Kolejnym malowniczym jeziorem w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich jest jezioro Nawiady położone na Pojezierzu Mrągowskim. Choć jezioro z plaży na pierwszy rzut oka może wydawać się bardzo małe, jego powierzchnia to 2,32 km². Jest tu gdzie pływać pontonem. Brzegi jeziora są obficie zarośnięte. Pływając po jeziorze widzieliśmy przy brzegu pojedyncze pomosty. Uwagę przyciąga tu w szczególności bogata fauna i flora, która z pokładu pontonu wydaje się jeszcze bardziej dzika i niedostępna.
Data wycieczki: 27 czerwca 2024
JEZIORO NAWIADY PARKING
JEZIORO NAWIADY PARKING
Aby dojechać nad jezioro Nawiady trzeba skręcić obok cmentarza w miejscowości Nawiady. Następnie przez około 1 km jedzie się wąską, szutrową drogą.
Poniżej podaję parametry GPS parkingu przy plaży wiejskiej nad Jeziorem Nawiady. Przy parkingu ustawiony jest TOI TOI oraz kosze na śmieci. Zejście z parkingu do jeziora jest krótkie, ale dość strome.
GPS JEZIORO NAWIADY PARKING: 53.7030403N, 21.3148117E
ZEJŚCIE DO PLAŻY WIEJSKIEJ NAD JEZIOREM NAWIADY
Zauroczeni plażą oraz jej otoczeniem zdecydowaliśmy się pierwsze troszkę poleniuchować na kocu. Szczególnie, że nie plażowało tu za wielu ludzi. Tłoczniej zrobiło się nieco później. Na miejscu jest ustawiona w cieniu wiata wypoczynkowa, plaża jest piaszczysta. Jest tu również drewniany pomost z drewnianą ławeczką, z której można obserwować zachód słońca.
PLAŻA WIEJSKA, POMOST, JEZIORO NAWIADY
Po dość długiej chwili zabraliśmy się za przygotowanie pontonu. Trwało to około 30 minut. Kiedy wypłynęliśmy na jezioro słońce było już dość nisko, na szczęście to był bardzo upalny wieczór.
JEZIORO NAWIADY ZDJĘCIA
JEZIORO NAWIADY NA MAZURACHJEZIORO NAWIADY NA MAZURACHJEZIORO NAWIADY NA MAZURACHJEZIORO NAWIADY NA MAZURACHJEZIORO NAWIADY NA MAZURACHJEZIORO NAWIADY NA MAZURACHJEZIORO NAWIADY NA MAZURACHJEZIORO NAWIADY NA MAZURACH
💛
Koniecznie zobacz moje inne wpisy w kategorii: MAZURY
Jednym z pierwszych jezior, po którym pływaliśmy pontonem na Mazurach było Jezioro Sasek Wielki w Dąbrowie w gminie Dźwierzuty koło Szczytna (około 15 km). Jest to największe jezioro w powiece szczycieńskim, jego powierzchnia to 870,5 ha. Na terenie jeziora Sasek Wielki, jak i na jego brzegach obowiązuje strefa ciszy. Jezioro to odkryliśmy już w dniu przyjazdu na Mazury i od razu przypadło nam do gustu.
Data wycieczki: 25 czerwca 2024
Dąbrowa plaża publiczna nad Jeziorem Sasek Wielki
Nad jeziorem Sasek Wielki w Dąbrowie jest plaża publiczna, siłownia pod chmurką, boisko do siatkówki plażowej, a także wiata wypoczynkowa. Jest również nieduży pomost. Nieopodal plaży miejskiej (około 40 m) dostępne jest Gminne Obserwatorium Przyrody.
Brzegi jeziora Sasek Wielki są dość mocno porośnięte trzciną, a tereny przy jeziorze w wielu miejscach są bagniste. Pływając pontonem mijaliśmy liczne drewniane pomosty, większość z nich jest prywatna. Zaobserwować można tu wiele gatunków ptaków wodnych i bogatą w roślinność.
My nad brzegiem jeziora spotkaliśmy ogromną larwę pływaka żółtobrzeżka.
Na jeziorze Sasek Wielki spędziliśmy praktycznie cały dzień, pływało się bardzo spokojnie i bezpiecznie.
Dąbrowa warmińsko-mazurskie
Poniżej podaję parametry GPS plaży miejskiej nad Jeziorem Sasek Wielki w Dąbrowie.
PLAŻA MIEJSKA NAD JEZIOREM SASEK WIELKI W DĄBROWIE: 53.6661100N, 20.9219125E
Jezioro Sasek Wielki zdjęcia
Pływanie pontonem po mazurskich jeziorach było dla nas niezapomnianym przeżyciem. W końcu po raz pierwszy mieliśmy okazję odkrywać te malownicze zakątki z pokładu pontonu. Bezsprzecznie jest to idealny kierunek dla posiadaczy sprzętu wodnego. Można tu znaleźć mniejsze, mniej znane akweny, które pozwalają na ucieczkę od zgiełku codzienności. Cisza, spokój i dziewicza przyroda sprawiają, że każdy moment spędzony na wodzie staje się wyjątkowy. Na pewno w niedalekiej przyszłości wrócimy na Mazury, w końcu mamy jeszcze tak wiele do odkrycia 💙
Koniecznie zobacz moje inne wpisy w kategorii: MAZURY
Po przyjeździe do osady Łuknajno w pierwszej kolejności wybraliśmy się na wieżę widokową, która znajduje się NA TERENIE REZERWATU PRZYRODY JEZIORO ŁUKNAJNO oraz MAZURSKIEGO PARKU KRAJOBRAZOWEGO. Jest to obszar wodno-błotny o znaczeniu międzynarodowym. Jezioro Łuknajno zostało wpisane na listę Ramsar (konwencji ramsarskiej) w 1978 roku i tym samym było pierwszym jeziorem w Polsce, które znajdowało się na takiej liście. Z tablicy informacyjnej możemy wyczytać, że występują tu rzadkie siedliska podwodnych łąk ramienicowych. Są tu również dogodne warunki do bytowania wielu gatunków ptaków(nawet do 100 gatunków ptaków wodno-błotnych w okresie migracji). Celem rezerwatu jest między innymi ochrona kolonii łabędzia niemego. Nie bez powodu Jezioro Łuknajno okrzyknięte zostało „PTASIM RAJEM”. Trzeba przyznać, że dodatkowym atutem tego miejsca jest cisza i spokój. Wieża jest dość wysoka i rozciąga się z niej malowniczy widok na Jezioro Łuknajno, które położone jest 115 m n.p.m.
Data wycieczki: 27 czerwca 2024
My wycieczkę zaczęliśmy w okolicy Gościńca „POD ŁABĘDZIEM”. Przed folwarkiem należy skręcić w lewo (idąc z kierunku miasta Mikołajki) na wąską ścieżkę, do wieży widokowej nad Jeziorem Łuknajno jest stąd nieco ponad 200 m.
REZERWAT PRZYRODY JEZIORO ŁUKNAJNO
Łuknajno wieża widokowa
Parametry GPS wieży widokowej nad Jeziorem Łuknajno: 53.8002675N, 21.6370225E
Wejście NA WIEŻĘ WIDOKOWĄ NAD JEZIOREM ŁUKNAJNO jest bezpłatne.
WIEŻA WIDOKOWA NAD JEZIOREM ŁUKNAJNOWIEŻA WIDOKOWA NAD JEZIOREM ŁUKNAJNOWIDOK Z WIEŻY WIDOKOWEJ NA JEZIORO ŁUKNAJNOWIDOK Z WIEŻY WIDOKOWEJ NA JEZIORO ŁUKNAJNOWIDOK Z WIEŻY WIDOKOWEJ NA JEZIORO ŁUKNAJNOWIDOK Z WIEŻY WIDOKOWEJ NA JEZIORO ŁUKNAJNOWIDOK Z WIEŻY WIDOKOWEJ NA JEZIORO ŁUKNAJNO
Bardzo się cieszymy, że dotarliśmy na Mazury i do tego wyjątkowego miejsca. Nie ma nic lepszego, niż bliski kontakt z naturą, która na Mazurach zachwyca na każdym kroku. Otaczające nas jeziora, bujne lasy i malownicze krajobrazy przeniosły nas w inny świat, pełen spokoju i harmonii.
Podczas urlopu na Mazurach poza pływaniem na pontonie i jeżdżeniem na rowerze udało się nam również odkryć kilka ciekawych miejsc w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich. Przy okazji wycieczki ze Szczytna do Mikołajek odwiedziliśmy dwie wieże widokowe. Jedną z nich była WIEŻA WIDOKOWA NAD JEZIOREM ŚNIARDWY W OSADZIE ŁUKNAJNO. Jak się zapewne domyślacie z platformy widokowej rozciąga się malowniczy widok na największe jezioro w Polsce, jezioro Śniardwy.Powierzchnia jeziora Śniardwy wynosi imponujące 113,4 km², a jego maksymalna głębokość to23,4 m. Teren przy wieży widokowej jest prywatny i doskonale zagospodarowany. Przy wieży widokowej w osadzie Łuknajno jest drewniany pomost, niektórzy zażywają kąpieli w jeziorze Śniardwy, a inni odpoczywają na leżakach.
Data wycieczki: 27 czerwca 2024
Miejsca parkingowego trzeba szukać w okolicy. Parking dla gości jest dostępny przyGospodzie „POD ŁABĘDZIEM”.
WIEŻA WIDOKOWA NAD JEZIOREM ŚNIARDWY CENNIK
Wejście na punkt widokowy nad jeziorem Śniardwy jest płatne. Bilety należy zakupić w Gospodzie „POD ŁABĘDZIEM”.
Końcem czerwca 2024 r. ceny biletów wyglądały następująco:
8 zł – osoba
Dzieci do 10 lat bezpłatnie
3 zł – pies
Po zakupieniu biletów wstępu na wieżę widokową nad jeziorem Śniardwy przeszliśmy przez bramę i po przejściu około 100 m byliśmy nad jeziorem.
FOLWARK ŁUKNAJNO
WIEŻA WIDOKOWA NAD JEZIOREM ŚNIARDWY ZDJĘCIA
WIEŻA WIDOKOWA NAD JEZIOREM ŚNIARDWY, ŁUKNAJNOPUNKT WIDOKOWY NAD JEZIOREM ŚNIARDWY, ŁUKNAJNO
DREWNIANY POMOST, JEZIORO ŚNIARDWY NA MAZURACH, ŁUKNAJNOJEZIORO ŚNIARDWY NA MAZURACH, ŁUKNAJNOWIDOK NA JEZIORO ŚNIARDWY Z WIEŻY WIDOKOWEJ, ŁUKNAJNO
Po wizycie na wieży widokowej na Jezioro Śniardwy oraz wieży widokowej na jezioro Łuknajno wybraliśmy się do Mikołajek, które oddalone są od Łuknajna zaledwie 2 km.
Czas opisać drugi, przejechany przez nas etap trasy rowerowej ROWEREM PO KOLEI.
Ze Szczytna do wsi Nowe Kiejkuty zdecydowaliśmy się udać samochodem, aby rozpocząć wycieczkę rowerową dokładnie w tym samym miejscu, w którym skończyliśmy przejażdżkę dwa dni wcześniej.
Oficjalnie drugi etap trasy rowerowej ROWEREM PO KOLEI W SZCZYTNIE wygląda następująco:
Druga część trasy ROWEREM PO KOLEI nadal poprowadzona jest dawną linią kolejową. Po drodze mija się kolejne budynki pozostałe po stacjach kolejowych.Ścieżka rowerowa biegnąca ze wsi Nowe Kiejkuty w kierunku wsi Dźwierzuty praktycznie przez cały czas jest prosta i asfaltowa. Przejechanie tego odcinka trasy nie wymaga szczególnego wysiłku. Na spokojnie można wybrać się tu z dziećmi pewnie czującymi się na rowerze. W dniu naszej wycieczki rowerowej mijaliśmy pojedynczych rowerzystów, na trasie było luźno i spokojnie. Jazdę urozmaicają piękne widoki na łąki, lasy i pola. Mija się również kopalnię kruszyw w Dźwierzutach.
Podobnie jak na pierwszym odcinku ze Szczytna w kierunku wsi Nowe Kiejkutyna ścieżce rowerowej nie brakuje co jakiś czas ustawionych słupków odgradzających przejazd. Trzeba zwrócić na nie szczególną uwagę, ponieważ krajobrazy na trasie momentami zachwycają tak bardzo, że nie zauważenie ich może skończyć się kolizją.
Dodam również, że warto zaopatrzyć się w wodę i coś do przegryzienia, ponieważ bezpośrednio na trasie nie ma żadnego sklepu.
ROWEREM PO KOLEI MAPA – NOWE KIEJKUTY – DŹWIERZUTY
Trasa: Nowe Kiejkuty – Jabłonka – Olszewki – Dźwierzuty – powrót tą samą trasą
Data wycieczki rowerowej: 1 lipca 2024
Dystans: około 20 km
Różnica wzniesień: różnice wzniesień są minimalne
NOWE KIEJKUTY
Wycieczkę rowerową zaczęliśmy w okolicach OSP we wsi Nowe Kiejkuty (Parametry GPS: 53.6437061N, 21.0349572E).
Do trasy rowerowej ROWEREM PO KOLEI mieliśmy do przejechania zaledwie 150 m. Na skrzyżowaniu widocznym na poniższym zdjęciu skręciliśmy w prawo, a po 30 m w lewo (Nowe Kiejkuty nr 56,57).
Po chwili znaleźliśmy się przy dawnej stacji kolejowej NoweKiejkuty.
NOWE KIEJKUTYNOWE KIEJKUTY
2 km – trasa rowerowa ROWEREM PO KOLEI przecina drogę.
4,2 km – dojechaliśmy do stacji kolejowej Jabłonka.
JABŁONKA
6,7 km – dojechaliśmy do kolejnej stacji kolejowej – Olszewki.
OLSZEWKI
OLSZEWKI
DŹWIERZUTY
10 km – dojechaliśmy do stacji kolejowej Dźwierzuty.
DŹWIERZUTYDŹWIERZUTY
To właśnie w Dźwierzutach zdecydowaliśmy się zawrócić. Dla zainteresowanych dalszą jazdą dodam, że wycieczkę rowerową można kontynuować w stronę Biskupca (około 23 km).
Pogoda w Szczytnie przez cały wakacyjny wyjazd nas rozpieszczała, dzięki czemu mogliśmy zrealizować wszystkie nasze plany. Jednym z nich było przejechanie trasy ROWEREM PO KOLEI. Naszą wycieczkę rowerową zaczęliśmy w miejscu, w którym wynajmowaliśmy mieszkanie przy ulicy Łomżyńskiej w Szczytnie. Do początku ścieżki rowerowej i oficjalnej bramy wjazdowej z napisem ROWEREM PO KOLEI mieliśmy dodatkowo do przejechania około 2 km.
Trasa, którą Wam przedstawię oficjalnie składa się z dwóch etapów:
I ETAP: SZCZYTNO – OCHÓDNO (8,12 km)
II ETAP: OCHÓDNO – DŹWIERZUTY (22,84 km)
My przejechaliśmy trasę również w dwóch etapach, ale nie według oficjalnych wytycznych. Naszą pierwszą wycieczkę rowerową zaczęliśmy oczywiście w Szczytnie i dojechaliśmy do wsi Nowe Kiejkuty. To był bardzo upalny dzień, więc w drodze powrotnej zdecydowaliśmy się nieco zboczyć z trasy i zrobiliśmy sobie dłuższy odpoczynek nad malowniczym Jeziorem Wałpusz.
Szczycieńska trasa ROWEREM PO KOLEI jest doskonale przygotowana, przez cały czas jedzie się szeroką i wygodną drogą asfaltową, która prowadzi po nasypie dawnej linii kolejowej. Podczas przejażdżki mija się nieczynne już stacje kolejowe. Większość z nich jest aktualnie zamieszkana (tabliczki teren prywatny), ale budynki dawnych stacji cały czas utrzymują swój dawny charakter i klimat. Różnice wzniesień, które pokonuje się na tej trasie są minimalne. Spokojnie można wybrać się tu z całą rodziną. Końcem czerwca ruch rowerzystów na trasie nie był duży. Być może spowodowane to było upałem, który do późnych godzin wieczornych nie odpuszczał.
Trasa rowerowa ROWEREM PO KOLEI zrobiła na nas ogromne wrażenie. Pochodzimy z terenów podgórskich (Bielsko-Biała, województwo śląskie), więc jechało się nam tu jak po maśle 😉 Brak górek sprawił, że pokonaliśmy trasę dość sprawnie i bez zadyszki.
Na co warto uważać na trasie ROWEREM PO KOLEI? Z pewnością trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Ustawione co jakiś czas na ścieżce rowerowej słupki odgradzające przejazd stwarzają zagrożenie dla rowerzystów. Szczególnie, że krajobrazy na trasie ROWEREM PO KOLEI przyciągają uwagę… Niestety przekonałam się o tym na własnej skórze na drugim etapie trasy.
Dodam również, że trasę rowerową ROWEREM PO KOLEI kilkakrotnie przecina droga, nie są to jednak drogi jakoś szczególnie ruchliwe. Na trasie jest kilka mostków.
Trasa: Szczytno – Ochódno – Nowe Kiejkuty – Jezioro Wałpusz – powrót tą samą trasą
ROWEREM PO KOLEI MAPA – SZCZYTNO – NOWE KIEJKUTY
Data wycieczki rowerowej: 29 czerwca 2024
Dystans: około 20 km
Różnica wzniesień: różnice wzniesień są minimalne
ROWEREM PO KOLEI – SZCZYTNO – ZDJĘCIA
Na ulicy Ostrołęckiej w Szczytnie wjechaliśmy za bramę wjazdową trasy ROWEREM PO KOLEI. Tak jak już wspominałam ścieżka była cały czas asfaltowa i wygodna.
SZCZYTNO – POCZĄTEK TRASY ROWEREM PO KOLEI
2,2 km – trasa rowerowa ROWEREM PO KOLEI przecina po raz pierwszy drogę.
5,6 km – po raz kolejny musieliśmy zejść z rowerów i przeprowadzić je na drugą stronę ulicy. Tutaj pojawiają się oznaczenia szlaku niebieskiego – kierunek Nowe Kiejkuty. Trasa rowerowa ROWEREM PO KOLEI wiedzie tutaj między polami.
OCHÓDNO
7,3 km – dojechaliśmy do stacji kolejowej OCHÓDNO.
Tutejszy budynek dawnej stacji kolejowej jako jeden z niewielu jest opuszczony i nie zaadaptowany.
Przy tej stacji kolejowej można odpocząć w altance wypoczynkowej, są tu również stojaki na rowery oraz tablica informacyjna z mapą.
Po zrobieniu kilku zdjęć ruszyliśmy w kierunku wsi Nowe Kiejkuty.
ROWEREM PO KOLEI – OCHÓDNOROWEREM PO KOLEI – OCHÓDNOROWEREM PO KOLEI – OCHÓDNOWIATA WYPOCZYNKOWA NA TRASIE ROWEREM PO KOLEI PRZY DAWNEJ STACJI KOLEJOWEJ OCHÓDNOROWEREM PO KOLEI – OCHÓDNO
NOWE KIEJKUTY
10 km – dawna stacja kolejowa Nowe Kiejkuty. Tutejsza stacja jest zamieszkana (teren prywatny). Oczywiście na spokojnie, bez stresu można zrobić sobie tu przystanek i odpocząć na murku dawnego peronu 😊
NOWE KIEJKUTYNOWE KIEJKUTYNOWE KIEJKUTY -DAWNA STACJA KOLEJOWANOWE KIEJKUTY -DAWNA STACJA KOLEJOWANOWE KIEJKUTY -DAWNA STACJA KOLEJOWANOWE KIEJKUTY -DAWNA STACJA KOLEJOWA
NOWE KIEJKUTY – JEZIORO WAŁPUSZ
Po odpoczynku, w Nowych Kiejkutach zdecydowaliśmy się zawrócić i kierować w stronę Szczytna. Tak jak już wspomniałam w drodze powrotnej udaliśmy się nad jezioro Wałpusz. Dla zainteresowanych przedstawiam poniżej mapkę oraz miejsce, w którym należy skręcić z trasy rowerowej ROWEREM PO KOLEI w lewo, aby dostać się nad wspomniane jezioro. Zamieszczam również kilka zdjęć z trasy 😊
W DRODZE NAD JEZIORO WAŁPUSZW DRODZE NAD JEZIORO WAŁPUSZW DRODZE NAD JEZIORO WAŁPUSZW DRODZE NAD JEZIORO WAŁPUSZ
JEZIORO WAŁPUSZ
Dotarliśmy nad Jezioro Wałpusz.
JEZIORO WAŁPUSZJEZIORO WAŁPUSZ
JEZIORO WAŁPUSZ
A na koniec…
Po powrocie do Szczytna udaliśmy się jeszcze na przejażdżkę po mieście. Wybraliśmy się nad Jeziora Małe Domowe, przy którym spotkać można mazurskiego Pofajdoka Rycerza, na ścieżkę w użytku ekologicznym „Mała Biel” w Szczytnie. Tam na słupie czekał na nas Pofajdok Ornitolog. Dotarliśmy też do Akademii Policji w Szczytnie, gdzie przed bramą wejściową do akademii stoi Pofajdok Policjant.
W tym roku letni urlop spędziliśmy w Szczytnie na Mazurach. I choć miasto to kojarzyło się nam głównie z Ruinami Zamku Krzyżackiego, okazało się, że jest tu naprawdę sporo do odkrycia. Jedną z atrakcji w Szczytnie jest Szlak Mazurskich Pofajdoków. Przechadzając się po urokliwych uliczkach tego pięknego miasta, można natknąć się na rozkoszne figurki skrzatów, znanych tu właśnie jako Pofajdoki. Znajdują się one w czternastu różnych lokalizacjach. My szczycieńskie Pofajdoki odkrywaliśmy na spokojnie, podczas pieszych oraz rowerowych wycieczek po Szczytnie. Trzeba przyznać, że niektóre z figurek skrzatów w Szczytnie wyróżniają się nietypowym umiejscowieniem. Przykładowo Pofajdok Amor usadowił się na daszku szczycieńskiego molo w centrum miasta, a Pofajdok Ornitolog wspiął się na słup w parku miejskim.
Przed wycieczką Szlakiem Mazurskich Pofajdoków jeszcze kilka słów OMAZURSKICHPOFAJDOKACH 🙂
Na Warmii i Mazurach POFAJDOK to potoczna nazwa, która w skrócie oznacza młodego mężczyznę, który jest trochę nieodpowiedzialny, lubi żartować i nie zawsze zachowuje się dojrzale, ale za to zawsze jest gotów pomóc i ma serdeczne podejście do innych.
Ile jest Pofajdoków w Szczytnie?
W Szczytnie jest czternaście Pofajdoków (lipiec 2024r.).
Pofajdoki Szczytno mapa
POFAJDOK RYCERZ
Już w dniu przyjazdu na Mazury ruszyliśmy na poszukiwaniaszczycieńskich Pofajdoków, pierwszą odkrytą przez nas figurką był Pofajdok Rycerz.
Pofajdok Rycerz siedzący na świniw towarzystwie dwóch małych, sympatycznych prosiaczków czekał na nas przy ścieżce wokół Jeziora Małe Domowe. Figurka zrobiła na nas wrażenie, trzeba przyznać, że jest duża w porównaniu do rzeźb w innych miastach. Ma około 150 cm wysokości.
Zaraz przy deptaku jest darmowy parking, na którym można zostawić samochód. Jest również plac zabaw. Niedaleko figurki Rycerza jest taras widokowy na Jezioro Małe Domowe oraz miasto Szczytno.
POFAJDOK RYCERZPOFAJDOK RYCERZPOFAJDOK RYCERZPOFAJDOK RYCERZJEZIORO MAŁE DOMOWE W SZCZYTNIE
POFAJDOK AMOR
Spacerując po drewnianym molo na Jeziorze Domowym Dużym w Szczytnie napotkacie Pofajdoka Amora z łukiem i strzałą, który spogląda na turystów odpoczywających na Publicznej Plaży w Szczytnie z daszku molo. Jest to idealne miejsce na spacer o zachodzie słońca.
Pofajdok Skate prezentuje swoje akrobacje nieopodal drewnianego mola przy miejskiej plaży. Z dziarską miną spogląda naJezioro Domowe Duże. To kolejna figurka w Szczytnie szokująca swoimi wymiarami.
Zwiedzając Ruiny Zamku Krzyżackiego w Szczytnie spotkacie ukrytego przy murach zamku na dziedzińcu Urzędu Miasta Pofajdoka Juranda ze Spychowa, który trzyma miecz i ma bardzo skupioną minę.
Po przejściu przez ulicę naPlacu Juranda jest ławeczka, przy której czekają na Was aż dwa Pofajdoki Urwisy. Na ławeczkę skierowana jest kamera internetowa – miastoszczytno.pl.
Pofajdoka Drwala znajdziecie przy ulicy Henryka Sienkiewicza przy rondzie nieopodal Placu Juranda w Szczytnie. Drwal z siekierą wygląda naprawdę groźnie w cieniu wielkiego drzewa.
A któż to jest na ścianie budynku szczycieńskiego banku nieopodal Ronda im. Honorowych Dawców Krwi PCK w Szczytnie?
Nie uwierzycie, to Pofajdok Rabuś wspina się po ścianie banku niczym Spiderman z workiem pełnym pieniędzy. Po jego minie można stwierdzić, że jest zadowolony i pewny, że uda się mu uciec z łupem.
Kolejną ciekawą i nietypową figurką w Szczytnie jestPofajdok Znachor.
Spacerując wzdłuż ulicy 3 Maja przy skrzyżowaniu z ulicą Odrodzenia czeka na Was dość szokujący widok. Po jednej strony ulicy zobaczycie głowę Znachora, a po przejściu przez przejście jego tułów.
Niedaleko Pofajdoka Znachora natraficie na kolejną figurkę. Pofajdok Strażak czeka na Was obok hydrantuprzy skrzyżowaniu ul. Odrodzenia oraz Warszawskiej.
Jak na prawdziwego przedsiębiorcę przystało Pofajdok Biznesmen stoi tuż przed wejściem dobudynku Urzędu Skarbowego w Szczytnie mieszczącego się przy ulicy Warszawskiej.
Pofajdok Obieżyświat wypatruje kolejnej podróży przy ulicy Polskiej przy Miejskim Domu Kultury w Szczytnie. Tuż obok figurki jest pomnik 21 południka warszawskiego.
POFAJDOK OBIEŻYŚWIAT I POMNIK 21 POŁUDNIKA WARSZAWSKIEGOPOFAJDOK OBIEŻYŚWIAT
POFAJDOK ORNITOLOG
Wędrując ścieżką w użytku ekologicznym „Mała Biel” w Szczytnie natraficie naPofajdoka Ornitologa, który wspina się po słupie z lornetką i cierpliwie wypatruje ptaków. W sąsiedztwie Pofajdoka Ornitologa jest plac zabaw.
Po wycieczce rowerowej trasą Rowerem po kolei w Szczytnie zdecydowaliśmy się jeszcze na małą przejażdżkę po mieście. Po drodze spotkaliśmy ostatniego, najbardziej oddalonego od centrum Pofajdoka Policjanta, który dumnie stoi przy bramie wejściowej na teren Akademii Policji w Szczytnie.
Sami widzicie jak interesujące i nietypowe są figurki Pofajdoków w Szczytnie. Warto wybrać się na spacer Szlakiem Mazurskich Pofajdoków, aby poznać nieco lepiej miasto. Nasz dziesięcioletni syn z wielkim entuzjazmem i zaciekawieniem odkrywał kolejne rzeźby mazurskichPofajdoków.
Wiele miast decyduje się na tego typu promocję, nasze rodzinne miasto Bielsko-Biała również ma swój szlak. Po więcej szczegółów zapraszam poniżej:
Szukasz inspiracji na przyjemną, widokową wycieczkę rowerową? A może chcesz wybrać się na dłuższy spacer z rodziną, albo czworonożnym przyjacielem? Zapraszam Cię na Śląsk, do Goczałkowic-Zdrój na wycieczkę, podczas której odwiedzisz Park Zdrojowy, zobaczysz kilka malowniczych stawów: staw Maciek Zdrojowy, staw Maciek, staw Zabrzeszczak i Zaporę w Goczałkowicach-Zdroju. Trasa nie należy do jakoś szczególnie wymagających i ekstremalnie długich. Podczas naszej przejażdżki rowerowej ciepłe powietrze, odgłosy ptaków i zapach kwitnących kwiatów potęgował wrażenie spokoju i harmonii. W powietrzu czuć już lato i upragnione przez dzieci wakacje…
Trasa: Goczałkowice-Zdrój (okolice Ronda Nad Wisłą) – Staw Maciek Zdrojowy -Staw Maciek – Staw Zabrzeszczak – Zapora Jeziora Goczałkowickiego
Dokładną trasę przedstawiam na poniższej mapie:
Data: 14 czerwca 2024
Dystans: około 16 km
Czas trwania: około 2 godz. (sam przejazd z dziesięcioletnim dzieckiem w dwie strony)
Różnica wzniesień: różnice wzniesień są minimalne
Goczałkowice-Zdrój parking przy Rondzie Nad Wisłą
Samochód zostawiliśmy w Goczałkowicach-Zdrojuna bezpłatnym parkingu przy Rondzie Nad Wisłą (ul. Uzdrowiskowa), w sąsiedztwie Stawu Maciek Zdrojowy. Mimo piątkowego, późnego popołudnia wolnych miejsc parkingowych było tu pod dostatkiem.
Poniżej podaję dokładne parametry GPS tego parkingu.
GPS PARKINGU PRZY RONDZIE NAD WISŁĄ, GOCZAŁKOWICE-ZDRÓJ: 49.9346450N, 18.9833394E
Z parkingu ruszyliśmy w stronę Parku Zdrojowego i pierwszego na naszej trasie stawu o nazwie Maciek Zdrojowy.
Park Zdrojowy Goczałkowice i staw Maciek Zdrojowy
Po ok. 200 m skręciliśmy w lewo i wjechaliśmy na teren Parku Zdrojowego. To właśnie w okolicach stawu Maciek Zdrojowy można spotkać najwięcej turystów. Nie ma się co dziwić, teren przy Stawie Maciek Zdrojowy jest przygotowany dla osób odwiedzających Goczałkowice-Zdrój, można wypocząć tu na leżakach podziwiając uroki stawu, kupić coś do jedzenia i picia. Dodatkowo jest Kompleks Wakeboardowy, plaża, łowisko i wypożyczalnia sprzętów wodnych. W Parku Zdrojowym jest również ogólnodostępna siłownia plenerowa. W dniu naszej wycieczki sporo osób wypoczywała tu na kocach.
0,5 km – skręciliśmy w prawo i przejechaliśmy przez most. Następnie jechaliśmy w kierunku stacji kolejowej i Dworca w Goczałkowicach-Zdroju. Po wyjechaniu z Parku Zdrojowego zrobiło się o wiele, wiele luźniej. Mijaliśmy już tylko pojedyncze osoby.
0,7 km – dojechaliśmy do stacji kolejowej w Goczałkowicach-Zdroju, następnie przejechaliśmy przez tunel, za którym skręciliśmy w lewo. Urzekły mnie tu piękne malowidła na ścianach…
Staw Maciek
Po pokonaniu krótkiego podjazdu skręciliśmy w prawo i po chwili wyjechaliśmy przy największym stawie (z grupy Maćków), który nosi nazwę… Maciek. Tutaj opuściliśmy na chwilę ścieżkę rowerową i wybraliśmy drogę prowadząca wzdłuż torów kolejowych, z widokiem na staw i odległe Beskidy. Tworzyła się tu magiczna sceneria. Po drodze spotkaliśmy kilku rowerzystów i pojedynczych spacerowiczów. Po zwiedzeniu okolicy wróciliśmy na ścieżkę rowerową.
Staw Zabrzeszczak
3,2 km – HodowlanyStaw Zabrzeszczak jest położony niedalek od Zapory Jeziora Goczałkowickiego. Staw otoczony jest malowniczą okolicą, znajduje się pomiędzy terenami zalesionymi. Zaobserwować można tu liczne gatunki ptaków wodnych i lądowych. Mają tu idealne warunki do życia.
Zapora w Goczałkowicach
Zapora w Goczałkowicach jest miejscem rekreacyjnym, można spotkać tu rodziny spacerujące z dziećmi w wózkach (sami kilka lat temu spacerowaliśmy tu z synkiem), rowerzystów, rolkarzy. Wzdłuż zapory są poustawiane ławki, na których można odpocząć. Z zapory można podziwiać zachody słońca, mieliśmy okazję załapać się kilka razy na spektakl zachodzącego słońca.
Dodam, że obowiązuje tu zakaz wjazdu na zaporę rowerami wyposażonymi w silnik.
Zapora Goczałkowice parking
Zaraz przy zaporze znajduje się bezpłatny parking. Parametry parkingu: 49.9388008N, 18.9349803E
Zapora w Goczałkowicach zdjęcia
Zapora w Goczałkowicach zachód słońca
Zbliżające się wielkimi krokami lato zapowiada jeszcze więcej takich wspaniałych chwil, przyroda ożywa, a krajobrazy zyskują na intensywności barw.
Nasz mały miłośnik dwóch kółek wrócił na parking z wycieczki rowerowej przeszczęśliwy. W końcu na trasie nie brakowało kałuż (to co tygryski lubią najbardziej) 😅❤
W dniu przyjazdu do województwa podkarpackiego odwiedziliśmy najpierw niezwykłe Muzeum Silników Stacjonarnych w Konieczkowej,a potem ruszyliśmy na urodzinową wyprawę po Beskidzie Niskim do Rezerwatu Przyrody Prządki im. prof. Henryka Świdzińskiego, który położony jest niedaleko Krosna. Samochodem z Konieczkowejna parking przy Prządkach mieliśmy około 25 minut drogi. Wycieczka po skalnym rezerwacie Prządki nie jest długa ani jakoś szczególnie wymagająca, dlatego świetnie nadaje się na spacer z dziećmi. Zakwaterowanie w Krośnie mieliśmy od godziny 16:00, korzystając z wolnego czasu udaliśmy się jeszcze na spacer ŚCIEŻKĄ PRZY ZAMKU KAMIENIEC. Jest to doskonała propozycja na wydłużenie i urozmaicenie wycieczki.
Trasa: Rezerwat przyrody Prządki (szlak czarny) – powrót tą samą trasą
Data: 27 kwietnia2024
Dystans: około 2,5 km
Czas trwania: około 1 h (sam przemarsz z dziesięcioletnim dzieckiem w dwie strony)
Minimalne wzniesienie: 460 m
Maksymalne wzniesienie: 506 m
Jadąc z Konieczkowejw kierunku Rezerwatu Prządki przez trwające remonty drogowe spędziliśmy sporo czasu w korkach. Po drodze mieliśmy okazję podziwiać wiosenne krajobrazy województwa podkarpackiego.
Prządki parking
Samochód zaparkowaliśmy zaraz na przeciwko ścieżki prowadzącej przez Rezerwat przyrody Prządki. Prawdę mówiąc parking pękał tu w szwach, zajęliśmy jedno z ostatnich wolnych miejsc. Co ciekawe podczas wycieczki po rezerwacie przyrody nieożywionej Prządki nie narzekaliśmy na tłumy. Prawdopodobnie większa część turystów wybrała się z tego parkingu w przeciwnym kierunku do Zamku Kamieniec w Odrzykoniu (szlak niebieski).
Z parkingu przeszliśmy przez jezdnię i weszliśmy na teren Rezerwatu przyrody Prządki. Do pokonania mieliśmy pierwsze krótkie podejście prowadzące w las. Już 'na dzień dobry’ ukazały się nam imponujące skały. Na szlaku występują również schody. Ogólnie szlak czarny jest świetnie oznakowany.
Parametry GPS parkingu – Rezerwat przyrody Prządki: 49.7422775N, 21.7994975EPRZĄDKI – ZAMEK KAMIENIEC SZLAK NIEBIESKIWEJŚCIE NA TEREN REZERWATU PRZYRODY PRZĄDKI
Rezerwat przyrody Prządki
Skalny Rezerwat przyrody Prządki istnieje od 1957 roku. Natomiast od 2009 roku nosi aktualną nazwę Rezerwat Przyrody Prządki im. prof. Henryka Świdzińskiego. W granicach rezerwatu przebiega oznakowany na kolor czarny szlak. Oczywiście na terenie rezerwatu obowiązuje kilka zakazów,zabrania się na przykład wchodzenia na skały oraz wspinania się po nich.
Tak jak już wspominałam szlak jest dość krótki, są tylko pojedyncze, niedługie podejścia. Na wycieczkę na pewno warto wybrać wygodne, sportowe obuwie. Ścieżka prowadzi przez las, w którym co kawałek występują oryginalne formacje skalne piaskowców ciężkowickich.Najwyższe skały sięgają tu ponad 20m. Niektóre z nich mają nazwy: Grupa Matki, Grupa Baby, Grupa Zbójnicka, Grupa Leśnych Skał, Grupa Kamieniarska. Po przejściu około 400 metrów na szlaku czarnym jest wiata wypoczynkowa.
MAPA GRUP SKALNYCH – REZERWAT PRZYRODY PRZĄDKI
Prządki skąd pochodzi nazwa rezerwatu?
Jako ciekawostkę dodam, że jest legenda związana ze skalnym REZERWATEM PRZYRODY PRZĄDKI, od której to wzięła się nazwa rezerwatu. Legenda głosi, że znajdujące się tu kamienie, to dziewczęta, które zostały ukarane za przędzenie lnu w święto.
Rezerwat przyrody Prządki zdjęcia
Moją uwagę przyciągnęła w szczególności skała widoczna na poniższym zdjęciu. Moje pierwsze skojarzenie… Zbójeckie Okno w Beskidzie Małym.
SKAŁA W REZERWACIE PRZYRODY PRZĄDKISKAŁA W BESKIDZIE MAŁYM – ZBÓJECKIE OKNO
SCHODY NA SZLAKU CZARNYM
SKAŁKI W REZERWACIE PRZĄDKICHARAKTERYSTYCZNE WYCHODNIE SKALNE W REZERWACIE PRZĄDKIPRZĄDKA-BABA W REZERWACIE PRZYRODY PRZĄDKIPRZĄDKA-BABA W REZERWACIE PRZYRODY PRZĄDKIPRZĄDKA-BABA – REZERWAT PRZYRODY PRZĄDKIDREWNIANA ALTANKA WYPOCZYNKOWA NA SZLAKU CZARNYM – REZERWAT PRZĄDKI
HERSZT – REZERWAT PRZYRODY PRZĄDKI
ZBÓJ MADEJ – REZERWAT PRZYRODY PRZĄDKIZBÓJ MADEJ – REZERWAT PRZYRODY PRZĄDKI
Tak jak wspominałam na koniec udaliśmy się jeszcze na leśny spacer ŚCIEŻKĄ PRZY ZAMKU KAMIENIEC.
WIDOK NA ZAMEK KAMIENIEC W ODRZYKONIU ZE ŚCIEŻKI PRZY ZAMKU KAMIENIECWIDOK NA ZAMEK KAMIENIEC W ODRZYKONIU ZE ŚCIEŻKI PRZY ZAMKU KAMIENIEC
Choć zwiedzanie skalnego Rezerwatu przyrody Prządki zajęło nam raptem godzinkę (może nieco ponad), nie żałujemy, że zdecydowaliśmy się podjechać w te rejony. Beskid Niski planujemy ponownie odwiedzić końcem sierpnia. Mamy upatrzonych tu jeszcze kilka miejsc, które chcielibyśmy koniecznie odwiedzić. Czy się uda, zobaczymy 🙂 Póki co odliczamy czas do urlopu na Mazurach. Na pewno zaprezentuję Wam niejedno warte odwiedzenia miejsce w Krainie Wielkich Jezior. Do zobaczenia!
Kolejna przygoda w malowniczym Beskidzie Śląskim za nami. Tym razem wybraliśmy się na szczyt Orłowej, ukryty w urokliwym Paśmie Równicy. Startowaliśmy z Ustronia Polana. Szlak zielony, którym wędrowaliśmy prowadzi przez liczne polany, z których roztacza się widok na majestatyczne szczyty Beskidów.Wiosenne krajobrazy w Beskidach aktualnie rozpieszczają, pobudzają wyobraźnię i wszystkie zmysły, a soczysta zieleń traw i liści drzew zachwyca… Co ciekawe w Beskidzie Śląskim pojawiły się pierwsze w tym roku poziomki. To był przyjemny, nieco bardziej wymagający spacer z dala od tłumów.
Trasa: Ustroń Polana (szlak zielony) – Palenica – Orłowa (Herzyk) punkt widokowy (szlak żółty) – Orłowa – powrót tą samą trasą
Data: 12 maja 2024
Dystans: około 8 km (w dwie strony)
Czas trwania: około 3h (sam przemarsz z dziesięcioletnim dzieckiem w dwie strony)
Minimalne wzniesienie: 387 m
Maksymalne wzniesienie: 812 m
Różnica wzniesień: 426 m
USTROŃ POLANA PARKING
Samochód zostawiliśmy na szlaku zielonym na przeciwko Szkoły Podstawowej nr 3 w Ustroniu przy ulicy Polańskiej.
Jest to również doskonałe miejsce na rozpoczęcie wycieczki rowerowej Wiślaną Trasą Rowerową. Nam udało się póki co przejechać dwa odcinki Wiślanej Trasy Rowerowej:
Z parkingu ruszyliśmy od razu w stronę przejścia dla pieszych. Po przejściu przez jezdnię skręciliśmy w prawo. Za szkołą skręciliśmy w lewo i kierowaliśmy się w górę ulicy Polańskiej, po drodze mijaliśmy liczne zabudowania.
0,3 km – skończył się asfalt. Po chwili szlak zielony skręcił w prawo, minęliśmy ostatnie zabudowania. Zaczęło się podejście, które po chwili wyprowadziło nas obszerną polanę, z której doskonale widać Czantorię.
Dalej szlak zielony prowadził nas w górę polany.
0,9 km – na górze polany szlak zielony wszedł na chwilę na drogę leśną. Obok lasku, po prawej stronie szlaku zielonego ciągną się polany, z których można podziwiać przepiękne widoki na beskidzkie szczyty. W dniu naszej wycieczki nie brakowało w okolicy wspomnianych we wstępie poziomek.
PALENICA USTROŃ
1,6 km – skończyła się nasza wędrówka przez las, wyszliśmy na ścieżkę prowadzącą wzdłuż kolejnej polany, na której stoją pojedyncze zabudowania. Ścieżka szła tu lekko w górę, była bardzo wygodna. Po drodze ponownie mogliśmy nacieszyć oczy wspaniałymi, górskimi widokami.
2,3 km – doszliśmy do kolejnej niezwykle widokowej polany. Soczysta zieleń, niebieskie niebo i widok na Beskid Śląski, wszystko komponowało się wręcz idealnie…
2,6 km – na górze polany szlak zielony wszedł ponownie do lasu, następnie skręcił w prawo. Ścieżka była tu nieco bardziej kamienista, nie brakowało również błota.
DROGOWSKAZ TURYSTYCZNY – skrzyżowanie szlaków
2,9 km – wyszliśmy na szeroką drogę leśną, na której krzyżują się szlaki – szlak niebieski i nasz szlak zielony. Tu na moment zrobiło się nieco tłoczniej, spotkaliśmy grupkę turystów wędrującą od strony Równicy.
Od drogowskazu kierowaliśmy się zgodnie z oznaczeniami w górę drogi leśnej. Do Polany na Orłowej mieliśmy jeszcze 15 minut drogi.
Po kilkudziesięciu metrach od drogowskazu szlak zielony skręca w prawo z szerokiej leśnej drogi na wąską ścieżkę. My zdecydowaliśmy się nie iść szlakiem, lecz kontynuować wędrówkę wygodną, szeroką drogą, która po chwili łączy się ze szlakiem zielonym.
Po około 70 metrach skręcamy w prawo i wchodzimy ponownie na szlak zielony. Pniemy się w górę drogi, po chwili skręcamy w lewo i mamy do pokonania ostatnie, dość strome podejście na Polanę na Orłowej.
POLANA NA ORŁOWEJ – ORŁOWA (Herzyk) punkt widokowy
3,2 km – Polana szczytowa na Orłowej położona 765 m n.p.m.. Podziwiać można z niej Równicę, Ustroń, Wisłę, Wielką Czantorię, Stożek oraz pasmo Baraniej Góry. Jako ciekawostkę dodam, że Orłowa ma aż cztery szczyty. Można odpocząć tu na ławeczce lub przy stoliku. W dniu naszej wycieczki mogliśmy się cieszyć tu ciszą i spokojem. Czasem tylko przeszedł turysta, przejechał rowerzysta. Ciekawość naszego dziesięciolatka wzbudził wrak samochodu stojący na zboczu polany. Jest zafascynowany starymi autami i jakby tylko mógł, chętnie zabrałby stare Subaru ze sobą do domu 😅
Z Polany na Orłowej można kontynuować wędrówkę przykładowo szlakiem żółtym na Stary Groń (2.45 h) lub szlakiem niebieskim na Trzy Kopce Wiślańskie (1.15 h).
SZEWNICA MIĘTÓWKA
Polana na Orłowej – szlak żółty
Po dość długim i przyjemnym odpoczynku ruszyliśmy szlakiem żółtymw kierunku szczytu Orłowa (813 m n.p.m). Droga prowadziła tu przez lasek wzdłuż polany. Mimo, że szliśmy zgodnie z mapą, nie było nam łatwo na niego trafić 😅 Szczyt jest ukryty głęboko w lesie po lewej stronie szlaku żółtego (wystarczy skorzystać ze ścieżki po lewej stronie).
ORŁOWA USTROŃ
3,8 km – Orłowa położona 813 m n.p.m. Szczyt jest całkowicie zalesiony.
Zejście na parking w Ustroniu Polana poszło nam bardzo sprawnie, zajęło nam około godziny. W drodze powrotnej po raz kolejny mieliśmy okazję podziwiać zapierające dech w piersiach panoramy beskidzkich szczytów.