Blog

  • Pańska Góra wieża widokowa – Andrychów, nowa wieża w Beskidzie Małym

    Wieża widokowa na Pańskiej Górze w Andrychowie - Beskid Mały. Na drzewie wisi żółta tabliczka z napisem: „Pańska Góra 428 m n.p.m.”

    Zaledwie cztery dni minęły od otwarcia nowej wieży widokowej w Beskidzie Małym. Dokładnie 4 listopada udostępniono mieszkańcom i turystom drewnianą wieżę widokową na Pańskiej Górze, położonej w paśmie Bliźniaków w Andrychowie. Konstrukcja robi ogromne wrażenie, ma aż 32 metry wysokości! Niestety, ze względu na pilną operację naszej ukochanej świnki morskiej, nie mogliśmy dotrzeć na otwarcie, tak jak wcześniej planowaliśmy. Na szczęście mała czuje się coraz lepiej, więc udało nam się wybrać na krótką wycieczkę. Choć do Andrychowa jechaliśmy w deszczu i wydawało się, że nic z tego nie będzie, na miejscu przywitały nas cudowne widoki.

    Z wieży na Pańskiej Górze można podziwiać m.in. panoramę Andrychowa, szczyty Beskidu Małego oraz Pogórze Wielickie. Wejście na wieżę jest bezpłatne, a dojście z parkingu zajmuje spokojnym spacerem około 30 minut. Na wycieczkę można wybrać się całą rodziną – podejście do wieży łagodnie prowadzi w górę przez andrychowski park.

    Data wycieczki: 8 listopada 2025

    Dystans: około 2,4 km*

    Czas przejścia: około 1 h* 

    Minimalne wzniesienie: 340 m

    Maksymalne wzniesienie: 420 m

    *w obie strony 

    Pańska Góra w Andrychowie – parking

    Samochód zostawiliśmy na dużym, bezpłatnym parkingu przy ulicy Alei Adama Wietrznego, naprzeciwko basenu kąpielowego w Andrychowie. Wolnych miejsc było tu pod dostatkiem. Tuż obok parkingu znajduje się wiata piknikowa z tablicą informacyjną.

    Współrzędne GPS parkingu – Andrychów: 49.8500964N, 19.3474736E

    Wiata turystyczna przy parkingu w Andrychowie

    Parking w Andrychowie

    Pańska Góra w Beskidzie Małym – trasa

    Z parkingu ruszyliśmy w stronę przejazdu kolejowego, a zaraz za nim skręciliśmy w lewo, w żwirową drogę prowadzącą wzdłuż torów. Na szczęście z każdym krokiem niebo coraz bardziej się przejaśniało. Jadąc do Andrychowa, nie liczyliśmy na spektakularne widoki, ale pogoda miło nas zaskoczyła.

    Po przejściu około 300 metrów od skrętu w lewo odbiliśmy w prawo i po chwili weszliśmy do andrychowskiego parku. Szliśmy szeroką, wygodną, asfaltową ścieżką, która prowadziła łagodnie pod górę – praktycznie aż do samej wieży widokowej na Pańskiej Górze. W parku dołączył do nas zielony szlak turystyczny prowadzący do Świnnej Poręby. Wzdłuż ścieżki ustawiono tablice edukacyjne, a na terenie parku nie brakuje ławek i koszy na śmieci. Jest tu także toaleta dla psów, a cały obszar jest monitorowany. Niestety, na drzewach jest już coraz mniej jesiennych, kolorowych liści.

    Dziecko, park w Andrychowie, jesień

    Jesień w andrychowskim parku

    Dziecko w andrychowskim parku zmierzające na Pańską Górę w Beskidzie Małym - jesienna aura

    Jesienny liść

    Jesienna sceneria na szerokiej drodze zielonego szlaku turystycznego w Andrychowie

    Szeroka droga na zielonym szlaku turystycznym prowadzącym na Pańską Górę w Andrychowie - jesień, tablica edukacyjna

    Jesienna sceneria na szerokiej drodze zielonego szlaku turystycznego wiodącego na Pańską Górę w Andrychowie

    Pańska Góra wieża widokowa

    Wieża widokowa na Pańskiej Górze w Andrychowie - Beskid Mały. Na drzewie wisi żółta tabliczka z napisem: „Pańska Góra 428 m n.p.m.”

    1,2 km – Po pokonaniu ostatniego podejścia skręciliśmy w lewo i już po chwili naszym oczom ukazała się wieża widokowa na Pańskiej Górze (428 m n.p.m.) w Beskidzie Małym – prawdopodobnie najwyższa w całym paśmie. Tak jak już wspominałam, całkowita wysokość wieży wynosi 32 metry. Składa się ona aż z siedmiu tarasów. Drewniana konstrukcja jest stabilna, a schody wygodne. Z niższych platform widoki są ograniczone przez wysokie drzewa, natomiast z górnego tarasu można nacieszyć oczy wspaniałymi panoramami, m.in. na Andrychów i szczyty Beskidu Małego. Dodatkowo na tarasie zamontowano darmowe lunety widokowe. Wieżę odwiedza całkiem sporo osób – widzieliśmy tu wiele rodzin z dziećmi. Nic dziwnego, trasa na Pańską Górę jest wygodna i krótka.

    Wstęp na wieżę widokową na Pańskiej Górze jest bezpłatny.

    Żółta tabliczka z napisem: „Pańska Góra 428 m n.p.m.”

    Dziecko, wieża widokowa na Pańskiej Górze w Andrychowie - Beskid Mały

    Pańska Góra w Andrychowie - górny taras wieży widokowej, lunety widokowe

    Wieża widokowa na Pańskiej Górze, luneta widokowa i jesienne panoramy z góry

    Dziecko podziwiające widoki przez lunetę na wieży widokowej na Pańskiej Górze w Beskidzie Małym -jesień, słońce, mgły i kolory

    Jesienny widok z wieży widokowej na Pańskiej Górze w Beskidzie Małym

    Jesienne krajobrazy Beskidu Małego podziwiane z nowej wieży widokowej na Pańskiej Górze w Andrychowie

    Mały odkrywca zachwycony jesiennymi widokami z nowo otwartej wieży na Pańskiej Górze w Beskidzie Małym

    Jesienne krajobrazy z nowo otwartej wieży widokowej na Pańskiej Górze

    Jesienne krajobrazy z nowo otwartej wieży widokowej na Pańskiej Górze

    Szczęśliwa rodzina na wieży widokowej na Pańskiej Górze w Beskidzie Małym

    Wieża widokowa i luneta na Pańskiej Górze w Andrychowie

    Widok z nowo otwartej wieży widokowej na Pańskiej Górze w Andrychowie - jesienne barwy Beskidu Małego prezentują się tu wyjątkowo malowniczo

    Jesień w pełni, a widok z nowo otwartej wieży widokowej na Pańskiej Górze zachwyca feerią kolorów

    Zapraszam do zapoznania się z relacją z naszej wycieczki na kolejny szczyt w Beskidzie Małym, położony w paśmie Bliźniaków – Bliźniaki. Szlak prowadzi z Ponikwi.

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Beskidy schroniska cz. 3 – Beskid Mały

    Beskid Mały to niezwykle urokliwe pasmo górskie położone w południowej Polsce, należące do Beskidów Zachodnich. My, mieszkając w Bielsku-Białej w województwie śląskim, mamy ten region dosłownie na wyciągnięcie ręki. Z okien naszego mieszkania możemy podziwiać między innymi Hrobaczą Łąkę i Gaiki. Choć najbardziej popularne szczyty przyciągają tłumy w weekendy i dni wolne, trzeba przyznać, że z roku na rok pasmo to cieszy się coraz większym zainteresowaniem turystów z całej Polski. Wszystko za sprawą jego wyjątkowego klimatu – pełnego zielonych lasów, malowniczych dolin i zapierających dech w piersiach panoram. Pasmo rozciąga się między dolinami rzek Soły i Skawy, tworząc przepiękne tło dla wędrówek i odpoczynku na łonie natury. Najwyższym wzniesieniem Beskidu Małego jest Czupel (933 m n.p.m.), położony nieopodal Magurki Wilkowickiej, gdzie na turystów czeka przytulne schronisko górskie. Wędrując po beskidzkich szlakach, można z polan i grzbietów podziwiać szerokie panoramy na Beskid Żywiecki, Beskid Śląski, a przy sprzyjającej pogodzie – nawet na odległe Tatry.

    W Beskidzie Małym nie ma zbyt wielu schronisk należących do PTTK, jednak na niektórych szlakach można trafić na prywatne schroniska i chatki. W tym wpisie przedstawię Wam właśnie te miejsca, które mieliśmy okazję odwiedzić w Beskidzie Małym. 

    LESKOWIEC SCHRONISKO

    • Adres:

    Schronisko Górskie PTTK Leskowiec
    34-206 Krzeszów
    telefon: 33 872 16 94

    • Wysokość: 890 m n.p.m.
    • Parametry GPS: 49.79525, 19.44742
    • Na miejscu: bufet, pełne wyżywienie, stoły z ławkami na świeżym powietrzu, możliwość noclegu
    • W pobliżu: szczyt Leskowiec z beskidzką ławeczką, wspaniałe panoramy na Beskid Makowski, Beskid Wyspowy, Gorce, Beskid Żywiecki, Tatry

    Proponowane szlaki:

    Szeroka droga prowadząca do budynku Schroniska na Leskowcu w piękne, jesienne przedpołudnie

    Schronisko górskie na Leskowcu

    Wnętrze schroniska na Leskowcu - drewniany stół z serwetką, kubkiem aromatycznej kawy z ekspresu i kwiatem, który dodaje wnętrzu przytulnego klimatu

    Schronisko na Leskowcu w Beskidzie Małym - pieczątki, notes

    Jesienny widok rozpościerający się okolic Schroniska na Leskowcu w Beskidzie Małym

    Cudowny, jesienny widok z okolic schroniska na Leskowcu w Beskidzie Małym, podczas słonecznego, jesiennego dnia

    MAGURKA SCHRONISKO

    • Adres:

    Schronisko Górskie PTTK na Magurce
    Magurka Wilkowicka 7, 43-365 Wilkowice
    telefon: 33 817 04 21

    • Wysokość: 909 m n.p.m.
    • Parametry GPS: 49.77655, 19.13021
    • Na miejscu: bufet, pełne wyżywianie, stoły z ławkami na świeżym powietrzu, możliwość rozpalenia ogniska, możliwość noclegu, zimą trasy biegowe
    • W pobliżu: Czupel – najwyższy szczyt Beskidu Małego, Chatka na Magurce

    Proponowane szlaki:

    Żółta tabliczka oznaczająca szczyt Magurka 909 m n.p.m. w Beskidzie Małym, drogowskazy opisujące przebieg szlaków z Magurki Wilkowickiej

    Flaga i książeczka z pieczątkami akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum na tle budynku schroniska na Magurce Wilkowickiej

    Rowerzyści odpoczywający na polanie widokowej w drodze na Magurkę Wilkowicką

    Jesienny poranek, widok na szczyt Skrzyczne z polany widokowej poniżej szczytu Magurka Wilkowicka, niebieskie niebo, poranne mgły

    Dziecko jedzące kluski na parze ze śmietaną oraz jagodami w schronisku na Magurce Wilkowickiej (Beskid Mały)

    Wnętrze schroniska na Magurce w Beskidzie Małym, drewniane stoły z krzesłami

    HROBACZA ŁĄKA DOM TURYSTYCZNY

    • Adres:

    Dom Turystyczny na Hrobaczej Łące 
    ul. Alojzego Koniora 122
    34-312 Międzybrodzie Bialskie
    telefon:+48 604 628 643

    • Wysokość: 828 m n.p.m.
    • Parametry GPS: 49.82193, 19.16596
    • Na miejscu: bufet, stoły z ławkami na świeżym powietrzu, polana z widokiem na Beskid Mały i Beskid Żywiecki, wiata, możliwość rozpalenia ogniska
    • W pobliżu: Krzyż Milenijny na Hrobaczej Łące, taras widokowy, Kamieniołom w Kozach

    Proponowane szlaki:

    Drewniany budynek schroniska na Hrobaczej Łące

    Dziecko jedzące zupę - żurek w schronisku na Hrobaczej Łące

    Dziecko pijące czekoladę na gorąco w schronisku na Hrobaczej Łące w Beskidzie Małym

    Pieczątka schroniska na Hrobaczej Łące - Beskid Mały, książeczka akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum

    Jesień na Hrobaczej Łące w Beskidzie Małym, krajobraz górski

    Krajobraz górski rozciągający się z Hrobaczej Łąki w Beskidzie Małym, widok na Beskidy oraz Jezioro Międzybrodzkie

    Uśmiechnięte dziecko na tarasie widokowym na Hrobaczej Łące

    Widok rozciągający się z tarasu widokowego na Hrobaczej Łące

    Krzyż Milenijny na Hrobaczej Łące w Beskidzie Małym, niebieskie niebo, jesienne słońce

    CHATKA NA POTRÓJNEJ

    • Adres:

    Chatka na Potrójnej
    os. Potrójna 4
    34-125 Rzyki
    telefon:+48 889 697 250

    • Wysokość: 875 m n.p.m.
    • Parametry GPS: 49.77832, 19.36874
    • Na miejscu: bufet z napojami, możliwość noclegu z dostępem do jadalni i kuchni
    • W pobliżu: Potrójna – szczyt, Chatka pod Potrójną

    Proponowane szlaki:

    CHATKA POD POTRÓJNĄ

    • Adres:

    Chatka pod Potrójną – chatka studencka
    ul. Turystyczna 4
    34-323 Zakocierz
    telefon:+48 501 694 158

    • Wysokość: 884 m n.p.m.
    • Parametry GPS: 49.76860, 19.37625
    • Na miejscu: stoły z ławkami na świeżym powietrzu, wiata turystyczna, możliwość rozpalenia ogniska, możliwość noclegu
    • W pobliżu: Zbójeckie Okno, Chatka na Potrójnej

    Proponowane szlaki:

    Drewniany drogowskaz wskazujący dojście do Chatki Studenckiej pod Potrójną

    Chatka pod Potrójną w Beskidzie Małym, stół, parasolka

    Teren Chatki pod Potrójną, drewniana wiata, stacja meteo pod Potrójną

    Stacja meteo pod Potrójną - teren Chatki pod Potrójną, słoneczny dzień

    Drewniane drzwi do chatki pod Potrójną

    Chatka pod Potrójną w środku

    Zbójeckie Okno w Beskidzie Małym
    ZBÓJECKIE OKNO W BESKIDZIE MAŁYM
    Utwór skalny w Beskidzie Małym - Zbójeckie Okno
    ZBÓJECKIE OKNO W BESKIDZIE MAŁYM

    Planujesz weekend w górach i szukasz trasy do schroniska? Sprawdź moje katalogi:

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Leskowiec szlak z Rzyk – Schronisko na Leskowcu w Beskidzie Małym

    Leskowiec w Beskidzie Małym - kolaż jesiennych zdjęćW dzisiejszym wpisie zabieram Was na jesienną wycieczkę po Beskidzie Małym, a dokładniej na szczyt Leskowiec oraz do Schroniska na Leskowcu. Tym razem wyruszyliśmy w tygodniu, bez syna, który był na szkolnej wycieczce – również w Beskidach. Na Leskowiec wybraliśmy najkrótszy szlak z Rzyk, oznaczony kolorem czarnym. Na całą wycieczkę, wraz z dojazdami, przeznaczyliśmy około 5 godzin i na szczęście wszystko udało się idealnie zrealizować. Zdążyliśmy posiedzieć zarówno na samym szczycie, jak i w schronisku, nie wspominając o zdjęciach, których (jak zawsze) zrobiłam całkiem sporo. Trasa na Leskowiec z Rzyk wydaje się być popularna, mimo dnia roboczego i dość wczesnej godziny spotkaliśmy całkiem sporo turystów. Mogę sobie tylko wyobrazić, co dzieje się tu w weekendy. Czarny szlak jest dość stromy, ale widoki z Leskowca, jak i z okolic Schroniska na Leskowcu, w pełni wynagradzają włożony wysiłek. Podczas wędrówki dokuczał dość silny wiatr, który nie oszczędzał kolorowych, jesiennych liści, tworząc na trasie szeleszczący dywan. Dodam, że podczas wycieczki na Leskowiec odkryliśmy kolejną beskidzką ławeczkę.

    Trasa: Rzyki (czarny szlak) – skrzyżowanie przy Szlaku Białych Serc – Leskowiec – Schronisko na Leskowcu – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 23 października 2025

    Dystans: około 5 km*

    Czas przejścia: około 2 h* 

    Minimalne wzniesienie: 524 m

    Maksymalne wzniesienie: 922 m

    *w obie strony 

    Leskowiec – Rzyki parking

    Samochód zaparkowaliśmy na prywatnym parkingu przy czarnym szlaku prowadzącym na Leskowiec. Opłata za postój wynosiła 10 zł w dni powszednie (od poniedziałku do soboty) oraz 15 zł w niedziele i święta.

    Warto dodać, że kilka metrów wyżej znajduje się parking udostępniony przez Nadleśnictwo Andrychów, z którego można korzystać bezpłatnie w dni ustawowo wolne od pracy.

    Współrzędne GPS parkingu – Rzyki: 49.79702, 19.42509

    Turystka na prywatnym, płatnym parkingu przy czarnym szlaku prowadzącym na Leskowiec w Beskidzie Małym

    Z parkingu ruszyliśmy szeroką drogą w górę. Po chwili dotarliśmy do wspomnianego wcześniej parkingu udostępnionego przez Nadleśnictwo Andrychów. Przy nim skręciliśmy w lewo i weszliśmy na leśną ścieżkę, która od tego momentu aż do przełęczy stromo wspinała się pod górę. Na czarnym szlaku miejscami jest sporo kamieni i wystających korzeni, dlatego warto założyć wygodne, stabilne buty górskie. Dodatkowo w dniu naszej wycieczki szlak pokrywała gruba warstwa opadłych liści. Osobom lubiącym wędrować z kijkami na pewno się one tutaj przydadzą.

    Szeroka droga leśna na czarnym szlaku na Leskowiec, Rzyki

    Pnąca się w górę leśna droga pokryta opadłymi liśćmi - czarny szlak na Leskowiec z Rzyk

    Turysta wędrujący czarnym szlakiem na Leskowiec w Rzykach - wąska, pnąca się w górę leśna ścieżka pokryta liśćmi

    Turystka na stromym podejściu leśnym czarnego szlaku na Leskowiec w Beskidzie Małym, w otoczeniu jesiennej scenerii

    Jesień w Beskidzie Małym - leśna droga pnąca się w górę, oświetlona jesiennym słońcem, czarny szlak na Leskowiec

    Skrzyżowanie przy Szlaku Białych Serc

    0,7 km – Czarny szlak skręca w lewo, ścieżka łagodnieje, a po krótkim czasie docieramy do Skrzyżowania przy Szlaku Białych Serc (708 m n.p.m.). W tym miejscu czarny szlak odbija w prawo i ponownie zaczyna wznosić się ku górze. Na tym odcinku trasa prowadzi raz szeroką drogą leśną, a raz wąską, malowniczą ścieżką. Jesienne słońce cudownie przebijało się przez korony drzew, podkreślając złociste odcienie bukowych liści.

    Turysta na czarnym szlaku turystycznym w Rzykach, idący szeroką leśną drogą wśród złocistych drzew - jesienne słońce oświetla las, tworząc magiczną, bajkową scenerię

    Żółta tabliczka z napisem „Skrzyżowanie przy Szlaku Białych Serc” zawieszona na drzewie, obok drogowskazy szlakowe

    Jesień w beskidzkim lesie

    Turyści spacerujący po dywanie z opadłych, jesiennych liści

    Leśna droga oświetlona jesiennym słońcem - czarny szlak na Leskowiec w Beskidzie Małym

    Szeroka, leśna droga prowadząca na szczyt Leskowca, turystka zatrzymująca się, by uchwycić jesienne kadry

    Co wybrać najpierw – szczyt Leskowca czy Schronisko na Leskowcu?

    1,8 km – Strome podejście przez las doprowadziło nas do Przełęczy Władysława Midowicza. Skorzystaliśmy tutaj z szerokiej drogi, z której mogliśmy podziwiać pierwsze górskie panoramy. W tym miejscu trzeba podjąć decyzję, czy najpierw kierować się na szczyt Leskowca, czy do schroniska. Zatrzymałam się tu na dłużej, żeby zrobić kilka zdjęć – nie mogłam się powstrzymać, więc przekręciłam obiektyw i uchwyciłam też kilka zbliżeń.

    Wybierając drogę w prawo, dotrzecie na szczyt Leskowca (my, ze względu na dość wczesną porę, właśnie tam skierowaliśmy się w pierwszej kolejności.), natomiast ścieżka w lewo prowadzi bezpośrednio do Schroniska na Leskowcu. 

    Szeroka ścieżka na czarnym szlaku prowadzącym do Schroniska na Leskowcu w Beskidzie Małym - tablica szlakowa na tle przepięknej, jesiennej scenerii harmonijnie współgrającej z błękitem nieba

    Jesienny krajobraz - widok z czarnego szlaku prowadzącego na Leskowiec w Beskidzie Małym

     Zbliżenie na budynek Schroniska na Leskowcu w Beskidzie Małym widoczny z czarnego szlaku turystycznego, otoczony drzewami w kolorowych, jesiennych liściach

    Krajobraz górski, jesień na czarnym szlaku na Leskowiec, Beskid Mały

    Do szczytu Leskowca pozostało nam jeszcze około 500 metrów. Ten odcinek trasy okazał się wyjątkowo łagodny – szeroka, wygodna droga prowadziła przez piękny las, a promienie jesiennego słońca cudownie przebijały się między drzewami, tworząc cudowny klimat.

    Jesień w beskidzkim lesie - dywan z kolorowych liści na czarnym szlaku prowadzącym na Leskowiec w Beskidzie Małym

    Jesień w Beskidzie Małym, las, liście, jesienne słońce

    Leskowiec szczyt

    2,3 km – Naszym oczom ukazał się krzyż, maszt z flagą Polski, drewniana wiata z ławeczkami – idealne miejsce, by na chwilę schronić się przed silnym wiatrem , a także tablica z opisem panoramy rozciągającej się ze szczytu Leskowca i beskidzka ławeczka. Przyznam szczerze, że nie miałam pojęcia, iż Leskowiec również doczekał się swojej ławeczki, ta niespodzianka bardzo mnie ucieszyła! Niestety, ciężko było o jej zdjęcie, bo przez dłuższy czas była zajęta. Na szczycie znajduje się także tablica z drogowskazami oraz tabliczka oznaczająca wierzchołek Leskowca. Dodam także, że przez szczyt przebiega Mały Szlak Beskidzki, oznaczony kolorem czerwonym. Widoki stąd naprawdę zachwycają – panorama obejmuje Beskid Makowski, Beskid Wyspowy, Gorce, Beskid Żywiecki, a przy dobrej pogodzie widać nawet Tatry. Nam również udało się dostrzec w oddali ich ośnieżone szczyty. Było tak pięknie i spokojnie, że trudno było się zebrać w dalszą drogę do schroniska – można by tu siedzieć godzinami, chłonąc tę cudowną beskidzką przestrzeń.

     Słup z tabliczką oznaczającą szczyt Leskowiec w Beskidzie Małym

    Przepiękny, jesienny widok ze szczytu Leskowca w Beskidach

    Drewniany krzyż na szczycie Leskowca w Beskidzie Małym - w tle czyste, błękitne niebo

    Przepiękny, jesienny widok ze szczytu Leskowca w Beskidach

    Drewniana wiata turystyczna na Leskowcu, Beskid Mały

    Drewniana wiata turystyczna na Leskowcu, Beskid Mały

    Szczyt Leskowca w Beskidzie Małym - tablica z opisem panoramy, malowniczy krajobraz górski i ciepłe, jesienne słońce rozświetlające szczyty

    Leskowiec – beskidzka ławeczka

    Beskidzka ławeczka na Leskowcu w Beskidzie Małym

    Po dłuższej chwili odpoczynku zawróciliśmy i ruszyliśmy w stronę schroniska, oddalonego od szczytu Leskowca o około 800 metrów. Droga była bardzo przyjemna, typowo spacerowa, a na szlaku pojawiało się coraz więcej turystów.

    Turysta na czarnym szlaku prowadzącym do Schroniska na Leskowcu - szeroka leśna droga otulona pięknymi, jesiennymi barwami

    Schronisko na Leskowcu

    Szeroka droga prowadząca do budynku Schroniska na Leskowcu w piękne, jesienne przedpołudnie

    3,1 km – Szeroka i wygodna droga doprowadziła nas pod sam budynek Schroniska na Leskowcu. Nie spodziewałam się, że jest ono położone w tak urokliwym miejscu, jestem oczarowana do teraz. Przed schroniskiem znajduje się doskonały punkt widokowy na beskidzkie panoramy, które w jesiennym słońcu wyglądały przepięknie. Można tu usiąść na ławeczce czy krzesełku i po prostu rozkoszować się chwilą. Początkowo turystów było niewielu, jednak gdy wyszliśmy ze środka, dotarły dwie wycieczki szkolne. Od razu pomyślałam o naszym synku, który pewnie w tym samym czasie piekł kiełbaskę z kolegami z klasy w Chacie na Groniu w Beskidzie Śląskim.

    W schronisku spędziliśmy chwilę w kameralnej atmosferze. Budynek jest przestronny i oferuje sporo miejsc do siedzenia. Można tu poczuć klimat prawdziwego, górskiego schroniska – bez zbędnego przepychu. Takich miejsc jest niestety coraz mniej, a szkoda. Zamówiliśmy kawę z mlekiem, a mimo przedpołudnia ja skusiłam się na fasolkę po bretońsku, a mąż na bigos. Jedzenie było świeże i bardzo smaczne, a ceny naprawdę przystępne. Warto tylko pamiętać, że w schronisku obowiązuje płatność gotówką – nie ma możliwości zapłaty kartą.

    Schronisko górskie na Leskowcu

    Wnętrze schroniska na Leskowcu - drewniany stół z serwetką, kubkiem aromatycznej kawy z ekspresu i kwiatem, który dodaje wnętrzu przytulnego klimatu

    Schronisko na Leskowcu pieczątka

    Pieczątki znajdziecie w schronisku, przy okienku, w którym składa się zamówienia. Ja, jak zawsze, obowiązkowo kupiłam widokówkę z Leskowca – od kilku lat zbieram kartki z miejsc, które odwiedzamy. Na widokówce również odbiłam pieczątki. W schronisku można zakupić przewodnik turystyczny „Mały Szlak Beskidzki” wydawnictwa Compass, w którym znajdują się dwie moje fotografie.

    Schronisko na Leskowcu w Beskidzie Małym - pieczątki, notes

    Panoramy z okolic Schroniska na Leskowcu

    Okolice Schroniska na Leskowcu, jesienny krajobraz

    Widoki rozpościerające się z okolic Schroniska na Leskowcu - jesienne słońce otula górskie szczyty, a na ustawionych tu ławkach można przysiąść i rozkoszować się przepiękną panoramą

    Jesienny widok rozpościerający się okolic Schroniska na Leskowcu w Beskidzie Małym

    Szczęśliwa para turystów przy Schronisku na Leskowcu w Beskidzie Małym, w tle przepiękna jesienna panorama

    Jesienny widok z okolic Schroniska na Leskowcu w Beskidzie Małym - zbliżenie na złociste korony drzew skąpane w ciepłym, październikowym świetle

    Jesień, okolice Schroniska na Leskowcu, Beskid Mały

    Cudowny, jesienny widok z okolic schroniska na Leskowcu w Beskidzie Małym, podczas słonecznego, jesiennego dnia

    To była nasza kolejna jesienna wycieczka po Beskidach. Jeśli szukasz inspiracji na jesienne wędrówki, koniecznie zajrzyj do mojego wpisu Jesień w Beskidach.

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Kalety Zalew Zielona trasa – wiatrak w Kaletach

    Jesienne popołudnie, kolorowe liście i łódki - zbiornik Zielona w Kaletach

    W drugiej połowie października przekonaliśmy się, że jesień na Śląsku potrafi zachwycić równie mocno jak w górach. Malownicze, złociste krajobrazy nie kryją się wyłącznie na górskich szlakach – my odkryliśmy je podczas magicznego spaceru wzdłuż zbiornika Zielona, a właściwie zbiorników w Kaletach. Szczególną uwagę przyciąga przepiękny, zabytkowy wiatrak z drewna, wznoszący się dumnie na wyspie dolnego zbiornika. Trasa, którą Wam dziś przedstawiam, jest idealna na spacer dla całej rodziny. Latem miejsce tętni życiem dzięki ośrodkom wypoczynkowym, plażom i możliwości wynajmu sprzętu wodnego, natomiast jesienią panuje tu spokojna, przyjemna atmosfera, przyciągająca spacerowiczów i rowerzystów w każdym wieku. Sama nie wiedziałam, gdzie skierować wzrok, złote liście, lśniąca tafla wody, wiatrak na wyspie. Trafiliśmy w to miejsce w idealnym momencie, kiedy nie wiało, a światło było po prostu magiczne. Wracając na parking, okazało się, że szansa na uchwycenie odbijających się w tafli zbiornika chmur już przepadła – natura pokazała nam swoje najlepsze oblicze w pełnej krasie.

    Trasa: Kalety (ul. Stawowa) – Dolny zbiornik Zielona – Górny zbiornik Zielona – Powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 19 października 2025 

    Dystans: około 3 km*

    Czas przejścia: około 1 h*

    *w obie strony 

    Zalew Zielona w Kaletach parking

    Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym, leśnym parkingu Nadleśnictwa Świerklaniec, nieopodal zbiornika Zielona. Miejsc jest tu całkiem sporo. W dniu naszej wycieczki parking tętnił życiem – natknęliśmy się na wielu grzybiarzy, którzy korzystali z uroków lasu i jesieni. Dla turystów przygotowano również wiatę z ławkami i stołem oraz siłownię na świeżym powietrzu. Poniżej znajdziesz współrzędne GPS miejsca postojowego.

    Współrzędne GPS parkingu leśnego – Kalety: 50.54470, 18.96832

    Wiata turystyczna przy parkingu w Kaletach na Ślasku

    Dolny zbiornik Zielona w Kaletach

    Z parkingu ruszyliśmy w kierunku mostku, oddalonego o około 40 metrów. Po przejściu przez most skręciliśmy w prawo i rozpoczęliśmy spacer wzdłuż pierwszego, dolnego zbiornika Zielona. Po drodze mijaliśmy ławeczki, na których odpoczywali turyści ze swoimi pupilami, boisko do siatkówki plażowej oraz piaszczystą plażę. W oczy rzucał się teren ośrodka wypoczynkowego Zielona Kalety przy ulicy Stawowej, z charakterystycznymi murowanymi domkami letniskowymi. To właśnie w tym miejscu, z brzegu zbiornika, można podziwiać zabytkowy wiatrak stojący na wyspie. Choć jesienny chłód dawał się we znaki, wiatr ustał, pozwalając nam obserwować wiatrak i białe obłoki odbijające się w tafli wody.

    Dolny Zbiornik Zielona w Kaletach, łódki, jesień

    Jesień w Kaletach, łódki

    Zbiornik Zielona - plaża, Kalety na Śląsku

    Turysta z dzieckiem, plaża - Zbiornik Zielona w Kaletach

    Wiatrak – dolny zbiornik Zielona – zdjęcia

    Drewniany wiatrak w Kaletach, jesień

    Drewniany wiatrak w Kaletach na Śląsku

    Jesień nad zbiornikiem Zielona w Kaletach - zabytkowy, drewniany wiatrak na wyspie

    Drewniany wiatrak odbijający się w tafli dolnego zbiornika Zielona w Kaletach - jesienne barwy

    Wiaty turystyczne, jesień nad Zbiornikiem Zielona w Kaletach

    Górny zbiornik Zielona

    Po zrobieniu zdjęć wiatraka ruszyliśmy w dalszą drogę. Po około 100 metrach dotarliśmy do zapory i drugiego zbiornika Zielona. Od razu rzuciły się w oczy znaki zakazu kąpieli. Skręciliśmy w lewo, zyskując doskonały widok na oba zbiorniki. W dolnym zbiorniku dostrzegliśmy czaplę, rodzinkę łabędzi oraz kaczki krzyżówki. Stąd również pięknie widać wiatrak.

    Znak zakazu kąpieli - Zbiornik Zielona w Kaletach

    Jesienny kadr znad zbiornika Zielona w Kaletach - dziecko na brzegu, a w spokojnej tafli wody odbijają się białe chmury

    Zbiornik Zielona w Kaletach

    Tablica nad zbiornikiem Zielona przedstawiająca atrakcje Kalet na Śląsku

    Dziecko stojące na brzegu dolnego zbiornika Zielona w Kaletach - drewniany wiatrak, białe chmury odbijają się w tafli wody, wokół jesienne barwy

    Dolny Zbiornik Zielona w Kaletach - drewniany wiatrak, białe chmury odbijają się w tafli wody, wokół jesienne barwy

    Czapla na zbiorniku Zielona w Kaletach na Śląsku

    Rodzina łabędzi niemych na zbiorniku Zielona w Kaletach na Śląsku

    Dziecko nad zbiornikiem Zielona w Kaletach, jesienne popołudnie, niebieskie niebo z białymi obłokami

    Po około 300 metrach dotarliśmy do wiaty turystycznej. Można tu również zrobić zdjęcie na drewnianej ławeczce z sercem i napisem „Kalety – Zielona”. Miejsce to cieszyło się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród rodzin z dziećmi. Na wysokości ławeczki ścieżka skręca w prawo – jest nieco węższa i prowadzi wzdłuż zbiornika. Po drodze mijaliśmy bar u Rzepki oraz piaszczystą plażę, przy której latem można wynająć kajak (Wypożyczalnia sprzętu wodnego Górny Zbiornik Zielona). Światło było tego dnia niesamowite! Spragnieni słońca spędziliśmy sporo czasu, wygrzewając się na ławce.

    Spacer można kontynuować dalej, jednak my zakończyliśmy go przy plaży i pomoście. W sumie przeszliśmy około 1,5 kilometra w jedną stronę. To była przepiękna, spokojna i niezwykle przyjemna wędrówka.

    Jesienny spacer nad zbiornikiem Zielona w Kaletach na Śląsku - chmury odbijające się w tafli wody i złociste barwy jesieni

    Jesienny widok na zbiornik Zielona w Kaletach - kolorowe drzewa i chmury odbijające się w tafli wody

    Dziecko siedzące na drewnianej ławeczce z sercem i napisem „Zielona-Kalety” nad zbiornikiem Zielona na Śląsku

    Wiata turystyczna - Zbiornik Zielona, Kalety

    Zbiornik Zielona - jesień

    Jesienny spacer nad zbiornikiem Zielona w Kaletach - łódka, odbicia chmur i barwy jesieni

    Jesienne popołudnie, kolorowe liście i łódki - zbiornik Zielona w Kaletach

    Turysta z dzieckiem na brzegu zbiornika Zielona w Kaletach - jesienne barwy i promienie słońca tworzą niezwykły klimat

    W drodze powrotnej do naszego rodzinnego Bielska-Białej postanowiliśmy odwiedzić Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej, położone zaledwie 10 km od Bydgoszczy. Relację z tej wizyty znajdziesz pod tym linkiem: Wieża widokowa Góra Siewierska – Centrum Edukacji Ekologicznej

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Wieża widokowa Góra Siewierska – Centrum Edukacji Ekologicznej

    Jesień na Śląsku, widok z wieży widokowej w Górze Siewierskiej

    Podczas naszej jesiennej wycieczki na Śląsk odkryliśmy niezwykłe Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej w gminie Psary, położone około 10 kilometrów od Będzina. To miejsce, które naprawdę warto odwiedzić, będąc w okolicy . Na turystów czeka tu świetnie zagospodarowany teren z licznymi atrakcjami. Znajduje się tu ścieżka edukacyjna z tablicami informacyjnymi, dzięki którym można dowiedzieć się m.in. o problemie zanieczyszczenia powietrza na Śląsku, „głuchy telefon” do wspólnej zabawy i nauki, wir wodny ,a także atrakcyjny plac zabaw z tyrolką oraz koparką, dzięki której dzieci mogą kopać w piasku. Jest tu także wieża widokowa, ale o niej za chwilę. Wokół rozmieszczono wiele ławek, na których można odpocząć i po prostu rozkoszować się chwilą. Teren jest ogrodzony, czysty i bardzo zadbany, z dużą liczbą koszy na śmieci. Dostępne są również stojaki na rower. Nie brakuje tu również zieleni. Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej to miejsce, które przyciąga całe rodziny – idealne na spacer, odpoczynek i naukę poprzez zabawę. Teren jest objęty monitoringiem.

    Data wycieczki: 19 października 2025

    Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej – parking

    Jesienny zachód słońca oglądany z wieży widokowej w Górze Siewierskiej na Śląsku - w kadrze widoczny parking

    Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej mieści się przy ulicy złotej. Tuż obok znajduje się duży, bezpłatny parking (współrzędne GPS podaję poniżej). Przy parkingu dostępna jest toaleta typu TOI-TOI oraz kosze do segregacji odpadów.

    Współrzędne GPS parkingu – Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej: 50.39884, 19.09628

    Ścieżka edukacyjna i plac zabaw w Górze Siewierskiej – zdjęcia

    Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej - tablica ścieżki edukacyjnej, w tle wieża widokowa

    Jesień, deptak, ławka - Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej

    Plac zabaw - Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej, jesień

    Dziecko, wir wodny - Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej, jesienne popołudnie

    Dziecko, głuch telefon - Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej

    Piękne, jesienne popołudnie w Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej

    Jesień na Śląsku, teren Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej

    Jesienne liście, ławeczka i widok na wieżę widokową znajdującą się na terenie Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej

    Wieża widokowa w Górze Siewierskiej

    Jedną z głównych atrakcji jest piętnastometrowa wieża widokowa, z której roztacza się panorama Zagłębia, jak i Śląska – widać stąd zarówno malownicze okolice, jak i charakterystyczne kominy przemysłowe, a przy dobrej widoczności nawet odległe Beskidy. Wieża widokowa robi świetne wrażenie – jest nowoczesna, metalowa, solidna i bardzo dobrze zaprojektowana. Na górny taras prowadzą wygodne, szerokie, ażurowe schody, a jednocześnie może na niej przebywać maksymalnie 10 osób. Podczas burzy wchodzenie na wieżę jest zabronione. Na przestronnym tarasie czeka też luneta widokowa.

    Późnym, jesiennym popołudniem widoki z górnego tarasu wieży dosłownie hipnotyzowały – aż nie chciało się z niej schodzić. Kolory jesieni, podkreślone ciepłym światłem zachodzącego słońca, tworzyły niezwykły klimat.

    Wejście na teren Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej, a także na wieżę widokową, jest bezpłatne.

    Wieża widokowa w Górze Siewierskiej zdjęcia

    Wieża widokowa w Górze Siewierskiej

    Wieża widokowa w Górze Siewierskiej - jesienne popołudnie

    Wieża widokowa w Górze Siewierskiej

    Metalowe, ażurowe schody - wieża widokowa w Górze Siewierskiej, jesień

    Metalowe, ażurowe schody - wieża widokowa w Górze Siewierskiej, jesień

    Jesienny zachód słońca oglądany z wieży widokowej w Górze Siewierskiej na Śląsku - w kadrze widoczny parking

    Jesienny widok z wieży widokowej w Górze Siewierskiej na Śląsku

    Wieża widokowa w Górze Siewierskiej - luneta widokowa

    Jesień na Śląsku, widok z wieży widokowej w Górze Siewierskiej

    Jesienny krajobraz, wieża widokowa w Górze Siewierskiej - Śląsk

     

    Jesienny zachód słońca - widok z wieży widokowej w Górze Siewierskiej, Śląsk

    Przed wizytą w Centrum Edukacji Ekologicznej w Górze Siewierskiej odwiedziliśmy Zalew Zielona oraz drewniany wiatrak w Kaletach.

    Zalew Zielona -drewniany wiatrak w Kaletach na Śląsku, jesień

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Platforma widokowa Bezruča – park zamkowy Hradec nad Moravici

    Po nocy spędzonej pod namiotem na łące w miejscowości Březová u Vítkov ruszyliśmy w stronę kolejnej przygody. Naszym celem była platforma widokowa Bezruča (Bezručova vyhlídka), malowniczo położona w parku otaczającym kompleks pałacowy Hradec nad Moravicí. To miejsce to prawdziwa perełka na mapie Moraw i idealna propozycja rodzinnej wycieczki tuż przy granicy z polskim Śląskiem. Platforma widokowa Bezruča to jedna z atrakcji szlaku polsko-czeskiego projektu Silesianka – Szlak Wież i Platform Widokowych. Kolejny punkt, który udało nam się odkryć, i kolejny zachwyt, który na długo pozostanie w pamięci. Więcej praktycznych informacji oraz szczegóły dotyczące samej trasy znajdziecie w dalszej części artykułu.

    Data wycieczki: 7 września 2025

    Dystans: około 3 km*

    Czas przejścia: około 1 h*

    Minimalne wzniesienie: 333 m

    Maksymalne wzniesienie: 436 m

    *w obie strony 

     Hradec nad Moravici parking

    Tuż przy bramie wejściowej do pałacu Hradec nad Moravicí znajduje się płatny parking dostępny dla turystów. Opłatę wnosi się w parkomacie – na szczęście możliwa jest płatność kartą, co w naszym przypadku okazało się zbawienne, bo… zapomnieliśmy zabrać ze sobą portfelika z czeskimi koronami. Za postój od godziny 11:40 do 15:00 (około 3 godziny) zapłaciliśmy 60 CZK.

    Zanim wyruszyliśmy w drogę, mimo dość niskiej temperatury, skusiliśmy się jeszcze na lody sprzedawane w jednej z kamienic przy parkingu – idealny słodki akcent na początek wycieczki. Zapłaciliśmy polskimi złotówkami.

    Parametry GPS parkingu:
    Współrzędne GPS parkingu, Hradec nad Moravici: 49.86537, 17.87483

     Hradec nad Moravici parking

    Biała tabliczka z napisem „Hradec nad Moravicí” oraz słup z drogowskazami przy parkingu przy zamku

    Fontanna, parking przy zamku - Hradec nad Moravici na Morawach

    Platforma widokowa Bezruča (Bezručova vyhlídka) trasa

    Z parkingu ruszyliśmy niebieskim szlakiem prosto w stronę bramy prowadzącej na teren zamku Hradec nad Moravicí. W sezonie wejście na teren parkowy jest płatne – podobnie jak zwiedzanie zamkowych wnętrz.

    Wejście na teren zewnętrzny zamku: 60 Kč. Dzieci do 5. roku życia – bezpłatnie. Na zwiedzanie wnętrz zamku obowiązują osobne bilety.

    Zamek jest dostępny dla turystów codziennie, z wyjątkiem poniedziałków, w godzinach od 10:00 do 16:00. W soboty, niedziele i święta zwiedzanie możliwe jest od 9:00 do 17:00. Natomiast bramy wejściowe dla pieszych są otwarte dla posiadaczy dowolnego biletu w soboty, niedziele i święta w godzinach od 10:00 do 16:00.

    Od bramy ruszyliśmy wygodną ścieżką biegnącą wzdłuż parku zamkowego, delektując się malowniczymi widokami. Do platformy widokowej Bezruča było z parkingu około 1,5 kilometra. Po drodze mogliśmy przyjrzeć się neogotyckiemu Czerwonemu Zamkowi (Červený zámek) oraz renesansowemu Białemu Pałacowi (Bílý zámek). W tle cicho sączyła się muzyka Beethovena, która dodawała spacerowi klimatu jak z filmu.

     Hradec nad Moravici, słup z drogowskazami

    W drodze na wieżę widokową natknęliśmy się na pomniki poświęcone Ferencowi Lisztowi i Ludwigowi van Beethovenowi – obaj odwiedzali niegdyś te zamkowe tereny. Cały kompleks jest perfekcyjnie utrzymany – każdy fragment ogrodu i ścieżki dopieszczony w najmniejszym szczególe. Spacer po tym miejscu to czysta przyjemność.

    Ostatni odcinek trasy, prowadzący na samą wieżę, wymaga już odrobiny wysiłku – ścieżka pnie się pod górę. Ale widoki z góry wynagradzają każdy krok. Choć był dopiero pierwszy tydzień września, jesień na Morawach już się rozgościła – złote liście, delikatny chłód w powietrzu i to niepowtarzalne światło późnego lata. Dla porównania, 13 września byliśmy w nowym Schronisku Oźna w Beskidzie Żywieckim, gdzie jesienny klimat dopiero zaczynał się pojawiać. 

    Teren zamku - Hradec nad Moravici w Czechach, zachmurzone niebo

     Turysta z dzieckiem, Hradec nad Moravici

    Teren zamku - Hradec nad Moravici

    Uśmiechnięte dziecko, zamek - Hradec nad Moravici, Morawy

    Park zamkowy - Hradec nad Moravici

    Most na terenie parku zamku  Hradec nad Moravici, jesienne liście

    Jesień, teren zamku - Hradec nad Moravici

    Dziecko, drewniana platforma, kolorowe liście, Czechy

    Widok rozciągający się z parku zamkowego – Hradec nad Moravicí, Morawy, Czechy

    Hradec nad Moravicí - pomnik poświęcony Ferencowi Lisztowi

    Dziecko w lesie na niebieskim szlaku – droga do platformy widokowej Bezruča (Morawy)

    Platforma widokowa Bezruča (Bezručova vyhlídka)

    Platforma widokowa Bezruča (Bezručova vyhlídka) na Morawach, Czechy

    1,5 km – Dotarliśmy do platformy widokowej Bezruča położonej na wysokości 425 m n.p.m., osadzonej na solidnych, kamiennych filarach. Zadaszona konstrukcja wznosi się na 9 metrów, a na jej taras prowadzą szerokie, drewniane schody zabezpieczone barierkami. Na górze czekają wygodne ławeczki, z których można podziwiać zachwycające widoki- na park zamkowy i kompleks pałacowy Hradec nad Moravicí, malowniczo wijącą się rzekę Morawicę, a także panoramę rozciągającą się od Opawy aż po Polskę.

    Współrzędne GPS platformy widokowej Bezruča: 49.85603, 17.86807

    Platforma widokowa Bezruča (Bezručova vyhlídka)

    Biała tabliczka wisząca na drzewie przy platformie widokowej Bezruča, Czechy - Morawy

    Dziecko wchodzące na platformę widokową Bezruča w Hradcu nad Moravicí, Morawy

    Dziecko na platformie widokowej Bezruča, Czechy - Morawy

    Bezručova vyhlídka

    Widok rozciągający się z platformy widokowej Bezruča na Morawach w Czechach

    Z platformy widokowej Bezruča roztacza się przepiękny widok na morawskie krajobrazy

    Panorama oglądana z platformy widokowej Bezruča w Hradcu nad Moravicí, Morawy

    Widok rozciągający się z platformy widokowej Bezruča w Hradcu nad Moravicí, Morawy

    Platforma widokowa Bezruča (Bezručova vyhlídka) pieczątka

    Suchą pieczątkę znajdziecie na górnym tarasie platformy widokowej Bezruča. Jak zwykle przy punktach na szlaku wież i platform Silesianka, pamiętajcie o ołówku, który jest niezbędny do odbicia pieczątki. To całkiem sprytny pomysł z suchymi pieczątkami – niestety zdarza się, że tradycyjne pieczątki czasem znikają lub ulegają zniszczeniu.

    Platforma widokowa Bezruča - sucha pieczątka wbita na kartce notesu podróżniczego

    Chcesz odkryć więcej ciekawych miejsc na Morawach? Sprawdź tutaj: Morawy atrakcje

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Lipowski Groń szlak z Ustronia

    Kolaż jesiennych zdjęć z trasy prowadzącej z Ustronia oraz z samego szczytu Lipowskiego Gronia w Beskidzie Śląskim

    To był deszczowy weekend w Beskidach, ale nie potrafiliśmy wysiedzieć w domu. Niedzielne popołudnie przyniosło poprawę pogody, po deszczu i mgłach nie zostało już ani śladu. Postanowiliśmy więc ruszyć na jesienny spacer do Ustronia i zmierzyć się z podejściem na Lipowski Groń, który zamyka od północy Pasmo Równicy w Beskidzie Śląskim. Choć wycieczka nie jest długa pod względem kilometrów, samo podejście na Lipowski Groń potrafi dać w kość. Po drodze mijaliśmy mnóstwo grzybów, a kolory lasu zachwycały. Sam Lipowski Groń to niepozorna, ale niezwykle urokliwa góra. Choć widoki ze szczytu są już w dużej mierze przysłonięte przez drzewa, miejsce emanuje spokojem i ma swój wyjątkowy, leśny klimat. Na szczycie czeka ławeczka – idealna, by przysiąść, złapać oddech i po prostu chłonąć magię beskidzkiej jesieni.

    Trasa: Ustroń (czerwony szlak spacerowy / poza szlakiem)  – Lipowski Groń – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 12 października 2025

    Dystans: około 4 km*

    Czas przejścia: około 2 h* 

    Minimalne wzniesienie: 429 m

    Maksymalne wzniesienie: 745 m

    *w obie strony 

    Ustroń trasa na Lipowski Groń

    Wycieczkę na Lipowski Groń rozpoczęliśmy przy ulicy Źródlanej w Ustroniu. Miejsca parkingowego trzeba szukać na własną rękę, najlepiej na poboczu drogi.

    Już od pierwszych kroków zachwycały nas intensywne jesienne barwy. Szczególne wrażenie robił widok na Czantorię. Początkowo wędrowaliśmy spokojną, asfaltową drogą, po dojściu do skrzyżowania wchodzimy na drogę podporządkowaną. Tędy przebiega czerwony szlak turystyczny, prowadzący w kierunku Równicy, a także spacerowy szlak „Źródlany” („Źródło Karola”), oznaczony tym samym kolorem.

    Szeroka, asfaltowa droga, jesienne liście, Ustroń

    Jesienny krajobraz, Beskid Śląski - Ustroń

    Mężczyzna z dzieckiem na szerokiej asfaltowej drodze w Ustroniu, wśród zabudowań

    Dziecko na czerwonym szlaku spacerowym w Ustroniu, na szerokiej asfaltowej drodze, podczas jesiennego popołudnia

    0,2 km – Czerwony szlak turystyczny, prowadzący w kierunku schroniska na Równicy odbił w prawo, natomiast my wciąż szliśmy prosto asfaltową drogą. Po chwili dotarliśmy do szlabanu – tuż przed nim skręciliśmy w lewo, rezygnując z czerwonego szlaku spacerowego. Chcieliśmy nieco urozmaicić podejście i uniknąć dalszego marszu po asfalcie.

    Turysta z dzieckiem na czerwonym szlaku spacerowym w Ustroniu, przy drogowskazie kierującym na Równicę - czerwony szlak, skręt w prawo

    Szeroka, asfaltowa droga na czerwonym szlaku w Ustroniu, jesień

    Jesień na czerwonym szlaku spacerowym w Ustroniu, szeroka i leśna droga

    Po skręcie w lewo czekało nas dość strome podejście. Na szczęście na trasie nie było błota, jedynie mokra trawa przypominała o porannych opadach. Mimo to wędrówka była bardzo przyjemna i pozwalała w pełni cieszyć się spokojem lasu. Po drodze mijaliśmy kilku grzybiarzy, którzy korzystali z jesiennego urodzaju.

    Dziecko z tatą wspinają się leśnym szlakiem w Ustroniu, pośród złotych kolorów jesieni

    Dziecko z tatą na leśnym podejściu w Ustroniu, w otoczeniu jesiennych barw

    Jesień w Beskidzie Śląskim, las

    0,6 km – Skręciliśmy w prawo – przed nami było do pokonania krótkie, ale strome podejście, które wyprowadziło nas ponownie na szeroką drogę, znaną już z wcześniejszego odcinka trasy. Podeszliśmy asfaltową nawierzchnią kilkadziesiąt metrów w górę, po czym odbiliśmy w prawo na drogę leśną. Czekało nas teraz dłuższe, wymagające podejście przez las. Momentami było ślisko – szczególnie odczuliśmy to w drodze powrotnej. Po drodze zza drzew wyłaniał się malowniczy widok na Ustroń skąpany w złotych barwach jesieni.

    Tata z dzieckiem wędrują leśną ścieżką w Ustroniu prowadzącą na Lipowski Groń, wśród drzew mieniących się jesiennymi barwami

    Szeroka, kamienista droga leśna na czerwonym szlaku spacerowym w Ustroniu, w jesiennej scenerii

     Jesienny widok na Ustroń, skąpany w złotych barwach jesieni

    Zbliżenie na Ustroń z trasy na Lipowski Groń - miasteczko tonące w złocie jesiennych barw. Wśród wzgórz i lasów wyłaniają się zabudowania, tworząc malowniczy, ciepły pejzaż typowy dla beskidzkiej jesieniZbliżenie na Ustroń - miasteczko tonące w złocie jesiennych barw. Wśród wzgórz i lasów wyłaniają się zabudowania, tworząc malowniczy, ciepły pejzaż typowy dla beskidzkiej jesieni

    1,2 km – Po wdrapaniu się na górę skręciliśmy w lewo i znów czekało nas solidne podejście – tym razem po kamienistej, dość stromej ścieżce.

    Dziecko z tatą pokonują stromą, kamienistą ścieżkę przez las na Lipowski Groń w Beskidzie Śląskim, podczas jesiennego popołudnia

    Strome podejście przez las od strony Ustronia na szczyt Lipowskiego Gronia w Beskidzie Śląskim, wśród jesiennych drzew

    1,4 km – Po pokonaniu stromego podejścia skręciliśmy w prawo. Przed nami było jeszcze około 600 metrów do Lipowskiego Gronia. Oczywiście było pod górę. Dopiero przed samym szczytem droga złagodniała, a nawierzchnia zrobiła się wygodna.

    Dziecko z tatą wędrujące leśnym podejściem na Lipowski Groń

    Łagodna, leśna ścieżka - Lipowski Groń w Beskidzie Śląskim

    Lipowski Groń – Ustroń

    2 km – Dotarliśmy na główny wierzchołek dwuwierzchołkowego Lipowskiego Gronia, położony na wysokości 743 m n.p.m. w Ustroniu. Drugi z wierzchołków znajduje się w odległości około 500 metrów. Nazywa się Żar (Żarnowiec) i ma 688 m n.p.m. Na szczycie czekała na nas duża, drewniana ławeczka – idealna, by chwilę odpocząć po stromym podejściu. Tak jak wspominałam wcześniej, drzewa są tu już na tyle wysokie, że widoki są dość mocno ograniczone. Zachodnie, strome stoki Lipowskiego Gronia opadają w kierunku Pogórza Cieszyńskiego. W pobliżu przebiega żółty szlak prowadzący ze Skoczowa do schroniska na Równicy. Z tablicy informacyjnej dowiedzieliśmy się, że nazwa szczytu pochodzi od osiedla Lipowiec w Ustroniu.

    Na miejscu byliśmy całkiem sami. Chwilę odpoczęliśmy na ławeczce, przekąsiliśmy coś drobnego i wyruszyliśmy w drogę powrotną.

    Uśmiechnięte dziecko na Lipowskim Groniu w Beskidzie Śląskim, na tle tablicy informacyjnej z mapą znajdującej się na szczycie

    Lipowski Groń w Beskidzie Śląskim - tablica informacyjna z mapą umieszczona na szczycie

    Jesienny widok rozpościerający się z Lipowskiego Gronia w Beskidzie Śląskim

    Lipowski Groń ławka

    Turysta z dzieckiem odpoczywający na dużej drewnianej ławce na Lipowskim Groniu w Beskidzie Śląskim, przy tablicy informacyjnej z mapą, w jesiennej scenerii

    Turysta z dzieckiem odpoczywający na drewnianej ławce na szczycie Lipowskiego Gronia w Beskidach, jesienne liście

    Turysta z dzieckiem odpoczywający na drewnianej ławce na szczycie Lipowskiego Gronia w Beskidach, podczas jesiennego popołudnia

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Cieślar szlak z Soszowa Wielkiego – Wisła

    Polana, poranne mgły, koń, jesień na szczycie Cieślar w Beskidzie Śląksim

    Zaraz po odwiezieniu syna na zajęcia, wrzuciliśmy plecaki do auta i ruszyliśmy w stronę Wisły. Cel? Szczyt Cieślar położony w sercu Beskidu Śląskiego, w paśmie Stożka i Czantorii. Brzmi nieźle, prawda? Czasu nie mieliśmy zbyt wiele, jakieś pięć godzin na dojazd z Bielska-Białej, spokojną wędrówkę i powrót do domu. Mimo wszystko to był idealny plan na jesienny reset. Na Cieślar weszliśmy od strony Soszowa Wielkiego, który znamy już jak własną kieszeń (więcej o tej trasie znajdziecie poniżej). Poranek przywitał nas mgłą tak gęstą, że świat wydawał się uśpiony. Powietrze było wilgotne, pachniało lasem. Z każdym krokiem mgły zaczynały się jednak unosić, odsłaniając coraz piękniejsze widoki. To był prawdziwy jesienny spektakl natury – barwy, zapachy, cisza… wszystko współgrało ze sobą idealnie.

    Takie chwile przypominają, dlaczego kocham góry – prostota, spokój i ta dzika magia, której nie da się opisać słowami.

    Trasa: Soszów Wielki (szlak czerwony) – Cieślar – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 8 października 2025

    Dystans: około 3 km*

    Czas przejścia: około 1 h* 

    Minimalne wzniesienie: 870 m

    Maksymalne wzniesienie: 920 m

    *w obie strony 

    Słów kilka o trasie na Soszów Wielki z Wisły

    Na Soszów Wielki wyruszyliśmy niebieskim szlakiem z Wisły Jawornik. To klasyk, który zawsze daje satysfakcję! Dystans do pokonania to około 3 km w jedną stronę, niby niedużo, ale trasa potrafi dać trochę w nogi 😉. Szlak jest wygodny i dobrze oznaczony – spora część prowadzi po betonowych płytach, ale nie brakuje też kilku solidnych podejść, które przypominają, że to jednak Beskidy. Około 700 metrów poniżej szczytu czeka na wędrowców Schronisko na Soszowie, idealne miejsce na chwilę odpoczynku z kubkiem gorącej herbaty. Tuż obok znajduje się też jedna z kultowych beskidzkich ławeczek. 

    Wszystkie szczegóły pierwszej części trasy (mapa, wskazówki i więcej zdjęć) znajdziecie tuta: Soszów Wielki szlak z Wisły Jawornik

    Jesienny widok z niebieskiego szlaku prowadzącego na Soszów Wielki - złote liście i spokojne beskidzkie krajobrazy

    Poranne mgły snujące się między jesiennymi drzewami beskidzkiego lasu

    Schronisko na Soszowie, beskidzka ławeczka na Soszowie, Beskid Śląski
    Schronisko na Soszowie, beskidzka ławeczka na Soszowie

    Soszów Wielki – Cieślar trasa

    Z Soszowa Wielkiego na Cieślar prowadzi trasa oznaczona czerwonym szlakiem wzdłuż granicy Polski i Czech. Nie jest długa, mierzy około 1,5 km i nie należy do wymagających. To raczej spokojny, przyjemny spacer szeroką drogą, która w dużej mierze wiedzie wzdłuż malowniczych łąk. Różnica wzniesień na tym odcinku to zaledwie 60 m, więc idealnie nadaje się na luźną, relaksującą wędrówkę.

    Podczas naszej wycieczki szlak był jednak dość kapryśny – było sporo kałuż, błota i śliskiego podłoża po ostatnich opadach. Przez kilka dni wcześniej deszcz nie dawał za wygraną, więc miejscami trzeba było ostrożnie stawiać kroki. Na szczęście trafiliśmy na jedyny dzień z zapowiadanymi przejaśnieniami w tym tygodniu – i to wystarczyło, by złapać trochę słońca i cieszyć się jesiennym klimatem Beskidów.

    Drzewo, tabliczka z napisem „Soszów Wielki” oraz drogowskazy czerwonego szlaku

    Jesienny poranek na czerwonym szlaku w okolicach Soszowa Wielkiego - szeroka droga, poranne mgły

    Jesienny poranek na czerwonym szlaku w okolicach Soszowa Wielkiego - turysta na szerokiej leśnej drodze

    Szeroka droga leśna na czerwonym szlaku z Soszowa Wielkiego na Cieślar - kałuże, błoto i poranna mgła tworzyły typowy, jesienny klimat Beskidów

    Jesień na szlaku w Beskidzie Śląskim, sucha roślina, krople deszczu

    Turysta na czerwonym szlaku prowadzącym na szczyt Cieślar (Beskid Śląski), jesienny, mglisty poranek

    Cieślar w Beskidzie Śląskim

    Kamienna tablica, szczyt Cieślar - 920 m n.p.m. w Beskidzie Śląskim

    1,4 km – Cieślar (918 m n.p.m.) położony jest pomiędzy Soszowem Wielkim a Małym Stożkiem. Z tego miejsca można kontynuować wędrówkę czerwonym szlakiem na Mały Stożek (ok. 1 km), a także na Stożek Wielki (ok. 2,5 km).  Na tablicy informacyjnej na Cieślarze można przeczytać, że nazwa szczytu pochodzi od jednego z najpopularniejszych wiślańskich nazwisk – Cieślar. To właśnie tutaj znajdziecie kolejną z kultowych beskidzkich ławeczek – idealne miejsce, by przysiąść, odetchnąć i na chwilę przenieść się w krainę błogiego spokoju. Tuż obok znajduje się tablica z opisem panoramy, która rozciąga się z pobliskiej polany. Widać stąd szczyty Beskidu Śląskiego, Beskidu Żywieckiego, południową część Beskidu Śląsko-Morawskiego, a przy dobrej widoczności nawet Tatry! Widoki stąd są naprawdę zachwycające, zwłaszcza teraz, gdy w Beskidach jesień pokazuje się w pełnej krasie.

    Tablica z opisem panoramy na szczycie Cieślar w Beskidzie Śląskim, otoczona porannymi mgłami, tworzyła niesamowity, tajemniczy klimat

    Podczas naszej wizyty na szczytowych polanach panowała sielska atmosfera, pasły się owce, a niedaleko przechadzał się koń. To kolejne piękne, spokojne miejsce w Wiśle, które odkryliśmy i które zostaje w pamięci na długo. ❤️

    Kilka kroków (ok. 15 m) od ławeczki stoi niewielki bufet z drewnianymi stolikami i ławkami. Niestety, tego dnia był zamknięty, ale i tak klimat miejsca w pełni wynagrodził brak kawy.

    Kamień z napisem "Cieślar 920 m n.p.m."

    Szczyt Cieślar w Beskidach, jesienne liście, chłodny poranek

    Polana, poranne mgły, koń, jesień na szczycie Cieślar w Beskidzie Śląskim

    Jesienny poranek na szczycie Cieślar w Beskidach, poranne mgły, krajobraz górski

    Jesień, owce, łąka - szczyt Cieślar w Beskidach

    Jesienny widok ze szczytu Cieślar w Beskidzie Śląskim, łąka, góry

    Jesienny widok ze szczytu Cieślar w Beskidach - malownicza łąka, pasąca się krowa i góry w tle

    Turysta na szczycie Cieślar w Beskidzie Śląskim, jesień

    Jesień w Beskidzie Śląskim - szczyt Cieślar

    Kamień pogodowy - Cieślar w Beskidach
    Cieślar – bufet
    Bufet na szczycie Cieślar w Beskidzie Śląskim
    Cieślar – bufet

    Cieślar ławeczka zdjęcia

    Jesień na Cieślarze w Beskidzie Śląskim: poranne mgły i charakterystyczna beskidzka ławeczka

    Beskidzka ławeczka na szczycie Cieślar w Beskidzie Śląskim

    Beskidzka ławeczka - szczyt Cieślar w Beskidzie Śląskim

    Beskidzka ławeczka - szczyt Cieślar w Beskidzie Śląskim

    Szczyt Cieślar w Beskidzie Śląskim, beskidzka ławeczka, jesień

    Zejście na parking poszło nam bardzo sprawnie. W drodze powrotnej na szlaku zaczęli pojawiać się pierwsi turyści. Wędrowanie o poranku ma jednak swój niepowtarzalny klimat – cisza, świeże powietrze i to wyjątkowe światło, które sprawia, że wszystko wygląda trochę inaczej. Jesień w Beskidach potrafi być naprawdę magiczna, a poranne spacery po szlakach mają w sobie coś wyjątkowego. 🍂❤️🍂

    Więcej pomysłów na wycieczki z Wisły znajdziesz tutaj: Szlaki w Wiśle

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Zamek Brníčko (ruiny) – magiczne miejsce w Czechach

     Słup z drogowskazami przy ruinach zamku Brníčko, biała tabliczka z napisem „Brníčko - ruiny”, w tle turysta wchodzący po schodach oraz ruiny zamku

    Jeśli planujecie wypad do Czech, w okolice północnych Moraw, koniecznie zajrzyjcie do gminy Brníčko. To właśnie tutaj, na wzgórzu górującym nad wsią i rzeką Loučka, wznoszą się malownicze ruiny zamku Brníčko (Hrad Brníčko) z XIV wieku. Trasa, którą wybraliśmy, mimo że prowadzi cały czas lekko pod górę, jest krótka – ma zaledwie około 500 metrów, więc spokojnie można wybrać się tu z dziećmi. Krótka wspinaczka szybko się opłaca, ze szczytu rozpościerają się piękne widoki na okolikcę i pasmo Jesioników. To miejsce ma w sobie niezwykły klimat – zadbane, ciche, z duszą historii. W tygodniu panuje tu prawdziwy spokój, dzięki czemu można poczuć się jak odkrywca własnego zamku. Do tego na turystów czeka wiata piknikowa i miejsce na ognisko, idealne, by chwilę odpocząć i nacieszyć się tą romantyczną atmosferą.

    Trasa: Brníčko (szlak czerwony / szlak niebieski) – ruiny zamku Brníčko – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 13 sierpnia 2025

    Dystans: około 1 km*

    Czas przejścia: około 30 h*

    Minimalne wzniesienie: 298 m

    Maksymalne wzniesienie: 388 m

    *w obie strony 

    Ruiny zamku Brníčko trasa

    W miejscowości Brníčko przy szlaku nie ma oficjalnego parkingu, dlatego miejsce na samochód trzeba znaleźć samodzielnie, najlepiej na poboczu w pobliżu początku trasy. Trasę opisuję od momentu, w którym szlak czerwony i niebieski skręcają w prawo z głównej drogi, w okolicy słupa z drogowskazami.

    Poniżej podaję współrzędne GPS tego miejsca, żeby łatwiej było je namierzyć.

    Współrzędne GPS – początek trasy – ruiny zamku Brníčko: 49.89777, 16.97155

    Mniej więcej na wysokości mostu oraz słupa z drogowskazami i tabliczką z napisem „Brníčko” (300 m n.p.m.) czerwony i niebieski szlak prowadzący do ruin zamku Brníčko skręcają w prawo. W tym miejscu zaczyna się podejście pod górę wzdłuż ogrodzenia. Warto dodać, że oznakowanie szlaku jest tu bardzo czytelne i gęsto ustawione, więc trudno się zgubić.

    Po około 80 metrach szlaki ponownie skręcają w prawo, a dalsza droga prowadzi wąską, urokliwą ścieżką, z której można podziwiać widoki na zabudowania i drogi miejscowości Brníčko.

