Blog

  • Chata Prašivá (Schronisko Praszywa) w Beskidzie Morawsko-Śląskim – czerwony szlak z Ligoty Górnej

    Punkt widokowy w drodze do Chaty Prašivá, oznaczenie czerwonego szlaku na drzewie, mroźne popołudnie w Beskidzie Morawsko-Śląskim

    W ostatni weekend odwiedziliśmy bardzo ciekawe i atrakcyjne miejsce w Beskidzie Morawsko-Śląskim – Chatę Prašivá. Trafiliśmy na słoneczny, zimowy dzień, jednak na szlaku występowały liczne oblodzenia, dlatego raczki były jak najbardziej wskazane. Sama trasa okazała się dość krótka – liczy około 2 km w jedną stronę, ale przez większą część prowadzi pod górę. Zauważyliśmy, że jest to bardzo popularny cel wycieczek wśród mieszkańców Czech. Po drodze mijaliśmy całe rodziny z dziećmi, a uwagę zwracała także spora liczba psów towarzyszących turystom. Już pod koniec wakacji planowaliśmy odwiedzić to miejsce, jednak po podjechaniu na parking zmieniliśmy plany ze względu na ogromne tłumy. Chata Prašivá położona jest w przepięknym miejscu i oferuje wspaniałe górskie widoki. Schronisko jest dość nietypowe, na jego szczycie znajduje się wieża widokowa.

    To właśnie tutaj jadłam jedne z najlepszych knedli z borówkami, polanych masełkiem i posypanych cynamonem.

    Trasa: Ligota Górna (Vyšní Lhoty) (szlak czerwony) – Schronisko Praszywa (Chata Prašivá) – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 18 stycznia 2026 r.

    Dystans: około 4 km*

    Czas trwania: około 1,5h* 

    Minimalne wzniesienie: 479 m

    Maksymalne wzniesienie: 707 m

    *w obie strony

    Z Bielska-Białej kierowaliśmy się w stronę Cieszyna. Do parkingu przy czerwonym szlaku w Ligocie Górnej (Vyšní Lhoty) mieliśmy około 60 km, co zajęło nam nieco ponad godzinę jazdy (omijając płatny odcinek drogi).

    Chata Prašivá – parking przy szlaku

    Dobratice w Czechach - parking, czerwony szlak, dziecko w czerwonej kurtce, zimowe popołudnie

    Parking główny (bezpłatny)

    • położony bezpośrednio przy szlaku
    • w weekendy często zapełnia się już przed południem
    • współrzędne GPS: 49.64509, 18.48169
    Parametry GPS parkingu:
    Współrzędne GPS parkingu głównego – Chata Prašivá: 49.64509, 18.48169

    Parking alternatywny (bezpłatny)

    • oddalony około 300-400 metrów od parkingu głównego
    • dobra opcja w przypadku braku wolnych miejsc przy szlaku
    • współrzędne GPS: 49.6484, 18.48571
    Parametry GPS parkingu:
    Współrzędne GPS parkingu alternatywnego – Chata Prašivá: 49.6484, 18.48571

    Chata Prašivá trasa

    Słup z białą tabliczką wskazującą kierunek do Chaty Prašivá, oznaczeniem czerwonego szlaku oraz żółtymi tabliczkami szlaku rowerowego

    Ważne! Przed wycieczką do Chaty Prašivá upewnij się, że schronisko jest otwarte. Zgodnie z informacją zamieszczoną na jednej z tablic Chata Prašivá jest czynna w czwartki i piątki w godzinach 10:00–17:00 oraz w soboty, niedziele i święta od 9:00 do 17:00.

    Z parkingu głównego ruszyliśmy w górę asfaltową drogą. Po 200 metrach, zgodnie z oznaczeniami na drzewach, skręciliśmy w lewo i rozpoczęliśmy podejście prowadzące między zabudowaniami. Jak się okazało, weszliśmy na teren Obszaru Chronionego Krajobrazu Beskidy, gdzie obowiązuje nakaz prowadzenia psów wyłącznie na smyczy.

    Zgodnie z drogowskazem do celu czerwonym szlakiem mieliśmy do pokonania 2 km. Istnieje również możliwość wyboru dłuższej trasy przez Chatę Kotař (6 km, chata otwarta zwykle od piątku do niedzieli) – na szczyt Ropička (8 km), poniżej którego znajduje się Chata Ropiczka (Chata Ropička). Mieliśmy już okazję odwiedzić szczyt Ropička – relację z tej wycieczki znajdziecie pod tym linkiem: Chata Ropiczka (Chata Ropička) i szczyt Ropiczka (Ropička), Beskid Morawsko-Śląski

    Szeroka, asfaltowa droga na czerwonym szlaku prowadzącym do Chaty Prašivá - słoneczne, zimowe popołudnie

    Informacja o Obszarze Chronionego Krajobrazu Beskidy na tablicy przy czerwonym szlaku do Chaty Prašivá

    Po około 400 metrach minęliśmy ostatnie zabudowania i weszliśmy na szeroką leśną drogę, która ciągle prowadziła w górę. W dniu naszej wycieczki czerwony szlak był w wielu miejscach solidnie oblodzony.

    Szeroka, zaśnieżona leśna droga na czerwonym szlaku turystycznym prowadzącym do Chaty Prašivá w Beskidzie Morawsko-Śląskim

    0,8 km – czerwony szlak skręcił w prawo i zaczął stromo piąć się w górę. Podejście było dość długie i mierzyło około 200 metrów.

    Turysta z dzieckiem idący pod górę zaśnieżoną leśną drogą - czerwony szlak prowadzący do Chaty Prašivá w Czechach

    Dziecko idące w górę leśnej, zaśnieżonej drogi - czerwony szlak do Chaty Prašivá

    Chata Prašivá – punkt widokowy na czerwonym szlaku

    1,2 km – po pokonaniu podejścia wyszliśmy na moment z lasu, a po chwili przed nami otworzyły się przepiękne widoki na okolicę oraz Beskid Morawsko-Śląski wraz z jego najwyższym szczytem – Łysą Horą. Więcej o tym szczycie przeczytasz w artykule pod adresem: Łysa Hora / Łysa Góra Czechy – szlak na najwyższy szczyt Beskidu Morawsko-Śląskiego z dziećmi

    Punkt widokowy w drodze do Chaty Prašivá, oznaczenie czerwonego szlaku na drzewie, mroźne popołudnie w Beskidzie Morawsko-Śląskim

    Dziecko, punkt widokowy w drodze do Chaty Prašivá w Czechach

    Słoneczny, mroźny dzień na punkcie widokowym w drodze do Chaty Prašivá, z panoramą Łysej Góry - najwyższego szczytu Beskidu Morawsko-Śląskiego

    Następnie ponownie weszliśmy na leśną ścieżkę, która łagodnie wznosiła się ku górze. Ten odcinek był już znacznie przyjemniejszy, nie występowały tu tak uciążliwe oblodzenia. Bez wątpienia docierało tu także więcej słońca.

    Szeroka, zaśnieżona leśna droga na czerwonym szlaku do czeskiej Chaty Prašivá, pod niebieskim niebem

    Leśna droga - czerwony szlak - Chata Prašivá - Czechy

    Dziecko w drodze do Chaty Prašivá w Beskidzie Morawsko-Śląskim - leśna droga prowadząca pod górę, czerwony szlak

    1,7 km – czerwony szlak skręcił z szerokiej leśnej drogi w lewo. Dalej ruszyliśmy w górę leśną ścieżką, która po kilku krokach ponownie zakręca w lewo, by po chwili wyprowadzić nas bezpośrednio pod Chatę Prašivá.

    Chata Prašivá z wieżą widokową w Beskidzie Morawsko-Śląskim

    Chata Prašivá w Beskidzie Morawsko-Śląskim - niebieskie niebo

    Po przejściu nieco ponad 2 kilometrów dotarliśmy do budynku Chaty Prašivá, przy którym było naprawdę wielu turystów. Dzieci zjeżdżały na sankach z górki przy schronisku. Na zewnątrz dostępnych jest sporo miejsc do siedzenia, niektóre z nich są zadaszone. Sami jedliśmy zamówione knedle z borówkami na zewnątrz, ponieważ w środku nie było ani jednego wolnego stolika. Temperatury były lekko powyżej zera, więc na zewnątrz było całkiem przyjemnie. W przypadku dużej kolejki do schroniskowego bufetu można skusić się na kawę lub batonik z automatów dostępnych przy wejściu. Latte, choć niewielka, była naprawdę smaczna, a zamówione w środku knedle z borówkami zachwycały smakiem. Obsługa mimo dużej liczby turystów sprawnie realizowała zamówienia. Co istotne dla właścicieli czworonogów – do środka można wchodzić z pieskami. Przy chacie znajduje się także niewielki, drewniany plac zabaw.

    Chata Prašivá położona jest w Paśmie Ropicy, na polanie podszczytowej Małej Praszywej. Według tabliczki przy schronisku jej wysokość wynosi 706 m n.p.m. Historia Chaty Prašivá sięga początku października 1921 roku, kiedy to została otwarta.

    W schronisku istnieje możliwość noclegu w pokojach dwu- oraz wieloosobowych, jednak pokoje nie mają własnych łazienek. Budynek wyróżnia się na tle innych górskich schronisk, które dotychczas odwiedziliśmy, ponieważ na jego szczycie znajduje się wieża widokowa. Ubolewamy, że podczas naszej wycieczki była ona niedostępna dla turystów, otwarcie miało nastąpić dopiero przed zachodem słońca. Niestety nie mogliśmy sobie pozwolić na czekanie kilka godzin, więc wygląda na to, że w najbliższym czasie będziemy musieli tu wrócić. 😉

    Chata Prašivá pieczątka

    Pieczątkę znajdziecie tuż przy ladzie, przy której składa się zamówienia. Ja oczywiście wzbogaciłam swoją kolekcję widokówek z odwiedzanych miejsc o tę z Chaty Prašivá. Jak zawsze – na widokówce nie mogło zabraknąć pamiątkowej pieczątki.

    Chata Prašivá - pieczątka, w tle budynek schroniska

    Chata Prašivá zdjęcia

    Biała tabliczka wisząca na drzewie przy Chacie Prašivá z napisem „Prašivá 706 m” oraz drogowskazy

    Chata Prašivá - Beskid-Morawsko-Śląski - śnieg, niebieskie niebo

    Chata Prašivá - Beskid-Morawsko-Śląski

    Chata Prašivá w Beskidzie Morawsko-Śląskim - czerwona tabliczka

    Uśmiechnięty chłopiec w Chacie Prašivá w Beskidzie Morawsko-Śląskim

    Dziecko na zewnątrz przy stoliku przy Chacie Prašivá w Beskidzie Morawsko-Śląskim, delektujące się knedlami z borówkami

    Kościół św. Antoniego z Padwy na Prašivej i punkt widokowy

    Kierując się w stronę drewnianego budynku kościoła św. Antoniego z Padwy na Prašivej z 1640 r., położonego nieopodal Chaty Prašivá na tej samej polanie, po lewej stronie, poniżej historycznego kościoła, ustawiono kilka ławeczek. Rozpościera się stąd cudowna górska panorama – można usiąść i w pełni chłonąć te wspaniałe widoki.

    Kościół św. Antoniego z Padwy na Prašivej
    Kościół św. Antoniego z Padwy na Prašivej

    Turystka z dzieckiem na ławce podziwia widoki w okolicach Chaty Prašivá - Beskid Morawsko-Śląski, zimowe popołudnie

    Dziecko zachwyca się widokami w okolicach Chaty Prašivá, Beskid Morawsko-Śląski, zimowe popołudnie

    Po raz kolejny Beskid Morawsko-Śląski urzekł nas swoim pięknem. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda nam się odkryć kolejne perły tego pasma. Nie mogę się już doczekać lata i naszych biwaków w Czechach, podczas których będziemy mieli więcej czasu na eksplorowanie szlaków.

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Rezerwat Przyrody Łężczok – platforma widokowa – trasa, zdjęcia

    Wczorajszy poranek w Bielsku-Białej przywitał nas minusowymi temperaturami, a za oknem panowała prawdziwie zimowa aura. Widoczność również nie była najlepsza. Mimo trudnych warunków postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę w stronę Raciborza na Śląsku. Naszym celem był Rezerwat Przyrody Łężczok, położony w Kotlinie Raciborskiej. Na miejscu również zastaliśmy typowo zimową pogodę – sypał śnieg, a mroźny wiatr dawał się we znaki. Mimo to, w to niedzielne popołudnie nie brakowało spacerowiczów. Widać, że to miejsce cieszy się dużą popularnością nawet w mroźne, zimowe dni. Wcale mnie to nie dziwi – taka aura ma swój wyjątkowy klimat. Poza tym jest to bardzo ciekawy punkt na mapie Śląska. Ten wodny rezerwat przyrody należy do największych w województwie śląskim. Występuje tu bogata fauna i flora oraz liczne gatunki ptaków żyjących w Polsce. Już wiem, że nie była to nasza ostatnia wizyta w tym rezerwacie, zwłaszcza że w okolicy mam upatrzonych jeszcze kilka interesujących miejsc, których odkrywanie w taką pogodę nie miało sensu.

    Data wycieczki: 11 stycznia 2026 r.

    Dystans: około 2,2 km* 

    Czas trwania: około 60 minut* 

    *w obie strony

    Z Bielska-Białej na parking przy Rezerwacie Przyrody Łężczok mieliśmy do pokonania samochodem około 80 km w jedną stronę. Drogi nie były w najlepszym stanie – w wielu miejscach zalegał śnieg, co znacznie wydłużyło naszą podróż. Mimo to nie opuszczały nas dobre humory. Kierowaliśmy się najpierw w stronę Pszczyny, następnie w kierunku Żor, a później Babic.

    Rezerwat Przyrody Lężczok parking

    Przy Rezerwacie Przyrody Łężczok dostępne są dwa bezpłatne parkingi leśne udostępnione przez Nadleśnictwo Rudy Raciborskie. My wybraliśmy parking położony bezpośrednio przy rezerwacie (współrzędne GPS podaję poniżej). Jest on dość duży i bardzo dobrze zagospodarowany. Znajdują się tam miejsca do siedzenia – zarówno zadaszone, jak i niezadaszone, stojak na rowery, kosze na śmieci oraz tablice ścieżek edukacyjnych. Drugi parking znajduje się około 100 metrów wcześniej i jest zdecydowanie mniejszy.

    Parametry GPS parkingu:
    Współrzędne GPS parkingu – Rezerwacie Przyrody Lężczok w Babicach: 50.14054, 18.28536

    Rezerwat Przyrody Łężczok - parking

    Rezerwat Przyrody Lężczok czy można z psem?

    Do Rezerwatu Przyrody Łężczok nie można wprowadzać psów. 

    Rezerwat Przyrody Lężczok inne zakazy

    Poza zakazem wprowadzania psów, na terenie Rezerwatu Przyrody Łężczok obowiązuje zakaz łowienia ryb w stawach oraz kąpieli. Nie wolno również rozpalać ognisk, hałasować ani zrywać roślin. Turyści mogą poruszać się wyłącznie po wyznaczonych szlakach i ścieżkach. Na poniższej mapie, dostępnej przy wejściu na teren rezerwatu, zaznaczono miejsca, których należy unikać (czarny ludzik przekreślony czerwonym krzyżykiem). Z tego, co zauważyłam, obszary te są dodatkowo zabezpieczone szlabanami.

    Rezerwat Przyrody Lężczok czy można rowerem?

    Na terenie Rezerwatu Przyrody Łężczok dostępne są zarówno trasy piesze (oznaczone na powyższej mapie kolorem czerwonym), jak i trasy rowerowe (oznaczone kolorem czarnym). Trasą, którą podążaliśmy do platformy widokowej nad stawem Salm Duży, nie można poruszać się rowerem – obowiązuje zakaz jazdy. Dopuszczalne jest jednak prowadzenie roweru.

    Rezerwacie Przyrody Lężczok mapa

    Rezerwat Przyrody Łężczok - tablica z mapą

    Rezerwat Przyrody Lężczok data utworzenia

    Wodny Rezerwat Przyrody Łężczok został utworzony 23 stycznia 1957 roku.

    Rezerwat Przyrody Łężczok – trasa do platformy widokowej

    Z parkingu kierowaliśmy się w stronę stawów, do których mieliśmy zaledwie kilkadziesiąt metrów. Na terenie wodnego Rezerwatu Przyrody Łężczok znajduje się kilka stawów (Brzeziniok, Babiczok Południowy, Babiczok Północny, Grabowiec, Salm Mały i Salm Duży, Tatusiak, Ligotniak).

    Po przejściu kilkudziesięciu metrów wybraliśmy ścieżkę prowadzącą prosto, pomiędzy stawami. Po prawej stronie znajdowały się stawy Salm Mały i Salm Duży, a po lewej staw Babiczok Północny. Trasa była prosta i wygodna, a jedynym utrudnieniem był silny mróz i wiatr sypiący śniegiem w twarze. Śmiało można wybrać się tu na spacer z całą rodziną, nawet z najmłodszymi dziećmi. Myślę, że w sezonie letnim jest to miejsce, w którym można znaleźć chwilę ochłody w cieniu drzew. Można tu zobaczyć wiele starych drzew. Zresztą już przy wejściu na ścieżkę znajduje się tablica ostrzegająca przed spadającymi konarami. Jak informuje jedna z tablic na terenie Rezerwatu Przyrody Łężczok, „przeprowadzane są prace związane z pielęgnacją drzew, polegające na usuwaniu martwych i suchych gałęzi oraz konarów”. Prace te realizowane są w dwóch etapach: od 16 września 2025 r. do 28 lutego 2026 r. oraz od 16 września 2026 r. do 31 grudnia 2026 r. Jak widać, etapy te omijają wysoki sezon letni.

    Dodam jeszcze, że gdybyśmy skręcili w prawo, weszlibyśmy na ścieżkę rowerową oznaczoną na mapie kolorem czarnym. Trasa ta prowadzi do budki obserwacyjnej nad stawem Babiczok Północny. Natomiast w lewo obowiązywał zakaz ruchu zarówno pieszego, jak i rowerowego.

    Po 1000 metrach skręciliśmy w prawo i po chwili dotarliśmy do drewnianej platformy widokowej w Rezerwacie Przyrody Łężczok.

    Rezerwat Przyrody Łężczok - tablice ostrzegawcze

    Rezerwat Przyrody Łężczok - droga leśna oraz tablica informująca o zakazie wprowadzania psów na teren rezerwatu

    Rezerwat Przyrody Łężczok - staw, zima, tablica informacyjna

    Staw Salm Duży w wodnym Rezerwacie Przyrody Łężczok na Śląsku

    Turysta z dzieckiem spacerujący drogą leśną - Rezerwat Przyrody Łężczok

    Zamrożony, pokryty śniegiem staw Salm Duży w Rezerwacie Przyrody Łężczok

    Rezerwat Przyrody Łężczok – platforma widokowa nad stawem Salm Duży

    Drewniana platforma widokowa położona jest nad stawem Salm Duży i rozciąga się z niej widok właśnie na ten staw oraz na okolicę. Niestety, w dniu naszej wyprawy przez sypiący śnieg widoczność była ograniczona, a staw był zamrożony i pokryty śniegiem. Mimo to okolica stawu prezentowała się bardzo klimatycznie. Jest to doskonałe miejsce do obserwacji ptaków – według Wikipedii występuje tu aż 190 gatunków. Niestety przy tak trudnych, zimowych warunkach trudno było zaobserwować ptaki. Słyszeliśmy jedynie ptasie odgłosy dobiegające zza drzew. Sama platforma na oko wychodzi na około 15 metrów w głąb stawu Salm Duży i wznosi się kilka metrów nad taflą wody. Jest zadaszona, a na jej wyposażeniu znajdują się również ławki. Do altanki obserwacyjnej prowadzi drewniana platforma.

    Rezerwacie Przyrody Lężczok zdjęcia

    Rezerwat Przyrody Łężczok - drewniana wieża widokowa nad stawem Salm Duży

    Wodny Rezerwat Przyrody Łężczok - drewniana platforma widokowa - staw Salm Duży

    Turysta z synem na drewnianej platformie widokowej nad stawem Salm Duży w wodnym Rezerwacie Przyrody Łężczok na Śląsku

    Uśmiechnięte dziecko na drewnianej platformie widokowej w Rezerwacie Przyrody Łężczok

    Turysta na drewnianej wieży widokowej w Rezerwacie Przyrody Łężczok

    Drewniana platforma widokowa nad stawem Salm Duży w wodnym Rezerwacie Przyrody Łężczok

    Mieliśmy podejść drugą trasą do budki obserwacyjnej nad stawem Babiczok Północny, jednak mróz był tak silny, a śnieg wciąż padał, że zdecydowaliśmy się wrócić do samochodu. Nic straconego – do Rezerwatu Przyrody Łężczok wrócimy na wiosnę. W drodze powrotnej do Bielska-Białej zatrzymaliśmy się jeszcze na obiad i byliśmy w domu po godzinie 16:00.

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Balaton – Węgry – wakacyjny poradnik

    Balaton na Węgrzech - kolaż zdjęć

    To był nasz pierwszy wyjazd na Węgry, a konkretnie nad Jezioro Balaton – największe jezioro tego kraju oraz całej Europy Środkowej. Zatrzymaliśmy się w uzdrowiskowej miejscowości Hévíz, położonej zaledwie kilka kilometrów od Balatonu. Byliśmy bardzo zadowoleni z tego wyboru, ponieważ w Hévíz panuje zdecydowanie spokojniejsza atmosfera niż w miejscowościach położonych bezpośrednio nad jeziorem. Okazała się ona doskonałą bazą wypadową do odwiedzania innych balatońskich miejscowości oraz odkrywania atrakcji tego malowniczego regionu.

    W tym poradniku podzielę się z Wami swoimi osobistymi doświadczeniami. Dowiecie się, jak przygotować się do wyjazdu na Węgry oraz na co warto zwrócić uwagę przed podróżą nad Jezioro Balaton. Choć większość osób, z którymi rozmawiałam o Balatonie, twierdzi, że nie warto jechać tam na dłużej, ja osobiście zupełnie się z tą opinią nie zgadzam. Wręcz przeciwnie – z pewnością wybierzemy się w te rejony ponownie, ponieważ 10 dni to zdecydowanie za mało, jeśli chce się dobrze poznać region, a jednocześnie znaleźć czas na plażowanie, pływanie po jeziorze pontonem oraz na desce SUP.

    Dla nas, miłośników aktywnego wypoczynku, Balaton okazał się doskonałym kierunkiem na wakacje. 

    Jezioro Balaton gdzie jechać?

    Dziecko nad jeziorem Balaton w Keszthely, ster, deptak
    Keszthely nad Jeziorem Balaton na Węgrzech

    Wybierając się nad największe jezioro Europy Środkowej, można wybierać spośród wielu miejscowości położonych nad Balatonem. Sama linia brzegowa jeziora ma około 230 km długości. My zdecydowaliśmy się na Hévíz, położone niedaleko Keszthely, i w moim odczuciu był to najlepszy możliwy wybór. To zdecydowanie spokojniejsza, mniej imprezowa część regionu, idealna dla rodzin z dziećmi. Rozmawiałam z przyjaciółką, która spędzała urlop w popularnym Siófok i była zaskoczona tym, jak malowniczy jest odwiedzony przez nas rejon, ile ma do zaoferowania i jak spokojna panuje tam atmosfera.

    Nad jezioro jeździliśmy na południowy brzeg. Na południowym brzegu jezioro jest wyraźnie płytsze, dzięki czemu woda szybciej się nagrzewa i osiąga wyższą temperaturę. Można iść długo w głąb jeziora, a wciąż jest płytko, co ma ogromne znaczenie podczas wyjazdu nad Balaton z dziećmi. Ja sama również czułam się bardzo bezpiecznie, pływając na desce SUP po wodach Balatonu – płytka woda pozwoliła mi nawet nauczyć się kilku nowych rzeczy.

    Jako ciekawostkę dodam, że z jednego brzegu jeziora na drugi można łatwo dostać się promem. My płynęliśmy z Półwyspu Tihany do Szántód, a następnie kontynuowaliśmy podróż samochodem do Siófok. Dzięki promowi można znacznie skrócić trasę, na przykład podczas okrążania Jeziora Balaton. Więcej informacji o promie w Tihany znajdziesz pod tym linkiem: Tihany prom (Tihanyrév) – przeprawa promowa na południową stronę Balatonu

    Turysta z dzieckiem, molo, Jezioro Balaton, miasto Siófok, Węgry
    Siófok nad Jeziorem Balaton na Węgrzech

    Wyjazd na Węgry – jaka waluta

    Wybierając się na Węgry, warto pamiętać o wymianie waluty, ponieważ obowiązującym środkiem płatniczym są forinty węgierskie (HUF). Niestety w kantorach często trudno o drobne nominały, dlatego po przyjeździe nad Balaton dobrze jest od razu rozmienić pieniądze. W niektórych miejscach na Węgrzech można wprawdzie płacić w Euro, jednak nie jest to powszechnie akceptowane i nie wszędzie taka forma płatności będzie możliwa. W wielu miejscach, takich jak sklepy, można również płacić kartą. Jest to korzystne rozwiązanie, ponieważ zwykle bank przelicza płatność według kursu obowiązującego w danym momencie.

    Notes podróżniczy, forinty węgierskie (HUF)
    Forinty węgierskie (HUF)

    Wyjazd na Węgry – winieta – ceny, gdzie kupić?

    Wybierając się z Polski na Węgry, należy pamiętać o zakupie winiety, ponieważ niektóre drogi są tam płatne. My, wyjeżdżając na wakacyjny urlop nad Balaton, wykupiliśmy winietę dziesięciodniową. Koszt takiej winiety wynosi 6900 HUF (około 75 PLN) w 2026 roku. Posiadanie winiety zdecydowanie ułatwia również przemieszczanie się pomiędzy balatońskimi miejscowościami. W drodze na Węgry i z powrotem korzystaliśmy również z płatnych dróg na Słowacji. Winiety słowackie są nieco tańsze – za winietę ważną 10 dni trzeba zapłacić niecałe 11  EUR (około 45 PLN).

    Winietę kupowaliśmy przez Internet. Najtaniej można kupić winiety na oficjalnych stronach internetowych zarządców dróg:

    • Węgry – ematrica.nemzetiutdij.hu
    • Słowacja – eznamka.sk

    Wyjazd na Węgry – Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ)

    Przed wyjazdem na Węgry, jak i do innych krajów należących do Unii Europejskiej, warto pamiętać o wyrobieniu Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Karta w razie potrzeby umożliwia skorzystanie z niezbędnej opieki medycznej podczas pobytu za granicą na takich samych zasadach jak obywatele danego państwa.

    Wyjazd na Węgry – Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) – jak wyrobić?

    Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego wyrabia się bezpłatnie, a jej ważność wynosi trzy lata. Można to zrobić stacjonarnie, składając wniosek w dowolnym oddziale NFZ, lub przez Internet, korzystając z platformy PUE NFZ. Czas oczekiwania wynosi zazwyczaj kilka dni, jednak w pełnym sezonie może się nieco wydłużyć.

    Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ)
    Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ)

    Wyjazd na Węgry – ubezpieczenie

    Ubezpieczenie podczas wyjazdu na Węgry nie jest obowiązkowe. My jednak zdecydowaliśmy się wykupić dodatkową polisę, ponieważ nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć podczas podróży. Wybierając nocleg przez Booking, można skorzystać z gotowych ofert ubezpieczenia. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby poszukać polisy także poza tym portalem. Nam udało się znaleźć korzystną ofertę w Ergo Hestia, koszt ubezpieczenia na 3 osoby wyniósł 161 PLN.

    Wyjazd na Węgry – bariery językowe

    Na Węgrzech wiele osób, także młodych, nie posługuje się językiem angielskim, co może nieco utrudniać porozumienie się. Zdecydowanie popularniejszy jest tu język niemiecki. Na szczęście zawsze można skorzystać z dostępnych translatorów. Nam natomiast zawsze udawało się jakoś porozumieć, zarówno w sklepie, jak i przy zakupie biletów na atrakcje. Węgrzy są przyjaźnie nastawieni do polskich turystów.

    Turysta na statku wycieczkowym, w tle węgierska flaga, drewniane ławki, widok na Balaton
    Rejs statkiem po Jeziorze Balaton na Węgrzech

    Węgry – wymagany dokument potwierdzający tożsamość

    Na Węgrzech podczas zakwaterowania w willi, hotelu, pensjonacie lub innym obiekcie noclegowym wymagane jest okazanie dokumentu tożsamości przez wszystkie osoby przebywające w danym miejscu. Może to być dowód osobisty lub paszport – również w przypadku dzieci. Ustawa nakłada obowiązek rejestrowania danych osobowych wszystkich gości korzystających z usług noclegowych i przekazywania ich do systemu centralnego (VIZA). Jest to standardowa procedura wymagana przez prawo węgierskie.

    Balaton ceny

    Noclegi nad Balatonem na Węgrzech

    Zacznijmy od noclegu. Ceny za noclegi w regionie Balatonu są zbliżone do tych nad polskim morzem, choć wszystko zależy od standardu, jakiego oczekujecie. My, przy trzech osobach (dwóch dorosłych i jedenastolatku), za dziewięć nocy pod koniec czerwca i w pierwszej połowie lipca w apartamencie z dwoma pokojami w willi w Hévíz zapłaciliśmy około 1900 zł. W apartamencie niczego nam nie brakowało – mieliśmy klimatyzację, balkon, a codziennie był sprzątany przez właścicieli willi.

    Nocleg znaleźliśmy na Bookingu, ale ceny oczywiście są bardzo zróżnicowane. Przy wyborze noclegu zawsze sugerujemy się opiniami osób, które już w nim przebywały, ponieważ zazwyczaj dobrze odzwierciedlają rzeczywistość.

    Jedzenie nad Balatonem na Węgrzech

    Ceny za jedzenie nad Balatonem są również zbliżone do tych w Polsce. Zakupy robiliśmy w znanych dyskontach, takich jak Lidl czy Tesco – w tym drugim było zdecydowanie drożej niż w Lidlu. Podczas naszego pobytu na Węgrzech obowiązywały już kaucje za butelki. Przy Lidlu dostępny był dodatkowy budynek z butelkomatami, gdzie można było je zwrócić.

    Jedzenie w restauracjach i barach także nie było droższe niż w Polsce. Na przykład węgierskiego langosza można było kupić w cenie od 20 do 40 zł, w zależności od miejsca i dodatków. Podobne ceny za langosza mamy również w Bielsku-Białej.

    Ogólnie, po podliczeniu wszystkich kosztów pobytu nad Balatonem (paliwo, noclegi, zwiedzanie atrakcji, podstawowe zakupy, jedzenie, pamiątki), nie wydaliśmy więcej niż podczas wakacyjnego wyjazdu nad Morze Bałtyckie.

    Deska SUP. langosze z serem, śmietaną i czosnkiem, zachód słońca, plaża nad Balatonem

    Paliwo nad Balatonem na Węgrzech

    Paliwo na Węgrzech, w rejonie Balatonu, było nieco droższe niż w Polsce, ale różnice nie były duże, sięgały około 10%.

    Parkowanie nad Balatonem na Węgrzech

    Większość parkingów nad Balatonem jest płatna. Działają tam parkometry, dlatego bardzo ważne jest, aby mieć przy sobie forinty – najlepiej w bilonie po 100, 200 HUF, ponieważ nie ma możliwości płacenia kartą. W popularniejszych miejscowościach, takich jak Tihany, główne parkingi często są zajęte, więc trzeba parkować na obrzeżach miejscowości, dalej od głównej ulicy.

    Jezioro Balaton – plaże

    Duża część plaż nad Jeziorem Balaton jest płatna, ale nie oznacza to, że nie da się znaleźć ładnych, darmowych miejsc do kąpieli. Oczywiście na takich plażach nie ma tylu atrakcji co na płatnych, jednak nam to nie przeszkadzało, ponieważ większość czasu spędzaliśmy w jeziorze – pływając na desce SUP, grając w piłkę lub po prostu pluskając się w wodzie. W sezonie woda w Balatonie jest tak ciepła, że można w niej przebywać nawet do późnego wieczora.

    Teren przy plażach bezpłatnych jest zazwyczaj dobrze zagospodarowany. Przy plaży, z której korzystaliśmy, znajdowały się toalety, przebieralnia, plac zabaw dla najmłodszych, punkty gastronomiczne oraz ławki. Plaża była trawiasta, z pasem betonowym przy jeziorze, a do wody schodziło się po schodkach.

    Plaża, Balaton
    Plaża Csalogány nad Balatonem
    Keszthely, jezioro Balaton, wypożyczalnia sprzętu wodnego
    Keszthely nad Jeziorem Balaton na Węgrzech

    Balaton – Węgry – co spakować?

    Poniżej znajdziecie kilka niezbędnych rzeczy na letni urlop nad Balatonem – od drobnych akcesoriów po sprzęt do pływania. My trafiliśmy na przepiękną pogodę – w godzinach szczytu temperatury sięgały ponad 40°C, ale na szczęście byliśmy przygotowani na upały.

    • Dokument tożsamości (dowód lub paszport) – bez niego nie zameldujesz się w hotelu, dotyczy wszystkich uczestników.
    • Forinty, w tym drobne monety – przydadzą się m.in. do płacenia za parking.
    • Nakrycie głowy (kapelusz, czapka z daszkiem) – obowiązkowo.
    • Kremy i olejki z filtrem UV – obowiązkowo.
    • Spryskiwacz do zimnej wody – bardzo przydatny podczas zwiedzania w upalne dni.
    • Bidon na wodę – obowiązkowo.
    • Sprzęt do pływania – prawdziwy raj dla miłośników wodnych aktywności w jeziorze.

    Zachód słońca, jezioro Balaton, dziecko pływające w jeziorze

    Jezioro Balaton atrakcje

    Miasteczka położone nad Jeziorem Balaton pełne są atrakcji – zamków, punktów i wież widokowych. My w ciągu dnia jeździliśmy wzdłuż Balatonu, odkrywając różne ciekawe miejsca, a późne popołudnia aż do zachodu słońca spędzaliśmy, pływając po jeziorze.

    Wybraliśmy się na cudowny rejs statkiem z portu w Keszthely i podziwialiśmy tę miejscowość o zachodzie słońca z diabelskiego młyna. Odwiedziliśmy także przepiękne Tihany – słynące przede wszystkim z lawendy i Domu Paryki. Dla mnie niezapomniane były smak lawendowych lodów oraz napoju lawendowego przygotowanego według tajnego przepisu. Odwiedziliśmy łącznie 14 atrakcyjnych punktów widokowych, w tym wieże widokowe nad Balatonem. Nie mogło zabraknąć wizyty w jednym z popularniejszych miejsc nad jeziorem – Siófok, kojarzonym głównie z wieżą ciśnień, do którego płynęliśmy promem z Tihany, oraz cudownego spaceru po ruinach Zamku Szigliget. Jezioro Balaton to także doskonałe miejsce dla miłośników jazdy na rowerze. W okolicy znajduje się wiele tras rowerowych, a wokół jeziora można wybrać się na malowniczą wycieczkę rowerową.

    Wszystkie odwiedzone przez nas atrakcje nad Balatonem znajdziesz pod tym linkiem: Jezioro Balaton – Węgry – atrakcje

    Keszthely nad Balatonem, napis Keszthely, w tle jezioro, żaglówki, słoneczny, letni dzień
    Keszthely nad Jeziorem Balaton na Węgrzech
    Dziecko podziwiające widoki ze statkuw wycieczkowego w Keszthely, rejs po jeziorze Balaton
    Rejs statkiem po Jeziorze Balaton na Węgrzech
    Półwysep Tihany punkt widokowy przy Opactwie benedyktynów, widok na turkusowe jezioro Balaton
    Tihany punkt widokowy przy Opactwie Benedyktynów
    Turysta z dzieckiem, punkt widokowy - Csúcs-hegy - Tihany, widok na jezioro Balaton, skały
    Półwysep Tihany – punkt widokowy (Csúcs-hegy)
    Zamek Szigliget nad Balatonem
    Zamek Szigliget nad Jeziorem Balaton na Węgrzech
    Zamek Szigliget nad Jeziorem Balaton na Węgrzech
    Dziecko, Balatongyörök punkt widokowy Szépkilátó - Balaton, Węgry
     Balatongyörök nad Jeziorem Balaton na Węgrzech
    Turystka podziwiająca widoki na jezioro Balaton, drewniana wieża widokowa - Balatonberény, Węgry
    Balatonberény wieża widokowa nad Jeziorem Balaton na Węgrzech
    Turysta z dzieckiem, Wieża ciśnień Siófok na Węgrzech
    Wieża ciśnień Siófok nad Jeziorem Balaton na Węgrzech
    Widok na jezioro Balaton i miasteczko - Wieża ciśnień Siófok na Węgrzech
    Wieża ciśnień Siófok nad Jeziorem Balaton na Węgrzech

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Morze Bałtyckie zimą – czy warto przyjechać? Zdjęcia

    Plaża w Kołobrzegu, Ekopark Wschodni, zima, niebieskie niebo, widok na plażę i Bałtyk
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU

    Zastanawiasz się, czy wyjazd nad Morze Bałtyckie zimą to dobry pomysł? W tym artykule podzielę się z Wami własnymi doświadczeniami i obserwacjami z naszych zimowych wyjazdów nad Bałtyk. Przyznam szczerze, że przed pierwszym takim wyjazdem sama długo biłam się z myślami, czy ferie nad morzem mają sens. Wątpliwości było sporo, zwłaszcza że podróżowaliśmy z dzieckiem, a nuda nie wchodziła w grę. Mieszkamy na południu Polski, u podnóża Beskidu Małego i Śląskiego, w Bielsku-Białej. Na co dzień otaczają nas góry, dlatego latem naturalnym kierunkiem była dla nas północ i Bałtyk. Wszystko zmieniło się po naszym pierwszym zimowym wyjeździe nad morze. Dlaczego? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu.

    Morze Bałtyckie zimą gdzie warto pojechać – większe nadmorskie miasta

    Wybór miejsca na zimowy wypoczynek nad Morzem Bałtyckim jest kluczem do udanego wyjazdu. Podczas naszych pobytów nad morzem odwiedziliśmy wiele miejscowości i z pewnym niedowierzaniem obserwowaliśmy, jak mniejsze nadmorskie kurorty poza sezonem niemal całkowicie zamierają. Puste ulice, pozamykane sklepy, brak stoisk z pamiątkami i kolorowymi gadżetami, restauracje zamknięte na cztery spusty oraz brak jakichkolwiek atrakcji – to obraz, który zimą nie należy do rzadkości.

    Nie bez powodu przed sezonem letnim nadmorskie miejscowości zalewają ogłoszenia o pracach sezonowych. Dlatego, planując zimowy wyjazd nad Bałtyk, warto postawić na miasta lub większe miejscowości. To właśnie tam mamy szansę zrobić codzienne zakupy, zjeść obiad w tawernie rybackiej lub restauracji, spróbować dobrej ryby z frytkami, a także skorzystać z dostępnych atrakcji – wejść na latarnię morską czy odwiedzić muzeum rybackie.

    My jako bazę wypadową do zwiedzania innych nadmorskich miejscowości wybraliśmy Kołobrzeg. To miasto nawet poza sezonem tętni życiem – oczywiście znacznie spokojniej niż latem, ale wciąż funkcjonują sklepy, restauracje i większość atrakcji turystycznych. Podobnie jest w przypadku innych miast nad Bałtykiem.

    Ciekawym przykładem kontrastu jest Darłowo. Zaparkowaliśmy samochód przy głównej ulicy, która latem dosłownie pęka w szwach od turystów i stoisk. Zimą wyglądała niczym miasto-widmo. Mimo wszystko udało nam się wejść na Latarnię Morską w Darłowie, a na plaży spotkaliśmy innych spacerujących turystów. W Mielnie było bardzo spokojnie podczas zimowego spaceru, choć i tu można było spotkać turystów. Miłym zaskoczeniem była możliwość zakupu świeżo wędzonej ryby przy plaży.

    Wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy nad Bałtykiem, znajdziesz pod tym linkiem: Atrakcje nad Morzem Bałtyckim

    Morze Bałtyckie zimą – korzyści

    Korzyści zdrowotne zimowego wyjazdu nad Bałtyk

    Wyjazd nad Morze Bałtyckie zimą ma wiele zalet, w tym korzyści zdrowotne. Największe stężenie jodu w powietrzu nad morzem występuje poza sezonem letnim, szczególnie jesienią, zimą i wczesną wiosną. Silniejsze wiatry i wzburzone fale powodują, że do atmosfery uwalnia się więcej jodu z wody morskiej. Jeśli więc chcecie skorzystać z dobroczynnego wpływu jodu, najlepszym sposobem są spacery tuż przy linii brzegowej, gdzie powietrze jest najbogatsze w ten pierwiastek. Nie można też zapomnieć o świeżym i czystym powietrzu.

    Korzyści ogólne zimowego wyjazdu nad Bałtyk

    • Mniej turystów, spokojniejsze miasta i brak hałasu sprawiają, że odpoczynek staje się prawdziwie regenerujący – można w pełni cieszyć się przestrzenią bez tłumów.
    • Brak kolejek przy atrakcjach – zwiedzanie staje się spokojniejsze i przyjemniejsze.
    • Cisza i spokój – idealne na relaks i odpoczynek od zgiełku miasta.
    • Łatwiejszy dostęp do miejsc parkingowych – zaparkowanie samochodu nie jest wyzwaniem.
    • Tańsze noclegi – zimą ceny są znacznie niższe. Szukając z wyprzedzeniem, można trafić naprawdę świetne oferty. Nam udało się wynająć w Kołobrzegu niezależne mieszkanie w cenie, za którą latem dostalibyśmy jedynie pokój w wielorodzinnym domu.
    • Zimowy Bałtyk zachwyca niezwykłymi kolorami, wschodami i zachodami słońca, wzburzonym morzem i surowymi krajobrazami – prawdziwy raj dla fotografów i miłośników natury.
    • Możliwość podglądania zimujących ptaków i cieszenia się przyrodą w znacznie spokojniejszej odsłonie.

    Morze Bałtyckie – jak ubrać dziecko na zimowy spacer po plaży

    Dziecko na hulajnodze na plaży w Kołobrzegu, zima

    Nasz syn po prostu uwielbia zimowe wyjazdy nad Morze Bałtyckie. Spacer po pustej plaży, pod nogami skrzypiący śnieg albo piasek, a do tego jazda jego ulubionym autkiem RC – to dla niego czysta frajda. Zimowe powietrze nad morzem jest specyficzne: wilgotne, czasem chłodniejsze niż wskazuje termometr, a gdy zawieje wiatr, robi się naprawdę rześko. Na szczęście podczas naszych wyjazdów zimowych wietrzne dni można policzyć na palcach jednej ręki – mam wrażenie, że latem spotykamy ich znacznie więcej!

    Jeżeli zastanawiasz się, jak ubrać dziecko na zimową plażę, podpowiem Ci, co sprawdza się u nas. Najlepiej ubrać je na cebulkę, tak jak na zimowe wycieczki w góry. W plecaku zawsze mamy zapasową bluzę, a podstawą ubioru jest odzież termiczna. Na wierzch zakładamy wodoodporną, wiatroszczelną i ocieplaną kurtkę z kapturem (może być narciarska), ocieplane spodnie trekkingowe lub narciarskie, wodoszczelne buty, a do tego czapka, komin i ciepłe rękawiczki. Dzięki temu nawet najchłodniejszy spacer po plaży staje się przyjemnością dla całej rodziny.

    Podsumowanie – w co ubrać dziecko zimą na plażę

    • Odzież termiczna
    • Zapasowa bluza lub polar
    • Wodoodporna, wiatroszczelna i ocieplana kurtka z kapturem
    • Ocieplane spodnie
    • Czapka i komin
    • Dwie pary ocieplanych rękawiczek
    • Wodoodporne buty

    Morze Bałtyckie – temperatura wody zimą

    Morze Bałtyckie zimą chętnie odwiedzają morsy. Kilkukrotnie mieliśmy okazję obserwować śmiałków kąpiących się w morzu przy temperaturze powietrza poniżej zera. Woda w Bałtyku o tej porze roku zdecydowanie nie należy do najcieplejszych – jej temperatura zazwyczaj oscyluje w granicach od około 0 do 4 stopni Celsjusza.

    Choć początkowo mieliśmy w planach zimowy spacer brzegiem morza z wejściem do wody, szybko z tych zamiarów zrezygnowaliśmy. Być może podczas następnego zimowego wyjazdu nad morze uda nam się choć na chwilę zanurzyć stopy w tej lodowatej wodzie.

    Molo w Kołobrzegu, morze Bałtyckie
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU

    Morze Bałtyckie zimą zdjęcia

    Morze Bałtyckie zimą – Kołobrzeg

    Port Jachtowy w Kołobrzegu - zima, niebieskie niebo
    PORT JACHTOWY W KOŁOBRZEGU
    Morze Bałtyckie, dziecko, Ekopark wschodni w Kołobrzegu
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU
    Podczele, punkt widokowy, wiata turystyczna, widok na Morze Bałtyckie, śnieg
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU
    Podczele, dziecko, ścieżka prowadząca wzdłuż morza
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU
    Zachód słońca Kołobrzeg
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU – ZIMOWY ZACHÓD SŁOŃCA
    Kołobrzeg - plaża zachodnia - wschód słońca - Marian Ratownik obserwujący plażę przez lornetkę
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU – ZIMOWY WSCHÓD SŁOŃCA – MARIAN RATOWNIK
    Plaża zachodnia w Kołobrzegu - wschód słońca
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU – ZIMOWY WSCHÓD SŁOŃCA
    Kołobrzeg, taras widokowy przy zejściu na plażę zachodnią, zimowy wschód słońca
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU – ZIMOWY WSCHÓD SŁOŃCA
    Plaża w Kołobrzegu, serce z muszelek, zima
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU
    Plaża w Kołobrzegu, widok na Bałtyk, niebieskie niebo, chmury
    PLAŻA W KOŁOBRZEGU
    Szczęśliwe dziecko na Latarni w Kołobrzegu, widok na plażę
    LATARNIA MORSKA W KOŁOBRZEGU
    Kołobrzeg, Latarnia Morska, widok na plażę i Bałtyk
    LATARNIA MORSKA W KOŁOBRZEGU

    Sztorm w Kołobrzegu, molo, fale, niebieskie niebo
    MOLO W KOŁOBRZEGU
    Rudzik, Ekopark Wschodni w Kołobrzegu
    RUDZIK – EKOPARK WSCHODNI W KOŁOBRZEGU

    Morze Bałtyckie zimą – Trzęsacz

    Trzęsacz Ruiny Kościoła, plaża, niebieskie niebo
    TRZĘSACZ – RUINY KOŚCIOŁA
    Turysta z dzieckiem na tarasie widokowym w Trzęsaczu, w tle ruiny kościoła w Trzęsaczu, niebieskie niebo
    TRZĘSACZ – RUINY KOŚCIOŁA
    Widok na ruiny kościoła w Trzęsaczu z plaży
    TRZĘSACZ – RUINY KOŚCIOŁA
    Trzęsacz plaża o zachodzie słońca
    TRZĘSACZ PLAŻA – ZIMOWY ZACHÓD SŁOŃCA
    Dziecko biegnące po plaży w Trzęsaczu
    TRZĘSACZ PLAŻA
    Trzęsacz plaża o zachodzie słońca
    TRZĘSACZ PLAŻA – ZIMOWY ZACHÓD SŁOŃCA

    Morze Bałtyckie zimą – Mielno

    Uśmiechnięte dziecko z dużym Morsem w Mielnie
    MIELLNO POMNIK MORSA
    Dziecko, mural Cukin_Art w Mielnie
    MIELNO – MURAL Cukin_Art
    Szczęśliwe dziecko na plaży w Mielnie
    MIELNO PLAŻA
    Piękna plaża w Mielnie, niebieskie niebo
    MIELNO PLAŻA

    Morze Bałtyckie zimą – Unieście

    Plaża w Unieściu, kuter rybacki, niebieskie niebo
    UNIEŚCIE PLAŻA
    Kuter rybacki, widok na plażę w Unieściu, błękitne niebo
    UNIEŚCIE PLAŻA
    Turysta z dzieckiem spacerujący po pięknej plaży w Unieściu koło Mielna
    UNIEŚCIE PLAŻA

    Morze Bałtyckie zimą – Gąski

    Dziecko, napis z latarnią morską, sercem - GĄSKI
    GĄSKI
    Dziecko przy rzeźbie Morsika w Gąskach, Morsik Artysta
    GĄSKI – MORSIK GĘSIOREK, ARTYSTA

    Morze Bałtyckie zimą – Niechorze

    Dziecko, napis Niechorze w tle Latarnia Morska w Niechorzu
    NIECHORZE LATARNIA MORSKA
    Dziecko, statek. LATARNIA MORSKA W NIECHORZU
    NIECHORZE LATARNIA MORSKA
    Turysta z dzieckiem - Plaża w Niechorzu
    NIECHORZE PLAŻA
    Niechorze plaża
    NIECHORZE PLAŻA
    Dziecko, Niechorze plaża
    NIECHORZE PLAŻA
    Plaża w Niechorzu
    NIECHORZE PLAŻA

    Morze Bałtyckie zimą – Darłowo

    Szczęśliwe dziecko w Dałowie, napis Darłowo przy plaży
    DARŁOWO
    DARŁOWO PLAŻA
    Turysta z dzieckiem, widok na Morze Bałtyckie z Latarni Morskiej w Darłowie
    DARŁOWO LATARNIA MORSKA
    Widok na plażę z Latarni Morskiej w Darłowie, w oddali widoczne są apartamentowce i wiatraki elektrowni wiatrowej, cudny i słoneczny dzień w Darłowie
    DARŁOWO LATARNIA MORSKA

    W województwie śląskim ferie w tym roku przypadają na ostatni termin, od 16 lutego do 1 marca 2026. Na zimowy urlop będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, ale plany wyjazdowe już mamy. To będzie świetna okazja, żeby pokazać Wam nowe miejsca, które warto odwiedzić zimową porą nad Bałtykiem.

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Hala Jaworowa w Beskidzie Śląskim

    Położona w Beskidzie Śląskim Hala Jaworowa (Polana Kotarska) jest jedną z najczęściej odwiedzanych przez nas hal w Beskidach. Nic więc dziwnego, że postanowiłam poświęcić jej osobny wpis. Mieliśmy okazję podziwiać to miejsce o każdej porze roku, w bardzo różnych warunkach pogodowych, a nawet dotrzeć tu rowerem. Z Halą Jaworową łączy nas ogromny sentyment – zawsze wracamy tu z wielką chęcią i radością. Hala Jaworowa słynie z przepięknych zachodów słońca oraz rozległych, typowo beskidzkich widoków, które zaprezentuję Wam w dalszej części artykułu. To przestrzeń pełna światła i oddechu – rozległe polany z pojedynczymi, rozproszonymi drzewami dodają temu miejscu wyjątkowej magii i charakteru. Na polanie szczytowej znajduje się drewniany szałas, z którego można skorzystać, a także stolik i ławki. To idealne miejsce na piknik, odpoczynek i chwilę oderwania się od codzienności.

    Na Halę Jaworową w Beskidzie Śląskim można dotrzeć kilkoma szlakami. Najkrótsza trasa prowadzi z Białego Krzyża, czyli z Przełęczy Salmopolskiej. To właśnie ten wariant najczęściej wybieramy, gdy planujemy wyjście na zachód słońca, a także zimą, kiedy w Beskidach panują trudniejsze warunki. Inną możliwością jest na przykład wędrówka z Brennej. 

    Poniżej zamieszczę linki prowadzące do opisów poszczególnych tras – sami zdecydujcie, która opcja będzie dla Was najlepsza. Warto dodać, że Hala Jaworowa w ostatnim czasie stała się także przedmiotem sporów ze względu na plany zabudowy tego wyjątkowego miejsca.

    Hala Jaworowa wysokość

    Hala Jaworowa znajduje się na wysokości około 820 – 920 m n.p.m.

    Hala Jaworowa widoki

    Z Hali Jaworowej rozpościerają się zachwycające panoramy Beskidu Śląskiego, obejmujące m.in. najwyższy szczyt pasma – Skrzyczne, a także Pasmo Stożka i Czantorii. Przy dobrej widoczności można dostrzec również Beskid Śląsko-Morawski z charakterystyczną Łysą Górą. Mnie szczególnie urzekają rozproszone, samotnie stojące drzewa, które są niezwykle malowniczym elementem krajobrazu i pięknie dopełniają każdy kadr.

    Hala Jaworowa szlaki

    Szeroka, zaśnieżona droga leśna wiodąca czerwonym szlakiem z Przełęczy Salmopolskiej na Halę Jaworową

    Na blogu mam zwyczaj opisywać wyłącznie trasy, które rzeczywiście przeszliśmy osobiście. Poniżej prezentuję szlaki na Halę Jaworową, które pokonaliśmy wspólnie z dzieckiem. Wyjątkiem była wycieczka rowerowa z Brennej, w której uczestniczyliśmy we dwoje. Warto też dodać, że trasę, którą pokonaliśmy rowerem z Brennej Hołcyny, można bez problemu przejść również pieszo.

    Jak już wspominałam, najkrótszy szlak na Halę Jaworową prowadzi z Białego Krzyża, czyli z Przełęczy Salmopolskiej, położonej na granicy Szczyrku i Wisły. To właśnie czerwony szlak otwiera zestawienie tras, którymi dotarliśmy na Halę Jaworową.

    Dodatkowo poniżej znajdziecie propozycje wycieczek, które nie kończą się na samej hali. Z Hali Jaworowej można wybrać się na położony nieco wyżej szczyt Kotarz (974 m n.p.m.) lub zaplanować dłuższą wędrówkę do Brennej Centrum przez Halę Jaworową, Grabową i Stary Groń, na którym znajduje się wieża widokowa. 

    Przełęcz Salmopolska – szlak czerwony na Halę Jaworową

    Długość trasy: około 8 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 2 godz.*

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Przełęcz Salmopolska – szlak czerwony na Halę Jaworową i Kotarz

    Długość trasy: około 7,80 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 3 godz.*

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Przełęcz Salmopolska – szlak czerwony na Ktarz i Halę Jaworową

    Długość trasy: około 16 km
    Orientacyjny czas przejścia: około 6 godz.

    Proponowany szlak:

    Brenna Hołcyna – szlak niebieski na Halę Jaworową

    Długość trasy: około 9 km*
    Orientacyjny czas przejazdu rowerem: około 2 godz. 🚵‍♀️*

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Rowerzysta odpoczywający na Hali Jaworowej

    Hala Jaworowa zdjęcia

    Zapraszam do obejrzenia zdjęć z zimowego wyjścia na zachód słońca na Hali Jaworowej, które do tej pory nie były publikowane na blogu. Choć niebo było zachmurzone i sam zachód słońca nie należał do idealnych, widoczność naprawdę nam dopisała. Oprócz kadrów z tego wyjścia prezentuję także kilka zdjęć z Hali Jaworowej wykonanych o innych porach roku.

    Dziecko spacerujące po Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim podczas zimowego wieczoru, o zachodzie słońca

    Zimowy zachód słońca na Hali Jaworowej

    Para turystów odpoczywająca na zimowej Hali Jaworowej z termosem ciepłej herbaty, podziwiająca zachód słońca

    Zimowy zachód słońca na Hali Jaworowej

    Zima na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim

    Uśmiechnięte dziecko na zimowej Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim

    Turysta z dzieckiem na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim, zima

    Trzyosobowa rodzina na zimowej Hali Jaworowej

    Turystka na Hali Jaworowej, zimowy wieczór

    Zimowa Hala Jaworowa w Beskidzie Śląskim

    Turysta na rozległej, zimowej Hali Jaworowej, pod niebem pełnym rozwianych przez wiatr chmur

    Zimowa Hala Jaworowa

    Hala Jaworowa - Beskidy - zima

    Zima na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim

    Samotne drzewo na Hali Jaworowej w zimowej scenerii, o zachodzie słońca

    Widok podczas wędrówki na Halę Jaworową z Przełęczy Salmopolskiej

    Resztki śniegu na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim, zakolorowane niebo przez zachodzące słońce, drzewo

    Szczęśliwe dziecko na Hali Jaworowej - zima, kolorowe niebo o zachodzie słońca

    Szklana kula ustawiona na drewnianym słupie, opatulona śniegiem, w której odbija się Hala Jaworowa (Brenna), drzewo oraz niebo zakolorowane przez zachodzące słońce

    Hala Jaworowa położona w Beskidzie Śląskim o zachodzie słońca, drewniana chata, turyści, jesień

    Zachód słońca na Hali Jaworowej, Beskid Śląski

    Turysta z dzieckiem idący wzdłuż jesiennej Hali Jaworowej, zakolorowane niebo

    Drewniany szałas na Hali Jaworowej, piękny słoneczny dzień

    Uśmiechnięte dziecko odpoczywające przy drewnianym stole na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim, piękna wiosenna pogoda

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Rytro Zamek – zwiedzanie, zdjęcia

    Widok rozpościerający się z murów średniowiecznego Zamku w Rytrze

    Podczas naszej podróży w Beskid Sądecki i pobytu z noclegiem w Chacie Górskiej Cyrla udało nam się odwiedzić także średniowieczne ruiny Zamku Rytro, dumnie wznoszące się nad doliną Popradu. Zamek ten bez wątpienia jest jedną z największych i najpopularniejszych atrakcji w okolicy. Ze strony na Facebooku Urzędu Gminy Rytro dowiedziałam się, że obecnie Zamek w Rytrze jest zamknięty aż do odwołania ze względu na prowadzone prace remontowe. Warto śledzić profil Urzędu Gminy Rytro, ponieważ będą tam informować o ponownym otwarciu zamku dla zwiedzających.

    Przed remontem wstęp na Zamek w Rytrze był bezpłatny, a jego zwiedzanie zajęło nam około 20-30 minut, wliczając podziwianie widoków i robienie zdjęć. Miejsce zachwyca swoją surowością oraz rozległymi panoramami na okolicę, które rozciągają się z murów zamku.

    Zamek w Rytrze parking

    Samochód można zostawić na płatnym, niestrzeżonym parkingu w Rytrze. Płatność jest możliwa zarówno gotówką, jak i kartą płatniczą. Poniżej podaję jego szczegółowe parametry.

    Współrzędne GPS parkingu – Rytro: 49.489817, 20.688479

    Dojście do Zamku w Rytrze z parkingu zajmuje kilka minut, a do pokonania jest 150 metrów w jedną stronę. Podejście nie jest szczególnie wymagające. Podczas zwiedzania średniowiecznych ruin Zamku w Rytrze spotkaliśmy turystów w różnym wieku – od dzieci po osoby starsze. Widać, że ta atrakcja przyciąga turystów w każdym wieku.

    Gdyby ten niewielki parking był zajęty, można skorzystać z położonego niżej parkingu 49.4861, 20.6842. Dojście z niego zajmie około 20 minut.

    Podejście do ruin Zamku w Rytrze - betonowe płyty, słoneczny dzień

    Ruiny Zamku w Rytrze

    Ruiny średniowiecznego Zamku w Rytrze oraz rozległe widoki, jakie roztaczają się z jego murów na okolicę i Dolinę Popradu, robią naprawdę ogromne wrażenie. Nasz sześcioletni syn był zachwycony – ubolewał jedynie, że jako wielki fan Minecrafta nie miał ze sobą swojego diaksowego miecza 😅 Nie będę się rozpisywać na temat historii zamku, podam tylko kilka podstawowych informacji 🙂

    Ruiny zamku w Rytrze, którego pierwotna nazwa brzmiała Ritter (zachowała się wieża oraz fragmenty murów), położone są nad Doliną Popradu, na szczycie wzgórza w Rytrze – 463 m n.p.m. Na Wikipedii można przeczytać, że zamek został zbudowany w okolicach XIII-XV wieku, a pierwsze wzmianki o nim sięgają czasów Władysława Łokietka.

    O zamku w Rytrze krąży wiele legend – jedna z nich mówi o ukrytych w podziemiach skarbach, które strzeże pies w postaci koguta.

    Zamek w Rytrze zdjęcia

    Zamek Rytro na tle błękitnego niebaMetalowe schody - Zamek w Rytrze

    Zamek w Rytrze w Beskidzie Sądeckim, letni dzień

    Widok rozpościerający się z murów średniowiecznego Zamku w Rytrze

    Dziecko na zamku w Rytrze podziwiające krajobraz rozciągający się z ruin zamku Ritter, widoczna rzeka Poprad

    Widok rozpościerający się z murów średniowiecznego Zamku w Rytrze

    Turysta z dzieckiem - ruiny Zamku w Rytrze

    Zamek w Rytrze w Beskidzie Sądeckim, turysta z dzieckiem

    Dziecko schodzące po metalowych schodach podczas zwiedzania ruin Zamku w Rytrze

    Dziecko na tle muru zamku w Rytrze

    Zamek w Rytrze – widok z mostu nad rzeką Poprad w Rytrze

    Widok na ruiny zamku w Rytrze z mostu przez który prowadzi czerwony szlak w Rytrze

    Ruiny Zamku Rytro, drzewa, niebieskie niebo

    Jestem bardzo ciekawa, jakie zmiany przyniosą prace remontowe na Zamku w Rytrze. Być może uda nam się jeszcze wrócić w te strony i przekonać się o tym na własne oczy… 😉

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Makowica szczyt – Beskid Sądecki

    Turysta z dzieckiem idący polną dróżką w Beskidzie Sądeckim, okolice szczytu Makowica

    Podczas pobytu z noclegiem w górskim Schronisku Cyrla w Beskidzie Sądeckim wybraliśmy się na szczyt Makowica, oddalony od schroniska o około kilometr. Choć sam wierzchołek nie należy do widokowych, stanowi bardzo ciekawą propozycję krótkiej wycieczki podczas pobytu w Cyrli. To przede wszystkim spokojna, mało uczęszczana trasa, na której można w pełni nacieszyć się ciszą lasu i górską atmosferą, z dala od tłumów.

    Jak dotrzeć do Schroniska Cyrla w Beskidzie Sądeckim? Szczegółowy opis szlaku znajdziesz pod tym linkiem: Schronisko Cyrla szlak z Rytra

    Trasa: Chata Górska Cyrla (szlak czerwony/poza szlakiem/szlak niebieski) – Makowica – powrót tą samą trasą

    Dystans: około 2 km* 

    Czas trwania: około 1h* 

    Minimalne wzniesienie: 820 m

    Maksymalne wzniesienie: 950 m

    *w obie strony

    Chata Górska Cyrla – Makowica trasa

    Tak jak już wspominałam, na szlak ruszyliśmy prosto z pokoju w Chacie Górskiej Cyrla. Wybraliśmy czerwony szlak. Wspięliśmy się po „ala” schodkach znajdujących się naprzeciw budynku schroniska, zabezpieczonych drewnianą barierką, a następnie skręciliśmy w prawo i przez chwilę maszerowaliśmy prostą leśną dróżką.

    Schronisko CYRLA Rytro
    Chata Górska Cyrla
    Słup z drogowskazami, Schronisko CYRLA
    Chata Górska Cyrla

    Ściana budynku należącego do schroniska Cyrla obok której idą schody z drewnianą barierką

    Turysta z dzieckiem wychodzący po schodkach prowadzących obok schroniska Cyrla, w oddali widoczny budynek chaty górskiej Cyrla

    Dziecko wychodzące pod górę, chłopiec trzyma się drewnianej barierki

    Stary, drewniany wychodek Fiołek przy schronisku Cyrla w Beskidzie Sądeckim

    Po 260 metrach, po lewej stronie ścieżki, na drzewie znajduje się reduta „Za Halą” – upamiętniająca kapelana oraz żołnierzy biorących udział w I wojnie światowej.

    Drzewo, reduta za Halą pamięci żołnierzy biorącym udzial w pierwszej Wojnie Światowej, czerwony szlak koło schroniska Cyrla

    Dalej szliśmy szeroką i wygodną ścieżką. Minęliśmy polanę, z której roztacza się doskonały widok na budynek Schroniska Cyrla. Za polaną czerwony szlak ponownie wprowadził nas w las.

    Turysta z dzieckiem, ścieżka prowadząca wzdłuż obszernej hali na czerwonym szlaku Rytro

    Budynek schroniska Cyrla widziany z hali nad schroniskiem

    Krajobraz rozciągający się z okolic schroniska Cyrla, góry, stary budynek gospodarczy, polana

    Po przejściu około 400 metrów od Schroniska Cyrla skręciliśmy w lewo, opuszczając czerwony szlak. Dalej wędrowaliśmy szeroką drogą poza wyznaczonym szlakiem. Po chwili ścieżka zaczęła wyraźnie piąć się w górę.

    Szlak czerwony, Rytro, leśna ścieżka, dziecko

    Turystka wędrująca szeroką drogą leśną, Rytro

    Po 300 metrach (czyli około 700 metrów od schroniska) droga doprowadza nas do niebieskiego szlaku. Skręciliśmy w lewo i ruszyliśmy wąską, leśną ścieżką. Wybaczcie jakość kilku kolejnych zdjęć – zostały wykonane telefonem, ponieważ bateria w moim aparacie była już na wyczerpaniu i musiałam ją oszczędzać.

    Droga leśna, szlak niebieski na Makowicę w Beskidzie Sądeckim

    Po chwili niebieski szlak zaczął piąć się w górę. Po około 60 metrach dostrzegliśmy na drzewie znak ostrzegawczy (wykrzyknik). Szlak lekko odbił w lewo i od tego momentu prowadził już konsekwentnie pod górę, aż do samego szczytu Makowicy.

    Wykrzyknik na drzewie informujący o skręcie szlaku niebieskiego na Makowicę w prawo

    Mieliśmy za sobą 0,85 km. Na drzewie znajdował się kolejny znak ostrzegawczy (wykrzyknik). Niebieski szlak tym razem lekko odbił w prawo. Kilka kroków dzieliło nas już od szczytu Makowicy.

    Turysta z dzieckiem idący stromo w górę leśną drogą w kierunku szczytu Makowica

    Makowica w Beskidzie Sądeckim

    Tablica z napisem Makowica (Beskid Sądecki), stos kamieni, las

    Od Chaty Górskiej Cyrla przeszliśmy nieco ponad 1 km i dotarliśmy do celu – na szczyt Makowicy, położony na wysokości 948 m n.p.m. w Paśmie Jaworzyny Krynickiej. Charakterystycznym elementem tego miejsca są kamienne kopczyki, a także tablica z nazwą szczytu i informacją o jego wysokości. Z Makowicy nie rozciągają się widoki, ponieważ szczyt jest zalesiony, jednak – jak wspominałam we wstępie – mimo wszystko warto tu podejść. My odwiedziliśmy Makowicę dwukrotnie: w dniu przyjazdu do Chaty Górskiej Cyrla oraz w dniu wyjazdu do Bielska-Białej 😍

    Dziecko trzymające w górze flagę akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum na szczycie Makowica w Beskidzie Sądeckim

    Szczyt Makowica w Beskidzie Sądeckim, las, sterta kamieni, tabliczka z napisem Makowica 948 m n.p.m.

    Dziecko na szczycie Makowica w Beskidzie Sądeckim trzymające w rączkach flagę akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum

    Wycieczka na Makowicę była dość krótka, dlatego zdecydowaliśmy się jeszcze na zwiedzenie okolicy, wędrując poza wyznaczonym szlakiem i po prostu ciesząc się chwilą. Do Schroniska Cyrla można oczywiście wrócić tą samą trasą.

    Turysta z dzieckiem idący polną dróżką w Beskidzie Sądeckim, okolice szczytu Makowica

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Schronisko Cyrla szlak z Rytra, Beskid Sądecki

    Pokój w schronisku Cyrla, kapelusz, pocztówka z pozdrowieniami z Beskidu Sądeckiego leżąca na łóżku

    9.rocznicę ślubu świętowaliśmy w górach. W końcu nie ma nic cenniejszego niż czas spędzony razem, bez zasięgu internetu, z dala od zgiełku. Tym razem zdecydowaliśmy się obrać za cel nieznane nam pasmo Beskidu Sądeckiego – Pasmo Jaworzyny. To był strzał w dziesiątkę! Choć w górach szczyt sezonu jest już w pełni i na szlakach wszędzie można spotkać tłumy turystów, nam udało się tego uniknąć. Cisza i spokój, jakich doświadczyliśmy podczas tego wyjazdu, były nie do opisania. Z tego, co wiem, w weekend robi się tu tłoczniej, ale w tygodniu panuje prawdziwa magia. Szlak czerwony (Główny Szlak Beskidzki), prowadzący z małopolskiej wsi Rytro przez Popradzki Park Krajobrazowy, który opiszę w dalszej części, dostarczył nam wielu wrażeń. To był intensywny wyjazd: przenocowaliśmy w Schronisku Cyrla, leżącym pod szczytem Makowica, podziwialiśmy zachód słońca z urokliwej Polany Kretówki z widokiem na Poprad, weszliśmy dwa razy na Makowicę, a w dniu wyjazdu odwiedziliśmy ruiny średniowiecznego Zamku w Rytrze.

    Trasa: Rytro (szlak czerwony) – Za Halą – Polana Kretówki – Schronisko Chata Górska CYRLA (szlak czerwony/szlak niebieski)- Makowica – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 30 lipca 2020 r.

    Dystans: około 10 km + 2 km Schroniska Cyrla – Makowica

    Czas trwania: około 3 h (sam przemarsz z sześcioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie: 379 m

    Maksymalne wzniesienie: 873 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    Kolarz ślubny, para nad Jeziorem Żywieckim na żaglówce

    Szlak z Rytra na Cyrlę

    Rytro parking

    Samochód zostawiamy przy drodze krajowej nr 87, na bezpłatnym parkingu znajdującym się tuż przy stacji kolejowej we wsi Rytro. Miejsc jest tu pod dostatkiem.

    Parametry parkingu GPS
    Parametry GPS parkingu: 49.485629, 20.680368

    Parking samochodowy znajdujący się przy stacji kolejowej Rytro, piękny, letni dzień

    Stacja kolejowa Rytro

    Dopakowujemy kilka drobiazgów do naszych wypchanych po brzegi plecaków i ruszamy w drogę. Idziemy około 80 metrów do przejścia dla pieszych, przechodzimy przez jezdnię, skręcamy w lewo i wchodzimy na most nad rzeką Poprad, która wypływa ze wschodniej Słowacji. Z mostu rozciąga się wspaniały widok na ruiny Zamku w Rytrze.

    Ruiny Zamku Rytro, drzewa, niebieskie niebo

    Most w miejscowości Rytro prowadzący nad rzeką Poprad

    Widok na ruiny zamku w Rytrze z mostu przez który prowadzi czerwony szlak w RytrzeRzeka Poprad płynąca przez miejscowość Rytro, nad którą wznoszą się ruiny zamku Rytro

    Po przejściu około 400 metrów od parkingu (zaraz za mostem) skręcamy w lewo i idziemy szeroką, asfaltową drogą.

    Ulica Sucha Struga, Rytro, żółta tabliczka z napisem Zamek w Rytrze 1,2 kilometra, w tle dom

    Po przejściu 200 metrów (600 metrów od startu) szlak czerwony skręca w prawo. Asfaltowa droga pnie się stromo w górę, a my maszerujemy między domami. Cały czas towarzyszy nam widok na Zamek w Rytrze.

    Ulica Sucha Struga w miejscowości Rytro, garaż, domy, letni, słoneczny dzień

    Miejsce skrętu w prawo czerwonego szlaku turystycznego w miejscowości Rytro na ulicy Sucha Struga, asfaltowa droga prowadząca między domamiPieszy szlak czerwony w miejscowości Rytro, pnąca się w górę asfaltowa droga, zabudowania

    Ta droga doprowadza nas do tablicy z napisem „Popradzki Park Krajobrazowy”, na którego teren wchodzimy. Przebiega tędy również czerwony szlak Partyzancki w Beskidzie Sądeckim.

    Szlak czerwony Rytro, czerwona tablica z napisem Popradzki Park Krajobrazowy, ławkaDrzewo z oznaczeniem czerwonego szlaku w miejscowości Rytro oraz biała tabliczka z napisem Partyzancki szlak w Beskidzie Sądeckim

    Mamy za sobą 1,2 km – mijamy ostatnie zabudowania, kończy się naprawdę gorący asfalt. Skręcamy w prawo na szeroką leśną drogę. Czujemy ulgę, bo upał dawał się nam we znaki. Po skręcie ścieżka staje się z każdym krokiem coraz bardziej kamienista i coraz bardziej stroma.
    Turyści - mężczyzna i dziecko idący stromo w górę szeroką, leśną drogą na czerwonym szlaku idącym ze wsi Rytro

    Pnąca się w górę, kamienista ścieżka na czerwonym szlaku prowadzącym ze wsi Rytro

    Motyl tygrysi, lasUśmiechnięte dziecko na czerwonym szlaku idącym z Rytro do schroniska Cyrla, leśna droga

    Po 1,90 km odbijamy z szerokiej drogi w prawo. W dniu naszej wyprawy na szlaku nie brakowało błota. Po skręcie wciąż idziemy w górę.

    Dziecko z tatą skręcające w prawo z szerokiej drogi leśnej na wąską ścieżkę - szlak czerwony Rytro

    Mamy za sobą 2,15 km – szlak czerwony skręca ostro w prawo.

    Oznaczenie szlaku czerwonego idącego z Rytro na drzewie, w tle turysta

    Do pokonania mamy krótki, ale bardzo stromy odcinek, typowy dla Beskidów. Jak wspominałam wcześniej, na trasie zalegało sporo błota, przez co było bardzo ślisko. Mijaliśmy tu pana z dwójką dzieci, którzy mieli ogromne problemy z pokonaniem tego fragmentu idąc w dół. Nie należę do osób, które oceniają innych, ale zapłakana dziewczynka była w trampkach – zdecydowanie polecam na tę trasę wygodne buty, dobrze trzymające kostkę, szczególnie dla dzieci. To miejsce jest zacienione, więc nawet kilka dni po deszczu możemy natknąć się tu na błoto.

    Mężczyzna pomagający dziecku pokonać (wspiąć się) strome podejście na czerwonym szlaku idącym z Rytro, las

    Po pokonaniu podejścia wspinamy się dalej szeroką, kamienistą drogą leśną.

    Dziecko idące stromo w górę po kamienistej, szerokiej drodze leśnej, szlak czerwony Rytro

    Po 2,30 km wychodzimy na szeroką drogę dojazdową i wciąż pniemy się w górę. Po około 100 metrach droga doprowadza nas do przysiółku Za Halą.

    Za Halą

    Po 2,40 km dochodzimy do przysiółku Za Halą. Są tu tylko dwa domy i panuje całkowita cisza. Mieszkanie w takim miejscu musi być naprawdę fascynujące…

    Drewniany dom na czerwonym szlaku idącym do schroniska Cyrla, przysiółek ZA HALĄ

    Po chwili znowu wchodzimy na ścieżkę leśną. Do Polany Kretówki czerwonym szlakiem mamy do pokonania jeszcze około 300 metrów. Aplikacja wskazuje, że przeszliśmy już 2,60 km. Skręcamy w prawo na wąską, leśną ścieżkę, która pnie się w górę.

    Turysta, leśna ścieżka, miejsce skrętu szlaku czerwonego na Polanę Kretówki

    Po 200 metrach (2,80 km) wychodzimy z lasku i skręcamy w prawo. Wąska ścieżka zmienia się w szeroką, kamienistą drogę prowadzącą w górę.

    Turysta z dzieckiem idący stromo w górę leśną ścieżką, czerwony szlak na Polanę Kretówki

    Robimy dosłownie kilka kroków i szlak czerwony ponownie skręca w prawo na wąską ścieżkę.

    Oznaczenie czerwonego szlaku na drzewie - strzałka w prawoStrome podejście na czerwonym szlaku z Rytro, mężczyzna z dzieckiem, ścieżka leśna

    Mężczyzna z dzieckiem idący wąską ścieżką prowadzącą przez obszerną Polanę Kretówki, miejscowość Rytro

    Polana Kretówki – punkt widokowy

    Dziecko odpoczywające na Polanie Krtówki na czerwonym szlaku w Beskidzie Sądeckim, krajobraz górski

    Mamy za sobą niespełna 3 km (2,96 km) i wychodzimy na Polanę Kretówki, położoną na wysokości 720 m n.p.m. Rozciąga się z niej wspaniały widok na wieś Rytro, z której startowaliśmy, oraz na płynącą przez Rytro rzekę Poprad, która naszym zdaniem bardzo przypomina Dunajec w Pieninach. Jak wspominałam na wstępie, rzeka Poprad ma swój początek we wschodniej Słowacji.

    Na szlaku czerwonym, jak i na samej Polanie Kretówki, panuje cisza i pustki. Ciężko w to uwierzyć, biorąc pod uwagę, że trwa pełnia wakacji i sezon urlopowy. Do Schroniska Cyrla z Polany Kretówki mamy jeszcze do pokonania około 100 metrów różnicy wzniesień. Jak się domyślacie, najtrudniejszy odcinek trasy mamy już za sobą.

    Oczywiście korzystamy ze wspaniałej pogody i urządzamy piknik na polanie. Bez wątpienia to miejsce skradło moje serce – do tego stopnia, że jeszcze tego samego dnia wróciliśmy na Polanę Kretówki, aby nacieszyć oczy spektaklem zachodzącego słońca.

    Ścieżka prowadząca przez polanę Kretówki, widok na rzekę Poprad

    Mały turysta, dziecko w kapeluszu, z plecakiem turystycznym na Polanie KretówkiDziecko odpoczywające na kocu na Polanie Kretówki, lipcowe popołudnie, widok w kierunku miejscowości Rytro

    Fioletowe, kwiaty polne

    Turysta z dzieckiem odpoczywający nakocu na Polanie Kretówki w Beskidzie SądeckimDziecko trzymające pluszowego żółwia, siedzące na kocyku na Polanie Kretówki, w oddali widok na Rytro oraz Poprad

    Wspaniała Polana Kretówki w letnim wydaniu, widok na Poprad, polne kwiaty, na niebie chmury rozwiane przez wiatr

    Polana Kretówki Rytro, jesień

    Na Polanie Kretówki znajduje się nadrzewna kapliczka. Z Polany Kretówki można również zejść niebieskim szlakiem do wsi Młodów (ok. 50 minut).

    Nadrzewna kapliczka na Polanie Kretówki, na czerwonym szlaku prowadzącym ze wsi Rytro

    Flaga - zdjęcie Jana Pawła II na drzewie stojącym na Polanie Kretówki, na szlaku czerwonym

    Polana Kretówki – zachód słońca

    Fioletowy, polny kwiat rosnący na Polanie Kretówki w Beskidzie Sądeckim na tle zachodzącego słońca

    Polana Kretówki w Popradzkim Parku Krajobrazowym tuż przed zachodem słońca

    Polana Kretówki, widok na Rzekę Porad, Rytro, zachodzące słońce

    Szczęśliwa rodzina na Polanie Kretówki, w tle zachodzące słońce nad Doliną Poprad

    Turystka odpoczywająca na hamaku o zachodzie słońca, Beskid SądeckiNogi kobiety leżącej na hamaku na tle zachodu słońca

    Zadowolone dziecko odpoczywające na niebieskim hamaku wśród drzew, zza których przebija się zachodzące słońce, Polana Kretówki w Beskidzie Sądeckim

    Polana Kretówki, zachód słońca nad Doliną PopraduMały turysta w kapeluszu siedzący na kocu piknikowym podziwiający zachód słońca z Polany Kretówki

    Widok na zachodzące słońce z Polany Kretówki leżącej niedaleko schroniska CyrlaWidok na miejscowość Rytro oraz Rzekę Poprad z Polany Kretówki o zachodzie słońca

    Turystka z dzieckiem na Polanie Kretówki o zachodzie słońca

    Szczęśliwe dziecko stojące tyłem z rękami u góry podziwiające zachodzące słońce z Polany Kretówki w Beskidzie Sądeckim

    Zachód Słońca widziany z polany Kretówki w Beskidzie Sądeckim, widok na Poprad

    Przechodzimy Polanę Kretówki – na liczniku mamy 3,10 km. Ścieżka naturalnie skręca w lewo i wchodzimy na leśną dróżkę. Momentami napotykamy tu skalne odcinki, a szlak czerwony lekko pnie się w górę.

    Uśmiechnięte dziecko idące ścieżką prowadzącą przez Polanę Kretówki

    Dość wąska, kamienisto - skalna ścieżka prowadząca przez las na czerwonym szlaku za Polaną Kretówki

    Po 200 metrach (3,30 km) dróżka łagodnieje. Wychodzimy z lasku i idziemy wąską, wydeptaną ścieżką. Wokół rośnie mnóstwo drzewek z górskimi malinami, których słodki smak nie ma nic wspólnego z tymi ze sklepu. Upał dawał się nam we znaki – na termometrach było ponad 30 stopni. Cieszyliśmy się, że tak duża część trasy prowadzi przez las.

    Wąska ścieżka na czerwonym szlaku idącym do schroniska CYRLA, w oddali widoczny słup elektryczny

    Przeszliśmy od parkingu w Rytrze 4,20 km i wychodzimy na polankę, z której ponownie możemy podziwiać rzekę Poprad. Poniżej zamieszczam zdjęcie zrobione podczas powrotu ze spektakularnego zachodu słońca do Schroniska Cyrla.

    Widok na Rytro oraz Poprad z czerwonego szlaku idącego do schroniska Cyrla, zachód słońcaOkolice Polany Kretówki - Rytro, jesień

    Po przejściu polanki ponownie wchodzimy na leśną ścieżkę, która momentami pnie się w górę.

    Las, szlak czerwony Rytro, dziecko z tatą

    Skalne podejście na czerwonym szlaku biegnącym do schroniska Cyrla, słoneczny dzień, las

    Turysta z dzieckiem na polanie w Popradzkim Parku Krajobrazowym - RytroPolana w Beskidzie Sądeckim - Pasmo Jaworzyny, szlak czerwony, słoneczny, sierpniowy dzień, siano

    Wąska ścieżka leśna na czerwonym szlaku prowadzącym do schroniska Cyrla leżącego pod Makowicą, słoneczny, letni dzień

    Mamy za sobą 4,45 km – wychodzimy na betonową drogę, która po chwili zmienia się w szeroką drogę dojazdową prowadzącą do schroniska.

    Betonowa droga prowadząca do schroniska Cyrla w Rytro, mężczyzna z dzieckiem zmierzający do schroniska, niebieskie niebo, zielone drzewa

    Żmija i padalec na kamienistej ścieżce w Beskidzie Sądeckim

    Mężczyzna idący z dzieckiem szeroką prostą, drogą prowadzącą do schroniska Cyrla

    Po 250 metrach (4,70 km) mijamy kolejną nadrzewną kapliczkę. Droga nadal jest szeroka i wygodna, ale zaczyna robić się nieco bardziej kamienista.

    Nadrzewna kapliczka w drodze do schroniska Cyrla

    Za leśną kapliczką znajduje się rozwidlenie (punkt charakterystyczny: tabliczka z prośbą skierowaną do zmotoryzowanych turystów), na którym skręcamy w prawo i schodzimy lekko w dół. Po chwili ukazuje się drewniany budynek Schroniska Cyrla.

    Tabliczka z prośbą do turystów podróżujących samochodem do Schroniska Cyrla o zostawianie samochodów 200 metrów od budynku schroniska

    Dziecko idące szeroką drogą do schroniska Cyrla w Beskidzie Sądeckim, lato, polne kwiatyMały turysta, dziecko na drodze prowadzącej do Schroniska Cyrla w Beskidzie Sądeckim, w oddali widoczny drewniany budynek schroniska CYRLATablica powitalna, informacyjna - Witajcie w Cyrli, znajdująca się przy schronisku Cyrla

    Schronisko – Chata Górska CYRLA

    Schronisko CYRLA Rytro

    Po 5 kilometrach docieramy do celu 🙂 Prywatne Schronisko Chata Górska Cyrla położone jest na wysokości 844 m n.p.m., na obszernej Polanie Cyrla. Schronisko jest stosunkowo młode – oficjalnie rozpoczęło działalność w 2001 roku. Teren wokół schroniska jest bardzo dobrze zagospodarowany, a miejsce doskonale nadaje się na spokojny odpoczynek.Słup z drogowskazami, Schronisko CYRLA

    Budynek prywatnego schroniska Cyrla, RytroDrewniany słupek z tabliczkami - drogowskazami opisującymi szlaki idące ze schroniska Cyrla w Beskidzie Sądeckim

    Kiełbasa po łabowsku z zestawem surówek, ogórkiem podana w schronisku CYRLA Rytro
    Kiełbasa po łabowsku
    Micha pierogów posypana podsmażanymi grzybami w Schronisku Cyrla
    Pierogowa Micha Pijanego Zbója

    Turysta odpoczywające na trwie obok budynku schroniska Cyrla, letnie popołudnie

    W Schronisku Cyrla do dyspozycji turystów jest w sumie 35 miejsc noclegowych, w tym: 15 miejsc w pokojach 2-4‑osobowych z łazienkami oraz około 20 miejsc ze wspólną łazienką. Istnieje również możliwość rozbicia namiotu przy budynku schroniska.

    W Cyrli zamówicie jedno z najlepszych dań, jakie mieliśmy okazję jeść kiedykolwiek w schronisku. Polecamy naleśniki wytrawne, kiełbasę po łabowsku – koniecznie z zestawem pysznych, swojskich surówek, bigos oraz pierogową michę Pijanego Zbója (pierogi z kaszą gryczaną, z mięsem, z kapustą oraz ruskie – posypane dużą ilością podsmażanych grzybów). Dodatkowym plusem jest sympatyczna obsługa.

    Na terenie schroniska znajduje się również dobrze wyposażony plac zabaw – myślę, że to istotna informacja dla rodzin podróżujących z dziećmi (zdjęcia poniżej).

    Dziecko, kot, Górska Chata Cyrla w Beskidzie Sądeckim

    Dziecko, schronisko Cyrla w Beskidzie Sądeckim, półki z książkami, w tle widać jadalnię

    Schronisko Cyrla pokoje

    My zamówiliśmy pokój trzyosobowy z łazienką, a otrzymaliśmy pokój czteroosobowy z pełnym węzłem sanitarnym – oczywiście w cenie pokoju trzyosobowego. Pokój znajdował się na poddaszu, był bardzo czysty i przestronny. Standard naprawdę wysoki jak na schronisko. Koszt noclegu w pokoju z łazienką wynosi 45 zł za osobę, plus ewentualne koszty pościeli (12 zł za pojedynczą, 19 zł za małżeńską). Oczywiście można też korzystać z własnego śpiwora.

    Podczas naszego drugiego pobytu w schronisku wolny był jedynie pokój dwuosobowy z balkonem i łazienką. Bez problemu udało się jednak załatwić tzw. dostawkę (materac) w cenie 20 zł za dobę.

    Dziecko stojące na schodach w Schronisku Cyrla

    Pokój w schronisku Cyrla, kapelusz, pocztówka z pozdrowieniami z Beskidu Sądeckiego leżąca na łóżku

    Schronisko CYRLA kontakt

    Sucha Struga 64, 33 -343 Rytro

    tel. 18 446 96 89, 604 087 609

    e-mail: schron@cyrla.pl

    Dziecko na balkonie w schronisku Cyrla - Beeskid Sądecki, widok na polanę znajdującą się przed budynkiem schroniska, chatka biesiadna, plac zabaw

    Chata Górska Cyrla - nocleg w schronisku, dziecko

    Pokój na poddaszu w schronisku Cyrla, drewniane ściany, łóżka z kwiecistymi narzutami, szafa, stół z krzesłemPokój na poddaszu w schronisku Cyrla, dziecko siedzące na łóżku

    Uśmiechnięte dziecko leżące na łóżku w schronisku CYRLA

    Chata Górska Cyrla w Beskidzie Sądeckim - widok z okna

    Schronisko CYRLA plac zabaw

    Plac zabaw dla dzieci przy budynku schroniska Cyrla - Rytro, zjeżdżalnie, huśtawkiDziecko siedzące na drewnianej platformie przy ściance wspinaczkowej dla dzieci przy schronisku CYRLA

    Zadowolone dziecko bawiące się na placu zabaw przy schronisku Cyrla, zjeżdżalnia, huśtawki

    Inne propozycje wycieczek z Chaty Górskiej Cyrla

    Szczyt Makowica

    To propozycja krótkiej, nieco ponad kilometrowej w jedną stronę wycieczki z Chaty Górskiej Cyrla na zalesiony szczyt Makowica. Szczegółowy opis trasy znajdziesz pod tym linkiem: Makowica w Beskidzie Sądeckim

    Tablica z napisem Makowica (Beskid Sądecki), stos kamieni, las
    Szczyt Makowica
    Dziecko trzymające w górze flagę akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum na szczycie Makowica w Beskidzie Sądeckim
    Szczyt Makowica

    Schronisko na Hali Łabowskiej przez Halę Pisaną

    Z Chaty Górskiej Cyrla można wybrać się także na dłuższą wycieczkę czerwonym szlakiem przez Halę Pisaną do Schroniska na Hali Łabowskiej (wpis w przygotowaniu). Póki co na moim blogu znajdziesz opis szlaku do Hali Pisanej, a kolejny opis trasy jest w przygotowaniu.  Hala Pisana szlak ze Schroniska Cyrla

    Polana Pisana - krajobraz rozciągający się z polany w Beskidzie Sądeckim, błękitne niebo
    Hala Pisana
    Hala Łabowska Schronisko PTTK w Beskidzie Sądeckim, jesień
    Schronisko na Hali Łabowskiej
    Jesień na Hali Łabowskiej w Beskidzie Sądeckim, w tle budynek schroniska PTTK
    Schronisko na Hali Łabowskiej

    Zamek Rytro

    Będąc w Rytrze, warto odwiedzić także ruiny średniowiecznego Zamku w Rytrze. Więcej informacji na temat tej atrakcji znajdziesz pod tym linkiem: Zamek w Rytrze

    Zamek Rytro na tle błękitnego nieba
    Zamek w Rytrze
    Dziecko na zamku w Rytrze podziwiające krajobraz rozciągający się z ruin zamku Ritter, widoczna rzeka Poprad
    Zamek w Rytrze
    Widok rozpościerający się z murów średniowiecznego Zamku w Rytrze
    Zamek w Rytrze
    Dziecko na tle muru zamku w Rytrze
    Zamek w Rytrze

    Mam nadzieję, że relacja przypadła Wam do gustu. Z niecierpliwością czekam na kolejną wizytę w Schronisku Cyrla. Do zobaczenia na szlaku! 💚

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

  • Góra Żar – Kiczera – opis szlaku

    Widok rozciągający się z Kiczery w kierunku zbiornika wodnego - Elektrowni szczytowo-pompowej na Górze Żar, niebieskie niebo z białymi chmurami

    Będąc w Beskidzie Małym, na Górze Żar, poza skorzystaniem z atrakcji, jakie oferuje to wspaniałe miejsce, warto wybrać się również na Kiczerę, na którą z Żaru prowadzi czerwono znakowany szlak. To właśnie przebieg tego szlaku chciałabym dziś Wam przybliżyć.
    Opisywana trasa nie jest długa ani szczególnie wymagająca, dlatego spokojnie możecie wybrać się na nią z całą rodziną. Dojście do celu zajmuje zaledwie około 30 minut. Na zachętę dodam, że Kiczera jest doskonałym punktem widokowym na piękne beskidzkie szczyty oraz na zbiornik retencyjny na Górze Żar.

    Opis szlaku na Górę Żar oraz atrakcji na Żarze znajdziesz tutaj: Góra Żar trasa z Kozubnika

    Trasa: Góra Żar (szlak czerwony) – odejście szlaku czarnego – odejście szlaku zielonego – Kiczera 

    Mapa - Góra Żar (szlak czerwony) -Kiczera

    Data wycieczki: 30 sierpnia 2022

    Dystans: około 4 km* 

    Czas trwania: około 50 minut* 

    Minimalne wzniesienie: 719m

    Maksymalne wzniesienie: 827m

    *w obie strony

    Góra Żar szlak czerwony

    Góra Żar kolej linowa

    Po wejściu lub wjechaniu kolejką na Górę Żar należy przejść na tył budynku, w którym znajduje się kasa kolejki oraz punkty gastronomiczne. Znajduje się tam startowisko Żar (paralotnie – loty widokowe), a obok niego zbiornik retencyjny na Górze Żar (elektrownia szczytowo-pompowa). To właśnie z tego miejsca rozpocznę opis przebiegu czerwonego szlaku z Góry Żar na Kiczerę.

    Tablica informacyjna - startowisko Góra Żar - loty widokowe z Góry Żar

    Góra Żar, lot widokowy, lato

    Na ogrodzeniu zbiornika retencyjnego na Górze Żar widnieje oznaczenie kierunku interesującego nas czerwonego szlaku, który początkowo biegnie wspólnie ze szlakiem zielonym oraz czarnym, wzdłuż ogrodzenia. Droga, którą się kierowaliśmy, była szeroka, asfaltowa i prowadziła w dół.

    Oznaczenie kierunku szlaków czerwonego, zielonego i czarnego na płocie Elektrowni szczytowo-pompowej na Górze Żar

    Zbiornik wodny na Górze Żar, letni dzień

    Po drodze można jeszcze rzucić okiem na Jezioro Żywieckie oraz rzekę Sołę. Trzeba przyznać, że widoczność w dniu naszej wycieczki była doskonała.

    Widok rozciągający się z Góry Żar

    Budynek górnej stacji kolejki linowej na Górze Żar, szeroka asfaltowa droga na szlaku czerwonym, niebieskie niebo z białymi chmurami

    Szeroka asfaltowa droga idąca wzdłuż płotu - szlak czerwony - Góra Żar

    Odejście szlaku czarnego

    Po około 400 metrach czerwony szlak skręcił z szerokiej, asfaltowej drogi w lewo. W tym miejscu odszedł od nas szlak czarny, a my nadal wędrowaliśmy wzdłuż ogrodzenia zbiornika retencyjnego. Ścieżka była tu momentami wąska i prowadziła wzdłuż wału.

    Góra Żar - turysta z dzieckiem na czerwonym szlaku idącym na Kiczerę, zielony płot, szeroka drogaKamień, na którym jest oznaczony szlak czerwony oraz szlak zielony idący z Góry Żar w kierunku Kiczery, turysta z dzieckiem, zielony płot

    Wąska ścieżka na czerwono - zielonym szlaku idącym z Góry Żar na Kiczerę

    Szeroka droga na czerwonym szlaku idącym z Góry Żar na Kiczerę, zielona trawa, niebieskie niebo

    Okolice Elektrowni szczytowo-pompowej na Górze Żar - ścieżka na szlaku czerwonym na Kiczerę

    Odejście szlaku zielonego

    Po przejściu około 1,2 km dotarliśmy do szerokiej, asfaltowej drogi, z której niemal od razu skręciliśmy w lewo, wchodząc dla odmiany na drogę leśną. To właśnie tutaj odszedł od nas szlak zielony.

    Szlak czerwony na Kiczerę, turysta z dzieckiem, droga asfaltowa, zaparkowany przy drodze samochód

    Po skręcie w lewo czerwony szlak prowadził lekko pod górę.

    Turysta z dzieckiem, szeroka leśna droga, szlak czerwony na Kiczerę w Beskidzie Małym

    Szeroka błotnista droga na czerwonym szlaku na Kiczerę, las

    Po około 200 metrach czerwony szlak ponownie skręcił w lewo i znów prowadził lekko pod górę.

    Beskid Mały, las, oznaczenie na drzewie skrętu w lewo szlaku czerwonego na Kiczerę

    Szeroka błotnista droga na czerwonym szlaku na Kiczerę, las

    Po chwili wyszliśmy z lasu. Po lewej stronie czerwonego szlaku znajduje się leśna kapliczka. Choć był to koniec sierpnia, w Beskidzie Małym dało się już dostrzec wielkimi krokami zbliżającą się beskidzką jesień.

    Szeroka droga pnąca się w górę, niebieskie niebo - Beskid Mały

    Szeroka droga pnąca się w górę, niebieskie niebo - Beskid MałyWidok rozciągający się ze szlaku czerwonego na Kiczerę, pomarańczowa jarzębina

    Jarzębina czerwona, Beskid Mały

    Na tym odcinku ścieżka momentami prowadziła pod górę.

    Ścieżka leśna, niebieskie niebo, jarzębinaLeśna ścieżka na czerwonym szlaku na Kiczerę, niebieskie niebo z białymi obłokami

    Przed nami było do pokonania ostatnie krótkie, ale nieco bardziej strome podejście.

    Widok na zbiornik retencyjny na Górze Żar z czerwonego szlaku na Kiczerę

    Kiczera Beskid Mały

    Widok rozciągający się z Kiczery w kierunku zbiornika wodnego - Elektrowni szczytowo-pompowej na Górze Żar, niebieskie niebo z białymi chmurami

    Po przejściu około 2,1 km wychodzimy na zachodnie zbocza Kiczery. Tak jak wspominałam we wstępie, można stąd podziwiać górny zbiornik retencyjny na Górze Żar oraz nacieszyć oczy widokiem na szczyty Beskidu Małego, Beskidu Śląskiego i Beskidu Żywieckiego. Widać stąd również Jezioro Żywieckie oraz zbiornik Czaniecki.

    Jakiś czas temu zamontowano tu tablicę informacyjną z dokładnym opisem panoramy rozciągającej się z zachodnich zboczy Kiczery. Są tu również nowe ławki, na których można odpocząć i rozkoszować się cudownymi widokami 😉

    Kiczera punkt widokowy

    Beskid Mały - szczyt Kiczera punkt widokowy na zbiornik retencyjny na Górze Żar, tablica z opisaną panoramą ze szczytu Kiczera, piękne niebieskie niebo z białymi chmurami

    Dziecko w Beskidzie Małym - szczyt Kiczera, tablica prezentująca szczyty widoczne z Kiczery, widok na zbiornik retencyjny na Górze Żar, letnie popołudnie

    Zbiornik retencyjny na Górze Żar widoczny ze szczytu Kiczera

    Kiczera zachód słońca

    Trzy lata temu, pod koniec listopada, wybraliśmy się na zachód słońca na Kiczerze. To był chłodny, ale piękny wieczór… Słońce chowało się za najwyższym szczytem Beskidu Śląskiego – Skrzyczne (1257 m n.p.m.). Koniecznie musimy to powtórzyć! Może uda się jeszcze tej jesieni?

    Trasa, którą szliśmy na zachód słońca na Kiczerę – Kiczera szlak z Międzybrodzia

    Zachodzące słońce nad szczytem Skrzyczne, jesienne drzewa oświetlone przez promienie słonezne, zbiornik elektrowni na Górze Żar

    Zachód słońca nad Beskidem Śląskim, nad szczytem Skrzyczne widoczny z góry Kiczera, po prawej stronie widoczny zbiornik elektrowni na górze Żar

    Szczyt Skrzyczne nad którym zachodzi słońce, na kolorowym niebie szybowiec

    Punkt widokowy nie był jednak naszym jedynym celem. Chcieliśmy dojść na Kiczerę, aby wbić pieczątki do naszych książeczek w ramach akcji „Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum”. Do szczytu dzieliło nas około 50 metrów. Ścieżka od punktu widokowego prowadziła przez lasek.

    Kiczera wysokość

    Kiczera położona jest na wysokości 827 m n.p.m.

    Żółta tabliczka wisząca na drzewie na szczycie KICZERA w Beskidzie Małym

    Na Kiczerze znajduje się drewniana wiata z kręgiem ogniskowym oraz drewnianymi ławkami.

    Z Kiczery rozciągają się również piękne widoki na Beskid Mały i Beskid Andrychowski. Widać stąd także Pogórze Śląskie wraz z miastami: Kęty i Andrychów.

    Szczyt Kiczera w Beskidzie Małym - drewniana wiata, krąg ogniskowy

    Krajobraz górski - Kiczera - Beskid Mały

    Na Kiczerze jakiś czas temu zamontowano APTECZKĘ NA SZLAKU.

    Apteczka na szlaku - szczyt Kiczera w Beskidzie Małym

    Kiczera pieczątka

    Książeczka z pieczątkami z Góry Żar oraz Kiczery w Beskidzie Małym, drewniana ciężarówka (zabawka)

    Pod wspomnianą drewnianą wiatą znajdziecie metalową skrzyneczkę, w której ukryta jest pieczątka, oraz księgę gości, w której możecie zostawić pamiątkowy wpis z wizyty na Kiczerze 😁

    Skrzynka z pieczątką - Kiczera w Beskidzie Małym

    Księga pamiątkowa, pieczątka - Kiczera Beskid Mały

    W drodze powrotnej na parking w Kozubniku spotkaliśmy na szlaku taką oto ślicznotkę, odpoczywającą w pobliżu jednego z opustoszałych domków letniskowych.

    Sarenka spotkana na szlaku w Beskidzie Małym

    Sarna odpoczywająca przy szlaku w Beskidzie Małym

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 2022 

  • Tatry zimą – 6 propozycji tras

    Wejście na zaśnieżoną Halę Gąsienicową, w oddali turyści, drewniane chatki, w tym Betlejemka oraz zaśnieżone tatrzańskie szczyty - między innymi Kościelec

    6 pomysłów na zimowe wycieczki w Tatrach

    Jeśli planujesz spędzić święta Bożego Narodzenia lub zimowe ferie w Tatrach i szukasz pomysłu na wycieczkę, koniecznie zatrzymaj się tu na dłużej. Poniżej przygotowałam katalog sześciu tras w Tatrach, które przeszliśmy zimą z dzieckiem. Są to szlaki, które przy sprzyjających warunkach oraz odpowiednim przygotowaniu można uznać za bezpieczne. Nie występują na nich łańcuchy ani odcinki wymagające ekstremalnej wspinaczki po skałach – no, może poza krótkim podejściem na szczyt Nosala 😉

    Oczywiście każda zimowa wycieczka górska wymaga śledzenia aktualnych komunikatów, w tym przypadku wydawanych przez Tatrzański Park Narodowy. Jak już wspominałam, do takiego wyjścia trzeba się dobrze przygotować, nie tylko fizycznie, ale także sprzętowo. Bez wątpienia na zimowy szlak nie ma co ruszać bez raczków, latarki czy porządnego termosu, który długo utrzyma ciepło. Na końcu wpisu znajdziesz grafikę z linkiem do poradnika, z którego dowiesz się, co może przydać się zimą w górach. Pamiętaj, aby zimową trasę zaplanować tak, by zejść na parking przed zmrokiem, oraz dostosować ją do możliwości wszystkich uczestników wycieczki. Trzeba pamiętać, że zima kalendarzowa trwa od 21 grudnia do 20 marca, jednak już jesienią, a także wczesną wiosną, na tatrzańskich szlakach można napotkać oblodzenia oraz zalegający śnieg.

    Mój katalog zimowych tatrzańskich tras otworzy Hala Gąsienicowa. Dla mnie to jedno z najpiękniejszych i najbliższych mojemu sercu miejsc w Tatrach. Jedna z tras przedstawionych w katalogu prowadzi po słowackiej stronie Tatr – do cieszącego się w ostatnim czasie ogromną popularnością wśród polskich turystów Zielonego Stawu Kieżmarskiego, który także zachwyca o każdej porze roku.

    Niektóre z opisanych tutaj tras można również skrócić. Przykładowo: zamiast zdobywać Gęsią Szyję, można zakończyć wycieczkę na Polanie Rusinowej; zamiast wchodzić na szczyt Grześ, wybrać się jedynie do Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej; albo zdecydować się na zimowy spacer Doliną Kościeliską z dziećmi do Schroniska PTTK na Hali Ornak, rezygnując z podejścia nad Smreczyński Staw.

    Hala Gąsienicowa zimą

    Początek trasy, kolor szlaku: Zakopane / Kuźnice, szlak niebieski
    Długość trasy: około 16 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 4 godz.*
    Wysokość: 1514 m n.p.m.
    Schronisko: Schronisko PTTK Murowaniec

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Początek trasy, kolor szlaku: Zakopane / Kuźnice, szlak żółty
    Długość trasy: około 13 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 4,40 godz.*

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Zima, Przełęcz między Kopami, słup z białymi tabliczkami na tle zaśnieżonego Giewontu

    Zimowa sceneria, zaśnieżony Giewont widoczny z niebieskiego szlaku tuż przed Przełęczą między Kopami

    Drewniany słup z tabliczkami opisującymi szlaki prowadzące z oraz przez Halę Gąsienicową, jedna z tabliczek z napisem Hala Gąsienicowa 1514 metrów nad poziomem morza, w tle zaśnieżona hala, piękny, słoneczny dzień

    Hala Gąsienicowa z dzieckiem, szczęśliwe dziecko pozujące przy zasypanym przez śnieg słupie z białymi tabliczkami oznaczającymi Halę Gąsienicową, w tle zabytkowa chatka, błękitne niebo

    Wejście na zaśnieżoną Halę Gąsienicową, w oddali turyści, drewniane chatki, w tym Betlejemka oraz zaśnieżone tatrzańskie szczyty - między innymi Kościelec

    Oświetlona przez popołudniowe słońce zimowa Hala Gąsienicowa, po prawej stronie Ośrodek szkolenia taterników Betlejemka, turyści

    Ośnieżone, drewniane chaty na Hali Gąsienicowej na tle tatrzańskich szczyów, na hali zalega dużo świeżego śniegu

    Dziecko na Hali Gąsienicowej zimą, zadowolony chłopiec siedzi na sankach na tle Tatr

    Zaśnieżone Tatry, kosodrzewina - widok rozciągający się okolic Hali Gąsienicowej

    Helikopter TOPR podchodzący do lądowania na Hali Gąsienicowej, ładny, zimowy dzień

    Zaśnieżona kosodrzewina, w oddali tatrzańskie szczyty, zza których wyłania się słońce

    Dolina Chochołowska i Grześ zimą

    Początek trasy, kolor szlaku: Siwa Polana, szlak zielony
    Długość trasy: około 22 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 5,40 godz.*
    Wysokość: 1653 m n.p.m.
    Schronisko:  Schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Grześ zimą, widok na zaśnieżone szczyty Tatr Zachodnich, słowacki słup z żółtą tabliczką oznaczającą szczyt

    Turysta z dzieckiem na szczycie Grześ zimą, słup z drogowskazami, w tle tatrzańskie ośnieżone szczyty

    Turystka podziwiająca zaśnieżone szczyty Tatr z Grzesia

    Para turystów w Tatrach odbijająca się w goglach

    Ośnieżone Tatry - widok z okolic szczytu Grześ, niebo w kolorze niebieskim, na którym są białe chmury

    Dziecko na szczycie Grześ

    Widok z okolic szczytu Grześ w Tatrach Zachodnich na pokryte śniegiem tatrzańskie szczyty, niebieskie niebo, białe chmury

    Turyści, drewniany krzyż na szczycie Grześ, zimowy krajobraz - widok na ośnieżone Tatry

    Szczyt Grześ zimą, tatrzańskie szczyty pokryte białym puchem, niebieskie niebo, białe chmury

    Rusinowa Polana i Gęsia Szyja zimą

    Początek trasy, kolor szlaku: Dolina Filipka, szlak niebieski
    Długość trasy: około 8 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 3 godz.*
    Wysokość: 1489 m n.p.m.
    Schronisko: BRAK

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Zimowa ścieżka w Tatrach oświetlona przez promienie słoneczne

    Zima na Rusinowej Polanie, słup z białą tablicą oznaczającą Rusinową Polanę oraz tabliczki opisujące zielony szlak

    Zima na Polanie Rusinowej, piękny, słoneczny dzień, doskonały widok na Tatry

    Dziecko na Rusinowej Polanie bawiące się samochodem wyścigowym zbudowanym z lego, w tle Tatry

    Trzyosobowa rodzina, w tym dziecko na ośnieżonej Rusinowej Polanie, ładny, słoneczny dzień, w tle krajobraz górski

    Dziecko z mamą obrócone tyłem, podskakujące, rzuające śniegiem na tle tatrzańskich szczytów

    widok rozciągający się z tatrzańskiego szczytu Gęsia Szyja na Babią Górę, najwyższy szczyt Beskidów, zalegający na skałach śnieg,

    Dolina Kościeliska i Smerczyński Staw zimą

    Początek trasy, kolor szlaku: Dolina Kościeliska, szlak czarny
    Długość trasy: około 15 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 3 godz.*
    Wysokość: 1227 m n.p.m. 
    Schronisko: Schronisko PTTK na Hali Ornak

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Dolina Kościeliska zimą, piękny słoneczny dzień, po lewej stronie potok

    Schronisko Ornak, drewniany budynek schroniska w zimowej odsłonie, odpoczywający turyści, w tle tatrzańskie szczyty

    widok na Tatry z okolic Schroniska Ornak, zimowa aura, ładny, słoneczny dzień

    Smerczyński Staw wózkiem zimą, widok na Tatry Zachodnie, dziecko leżące w wózku qeridoo

    Widok znad Smerczyńskiego Stawu na Tatry Zachodnie, Smerczyński Staw zimą

    Nosal i Polana Kopieniec zimą

    Początek trasy, kolor szlaku: Dolina Olczyska, szlak zielony
    Długość trasy: około 13 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 4,40 godz.*
    Wysokość: 1206 m n.p.m. 
    Schronisko: BRAK

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Zabytkowy, drewniany szałas na Polanie Olczyskiej, szlak żółty zimą na Nosal

    Zielony kubek z napisem TATRY, który jest wypełniony kawą stojący na drewnianym, zaśnieżonym stole na Polanie Olczyskiej

    Widoki rozciągające się ze szczytu Nosal zimą w Tatrach Zachodnich

    Szczyt Nosal z dzieckiem, zimową porą, w tle Tatry oraz zachmurzone niebo

    Widok na ośnieżone Tatry ze szczytu Nosal

    Zielony Staw Kieżmarski zimą – Słowacja

    Początek trasy, kolor szlaku: Parking Biała Woda, szlak żółty
    Długość trasy: około 17,80 km*
    Orientacyjny czas przejścia: około 4 godz.*
    Wysokość: 1551 m n.p.m.
    Schronisko: Chata nad Zielonym Stawem Kieżmarskim

    *w obie strony

    Proponowany szlak:

    Drewniany budynek - chata nad Zielonym Stawem Kieżmarskim stojący pod tatrzańskimi szczytami, zima

    Ściana budynku schroniska w Tatrach Słowackich, biała tabliczka z napisem Chata przy Zielonym Stawie 1550 m n.p.m., zimowa pora

    Piesek odpoczywający na stole, w tle Tatry, Zielony Staw Kieżmarski zimą

    Zasypany śniegiem budynek chaty leżącej nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, Tatry za chmurami

    Widok na Tatry wynurzające się zza gęstych chmur, okolice schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim

    Widok z okolic schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim na zaśnieżone Tatry Wysokie wynurzające się zza chmur

    Szczęśliwy mały turysta - dziecko w goglach siedzące na drewnianych sankach, Słowacja, Tatry Wysokie

    Okolice Zielonego Stawu na Słowacji, luty, mroźne popołudnie, mężczyzna z dzieckiem na nartach, ośnieżone góry

    Beskidy zimą również potrafią oczarować – zapraszam pod ten link: Beskidy zimą – 32 propozycje wycieczek

    poradnik-zima-gory-ok

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram