzańskie szczyty, chmury

    Po drodze minęliśmy  ujęcie wody pitnej.  Na tym odcinku widać już znajdujący się w sąsiedztwie Bufetu Rohackiego Staw Czarna Młaka (Tatliakowe Jezioro).

    Staw Czarna Młaka / Tatliakowe Jezioro

    Staw Czarna Młaka / Tatliakowe Jezioro

    Bufet Rohacki – Taliakova Hata 

    Schronisko Rohacze - budynek bufetu Rohackiego na tle wysokich Tatr, ładny, letni dzień, zjeżdżalnia przed bufetem

    Bufet Rohacki położony jest 1350 m n.p.m. w Dolinie Rohackiej.  Dość istotną informacją jest, że  bufet jest czynny tylko i wyłącznie w sezonie letnim.  Oczywiście można skusić się tu na ciepły posiłek. Ja z całego serca polecam Wam pyszną zupę czosnkową serwowaną z serem oraz grzankami. Na terenie bufetu do dyspozycji gości są stoliki z ławkami. Jest również plac zabaw.Tak prezentuje się wnętrze  Bufetu Rohackiego.

    Bufet Rohacki wewnątrz, pomieszczenie ze stolikami i krzesłamiBufet Rohacki – Taliakowa Chata - uśmiechnięte dziecko siedzące przy stoliku, filiżanka z kawą

    Pieczątka schroniska Tatliakova Chata - Słowacja, książeczki akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum

    Staw Czarna Młaka / Tatliakowe Jezioro

    Byliśmy zaskoczeni, ponieważ zaraz  za Bufetem Rohackim  znajduje się kolejne, niewielkie, płytkie jezioro –  Czarna Młaka (Tatliakowe Jezioro).  Nie mieliśmy zielonego pojęcia, że to nie koniec urzekających stawów na naszej drodze. Z brzegu Talikowego Jeziora  można podziwiać zacne  Rohacze  i  Wołowiec.  Jest tu bardzo kameralnie. Niestety zmęczenie brało górę i postanowiliśmy po około 15 minutach ruszać w stronę samochodu. Żałowałam, że na szlak nie udało się nam wyruszyć wcześniej. Chciałoby się więcej i więcej, niestety czas w górach leci nieubłaganie szybko.

    słońce przebijające się przez liście, Tatliakowe Jezioro nad którym widoczne są wyłaniające się zza mgły tatrzańskie szczytyBrzeg Tatliakowego Jeziora, soczysto zielone drzewa, w tle TatryPoranek nad Tatliakowym Jeziorem, Tatry we mgleTatliakowe Jezioro leżące u podnóża tatrzańskich szczytów, mglisto nad jezioremKaczka wierzbówka, jezioroBrzeg Tatliakowego Jeziora, w oddali tatrzańskie szcyty, piękna, turkusowa woda w jeziorze, dużo zieleni na zdjęciu

    Od Bufetu Rohackiego prowadzi asfaltowa droga, która jest zamknięta dla samochodów. Poruszać się mogą po niej tylko upoważnieni. Ten odcinek ciągnie się niemiłosiernie… Asfalt na szlakach nie jest przez nas lubiany. 12.10 km dochodzimy do rozdroży dróg Adamcula i ostatni kawałek (grubo ponad 2 km) wracamy tym samym odcinkiem czerwonego szlaku, którym zaczynaliśmy rano swoją wyprawę z parkingu. W drodze do samochodu spotykamy jednego pana z psiakiem. Późnym popołudniem na szlaku pustki.

    Podsumowanie

    Nie potrafię wyrazić słowami mojego zachwytu tą czarującą krainą…  Rohackie Stawy,  to miejsce, które zostanie w mojej pamięci na ZAWSZE! Jest to doskonałe miejsce dla rodzin z dziećmi. Syn, ani razu nie narzekał mimo trudu wyprawy. Był to dla Niego bardzo atrakcyjny szlak. Ważne jest jednak,  aby dziecko miało wcześniej styczność z tatrzańskimi szlakami,  ponieważ  przejście opisanej przez mnie trasy wymaga od dziecka wytrwałości i umiejętności radzenie sobie w trudnym terenie.

    Ubezpieczenie Tatry Słowackie

    Wybierając się w Tatry Słowackie trzeba samemu zadbać o ubezpieczenie.  W razie wypadku pomoc u naszych sąsiadów jest odpłatna.  My od pewnego czasu  planując wycieczki w Tatry Słowackie wykupujemy ubezpieczenie niezależnie o trudności trasy.  Koszt ubezpieczenia naprawdę nie jest duży. Dzieci, młodzież do lat 18 za ewentualne akcje ratunkowe nie płacą.

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 

  • Góra Żar szlak z Kozubnika

    Widok rozciągający się z Góry Żar w Beskidzie Małym, kolejka wyjeżdżająca na Żar, letnie popołudnie

    Lubicie  spontaniczne wypady w góry?  Bo my bardzo… Właśnie z takiego niezaplanowanego wyjścia będzie dzisiejsza relacja. Nasz synek zamarzył o lodach, ale nie o byle jakich lodach… Zachciało Mu się lodów, które serwują  na Górze Żar w Beskidzie Małym.  Dla Niego to już  jest smak dzieciństwa. Oczywiście spełniliśmy zachciankę naszego Smyka i przy okazji odkryliśmy wspaniałą  trasę prowadzącą wprost na  Górę Żar.  Szlak,  który Wam dziś przedstawię jest  dość krótki.  Do pokonania jest na nim około  400 metrów przewyższenia.  Poza tym  jest to idealna alternatywa dla wyjścia na  Górę Żar  popularną ścieżką prowadzącą wzdłuż kolejki linowej z Międzybrodzia Żywieckiego.  Plusem  czarnego szlaku   jest  droga wiodąca przez las.  Mieliśmy okazję niejednokrotnie maszerować  na  Żar  przy kolejce w pełnym słońcu i uwierzcie mi – nie należało to najprzyjemniejszych. Nie mówiąc o tłumach ludzi,  których na  czarnym szlaku  nie spotkacie.

    Trasa: Kozubnik (szlak czarny) – odejście szlaku czarnego (szlak czerwony) – Góra Żar (szlak czerwony) – początek szlaku czarnego – Kozubnik 

    MAPA -Kozubnik (szlak czarny - szlak czerwony) -Góra Żar

    Data:  1 wrzesień 2018 / 30 sierpień 2022

    Dystans:  około 7 km

    Czas trwania:  około 2 h (sam przemarsz z dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie:  394 m

    Maksymalne wzniesienie:  797 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    Spakowaliśmy kilka potrzebnych rzeczy i wyruszyliśmy z  Bielska – Białej  w stronę  Porąbki.  Naszym celem był  przysiółek Kozubnik.  Samochód zaparkowaliśmy naprzeciwko nieczynnego sklepu spożywczego na  ulicy Krajobrazowej.

    Kozubnik, most, zaparkowane samochodyMapa Porąbka - Kozubnik

    Szlak czarny Kozubnik

    Od razu weszliśmy na interesujący nas  czarny szlak  (ulica Kozubnik)  prowadzący początkowo drogą asfaltową.

    Kozubnik - most, szeroka asfaltowa droga na szlaku czarnym, niebieskie niebo Po chwili doszliśmy do budynku  Szkoły Podstawowej nr 2,  obok którego skręciliśmy w lewo. Powoli pięliśmy się w górę mijając przy tym liczne zabudowania. Od razu dodam, że  szlak czarny jest bardzo dobrze oznakowany.

    Szeroka asfaltowa droga przy Szkole Podstawowej nr 2 - Kozubnik - szlak czarnyMiejsce skrętu szlaku czarnego w lewo przy budynku Szkoły Podstawowej nr 2 - KozubnikDroga asfaltowa, dom - szlak czarny, KozubnikSłup z oznaczeniem szlaku czarnego - Kozubnik (Beskid Mały), szeroka asfaltowa droga, ładny słoneczny dzieńDrewniany dom, zielone drewniane okiennice

    Żółte słoneczniki na tle niebieskiego niebaDziecko idące szeroką asfaltową drogą - szlak czarny Kozubnik

    Minęliśmy ostatnie zabudowania i dalej kierowaliśmy się asfaltową drogą leśną. Po chwili  szlak czarny  odbija

    w prawo  z ulicy Kozubnickiej na ulicę Konarową.  Oznaczenie na drzewie - szlak czarny - skręt w prawoSzeroka leśna droga asfaltowaWykrzyknik na drzewie - zmiana kierunku szlaku czarnego - Kozubnik, szeroka droga asfaltowa, las

    1.10 km –  dochodzimy do miejsca, w którym  szlak czarny skręca z drogi asfaltowej w lewo –  wchodząc przy tym w las. Na upartego, jeśli ktoś chciałby skrócić pieszą wędrówkę do maksimum, można dojechać do tego momentu samochodem, parkując go gdzieś na poboczu (na własną odpowiedzialność 😅). W dniu naszej wycieczki  na tej części szlaku czarnego  zalegało sporo błota.Miejsce skrętu szlaku czarnego w lewo z drogi asfaltowej na drogę leśną, turysta z dzieckiem

    Szlak czarny  od razu zaczyna piąć się w górę, ale nie jest jakoś bardzo stromo.

    Dziecko na czarnym szlaku idącym z Kozubnika, las, słoneczny dzieńLas, słońce, zielone liścieTurysta na czarnym szlaku idącym z Kozubnika, lasDziecko z tatą, las w Beskidzie Małym, słoneczny dzień

    Około 1.60 kilometra  czarny szlak  skręca w prawo i zaczyna się krótkie, lecz strome podejście. Mierzące około 300 metrów.

    Dziecko na szlaku czarnym - Kozubnik, miejsce skrętu szlaku czarnego w prawo, leśna ścieżka

    Po dwóch kilometrach  szlak czarny  zaczął się jeszcze bardziej piąć w górę.  Mieliśmy świadomość, że jesteśmy coraz bliżej celu. Nad drzewami przelatywali paralotniarze, rzucając niesamowity cień na leśną ścieżkę.

    2.20 km – doszliśmy do drewnianego domku, który wzbudził ogromne zainteresowanie naszego synka. Stwierdził, że chciałby tu mieszkać i widzieć na co dzień te piękne widoki. Zza drzew wyłania się  widok na Jezioro Czanieckie.

    Leśna ścieżka, drewniana chatka na czarnym szlaku idącym z Kozubnika, turysta z dzieckiemPaprotka na tle niebieskiego nieba

    Odejście szlaku czarnego – szlak czerwony na Górę Żar

    Minęliśmy domki i skręciliśmy w lewo.  Po skręcie jest  kapliczka leśna  – to w tym miejscu  ma swój koniec szlak czarny  i  dalej na Górę Żar kierowaliśmy się już znakami czerwonymi.  Szlak czerwony  przez większość czasu jest dość stromy i kamienisty.

    Miejsce, w którym kończy się szlak czarny z Kozubnika, a zaczyna szlak czerwony na Górę Żar, kapliczka leśnaSzlak czerwony na Górę Żar, szeroka droga leśna

    Aplikacja wskazywała, że przeszliśmy (od parkingu) niespełna trzy kilometry (2.70 km).  Od tego momentu  szlak czerwony  piął się w górę jeszcze przez około 500 metrów.

    W końcu naszym oczom ukazał się  tor saneczkowy,  budynek górnej stacji kolejki linowej  oraz  nadajnik na Górze Żar.

    Widok z czerwonego szlaku na Górę Żar na tor saneczkowy, budynek górnej stacji kolejki linowej oraz nadajnik na Górze Żar

    Góra Żar

    Góra Żar, lot widokowy, lato

    Góra Żar  jest bardzo dobrym miejscem widokowym.  Z jej szczytu możemy podziwiać  szczyty Beskidu Śląskiego oraz Żywieckiego.  Jezioro Międzybrodzkie,  Jezioro Żywieckie,  Jezioro Czanieckie.  Między górami widać również  Rzekę Sołę.

    Jak dla mnie jest to jedna z wspanialszych panoram  Beskidu Małego.

    Teleskop na Górze ŻarTablica na Górze Żar - opis szczytów widocznych z Góry Żar w Beskidzie MałymWidok rozciągający się z Góry Żar

    Turyści odpoczywający na trawie na szczycie Żar, widok na góryWidok z Góry Żar, paralotniarzKrajobraz rozciągający się z Góry Żar

    Góra Żar wysokość

    Góra Żar  położona jest  761 m n.p.m.

    Góra Żar pieczątka

    Książeczka z pieczątkami z Góry Żar oraz Kiczery w Beskidzie Małym, drewniana ciężarówka (zabawka)

    Pieczątkę z Góry Żar  wbiliśmy  do naszych książeczek akcji  Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum  w budce z lodami 😊

    Pieczątka - Góra Żar - Beskid Mały

    Góra Żar atrakcje

    Kolej linowa Żar

    Góra Żar, budynek górnej stacji kolei linowej Żar, niebieskie niebo

    Na Górę Żar można wyjechać kolejką linową.

    Cennik kolej linowa Żar 2023

    Bilet góra – dół:

    • bilet normalny 29 zł
    • bilet ulgowy 24 zł

    Bilet w jedną stronę:

    • bilet normalny 24 zł
    • bilet ulgowy 19 zł

    Dzieci do lat 4 – bezpłatnie

    Za dodatkową opłatą można przewieść rower bądź inny większy bagaż.

    Góra Żar kolej linowa

    Góra Żar wielka ławka

    Wielka ławka w Beskidach, Góra Żar, dziecko wchodzące na ogromną drewnianą ławkęDrewniana wielka ławka na Górze Żar w Beskidzie Małym, zachód słońca w Beskidach

    Kolorowe iluminacje na Górze Żar – Kraina Żaru

    Kolorowe iluminacje na Górze Żar  – marzec 2023 r.