    Biała tabliczka z napisem „Brníčko”, słup z drogowskazami

    Wąska ścieżka na czerwonym i niebieskim szlaku prowadzącym do ruin zamku Brníčko w Czechach

    Turysta z dzieckiem skręcający w prawo na wąską ścieżkę, zgodnie z oznaczeniami na drzewie szlaku niebieskiego i czerwonego prowadzącego do ruin zamku Brníčko w Czechach

    Biała tabliczka wisząca na płocie wskazująca kierunek do ruin zamku Brníčko w Czechach; wąska ścieżka i turyści - dziecko z tatą

    Widok na malownicze zabudowania i drogę w Brníčku, uchwycony ze szlaku prowadzącego do ruin zamku

    Następnie zanurzamy się w gęsty las, gdzie ścieżka pozostaje wąska i momentami dość stroma. Od tego momentu trasa nie daje wytchnienia, aż do samych ruin zamku pnie się konsekwentnie pod górę. Czerwony i niebieski szlak malowniczo wiją się między drzewami, raz skręcając w prawo, raz w lewo.

    Turysta z dzieckiem na wąskiej leśnej ścieżce (szlak czerwony i niebieski) prowadzącej do zamku Brníčko w Czechach

    0,4 km – Ostatni odcinek szlaku doprowadził nas pod same ruiny zamku Brníčko. Przed nami zostało już tylko krótkie, ale strome podejście wąską, wydeptaną ścieżką, które prowadziło prosto ku średniowiecznym murom.

    Dziecko na leśnej ścieżce - ruiny zamku Brníčko, Czechy

    Ruiny zamku Brníčko

     Słup z drogowskazami przy ruinach zamku Brníčko, biała tabliczka z napisem „Brníčko - ruiny”, w tle ruiny zamku

    Naszym oczom ukazały się imponujące, dobrze zachowane ruiny średniowiecznej warowni położonej na wzgórzu nad wsią Brníčko w północnych Morawach. Wysokie kamienne mury i pozostałości dawnych ścian robią ogromne wrażenie. Niegdyś zamek posiadał kilka wież, baszty, solidne mury obronne oraz fosę. Teren wokół ruin jest dziś świetnie zagospodarowany – znajdują się tu liczne tablice informacyjne w języku czeskim opisujące burzliwą historię zamku, wiata piknikowa, miejsce na ognisko, ławki oraz kosze na śmieci. Panuje tu wzorowy porządek, a całość sprawia wrażenie miejsca otoczonego troską i dbałością.

    Ze wzgórza roztacza się przepiękny widok na wieś Brníčko, pobliskie osady oraz miasto Zábřeh. W oddali widać również Jesioniki, a przy dobrej pogodzie można dostrzec ich najwyższy szczyt – Pradziada. Ruiny można swobodnie zwiedzać, spacerować po ich terenie i podziwiać panoramę, jednak obowiązuje tu zakaz wspinania się po murach. To miejsce ma w sobie niezwykły klimat.

    Ciekawostką jest, że co roku 5 lipca w Brníčku odbywa się Średniowieczne Popołudnie – tradycyjne wydarzenie z okazji świąt narodowych Cyryla i Metodego oraz Mistrza Jana Husa.

    Podczas naszej wizyty mąż trafił na niespodziankę, w murach znalazł kamyczek z czeskiej akcji na Facebooku #Kamínky. Ostatnio mamy wyjątkowe szczęście do takich znalezisk na szlakach!

    Wejście na ruiny zamku Brníčko jest bezpłatne.

    Ruiny zamku Brníčko, Czechy, lato

    Turysta z dzieckiem wspinający się stromą ścieżką w kierunku ruin zamku Brníčko w Czechach, w piękny, słoneczny, letni dzień

    Turysta zwiedzająca ruiny zamku Brníčko w Czechach

    Turysta z dzieckiem przy drewnianym stole z ławkami, z widokiem rozpościerającym się z ruin zamku Brníčko w Czechach, podczas wspaniałego, letniego dnia

    Widok rozciągający się z okolic ruin zamku Brníčko w Czechach – górski krajobraz w pełni lata, pełen zieleni i słońca

    Turysta z dzieckiem zwiedzający ruiny zamku Brníčko w Czechach, niebieskie niebo

    Ruiny zamku Brníčko w Czechach

    Turysta zwiedzający ruiny zamku Brníčko w Czechach

    Zamek Brníčko w Czechach, lato

    Radosne dziecko trzymające kamyk, na tle malowniczych ruin zamku Brníčko w Czechach

    Rodzina na tle ruin zamku Brníčko na Północnych Morawach w Czechach, w letni, słoneczny dzień

    Para turystów na tle ruin zamku Brníčko na Północnych Morawach w Czechach, w letni, słoneczny dzień

    Turysta schodzący po schodach, w tle ruiny zamku Brníčko, Czechy

     Słup z drogowskazami przy ruinach zamku Brníčko, biała tabliczka z napisem „Brníčko - zamek”, w tle turysta wchodzący po schodach oraz ruiny zamku

    Tablica informacyjna przy ruinach zamku Brníčko w Czechach

    Zamek Brníčko (ruiny) w Czechach

    Szukasz ciekawych miejsc i szlaków w Czechach? Koniecznie zajrzyj pod ten link: Atrakcje w Czechach

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Trzy Korony szlak ze Sromowiec Niżnych

    Widok ze szczytu Trzy Korony w Pieninach - wiosenna zieleń nadaje krajobrazowi świeżości i lekkości

    Tym razem na blogu mam dla Was coś wyjątkowego – zaległą relację z absolutnie magicznej wyprawy na jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów Pienin, Trzy Korony (Okrąglica). Byliśmy tam już wcześniej, wchodząc od strony Krościenka nad Dunajcem, ale tym razem postanowiliśmy sprawdzić, jak prezentuje się inny wariant podejścia na ten kultowy szczyt. Wybór padł na trasę ze Sromowiec Niżnych. Szlak okazał się niezwykle urozmaicony – mimo że prowadzi w dużej mierze przez las, ani przez chwilę nie można było mówić o nudzie. Skalne podejścia, drewniane schody i wzmocnienia dodają mu charakteru i sprawiają, że wspinaczka staje się naprawdę ciekawa. Choć pogoda w dniu naszej wyprawy była wspaniała, widoczność na szczycie nie do końca dopisała. Na szczęście, mimo wszystko, z platformy widokowej na Trzech Koronach udało się dostrzec Tatry. Jeśli marzycie o wędrówce, która łączy w sobie odrobinę wysiłku, piękne widoki i klimat Pienin w najlepszym wydaniu – ta trasa ze Sromowiec Niżnych z pewnością Was oczaruje. Serdecznie zapraszam do lektury relacji z naszej wycieczki na Trzy Korony!

    Trasa: Sromowce Niżne (szlak żółty) – Schronisko PTTK Trzy Korony –  przejście na szlak zielony – Polana Kosarzyska (szlak niebieski) – Trzy Korony – powrót tą samą trasą

    Dystans: około 8 km*

    Czas przejścia: około 4 h* 

    Minimalne wzniesienie: 450 m

    Maksymalne wzniesienie: 982 m

    *w obie strony 

    Sromowce Niżne parking

    Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym parkingu przy ulicy Trzy Korony w Sromowcach Niżnych. Jeśli jednak zdarzy się, że wszystkie miejsca będą zajęte, nieco wyżej czeka na Was duży, płatny parking.

    Współrzędne GPS parkingu – Sromowce Niżne: 49.397458, 20.412344

    Sromowce Niżne parking

    Z parkingu ruszyliśmy żółtym szlakiem w stronę Trzech Koron, które już z poziomu drogi prezentowały się imponująco. Trzeba przyznać, że to jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów Pienin. Szliśmy chodnikiem wzdłuż ulicy Trzy Korony, a po około 250 metrach minęliśmy wspomniany wcześniej płatny parking, na którym wciąż było sporo wolnych miejsc. Z każdym krokiem widok na Trzy Korony stawał się coraz piękniejszy, a kiedy na jednej z łąk dostrzegliśmy pasące się konie, zachwyt osiągnął absolutny szczyt!

    Sromowce Niżne - droga z widokiem na szczyt Trzy Korony w Pieninach

    Parking w Sromowcach Niżnych z widokiem na szczyt Trzy Korony w Pieninach

    Widok na szczyt Trzy Korony w Pieninach, konie na łące i letnia zieleń

    etni pejzaż Pienin - konie na łące z widokiem na szczyt Trzy Korony

    Widok na szczyt Trzy Korony w Pieninach, Sromowce Niżne, łąka z koniem

    W drodze na Trzy Korony - konie i soczysta zieleń podkreślają piękno pienińskiego krajobrazu

    0,7 km – Żółty szlak skręcił w prawo. Minęliśmy tabliczkę Pienińskiego Parku Narodowego informującą o stanie szlaków – w dniu naszej wycieczki ostrzegano, że szlaki miejscami są zabłocone i śliskie. Znajdowały się na niej także informacje o zakazie wprowadzania psów oraz poruszania się po szlakach rowerami. Dalej podążaliśmy wygodną, asfaltową drogą, która łagodnie wznosiła się w górę.

    Drewniana tablica Pienińskiego Parku Narodowego z informacją o stanie szlaków, w tle Trzy Korony

    Dziecko idące na Trzy Korony w Pieninach, szeroka asfaltowa droga, słoneczne przedpołudnie

    0,9 km – Dotarliśmy do bacówki, gdzie kupiliśmy kilka świeżych i przepysznych serków. Stamtąd roztaczał się też fantastyczny widok na Trzy Korony. Od Schroniska PTTK Trzy Korony dzieliło nas 50 metrów.

    Bacówka na szlaku na Trzy Korony - Sromowce Niżne, piękny letni dzień

    Widok na Trzy Korony z okolic bacówki przy schronisku

    Góralskie serki, w tle szczyt Trzy Korony w Pieninach, letnia zieleń

    Schronisko PTTK Trzy Korony

    1 km – Dotarliśmy do budynku Schroniska PTTK Trzy Korony, jednak nie zdecydowaliśmy się na wizytę w środku, tylko kontynuowaliśmy wędrówkę żółtym szlakiem. Żółty szlak przy schronisku odbija w lewo z asfaltowej drogi. Dalej podążaliśmy utwardzoną ścieżką, rozkoszując się sielskimi widokami na szczyt Trzy Korony. Po drodze można odpocząć na ławce.

    Tablica „Trzy Korony - Schronisko PTTK” tuż przy budynku schroniska

    Schronisko PTTK Trzy Korony, letni dzień

    Dziecko idące szeroką, wygodną drogą obok schroniska Trzy Korony

    Letni widok na Trzy Korony z okolic schroniska

    Szeroka, utwardzona droga z widokiem na budynek Schroniska PTTK Trzy Korony, lato

    Sromowce Niżne - widok na Trzy Korony ze szlaku żółtego, utwardzona droga

    Przejście z żółtego na zielony szlak

    1,2 km – Porzuciliśmy żółty szlak i ruszyliśmy w stronę zielonych znaków. Z szerokiej, wygodnej drogi skręciliśmy w prawo na wąską, leśną ścieżkę. Przeszliśmy przez potok i minęliśmy słup z drogowskazami. Do Polany Kosarzyskiej zielonym szlakiem mieliśmy stąd około półtorej godziny wędrówki pełnej leśnych widoków i ciszy.

    Dziecko na wąskiej leśnej ścieżce zielonego szlaku na Trzy Korony w Pieninach

    Drogowskaz turystyczny, zielony szlak na Trzy Korony w Pieniach, las

    Wąska, leśna ścieżka na zielonym szlaku na Trzy Korony

    1,3 km – Zielony szlak stawał się coraz ciekawszy. Na tym odcinku leśnej wędrówki pojawiły się pierwsze wzmocnienia w postaci drewnianych schodków. Było ich naprawdę sporo, ale trzeba przyznać, że takie rozwiązania znacząco ułatwiają wspinaczkę. Nie jest już aż tak ślisko – oczywiście pod warunkiem, że drewniane elementy nie są mokre.

    Dziecko na zielonym szlaku na Trzy Korony w Pieninach, podejście przez las

    Las, drewniane wzmocnienia na zielonym szlaku na Trzy Korony, Pieniny

    Polana przy zielonym szlaku na Trzy Korony, lato

    Zielony szlak na Trzy Korony w Pieninach - leśna ścieżka z drewnianymi stopniami i wzmocnieniami

    Niemal 100 metrowe podejście wyprowadziło nas na krótki moment z lasu. Skręciliśmy w lewo i ponownie wkroczyliśmy na leśną ścieżkę, która praktycznie cały czas piła się w górę. Spokój panujący w lesie, którym mogliśmy się delektować, był wręcz nie do opisania. Mieliśmy sporo szczęścia, podobno ta trasa na Trzy Korony należy do bardzo popularnych. Tutaj na szlaku zielonym pojawiły się kamienne wzmocnienia.

    Dziecko z tatą na stromym, leśnym podejściu - zielony szlak na Trzy Korony

    Leśna droga wspinająca się w górę - zielony szlak na Trzy Korony

    2,2 km – Wyszliśmy z lasu na nieco bardziej otwartą przestrzeń i podążaliśmy lekko w górę wygodną ścieżką. Po drodze natknęliśmy się na ławeczkę, na której na chwilę przystanęliśmy, aby odpocząć, napić się i zjeść batony proteinowe.

    Las, ławeczka przy zielonym szlaku na Trzy Korony

    Po krótkim odpoczynku ponownie weszliśmy na typową leśną ścieżkę. Ten fragment zielonego szlaku obfitował w drewniane stopnie, a do pokonania mieliśmy także jedno bardzo strome i wąskie podejście skalne. Naszemu synkowi takie atrakcje bardzo się podobały – uwielbia, gdy na szlaku dzieje się coś ciekawego i może samodzielnie pokonywać trudniejsze odcinki trasy.

    Turysta z dzieckiem, las, drewniane schody na zielonym szlaku prowadzącym na Trzy Korony w Pieninach

    Dziecko pokonujące skalne podejście przez las na zielonym szlaku prowadzącym na szczyt Trzy Korony

    Turysta z dzieckiem pokonujący skalne podejście przez las na zielonym szlaku prowadzącym na szczyt Trzy Korony

    Następnie weszliśmy na leśną ścieżkę, która była już tylko miejscami stroma. Na tym odcinku zielonego szlaku można było chwilę odpocząć od ciągłego podejścia w górę. Jednak to była tylko cisza przed burzą – jeszcze kilka schodków i stromych odcinków czekało nas na drodze na Trzy Korony.

    Mężczyzna z dzieckiem wędrujący wąską leśną ścieżką na zielonym szlaku prowadzącym na Trzy Korony

    Dziecko, pieniński las

    2,8 km – Na naszej trasie ponownie natrafiliśmy na odcinek z podejściem, w którym w kilku miejscach zamontowano drewniane wzmocnienia. Wspinaliśmy się w stronę Polany Kosarzyskiej.

    Las, schodki na zielonym szlaku w Pieninach

    Dziecko pokonujące ostatnie podejście na Polanę Kosarzyską w Pieninach

    Polana Kosarzyska w Pieniach 

    3,2 km – Dotarliśmy na Polanę Kosarzyską, położoną na wysokości 824 m n.p.m., skąd obraliśmy szlak niebieski – do szczytu Trzech Koron pozostało nam jeszcze około 30 minut wędrówki. Polana rozciąga się na długości około 250 metrów i niegdyś była miejscem wypasu owiec. Tego dnia turystów na niej nie spotkaliśmy – panował tu wyjątkowy spokój, który dodawał magii naszej pienińskiej wędrówce.

    Dalej podążaliśmy niebieskim szlakiem w górę polany, wspinając się po drewnianych stopniach. Na jej końcu ponownie wkroczyliśmy do lasu.

    Tablica z napisem Polana Kosarzyska 824 metry nad poziomem morza, opis szlaku niebieskiego na Trzy Korony

    Turysta z dzieckiem na Polanie Kosarzyska w Pieninach, szlak niebieski

    Drewniane schody na niebieskim szlaku turystycznym, prowadzącym przez Polanę Kosarzyska w Pieninach - malownicze miejsce otoczone zielenią

    Turysta z dzieckiem - Polana Kosarzyska w Pieniach , lato

    Leśna, pienińska ścieżka z drewnianymi schodami na niebieskim szlaku prowadzącym na Trzy Korony

    3,6 km – Niebieski szlak skręcił w prawo, rozpoczynając ostatni, wymagający odcinek wspinaczki na Trzy Korony. Szlak nie zaskoczył nas niczym nowym – czekały kolejne podejścia pod górę, drewniane schody i skalne fragmenty. Droga prowadziła przez gęsty, cienisty las, w którym słońce tylko gdzieniegdzie przebijało się przez korony drzew. Miejsce skrętu w prawo na niebieskim szlaku na Trzy Korony, oznaczone na drzewie

    Dziecko na leśnej ścieżce z drewnianymi wzmocnieniami, na niebieskim szlaku prowadzącym na Trzy Korony w Pieninach

    Dziecko na kamienistej, leśnej ścieżce na niebieskim szlaku prowadzącym na Trzy Korony

    Ostatnie podejście niebieskim szlakiem na Trzy Korony - leśna ścieżka z drewnianymi wzmocnieniami

    Trzy Korony w Pieninach

    Szczyt Trzy Korony, drogowskaz wskazujący kierunek do punktu widokowego, opis szlaku niebieskiego

    3,8 km – Strome podejście wyprowadziło nas prosto do kasy biletowej Pienińskiego Parku Narodowego. Tym razem mieliśmy szczęście – nie było żadnych kolejek i już po chwili trzymaliśmy w rękach bilety, które otwierały nam drogę na platformę widokową na Trzech Koronach.

    Trzy Korony kasa

    Trzy Korony – ceny biletów

    • Bilet normalny: 10,00 zł
    • Bilet ulgowy: 5,00 zł
    • Dzieci do 7 lat: bezpłatnie

    Opłaty za wejście na Trzy Korony pobierane są w okresie od 1 kwietnia do 15 listopada.
    W tym samym dniu, korzystając z jednego biletu, można wejść również na Sokolicę.

    Trzy Korony pieczątka

    Pieczątka znajduje się przy kasie biletowej Pienińskiego Parku Narodowego.

    Tradycyjna pieczątka – szczyt Trzy Korony (Okrąglica) w Pieninach

    Trzy Korony platforma widokowa

    Od kasy biletowej Pienińskiego Parku Narodowego dzieliło nas zaledwie około 100 metrów od punktu widokowego na Trzech Koronach. Ten odcinek prowadził po metalowej platformie i stromych schodach, które same w sobie stanowiły już atrakcję. Każdy krok dostarczał wrażeń, a dodatkową nagrodą dla oczu były złociste kępy smagliczki skalnej porastające ściany skalne wyrastające tuż nad platformą. Warto dodać, że przy wejściu na platformę należy zwrócić uwagę na oznaczenia, ponieważ obowiązuje tu ruch jednokierunkowy.

    Dziecko na metalowej platformie prowadzącej na taras widokowy Trzech Koron

    Smagliczka skalna - Trzy Korony w Pieninach

    Dziecko na platformie - Trzy Korony w Pieninach, skały porośnięte żółtymi roślinami (smagliczka skalna)

    Metalowe schodki na platformie prowadzącej na Trzy Korony, skały porośnięte żółtą roślinnością - Smagliczka skalna

    Dziecko wspinające się po metalowych schodach na platformę widokową na szczycie Trzech Koron, Pieniny, otoczenie leśne

    Dziecko na metalowych schodach prowadzących na taras widokowy Trzech Koron w Pieninach

    Z platformy widokowej na Trzech Koronach (982 m n.p.m.) można podziwiać prawdziwy kawał świata. Choć tego dnia niebo było zachmurzone, udało nam się dostrzec ośnieżone Tatry, które przepięknie kontrastowały z wiosenną zielenią. Oprócz Tatr roztacza się stąd panorama na Magurę Spiską, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Żywiecki, a także na Pieniny i malowniczy Przełom Dunajca z zabudowaniami wsi Sromowce Wyżne. Dodam, że sama platforma widokowa na Trzech Koronach nie jest szczególnie przestronna.

    Dziecko idące po metalowej platformie na Trzech Koronach w Pieninach, w tle górski krajobraz

    Widok rozciągający się ze szczytu Trzy Korony w Pieninach - górski krajobraz i malownicze skały

    Panorama z Trzech Koron w Pieninach - majestatyczny górski pejzaż z malowniczymi formacjami skalnymi

    Trzy Korony - panorama Pienin z górami, letnia zieleń, zachmurzone niebo

    Panorama z Trzech Koron w Pieninach - urzekający widok górskich szczytów i niezwykłych formacji skalnych

    Dziecko na Trzech Koronach w Pieninach, podziwiające zapierający dech w piersiach widok roztaczający się ze szczytu

    Widok z Trzech Koron na panoramę Pienin, trudno oderwać wzrok od potęgi gór i piękna ich skalnych kształtów

    Trzy Korony - jedno z tych miejsc, gdzie góry i skały tworzą krajobraz jak z bajki

    Zbliżenie na skały porośnięte roślinnością - Smagliczka skalna, widok z platformy widokowej na Trzech Koronach w Pieninach

    Widok ze szczytu Trzy Korony w Pieninach - wiosenna zieleń nadaje krajobrazowi świeżości i lekkości

    Trzy Korony w Pieninach, widok na zaśnieżone Tatry, pochmurny dzień

    Widok na Tatry - Trzy Korony w Pieninach, zachmurzone niebo

    Dziecko na platformie widokowej na Trzech Koronach, Pieniny

    Dziecko schodzące po stromych, metalowych schodach - platforma widokowa Trzy Korony w Pieninach

    Szlaki z widokiem na Trzy Korony

    Trzy Korony mieliśmy już okazję podziwiać z wielu perspektyw i różnych miejsc 😊.

    Droga Pienińska

    Szczególnie pięknie prezentują się z Drogi Pienińskiej, którą przemierzyliśmy rowerem z dzieckiem. Relację z tej wycieczki znajdziesz tutaj: Droga Pienińska rowerem z dzieckiem, Sromowce Niżne – Czerwony Klasztor – Szczawnica

    Widok na Trzy Korony, Droga Pienińska
    Droga Pienińska

    Rezerwat Biała Woda w Pieniach

    Relację z tej wycieczki znajdziesz tutaj: Rezerwat Biała Woda w Pieninach – Przełęcz Rozdziela

    Pieniny - polana na żółtym szlaku w Rezrwacie Przyrody Biała Woda, koń, sielanka
    Rezerwat Przyrody Biała Woda

    Spływ Dunajcem z flisakami

    Relację z tej wycieczki znajdziesz tutaj: Spływ Dunajcem z flisakami – szlak wodny, Pieniny

    Flisak na tratwie podczas spływu Dunajcem, widok na Trzy Korony, piękne niebo z białymi chmurami
    Spływ Dunajcem z flisakami
    Trzy Korony widziane ze spływu Przełomem Dunajca, piękne niebieskie niebo z białymi chmurami, majowe popołudnie
    Spływ Dunajcem z flisakami

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram