Podczas naszej wizyty w Górach Stołowych, odwiedzając Fort Karola, postanowiliśmy odkryć jeszcze jedno, niezwykłe miejsce – ukrytą wśród drzew Wiszącą Skałę. Ten osobliwy twór natury znajduje się na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych, tuż przy szerokiej, leśnej ścieżce, którą prowadzi żółty szlak. Wisząca Skała to nie tylko piękny punkt krajobrazowy – to także fascynująca formacja geologiczna, zbudowana niemal w całości z czystej krzemionki. Ten wyjątkowy surowiec, po przetopieniu, wykorzystywany jest między innymi do produkcji szkła kryształowego.
Jak informuje tablica edukacyjna ustawiona tuż obok skały, ponad 100 milionów lat temu teren ten znajdował się pod wodami dawnego, kredowego morza – zwanego czeskim morzem kredowym. Miejsce, które dziś urzeka spokojem i zielenią, niegdyś było zatoką tego pradawnego akwenu.
Wisząca Skała to jedna z geoatrakcji Gór Stołowych – tak jest oznaczona na tabliczkach informacyjnych. Trasa z parkingu Białe Skały do Wiszącej Skały jest krótka i przyjemna. Po więcej szczegółów zapraszam do dalszej części wpisu.
Deszczowe popołudnie w Górach Stołowych sprawiło, że na szlakach było wyjątkowo pusto.
Trasa: Parking Białe Skały (żółty szlak/poza szlakiem) – Wisząca Skała – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 18 kwietnia 2025 r.
Dystans: około 0,5 km*
Czas trwania: około 20 min*
Minimalne wzniesienie: 776 m
Maksymalne wzniesienie: 798 m
*w obie strony
Białe Skały parking
Samochód najlepiej zostawić na bezpłatnym parkingu Białe Skały, położonym na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych, tuż przy żółtym szlaku. Na miejscu dostępnych jest kilka miejsc parkingowych. Dokładne współrzędne tego miejsca podaję poniżej.
Tak jak już wspominałam, z tego samego parkingu można wyruszyć m.in. w stronę Fortu Karola, jak i na Narożnik. Opisy tych tras znajdziesz pod poniższymi linkami:
Z parkingu Białe skały ruszyliśmy żółtym szlakiem w stronę zielono-białego szlabanu i weszliśmy na szeroką, wygodną drogę leśną. Deszcz nie odpuszczał, a w lesie panowała duża wilgoć. Tą drogą szliśmy przez około 200 metrów.
200 m – Dotarliśmy do zadaszonego, drewnianego słupa z tabliczką informującą o skręcie w prawo. Weszliśmy na wąską leśną ścieżkę, na której nie brakowało drewnianych schodów prowadzących niemal aż do samej Wiszącej Skały. Schody były dość śliskie z powodu padającego deszczu. Ten krótki odcinek trasy bardzo nam się spodobał.
Wisząca Skała Góry Stołowe
260 m – Dotarliśmy do Wiszącej Skały zbudowanej z piaskowca. Pod samą skałę również prowadzą schody, zabezpieczone drewnianymi barierkami. Znajduje się tu także tablica informacyjna, z której można dowiedzieć się m.in., kiedy i w jaki sposób powstała Wisząca Skała. To miejsce naprawdę robi wrażenie, a otaczający je las dodaje mu niezwykłego klimatu.
Cieszyliśmy się, że mimo padającego deszczu zdecydowaliśmy się wybrać na krótką wycieczkę po Parku Narodowym Gór Stołowych. Szczególnie, że tego samego dnia zdążyliśmy już odwiedzić Góry Orlickie, zdobyć ich najwyższy szczyt – Orlicę – oraz wieżę widokową Feistův kopec po czeskiej stronie tego pasma. To był bardzo intensywny, ale cudowny dzień.
W tym roku sezon rowerowy otworzyliśmy w Lipnicy Wielkiej na Orawie. Wybraliśmy się na atrakcyjną przejażdżkę żółtym szlakiem do wieży widokowej na Marysinej Polanie, która oferuje wspaniały widok na panoramę Tatr oraz Jezioro Orawskie. Ta część trasy była nam już doskonale znana – wiedzieliśmy, czego się spodziewać, ponieważ dwa dni wcześniej pokonaliśmy ją pieszo. Od tej niezwykle widokowej polany ruszyliśmy w dalszą drogę: przejechaliśmy przez piękny Dwusetny Las Jodłowy na zboczach góry Krzywań i – całkiem niespodziewanie – trafiliśmy na kolejną polanę przy żółtym szlaku w Lipnicy Wielkiej. Na mapie nie jest ona nazwana, ale rozpościera się z niej niesamowity widok na Królową Beskidów – Babią Górę. Proponowana przeze mnie trasa nie jest szczególnie trudna, są tylko pojedyncze miejsca, w których trzeba się bardziej wysilić. Oczywiście, jeśli planujecie wycieczkę rowerową z dzieckiem, musi ono być doświadczone w jeździe w trudniejszym, górskim terenie.
Trasa: Lipnica Wielka (żółty szlak) – wieża widokowa na Marysinej Polanie – Dwusetny Las Jodłowy – polana z widokiem na Babią Górę – powrót tą samą trasą
Data wycieczki rowerowej: 3 maja 2025
Dystans: 12 km*
Czas przejazdu rowerem: 1,5 h*
Minimalne wzniesienie: 648 m
Maksymalne wzniesienie: 804 m
Różnica wzniesień na trasie: 200 m
*w obie strony
W tym wpisie zamieściłam także kilka zdjęć z naszej pieszej wycieczki na Marysiną Polanę.
Lipnica Wielka parking
Bezpłatny parking znajduje się przy drodze prowadzącej z Jabłonki w kierunku granicy ze Słowacją. Dotarliśmy tam przed południem i zajęliśmy jedno z ostatnich wolnych miejsc. Parking nie jest szczególnie duży, dlatego w dni wolne warto przyjechać nieco wcześniej lub zaplanować wycieczkę na godziny popołudniowe bądź wieczorne.
Przy parkingu znajduje się wiata turystyczna, a także możliwość wyrzucenia drobnych śmieci – dostępne są worki na odpady.
Poniżej znajdują się współrzędne GPS parkingu w Lipnicy Wielkiej przy żółtym szlaku.
PARAMETRY GPS PARKINGU W LIPNICY WIELKIEJ: 49.457984, 19.588148
Po zdjęciu rowerów z bagażnika od razu ruszyliśmy ku przygodzie. Kierowaliśmy się szeroką i dość wygodną drogą, która wiodła wzdłuż polany. Miejscami zalegały na niej luźne kamyczki. Po chwili przejechaliśmy obok bacówki, znajdującej się po lewej stronie żółtego szlaku. Podczas naszej pierwszomajowej pieszej wycieczki do wieży widokowej udało się nam tu, wieczorową porą, spotkać duże stado owiec.
Dodam, że droga ta nie jest zamknięta dla ruchu samochodowego, dlatego trzeba zachować ostrożność, szczególnie jadąc rowerem z dziećmi. Mimo sporej liczby samochodów na parkingu, ruch pieszy na szlaku był niewielki.
Po przejechaniu 600 metrów od parkingu żółty szlak skręcił w prawo, a następnie wjechaliśmy na chwilę do lasu. Droga wiodła tu nieznacznie pod górę.
Po wyjechaniu z lasu kontynuowaliśmy jazdę szeroką drogą, która prowadziła lekko pod górę. Podłoże było tu zdecydowanie mniej kamieniste, dzięki czemu jechało się przyjemnie i wygodnie.
1 km – Do pokonania został nam już ostatni, krótki, nieco bardziej stromy podjazd na trasie prowadzącej do wieży widokowej na Marysinej Polanie.
Po pokonaniu podjazdu naszym oczom ukazał się drogowskaz – do wieży widokowej pozostało już tylko około pół kilometra. Sama wieża widokowa na Marysinej Polanie była już w zasięgu wzroku.
Zaraz powyżej drogowskazu znajduje się zejście do miejsca grillowego. Wystarczy skręcić w lewo za drogowskazem i podejść kilka metrów.
My ruszyliśmy w stronę wieży widokowej drogą widoczną na poniższych fotografiach. Widoki były sielskie…
Wieża widokowa na Marysinej Polanie
Po przejechaniu 1,7 km dotarliśmy na miejsce. Marysina Polana, nazywana również Piaskową Polaną, położona jest na wysokości 710 m n.p.m. Znajduje się tu czternastometrowa wieża widokowa z wiatą i tarasem, na którym można usiąść na ławeczce i nacieszyć oczy zapierającymi dech w piersiach widokami na Tatry, Jezioro Orawskie, Kotlinę Orawską, a także Beskid Żywiecki. Teren wokół wieży widokowej jest bardzo dobrze zagospodarowany – nie brakuje ławeczek, więc jest gdzie usiąść i odpocząć. Można także zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie na tle Tatr i Jeziora Orawskiego przy rzeźbie z ramką.
Na wieży widokowej znajduje się tablica z nazwami szczytów, które można stąd podziwiać.
Na polanie nie brakuje pasących się krów i koni. Miejsce to swoim klimatem bardzo przypomina mi Cieńków, położony w Wiśle w Beskidzie Śląskim. 💚 To również doskonała propozycja na wycieczkę rowerową. Zobacz więcej pod tym linkiem: Cieńków rowerem – trasa z Przełęczy Salmopolskiej
Na wieżę widokową wybraliśmy się dopiero w drodze powrotnej, ponieważ wcześniej było tam zbyt tłoczno. Aby jednak nie wprowadzać zamieszania we wpisie, zdjęcia zamieszczam od razu.
Następnie skierowaliśmy się w górę polany żółtym szlakiem w kierunku bacówki.
Z Marysinej Polany przez Dwusetny las jodłowy
Na szczycie polany wjechaliśmy w las. Droga pozostała szeroka, ubita i wygodna, prowadziła lekko w dół. Panowała cisza i spokój, nie spotkaliśmy tam żywej duszy. Po około 400 metrach dojechaliśmy do rozwidlenia, gdzie postanowiliśmy wybrać łagodniejszą trasę.
Skręciliśmy w prawo w kierunku Centrum Lipnicy Wielkiej, przejechaliśmy przez szlaban i kontynuowaliśmy jazdę drogą prowadzącą przez las.
3,1 km – Wyjechaliśmy na chwilę z lasu, a droga prowadziła nas w górę wzdłuż zbocza.
3,9km – Z drogowskazu wyczytaliśmy, że od wieży widokowej przejechaliśmy 2 km. Jeśli ktoś planuje zjazd do Centrum Lipnicy Wielkiej, powinien skręcić tu w prawo. My kontynuowaliśmy jazdę prosto w kierunku Dwusetnego Lasu Jodłowego.
Ścieżka prowadząca przez Dwusetny Las Jodłowy była bardzo wygodna i malownicza. Od razu zrobiło się chłodniej. Drzewa rosnące w tym lesie są naprawdę wysokie. Miejsce to ma niesamowity klimat.
4,6 km – Po przejechaniu przez Dwusetny Las Jodłowy skręciliśmy w prawo i ponownie znaleźliśmy się na żółtym szlaku pieszym. Ten odcinek był nieco mniej wygodny, ponieważ miejscami występowało wiele nierówności. Momentami trzeba było się zastanowić, którą stroną szlaku najlepiej jechać.
Na naszej drodze leśnej pojawiły się przeszkody, przejazd rowerem po ściętych gałęziach zalegających na ścieżce nie wchodził w grę, musieliśmy prowadzić rowery na tym krótkim odcinku.
5,2 km – Naszym oczom ukazała się przepiękna polana położona poniżej wzniesienia. Jednogłośnie stwierdziliśmy, że zjeżdżamy na tę polanę. Bardzo dobrze zrobiliśmy, ponieważ polana przy żółtym szlaku to miejsce wyjątkowe – spokojne i piękne.
Czekał nas dość stromy, mierzący około 100 metrów zjazd. Nie brakowało tu kamieni, błota, miękkiego gruntu i kałuż, dlatego na tym odcinku trzeba było zachować szczególną ostrożność.
Polana z widokiem na Babią Górę przy żółtym szlaku
5,4 km – Wjechaliśmy na polanę położoną na wysokości 760 m n.p.m., która od razu skradła moje serce. Achom i ochom nie było końca… Widok rozciągający się z polany na najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego – Babią Górę – bardzo nam się spodobał. Ogólnie wiosną okolica polany prezentowała się wspaniale.
Zdecydowaliśmy się tu na pierwszy dłuższy przystanek – w końcu musieliśmy coś zjeść. Udało mi się także nazrywać świeżej, wiosennej trawy dla naszych świnek morskich. Były bardzo zadowolone z dostawy górskiej zieleniny 💚
Powrót wymagał od nas większego wysiłku. Kałuże, nierówności i strome podejście sprawiły, że zdecydowaliśmy się wyprowadzić nasze rowery na górę. Tak jak wspominałam, to właśnie w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się przy wieży widokowej. Zjazd na parking poszedł nam bardzo sprawnie. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze wrócić na tę trasę – choć w głowie mamy już plany na kolejne rowerowe wycieczki…
Przed wyjazdem na Dolny Śląsk przeglądałam mapę w aplikacji, aby wybrać ciekawe miejsca do odwiedzenia podczas naszego krótkiego urlopu w Dusznikach-Zdroju. Natknęłam się na Orlicę – najwyższy szczyt Gór Orlickich, zaliczany do Korony Gór Polski. Poniżej szczytu znajduje się dość wysoka wieża widokowa, z której rozpościerają się piękne widoki, m.in. na Góry Kamienne, Góry Stołowe, Góry Sowie i Karkonosze.Wybraliśmytrasę z Zieleńca, oznaczoną zielonym szlakiem – łatwą i krótką, idealną także na rodzinny spacer z dziećmi. W dniu naszej wycieczki na Orlicę było dość zimno i wietrznie, ale nie zniechęciło nas to do ruszenia na szlak.
Trasa: Zieleniec (parking przy Kamieniu ku czci Heinricha Rübartscha, szlak zielony) – wieża widokowa na Orlicy – Orlica (szczyt, czerwony szlak) – Vrchmezí (rozc.) – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 18 kwietnia 2025
Dystans: około 4 km*
Czas przejścia: około 1,5 h*
Minimalne wzniesienie: 922 m
Maksymalne wzniesienie: 1084 m
*w obie strony
Orlica parking – Kamień ku czci Heinricha Rübartscha
Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym parkingu przy Kamieniu ku czci Heinricha Rübartscha w Zieleńcu.Stąd prowadzi najkrótszy szlak na Orlicę.
Heinrich Rübartsch (1852-1930) odegrał ważną rolę w promowaniu turystyki w Górach Orlickich. To właśnie on postawił pierwszą wieżę widokową na Orlicy oraz założył pierwsze górskie schronisko, które prowadził aż do śmierci. Miało to duże znaczenie dla przekształcenia tej miejscowości w znane miejsce wypoczynkowe.
Z tego miejsca do wieży widokowej na Orlicy jest około 2,1 km, a sugerowany na tablicy czas dojścia wynosi 50 minut.
Na parkingu było dość dużo zaparkowanych samochodów – nic dziwnego, w końcu wybraliśmy się na Orlicę w Wielki Piątek, kiedy wiele osób ma dzień wolny od pracy. Mimo to na samej trasie nie było tłumów, a wędrówka była bardzo przyjemna.
Parametry GPS parkingu przy Kamieniu ku czci Heinricha Rübartscha w Zieleńcu: 50.347506, 16.380859
Orlica zielony szlak
Z parkingu ruszyliśmy w stronę zielono-białego szlabanu. Przez większą część zielonego szlaku droga na Orlicę jest szeroka i bardzo wygodna. Prowadzi przez piękny las jodłowy. Co jakiś czas naturalnie zakręca to w prawo, to w lewo.
Z tego miejsca na Orlicę pokonuje się około 170 metrów różnicy wzniesień. Momentami trasa staje się nieco bardziej stroma, ale – jak już wspominałam – spokojnie można się tu wybrać z dziećmi oraz osobami, które dopiero zaczynają swoją przygodę z górami.
W dniu naszej wyprawy na zielonym szlaku prowadzone były prace leśne, jednak szlak nie był zamknięty i można się było po nim poruszać.
0,8 km – Na zielonym szlaku zaczęły pojawiać się pierwsze górskie widoki. Niebo było zachmurzone, a z chmur od czasu do czasu spadały pojedyncze krople deszczu. Droga zaczęła prowadzić nieco bardziej pod górę.
Po kilkunastu metrach ponownie weszliśmy do lasu. Na 1,5 km zdecydowaliśmy się skręcić w prawo, w wąską leśną ścieżkę (to krótsza droga na Orlicę). Osoby, które wolą wygodniejsze, choć nieco dłuższe podejście (około 150 metrów więcej), mogą kontynuować wędrówkę szeroką drogą, która również prowadzi na Orlicę.
My wybraliśmy skręt w prawo, na wąską ścieżkę. Podejście było dość strome, ale krótkie. Po chwili znów trafiliśmy na szeroką drogę, z której wcześniej zboczyliśmy. Pokonaliśmy jeszcze około 50 metrów w górę i dotarliśmy do wieży widokowej na Orlicy.
Orlica wieża widokowa
1,8 km – Wieża widokowa na Orlicy ma 25,5 metrów wysokości. Rozpościerają się z niej cudowne widoki na Góry Kamienne z Narożnikiem, Góry Stołowe – Szczeliniec Wielki i Szczeliniec Mały, Góry Sowie – Małą Sowę i Wielką Sowę, Góry Bardzkie, Masyw Śnieżnika – ze Śnieżnikiem na czele, a także na Karkonosze. Widać również Duszniki-Zdrój.
Wieża widokowa na Orlicy posiada zabudowaną wiatę, wyposażoną w stół i ławki. To idealne miejsce, by odpocząć i schronić się przed wiatrem. Na górę wieży widokowej prowadzą metalowe schody o kratkowanej konstrukcji.
Na górnym piętrze wieży widokowej znajdują się tablice z opisem panoramy. Istnieje również możliwość spojrzenia na góry przez lunetę widokową.
Tak jak już wspominałam, w dniu naszej wycieczki wiało, co było szczególnie odczuwalne na górnym tarasie wieży. Na szczęście drewniana konstrukcja wieży widokowej na Orlicy jest solidna i stabilna – ani drgnęła.
W okolicy wieży widokowej na Orlicy przebiega trasa rowerowa, a zimą można skorzystać z tras biegowych. Znajduje się tu również wiele tablic informacyjnych, z których można m.in. dowiedzieć sięciekawostek o trzech wieżach widokowych, które na przestrzeni wieków stały już na Orlicy, oraz o Dusznikach-Zdroju.
<
Orlica pieczątka
Pieczątkę najwyższego szczytu Gór Orlickich znajdziecie w metalowej skrzyneczce przymocowanej do drewnianej ściany, pod wiatą przy samej wieży widokowej na Orlicy.
Do szczytu Orlicy mieliśmy do przejścia około 50 metrów. Trzeba iść ścieżką leśną w kierunku południowo-wschodnim.
Orlica szczyt
1,9 km – Szczyt Orlicy położony jest na wysokości 1084 m n.p.m. i znajduje się po stronie czeskiej. Na szczycie znajduje się oczywiście tabliczka z oznaczeniem szczytu. Z Orlicy nie rozciągają się żadne widoki.
W oczy rzuca się stojący przy drewnianym słupie pomnik ku czci Johna Quincy Adamsa – prezydenta USA, Józefa II – cesarza rzymskiego, a także Fryderyka Chopina – polskiego kompozytora i pianisty, którzy osobiście odwiedzili Orlicę.
Vrchmezí rozc.
2 km –czerwonym szlakiem od szczytu Orlicy dotarliśmy do ukrytej w lesie drewnianej wiaty turystycznej, położonej na wysokości 1074 m n.p.m. Wiata jest zadaszona, można w niej schronić się i odpocząć. Jest również możliwość zrobienia pamiątkowego wpisu w zeszycie, który znajduje się w metalowej skrzyneczce, chroniącej go przed trudnymi warunkami atmosferycznymi.
Po zejściu na parking ruszyliśmy w kierunku gminy Olesznica (Olešnice v Orlických horách). Tego dnia udało nam się odwiedzić drugą wieżę widokową w Górach Orlickich – tym razem po czeskiej stronie pasma. Relację z tej wycieczki znajdziesz tutaj: Feistův kopec wieża widokowa, opis szlaku, zdjęcia – Góry Orlickie Czechy
To był naprawdę udany dzień w Górach Orlickich – pełen przygód i pięknych widoków!
W drodze powrotnej z krótkiego urlopu w położonych na Dolnym Śląsku Dusznikach-Zdroju zatrzymaliśmy się we wrocławskim zoo. Ostatni raz byłam tam jako mała dziewczynka – przez te lata wiele się zmieniło. Historia zoo we Wrocławiusięga 10 lipca 1865 roku, kiedy to zostało po raz pierwszy otwarte.
Na nas największe wrażenie zrobił podwodny tunel Kanału Mozambickiego, gdzie spotkaliśmy piękne płaszczki, piranie i rekiny. Niesamowite uczucie – kiedy nad głową przepływa Ci ogromna płaszczka!
Nasz jedenastolatek bardzo chciał zobaczyć popularną ostatnio kapibarę – cudowne stworzenie, przypominające nieco świnkę morską, tylko w znacznie większym wydaniu.
Na wizytę we wrocławskim zoo warto zarezerwować kilka godzin. My dotarliśmy na miejsce około godziny 11:00 – ze względu na dzień świąteczny zoo było otwarte do 18:00. Niestety, zabrakło nam czasu, by zobaczyć wszystko.
Data wycieczki: 20 kwietnia 2025
Czas zwiedzania: około 7 h
Zoo Wrocław parking
W okolicach zoo we Wrocławiu znajduje się kilka parkingów. My wybraliśmy ten przy ulicy Wróblewskiego, obok sklepu Biedronka. Zapłaciliśmy 60 zł za kilka godzin postoju (opłata w parkomacie, płatność kartą lub złotówkami w monetach, brak możliwości płatności w €).
Do bramy wejściowej zoo mieliśmy do przejścia z parkingu około 200 metrów.
Zoo Wrocław adres
Zygmunta Wróblewskiego 1-5, 51-618 Wrocław
PARAMETRY GPS – ZOO WE WROCŁAWIU: 51.105604, 17.076274
Zoo Wrocław bilety online
W dniu naszej wycieczki kolejka do wrocławskiego zoo była przeogromna – ciągnęła się daleko poza bramę wejściową. Przez chwilę w niej staliśmy, ale szybko doszliśmy do wniosku, że to nie ma sensu. Zdecydowaliśmy się kupić bilety online. Przy wejściu pokazaliśmy je na smartfonie i już po chwili mogliśmy rozpocząć zwiedzanie zoo.
Zoo Wrocław cennik
Bilet normalny – 80 zł
Bilet ulgowy – 70 zł
Bilet studencki – 75 zł
Bilet rodzinny – 265 zł
Na miejscu można wypożyczyć drewniany wózek dla dziecka.
Bilety można kupić za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej wrocławskiego zoo:ZOO WROCŁAW BILETY ONLINE
Zoo Wrocław godziny otwarcia
Od poniedziałku do czwartku zoo we Wrocławiu jest otwarte w godzinach od 9:00 do 17:30, natomiast od piątku do niedzieli – od 9:00 do 18:00.
Przed wyjazdem warto upewnić się, w jakich godzinach jest otwarte zoo, ponieważ w święta godziny otwarcia mogą ulec zmianie.
Zoo Wrocław zwiedzanie
We wrocławskim zoo macie okazję zobaczyć ponad 1000 gatunków zwierząt, które zamieszkują ponad 30 hektarów. Na miejscu można zakupić papierową mapę zoo lub skorzystać z darmowej mapy dostępnej na oficjalnej stronie internetowej zoo. Dodatkowo na terenie zoo znajdują się drogowskazy, które informują odwiedzających, w którym kierunku znajdują się poszczególne gatunki zwierząt. To z pewnością ułatwia zwiedzanie.
Jest tu kilka pawilonów, m.in.: Madagaskar, Afrykarium, Sawanna, Ranczo, Dzieciniec Zwierzęcy, Odrarium, Akwarium, Terrarium, Małpiarnia, Słoniarnia, Ptaszarnia, pawilon interaktywny.
W dniu naszej wycieczki niektóre zwierzęta były schowane i nie było ich na wybiegach. Przypuszczam, że to przez wysoką temperaturę, która dawała się we znaki wszystkim podczas naszej wizyty.
Na terenie wrocławskiego zoo znajduje się wiele punktów gastronomicznych, stoisk z pamiątkami, automatów z medalami pamiątkowymi, automat z kawą oraz kuleczkowymi lodami w różnych smakach, fotobudek, plac zabaw, dodatkowo płatny park linowy oraz możliwość rejsu statkiem. Dostępne są również toalety. Istnieje opcja zwiedzania zoo z przewodnikiem. Na terenie zoo wyznaczono także strefę dla palaczy.
Choć we wrocławskim zoo żyje ponad tysiąc gatunków, niektóre zwierzęta przyciągają szczególną uwagę. To właśnie one zostają w pamięci na długo po wyjściu z ogrodu. W naszym przypadku były to kapibary, surykatki, lemury, wilki, niedźwiedzie, gibony, żyrafy, słonie, flamingi, pingwiny, rekiny i płaszczki.
Poniżej prezentujemy małą galerię z naszej wizyty we wrocławskim zoo.
Zoo Wrocław – podwodny tunel
Zoo Wrocław – kapibary
Zoo Wrocław – surykatki
Zoo Wrocław – lemur katta
Zoo Wrocław – pawian
Zoo Wrocław – dikdik sawannowy
Zoo Wrocław – ibis białowąsy
Zoo Wrocław – żyrafy
Zoo Wrocław – słonie
Zoo Wrocław – pingwin przylądkowy
Zoo Wrocław – krokodyl nilowy
Zoo Wrocław – hipopotam nilowy
Zoo Wrocław – flamingi
Zoo Wrocław – wrocławski krasnal z lodem
Na terenie wrocławskiego zoo napotkaliśmy małego, uroczego krasnala z lodem – KrasnoLóda. Znaleźliśmy go przy budce z lodami „Kręcę Lody.pl”.
Wrocławski krasnal z lodem – współrzędne GPS: 51.106080, 17.072618
Z wrocławskiego zoo wyszliśmy tuż przed jego zamknięciem. Tak jak wspomniałam, nie zdążyliśmy zobaczyć wszystkich zwierząt mieszkających w ogrodzie zoologicznym. Nic straconego – będzie okazja, by ponownie odwiedzić Wrocław i tutejsze zoo. To było piękne zwieńczenie naszej wizyty na Dolnym Śląsku.
Przed nami była jeszcze długa podróż samochodem do Bielska-Białej. Na szczęście bezpiecznie dotarliśmy do domu.
W dzisiejszym wpisie chcę Wam zaprezentować przepiękne miejsce niedaleko Jeziora Orawskiego – Marysiną Polanę z wieżą widokową w Lipnicy Wielkiej, w Działach Orawskich na pograniczu Polski i Słowacji. To właśnie stąd rozpościera się hipnotyzujący widok na Tatry i Jezioro Orawskie.
Podczas tegorocznej majówki odwiedziliśmy to miejsce aż dwa razy. Za pierwszym razem zatrzymaliśmy się tu w drodze powrotnej z przejażdżki wąskotorową Kolejką Leśną w Orawskiej Leśnej. Dwa dni później wybraliśmy się w te strony ponownie – tym razem na wycieczkę rowerową. Wtedy mieliśmy okazję lepiej poznać urokliwą okolicę Lipnicy Wielkiej.
Dojście do wieży widokowej na Marysinej Polanie jest łatwe, a trasa niezbyt długa. Za to widoki, które czekają na miejscu… są absolutnie bezkonkurencyjne. Zapraszam do zapoznania się ze szczegółowym opisem trasy do wieży widokowej na Marysinej Polanie.
Trasa: Lipnica Wielka w Działach Orawskich (szlak żółty) – Marysina Polana wieża widokowa – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 1 maja 2025
Dystans: około 3,5 km*
Czas przejścia: około 1 h*
Minimalne wzniesienie: 646 m
Maksymalne wzniesienie: 712 m
*w obie strony
Marysina Polana parking
Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym parkingu przy głównej drodze w Lipnicy Wielkiej, prowadzącej z Jabłonki w kierunku granicy ze Słowacją (parametry GPS znajdziecie poniżej).
Przy parkingu znajduje się niewielka, drewniana wiata turystyczna oraz kosz na śmieci.
Byliśmy tam w godzinach wieczornych – mimo dnia wolnego miejsc parkingowych było pod dostatkiem. Na wycieczkę rowerową wybraliśmy się natomiast przed południem i wtedy parking pękał w szwach. Zdecydowanie warto wybrać się tu po południu, by odkryć prawdziwą magię tego wspaniałego miejsca.
Z parkingu ruszyliśmy żółtym szlakiem, szeroką i utwardzoną drogą, która po chwili naturalnie skręciła w lewo. Następnie minęliśmy znajdującą się po lewej stronie bacówkę. Na polanie po prawej stronie mogliśmy obserwować – zarówno w drodze na wieżę widokową, jak i w drodze powrotnej – duże stado owiec. Wspaniale prezentowały się na tle tatrzańskich szczytów. Takie sielskie obrazki towarzyszyły nam na dalszym odcinku żółtego szlaku. Droga była wygodna. To miejsce świetnie nadaje się na spacer z dziećmi w wózku, a także na rowerową wycieczkę. Nie jest ona zamknięta dla ruchu, więc od czasu do czasu mijał nas jakiś samochód terenowy lub quad.
Po około 600 metrach szeroka droga biegnąca żółtym szlakiem skręciła w prawo i po chwili na krótko weszła w las, łagodnie wznosząc się pod górę. Po wyjściu z lasu ukazała się panorama słowackiej Magury (szczyt Magurka). Szło się przyjemnie, a z czasem zza drzew, wzdłuż żółtego szlaku, zaczęły wyłaniać się Tatry.
Następnie dotarliśmy do słupa z drogowskazami. Dowiedzieliśmy się, że do wieży widokowej na Marysinej Polanie pozostało już tylko 0,5 km. Zresztą drewnianą wieżę było stąd doskonale widać. Tuż przy drogowskazie można skręcić w lewo i skorzystać z wyznaczonego miejsca grillowego.
Marysina Polana wieża widokowa
1,7 km – doszliśmy do drewnianej wieży widokowej na Marysinej Polanie, mierzącej około 14 metrów wysokości, która znana jest również pod drugą nazwą – Piaskowa Polana.
Marysina Polana (Piaskowa Polana) położona jest na wysokości 710 m n.p.m. Rozciągają się stąd jedne z najpiękniejszych widoków, jakie miałam okazję ostatnio podziwiać: Tatry, Jezioro Orawskie, Kotlina Orawska, Beskid Żywiecki z Babią Górą na czele… Wszystko to – przy sprzyjającej pogodzie – można zobaczyć zarówno z samej polany, jak i z wieży widokowej znajdującej się na jej terenie. Tutaj bardzo przydał się obiektyw z większym zoomem. Na górnym tarasie wieży umieszczono tablicę z opisem rozciągającej się stąd panoramy.
Drewniana wieża widokowa na Marysinej Polanie posiada także zadaszoną wiatę ze stolikiem i ławkami. Na drewnianym podeście (tarasie) znajduje się ławka ustawiona tak, by móc w pełni nacieszyć oczy wspaniałymi widokami. Obok samej wieży ustawiono również inne ławki – miejsc do siedzenia tu nie brakuje. Jest też drewniana ramka do zdjęć i rzeźba kobiety, najprawdopodobniej przedstawiająca panią Marysię, od której pochodzi nazwa polany. Na polanie nie brakuje pasących się krów, można też spotkać konie. Schodząc z Polany Marysinej na parking, zauważyliśmy, że słońce było coraz niżej – wielkimi krokami zbliżał się zachód słońca.
Marysina Polana zdjęcia
Marysina Polana wieża widokowa zdjęcia
Marysina Polana drewniana rzeźba z ramką
Tak jak wspomniałam, jest to miejsce wyjątkowe, z niesamowitą panoramą… Podczas wycieczki rowerowej mieliśmy okazję, oprócz ponownego odwiedzenia Marysinej Polany, poznać nieco okolicę Lipnicy Wielkiej.Dotarliśmy na Krzywań, jechaliśmy przez Dwusetny Las Jodłowy i odkryliśmy przepiękną polanę z widokiem na najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego – Babią Górę, na której nie spotkaliśmy żywej duszy… W najbliższych dniach postaram się przygotować wpis z naszej rowerowej wycieczki w te strony.
Przejażdżka wąskotorową koleją była od dawna marzeniem zarówno naszego jedenastolatka, jak i moim. Byłam szczęśliwa, gdy tylko natknęliśmy się na mapie na tę atrakcję na Słowacji – i to tak blisko granicy z Polską! Najlepsze jest to, że nie mieliśmy konkretnych planów na pierwszy dzień maja. Rano, po śniadaniu, zaczęliśmy szukać miejsca, które moglibyśmy odwiedzić. Wszyscy domownicy byli jak najbardziej na tak – sprawdziliśmy, jak kursuje kolej, kupiliśmy bilety online, spakowaliśmy się i ruszyliśmy w stronę Orawskiej Leśnej.
Naszym celem była pierwsza stacja Tanecznik wąskotorowej kolei w Orawskiej Leśnej, położona na wysokości 816 m n.p.m. Na miejscu byliśmy półtorej godziny wcześniej niż planowany odjazd. Chcieliśmy pospacerować po okolicy oraz zobaczyć, jak odjeżdża wcześniejsza kolejka. Na miejscu nie było miejsca na nudę – znajduje się tu niewielka ekspozycja, dzięki której można poznać nieco historii tej kolei wąskotorowej, sklepik z pięknymi pamiątkami, punkt z przekąskami i kawą, ciekawy plac zabaw, a nawet pawie. Jest też sporo miejsc do odpoczynku.
Trasa: Stacja Tanecznik w Orawskiej Leśnej (Oravská lesná železnica – Tanečník) – Przełęcz Beskyd (Sedlo Beskyd) – Przełęcz Beskyd wieża widokowa (Rozhladňa Sedlo Beskyd) – powrót na stację początkową w Orawskiej Leśnej
Bilety na przejażdżkę wąskotorową kolejką można zakupić zarówno na miejscu, jak i online. My zdecydowaliśmy się na tę drugą opcję, ponieważ zarówno w Polsce, jak i na Słowacji pierwszy maja był dniem wolnym od pracy. Chcieliśmy mieć pewność, że uda nam się zdobyć bilety na interesującą nas godzinę, czyli 15:45.
I dobrze zrobiliśmy, ponieważ zainteresowanie wąskotorową koleją w dniu naszej wycieczki było spore. W wagonikach zostały pojedyncze wolne miejsca. Wcześniejszy kurs cieszył się jeszcze większym zainteresowaniem.
W dniu naszej wycieczki wąskotorowa kolejka była czynna w godzinach od 9:00 do 17:00. Planując wyjazd, warto sprawdzić aktualne godziny otwarcia. My tę informację znaleźliśmy na wizytówce Google.
Warto pamiętać, że na Słowacji obowiązuje wiele świąt, w trakcie których godziny otwarcia mogą się różnić, a czasem kolejka może być nawet nieczynna.
Wąskotorowa Orawska Kolej Leśna – atrakcje
Po przejściu przez tory wchodzi się po schodkach na plac, na którym stoją dwa budynki. W budynku po lewej stronie znajduje się niewielka ekspozycja, sklepik z pamiątkami i przekąskami. Jak się okazuje, kolej ta służyła w dawnych czasach tartakom do przewożenia drewna.
Powyżej placu znajduje się ciekawy, dość oryginalny plac zabaw. Można tu zagrać pod zadaszoną wiatą, np. w chińczyka czy warcaby. Są także drewniane huśtawki w kształcie koników na łańcuchach, drewniany pociąg, sporo ławek do odpoczynku oraz tablice z mapami. Można tu również zobaczyć dwa pawie.
Czas wolny, który mieliśmy do odjazdu kolejki, minął nam tu ekspresowo. Udało mi się kupić widokówkę i przybić na niej pieczątkę wąskotorowej Kolei Orawskiej Leśnej. Bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ zbieram widokówki z miejsc, które odwiedziliśmy.
Wąskotorowa Orawska Kolej Leśna pieczątka
Wąskotorowa Orawska Kolej Leśna – stacja Tanecznik (Tanečník)
Około 10 minut przed planowanym odjazdem kolejki zeszliśmy na peron i po sprawdzeniu biletów weszliśmy do drewnianego wagonu przypiętego do lokomotywy spalinowej. Zajęliśmy miejsca i czekaliśmy, aż maszynista da sygnał dźwiękowy do odjazdu. Gdy ruszyliśmy z parkingu, machali nam panowie, którzy przyjechali do Orawskiej Leśnej na motorach. Było to bardzo zabawne i miłe.
Kolej w Orawskiej Leśnej ma rozstaw torów wynoszący około 760 mm.
W dniu naszej wycieczki było dość ciepło, ale podczas przejażdżki wiatr momentami wiał mocniej, dlatego warto mieć przy sobie zapasową odzież wierzchnią – szczególnie dla dzieci. W chłodniejsze dni przyda się kaptur albo czapka.
Trasa, którą pokonuje kolej wąskotorowa z Orawskiej Leśnej na Przełęcz Beskyd, mierzy około 3 km. Sama przejażdżka w jedną stronę trwa około 20 minut. Po drodze przejeżdża się przez piękny las, blisko drzew, w których ukryte są postacie z bajek. Warto się dobrze rozglądać, aby je wszystkie dostrzec. Nam najbardziej podobała się czarownica na miotle, a także Pinokio. W pobliżu Przełęczy Beskyd, na początku maja, kwitły drzewa, które wspaniale komponowały się z błękitnym niebem.
Przełęcz Beskyd (Sedlo Beskyd) stacja kolej wąskotorowej
Po około 20 minutach fantastycznej przejażdżki dotarliśmy do stacji na Przełęczy Beskyd, która położona jest na wysokości 935 m n.p.m. Mieliśmy tu 20 minut przerwy. Czas ten można było wykorzystać na wizytę w muzeum (drewniana chata góralska) lub na krótki spacer do wieży widokowej. My wybraliśmy tę drugą opcję – zresztą tak zrobiła większość pasażerów. Szkoda, że na miejscu nie ma choćby pięciu minut więcej czasu wolnego.
Z stacji na Przełęczy Beskyd od razu wchodzi się na polną ścieżkę prowadzącą w górę, na której stoi drewniana wieża widokowa. Podejście mierzy około 250 metrów. Po dojściu do wieży poczekaliśmy chwilę, aż część osób z niej zejdzie, a następnie weszliśmy na jej szczyt.
Przełęcz Beskyd wieża widokowa (Rozhladňa Sedlo Beskyd)
Choć wieża widokowa jest niepozorna (ma około 8 m wysokości), widoki rozciągające się z niej są bardzo przyjemne. Wrażenie robi widok na Tatry oraz Małą Fatrę. Widoczny jest również Tanečník oraz Oravská lesná. Na górnym tarasie znajduje się tablica z opisaną panoramą.
Na nas przejażdżka koleją wąskotorową w Orawskiej Leśnej zrobiła ogromne wrażenie. Jeszcze przez kilka dni wracaliśmy w rozmowach do tej wspaniałej kolejowej przygody. W niedalekiej przyszłości – być może jeszcze tej wiosny – planujemy powtórzyć tę wycieczkę. W sezonie istnieje możliwość przejazdu wagonem ciągniętym przez lokomotywę parową. Nie możemy przegapić takiej okazji! 🚂⛰❤
W drodze powrotnej do Bielska-Białej zatrzymaliśmy się po polskiej stronie i wybraliśmy się na cudowny spacer. Lipnica Wielka i Marysina Polana z wieżą widokową to istna magia… (wpis w przygotowaniu)
W ostatnią sobotę kwietnia wybraliśmy się na Słowację, gdzie odwiedziliśmy dwie wspaniałe wieże widokowe. Cisza, spokój i piękno budzącej się do życia przyrody napełniły nas ogromną radością. W dwóch oddzielnych wpisach pokażę Wam te niezwykłe miejsca – dziś zapraszam na pierwszą z odwiedzonych przez nas wież, położoną około 15 km od granicy z Polską, w gminie Krusetnica (Krušetnica).
Trasa prowadząca do wieży jest krótka, ale stromo pnie się w górę, przecinając przepiękną polną drogę, która w dniu naszej wycieczki mieniła się wiosennymi kolorami. Do wieży widokowej jest około kilometra, a różnica wysokości wynosi 200 metrów. Na trasie znajduje się sześć tablic ścieżki dydaktycznej „Przyroda naszymi oczami”. Na tablicach znajdują się informacje w języku słowackim i polskim. W czasie wspinaczki można również lepiej poznać okolicę i jej mieszkańców.
Jak już wiecie na szczycie wznosi się drewniana wieża widokowa, z której można podziwiać wspaniałe widoki na Orawę, a nawet na Tatry. Co najlepsze, w sąsiedztwie wieży znajduje się huśtawka, z której również można podziwiać te przepiękne krajobrazy.
Trasa: Krusetnica (Krušetnica) – Krusetnica wieża widokowa (Vyhliadková veža Krušetnica) – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 26 kwietnia 2025
Dystans: około 2 km*
Czas przejścia: około 1 h*
Minimalne wzniesienie: 666 m
Maksymalne wzniesienie: 869m
*w obie strony
W Krusetnicy nie ma w pobliżu trasy na wieżę widokową oficjalnego parkingu. Miejsca do zostawienia samochodu trzeba szukać na własną rękę. Podejście do wieży widokowej w Krusetnicy zacznę opisywać od skrętu z głównej drogi prowadzącej w kierunku Namestova.
Po skręcie w prawo z głównej drogi natknęliśmy się na pierwszą tablicę ścieżki dydaktycznej „Przyroda naszymi oczami”. Po chwili minęliśmy zakaz wjazdu, droga zawinęła w prawo i zaczęła powoli wznosić się ku górze. Dalej, z każdym krokiem, było już coraz bardziej stromo. Wędrowaliśmy w górę przepięknej polany, porośniętej świeżutką, wiosenną trawą. Uwagę przyciągały kwitnące drzewa, które wzbogacały krajobraz.
W miarę nabierania wysokości było widać szczyt, na który zmierzaliśmy, oraz wieżę widokową.
Po drodze mijaliśmy kolejne tablice ścieżki dydaktycznej, przy których można odpocząć na ławeczkach.
Po pokonaniu około 800 m dotarliśmy na górę polany. Ścieżka wchodzi tam w las i rozwidla się. Powinniśmy iść w prawo – łagodniejszą i dłuższą drogą do wieży widokowej. My zdecydowaliśmy się jednak wybrać ścieżkę prowadzącą w lewo, która była bardzo stroma, ale krótsza.
Po przejściu 130 m połączyliśmy się z drogą, która oficjalnie prowadzi na wieżę. Po kolejnych 120 m dotarliśmy do celu.
Krusetnica wieża widokowa (Vyhliadková veža Krušetnica)
Ze szczytu i z samej wieży w Krusetnicy rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na: Magurę Orawską, Skoruszyńskie Wierchy, Tatry i Tatry Bielskie, Czerwone Wierchy, Osobitą, Rohacze i Siwy Wierch. Wieża widokowa ma około 15 metrów wysokości.
Na miejscu czekały na nas dodatkowe atrakcje: duży herb miejscowości,wspaniała huśtawka z widokiem, wiata turystyczna ze stołem i ławkami, miejsce do pozostawienia wpisu w zeszycie ukrytym w drewnianej skrzyneczce, a nawet drewniana toaleta. Co ciekawe, na trasie, jak i przy samej wieży widokowej, nie spotkaliśmy żywej duszy.
To magiczne miejsce oczarowało nas tak bardzo, że już planujemy powrót – tym razem w większym gronie, razem z przyjaciółmi naszego syna.
Na szczycie czeka na Was ostatnia, szósta tablica ścieżki dydaktycznej „Przyroda naszymi oczami”.
Park Narodowy Gór Stołowych wyróżnia się bardzo ciekawymi szlakami, na których nie brakuje skalnych podejść, głazów, korzeni, a także rozmaitych formacji skalnych. Znajduje się tu wiele krótkich (choć niekoniecznie łatwych) tras, które prowadzą do atrakcyjnych punktów widokowych. Jednym z takich miejsc w Górach Stołowych jest właśnie Narożnik. Zdecydowanie należy on do obowiązkowych punktów do odwiedzenia w tym paśmie górskim. Szkoda, że nie udało nam się wyjechać z Bielska-Białej do Dusznik-Zdroju nieco wcześniej. Na Narożnik wybraliśmy się wieczorem i zabrakło nam czasu na dalszą wędrówkę. Dotarliśmy tylko do Kopy Śmierci. Plusem było to, że na niebieskim szlaku spotkaliśmy już tylko pojedynczych turystów schodzących z Narożnika, a nikt nie kierował się już w stronę szczytu.
Trasa: Lisia Przełęcz (szlak niebieski) – Narożnik – Kopa Śmierci – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 17 kwietnia 2025
Dystans: około 2,5 km*
Czas przejścia: około 1,5 h*
Minimalne wzniesienie: 791 m
Maksymalne wzniesienie: 847 m
*w obie strony
Narożnik Góry Stołowe parking
Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym parkingu na Lisiej Przełęczy, znajdującym się na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. To właśnie stąd rozpoczynaliśmy naszą wędrówkę na Narożnik oraz Kopę Śmierci. Na miejscu pojawiliśmy się po godzinie 18:00 i bez problemu znaleźliśmy wolne miejsce. Dodam, że gdy przejeżdżaliśmy obok tego parkingu w świąteczny dzień wolny od pracy, nie było na nim ani jednego wolnego miejsca.
Przy parkingu znajduje się tablica z mapą Parku Narodowego Gór Stołowych, wiata turystyczna oraz kosze na śmieci.
We wstępie napisałam, że niebieski szlak na Narożnik jest krótki, ale niekoniecznie łatwy. Na trasie spotkaliśmy grupkę starszych osób, dla których strome podejście, a potem zejście, było nie lada wyzwaniem. Szlak obfituje w kamienie, głazy i korzenie. Na taką wycieczkę zdecydowanie warto założyć wygodne buty górskie. Trasa okazała się niezwykle atrakcyjna dla naszego syna, który uwielbia skalne podejścia.
Z Lisiej Przełęczy ruszyliśmy niebieskim szlakiem w kierunku Narożnika. Drogowskaz wskazywał, że na szczyt dotrzemy w zaledwie 10 minut. Bardzo chcieliśmy dojść także do Skalnej Czaszki, do której z Lisiej Przełęczy idzie się około 50 minut, niestety zabrakło nam czasu. Nie chcieliśmy wracać na parking po zmroku.
Przy wejściu na leśną ścieżkę z parkingu znajdowała się tablica informacyjna z zasadami obowiązującymi na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych oraz regulaminem dotyczącym wspinaczki.
Początkowo szliśmy wąską, kamienistą ścieżką leśną, na której nie brakowało wystających korzeni.
Po około 150 metrach niebieski szlak skręcił w prawo – do pokonania mieliśmy podejście mierzące około 100 metrów. Był to stromy odcinek, na którym nie brakowało kamieni, skał i wystających korzeni. Nie ukrywam, że trasa ta zrobiła na nas ogromne wrażenie, uwielbiamy takie skalne szlaki, na których nie ma miejsca na nudę. W świerkowym lesie rozbrzmiewał wiosenny śpiew ptaków, który umilał nam wspinaczkę.
Dodam również, że od Lisiej Przełęczy ażdo samej Kopy Śmierci szlak jest doskonale i gęsto oznaczony.
Narożnik Góry Stołowe
0,25 km – Dotarliśmy do Narożnika, położonego 849 m n.p.m., na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Teren ten objęty jest ochroną ścisłą. Wrażenie robią pionowe ściany Narożnika – nie bez powodu jest to dość popularny rejon wśród wspinaczy. Znajduje się tu wychodnia skalna i potężna przepaść. Nie czułam się zbyt komfortowo, patrząc w dół.
Opadające pionowo ściany oraz sama wysokość robią naprawdę duże wrażenie.
Narożnik i jego okolice to doskonały punkt widokowy na Góry Stołowe, Obniżenie Dusznickie, Góry Orlickie i Góry Bystrzyckie.
Narożnik – widok z trasy prowadzącej do Fortu Karola w Górach Stołowych
Narożnik doskonale widać z trasy prowadzącej do Fortu Karola, który również znajduje się na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Fort Karola warto odwiedzić przy okazji wizyty na Narożniku – naprawdę warto!
Po zejściu z wychodni skalnej ponownie weszliśmy na niebieski szlak. Po chwili dotarliśmy do skały, na której znajdowała się tajemnicza tablica.
Narożnik Góry Stołowe studenci i tajemnicze morderstwo – tablica pamiątkowa
Na skałach, tuż przy niebieskim szlaku, znajduje się tablica upamiętniająca dwoje studentów Akademii Rolniczej we Wrocławiu, którzy zostali zastrzeleni w okolicach Narożnika 17 sierpnia 1997 roku. Sprawa ta do dziś pozostaje nierozwiązana, a sprawcy morderstwa są wciąż nieznani. Są osoby, które nadal próbują rozwikłać zagadkę śmierci młodych studentów.
Po dłuższej chwili ruszyliśmy w dalszą drogę. Naszym kolejnym celem była Kopa Śmierci.Niebieski szlak prowadził nas przez las. Teren był zdecydowanie łagodniejszy niż na wcześniejszym odcinku, ale nadal dominowały kamienie i wystające z ziemi korzenie. Nie brakowało atrakcyjnych ścieżek prowadzących między skałami. Naszą uwagę przyciągały liczne fantazyjne formacje skalne o najróżniejszych kształtach. Po drodze bawiliśmy się w skojarzenia, wymieniając, co lub kogo przypominały nam poszczególne skały. Tym sposobem mijaliśmy Niuchacza (Sniffera) z Minecrafta, kapibarę, zmorę, czaszkę.
Syn zajrzał w każdą szczelinę mijanych skał.
0,9 km – Niebieski szlak skręcił w prawo, leśna ścieżka doprowadziła nas do wychodni skalnej z punktem widokowym, który znajduje się bardzo blisko Kopy Śmierci. Następnie wróciliśmy na leśną ścieżkę, która ostatecznie doprowadziła nas do ostatniego punktu naszej wycieczki.
Kopa Śmierci Góry Stołowe
1,2 km – Aplikacja wskazała, że jesteśmy na miejscu. Szczyt Kopy Śmierci położony jest na wysokości 830 m n.p.m. Sam szczyt porośnięty jest lasem świerkowym, a wokół znajdują się liczne głazy piaskowca.
Jeśli będziecie mieli ochotę i czas na dalszą wędrówkę, warto kontynuować spacer niebieskim szlakiem do Czaszki Śmierci. Od Kopy Śmierci dzieli ją zaledwie 400 metrów. My spróbujemy jeszcze w tym roku wrócić w Góry Stołowe i odwiedzić Czaszkę Śmierci.
Po zejściu z Narożnika ruszyliśmy w stronę centrum Duszników-Zdroju, gdzie mieszkaliśmy podczas naszego świąteczno-urodzinowego urlopu.
Miejsce, które odwiedziliśmy dwukrotnie podczas świąteczno-urodzinowego urlopu na Dolnym Śląsku, to pozostałości fortu Karola, położonego na Górze Ptak, na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Za pierwszym razem pogoda spłatała nam figla – padał deszcz, a widoczność tego popołudnia była praktycznie zerowa. Postanowiliśmy więc powtórzyć wycieczkę z Lisiej Przełęczy.
Podejście do fortu jest strome, ale krótkie – wejście na górę zajmuje zaledwie kilka minut. Naprawdę warto się tu wybrać, koniecznie w ładny dzień, ponieważ widoki są zachwycające, a panorama – szeroka i imponująca. Z trasy można podziwiać Narożnik, również położony na terenie PN Gór Stołowych. Mieliśmy okazję odwiedzić także ten szczyt. Opis tej trasy znajdziesz pod tym linkiem: Narożnik, Kopa Śmierci – szlak z Przełęczy Lisiej Przełęczy – Góry Stołowe
Trasa: Lisia Przełęcz (szlak żółty) – odejście szlaku – Fort Karola (Góra Ptak) – punkt widokowy – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 19 kwietnia 2025 r.
Dystans: około 1 km*
Czas przejścia: około 0,5 h*
Minimalne wzniesienie: 784 m
Maksymalne wzniesienie: 835 m
*w obie strony
Lisia Przełęcz parking i Białe Skały parking
Bezpośrednio przy Lisiej Przełęczy dostępny jest dla turystów bezpłatny parking. W weekend był on jednak całkowicie zajęty. Nie stanowi to jednak problemu, ponieważ około 200 metrów niżej znajduje się drugi parking – Parking Białe Skały, więc można szukać wolnego miejsca również tam.
Z Lisiej Przełęczy, jak i z okolic parkingu Białe Skałymożna dojść do wielu pięknych atrakcji Parku Narodowego Gór Stołowych. Nam udało się odwiedzić opisywany właśnie Fort Karola, Wiszącą Skałę oraz Narożnik z Kopą Śmierci.
Lisia Przełęcz parking
Parametry GPS parkingu I – Lisia Przełęcz: 50.461566, 16.345502
Białe Skały parking
Parametry GPS parkingu II – Białe Skały: 50.462026, 16.348315
Fort Karola trasa
Jeśli zostawicie samochód na pierwszym parkingu znajdującym się bezpośrednio przy Lisiej Przełęczy, będziecie musieli zejść około 200 metrów wzdłuż drogi. To na wysokości drugiego parkingu znajduje się wejście na trasę prowadzącą do pozostałości Fortu Karola.
Prowadzą tędy trzy szlaki – niebieski, zielony i żółty. Minęliśmy tablicę Parku Narodowego Gór Stołowych i weszliśmy na wąską leśną ścieżkę, która początkowo była prosta i niewymagająca, ale po chwili stromo wspinała się w górę. Na pewno warto założyć tu wygodne obuwie, gdyż na szlaku jest sporo luźnych kamieni, głazów i korzeni. W pewnym momencie pojawia się również piasek. Podczas naszej pierwszej wycieczki na Górę Ptak kamienie były bardzo śliskie z powodu padającego deszczu.
Po drodze mogliśmy podziwiać odwiedzony dzień wcześniej Narożnik, który również znajduje się na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych.
Widok na Narożnik – Park Narodowy Gór StołowychWidok na Narożnik – Park Narodowy Gór Stołowych
Odejście szlaków
Po pokonaniu stromego, mierzącego około 100 metrów podejścia, szlaki niebieski, zielony i żółty skręciły w lewo – my natomiast wybraliśmy ścieżkę prowadzącą w prawo.
Do pokonania mieliśmy jeszcze jedno krótkie podejście, a następnie, po skręcie w lewo, dotarliśmy do pozostałości Fortu Karola.
Góra Ptak i Fort Karola w PN Gór Stołowych
Fort Karola został wybudowany w 1790 roku na rozkaz pruskiego króla Fryderyka Wilhelma II. Powyżej pozostałości fortu (murów i bramy) znajduje się wspaniały punkt widokowy, na który z dawnego dziedzińca prowadzą strome, kamienne schodki.
Fort Karola punkt widokowy zdjęcia
Z tarasu widokowego widać między innymi: najwyższy szczyt Gór Stołowych – Szczeliniec Wielki, a także Szczeliniec Mały, najwyższy szczyt Gór Sowich – Wielką Sowę, Małą Sowę, a także najwyższy szczyt Gór Bardzkich – Szeroką Górę i Kłodzką Górę.
Warto było wybrać się tu ponownie, aby nacieszyć oczy tymi wspaniałymi widokami. To był urodzinowy wyjazd naszego Namirka, który pod koniec kwietnia świętuje swoje jedenaste urodziny. Nie mogło zabraknąć zdjęć z balonami. Z urodzinowej wycieczki na Dolny Śląsk do domu wróciły nie tylko wspomnienia, ale też… balony! 😋
Po zejściu na parking ruszyliśmy w stronę Radkowa. Naszym celem była góra Guzowata i znajdująca się na niej platforma widokowa. To był piękny wieczór, który zwiastował zjawiskowy zachód słońca. Zapraszam do lektury! – Radków taras widokowy – Guzowata – zachód słońca, Góry Stołowe
Po wizycie na wieży widokowej położonej przy najwyższym szczycie Gór Orlickich – Orlicy, zdecydowaliśmy się podjechać do jeszcze jednej wieży, zlokalizowanej po czeskiej stronie pasma.Z parkingu przy Kamieniu Rübartscha, przy zielonym szlaku prowadzącym na Orlicę, mieliśmy do pokonania samochodem około 18 km. Naszym celem była czeska gmina Olesznica (Olešnice v Orlických horách), z której wiedzie zielony szlak prowadzący do bardzo wysokiej, 30-metrowej wieży widokowej. Na jej górny taras prowadzą strome i kręte schody. Miejsce jest łatwo dostępne – szlak jest krótki i niewymagający. Spokojnie mogą się tu wybrać także rodziny z dziećmi, nawet z maluchami w wózku. Za to widoki rozpościerające się z wieży są sielskie i niezwykle przyjemne.
Trasa: Olešnice v Orlických horách (szlak zielony) – Feistův kopec – Rozhledna Feistův kopec – powrót tą samą trasą
Data wycieczki: 18 kwietnia 2025 r.
Dystans: około 2 km*
Czas trwania: około 1 h*
Minimalne wzniesienie: 616 m
Maksymalne wzniesienie: 707 m
*w obie strony
Olešnice v Orlických horách szlak zielony
Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy w okolicy kościoła w Olesznicy (Olešnice v Orlických horách), poniżej podaję współrzędne GPS. Dodam również, że dojazd samochodem pod samą wieżę nie jest możliwy. Z drogowskazu dowiedzieliśmy się, że do pokonania mamy zaledwie jeden kilometr. Poruszaliśmy się szeroką i wygodną asflatową drogą, która prowadziła nas pod górę – początkowo wśród zabudowań.
Parametry GPS, szlak zielony Olesznica (Olešnice v Orlických horách): 50.374447, 16.309847
Po około 400 metrach zielony szlak skręcił w prawo. Weszliśmy na utwardzoną leśną drogę, na której miejscami zalegały niewielkie kamienie. Dodam, że można wybrać się tu również z czworonożnym przyjacielem – nie ma zakazu wprowadzania psów. Zaznaczę jednak, że na samą wieżę wprowadzanie zwierząt jest zabronione.
Leśna droga łagodnie wznosiła się pod górę.
800 m – Po lewej stronie szlaku dostrzegliśmy oznaczenie szczytu Feistův kopec, położonego na wysokości 696 m n.p.m. Do wieży widokowej pozostało nam zaledwie 100 metrów. Droga skręciła w lewo i naszym oczom ukazała się wieża, wysoka na kilka pięter.
Rozhledna Feistův kopec
1 km – Wieża widokowa z bliska robi ogromne wrażenie – jest naprawdę wysoka. Ma około 30 metrów wysokości. Tak jak już wspominałam, na jej górny taras prowadzą bardzo kręte i dość strome schody. Konstrukcja wieży jest metalowa, z drewnianymi dodatkami, i sprawia wrażenie bardzo stabilnej. Mimo że w dniu naszej wycieczki wiał wiatr, wieża ani drgnęła.
Oczywiście musieliśmy narzucić na siebie dodatkową odzież wierzchnią – na samej górze było zdecydowanie chłodniej. Aby wejść na wieżę, trzeba przejść przez metalową, obrotową bramkę, która wpuszcza jednorazowo określoną liczbę osób (na wieży może przebywać jednocześnie maksymalnie 20 osób). Na górnym tarasie znajdują się tabliczki z opisem panoramy.
Z tarasu widokowego można podziwiać przepiękne panoramy: Góry Orlickie, Góry Bystrzyckie, a przy sprzyjającej pogodzie – nawet Karkonosze. Na wiosnę, gdy wszystko się zieleni, jest tu po prostu bajecznie. Poniżej wieży widokowej jest ośrodek narciarski Ski Hartman.
Przy wieży znajduje się drewniany stół z ławką – idealne miejsce na chwilę odpoczynku, kosz na śmieci oraz pomnik króla Permonów.
Rozhledna Feistův kopec cennik
Wejście na wieżę nie wymaga opłaty – to atrakcja dostępna dla wszystkich.
Rozhledna Feistův kopec godziny otwarcia
Wieża widokowa jest czynna przez cały tydzień, w godzinach od 7:00 do 20:00, od kwietnia do października. W miesiącach od listopada do marca pozostaje nieczynna. W tym czasie nie można wchodzić na wieżę.
Dodam również, że wejście na wieżę widokową jest zabronione podczas ulewnego deszczu, burzy, silnego wiatru oraz gołoledzi. Na wieżę nie można wprowadzać zwierząt. Dzieci do 12. roku życia mogą wchodzić na wieżę wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.