    Dziecko na Górze Żar, kolorowe iluminacje - narciarzIluminacje świetlne na Górze Żar - narciarz, budynek górnej kolejki linowo-terenowej na Górze ŻarGóra Żar, widok na beskidzkie szczyty, Jezioro Międzybrodzkie oraz Jezioro Żywieckie, iluminacje na Górze Żar - narciarzKolorowe iluminacje na Górze Żar 2023 rok, wagonik kolejki, krajobraz górskiKolorowe iluminacje - Góra Żar, paralotnia, dzieckoKolorowe iluminacje - Góra Żar, paralotnia, widok na beskidzkie szczytySzybowiec - iluminacje na Górze ŻarDziecko w szybowcu - iluminacje - Góra Żar

    Obiekty gastronomiczne, sklepik z pamiątkami na Górze Żar

    Tak jak już wspomniałam powyżej znajduje się tu  budynek górnej stacji kolejki linowej Żar  oraz  liczne obiekty gastronomiczne.  Można skusić się tu na obiad bądź zjeść jakiegoś fast fooda. Jest również możliwość zakupu lodów włoskich lub lodów świderków. Najmłodsi w sezonie letnim mogą liczyć również na watę cukrową. 

    Zadowolone dziecko odpoczywające na Górze Żar z tatą

    Jest tu także sklepik z pamiątkami. Nasz syn jest fanem ręcznie robionych drewnianych zabawek sprzedawanych w jednym ze sklepików.  Syn przy każdej wizycie  na Górze Żar  wzbogaca się o jakieś drewniane cudo 😅

    Uśmiechnięte dziecko z drewnianym samochodem ciężarowym na Górze Żar - Beskid Mały

    Tor saneczkowy na Górze Żar

    Jaka jest najbardziej rozchwytywana przez dzieci atrakcja na Górze Żar?   To  całoroczny tor saneczkowy Góra Żar!  Nasz synuś w końcu zdecydował się na zjazd z tatą. Zastanawiam się kto miał więcej frajdy – On czy Tata 😁

    Jeden zjazd dziecka z osobą dorosłą  to koszt  14 złotych,  jeżeli dziecko / osoba dorosła jedzie sama  płaci  12 złotych.

    Dziecko na karuzeli na Górze Żar

    Elektrownia szczytowo-pompowa wraz ze zbiornikiem wodnym na Górze Żar

    Na Żarze znajduje się również elektrownia szczytowo-pompowa wraz ze zbiornikiem wodnym.

    Zbiornik wodny na Górze Żar, letni dzieńOkolic elektrowni szczytowo-pompowej - zbiornik wodny na Górze Żar, piękny słoneczny dzień

    Jako ciekawostkę dodam, że zbiornik retencyjny na Górze Żar jest fantastycznie widoczny z położonej nieopodal Góry Żar –  Kiczery (827 m n.p.m.).  Z Żaru  można dostać się na nią  czerwonym szlakiem  (2 km, około 30 minut drogi) – opis szlaku znajdziesz tutaj:   Góra Żar – Kiczera – opis szlaku

    Na Kiczerę  można dostać się także  szlakiem zielonym z Międzybrodzia.  Opis szlaku znajdziesz tutaj:  Kiczera szlak z Międzybrodzia

    Zbiornik retencyjny na Górze Żar widozny ze szczytu Kiczera w Beskidzie Małym, jesienne drzewa oświetlone przez zachodzące słońce
    Widok na zbiornik retencyjny na Górze Żar z Kiczery

    Szlaki rowerowo – zjazdowe na Górze Żar

    Na Górze Żar jest wyznaczonych kilka szlaków rowerowo – zjazdowych. 

    Zimą natomiast Góra Żar  jest rajem dla narciarzy.

    Loty widokowe Góra Żar

    Lot paralotnią

    Dla bardziej wymagających – idealna  atrakcja na Górze Żar   to możliwość skorzystania  z lotów paralotnią.

    Tablica informacyjna - startowisko Góra Żar - loty widokowe z Góry Żar

    Dziecko, Góra Żar, krajobraz górski

    Lot szybowcem

    U podnóża  Góry Żar  jest  lotnisko  oraz  Szkoła Szybowcowa Żar,  która oferuje  fascynujące loty widokowe szybowcem.  Rok temu, w urodziny przeżyłam taki lot. Wrażenia po takim locie są nie do opisania słowami. Jest to idealny pomysł na prezent urodzinowy. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć zrobionych wprost z kabiny szybowca.

    Koniec wspominania… 😁  Na Górze Żar  spędziliśmy około dwie godziny.

    Do samochodu wracaliśmy tą samą drogą. Zejście szło nam bardzo sprawnie. Trzeba jednak uważać, ponieważ momentami na szlaku  jest bardzo stromo i ślisko. 

    Mieliśmy dużo szczęścia, ponieważ po powrocie  do Bielska-Białej  zaczął padać deszcz.  Aż ciężko uwierzyć, że kilka godzin wcześniej wylegiwaliśmy się w słońcu  na Górze Żar.

    Na koniec podzielę się z Wami  zdjęciami Góry Żar,  które zrobiłam podczas  pontonowej wycieczki po Jeziorze Międzybrodzkim.

    Góra Żar widoczna z Jeziora Międzybrodzkiego

    Widok na Górę Żar z Jeziora Międzybrodzkiego, piękny letni dzień

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 

  • Muzeum Fauny i Flory w Jaworzu – Motylarnia Jaworze

    Mural w Jaworzu Średnim przedstawiający Ocean, ryby, żółw wodnyKońcówka sierpnia przywitała nas deszczem, który ma nam towarzyszyć jeszcze przez kilka najbliższych dni. Na dodatek  w Beskidach  jest dość burzowo. W związku z tym postanowiliśmy spędzić czas nieco inaczej niż zawsze. Zamiast  na górski szlak wybraliśmy się do miejsca równie wyjątkowego, o którym dowiedziałam się w drodze samochodem do mojej siostry, która od niedawna mieszka  w Jaworzu koło Bielska-Białej.  Moją ciekawość wzbudził przepiękny mural widoczny z drogi  prezentujący ogromnego żółwia wodnego pływającego w niebieściutkiej wodzie oceanu  oraz napis  Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu Średnim.  Budynek muzeum znajduje się zaraz  przy Szkole Podstawowej nr 2 w Jaworzu,  przy którym od niedawna działa również motylarnia.  Miejsce to zrobiło na nas bardzo pozytywne wrażenie. Bez wątpienia jest to nie lada  atrakcja Beskidów  oraz  idealna propozycja na deszczowy dzień i nie tylko…

    Data:  23 sierpień 2022

    Czas:  około 1:30 h

    Mural w Jaworzu Średnim przedstawiający uśmiechniętego chłopca z książką na łące (kwiaty, motyle)

    Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu  może nie należy do dużych, ale  zobaczenie wszystkiego wraz z uczestnictwem w wykładzie prowadzonym przez przewodnika  oraz  z wizytą w motylarni zajęło nam półtorej godziny.

    Tablica przy Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu, parking, godziny otwarcia

    Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu adres

    Wapienicka 120, 43-384 Jaworze

    GPS Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu: 49.79314, 18.97014
    GPS Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu: 49.79314, 18.97014

    Na miejscu  dla odwiedzających Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej są dostępne miejsca parkingowe.

    Niebieska tabliczka wskazująca kierunek do Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu

    Budynek Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu - mural - Ocean, żółw wodny, ryby

    Mural w Jaworzu Średnim przedstawiający Ocean, ryby, żółw wodny

    Przed budynkiem muzeum  jest ustawionych sporo tablic informacyjnych, z którym możecie się dowiedzieć ciekawostek o:  płazach i gadach Beskidu Śląskiego,  roślinności wodnej oraz zwierzętach stawu.  We wpisie nie będę prezentować wszystkich tablic znajdujących się  przy muzeum w Jaworzu.

    Płazy i gady Beskidu Śląskiego - tablica informacyjna przy Muzeum w JaworzuZwierzęta stawu - tablica informacyjna przy Muzeum w JaworzuPoniżej dla zainteresowanych osób  trochę historii muzeum – Bosman Erwin Pasterny.

    Historia muzeum - Bosman Erwin Pasterny, Jaworze - tablica informacyjnaTablica przy Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu - Bosman Erwin Pasterny

    Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu godziny otwarcia

    Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu Górnym jest czynne sześć dni w tygodniu. 

    Poniedziałek – nieczynne 

    wtorek, środa, czwartek, piątek – 9:00 – 15:00

    sobota, niedziela – 13:00 – 18:00

    Szklane drzwi, na których są podane godziny otwarcia Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu

    Wejście do Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu, czerwona tabliczka wisząca nad drzwiami

    Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu cennik, rezerwacja biletu

    Jeśli planujecie wybrać się  do Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu  musicie pamiętać  o rezerwacji biletów  przez Internet:  Rezerwacja biletów – Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu

    • Bilet normalny – 20 zł
    • Bilet ulgowy – 15 zł 
    • Dzieci do lat 7 – wstęp bezpłatny

    W każdy wtorek wstęp do muzeum jest wolny dla osób indywidualnych. 

    Barwne wnętrze Muzeum w Jaworzu

    W pomieszczeniu, w którym znajduje się  kasa muzeum  na dzień dobry przywitało nas dwóch pewnych siebie i ciekawskich mieszkańców muzeum,  którzy uwielbiają być w centrum uwagi. Mowa  o brodatej jaszczurce oraz o żółwiu wodnym,  który wyciągał szyję niczym żyrafa 😁

    Agama brodata - jaszczurka, Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu

    Żółw wodny

    Sala wykładowa

    Zaraz za kasą muzeum znajduje się  sala im. kapitana żeglugi wielkiej – Zdzisława Byloka.  To w niej odbywają się  wykłady  prowadzone przez wspomnianego powyżej  przewodnika muzeum.  Od razu napiszę, że warto wziąć w nich udział. Prowadzone są one przez człowieka z ogromną wiedzą oraz pasją. Można dowiedzieć się tu  wielu ciekawostek na temat mieszkańców muzeum  (węży,  pająków,  patyczaków,  ślimaków afrykańskich,  itp.).  Nie będę zdradzać Wam za dużo szczegółów, abyście mogli przekonać się osobiście jak ciekawie są prowadzone te wykłady.

    Sala nosząca nazwę kapitana żeglugi wielkiej Zdzisława Byloka w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu (zdjęcie kapitana, złota tabliczka)

    Sala wykładowa w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w JaworzuW sali wykładowej  zaraz przy drzwiach zauważyliśmy duże akwarium, w którym był  aksolotl meksykański.  Gdybyście widzieli radość naszego syna 😊  Nie spodziewał się, że będzie mógł w tym dniu zobaczyć na własne oczy swojego wymarzonego  aksolotla.  Fani Minecrafta doskonale znają  te urocze płazy,  które  występują w naturalnym środowisku tylko w Meksyku w jeziorze Xochimilco.  Mało brakło, a bylibyśmy posiadaczami takiego aksolotla.  Negocjacje z synkiem były zaciekłe… W końcu jednak poszliśmy na kompromis i przyjęliśmy pod swój dach słodką świnkę morską 😋

    Aksolotl meksykański

    Wąż, sala wykładowa Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej - Jaworze

    Ptasznik - pająk

    Ślimak afrykański w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu

    Po wykładzie Pan Przewodnik zaprosił nas do pawilonu, w którym znajdowała się  MOTYLARNIA.

    Motylarnia Jaworze

    Motylarnia w Jaworzu działa od drugiej połowy września 2020 roku.  A co  w motylarni?  To nie tylko  krajowe oraz egzotyczne motyle,  ale i  kraina roślin oraz innych owadów.  Klimat w motylarni  bardzo przypomina  tropikalny mikroklimat.  Jest tu ciepło i dość parno. Wszystko po to, aby  motyle  mogły się tu czuć  jak w naturalnym środowisku.  Pan Przewodnik  podczas opowiadania ciekawostek o motylach,  wylęgarni motyli  oraz  o patyczakach  dał synowi potrzymać uroczego  straszyka filipińskiego.

    🦋 Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej galerii z wizyty w Motylarni w Jaworzu 🦋

    Wnętrze budynku motylarni w Jaworzu koło Bielska-Białej, białe ścinay porośnięte zielonymi roślinami

    Motyl Caligo memnon siedzący na turkusowej ozdobie przedstawiającej motyla - Jaworze motylarnia

    Motyl Caligo memnon - Jaworze motylarnia

    Motyl Caligo memnon w motylarni w Jaworzu

    Męczennica błękitna, pnącze - Motylarnia w Jaworzu

    Tablica informacyjna - motyle, motylarnia w Jaworzu

    Motyl Caligo memnon na turkusowym tle - Motylarnia Jaworze koło Bielska-Białej

    Dziecko, straszyk filipiński

    Zadowolone dziecko na tle zielonych roślin w motylarni w Jaworzu

    Roślina amarylis

    Sala do zwiedzania

    Ostatnia już sala  Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu,  którą zwiedzaliśmy  to sala prezentująca eksponaty związane z morzem i oceanem.  Zobaczycie tu eksponaty m.in. rekinów,  żółwia morskiego,  ośmiornicy.  W sali są również  akwaria,  w których pływają  różne gatunki oceanicznych ryb.  Dla najmłodszych nie lada atrakcją  jest możliwość zobaczenie na żywo  bohaterów bajki „Gdzie jest Nemo?”.  Popularnością cieszy się również wiecznie uśmiechnięta  ryba rozdymka.  Dodatkową atrakcją tej sali jest drewniany statek,  na który można wejść i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Są tu również  liczne gablotki, z których  dowiecie się wiele ciekawostek na temat mieszkańców wód.  Poza tym w tej sali  jest wyświetlany film związany z tematyką mórz i oceanów.

    Sala w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej - Jaworze, drewniany statekNie mogło oczywiście zabraknąć pamiątkowego zdjęcia na wspomnianej drewnianej łodzi 😎

    Zadowolone dziecko siedzące w drewnianej łodzi - Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu koło Bielska-Białej

    Poniżej prezentuję Wam niektóre z gablotek dostępnych  w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu.

    Gablotka, ryby w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu

    Wystawa w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w JaworzuWystawa, muszle, Ocean w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu

    Tablica informacyjna - płaszczki w Muzeum w Jaworzu

    A na koniec relacji mam dla Was zdjęcie uroczej, wiecznie uśmiechniętej  rozdymki,  która mieszka w tym jakże wyjątkowym miejscu 💙  Tym pozytywnym akcentem kończę ten wpis i mam nadzieję, że przekonałam Was do wizyty  w jaworzańskim Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej.

    Rozdymka - ryba z rodziny rozdymkowatych

    Zobacz również:  Szlak spacerowy Bajkowe Bielsko-Biała – Pomnik Reksia, Bolka i Lolka

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Jezioro Czorsztyńskie – Zamek w Czorsztynie i Zamek w Niedzicy – pontonem po jeziorze

    Ruiny gotyckiego Zamku w Czorsztynie, Jezioro Czorsztyńskie

    W dzisiejszym wpisie podzielę się z Wami  relacją z naszej wycieczki nad Jezioro Czorsztyńskie.  Od niedawna wzbogaciliśmy naszą pasję chodzenia po górach o pływanie po jeziorach na pontonie.  W końcu podziwianie  Beskidów,  Tatr  czy jakichkolwiek innych pasm górskich   z dmuchanej 'łodzi’ ze środka jeziora też ma swój wyjątkowy urok. Od razu napiszę, że  nad Jeziorem Czorsztyńskim w sezonie letnim działają liczne wypożyczalnie sprzętu wodnego  (kajaków, rowerków wodnych itp.). Są również organizowane cieszące się popularnością turystów  rejsy statkami i gondolami po Jeziorze Czorsztyńskim.  Ja w dzisiejszym wpisie chcę Was przekonać, że  warto zobaczyć  Jezioro Czorsztyńskie oraz widoczne z niego ruiny Zamku w Czorsztynie, Zamek w Niedzicy z nieco innej perspektywy  – niekoniecznie z lądu 😊 

    Data: 19 sierpień 2022

    Dystans po jeziorze: około 11 km

    Widok na Tatry oraz Jezioro Czorsztyńskie z Kluszkowców
    Widok na Tatry oraz Jezioro Czorsztyńskie z Kluszkowców

    Dotychczas mieliśmy okazję podziwiać  Jezioro Czorsztyńskie  z okien naszego samochodu  w drodze na szlaki w Pieninach.  A! I raz byliśmy  przespacerować się po po zaporze w Niedzicy  przy okazji  wycieczki w Pieniny Spiskie.  Zresztą zdjęcia z tego spacerku wzbogaciły nieco ten wpis 😊 W związku z tym okolica samego  Jeziora Czorsztyńskiego  nie była nam znana. Nie wiedzieliśmy gdzie podjechać, aby nie dźwigać piętnastokilowego pontonu, wioseł, kamizelek, pompki i innych rzeczy nie wiadomo jak daleko od samochodu.

    Wieś Maniowy – gmina Czorsztyn

    Szczęśliwym trafem druga upatrzona przez nas miejscówka okazała się idealna. Wybraliśmy zjazd z głównej drogi  we wsi Maniowy  (gmina Czorsztyn).  Znajdowała się ona w niedalekim sąsiedztwie pola namiotowego / campingowego. Mieliśmy do przejścia kawałek polną ścieżką, aby znaleźć się na brzegu  Jeziora Czorsztyńskiego,  przy którym było sporo miejsca do rozłożenia i wygodnego napompowania naszego pontonu. Poniżej podaję parametry miejsca, w którym  zaczęliśmy naszą pontonową wyprawę.

    GPS brzeg Jeziora Czorsztyńskiego: 49.448625, 20.267745
    GPS Jezioro Czorsztyńskie – Wieś Maniowy: 49.448625, 20.267745

    Jezioro Czorsztyńskie – pontonem po Jeziorze

    Czorsztyńskim

    W czasie kiedy mąż zajął się pompowaniem pontonu (około 20 minut), ja z synkiem  rozkoszowałam się pięknem Jeziora Czorsztyńskiego.  Niebo było niebieściutkie, a temperatura sięgała 32 stopni. Bez kremu z filtrem, czapki z daszkiem oraz bez dużej ilości płynów nie zdecydowałabym się wypływać na jezioro. Szczególnie, że dystans jaki musieliśmy pokonać tego dnia wiosłując był dość zawrotny 😅 W dwie strony uzbierało się  około 11 km.  Zależało nam najbardziej na tym, żeby  zobaczyć z jeziora ruiny Zamku w Czorsztynie.  Cała wyprawa z przerwami zajęła nam  niespełna 7 godzin.  Oczywiście takie było założenie – to miał być rejs rekreacyjny, a nie wyścig 😅

    Mapa-Wieś Maniowy - Jezioro Czorsztyńskie - Zamek w Czorsztynie - Zamek w Niedzicy

    Jezioro Czorsztyńskie – informacje, atrakcje

    Jeziora Czorsztyńskie  położone jest  pomiędzy Pieninami, a Gorcami.  Powstało ono  poprzez postawienie zapory wodnej na rzece Dunajec w Niedzicy.  Długość Jeziora Czorsztyńskiego jest szacowana na około 9 km.  Nad jeziorem można spotkać nie tylko wypoczywających turystów,  miłośników sportów wodnych,  ale i  wędkarzy.  A rybek w tym zbiorniku nie brakuje. Tuż przy naszym pontonie pływał ogromny szczupak. W dniu naszej wodnej wycieczki  bezpieczeństwa na Jeziorze Czorsztyńskim pilnował patrol policji na motorówce.  Dookoła Jeziora Czorsztyńskiego  poprowadzona jest  atrakcyjna Ścieżka rowerowa, z której w niektórych miejscach można podziwiać tatrzańskie szczyty.  Bliskość Pienińskiego Parku Narodowego czyni to miejsce jeszcze bardziej atrakcyjnym.  Również  na gorczańskie szlaki  nie ma stąd daleko. Tutaj naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie 😉

    Mężczyzna pompujący ponton na brzegu Jeziora Czorsztyńskiego

    Dziecko, dmuchany ponton, brzeg Jeziora Czorsztyńskiego, piękny słoneczny dzień, niebieskie niebo

    Płynęliśmy w stronę Czorsztyna. Po drodze mijaliśmy dwa  pola campingowe,  które usytuowane są w sąsiedztwie północnego brzegu  Jeziora Czorsztyńskiego.  W tych miejscach było nieco tłoczniej na brzegu jak i na samym jeziorze. Nie brakowało  turystów na rowerkach wodnych,  popularnych w ostatnim czasie  deskach SUP  oraz  kajakach.  Poza tym na wodzie było zadziwiająco spokojnie jak na wakacyjny piątek. Pływały pojedyncze  żaglówki. Po drodze podziwialiśmy  skalne zalesione wzgórza wznoszące się nad Jeziorem Czorsztyńskim.

    Jezioro Czorsztyńskie oświetlone przez słońce

    Szczęśliwe uśmiechnięte dziecko siedzące na dmuchanym pontonie z tatą - Jezioro Czorsztyńskie, w tle żaglówki, motorówkiezioro Czorsztyńskie - szczupak, rybaSzczupak pływający w Jeziorze CzorsztyńskimDziecko w kamizelce ratunkowej na pontonie chlapiące wodą - Jezioro Czorsztyńskie

    Jezioro Czorsztyńskie – filmik

    Jezioro Czorsztyńskie, żaglówka, w oddali po lewej stronie na wzgórzu ruiny zamku w CzorsztynieWiosłujący mężczyzna w pontonie na Jeziorze Czorsztyńskim , w tle zamek w Czorsztynie

    Zamek w Czorsztynie

    Ruiny gotyckiego Zamku w Czorsztynie, Jezioro Czorsztyńskie

    Pokonaliśmy pontonem około 5 km i dotarliśmy do celu. Podpłynęliśmy  pod dość strome wzgórze wznoszące się nad Jeziorem Czorsztyńskim,  na którym to właśnie stoją interesujące nas ruiny gotyckiego zamku w Czorsztynie.  Zamek został postawiony w XIV wieku.  Zachowane ruiny zamku są udostępnione po zakupie biletu do zwiedzania przez turystów.  My tym razem jednak  patrzymy z zamek z poziomu Jeziora Czorsztyńskiego.

    Zamek w Czorsztynie z Jeziora Czorsztyńskiego – filmik

    Zamek w Czorsztynie zdjęcia

    Dziecko w pomarańczowej kamizelce ratunkowej na pontonie, Jezioro Czorsztyńskie, w tle Zamek w Czorsztynie

    Uśmiechnięte dziecko z tatą na pontonie, Jezioro Czorsztyńskie, ruiny zamku

    Ruiny zamku w Czorsztynie widziane z Jeziora Czorsztyńskiego, niebieskie niebo, letni dzieńRuiny gotyckiego Zamku w Czorsztynie widziane z Jeziora Czorsztyńskiego

    Kobieta z dzieckiem na pontonie - Jezioro Czorsztyńskie, wzgórze z ruinami zamku w CzorsztynieDziecko z tatą na pontonie - Jezioro Czorsztyńskie, w tle wzgórze z ruinami zamku w CzorsztynieDziecko na pontonie - Jezioro Czorsztyńskie, wzgórze z ruinami zamku w CzorsztynieDziecko w kamizelce ratunkowej, ruiny zamku w CzorsztynieRuiny zamku w CzorsztynieDziecko podziwiające ruiny zamku z Jeziora Czorsztyńskiego

    Ruiny zamku w Czorsztynie widziane z Jeziora CzorsztyńskiegoMinęliśmy ruiny zamku i  zdecydowaliśmy się na przerwę. Trzeba było rozprostować kości 😅Szczęśliwa rodzina na brzegu Jeziora Czorsztyńskiego, w tle ruiny zamku w Czorsztynie, piękny letni dzieńBrzeg Jeziora Czorsztyńskiego, w tle ruiny zamku w Czorsztynie

    Decydujemy się podpłynąć jeszcze kawałek  w stronę średniowiecznego Zamku w Niedzicy.  Podziwiamy  Tatry,  które choć nie były doskonale widoczne prezentowały się pięknie. Nie udaje się nam jednak dopłynąć  pod sam zamek. Dość późna godzina sprawiła, że zdecydowaliśmy się zawrócić. Nie mówiąc o prognozie pogody, która została niespodziewanie zmieniona. Tego dnia miało nie być żadnych opadów deszczu, ani burz. Na szczęście na brzeg zdążyliśmy wrócić bezpiecznie. Choć w oddali było słychać wyładowania atmosferyczne. Do  Bielska-Białej  wracaliśmy natomiast w strugach deszczu.  Pływając po jeziorze czy po jakichkolwiek innych wodach  trzeba śledzić pogodę na bieżąco  tak jak i  na szlakach górskich.Uśmiechnięty mężczyzna z dzieckiem płynący pontonem po Jeziorze Czorsztyńskim, w tle zamek w NiedzicyWidok na Tatry z Jeziora Czorsztyńskiego

    Zamek Dunajec w Niedzicy

    Widok na Tatry oraz Zamek w Niedzicy z Jeziora CzorsztyńskiegoTak jak już wspominałam  po prawej stronie Jeziora Czorsztyńskiego  stoi  średniowieczny zamek  (I połowa XIV wieku),  który  położony jest we wsi Niedzica-Zamek na obszarze Pienin Spiskich.  Część muzealna zamku jest udostępniona do zwiedzania przez turystów.  Co ciekawe istnieje również możliwość  noclegu w tym zabytkowym zamku.  Z tego co mówił mi znajomy  noc hotelowa w zamku w Niedzicy  oczywiście troszkę kosztuje, ale wrażenia  po nocy w zamkowej komnacie  podobno są niesamowite.

    Zamek w Niedzicy zdjęcia

    Zamek Dunajec w Niedzicy, jesień

    Dobrym pomysłem jest również  spacer po zaporze w Niedzicy,  z której rozciągają się wspaniałe widoki na:  Tatry  (między innymi:  Szalony Wierch,  Łomnica, Durny Szczyt,  Baranie Rogi,  Lodowy,  Płaczliwa Skała,  Hawrań,  Nowy Wierch,  Murań, Wysoka,  Rysy,  Świnica),  Pieniny Spiskie (między innymi:  Hombark,  Jatki,  Spiska Magura)  oraz  na Jezioro Sromowieckie.

    Zapora Niedzica 3D, poranne mgły, turysta z dzieckiem spacerujący po zaporze w Niedzicy

    Zamek w Niedzicy, jesienne barwyTablica,na której opisany jest widok na Tatry z zapory w NiedzicyNa koniec naszej pontonowej przygody mogliśmy podziwiać  zbliżające się powoli ku zachodowi słońce nad Jeziorem Czorsztyńskim.  Jezioro Czorsztyńskie - zachód słońca

    Zachód słońca nad Jeziorem CzorsztyńskimNie ukrywam, że tego dnia mieliśmy w planach jeszcze  wyjście na leżący w Pieninach Spiskich Żar z Dursztyna.  Jednogłośnie stwierdziliśmy jednak, że ze względu na wieczorne godziny oraz niepewną pogodę przekładamy te plany na inny raz. W końcu musieliśmy jeszcze  wrócić do Bielska-Białej,  a  z okolic Czorsztyna  to ponad dwie godziny drogi samochodem. Nad Jezioro Czorsztyńskie  chcielibyśmy wrócić na jesień, kiedy liście drzew zmieniają kolor z soczysto zielonych na złoty i czerwony.  Zobaczymy czy uda się zrealizować nasze plany 🙂

    Zobacz koniecznie: Velo Czorsztyn z dzieckiem – Dębno kierunek Czorsztyn

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Trzydniowiański Wierch szlak z Doliny Chochołowskiej przez Siwą Polanę

    Uśmiechnięte dziecko na tle Tatr - szczyt Trzydniowiański Wierch, zachmurzony, letni dzieńZbliżająca się wielkimi krokami nasza 10 rocznica ślubu była doskonałą okazją, aby udać się na  tatrzański szlak.  Tym sposobem mamy za sobą pełną przygód jednodniową wycieczkę w  Tatry,  która wiązała się oczywiście z wczesną pobudką. Do  stolicy Podhala z  Bielska-Białej  mamy nieco ponad 2 godziny drogi. Na nogach byliśmy już około godziny 2:30. Zależało nam, aby jak najwcześniej stawić się  na parkingu na Siwej Polanie.  Chcieliśmy uniknąć wędrówki w tłumie turystów zmierzających do  Schroniska na Polanie Chochołowskiej.  W planach tego dnia mieliśmy dalszą wędrówkę na  Kończysty Wierch  (2002 m n.p.m.),  ale niestety niezapowiadane opady deszczu oraz silny wiatr utrudniający wędrówkę troszkę pokrzyżowały nasze plany. Mimo to  z Tatr  wróciliśmy bardzo, ale to bardzo zadowoleni.

    Trasa:  Parking Witów – Siwa Polana (szlak zielony) – Polana Huciska – Polana Trzydniówka (szlak czerwony) -Kulawiec – Trzydniowiański Wierch – powrót tą samą trasą

    Dolina Chochołowska - Trzydniowianski Wierch - mapa

    Data:  25 lipca 2021

    Dystans:  17,2 km

    Czas trwania:  około  7h (sam przemarsz z siedmioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie:  912 m

    Maksymalne wzniesienie:   1758m

    Uwaga! Trasa w dwie strony mierzy około 17 km – wymaga dość dobrej kondycji fizycznej, weź to pod uwagę planując wycieczkę z dzieckiem.

    Dolina Chochołowska parking

    Po godzinie 6:00 dojechaliśmy do  Siwej Polany.  Od razu po skręcie z głównej ulicy są parkingi w cenie  10 zł  za  cały dzień postoju.  Zostawiając tu samochód trzeba jednak trochę podejść szeroką drogą do samego wlotu  Doliny Chochołowskiej.  My  ze względu na wycieczkę z dzieckiem  oraz sporą ilość kilometrów, jaką mieliśmy pokonać pojechaliśmy dalej. Nieopodal  kasy Tatrzańskiego Parku Narodowego  jest do dyspozycji turystów dość sporych rozmiarów parking. Cena za   cały dzień postoju   na tym parkingu to  15 zł.  Przy parkingu stoją toalety ToiToi.

    iwa Polana - Witów parking

    Parametry parkingu GPS: 49.282630, 19.842448
    Parametry parkingu GPS: 49.282630, 19.842448

    Dolina Chochołowska – przydatne informacje

    • Możliwość przejażdżki dorożką  (mimo wszystko zachęcam Was do pieszej wędrówki 🙂 )
    • Kolejka Rakoń

    W sezonie letnim  kursuje tu  KOLEJKA RAKOŃ.  Pierwszy kurs  –  godzina 8:00.  Kolejka dojeżdża  do Polany Huciska  (koniec drogi asfaltowej).

    • Wypożyczalnie rowerów

    W sezonie istnieje możliwość wypożyczenia na miejscu rowerów.  Tatrzański Park Narodowy zezwala poruszać się rowerem  na zielonym szlaku do Schroniska na Polanie Chochołowskiej.

    • Możliwość wprowadzania psów

    Dolina Chochołowska  kasa Tatrzańskiego Parku Narodowego

    Z parkingu ruszamy w kierunku  kasy biletowej Tatrzańskiego Parku Narodowego,   w którym zakupujemy bilety.

    Ceny biletów są następujące:

    • [CENNIK_TPN_NORMLNY] zł – osoby dorosłe
    • [CENNIK_TPN_ULGOWY] zł – dzieci w wieku szkolnym

    Wiszące  przy kasie Tatrzańskiego Parku Narodowego  tabliczka informują nas, że  na szlaku zielonym  należy poruszać się lewą stroną drogi. Kasa Tatrzańskiego Parku Narodowego - Siwa Polana Witów, szlaban, turyści, zielone tablice informacyjne

    Siwa Polana – Polana Trzydniówka

    Ogólnie rzecz biorąc  pierwsza część trasy prowadząca od Siwej Polany  jest spacerowa, prosta i nie wymaga za dużo wysiłku. Przez ponad 3.50 km wędrowaliśmy asfaltem, z którym pożegnaliśmy się dopiero  po dotarciu do Polany Huciska.  Na tej części  szlaku zielonego  mija się liczne bacówki, stoiska z serkami, kawą, które o tak wczesnej godzinie były oczywiście pozamykane. Jest tu również dość duży park linowy.  Po drodze są rozstawione ławki, na których można odpocząć oraz co jakiś czas jest możliwość skorzystania z toalet typu ToiToi.

    Szeroka asfaltowa droga idąca przez Dolinę Chochołowską, drewniana chatka, w której sprzedawane jest piwo, stoliki, parasolki, słoneczny poranekDziecko, asfaltowa droga, Dolina Chochołowska

    Drewniane chatki - KASPRZOKÓWKA w Dolinie Chochołowskiej, słoneczny poranekTurysta z dzieckiem, droga asfaltowa - Dolina Chochołowska, letni, słoneczny poranekPark Linowy w Dolinie Chochołowskiej, asfaltowa droga, słoneczny letni dzieńDolina Chochołowska - park linowySzeroka, asfaltowa droga idąca do schroniska na Polanie Chochołowskiej, piękny, letni poranek

    Po kilometrze  od kasy biletowej TPN  mijamy czerwoną tabliczkę z napisem:  Tatrzański Park Narodowy.  Dalej wędrujemy szeroką asfaltową drogą.

    Czerwona tablica z białym napisem TATRZAŃSKI PARK NARODOWY stojąca po prawej stronie szerokiej drogi biegnącej do schroniska na Polanie Chochołowskiej w Tatrach, w oddali widoczna jest grupka turystów, lato

    Po chwili naszym oczom ukazał się drogowskaz, na którym widniała informacja o czasie przejścia  zielonymi znakami  do  Doliny Chochołowskiej  –  1h 55min.  Na tym odcinku mijaliśmy kilka mostków prowadzących nad  Chochołowskim Potokiem.

    Drewniany słup z drogowskazami w Dolinie Chochołowskiej, Polana Chochołowska szlak zielony - 1godzina 55 minutChochołowski Potok

    2.60 km – po prawej stronie  szlaku zielonego  jest drewniana ławka, na której można w razie potrzeby zrobić sobie przerwę. W oddali było widać powoli  szczyty Tatr Zachodnich  (między innymi: Rakoń  i  Wołowiec).

    Szeroka asfaltowa droga na zielonym szlaku w Dolinie Chochołowskiej

    3.50 km – na  szlaku zielonym  jest możliwość skorzystania z toalety toitoi oraz odpoczynku w wyznaczonym dla turystów miejscu.

    Tablice informacyjne na zielonym szlaku w Dolinie Chochołowskiej

    Polana Huciska

    Po około 200 metrach (3.70 km) naszym oczom ukazuje się tabliczka z napisem:  Polana Huciska – 982 m n.p.m.,  przy której znajduje się  Bacówka  oraz odbywa się  kultowy wypas owiec.  Po zrobieniu kilku zdjęć kierowaliśmy się dalej  szlakiem zielonym, który w końcu nie prowadził nas asfaltem, ale sama droga nadal nie była wymagająca… Słup, biała tablica z napisem Polana Huciska 982 m n.p.m., drogowskazy - szlak zielony

    Polana Huciska w Tatrach na zielonym szlaku w Dolinie Chochołowskiej, bacówka, turyści, asfaltowa droga

    Drewniana chatka, ołtarzyk, Dolina Chochołowska, poranekszeroka droga na szlaku zielonym idącym przez Dolinę Chochołowską, drewno zalegające po lewej stronie drogiSkały, oset, szeroka droga, Potok Chochołowski w TatrachTurysta z dzieckiem na zielonym szlaku idącym przez Dolinę Chochołowską, szeroka drogaDrewno, chatka, Dolina Chochołowska

    Po 300 metrach (4 km) przeszliśmy po moście idącym nad  Chochołowskim Potokiem.  Po 400 metrach (4.40 km) mieliśmy do  pokonania kolejny most – tym razem kamienny. Na tym odcinku można znowu odpocząć na ławeczce.

    Mężczyzna z dzieckiem idący zielonym szlakiem przez Dolinę Chochołowską, skały, kamienny mostSłup, drogowskaz w Dolinie Chochołowskiej - zielony szlak Polana Chochołowska 1h

    Szeroka droga na zielonym szlaku w Dolinie Chochołowskiej, letni poranek

    Tatrzański krajobraz, szeroka droga, Dolina Cho9chołowska, lato

    Dolina Chochołowska latemDolina Chochołowska

    5.50 km – po prawej stronie naszej szerokiej drogi  przy Chochołowskim Potoku  jest budynek  Leśniczówki.Drewniany mostek nad Chochołowskim Potokiem, za którym widać budynek Leśniczówki

    Po minięciu  Leśniczówki  jest drogowskaz  (skrzyżowanie szlaków),  informujący, że  do  Doliny Chochołowskiej zielonym szlakiem  jest 40 minut drogi.  Czarny   i  żółty szlak  odbija w lewo na  Iwanicką Przełęcz.  My dalej kierowaliśmy się prosto, przeszliśmy przez most, za którym była kolejna ławka. Cieszyliśmy się, ponieważ  szlak zielony  w końcu szedł leciusieńko w górę.Skrzyżowanie szlaków - Dolin Chochołowska, szlak żółty, szlak czarny orasz szlak zielonyDrogowskaz - Polana Chochołowska, zielony szlak - 40 minut

    Dolina Chochołowska - drogowskaz - czarny   i  żółty szlak  odbija w lewo na  Iwanicką Przełęcz

    Szeroka, brukowana droga leśna - Dolina Chochołowska

    Polana Trzydniówka – Trzydniowiański Wierch

    Polana Trzydniówka

    6.20 km – doszliśmy do niewielkiej polany noszącej nazwę:  Polana Trzydniówka.  Tutaj  porzuciliśmy szlak zielony,  który odbija w prawo  na Schronisko na Polanie Chochołowskiej.  Opis dalszej trasy do Schroniska na Polanie Chochołowskiej  oraz dalej  na szczyt Grześ  znajdziesz tutaj:  Grześ szlak z Siwej Polany .

    Obraliśmy natomiast  szlak czerwony,  który skręca w lewo na  Trzydniowiański Wierch.  Według drogowskazu podejście na szczyt powinno zająć 2 godziny. Tutaj w końcu mogliśmy zapomnieć o prostej drodze 💚 Ta część trasy zrobiła na nas duże wrażenie. Ku naszemu zaskoczeniu mimo wakacji  na szlaku czerwonym  naprawdę nie było tłumów.

    Drogowskaz w Dolinie Chochołowskiej - szlak czerwony, skręt w lewo - Trzydniowiański Wierch 2h

    Po skręcie w lewo nasz  czerwony szlak  przez chwilę piął się w górę kamienistą ścieżką. Następnie kamienista ścieżka zamieniła się w szeroką drogę, która szła już tylko lekko w górę.Turysta z dzieckiem, okolica  Polany Trzydniówka - szlak czerwony na Trzydniowiański Wierch

    Turysta - szlak czerwony na Trzydniowiański WierchSzeroka, kamienista droga na szlaku czerwonym idącym na Trzydniowiański Wierch

    6.50 km –  znaki czerwone  skręciły na rozwidleniu w lewo. Pod stopami mieliśmy kamienie i patyki. Po 100 m od skrętu w lewo był kawałek prostej drogi, na którym warto złapać oddech.  Następnie  szlak czerwony  ponownie piął się w górę.

    Dodam, że jest to  dość stromy odcinek szlaku czerwonego,  ale po ułożonych kamieniach szło się dość wygodnie.

    Wąska, kamienista ścieżka na szlaku czerwonym na Trzydniowiański Wierch, turyściDroga - wąska, szlak czerwony w Tatrach

    Szlak czerwony na Trzydniowiański Wierch, zachmurzone niebo

    Tatry, strzałka wskazująca kierunek przebiegu szlaku czerwonegoTurysta z dzieckiem na tatrzańskim szlaku, wąska ścieżka na szlaku czerwonym idącym z Doliny Chochołowskiej na Trzydniowiański Wierch, letni poranek

    Turysta, dziecko, wąskie pnące się w góre podejście na czerwonym szlaku na Trzydniowiański Wierch

    Na 7 km  szlak czerwony  wchodzi w las i zaczynają się strome i wysokie schody, które ciągną się przez niespełna kilometr (około 0.75 km). Drewniane schody na czerwonym szlaku na Trzydniowiański Wierch

    Turysta z dzieckiem, skalne schody idące przez las - szlak czerwony na Trzydniowiański Wierch - lato

    Skalne schody na czerwonym szlaku na Trzydniowiański Wierch

    Tatrzański las, przez który prowadzą schody - szlak czerwony na Trzydniowiański Wierch

    Schody, korzenie, las, dziecko z tatą, szlak czerwony na Trzydniowiański Wierch

    Mężczyzna, dziecko, skalne schody, las na czerwonym szlaku idącym na Trzydniowiański Wierch w Tatrach, słoneczny dzień

    7.75 km – kończy się strome podejście leśnymi schodami i zaczyna się wędrówka na poziomie kosodrzewiny.  Szlak czerwony  robi się tu nieco łagodniejszy, ale pod naszymi butami nadal nie brakowało wystających korzeni. Górskie widoki rozciągające się z czerwonego szlaku na Trzydniowiański Wierch, zielone paprocie

    Mały turysta, dziecko na tatrzańskim szlaku, korzenie, kosodrzewina, letni dzieńDziecko wędrujące czerwonym szlakiem na Trzydniowiański Wierch, kosodrzewina, pochmurny dzień

    Następnie maszerowaliśmy  północnym grzbietem Trzydniowiańskiego Wierchu  noszącym nazwę  Kulawiec. Wraz z kosodrzewiną pojawiają się pierwsze widoki. Podczas wędrówki podziwialiśmy  szczyty Tatr Zachodnich  (między innymi:  Kominiarski Wierch,  Starobociański Wierch,  Grześ,  Wołowiec,  Ornak  oraz  Polanę Chochołowską). Wąska ścieżka idąca między kosodrzewiną w stronę Trzydniowiańskiego WierchuUśmiechnięci turyści - mężczyzna oraz dziecko w drodze Trzydniowiański Wierch, w tle tatrzańskie widoki

    Tatrzański krajobraz z szlaku czerwonego na Trzydniowiański WierchSzlak czerwony na Trzydniowiański Wierch, wąska ścieżka, korzenie

    Tatrzańskie krajobrazy na czerwonym szlaku na Trzydniowiański WierchPiękny, letni krajobraz górski (w kierunku Polany Chochołowskiej) rozciągający się ze szlaku czerwonego na Trzydniowiański Wierch, kosodrzewinaWidoki rozciągające się z okolic tatrzańskiego szczytu - Trzydniowiański WierchWidok rozciągający się ze szlaku czerwonego na Trzydniowiański WierchPodejście pod Trzydniowiański Wierch na czerwonym szlakuZapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z tego odcinku trasy szlaku czerwonego:  W drodze na Trzydniowiański Wierch

    Dziecko idące czerwonym szlakiem na szczyt Trzydniowiański WierchSzeroka ścieżka, kosodrzewina - okolice szczytu Trzydniowiański WierchWidok na kamienistą ścieżkę - czerwony szlak na Trzydniowiański Wierch

    Tatrzańskie krajobrazy - okolice Trzydniowiańskiego Wierchuokolice szczytu Trzydniowiański Wierch, ścieżka, turysta z dzieckiemZadowolone dziecko z tatą na ostatnim odcinku szlaku czerwonego na Trzydniowiański Wierch, w tle tatrzańskie szczytyZieleń Tatr, chmuryDziecko idące czerwonym szlakie na Trzydniowiański Wierch, chmury, zielona trawa, kosodrzewina

    Uśmiechnięta para na tatrzańskim szlaku

    Mały turysta - dziecko odpoczywający na czerwonym szlaku na Trzydniowiański Wierch, deszczowy, letni dzień

    Dziecko odpoczywające na czerwonym szlaku na Trzydniowiański Wierch, deszczowy dzień

    Letnie widoki z czerwonego szlaku na Trzydniowiański WierchOstatnie  podejście pod Trzydniowiański Wierch  jest dość strome (na odcinku około 50 metrów).

    Turyści - dziecko z tatą, strome podejście na Trzydniowiański Wierch

    Trzydniowiański Wierch

    Zadowolone dziecko trzymające dwa duże puzzle z napisem Sandra oraz Euzebiusz - Trzydniowiański Wierch

    Trzydniowiański Wierch wysokość

    8.90 km –  dotarliśmy na Trzydniowiański Wierch  położony  1758 m n.p.m.  Ze szczytu rozciąga się szeroka panorama na Tatry Zachodnie.  Widać również wynurzający się w oddali  najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego – Babią Górę. 

    Przy sprzyjającej widoczności zobaczysz patrząc od wschodniej strony:  Błyszcz, Bystra, Starobociański Wierch, Czubik, Starobociańska Przełęcz, Dudowa Przełęcz, Kończysty Wierch, Jarząbcza Przełęcz, Raczkowa Czuba, Jarząbczy Wierch, Niska Przełęcz, Łopata, Dziurawa Przełęcz, Rohacz Ostry, Rohacz Płaczliwy, Jamnicka Przełęcz, Wołowiec, Pachola, Płaczliwe, Spalona, Zawracie, Rakoń, Łuczniańska Przełęcz, Grześ, Osobita, Przełęcz Bobrowiecka, Jamborowy Wierch, Bobrowiec, Babia Góra, Juraniowa Przełęcz, Furkaska, Hrubas, Wielkie Turnie, Kulawiec, Kominiarski Wierch, Szczerbina, Raptawicka Grań, Iwaniacka Przełęcz, Giewont, Małołączniak, Krzesanica, Ornak. Mięguszowiecki Szczyt, Rysy, Smerczyński Wierch, Krywań, Kamienista, Siwa Przełęcz, Siwy Zwornik, Gaborowa Przełęcz. 

    Drewniany słup z drogowskazami stojący na tatrzańskim szczycie Trzydniowiański Wierch

    Uśmiechnięte dziecko na tle Tatr - szczyt Trzydniowiański Wierch, zachmurzony, letni dzieńTurysta z dzieckiem na szczycie w Tatrach - Trzydniowiański Wierch

    Trzydniowiański Wierch, letni krajobraz

    Widok rozciągający się z tatrzańskiego szczytu - Trzydniowiański Wierch

    Wiatr i deszcz dawał się nam coraz bardziej we znaki.  Stwierdziliśmy, że to nie są warunki, aby kontynuować wędrówkę  na  Kończysty Wierch  z naszym siedmiolatkiem. Jesteśmy zdania, że  góry nie uciekną,  a przynajmniej będziemy mieli pretekst, aby tu jeszcze wrócić. Poniżej prezentuję Wam krótki  filmik z zejścia z Trzydniowiańskiego Wierchu czerwonym szlakiem.

    Trzydniowiański Wierch – zejście, szlak czerwony

    Tymczasem trzymajcie się ciepło!

    Jeśli chcesz być na bieżąco z naszymi wycieczkami zapraszam do śledzenia mojego bloga na  Facebooku:  Blog szlakowe.pl    Zapraszam również na mój  Instagram:  @greenmagpic

    Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 2021

  • Batyżowiecki Staw szlak z Wyżnie Hagi

    Szczyty tatrzańskie odbijające się w Batyżowieckim StawieSzalone spontaniczne  wyjazdy w Tatry  są dla nas ostatnio normą 😉 Spragnieni  tatrzańskich widoków  zaplanowaliśmy dość daleką podróż (jak na jednodniowy wypad). Naszym celem było urocze miasteczko leżące na  Słowacji  u podnóża  Tatr Wysokich – Wyżnie Hagi (Vyšné Hágy).  Oddalone od naszego rodzinnego miasta około 180 km. Trasa, którą musieliśmy pokonać samochodem była nam doskonale znana, ponieważ trzy tygodnie wcześniej mieliśmy okazję zobaczyć co kryje się po drugiej stronie góry  Gerlach,  jest to równie wspaniały  Wielicki Staw ze Śląskim Domem.  Wyjazd wiązał się oczywiście z wczesnym wstaniem. Punkt 2:30 byliśmy na nogach, szybko dopakowaliśmy co trzeba i ruszyliśmy w podróż. Dzień zaczął się spektakularnym wschodem słońca, widoczność była wspaniała, a poranne mgły wyjątkowo łaskawe. Od razu wiedziałam, że to będzie udany wyjazd, ale nie miałam zielonego pojęcia, że trafimy do tak magicznego miejsca. Cisza i spokój panująca na szlaku oraz nad samym stawem jest nie do opisania słowami… Październik – ostatnie podrygi złotej jesieni, końcówka tygodnia, turystów dosłownie garstka. Tyle drogą wstępu, zapraszam do dalszej lektury…

    Trasa: Wyżnie Hagi (szlak żółty) – Rozstaj szlaków przy Batyżowieckim Stawie – Batyżowiecki Staw – powrót tą samą drogą

    mapa-wyznie-hagi-batyzowiecki-staw

    Data:  18 październik 2018 / 14 lipiec 2020

    Dystans:  11:60 km

    Czas trwania: 5:52 (sam przemarsz z czteroletnim dzieckiem) / 5:18 (z sześcioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie: 1121 m

    Maksymalne wzniesienie: 1947 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    Uwaga!  Szlak żółty  prowadzący z  Wyżnie Hagi nad Batyżowiecki Staw  jest zamknięty  od 1 listopada do 14 czerwca.

    Wpis został zaktualizowany o nowe zdjęcia. Batyżowiecki Staw odwiedziliśmy 14 lipca 2020 r. oraz  5 sierpnia 2022 r.

    Wracaj do miejsc, które kochasz

    Parking Wyżnie Hagi

    Dojeżdżamy do interesującego nas miasteczka –  Wyżnie Hagi.  Szukamy miejsca, w którym moglibyśmy zaparkować nasz samochód. Przejeżdżamy przez ogromną bramę  Sanatorium Leczenie Gruźlic i tutaj troszkę błądzimy. Przejeżdżamy przez tory kolejowe i zaczynamy piąć się w górę w poszukiwaniu początku  żółtego szlaku.  Bezskutecznie… Co kawałeczek mijamy budynki uzdrowiska. W końcu zawracamy. Przejeżdżając przez tory zauważamy  nieduży parking tuż przy stacji kolejowej –  Wyżnie Hagi.  Bez wahania skręcamy i parkujemy nasz samochód. Syn był zachwycony, ponieważ mógł podziwiać przejazd kolejowy, ale największą radość sprawił Mu pociąg, który nadjechał niespodziewanie na stację.

    Parking Wyżnie Hagi znajdujący się przy stacji kolejowejMiejscówka okazała się idealna, ponieważ to tutaj swój początek ma nasz  żółty szlak.  Parking  jest tu darmowy. W dniu naszej wycieczki był zupełnie pusty.

    parking położony jest  1125 m n.p.m.

    Żółta tablica TANAP z napisem Wyżnie Hagi 1 125 m n.p.m.Zakładamy plecaki i rozpoczynamy wędrówkę. Mijamy mały bar znajdujący się tuż obok budynku stacji kolejowej i wchodzimy na zadrzewioną dróżkę prowadzącą w sąsiedztwie torów.Szlak żółty idący obok torów kolejowych w miejscowości Wyżnie Hagi

    Szybko jednak wychodzimy na drogę asfaltową, która jest zamknięta dla ruchu samochodowego. Korzystać z niej mogą jedynie mieszkańcy dojeżdżający do swoich posesji. Przechodzimy przez tory kolejowe, mijamy kilka domów. Po około 500 metrach kończy się asfalt.Słowacja - Wyżnie Hagi szlak żółty prowadzący nad Batyżowiecki Staw, droga asfaltowaTurysta z dzieckiem idący drogą asfaltową na żółtym szlaku (Wyżnie Hagi)idącym nad Batyżowiecki StawWyżnie Hagi (Słowacja) szlak żółty, drewniana chatkaTuryści - mężczyzna z dzieckiem na żółtym szlaku w Wyżnie Hagi, drewniana chata, widok na tatrzańskie szczyty, niebieskie nieboTurysta z dzieckiem maszerujący żółtym szlakiem prowadzącym z Wyżnie Hagi, po prawej stronie drewniana chata Naszym oczom ukazała się tablica informująca nas, że  szlak żółty jest zamknięty dla turystów w czasie zalegania śniegu  (w okresie od 1 listopada, aż do 14 czerwca).  Dodam, że  większość szlaków na Słowacji w Tatrach Zachodnich  oraz  Tatrach Wysokich  jest zamknięta w tym okresie.  Szliśmy bardzo przyjemną, szeroką drogą która jest kamienista. Pogoda była wspaniała… Jak na październik – wymarzona.Słoneczny, jesienny dzień, szeroka droga w Tatrach Wysokich

    Ten odcinek mierzy około kilometr. 1.50 km szlak odbija w lewo. Wchodzimy dla odmiany na wąską, kamienistą dróżkę.Wąska dróżka na żółtym szlaku idącym z Wyżnie Hagi

    Wąska, kamienista ścieżka leśna

    Jesienne widoki rozciągające się wkoło były niesamowite… Zdecydowaliśmy się za namową synka na krótką przerwę, aby zagryźć małe co nieco. Ścieżka na żółtym szlaku w Tatrach Wysokich na Słowacji, jesienne drzewaDolina Batyżowiecka w jesiennej odsłonie

    Dziecko z tatą na żółtym szlaku idącym nad Batyżowiecki Staw, polana, drewniana barierka, ścieżka prowadząca przez polanęOset na zielonym tlePo chwili dochodzimy do wiaty ze stolikiem i ławeczkami. Gdybyśmy tylko wiedzieli o tym miejscu kilka kroków wcześniej … 😅Drewniane wiata na żółtym szlaku prowadzącym przez Dolinę Batyżowiecką

    Wchodzimy na leśną drogę. Mijamy malutki, drewniany domeczek, z którego wylatuje zimna, górska woda. Nasz Syn raźnym krokiem biegnie w jego stronę i moczy rączki.

    Dziecko na żółtym szlaku w Tatrach Wysokich, Słowacja, leśna ścieżka, drewniany domek z górską wodąDziecko przy drewnianym domku, z którego wylatuje górska woda, szlak żółty w Tatrach Wysokich na SłowacjiMały turysta, dziecko na żółtym szlaku w Dolinie Batyżowieckiej, drewniana budka, z której wypływa zimna, górska woda

    Dziecko, górskie źródełko w lesie na żóltym szlaku wiodącym nad Batyżowiecki Staw w Tatrach Wysokich na SłowacjiZa drewnianym domeczkiem  szlak żółty  odbija w prawo. Podłoże robi się z każdym krokiem coraz bardziej wymagające. Pod stopami mieliśmy kamienie i korzenie. Na szlaku panowała niesamowita cisza. Słychać było tylko śpiew ptaków i… naszego synka, któremu buzia się nie zamykała 😁Wąska leśna ścieżka - żółty szlak - Wyżnie Hagi, turysta z dzieckiemStrome, skalne podejście na szlaku w Tatrach SłowackichZadowolony turysta z dzieckiem na leśnej ścieżce, Tatry Wysokie - SłowacjaDochodzimy do polany, na której widać skutki  huraganu,  który przeszedł w  2004 roku  przez  Dolinę Batyżowiecką. W tym miejscu nie za bardzo wiadomo, gdzie dalej prowadzi nasz szlak. To 2.50 km naszej wędrówki (rozwidlenie). Trzeba nieźle wyostrzyć wzrok, aby zauważyć  żółte znaki. W tym miejscu skręcamy w lewo.Dolina Batyżowiecka (szlak żółty) zniszczona przez huragan, połamane drzewa Następnie mieliśmy do pokonania strome podejście mierzące około 400 metrów. Masa połamanych drzew leżących na szlaku robiła wrażenie… Oczami wyobraźni można zobaczyć co się tu działo podczas huraganu… Mimo, że minęło już tyle lat. W oddali widzieliśmy leśników, którzy wycinali, usuwali zalegające na drodze drzewa.Turysta z dzieckiem idący Doliną Batyżowiecką, las zniszczony przez huragan, połamane drzewaTurysta, podejście na szlaku żółtym w Wyżnie Hagi - Tatry WysokieWąska ścieżka, wierzbówka kiprzycy, turysta, Tatry Wysokie na SłowacjiDziecko na drodze leśnej w Tatrach WysokichPo pokonaniu podejścia naszym oczom ukazuje się żółta tablica  POZOR!  informująca nas, że  wchodzimy na teren ścisłej ochrony przyrody  i kontynuujemy wędrówkę na własną odpowiedzialność.Szlak żółty w Dolinie Batyżowieckiej, żółta tablica wisząca na drzewie z napisem Uwaga, teren ścisłej ochrony przyrody

    W miejscu tym występuje niebezpieczeństwo przewracania się drzew. Oczywiście bez wahania wchodzimy w gęsty las. Pod stopami mamy kamienie i korzenie, które po chwili zamieniają się w skalne schody. Dość strome i śliskie schody…Mężczyzna z dzieckiem pokonujący strome podejściee, nawierzchnia skały i korzenie, lasMężczyzna trzymający za rękę dziecko, strome, skalne schody w Tatrach Wysokich

    Po pokonaniu schodów wychodzimy ze strefy ścisłej ochrony na bardzo przyjemną, wąską drogę.

    Żółty szlak oznaczony na skale, leśna ścieżka, Tatry WysokiePod naszymi stopami nie brakowało kamieni. 3:40 km wychodzimy z lasu i kierujemy się tunelem z kosodrzewiny. W koło nadal panowała słodka cisza, przeplatana ze śpiewem ptaków.Dziecko wędrujące wąską ścieżką, w oddali widoczne tatrzańskie szczyty

    Krajobraz górski rozciągający się z żółtego szlaku prowadzącyego z miejscowości Wyżnie Hagi, mglisty dzieńJesienne drzewo, w oddali krajobraz górski rozciągający się ze szlaku w Tatrach WysokichDziecko na wąskiej ścieżce prowadzącej pomiędzy kosodrzewiną - szlak żółty nad Batyżowiecki Staw - Słowacja

    Droga cały czas pięła się w górę. I tak było już do samego  Batyżowieckiego Stawu.  Po drodze mijamy potoczek górski, nad którym nasza pociecha urządza sobie przerwę. Czas wykorzystuje oczywiście na zabawę, zamiast na regenerację sił 😅

    Potok płynący przez Batyżowiecką Dolinę, szlak żółty'Potok górski, skały na żółtym szlaku idącym w kierunku Batyżowieckiego Stawu

    Uśmiechnięte dziecko, potok górski w okolicach Batyżowieckiego StawuTurysta z dzieckiem na tle Tatr w Dolinie Batyżowieckiej

    Uśmiechnięte dziecko odpoczywające na skałach w Batyżowieckiej DolinieMotyl, liścieMężczyzna z dzieckiem przechodzący przez potok górski w Tatrach Słowackich

    Dalej  szlak żółty  nadal prowadzi pomiędzy kosodrzewiną. Nie brakuje tu trudnych odcinków, na których trzeba się nieźle nagimnastykować. To była niezła szkoła dla naszego synka, który dzielnie pokonywał wszystkie przeszkody.

    Strome, skalne schody na żółtym szlaku idącym w kierunku Batyżowieckiego Stawu

    Wdrapywaliśmy się coraz wyżej, otoczeni coraz to piękniejszymi widokami. Soczysta zieleń kosodrzewiny miesza się z połyskującymi w oddali kolorowymi drzewami.Dziecko na wąskiej ścieżce w Tatrach Wysokich na Słowacji

    Kosodrzewina, jesienny, górski krajobrazKrajobraz górskiMały turysta, dziecko stojące na skale na żółtym szlaku idącym w kierunku Batyżowieckiego Stawu, dziecko trzyma w ręce patyk

    Jesienne liścieDroga cały czas pięła się w górę. Obracając się widzieliśmy jaką konkretną wysokość zdążyliśmy osiągnąć. To jest wyjątkowy odcinek żółtego szlaku,  który bez wątpienia utkwi w naszej pamięci na zawsze. Strome, skalne podejście prowadzące wśród kosodrzewinyTurysta odpoczywający na skałach w Tatrach Wysokich

    Skalne podejście idące między kosodrzewiną

    Tunel między kosodrzewiną, Tatry WysokieSkalne podejście, zielona kosodrzewina, skalne, tatrzańskie szczytyCzasem wyprzedzałam moich chłopaków i czekając na nich stawałam na skale, zamykałam oczy i oddychałam pełną piersią. Szczęście jakie mi towarzyszyło w tych momentach jest nie do opisania… Z każdym krokiem czuje się tą niesamowitą przestrzeń coraz bardziej. Turysta z dzieckiem pokonujący podejście pod Batyżowiecki Staw, piękny, słoneczny dzieńŚcieżka w Tatrach Wysokich prowadząca między soczysto zieloną kosodrzewinąSzyszka, żółto - zielone igły, jesieńNaszym oczom ukazał się  najwyższy szczyt Tatr Słowackich – Gerlach, który nawet z daleka zadziwia swoją dostojnością. Przed nami był do pokonania już ostatni odcinek  szlaku żółtego,  który był kamienisty… bardzo kamienisty…Skalna ścieżka, w oddali widoczny GerlachSkalne podejście pod Batyżowiecki Staw, w oddali krajobraz górskiTurysta z dzieckiem w Tatrach Wysokich, szlak prowadzący między kosodrzewinąDolina Batyżowiecka  słynie również z  wodospadów.  Zapewniam Was, że obok głośnego szumu  wodospadów  znajdujących się w oddali po prawej stronie  ścieżki na żółtym szlaku  nie da się przejść obojętnie.

    Widok na tatrzańskie wodospady z żółtego szlaku prowadzącego do Batyżowieckiego Stawu

    Dolina Batyżowiecka , wodospad widziany z żółtego szlaku nad Batyżowiecki Staw

    Wodospady w Dolinie Batyżowieckiej w letniej odsłonie

    Niebo było niebieściutkie… gościły na nim drobne, białe obłoczki.  Szybko jednak przekonaliśmy się jak diametralnie zmieniają się warunki w górach.  Batyżowieckiego Stawu  jeszcze nie było widać, ale mieliśmy świadomość, że jest już na wyciągnięcie ręki.

    Skalne podejście na szlaku żółtym biegnącym do Batyżowieckiego Stawu, widok na tatrzańskie szczyty w tym najwyższy szczyt Tatr Słowackich GerlachSkalny odcinek szlaku żółtego nad Batyżowiecki Staw, lato, błękitne niebo z białymi chmurami Turystka stojąca na tle szczytu Gerlach w Tatrach Wysokich, błękitne nieboMały, dzielny turysta siedzący na skale pod szczytem GerlachDziecko na tle tatrzańskich szczytów w Tatrach Wysokich, kosodrzewinaSkalna ścieżka na żółtym szlaku idącym nad Batyżowiecki Staw, widok na szczyt Gerlach, piękny letni dzieńTurysta z dzieckiem idący po skałach w kierunku Batyżowieckiego Stawu, po prawej stronie szczyt GerlachDziecko idące z tatą skalnym szlakiem w kierunku Batyżowieckiego Stawu, chmuryDziecko wspinające się w górę żółtego szlaku - Rozstaj szlaków przy Batyżowieckim StawieTurysta z dzieckiem pokonujący strome podejście prowadzące do Rozstaju szlaków przy Batyżowieckim Stawie - 1884 m n.p.m.

    Rozstaj szlaków przy Batyżowieckim Stawie

    Dotarliśmy do  Rozstaju szlaków przy Batyżowieckim Stawie (1884 m n.p.m.).  Z tablicy dowiedzieliśmy się, że do  Batyżowieckiego Stawu  mamy jeszcze 5 minut drogi.  Natomiast osoby kontynuujące swoją wyprawę nad  Popradzki Staw osiągną go za ponad dwie godziny (2:15h). My kontynuowaliśmy wędrówkę  żółtym szlakiem,  który dalej prowadził nas skalnym chodnikiem.

    Żółte tablice w Tatrach Wysokich na Słowacji, Rozstaj szlaków przy Batyżowieckim Stawie

    Dziecko siedzące na kamiennych schodach w Tatrach Wysokich w pobliżu Batyżowieckiego Stawu, na niebie gęste chmury przykrywające tatrzańskie szczytyŻółto - czerwony szlak prowadzący do Batyżowieckiego Stawu, skalny, stromy szlak, mężczyzna idący z dzieckiemTurysta z dzieckiem, w tle ściana szczytu Gerlach, skalne podejścieMężczyzna z dzieckiem, skalny chodnik w Tatrach Wysokich na SłowacjiZadowolony turysta na tle Tatr Wysokich - okolica Batyżowieckiego Stawu - szlak żółtyWielki głaz, doskonały widok na Gerlach, błękitne nieboDziecko na żółtym szlaku prowadzącym do Batyżowieckiego Stawu, skały, skalne tatrzańskie szczyty

    Batyżowiecki Staw (Batizovské pleso)

    Jesienny Batyżowiecki Staw na Słowacji, nogi turystki odpoczywającej nad stawem, widok na tatrzańskie szczyty, jesienne barwy, niebieskie nieboAplikacja wskazywała, że od samochodu przeszliśmy 5:70 km. Zajęło nam to 3 godziny. Dotarliśmy pod sam  Batyżowiecki Staw położony  1884 m n.p.m.  w samym centrum  Doliny Batyżowieckiej.  W oczy rzuca się zapierająca dech w piersiach ściana najwyższego w  Tatrach – Gerlacha  mierzącego 2655 m,  Kończystej 2535 m  oraz na  Batyżowiecki Szczyt 2456 m.

    Batyżowiecki Staw zdjęcia – jesień

    Batyżowiecki Staw, tatrzańskie szczyty odbijające się w tafli stawu, doskonała widoczność
    Krajobraz rozciągający się znad Batyżowieckiego Stawu, piękne, niebieskie nieboBatyżowiecki Staw, tatrzańskie szczytyWidok na Gerlach znad Batyżowieckiego Stawu, słoneczny, jesienny dzieńPrzy stawie napotykamy pojedynczych turystów, którzy szybko opuszczają teren stawu. Tym sposobem mieliśmy staw tylko dla siebie przed ponad godzinę… Bezcenne… Obiadek smakował tu naprawdę wyjątkowo… Uśmiechnięte dziecko nad Batyżowieckim Stawem, jedzące żółty owoc - kakiNie mówiąc o kawie… jej smak był tego dnia jeszcze bardziej intensywny…  Chciałoby się wcisnąć pauzę i wykrzyczeć 'chwilo trwaj’!

    Nad Batyżowieckim Stawem nie mogło zabraknąć czasu na zabawę. Chłopaki usiłowali złowić rybę patykiem – oczywiście bezskutecznie 😅 Z czasem zerwał się wiatr, a mi zależało mi na zdjęciach stawu z 'lusterkiem’. Na szczęście cierpliwość popłaca. Były momenty, kiedy  Gerlach  pięknie odbijał się w tafli wody. Tak jak pisałam zmiana pogody nastąpiła zadziwiająco szybko. Zjedliśmy 'obiad’ i błękitne niebo pozostało już tylko wspomnieniem. Gerlach wznoszący się nad Batyżowieckim StawemSkały odbijające się w Batyżowieckim Stawie Tatry Wysokie, Batyżowiecki Staw w jesiennej odsłonie Skalne, tatrzańskie szczyty odbijające się w Batyżowieckim StawieTatrzańskie szczyty odbijające się w tafli Batyżowieckiego Stawu Lusterko -jesienne Tatry odbijające się w tafli Batyżowieckiego Stawu

    Zjawiskowy Batyżowiecki Staw, jesieńBatyżowiecki StawRodzice z dzieckiem nad Batyżowieckim Stawem

    Batyżowiecki Staw zdjęcia – lato

    Batyżowiecki Staw - Tatry Wysokie, letni dzieńHorągiewka akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum PIO w Pszczynie nad Batyżowieckim Stawem w Tatrach słowackich, w tle dziecko stojące na brzegu Batyżowieckiego Stawu

    Batyżowiecki Staw w słowackich Tatrach Wysokich latem

    Widok na Batyżowiecki Staw - latoNajwyższy szczyt Tatr Słowackich widoczny z nad Batyżowieckiego Stawu

    Turystka z dzieckiem siedząca na sklae nad Batyżowieckim Stawem, piękny letni dzień, niebieskie niebo

    Uśmiechnięci turyści odpoczywający nad Batyżowieckim Stawem na Słowacji

    Turysta z dzieckiem odpoczywający na sklae na brzegu Batyżowieckiego Stawu w Tatrach słowackich, przepiękny letni dzień

    Widok na Gerlach z brzegu Batyżowieckiego Stawu, roślina kwitnąca na różowo - Miłosna górska

    Słowacki szczyt Gerlach odbijający się w tafli Batyżowieckiego StawuUśmiechnięte dziecko z tatą siedzące na sklae nad Batyżowieckim Stawem, latoUśmiechnięte dziecko nad Batyżowieckim Stawem

    Batyżowiecki Staw, piękne letnie popołudnie w Tatrach Słowackich

    Lato na Batyżowieckim Stawem

    Zapraszam również do obejrzenia krótkich filmików nagranych nad Batyżowieckim Stawem: 

    Widok na Batyżowiecki Staw oraz wznoszące się nad nim tatrzańskie szczyty, latoTatry Wysokie, widok rozciągający się z brzegu Batyżowieckiego Stawu, chmury nad tatrzańskimi szczytamiWidok rozciągający się z brzegu Batyżowieckiego StawuWidok na Tatry znad Batyżowieckiego Stawu, pochmurny, letni dzieńTurystka siedząca na brzegu Batyżowieckiego Stawu podziwiająca TatryBatyżowiecki Staw z widokiem na zachmurzone niebo oraz tatrzańskie szczyty

    Metalowy kubek z logo blogu szlakowe.pl stojący na skale na tle Tatr, Batyżowiecki StawBatyżowiecka Dolina, widok na Tatry, chmury oplatające tatrzańskie szczytyBatyżowiecki Staw w letnim wydaniu, białe chmury, skały, zielona trawa

    Uśmiechnięty mężczyzna z dzieckiem nad Batyżowieckim Stawem, dziecko trzyma w rączkach flagę akcji Zdobywamy Szczyty dla HospicjumA tu okolice  Batyżowieckiego Stawu.Dziecko stojące na skale, okolice Batyżowieckiego Stawu - Tatry Wysokie Turysta łapiący zasięg w telefonie komórkowym w Tatrach Wysokich nad Batyżowieckim StawemMężczyzna z dzieckiem stojący na skałach w pobliżu Batyżowieckiego Stawu w Tatrach Wysokich, zachmurzone nieboNiestety wszystko co dobre, szybko się kończy. Chciałoby się jeszcze posiedzieć nad stawem. Czas jednak płynną tu nieubłaganie szybko.  Szlak żółty  nie należy do prostych, także musieliśmy zdążyć zejść do  Wyżnie Hagi  przed zmrokiem. Turysta z dzieckiem na tatrzańskim szlakuJeżeli chodzi o powrót… Po raz kolejny z przekonaniem napiszę, że wolę iść w górę, niż schodzić.  Tatrzańskie szlaki  są pod tym względem bardzo wymagające… Cały czas słyszy się o urazach stóp, kolan czy też stawów skokowych u turystów. Gdyby nie kijki, których używałam przy schodzeniu sama bym doświadczyła urazu. Kamienie, skały są śliskie, czasem luźno leżą i można na nich podjechać, a jak do tego dochodzi jeszcze stromizna nawet najbardziej przemyślany krok może okazać się pechowy.

    Turysta z dzieckiem schodzący stromym szlakiem żółtym z Batyżowieckiego StawuW drodze powrotnej dopadł nas lekki deszczyk. Niebo prezentowało się naprawdę pięknie. Dodatkowo było zakolorowane przez zbliżający się zachód słońca.Zachód słońca widoczny z okolic Batyżowieckiego Stawu, kosodrzewinaKosodrzewina, w oddali zachodzące słońce, krajobraz górski, zachmurzone nieboZachód słońca w Batyżowieckiej DolinieOkolice Batyżowieckiego Stawu, zachmurzone niebo, zachodzące słońce, kosodrzewinaPo raz kolejny dotarliśmy do samochodu na styk… Jesienne dni są coraz krótsze, a chodzenie po  tatrzańskich szlakach  po ćmoku nie należy do łatwych – nawet z latarkami. Warto mieć w zapasie troszkę czasu. Pamiętajcie o tym planując swoje wycieczki. Oczywiście bez dziecka szlak pokonacie szybciej. To jeszcze nie był koniec naszej podróży. Do pokonania mieliśmy 180 km samochodem do  Bielska – Białej.  W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na zasłużony, ciepły posiłek. Przed godziną 23:00 byliśmy w domku.

    Podsumowanie

    Przepiękne miejsce, warte odwiedzenia – jak najbardziej POLECAM! Wyczytałam gdzieś, że szlak nie sprawia żadnych trudności. Według mnie  szlak żółty  nie należy do najprostszych. Trzeba się wysilić, aby dotrzeć do celu.  Z  Batyżowieckiego Stawu  można kontynuować swoją wycieczkę nad  Wielicki Staw ze Śląskim Domem  lub  Popradzki Staw,  nad którym nie mieliśmy okazji jeszcze być. My niestety ze względu na wolniejsze tempo z czterolatkiem musieliśmy zakończyć naszą przygodę i wracać na parking. Mimo wszystko wróciliśmy szczęśliwi i zadowoleni do samochodu. Bogatsi o piękne wspomnienia, których nam już nikt nie odbierze…

    Ubezpieczenie Tatry Słowackie

    Wybierając się w  Tatry Słowackie  trzeba samemu zadbać o ubezpieczenie. W razie wypadku  pomoc u naszych sąsiadów jest odpłatna.  My od pewnego czasu planując wycieczki w  Tatry Słowackie  wykupujemy ubezpieczenie niezależnie o trudności trasy. Koszt ubezpieczenia naprawdę nie jest duży. Dzieci, młodzież do lat 18 za ewentualne akcje ratunkowe nie płacą.

    Zielona tablica informacyjna z numerami kontaktowymi do słowackich służb

    Inne szlaki w Tatrach Wysokich na Słowacji:

    Z przyjemnością dodam, że jest to kolejny szczyt zdobyty w akcji:  Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum

  • Chatka pod Potrójną trasa – Zbójeckie Okno

    Utwór skalny w Beskidzie Małym - Zbójeckie Okno

    Witajcie Kochani!  Tak jak sobie ostatnio obiecywaliśmy, w tym sezonie chcemy poświęcić nieco więcej czasu  Beskidowi Małemu.  Tym sposobem w ostatnią niedzielę maja wylądowaliśmy na trasie należącej właśnie do tego pasma. Trzy dni wcześniej wróciliśmy  z Pienin,  więc zależało nam na tym, aby trasa nie była  za bardzo oddalona od Bielska-Białej  oraz żeby  nie była za bardzo wymagająca  (różnica wzniesień do pokonania na trasie to około 264 m).  Ostatnio przeglądając Instagram natknęłam się na zdjęcie  interesującego utworu skalnego w Beskidzie Małym,  który bardzo chciałam zobaczyć na własne oczy. Mowa o  Zbójeckim Oknie.  Ostaniec położony jest między Potrójną (847 m n.p.m.), a Łamaną Skałą (929 m n.p.m.).  Na mapach turystycznych  znaleźliśmy trasę, która idealnie spełniała nasze wymagania. Wycieczkę zdecydowaliśmy się zacząć  ze wsi Kocierz Basie.  Pierwsza część trasy prowadzi  poza oficjalnie wyznaczonym szlakiem turystycznym,  ale są tu na drzewach oznaczenia przedstawiające  żółte słoneczka ☀  Dzięki nim nie ma możliwości zgubienia drogi. Druga część trasy jest już oznakowana normalnym  żółtym szlakiem turystycznym,  przy którym to znajduje się  Zbójeckie Okno.  A kierując się dalej  żółtym szlakiem od Zbójeckiego Okna  dochodzi się  do klimatycznej Chatki pod Potrójną.  I właśnie tę trasę przybliżę Wam w dzisiejszym wpisie 🙂

    Trasa:  Kocierz Basie ul. Turystyczna / ul. Studencka (☀) – Kocierz Słonków (szlak żółty) – Zbójeckie Okno (Kocierz Rychwałdzki) – Chatka Studencka pod Potrójną – powrót tą samą trasą

    kocierz-basie-chatka-pod-potrojna

    Data:  29 maj 2022

    Dystans:  około 5 km  

    Czas trwania: około 100 minut (sam przemarsz z ośmioletnim dzieckiem w dwie strony)

    Minimalne wzniesienie:  581 m

    Maksymalne wzniesienie:   810 m

    Kocierz Basie

    Zielonożółta tabliczka na wiacie przystankowej z napisem Kocierz Basie

    Z Bielska-Białej do wsi Kocierz Basie  mieliśmy do pokonania samochodem około 45 km. Po wjeździe do  Kocierz Basie  musieliśmy znaleźć miejsce parkingowe.  Na mapach Google jest oznaczony parking leśny,  na którym moglibyśmy zostawić samochód, ale  w aplikacji widniał on jako nieczynny.  Podam jego parametry GPS, ale przed wycieczką upewnijcie się czy parking jest już otwarty dla turystów: 49.761204, 19.355174

    Tym sposobem byliśmy zmuszeni pozostawić samochód na poboczu  ulicy Turystycznej,  na małej zatoczce przy głównej drodze.

    Założyliśmy plecaki i ruszyliśmy asfaltem  w górę wspomnianej ulicy Turystycznej.  Po drodze mijaliśmy zabudowania.

    Kocierz Basie, droga asfaltowa, las, samochód na poboczuDroga asfaltowa ulica Turystyczna - Kocierz BasiePo chwili doszliśmy  do przystanku PKS Kocierz Basie,  przy którym jest  skrzyżowanie ulic Turystycznej oraz Studenckiej. Skręciliśmy w lewo na drogę pożarową numer 21  i dalej kierowaliśmy się  w górę ulicy Studenckiej.

    Wiata przystankowa - Kocierz BasieAsfaltowa droga na ulicy Studenckiej - Kocierz Basie, po lewej stronie płot, po prawej stronie drewniany mostekPo 200 m pożegnaliśmy asfalt. Dalej szliśmy wygodną, utwardzoną drogą  (droga pożarowa numer 20).

    Droga pożarowa 21 Kocierz Basie, szeroka ubita drogaRozwidlenie dróg - ulica Studencka Kocierz Basie, lekko zachmurzone niebo oświetlone przez słońce

    Po kolejnych 200 m doszliśmy do znaku informującego nas, że wchodzimy  na drogę leśną  oraz  zakazującego dalszego wjazdu osobom nieupoważnionym.

    Dalej kierowaliśmy się szeroką utwardzoną drogą.

    Długa ubita droga pożarowa Kocierz Basie

    Zielonobiała tablica Nadleśnictwa Jeleśnia informująca o zakazie wjazdu - droga leśna - Kocierz Basie

    Po chwili na drzewach pojawiły się wspomniane we wstępie  żółte słoneczka ☀  Na tym odcinku nasza szeroka droga leśna momentami naturalnie wiła się to w prawo, to w lewo.

    Szeroka droga leśna - Kocierz BasieIdąca lekko w górę droga leśna - Kocierz BasieDroga leśna - Kocierz Basie - szlak studenckiBniec czerwony, lepnica czerwona - las Beskid Mały

    0.9 km – za zakrętem w prawo żółte słoneczka  wskazywały, że mamy skręcić ostro w lewo schodząc przy tym z głównej drogi na wąską ścieżkę leśną. Z tego co widzieliśmy sugerowana ścieżka prowadząca przez las szła bardzo stromo w górę. My zdecydowaliśmy się zaryzykować i iść dalej prosto naszą szeroką drogą.

    Żółte oznaczenie na drzewie - szlak studencki - Kocierz Basie - skręt drogi w prawo, droga leśnaSzlaban, droga leśnaŻółte oznaczenia na drzewie

    Po około 150 m skręciliśmy ostro w lewo w węższą drogę. Jak się okazało wybór był dobry, ponieważ podejście było tu nieco łagodniejsze i wygodniejsze niż to sugerowane przez słoneczne oznaczenia.Las, droga pożarowaTurysta z dzieckiem, pnąca się w górę droga leśna

    Paproć, las

    Turysta z dzieckiem, droga leśna - Beskid MałyPaproć, las

    Po chwili na drzewach pojawiły się ponownie  żółte słoneczka, tym sposobem wróciliśmy na słoneczkowy szlak.  Dalej znaki prowadziły nas szeroką wygodną leśną drogą, która momentami łagodnie szła w górę. Dziecko na szlaku żółtym oznaczonym słoneczkiem prowadzącym do Chatki pod Potrójną, lasLiść paproci

    Szeroka droga leśnaDroga prowadząca przez piękny las na żółtym szlaku oznaczonym żółtym słoneczkiem idącym z Kocierz Basie do Chatki pod PotrójnąTuryści - mężczyzna oraz dziecko na drodze leśnej w Beskidzie Małym, letnie popołudnie

    1.6 km – zgodnie  z żółtymi słoneczkami  skręciliśmy w lewo na wąską ścieżkę leśną, która po chwili zmieniła się znów w szeroką wygodną drogę.

    Beskid Mały, las, dziecko , młody mężczyzna, szlak - żółte słoneczko do Chatki pod PotrójnąLeśna droga w Beskidzie MałymPolana w Beskidzie Małym, letni dzień

    Po około 300 metrach skręciliśmy zgodnie  z żółtymi oznaczeniami  w prawo.

    Rozwidlenie drogi leśnejŻółte słoneczko na drzewie - szeroka droga prowadząca do Chatki pod Potrójną

    2 km doszliśmy  do oficjalnego żółtego szlaku PTTK.  Zbójeckie Okno  znajduje się po lewej stronie drogi leśnej zaraz przy wspomnianym żółtym szlaku.

    Szlak żółty idący do Chatki pod Potrójną, las, szeroka ubita droga leśnaOznaczenie szlaku żółtego na drzewie

    Zbójeckie Okno, Kocierz Rychwałdzki – Beskid Mały

    Utwór skalny - Diabelskie Okno w Beskidzie Małym

    2 km  –  Zbójeckie Okno,  to ten wyjątkowo ciekawy  utwór skalny  możecie zobaczyć  w Beskidzie Małym.  Skała robi duże wrażenie.  Zbudowana jest piaskowca, mierzy około 7 m wysokości.  Charakterystyczne dla tego  utworu skalnego  jest okno skalne.  Słyszałam, że miejsce to bywa odwiedzane również  przez miłośników wspinaczki po skałach. Zbójeckie Okno w Beskidzie Małym

    Utwór skalny w Beskidzie Małym - Zbójeckie OknoTurysta z dzieckiem przy Zbójeckim Oknie w Beskidzie Małym

    Zbójeckie Okno w Beskidzie Małym

    Dziecko siedzące przy utworze skalnym w Beskidzie Małym - Diabelskie Okno

    Turystka z dzieckiem siedząca na skale przy utworze skalnym w Beskidzie Małym - Zbójeckie Okno

    Przy skale spędziliśmy sporo czasu. Nie mogło zabraknąć przerwy na wspólne zdjęcia oraz na zabawę samochodzikami. Przy  Zbójeckim Oknie  przez cały ten czas byliśmy całkiem sami.

    Mały turysta, dziecko bawiące się samochodzikami przy Zbójeckim Oknie - Beskid Mały

    Do  Chatki pod Potrójną  kierowaliśmy się już  oficjalnym żółtym szlakiem, który odbija od razu w lewo. Droga prowadząca do schroniska była przyjemna i wygodna, to około 500 metrów do przejścia. Nie wymagała od nas za dużo wysiłku. Byliśmy zdziwieni, że mimo niedzieli na trasie nie spotkaliśmy za wielu turystów. To były dosłownie pojedyncze osoby. Być może przyczyniła się do tego popołudniowa godzina naszej wycieczki.

    Droga leśna, żółty szlak do Chatki pod Potrójną - Beskid MałyMiejsce skrętu szlaku żółtego w lewo do Chatki pod Potrójną, lasDrewniany drogowskaz wskazujący dojście do Chatki Studenckiej pod PotrójnąSzeroka droga leśna na żółtym szlaku idącym do Chatki pod Potrójną w Beskidzie Małym, dzieckoLeśna droga na żółtym szlaku - oznaczenie na drzewie skrętu szlaku żółtego w lewo do Chatki pod Potrójną

    2.6 km – szlak żółty  skręca ostro w prawo. Ta ścieżka doprowadzi nas już pod samą  Chatkę pod Potrójną.

    Szeroka błotnista droga w lesie w Beskidzie Małym, szlak zółty do Chatki pod Potrójną - skręt w prawo

    Chatka Studencka pod Potrójną

    Chatka pod Potrójną w Beskidzie Małym, stół, parasolka

    2.6 km  – Chatka studencka pod Potrójną położona jest 884 m n.p.m.  Uwierzcie mi, obecnie ciężko jest znaleźć  w Beskidach  schronisko w takim klimacie… Drewniana chatka, w którym działa schronisko ma już ponad 100 lat.

    Chatka pod Potrójną czynna jest przez cały rok.  Schronisko dysponuje 30 miejscami noclegowymi. Dodatkowo 15 osób może przenocować w budynku znajdującym się obok schroniska. W dniu naszej wycieczki widzieliśmy także rozbity przy chatce namiot. Goście mogą skorzystać z ogólnodostępnej kuchni, aby przygotować swoje jedzenia, bądź skorzystać z oferty baru działającego w schronisku. Można również odpocząć przy stolikach na zewnątrz.

    Słup z drewnianymi drogowskazami przed budynkiem Chatki pod Potrójną

    Taras - Opera Leśna na terenie Chatki pod Potrójną, drewniane stolik, leżakiDrewniana CHATKA POD POTRÓJNĄ w Beskidzie Małym

    Uśmiechnięte dziecko na tle budynku Chatki pod Potrójną w Beskidzie Małym

    Drewniane drzwi do chatki pod PotrójnąChatka pod Potrójną w środku

    Pieczątka Chatki pod Potrójną, książeczka akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum

    Teren Chatki pod Potrójną, drewniana wiata, stacja meteo pod PotrójnąStacja meteo pod Potrójną - teren Chatki pod Potrójną, słoneczny dzień

    Uśmiechnięci turyści - dziecko oraz mężczyzna, droga leśna

    Szukasz innych szlaków w Beskidzie Małym?  Zapraszam tutaj:  Beskid Mały najpiękniejsze szlaki 

    Jeśli chcesz być na bieżąco z naszymi górskimi wojażami zapraszam do śledzenia mojego bloga na  Facebooku:  Blog szlakowe.pl    Zapraszam również na mój  Instagram:  @greenmagpic

     Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 2022

  • Kikula (Trojak) szlak z Koniakowa – wielka ławka w Beskidach

    Gigantyczna drewniana ławka na Kykuli - Słowacja

    Po powrocie z urlopu nad Morzem Bałtyckim stęsknieni  za górskimi wędrówkami  (mimo nie za ciekawej pogody) udaliśmy się pierwsze  na Soszów Wielki z Wisły Dziechcinka położony w Beskidzie Śląskim,  a następnie (zaledwie dwa dni później) na  najwyższy szczyt Międzygórza Jabłonkowskiego na Słowacji  noszący nazwę  Kikula.  Charakterystycznym elementem dla Kikuli jest gigantyczna drewniana ławka zakochanych,  na której można poczuć się przez chwilę jak krasnoludek. I właśnie temu drugiemu szczytowi będzie poświęcony dzisiejszy wpis.  Na Kikulę  startowaliśmy  z Koniakowa  (szlak niebieski).  Szlak mimo dnia wolnego od pracy (niedziela) świecił pustkami. Mijało nas tylko dwóch rowerzystów i grupka chłopaków na motorach crossowych. Być może przyczyną braku turystów pieszych na szlaku była niepewna pogoda. Deszcz przez cały czas wisiał w powietrzu. Za to widoczność była całkiem niezła. Trasa, którą Wam dzisiaj przedstawię nie jest ani za długa, ani za wymagająca. Pokonuje się na niej  około 230 m różnicy wzniesień.  Na szlaku co jakiś zza drzew wychyla się  koniakowski szczyt  Ochodzita.

    Trasa:  Koniaków (szlak niebieski) – Wierch Czadeczka – Sołowy Wierch (dojście do szlaku zielonego / szlak zielony) – Kikula – powrót tą samą trasą

    mapa-koniakow-kikula

    Data:  10 lipiec 2022

    Dystans:  6,6 km (w obie strony)

    Czas trwania: około 2,5 h 

    Minimalne wzniesienie:  670 m

    Maksymalne wzniesienie:   860 m

    Koniaków szlak niebieski

    Tak jak już wspominałam  wycieczkę zaczęliśmy w Koniakowie na szlaku niebieskim prowadzącym do Zwardonia  w miejscu, w którym jest oznaczenie  drogi leśnej z zakazem wjazdu osobom nieupoważnionym (dokładne parametry GPS tego miejsca podaję poniżej).

    Parametry GPS: 49.535346, 18.953201
    Parametry GPS: 49.535346, 18.953201

    Jeśli jesteście zmotoryzowani musicie szukać miejscówki na pozostawienie samochodu gdzieś w okolicy na poboczu, ponieważ  nie ma tu żadnego oficjalnego parkingu leśnego.

    Minęliśmy tabliczkę z napisem droga leśna i kierowaliśmy się przed siebie widoczną na poniższym zdjęciu szeroką asfaltową drogą, która leciusieńko szła w górę.Koniaków - szlak niebieski - szeroka asfaltowa droda, zakaz wjazdu - droga leśna w KoniakowieSzeroka asfaltowa droga leśna - szlak niebieski w KoniakowieTurysta z dzieckiem na szerokiej asfaltowej drodze leśnej - Koniaków - szlak niebieskiDrewniany słup z białymi tabliczkami - drogowskazy - szlak niebieski Koniaków, szlak zielony Koniaków, droga leśna

    Po 700 m doszliśmy do skrzyżowania, za którym pożegnaliśmy się z asfaltem i skręciliśmy w lewo zgodnie z oznaczeniami na pniu powalonego drzewa.

    Turysta z dzieckiem przecinający szeroką asfaltową drogę na niebieskim szlaku w KoniakowieStrzałka na powalonym drzewie wskazująca przebieg szlaku niebieskiegoPo skręcie w lewo  szlak niebieski  znów szedł w górę. Droga leśna była szeroka i kamienista.Dziecko z tatą, podejście na beskidzkim szlaku, leśna ścieżka

    Po zaledwie 100 metrach (800 m) trzeba uważać, ponieważ nasz  niebieski szlak  skręca ostro w prawo. Na tym odcinku  szlaku niebieskiego  zeszliśmy z drogi i dalej wędrowaliśmy szeroką ścieżką leśną prowadzącą między młodymi drzewkami. W dniu naszej wycieczki na krzakach nie brakowało dojrzałych jagódek 😋

    Szlak niebieski w Koniakowie - miejsce skrętu szlaku niebieskiego w prawo, turysta z dzieckiemBeskid Śląski, droga leśna, turysta z dzieckiem, letni dzień1.2 km –  szlak niebieski  wchodzi w 'gęstszy’ las, ścieżka pnie się w górę. Na brak kałuż i błota na trasie również nie mieliśmy co narzekać 😅

    Szeroka ścieżka leśna w Koniakowie, turysta z dzieckiemDroga leśna na niebieskim szlaku w Koniakowie, dziecko, błoto

    1.4 km – maszerowaliśmy błotnistą, niewymagającą wysiłku drogą leśną.Turysta z dzieckiem na niebieskim szlaku w Koniakowie, las

    Szeroka droga leśna w koniakowskim lesie, pochmurny letni dzień1.6 km –  szlak niebieski skręca w lewo i ponownie zaczyna iść lekko w górę.Las - szlak niebieski w Koniakowie, letni dzień

     Sołowy Wierch – skrót – dojście ze szlaku niebieskiego do szlaku zielonego

    Po nieco 2 kilometrach doszliśmy do  Sołowego Wierchu  położonego  848 m n.p.m.  Tutaj porzuciliśmy szlak niebieski  i skręciliśmy w prawo na szeroką drogę leśną, która doprowadziła nas  do szlaku zielonego.

    Beskidzki las - miejsce odbicia szlaku niebieskiego w lewo - Koniaków

    Dojście do szlaku zielonego / szlak zielony Koniaków

    Po skręcie nadal wędrowaliśmy szeroką drogą leśną. Na tym odcinku droga na przemian schodzi w dół, aby zaraz iść lekko w górę. Do  szlaku zielonego  mieliśmy do pokonania jakieś 500 metrów.Las, kałuża, letni dzień

    Mężczyzna z dzieckiem na beskidzkim szlaku - droga leśnaTurysta, dziecko omijające dużą kałużę w lesie

    2.55 km – doszliśmy do  szlaku zielonego.  Dalej wędrowaliśmy wygodną drogą leśną.

    Szeroka droga leśna

    2.90 km – minęliśmy słupek z tabliczkami wskazującymi  kierunek przebiegu szlaku zielonego do punktu widokowego Trojak – czyli na Kikulę.  Oznaczony jest tu również  szlak Trzech Harnasi.  Co jakiś czas mijaliśmy słupki graniczne. Na tym odcinku znów szliśmy trochę w dół, trochę w górę.

    Znaki informacyjne na zielonym szlaku na Trojak - punkt widokowy

    Las, szeroka droga leśna, zielony szlak - okolice szczytu Kykula - słupek granicznyLeśna ścieżka, kałuża, letnie popołudnieTurysta wchodzący na słowacki szczyt Kykula - szlak zielony

    Kikula / Trojak

    Gigantyczna drewniana ławka na Kykuli - Słowacja

    3.20 km –  Kikula  położona jest  845 m n.p.m.  Z białej tabliczki oznaczającej szczyt możemy odczytać jego kilka nazw:  Kykula,  Trojak,  Kikula.  Przez szczyt  przebiega granica polsko-słowacka. Sam szczyt leży jednak  po stronie słowackiej w pobliżu Zwardonia.

    Kikula  jest  wspaniałym punktem widokowym na Beskid Żywiecki oraz na Beskid Śląsko-Morawski.  Od maja 2022 elementem charakterystycznym dla Kikuli  jest  duża drewniana ławka,  która przyciąga tu zaciekawionych turystów.  Ławka robi naprawdę OGROOOMNE wrażenie 😄

    Jest tu również  obszerna drewniana wiata ze stolikiem, ławkami oraz kominkiem.

    Podobno w niedalekiej przyszłości planowane jest również wybudowanie w tej okolicy  wieży widokowej.

    Biała tabliczka oznaczająca słowacki szczyt Kykula - Trojak - 845 m n.p.m.Uśmiechnięte dziecko z chorągiewką akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum na słowackim szczycie Kykula położonym 845 m n.p.m.

    Tablica informacyjna w języku słowackim na szycie Trojak

    Kikula ławka

    Kykula - Trojak - szczyt na Słowacji, wielka drewniana ławka, na której odpoczywa zadowolone dzieckoUśmiechnięte dziecko odpoczywające na wielkiej drewnianej ławce - szczyt Kykula

    Turystka z dzieckiem siedząca na gigantycznej drewnianej ławce na szczycie Kykula - Słowacja, zachmurzone nieboTurystka z dzieckiem odpoczywająca na gigantycznej drewnianej ławce na słowackim szczycie Trojak, letni pochmurny dzień

    Widok ze słowackiego szczytu Kykula - Trojak, duża drewniana ławka na szczycie KykulaOgromna drewniana ławka - Trojak 845 m n.p.m.

    Widok rozciągający się ze słowackiego szczytu Kykula, na niebie wiszą ciemniejsze chmuryWiata wypoczynkowa - szczyt Kykula - Trojak

    Na  Kikuli  spędziliśmy sporo czasu. W końcu zaczął padać deszcz. Mimo to, postanowiliśmy kierować się  w stronę Koniakowa  po drodze zbierając jagody, poziomki, listki malin i babki lancetowatej dla naszej słodkiej świnki morskiej, która uwielbia zebrane na szlaku smakołyki 🙂

    Z Kikuli można kontynuować wędrówkę na słowacki szczyt Groń. Opis szlaku czerwonego na Groń znajdziesz tutaj:  Groń na Słowacji – trzy krzyże w Beskidach

    Szczyt Gruň w Beskidach na Słowacji, trzy drewniane krzyże, niebieskie niebo
    Trzy drewniane krzyże na szczycie Groń (Gruň)

    Zobacz koniecznie:  Góra Żar wielka ławka w Beskidach 

    Już jutro ruszamy na szlak 💚  Jeśli chcesz być na bieżąco z naszymi górskimi wojażami zapraszam do śledzenia mojego bloga Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 2022