Blog

  • Kozia Góra zachód słońca

    Kozia Góra - zachód słońca w Beskidach, skały

    Za oknem na dobre zagościła już pełna uroku jesień, która niezmiennie od lat jest jedną z moich ulubionych pór roku. Mimo to, przez dość zimny i wilgotny poranek wzięło mnie dziś na wspomnienie lata i pewnego zachodu słońca w Beskidzie Śląskim… Bez wątpienia zachód słońca ma coś wspólnego z jesienią… Choćby to, że zarówno jesień jaki i zachód słońca pozwala odkrywać bogactwo odcieni koloru…

    To było lipcowe popołudnie na beskidzkim szlaku, na nasze szczęście wiał wiatr, który delikatnie rozwiewał chmury na niebie dając nam szansę nacieszenia oczu zachwycającymi widokami podczas zachodu słońca.

    Jeśli zastanawiacie się gdzie wybrać się na letni zachód słońca w Beskidy, polecam Wam wycieczkę na Kozią Górę / Stefankę (683 m n.p.m.), która położona jest na terenie mojego ukochanego, rodzinnego miasta Bielska-Białej. Kozia Góra jest popularna zarówno wśród turystów jak i rowerzystów. 

    Dzisiejszy wpis będzie miał nieco inną formę, ponieważ nie opiszę szlaku, którym szliśmy na Kozią Górę, aby nie powielać treści na blogu. Poniżej podzielę się z Wami linkami opisanych przeze mnie szlaków na Kozią Górę, a w tym wpisie zaprezentuję Wam głównie galerią zdjęć z tego wyjątkowego wyjścia na Kozią Górę.

    Data wycieczki: 20 lipca 2023 r.

    Beskidzki las oświetlony przez zachodzące słońceNaparstnica purpurowa

    Pod szczytem Koziej Góry działa Schronisko Turystyczne Stefanka (676 m n.p.m.), przy którym jest plac zabaw dla dzieci KOZIA CHATA, liczne stoliki z ławkami. W dniu naszej wycieczki schronisko było już nieczynne, ze względu na godzinę (byliśmy na miejscu po 19:00).

    Kozia Góra schroniskoSchronisko na Koziej GórzeRośliny przy schronisku na Koziej Górze

    Kozia Góra zachód słońca zdjęcia

    Zachód słońca i beskidzkie szczyty podziwialiśmy z drewnianej altanki widokowej na Koziej Górze. Od schroniska jest ona oddalona około 100 m (szlak niebieski). 

    Dziecko kierujące się do drewnianej altany na Koziej GórzeAltana na Koziej Górze w Beskidzie Śląskim, letni zachód słońca, dzieckoZachód słońca, drewniana altana na Koziej Górze w Beskidzie Śląskim, letni wieczórZachód słońca na Koziej Górze, drewniana altanaDziecko, drewniana altana na Koziej Górze, zachodzące słońceDrewniana altanka na Koziej Górze, zachód słońca

    Letni zachód słońca w Beskidach podziwiany z drewnianej altanki na Koziej Górze Kozia Góra - zachód słońca w Beskidach, skałyZachód słońca na Koziej Górze w Beskidzie Śląskim, skały

    Po zachodzie słońca zdecydowaliśmy się wracać od razu na parking. Mimo późnej godziny na terenie Schroniska na Koziej Górze nie brakowało jeszcze turystów i rowerzystów. Do samochodu udało się nam zejść przed zmrokiem. To był przepiękny zachód słońca… Bez dwóch zdań wisienką na torcie tego wieczoru były chmury…

    Zachód słońca na beskidzkim szlaku

    Zobacz koniecznie: Szlak Bajkowe Bielsko-Biała – Pomnik Reksia, Bolka i Lolka…

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Hrobacza Łąka rowerem z Kóz

    Widok rozciągający się polany w okolicach Schroniska na Hrobaczej Łące, rowery, jesienny poranek
    Początkiem października wybraliśmy się na kolejną pełną przygód wycieczkę rowerową po Beskidach. To był rześki jesienny poranek, który postanowiliśmy spędzić w Beskidzie Małym, a konkretnie na Hrobaczej Łące. Obraliśmy wygodną trasę z Kóz. Muszę przyznać, że była to jedna z przyjemniejszych tras, które miałam okazję pokonać na dwóch kółkach w górach. Praktycznie do samego szczytu kierowaliśmy się szeroką i wygodną drogą leśną. Tylko raz zdarzyło się nam podprowadzić rower, praktycznie na ostatnim odcinku opisanej przeze mnie trasy. Oczywiście, aby dostać się na sam szczyt trzeba się nieco wysilić, w końcu nie ma nic za darmo 😉
    Trasa: Kozy (szlak żółty / droga leśna poza szlakiem / szlak zielony i szlak czerwony) – Hrobacza Łąka – powrót tą samą trasą

     

    Data: 3 październik 2023 r.

    Dystans: 8,6 km 

    Czas trwania: około 2 h (sam przejazd rowerem w dwie strony)

    Różnica wzniesień:  370 m 

    Minimalne wzniesienie: 473 m

    Maksymalne wzniesienie: 828 m

    Kozy parking

    Niebieski znak drogowy - parking - miejsce postoju pojazdów, Kozy

    Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym parkingu leśnym w Kozach na ulicy Beskidzkiej, zaraz przy szlaku żółtym.  Dokładne parametry parkingu znajdziecie poniżej. W okolicach parkingu po prawej stronie drogi dostępna jest drewniana wiata wypoczynkowa. 

    GPS rower
    Parametry GPS parkingu leśnego w Kozach na ul. Beskidzkiej: 49.8373917N, 19.1488294E

    Parking w Kozach na szlaku na Hrobaczą Łąkę, samochody, rowery - bagażnik Kozy, miejsce wypoczynkowe dla turystów- drewniana wiata

    Z parkingu ruszyliśmy szlakiem żółtym w górę ul. Beskidzkiej, dosłownie po chwili minęliśmy szlaban i wjechaliśmy na OBSZAR NATURA 2000 BESKID MAŁY. Z drogowskazów dowiedzieliśmy się, że można dostać się stąd również do Kamieniołomu w Kozach. 

    Szeroka droga leśna w Kozach na szlaku żółtym, szlabanKozy, szlak na Hrobaczą Łąkę i do Kamieniołomu w Kozach, szeroka droga leśna

    Droga, którą kierowaliśmy się na Hrobaczą Łąkę przez większość czasu była szeroka i wygodna. Początkowo nie wymagała od nas wysiłku.

    Rowerzysta, żółty szlak - Kozy, droga pożarowa, leśna

    Za szlabanem obieramy drogę w prawo. Po około 300 m zgodnie z oznaczeniami na drzewie (szlak żółty) skręciliśmy w lewo.

    Po skręcie droga momentami szła lekko w górę.

    Szeroka droga, miejsce skrętu szlaku żółtego na Hrobaczą Łąkę w prawo - KozySzeroka droga, szlak żółty na Hrobaczą Łąkę w Kozach, las

    0,7 km – po lewej stronie szlaku żółtego są małe stawiki, które nie są oznaczone na żadnej z przeglądanych przez nas map.

    Rowerzysta, las, KozyStaw ukryty w lesie - w drodze na Hrobaczą Łąkę z Kóz, jesień

    Jesienne liście, stawJesienne liście, staw

    Po krótkiej przerwie na zrobienie zdjęć jesiennych liści unoszących się na tafli wody ruszyliśmy w górę szlaku żółtego. 

    Rowerzystka na szerokiej drodze leśnej prowadzącej na Hrobaczą Łąkę

    0,9 km – szlak żółty skręcił z drogi w lewo, my jechaliśmy wygodną drogą w górę. Po 500 metrach znowu na moment spotkaliśmy się ze szlakiem żółtym. Jechaliśmy cały czas szeroką drogą, która była wygodna, oczywiście ciągle było pod górkę, ale nie był to morderczy podjazd 😉

    Droga leśna, niebieskie niebo

    2,1 km – dojechaliśmy do pierwszego na trasie punktu widokowego. Od tego miejsca trasa stała się nieco bardziej stroma -szczególnie odczuwalne było to po wjechaniu do lasu. Podjazd ten mierzy około 1 km.

    Podjazd na Hrobaczą ŁąkęWidok z trasy na Hrobaczą Łąkę z Kóz, niebieskie nieboRowerzystka, Beskid MałyStromy podjazd przez las w drodze na Hrobaczą Łąkę, rowerzystaLas, droga

    Po pokonaniu dość stromego podjazdu przez las na moment droga szła lekko w dół, można było chwilowo odetchnąć. Połączyliśmy się też na moment ze szlakiem idącym na Hrobaczą Łąkę. Następnie skręciliśmy ostro w prawo i nie weszliśmy ze wspomnianym szlakiem na leśną i wąską ścieżkę, lecz kierowaliśmy się w górę szeroką drogą. Na tym odcinku zdecydowaliśmy się na podprowadzenie rowerów ze względu na spore nachylenie terenu i trudną nawierzchnię.

    Droga na Hrobaczą Łąkę

    Strome podejście na czerwonym szlaku na Hrobaczą Łąkę, rowerzyści

    Po wypchaniu rowerów pod górkę (około 200 metrów) i po przejechaniu niewielkiego odcinka drogi połączyliśmy się ze szlakiem czerwonym i szlakiem zielonym. Dalej jechaliśmy dość wygodną, szeroką i prostą ścieżką leśną w stronę Hrobaczej Łąki. 

    Szeroka droga leśna na czerwonym szlaku i zielonym szlaku na Hrobaczą Łąkę, rower

    Hrobacza Łąka

    4 km – szczęśliwi dojechaliśmy na Hrobaczą Łąkę – 828 m n.p.m.

    Rower oparty o drzewo, tabliczka oznaczająca szczyt Hrobacza Łąka w Beskidzie Małym, las

    Rowerzyści na Hrobaczej Łące

    Krzyż Milenijny na Hrobaczej Łące

    Żółta tablica informacyjna na Hrobaczej Łące opisująca krzyż milenijny

    Na Hrobaczej Łące stoi 35 metrowy Krzyż Milenijny. Hrobaczą Łąkę wraz z metalowym krzyżem widzimy z okien naszego mieszkania w Bielsku-Białej. Zdecydowanie największe wrażenie robi nocą, kiedy jest oświetlony. Krzyż Milenijny usytuowany jest 828,4 m n.p.m. Jego waga również jest imponująca, bo waży aż siedem ton. Na tablicy przymocowanej do krzyża można wyczytać, że z dniem 5 października 2007 r. stanowi on centralne miejsce wytyczonego 'SZLAKU PAPIESKIEGO’.

    Krzyż stoi chociaż kręci się Świat

    Krzyż Milenijny na Hrobaczej Łące w Beskidzie Małym, niebieskie niebo, jesienne słońce

    Hrobacza Łąka taras widokowy

    Tuż obok Krzyża Milenijnego znajduje się taras widokowy.  

    Widok rozciągający się z tarasu widokowego na Hrobaczej ŁąceUśmiechnięci rowerzyści na tarasie widokowym na Hrobaczej Łące

    Do schroniska na Hrobaczej Łące musieliśmy podjechać leśną ścieżką około 150 metrów.

    Hrobacz Łąka schronisko

    Schronisko na Hrobaczej Łące usytuowane jest około  820 m n.p.m. Tym razem nie zdecydowaliśmy się na wizytę w schronisku. Więcej informacji o tym miejscu znajdziesz tutaj: Schronisko na Hrobaczej Łące

    Rowerzysta na tle Schroniska na Hrobaczej Łące

    Hrobacza Łąka punkt widokowy

    Widok rozciągający się polany w okolicach Schroniska na Hrobaczej Łące, rowery, jesienny poranek

    Nieopodal Schroniska na Hrobaczej Łące znajduje się polana widokowa. Jest na niej drewniana wiata wypoczynkowa ze stolikiem i ławkami. Jest tu również wyznaczone miejsce ogniskowe.

    Miejsce to jest niezwykle widokowe. My mieliśmy ogromne szczęście do warunków, to był piękny jesienny poranek. W dniu naszej rowerowej wycieczki dane nam było zobaczyć wynurzające się w oddali Tatry. Z polany podziwiać można również szczyty należące do Beskidu Małego, w tym górny zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej na Górze Żar z Jeziorem Międzybrodzkim, Magurkę, Czupel i Beskidu Żywieckiego (m.in. Babią Górę i Pilsko).

    Na polanie praktycznie przez większość czasu byliśmy sami. Choć słońce świeciło dość mocno jak na październikowy poranek, to było dość chłodno przez hulający na polanie wiatr.

    Drewniana wiata wypoczynkowa na Hrobaczej Łące, rowerzysta Rowery, drewniana wiata wypoczynkowa na Hrobaczej Łące, jesienny krajobraz

    Jesień na Hrobaczej Łące w Beskidzie Małym, krajobraz górski

    Jesień na Hrobaczej ŁąceJesienny krajobraz - Hrobacza Łąka w Beskidzie MałymWidok na zbiornik Elektrowni Szczytowo Pompowej na Górze Żar z Hrobaczej Łąki

    Muszę przyznać, że wycieczki rowerowe po Beskidach bardzo wciągają… Już planujemy z mężem kolejną trasę. Mam nadzieję, że pogoda tej jesieni będzie nadal sprzyjać i nie pokrzyżuje naszych planów. Szerokiej drogi! 🚲🏔🚲

    Polecam kategorię: Beskidy na rowerze

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Wielka Czantoria szlak niebieski z Ustronia

    Jesienne widoki z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii

    Wielką Czantorię odwiedziliśmy trzy razy. Początkiem marca – dokładnie w Dzień Kobiet, w połowie lipca oraz na jesień. Na szlaku panowały całkiem inne warunki. Dwukrotnie pokonaliśmy trasę z synkiem i Jego wózkiem. We wpisie wykorzystam zdjęcia zarówno z zimy jak i z lata i z jesieni.  Szlak niebieski, który opiszę prowadzi z miasta leżącego w województwie Śląskim na północnych stokach Beskidu Śląskiego. Jest to miejscowość uzdrowiskowa i wypoczynkowa – Ustroń. Szlak niebieski z Ustronia jest mało uczęszczany, ale w sezonie letnim trzeba liczyć się z tłumami na samym szczycie (bliskość wyciągu).

    Trasa: Ustroń  (szlak niebieski) – Koliba u Roberta – Chata na Czantorii – Wielka Czantoria (wieża widokowa) – zejście szlakiem czerwonym do Ustronia

    Dystans: 11.16 km

    Czas trwania: około 3:31 h (sam przemarsz z trzy i pół letnim dzieckiem oraz z wózkiem)

    Minimalne wzniesienie: 414 m

    Maksymalne wzniesienie: 1041 m

    Parametry według aplikacji Endomondo

    Ostatnia aktualizacja wpisu: 22 październik 2023 r. – jesień na Wielkiej Czantorii 

    Z domu wyjechaliśmy parę minut po 7:00.  Do Ustronia z naszego rodzinnego miasta Bielska – Białej  mamy około godzinkę drogi.

    Ustroń szlak niebieski

    Niestety ciężko jest o miejsce parkingowe w Ustroniu w okolicach szlaku niebieskiego.

    My samochód zostawiliśmy na ulicy Skowronków, koło myjni samochodowej. Upchaliśmy wszystkie tobołki do wózka i ruszyliśmy na szlak niebieski.

    Parking Ustroń, ulica Skowronków koło myjni samochodowej

    Wielka Czantoria szlak niebieski

    Przeszliśmy przez ulicę i weszliśmy na interesujący nas szlak niebieski, który miał nas doprowadzić na szczyt Wielkiej Czantorii. Początkowo poruszaliśmy się drogą asfaltową. W koło panowała cisza i spokój. To zasługa wczesnej pory i dnia wolnego od pracy. Po chwili skręciliśmy w prawo (ulica Lipowa). Po przejściu odcinka równego 0.70 km skręciliśmy w lewo. Drogowskaz poinformował nas, że  na Wielką Czantorię powinniśmy dojść za 1 h 45′. Oczywiście z dzieckiem i wózkiem czas przejścia szlaku zazwyczaj się wydłuża.

    Ustroń, ulica Lipowa, szlak niebieski z wykrzyknikiem, słoneczny dzieńPo przejściu 1.40 km (od parkingu) ponownie skręciliśmy w lewo, przeszliśmy przez mostek, minęliśmy szlaban i weszliśmy na drogę leśną.

    Turysta z dzieckiem w wózku na niebieskim szlaku na Wielką Czantorię, mostek, szlaban za którym zaczyna się droga leśnaJesienny krajobraz, wodospad przy szlaku niebieskim na Wielką Czantorię, Ustroń

    To tu zaczyna się bardzo strome i długie podejście. Ciągnie się aż do Koliby u Roberta (około 5 kilometrów). ZIMĄ z dzieckiem i wózkiem pokonanie tej trasy to nie lada wyzwanie. Pnąc się w górę mieliśmy (momentami) wątpliwości czy damy radę. Zimą głównym problemem są oblodzenia. Bez nakładek antypoślizgowych na buty, bądź raczków nie ma się co ruszać z domu.

    Momentami, droga prowadząca przez las wydawała mi się wyjątkowo mroczna. Być może pustki na szlaku, wiejący wiatr, szum liści oraz odgłosy przechadzających się w lesie zwierząt tworzyły taki klimat. Widzieliśmy z daleka obserwujące nas sarny. Tutejszy las ma naprawdę wielu mieszkańców.

    Wszystko w koło, nawet nakrętka z soku TYMBARK sugerowała nam, żeby się nie poddawać 😉

    Zielona nakrętka z napisem ZRÓB TOTrzyletnie dziecko z tatą w drodze na Czantorię niebieskim szlakiem, las, zima

    Turysta z dzieckiem ciągnący wózek pod górkę na niebieskim szlaku na Wielką Czantorię, droga leśnaTurystka idąca z dzieckiem leśną ścieżką, letnia pora

    Szeroka droga leśna idąca w górę - szlak niebieski z Ustronia na Wielką CzantorięTurysta ciągnący wózek pod stromą górkę na niebieskim szlaku na Wielką CzantorięMały turysta, las, szlak niebieski Ustroń

    Po przejściu 3.50 km weszliśmy na teren Rezerwatu Przyrody 'CZANTORIA’.  Na szlaku niebieskim zaczynają się liczne przeszkody w postaci skał oraz połamanych drzew. Widać, że w ostatnim czasie mocno wiało, przybyło naprawdę sporo zwalonych konarów. Jeżeli chodzi o trudności na szlaku – bez zmian. Tak jak wspominałam powyżej droga pnie się w górę aż do samej Koliby u Roberta.

    Turysta, czerwona tablica REZERWAT PRZYRODY WIELKA CZANTORIA

    Leśna dróżka na niebieskim szlaku na Wielką Czantorię, skały

    Szlak niebieski LATO

    Zaśnieżony szlak niebieski na Czantorię, las, przebijające się przez drzewa słońce

    Szlak niebieski ZIMA

    Potoczek, las, jesień

    Uśmiechnięte dziecko stojące przy leśnym potoku

    Las, mech, grzyby

    Dziecko odpoczywające na niebieskim szlaku na Wielką Czantorię, las

    Turysta pokonujący przeszkodę na szlaku, przeciągający wózek przez złamane drzewo, dziecko obserwujące całą sytuacjęDziecko przechodzące po złamanych przez wiatr drzewachMężczyzna przenoszący wózek przez połamane drzewa, las

    Koliba u Roberta

    Polana leżąca nieopodal Wielkiej Czantorii, Drewniany budynek - Koliba u RobertaBrązowy konik z czarną grzywą, okolice Koliby u Roberta pod Wielką Czantorią

    Aplikacja wskazywała, że od parkingu przeszliśmy 4.95 km. Doszliśmy do Koliby u Roberta.  Zimą obiekt jest nieczynny. Nie ma tu żywej duszy. Latem natomiast, miejsce to tętni życiem. Nie ma takich tłumów jak na samej Wielkiej Czantorii.  Można tu dobrze zjeść oraz napić się schłodzonego piwka. Są liczne stoły z ławeczkami oraz miejsce na ognisko („kiełbasa do odbioru w Kolibie”). Bez dwóch zadań miejscówka idealna na przerwę po dość długim i stromym podejściu.

    Drewniana wiata - Koliby u Roberta, drogowskaz informujący - 15 minut do Czantorii, zimaKoliba u Roberta pod Czantorią, stoły z ławkami, drewniany budynek

    Szlak niebieski na Czantorię, Koliba u Roberta zimową porąDrewniany wóz, zaśnieżona polana w okolicach Wielkiej Czantorii, słoneczny, zimowy dzień

    Zima na niebieskim szlaku na Czantorię Wielką, okolice Koliby u RobertaKoliby u Roberta, turysta odpoczywający z dzieckiem na ławce

    Po krótkiej przerwie decydujemy się na dalszą wędrówkę. Skręcamy w prawo i idziemy prosto przed siebie. Po drodze mijamy jeszcze karczmę. Droga jest przyjemna i niewymagająca. Można odetchnąć i rozkoszować się świeżym górskim powietrzem. W lipcu na tym odcinku szlaku można nazbierać sporo górskich malin.

    Karczma, szlak na Wielką CzantorięSzeroka droga prowadząca na Wielką Czantorię od Koliby Turysta z wózkiem idący na Wielką Czantorię, zima

    Wielka Czantoria (CZ)

    Jesienne widoki z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii

    Wielka Czantoria wysokość

    Wielka Czantoria położona jest 995 m n.p.m.

    Mamy za sobą 5.70 km i docieramy do celu.

    Wielka Czantoria jest najwyższym wzniesieniem czeskiego Beskidu Śląskiego. Naszym oczom ukazuje się 29 metrowa wieża widokowa, na którą wstęp jest płatny. W marcu na Wielkiej Czantorii byliśmy w tygodniu, więc na szczycie były pustki. Spotkaliśmy tylko małżeństwo z dwójką dzieci. W lipcu zarówno na szczycie, jak i na wieży widokowej były tłumy. Większość ludzi podchodzi z wyciągu pod Czantorią (PL) na Wielką Czantorię (CZ) –  stąd te tłumy.  W sezonie letnim otwarty jest tu bufet, który cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Kiełbaski z grilla, zimne piwko – żyć nie umierać! Można nabyć w nim również różnorakie pamiątki – od góralskich kapeluszy po magnesy. Na szczycie standardowo zrobiliśmy piknik i po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej.

    Wielka Czantoria wieża widokowa

    Metalowa wieża widokowa na Wielkiej Czantorii na tle niebieskiego nieba

    Postanowiliśmy oczywiście skorzystać z możliwości wejścia na wieżę widokową na Wielkiej Czantorii. W październiku 2023 r. za dwie osoby dorosłe i dziecko (9lat) zapłaciliśmy 23 złote. Dziecko poniżej 4 lat – wejście na wieżę widokową gratis.  Za bilet można zapłacić zarówno w złotówkach, jak i w koronach czeskich.

    Wieża widokowa na Wielkiej Czantorii cennik

    Cennik aktualny na dzień 21.10.2023 r.

    Aby dostać się na samą górę wieży widokowej na Wielkiej Czantorii trzeba pokonać 118 schodów. Z wieży zobaczysz rozległą panoramę na Beskidy, a przy odrobinie szczęścia i dobrej widoczności Tatry, Fatrę oraz Sudety.

    Wielka Czantoria z dzieckiem, chłopiec odpoczywający z tatą pod wieżą widokową na Wielkiej Czantorii

    Mężczyzna grający zimą z dzieckiem w piłkę na Wielkiej Czantorii, widoczna wieża widokowa na Wielkiej Czantorii

    Dziecko z tatą na wieży widokowej na Wielkiej Czantorii, widok na zaśnieżone góryKrajobraz górski rozciągający się z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii, zimaWidok rozciągający się z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii, zimaWidok górski z wieży widokowej na Wielkiej CzantoriiWidok z wieży widokowej na Czantorii Wielkiej, zachmurzone niebo, zaśnieżone szczyty Beskidy

    Poniżej prezentuję jesienne zdjęcia zrobione z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii – 21 październik 2023 r. 

    Wieża widokowa na Wielkiej Czantorii

    Dziecko wchodzące na wieżę widokową na Wielkiej Czantorii

    Wielka Czantoria jesień, widok z wieży widokowej Jesień, Wielka Czantoria w Beskidzie Śląskim, niebieskie niebo

    Uśmiechnięte dziecko z tatą na wieży widokowej na Wielkiej Czantorii

    Turysta podziwiający jesienne widoki z wieży widokowej - Wielka Czantoria

    Jesienny widok z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii

    Widok z wieży widokowej na Wielkiej Czantorii w stronę miasta WisłaMiasto Wisła widziane z wieży widokowej na Wielkiej CzantoriiWidok z wieży na Wielkiej Czantorii na Beskid Śląski i miasto WisłaMetalowa wieża widokowa na Wielkiej Czantorii, krajobraz górski, jesienne popołudnie Jesień na Wielkiej Czantorii, krajobraz górski, popołudniowe słońceKrajobraz górski, jesień, Wielka CzantoriaJesienny krajobraz - wieża widokowa na Wielkiej CzantoriiWieża widokowa, Wielka Czantoria, jesień w Beskidzie Śląskim Szeroka droga, jesienne drzewa widoczne z wieży widokowej na Wielkiej CzantoriiJesienny bukiet z kolorowych liści, szyszek

    Znak Rzeczpospolita Polska na Wielkiej Czantorii w Beskidzie Śląskim

    Żółta tabliczka oznaczająca szczyt Wielka Czantoria - 995 m n.p.m.

    Po odpoczynku ruszyliśmy w kierunku Czantorii. Mieliśmy do pokonania niedługi odcinek prostą, lecz kamienistą drogą. Latem mijamy na tym odcinku tłumy ludzi raźnie maszerujących z wyciągu na Czantorii na szczyt Wielkiej Czantorii.

    Czantoria (PL)

    Po około 15 minutach doszliśmy do Polany Stokłosicy położonej 850 m n.p.m. Są tu sklepiki z pamiątkami oraz bufety z jedzeniem oraz piciem. No i oczywiście kolej linowa kursująca tam i z powrotem. Można posiedzieć na ławkach, bądź na rozłożonych obok wyciągu leżakach. Rozciągają się stąd bardzo ładne, górskie widoki.

    Wyciąg na Czantorii, letni dzień, krajobraz górskiCzantoria, Ustroń, wyciąg krzesełkowy, krajobraz górskiWyciąg na Czantorii, zaśnieżony krajobraz górski, zachmurzone nieboTurysta zjeżdżający z dzieckiem w wózku ze szczytu Czantoria, widoczny wyciąg na Czantorii, zimowa poraSchodząc z Czantorii obraliśmy  szlak czerwony. Końcówka trasy to bardzo stromy odcinek prowadzący wzdłuż wyciągu. Po raz kolejny pomocne okazały się raczki.

    Zjazd lasem do Ustronia

    Podsumowanie

    Mimo, że szlak niebieski nie należy do najprostszych, warto zrezygnować z wyciągu i wybrać się pieszo na Wielką Czantorię…. Satysfakcja po dotarciu do celu jest nie do opisania. Sam szlak niebieski nie jest oblegany przez turystów. Polecam planowanie wycieczek w te rejony w tygodniu. Łatwa dostępność miejsca (kolej linowa na Czantorię) sprawia, że na samym szczycie ciężko o ciszę i spokój. Nieco inaczej wygląda to zimą. Jest mało turystów pieszych, ale dla odmiany na szczycie nie brakuje narciarzy.

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Dolina Olzy – Istebna rowerem – trasa z dzieckiem

    Zbiornik retencyjny OLZA - dziecko na rowerze, jesień

    W ostatnim czasie nasz dziewięciolatek każdą wolną chwilę najchętniej spędzałby na rowerze. Jego marzeniem jest wybrać się z nami rowerem w góry. Postanowiliśmy, że na sam początek zabierzemy Go na wycieczkę rowerową do należącej do Trójwsi Beskidzkiej Istebnej, z której to prowadzi żółty szlak spacerowy Źródła Olzy. Wybór tej trasy okazał się strzałem w dziesiątkę! To była bardzo przyjemna wycieczka rowerowa, idealna dla dziecka. Większa część szlaku żółtego prowadzi tu asfaltową drogą leśną wzdłuż Olzy, ruch samochodowy jest tu znikomy (zakaz wjazdu osobom nieupoważnionym), a do tego całość dopełniły przepiękne jesienne widoki. Trasę tę mieliśmy okazję przejść w czerwcu tego roku, więc była nam ona doskonale znana. Jednak muszę przyznać, że wrażenia na rowerze są całkiem inne, oczywiście równie pozytywne. Cała nasza trójka wróciła do domu zadowolona. Na pewno jeszcze nieraz wybierzemy się w te rejony.

    Trasa: Istebna (szlak żółty spacerowy) – Zbiornik retencyjny OLZA – powrót tą samą trasą

    Data: 14 październik 2023 r.

    Dystans:  8 km 

    Czas trwania: około 1 h (sam przejazd rowerem z dzieckiem w dwie strony)

    Różnica wzniesień:  100 m 

    Minimalne wzniesienie: 580 m

    Maksymalne wzniesienie: 660 m

    Istebna parking

    Samochód można zostawić na darmowym parkingu w Istebnej przy skrzyżowaniu ulicy Olza – Zaolzie. Parametry tego parkingu  znajdziesz poniżej.

    GPS rower
    Parametry GPS parkingu – Istebna: 49.569901, 18.935079

    Z parkingu musieliśmy się cofnąć widoczną na poniższym zdjęciu asfaltową drogą – ulica Olza, szlak żółty  jakieś 350 m do skrzyżowania z ulicą Cisowe. Na skrzyżowaniu wybraliśmy drogę prowadzącą w lewo – nadal ulica Olza. 

    Istebna parking

    Kawałek za skrzyżowaniem minęliśmy znak informujący nas, że wjeżdżamy na drogę leśną.

    Szlak żółty, którym się kierowaliśmy prowadził nas łagodnie drogą asfaltową wzdłuż rzeki Olzy. Jechało się tu przyjemnie i spokojnie. Tak jak już wspominałam, dużym plusem tej trasy jest znikomy ruch samochodów. Nad podczas wycieczki rowerowej mijały może dwa samochody.

    Szlak żółty w Istebnej, szeroka i wygodna droga leśna, rowerDroga leśna na szlaku żółtym spacerowym Źródło OLZY w Istebnej Rowerzyści - dziecko z tatą, na asfaltowej drodze leśnej na żółtym szlaku Źródło OlzyOznaczenie szlaku żółtego spacerowego na drzewie - Źródło Olzy - Istebna, żółte liście, jesieńRowerzyści - mężczyzna z dzieckiem na szerokiej asfaltowej drodze leśnej w Istebnej prowadzącej wzdłuż OlzyDziecko jadące na rowerze po drodze leśnej w Istebnej - szlak żółty Źródło Olzy, jesieńIstebna, las, Olza

    Po przejechaniu nieco ponad półtora kilometra (1,6 km) szeroka droga skręciła w prawo. Następnie przejechaliśmy przez mostek, za którym szlak żółty prowadził nas momentami lekko w górę.

    Dziecko przejeżdżające przez most na szlaku żółtym spacerowym Źródło Olzy w IstebnejIstebna, droga leśna, jesień w Beskidach Rowerzyści, droga leśna w Istebnej

    Ostatni podjazd do Zbiornika retencyjnego Olza wymagał od nas nieco więcej wysiłku, ale nie była to jakaś mordercza górka 😉 W ostateczności, na tym krótkim odcinku dziecko może podprowadzić ten kawałeczek swój rower.

    Dziecko jadące drogą prowadzącą przez las, szlak żółty spacerowy w Istebnej, jesień

    Rowerowa wycieczka żółtym szlakiem Źródło Olzy w Istebnej

    Widok na Zbiornik retencyjny OLZA, jesień

    Zbiornik retencyjny OLZA

    Zbiornik retencyjny OLZA jesienią - rowery oparte o barierkę

    Po przejechaniu rowerem 2,5 km dotarliśmy do Zbiornika Retencyjnego „Gańczorka” na potoku Olza (punkt nr. 3 na mapie). Zbiornik w jesiennej scenerii prezentował się po prostu przepięknie. Największe wrażenie robiły jednak kolorowe drzewa i zielone świerki odbijające się w tafli wody. Muszę przyznać, że nie było łatwo o te kadry, ponieważ wiatr powodował, że widoczne na zdjęciach lusterko znikało. Ogólnie obszar ten jest bogaty przyrodniczo. Zaobserwować można tu przewagę lasu świerkowego.

    W czerwcu mieliśmy okazję podziwiać w Zbiorniku Olza duże ilości kijanek. Natomiast podczas jesiennej wycieczki rowerowej czas urozmaiciła nam obserwacja ważki – żagnicy sinej. 

    • Zapora na zbiorniku retencyjnym w najwyższym punkcie mierzy 10,0 m 
    • Powierzchnia zalewu wynosi 1,0 ha – 1,35 m
    • Na terenie Zbiornika Retencyjnego Olza nie można palić ognia, kąpać się oraz wędkować 
    • Zbiornik został odtworzony w latach 2012 do 2014 według istniejącego już kiedyś zbiornika wodnego – Stawy Habsburskie

    W przeszłości hodowano tu ryby – pstrągi, spiętrzano wodę, wykorzystywaną ją do spławiania drewna.

    Zbiornik retencyjny OLZA, tablice informacyjne przy zbiorniku, Beskid ŚląskiZbiornik retencyjny OLZA, dziecko na rowerze

    Zbiornik retencyjny OLZA zdjęcia

    Jesienny widok na Zbiornik retencyjny OLZA, kolorowe drzewa odbijające się w tafli wodyRowerzyści podziwiający Zbiornik retencyjny OLZA, jesienna szataWidok na jesienny Zbiornik retencyjny OLZA, kolorowe drzewa i chmury odbijające się w wodzieWidok na Zbiornik retencyjny OLZA, jesienne drzewa odbijające się w wodziePaździernikowy Zbiornik retencyjny OLZA na szlaku żółtym w Istebnej, jesień, rowery oparte o barierkę

    Jesień, widok na Zbiornik retencyjny OLZA

    Październikowy Zbiornik retencyjny OLZA, jesienne drzewa odbijające się w tafli wody

    Zapora na Zbiorniku retencyjnym Olza na żółtym szlaku w Istebnej

    Zbiornik retencyjny OLZA, dziecko opierające się o barierkę

    Prawdę mówiąc nie mogłam się napatrzeć na jesienne krajobrazy rozciągające się z okolic Zbiornika Olza. Po dość długiej chwili trzeba było jednak wsiąść na rowery i ruszyć w dalszą drogę szlakiem żółtym. Czas nas gonił, zachód słońca zbliżał się wielkimi krokami. Co prawda nie zajechaliśmy za daleko, bo po około 200 m skręciliśmy w prawo i zjechaliśmy jeszcze nad sam brzeg Zbiornik retencyjnego Olza. Można popatrzeć tu na zbiornik wodny z całkiem innej perspektywy (punkt nr. 4 na mapie).

    Dziecko na rowerze, Zbiornik OLZARowerzyści - mężczyzna z dzieckiem jadący wzdłuż zbiornika retencyjny OLZA, jesienne popołudnieRowerzyści, Zbiornik retencyjny OlzaWidok na Zbiornik retencyjny OLZA, jesienne popołudnie

    Żagnica sina, gatunek ważki z rodziny żagnicowatych
    Żagnica sina

    Po chwili wyjechaliśmy z powrotem na asfaltową drogę. Po kilkudziesięciu metrach skończył się asfalt. Podjechaliśmy jeszcze około 300 metrów, do miejsca w którym szlak żółty wchodzi w las. W czerwcu mieliśmy przyjemność kontynuować wycieczkę pieszą szlakiem żółtym do Źródeł Olzy. Tym razem musieliśmy sobie darować, ponieważ syn miałby problem z samodzielnym wypchaniem swojego roweru pod dość strome górki, które czekają na turystów na tej części szlaku żółtego. Odcinek prowadzący przez las nie jest długi, bo mierzy około 600 metrów, ale jest stromy i niewygodny jeśli chodzi o rower. Poniżej zamieszczam zdjęcia z czerwca ze Źródła Olzy.

    Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda podejście przez las szlakiem żółty zapraszam tutaj: Źródło Olzy

    Mężczyzna z dzieckiem na rowerze na szlaku żółtym Źródła Olzy w Istebnej, droga leśna w jesiennych barwachRowerzyści - tata z dzieckiem na żółtym szlaku Źródło Olzy, droga leśna, jesień Miejsce wejścia szlaku żółtego Źródła Olzy w lasMiejsce wejścia szlaku żółtego Źródła Olzy w las

    Źródło Olzy zdjęcia

    Źródło OLZY, kamień z napisem OLZA - Beskid Śląski

    Dziecko wyciągające metalowy kubek z drewnianej skrzyneczki, aby nalać wody ze Źródła Olzy - Istebna

    Źródło Olzy - Istebna, biały kubek z wodą

    Zawróciliśmy i kierowaliśmy się ponownie w kierunku Zbiornika Retencyjnego Olza. Zjazd był oczywiście bardzo przyjemny, choć zimny wiatr w drodze powrotnej dawał się nam jeszcze bardziej we znaki.

    Uśmiechnięte dziecko na rowerze, Istebna szlak żółty, las, jesieńDziecko na rowerze, droga leśna, jesień w Beskidzie Śląśkim

    Rowerzyści, droga leśna - Istebna, jesień, słońce

    W drodze powrotnej na parking zdecydowaliśmy się jeszcze podjechać na drugą stronę Zbiornika retencyjnego Olza (punkt nr. 2 na mapie). Widoki były tu równie bajeczne. Po raz kolejny mogliśmy zobaczyć zbiornik wodny z całkiem innej perspektywy 😊

    Rowerzyści - mężczyzna z dzieckiem, stromy podjazd przez lasZbiornik retencyjny OLZA przy żółtym szlaku w IstebnejJesień nad Zbiornik retencyjnym OLZA przy żółtym szlaku w Istebnej

    Jesień w tym roku naprawdę nas rozpieszcza. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będzie jeszcze kilka słonecznych dni i okazji na podziwianie uroków polskiej, złotej jesieni 🍂☀🍂 We wtorek udało się nam wybrać z mężem rowerem na Cieńków w Wiśle. To już nieco bardziej wymagająca trasa, ale równie piękna! Relacja z tej wycieczki już niebawem pojawi się na blogu 😊

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Czupel i Magurka Wilkowicka rowerem z Przegibka

    Szczyt Czupel w Beskidzie Małym, rowery, słup z żółtą tabliczką oznaczającą szczyt Czupel, kamienie

    Mamy za sobą kolejną rowerową wycieczkę po Beskidach. Tym razem zdecydowaliśmy się wyjechać na najwyższy szczyt Beskidu Małego należący do Grupy Magurki Wilkowickiej – Czupel. Możliwości dostania się na ten szczyt jest naprawdę wiele. My obraliśmy doskonale znaną nam trasę z Przełęczy Przegibek przez Magurkę Wilkowicką. Trasa choć jest wygodna, bo prowadzi przez większość czasu szeroką drogą leśną to trzeba się na niej nieźle wysilić. W szczególności pierwszy odcinek z Przełęczy Przegibek oraz część przejazdu od Schroniska na Magurce Wilkowickiej na Czupel należy do dość wymagających kondycyjnie. Ale na spokojnie dla osób obytych w jeździe w bardziej górskim terenie z krótkimi odpoczynkami na złapanie oddechu trasa jest do przejechania. Tak więc do pokonania mieliśmy około 300 metrów różnicy wzniesień. To był piękny jesienny poranek w Beskidzie Małym. Nasz czas był ograniczony, po godzinie 13:00 musieliśmy odebrać synka ze szkoły. Na szczęście udało się nam zrealizować plan i wyjechać rowerem na Czupel, a nawet zrobić sobie dłuższą przerwę na polanie widokowej.

    Trasa: Przełęcz Przegibek – Chata na Magurce – Magurka Wilkowicka – Schronisko PTTK na Magurce – Ruiny Schroniska widok na Tatry – Czupel – powrót tą samą trasą

     

    Data: 26 wrzesień 2023 r.

    Dystans:  12 km 

    Czas trwania: około 1,5 h (sam przejazd rowerem w dwie strony)

    Różnica wzniesień:  320 m 

    Minimalne wzniesienie:  658 m

    Maksymalne wzniesienie: 930 m

    Przełęcz Przegibek parking

    Słup z drogowskazami na Przełęczy Przegibek w Beskidzie Małym

    Duży i darmowy parking znajdziecie po lewej stronie jezdni (jadąc ze Straconki) na Przełęczy Przegibek – 663 m n.p.m. 

    Zaraz przy parkingu działa bufetu GAWRA, w którym od godziny 11:00 można zamówić dania barowe i obiadowe.

    Od razu dodam, że w weekendy i dni wolne na Przełęczy Przegibek nie jest łatwo o miejsce parkingowe.  Parking w dni robocze jest zazwyczaj pusty, spokojnie można na nim znaleźć wolne miejsca. Inaczej jest w pogodne dni wolne – w takie dni zazwyczaj parking jest przepełniony, a samochody są gęsto ustawione przy jezdni. Miejsce to przyciąga tłumy turystów, dlatego warto zaplanować wycieczkę na nieco wcześniejszą godzinę (mam tu na myśli w szczególności sezon letni i zimowy).

    GPS rower
    Parametry GPS – Parking Przełęcz Przegibek: 49.7932214N, 19.1293303E

     

    Przełęcz Przegibek parking

    Parking na Przełęczy Przegibek w Beskidzie Małym, samochody, autobus

    Z parkingu przejechaliśmy przez jezdnię i wjechaliśmy na szeroką utwardzoną drogę. Dosłownie po chwili dotarliśmy do rozwidlenia, na którym szlak niebieski na Magurkę Wilkowicką odbija w prawo, my wybraliśmy wygodniejszą drogę idącą w lewo za szlabanem – DROGA LEŚNA, na której obowiązuje zakaz wjazdu pojazdów, ale nie dotyczy on rowerów.

    Przełęcz Przegibek, parking, droga brukowana, rowerZnak - Droga leśna, Przełęcz Przegibek - Beskid Mały

    Szeroka droga od razu zaczęła piąć się w górę. Po około 500 m droga skręciła ostro w prawo i nadal prowadziła nas stromo pod górę. Tak jak wspominałam we wstępie, jest to jeden z dłuższych i bardziej wymagających podjazdów na opisanej przeze mnie trasie.

    Szeroka droga leśna na Przełęczy Przegibek w Beskidzie Małym, słoneczny, jesienny dzieńRowerzysta na szerokiej drodze leśnej - Przełęcz Przegibek w Beskidzie MałymLeśna droga - utwardzona biegnąca z Przegibka w Beskidzie Małym

    Po około 700 metrach od parkingu dołączył do nas szlak niebieski. Szlak ten towarzyszył nam przez kolejne 500 metrów. Po około 1,2 km od parkingu szlak niebieski skręcił z szerokiej drogi leśnej w lewo.

    My nie skręciliśmy, ale kierowaliśmy się nadal w górę szerokiej drogi leśnej. Od teraz było wyraźnie lżej, przynajmniej na moment. Tym sposobem ominęliśmy strome, kamieniste i niewygodne podejście szlakiem niebieskim.

    Droga leśna na szlaku niebieskim biegnącym z Przełęczy Przegibek, rower

    1,7 km – szeroką drogą dojechaliśmy do skrzyżowania szlaków, zgodnie z tabliczkami skręciliśmy lekko w lewo na szlak zielony. Z tabliczki dowiedzieliśmy się, że do Schroniska na Magurce Wilkowickiej zostało stąd około 20 minut drogi. Mieliśmy do pokonania tu dość stromy, ale nie za długi podjazd szlakiem przez las.

    Słup z drogowskazami - skrzyżowanie szlaków w drodze na Magurkę Wilkowicką, rower

    Słup z drogowskazami - skrzyżowanie szlaków, szlak zielony Magurka Wilkowicka 20 minutSzeroka droga leśna, zielony szlak na Magurkę Wilkowicką w Beskidzie Małym

    1,9 km – dojechaliśmy do rozwidlenia, na którym szlak zielony skręca w lewo. My wybraliśmy nieoznakowaną drogę idącą w prawo. Ponownie udało się nam ominąć dość stromy podjazd szlakiem. Przez kolejne 600 metrów jechało się dość gładko 😉

    Rozwidlenie drogi leśnej, szlak zielony na Magurkę Wilkowicką w lewo, rowerzystaRower, szeroka droga leśna w Beskidzie Małym Rowerzyści, leśna droga

    2,5 km – skręciliśmy w lewo i ponownie połączyliśmy się z oznakowanym szlakiem (czarny, czerwony, żółty). Następnie kierowaliśmy się w górę szerokiej drogi, z której postanowiliśmy po kilku metrach na chwilę zboczyć na polanę widokową.

    Rowerzyści w drodze na Magurkę Wilkowicką

    Punkt widokowy

    Rowerzysta odpoczywający na polanie w drodze na Magurkę Wilkowicką w Beskidzie Małym, widok na Skrzyczne

    To właśnie na tej polanie udało się nam zrobić dłuższą przerwę. Widoki w ten jesienny poranek były tu przepiękne…

    Poranne, jesienne mgły malowniczo otulały Wilkowice, a nad nimi wznosił się najwyższy szczyt Beskidu Śląśkiego – Skrzyczne. Natomiast drzewa nieśmiało nabierały już jesiennych barw.

    Rowerzystka na polanie widokowej w drodze na Magurkę WilkowickąRowerzyści odpoczywający na polanie widokowej w drodze na Magurkę Wilkowicką Jesienny poranek, widok na szczyt Skrzyczne z polany widokowej poniżej szczytu Magurka Wilkowicka, niebieskie niebo, poranne mgłyRowerzysta odpoczywający na polanie w okolicach Magurki Wilkowickiej, poranne mgły, widok na Skrzyczne Widok na najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego - Skrzyczne z polany widokowej poniżej szczytu Magurka Wilkowicka w Beskidzie MałymWidok na Beskidy z polany widokowej w drodze na Magurkę Wilkowicką

    Po przerwie ruszyliśmy w dalszą drogę. Przed nami był do pokonania kamienisty podjazd. Po drodze minęliśmy Chatę na Magurce.

    Szeroka i kamienista droga leśna prowadząca na Magurkę Wilkowicką, tablica - Chata na MagurcePolana przy Chacie na Magurce w Beskidzie Małym, konie, jesienny poranek

    Magurka Wilkowicka

    Budynek schroniska na Magurce Wilkowickiej na tle niebieskiego nieba

    3,2 km – dość gładko dojechaliśmy na Magurkę Wilkowicką – 909 m n.p.m. Przy schronisku było tłoczno – wycieczki szkolne. Tylko na moment weszłam do Schroniska na Magurce Wilkowickiej, żeby wbić pieczątki do mojego notesu. Po chwili ruszyliśmy w dalszą drogę. Obraliśmy szlak niebieski na Czupel. Przejście tego szlaku zajmuje około 45 minut, rowerem jest zdecydowanie szybciej. Nam przejazd od Schroniska na Magurce Wilkowickiej na Czupel zajął około 20 minut (nie licząc czasu poświęconego na zdjęcia, rozmowę z napotkanymi turystami).

    Żółta tabliczka oznaczająca szczyt Magurka 909 m n.p.m. w Beskidzie Małym, drogowskazy opisujące przebieg szlaków z Magurki Wilkowickiej

    Rowery oparte o słup z drogowskazami na szczycie Magurka Wilkowicka w Beskidzie Małym

    Pieczątki - Magurka Wilkowicka, schronisko na Magurce

    Wnętrze schroniska na Magurce w Beskidzie Małym, drewniane stoły z krzesłami

    Zgodnie z niebieskimi znakami wjechaliśmy na szeroką drogę, która po chwili weszła w las. Początkowo podjazd przez las nie należał do jakoś szczególnie wymagających, można powiedzieć, że było po prostej, a czasem leciutko z górki.

    Niebieski szlak na Czupel, w oddali widoczny budynek schroniska PTTK na Magurce Wilkowickiej, zachmurzone nieboSzeroka ubita droga na niebieskim szlaku idącym od Schornika na Magurce Wilkowickiej na Czupel

    Po drodze minęliśmy tablicę informującą nas, że jesteśmy na  OBSZARZE NATURA 2000 BESKIDU MAŁEGO.

    Pozioma czerwona tablica z napisem OBSZAR NATURA 2000 BESKID MAŁYRowerzysta na szerokiej drodze leśnej, szlak niebieski na Czupel w Beskidzie MałymMuchomory czerwone

    4 km – dojechaliśmy do miejsca, w którym jest skrzyżowanie szlaków (szlak niebieski i szlak czarny). Po chwili było rozwidlenie. My kierowaliśmy się nadal szlakiem niebieskim na Czupel (na rozwidleniu w lewo), szlak czarny odbijał w prawo na Skałę Czarownic. Od tego momentu szlak niebieski wymagał od nas nieco więcej wysiłku, tak było przez około 600 metrów.

    Słup z drogowskazami, szlak niebieski na Czupel 30 minutRower stojący przy słupie z drogowskazami - szlak niebieski na Czupel - 30 minut

    4,6 km – naszym oczom ukazało się ogrodzenie z tabliczką TEREN PRYWATNY. Dalej jechaliśmy wzdłuż tego ogrodzenia, na końcu którego jest punkt widokowy (po prawej stronie szlaku niebieskiego).

    Rowerzyści na szerokiej utwardzonej drodze prowadzącej na Czupel w Beskidzie Małym, słoneczny dzień

    Ruiny schroniska widok na Tatry

    Jesienny poranek w Beskidzie Małym, punkt widokowy w drodze na Czupel z Magurki Wilkowickiej, niebieskie niebo

    4,6 km – tak jak wspomniałam powyżej jest tu nieduża polana położona około 900 m n.p.m., na której dawno temu działało Schronisko „Widok na Tatry”. Ruiny schroniska, a raczej fundamenty znajdują się na ogrodzonej działce.

    Jest to wspaniały punkt widokowy na Skrzyczne (1257 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego. 

    Rowerzyści, punkt widokowy między Magurką Wilkowicką i Czuplem, niebieskie niebo

    Dalej szlak niebieski prowadził nas lekko w dół dość szeroką i ubitą drogą, która po chwili weszła w las. Ostatnie 600 metrów przed szczytem to dość wymagający podjazd przez las, momentami dość ciężki. Podłoże nie było już takie ubite, a na ścieżce było więcej kamieni i mokrych, śliskich skał.

    Droga w Beskidzie Małym prowadząca na Czupel - szlak niebieski, piękny wiosenny dzieńOstatnie podejście lasem na Czupel - szlak niebieski

    5,8 km – drewniana tabliczka informująca, że do szczytu Czupel mamy jeszcze 30 metrów. 

    Drewniana tabliczka na niebieskim szlaku na Czupel - pieczątka 30 metrów

    Czupel

    Szczyt Czupel, żółta tabliczka z napisem Czupel 933 metry nad poziomem morza, w oddali drzewa zza których wyłania się Jezioro Żywieckie

    5,8 km – wjechaliśmy na najwyższy szczyt Beskidu Małego – Czupel – 933 m n.p.m.  Szczyt ten należy do Korony Gór Polski. 

    Czupel jest zalesiony głównie przez buki i świerki. Zza drzew wyłania się jednak widok na Gminę Łodygowice, Beskid Śląski i Beskid Żywiecki wraz z Jeziorem Żywieckim. Patrząc w drugą stronę zobaczyć można Jezioro Międzybrodzkie i Czanieckie, szczyty należące do Beskidu Małego ze zbiornikiem Żar.

    Żółta tabliczka z napisem Czupel, Beskid MałySzczyt Czupel w Beskidzie Małym, rowery, słup z żółtą tabliczką oznaczającą szczyt Czupel, kamienie

    Notes, pieczątka ze szczytu Czupel w Beskidzie Małym, małe modele rowerów
    Pieczątka ze szczytu Czupel w Beskidzie Małym

    Na parking na Przełęczy Przegibek wróciliśmy tą samą trasą. Zjazd poszedł nam dość sprawnie i bezproblemowo. Na kamienistych odcinkach trasy musieliśmy zachować nieco większą ostrożność. Szczególnie, że w drodze powrotnej ruch turystyczny na szlaku niebieskim był już zdecydowanie większy niż w drodze na Czupel. Mijały nas również pojedyncze rowery elektryczne.

    Mamy za sobą już kolejną wycieczkę rowerową po Beskidzie Małym. Tym razem zdecydowaliśmy się wyjechać na Hrobaczą Łąkę. Relacja z tej wycieczki rowerowej już niebawem pojawi się na blogu!

    Zobacz koniecznie: BESKIDY NA ROWERZE

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Jaworzyna Beskid Mały przez Kościelec Mały

    Oznaczenie na drzewie szczytu Kościelec Mały (biała kartka) w Beskidzie Małym
    Dzisiaj chcę Wam przedstawić kolejną mało uczęszczaną trasę w Beskidach. Tym razem we wrześniową niedzielę wybraliśmy się w Beskid Mały. Obraliśmy szlak zielony z Międzybrodzia Żywieckiego. Naszym celem był Kościelec Mały i Jaworzyna. Ogólnie rzecz biorąc trasa, którą opiszę jest dość stroma (ponad 500 m różnicy wzniesień) i momentami kamienista, ale za to jest idealną propozycją na upalne dni, ponieważ duża część szlaku prowadzi przez piękny beskidzki las. Choć do kalendarzowej jesieni zostało jeszcze trochę czasu, w Beskidzie Małym mieliśmy okazję zaobserwować już pierwsze oznaki tej cudownej i kolorowej pory roku.
    Zapraszam Was serdecznie na wirtualną wycieczkę w mniej popularne rejony Beskidu Małego 😊

     

    Trasa: Międzybrodzie Żywieckie (szlak zielony) – Potok Głęboki – Las Czarnoci (szlak niebieski) – Skrzyżowanie szlaków pod Kościelcem – Mały Kościelec – Jaworzyna – powrót tą samą trasą

     

    Data: 10 wrzesień 2023 r.

    Dystans:  8 km

    Czas trwania:  3 h 

    Minimalne wzniesienie: 330 m

    Maksymalne wzniesienie:  861 m

    Do samego Międzybrodzia Żywieckiego dojechaliśmy dość szybko, za to w samym Międzybrodziu Żywieckim w drodze na szlak zielony spędziliśmy sporo czasu stojąc w korkach. Wszystko przez trwający tu aktualnie remont i wprowadzony ruch wahadłowy. Czekanie wynagradzały nam jednak widoki na Jezioro Międzybrodzie i na Górę Żar. 

    Widok na Jezioro Międzybrodzkie i Górę Żar
    Widok na Jezioro Międzybrodzkie i Górę Żar z Międzybrodzia Żywieckiego

    Międzybrodzie Żywieckie szlak zielony

    Oznaczenie szlaku zielonego na betonowym słupie

    Samochód zostawiliśmy w okolicach ulicy Akacjowej w Międzybrodziu Żywieckim. Nie wiedzieliśmy, że można podjechać nieco wyżej i skrócić sobie wędrówkę pnącą się w górę asfaltową drogą. Postanowiłam, że szlak zielony zacznę odpisywać właśnie od tego miejsca. Doskonale widać stąd wspomnianą już powyżej Górę Żar. Pogoda w dniu naszej wycieczki była fantastyczna.

    Parametry GPS - szlak zielony w Międzybrodziu Żywieckim:
    Parametry GPS – szlak zielony w Międzybrodziu Żywieckim: 49.7642708N, 19.2159208E

    Szeroka asfaltowa droga skręciła od razu w prawo i prowadziła nas łagodnie w górę szlaku zielonego między zabudowaniami.

    Szeroka asfaltowa droga na zielonym szlaku w Międzybrodziu Żywieckim, niebieskie niebo

    Widok na Górę Żar z zielonego szlaku w Międzybrodziu Żywieckim, zielona polana, niebieskie niebo
    Widok na Górę Żar z zielonego szlaku w Międzybrodziu Żywieckim

    Polana na zielonym szlaku w Międzybrodziu ŻywieckimOznaczenie szlaku zielonego na betonowym słupieMiędzybrodzie Żywieckie - szeroka asfaltowa droga na zielonym szlaku

    Potok Głęboki

    Żółta tabliczka wisząca na drzewie - Potok Głęboki, Beskid Mały

    0,2 km – doszliśmy do pierwszej żółtej tabliczki na szlaku zielonym – Potok Głęboki – 396 m n.p.m. Asfalt poszedł w niepamięć, dla odmiany weszliśmy na szeroką drogę szutrową, która po około 250 metrach doprowadziła nas do miejsca wypoczynkowego na szlaku zielonym – drewniana wiata ze stołem i ławeczkami.

    Potok Głęboki w Beskidzie Małym, szeroka drogaDziecko idące szeroką leśną drogą na szlaku zielonym w Międzybrodziu ŻywieckimDrewniana wiata wypoczynkowa na zielonym szlaku w Międzybrodziu Żywieckim, szeroka droga leśna, słoneczny dzieńSzeroka droga leśna i drewniana wiata na zielonym szlaku w Międzybrodziu Żywieckim

    Po tym jaki minęliśmy miejsce wypoczynkowe szlak zielony wszedł na drogę leśną. Jest tu zakaz wjazdu, który nie dotyczy rowerów. 

    Droga leśna - znak na zielonym szlaku w Międzybrodziu Żywieckim

    Droga była dość stroma, ale ciągle wygodna. Po chwili doszliśmy do rozwidlenia, na którym szlak zielony odbił z szerokiej drogi leśnej ostro w prawo. Na tym odcinku szlaku zielonego droga zaczęła piąć się ostro pod górę, a podłoże było z każdym krokiem coraz bardziej kamieniste.

    Rozwidlenie drogi leśnej na zielonym szlaku w Międzybrodziu ŻywieckimLas, miejsce skrętu szlaku zielonego w prawo, Międzybrodzie ŻywieckieDziecko na kamienistej drodze leśnej w Beskidzie Małym, oznaczenie szlaku zielonego na drzewie

    1,2 km – droga stała się wygodna, co nie znaczy, że nie prowadziła nas w górę.

    Szeroka droga leśna oświetlona przez letnie słońce

    1,3 km – szlak zielony skręcił w prawo i stał się o wiele łagodniejszy. Szliśmy wzdłuż zarośniętej polany – to tutaj mieliśmy okazję podziwiać pierwsze od dłuższego czasu widoki górskie. 

    Oznaczenie na drzewie szlaku zielonego z wykrzyknikiem, w tle leśna droga, dzieckoMiędzybrodzie Żywieckie miejsce odbicia szlaku zielonego w prawo, turyści, kamienista drogaTuryści, droga leśnaWidok rozciągający się z zielonego szlaku na Jaworzynę w Beskidzie Małym

    Następnie ponownie weszliśmy na szeroką i łagodną drogę leśną, która doprowadziła nas do Lasu Czarnoci. 

    Szeroka droga leśna

    Las Czarnoci szlak niebieski

    2 km – Las Czarnoci (skrzyżowanie szlaków), wysokość 567 m n.p.m. To w tym miejscu przeszliśmy na szlak niebieski, którym według informacji na drogowskazie mieliśmy dojść w 50 minut na Jaworzynę. 

    Drzewo, żółta tabliczka oznaczająca Las Czarnoci - Beskid Mały

    Od Lasu Czarnoci szlak niebieski prowadził nas stromo w górę. Na tym odcinku szlaku niebieskiego nie mogliśmy narzekać na brak korzeni i kamieni na leśnej drodze.

    Las, pnąca się w górę droga, turysta z dzieckiem, szlak zielony i szlak niebieski na Mały Kościelec w Beskidzie Małym

    Szyszkowiec łuskowaty - niejadalny grzyb z rodziny borowikowatych
    Szyszkowiec łuskowaty

    Kamienista droga leśna idąca w górę, turysta z dzieckiem

    Widokowa polana na szlaku niebieskim na Jaworzynę

    2,2 km – strome podejście przez las doprowadziło nas na dość obszerną, widokową polanę. Po dotarciu na górę polany, pod samą linię lasu po lewej stronie jest przygotowane miejsce na ognisko / grill, można odpocząć na drewnianej ławeczce rozkoszując się przy tym przepięknymi widokami na beskidzkie szczyty oraz Jezioro Żywieckie. My oczywiście skorzystaliśmy z tej możliwości 😊 

    Polana widokowa na zielonym szlaku idącym na Kościelec Mały w Beskidzie Małym, turysta z dzieckiem idący w górę polany

    Drewniany drogowskaz, Grób Żołnierza, szlak zielony - Międzybrodzie Żywieckie

    Miejsce ogniskowe - grillowe na zielonym szlaku na Kościelec Mały w Beskidzie Małym Widok na Jezioro Żywieckie z niebieskiego szlaku na Jaworzynę w Beskidzie MałymTurysta z dzieckiem odpoczywający na drewnianej ławce na zielonym szlaku na Kościelec Mały w Beskidach

    Widok na Jezioro Żywieckie ze szlaku zielonego na Kościelec Mały

    Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę szlakiem niebieskim, z polany widokowej weszliśmy w las. Kamienista droga prowadziła nas lekko w górę. Następnie wyszliśmy na kolejnej, tym razem nie za dużej polance.

    Las, turysta z dzieckiem Szeroka droga w Beskidzie Małym. turyści Polana w Beskidzie Małym, słoneczny dzień

    Po minięciu wspomnianej polany szlak niebieski ponownie wprowadził nas w las.

    Turyści, leśna ścieżka, szlak zielony i szlak niebieski idący w stronę Kościelca Małego w Beskidzie Małym

    Źródełko na niebieskim szlaku w drodze na Kościelec Mały

    2,6 km – po lewej stronie szlaku niebieskiego jest zimne źródełko górskie.

    Źródełko górskie na zielonym szlaku idącym w stronę Kościelca Małego - Beskid Mały, las, turysta

    Ręka, źródełko górskie

    Grzyb - koźlarz - z jasnym pomarańczowym kapeluszem, las, słońce

    Mały turysta, dziecko w beskidzkim lesie

    Skrzyżowanie szlaków pod Kościelcem

    Żółta tabliczka wisząca na drzewie - Skrzyżowanie szlaków pod Kościelcem, inne drogowskazy - szlak zielony i szlak niebieski, Beskid Mały

    2,7 km – szeroka droga leśna doprowadziła nas do Skrzyżowania szlaków pod Kościelcem – 711 m n.p.m. Dalej kierowaliśmy w górę szlaku niebieskiego, który po chwili skręcił ostro w lewo.

    Kamienista droga leśna, turyści - mężczyzna i dziecko, trasa na Kościelec Mały w Beskidzie MałymOznaczenie na drzewie - szlak niebieski skręca w lewo, droga leśna, w oddali turyści, słoneczny dzień

    Po skręcie w lewo mieliśmy do pokonania mierzące 250 metrów podejście. To był bardzo kamienisty odcinek na szlaku niebieskim. 

    Dziecko na kamienistej, pnącej się w górę drodze leśnej

    Po pokonaniu podejścia droga była szeroka i wygodna.

    Turysta z dzieckiem w Beskidzie Małym, piękny słoneczny dzień, okolice szczytu Kościelec Mały

    Kościelec Mały Beskid Mały

    Oznaczenie na drzewie szczytu Kościelec Mały (biała kartka) w Beskidzie Małym

    2,9 km – po prawej stornie szlaku niebieskiego na drzewie jest oznaczenie szczytu – Kościelec Mały, który położony jest 795 m n.p.m. na południowej stronie szczytu Jaworzyna. Warto być w tym miejscu czujnym, żeby przypadkiem nie minąć drzewa z oznaczeniem szczytu.

    Uśmiechnięte dziecko na szczycie Kościelec Mały w Beskidzie Małym

    Jesienne liście

    Dalej kierowaliśmy szeroką i prostą drogą. To właśnie idąc grzbietem od Kościelca Małego do Jaworzyny można podziwiać wyłaniające się zza drzew krajobrazy górskie. Zobaczyć można stąd głównie szczyty należące do pasma Magurki Wilkowickiej.

    Turysta, lasWidok rozciągający się z grzbietu między Kościelcem Małym, a Jaworzyną w Beskidzie MałymSzeroka droga leśna, niebieskie niebo, dziecko, mężczyzna, okolice szczytu Jaworzyna w Beskidzie Małym

    Jaworzyna Beskid Mały

    3,7  km – Jaworzyna w Beskidzie Małym położona 864 m n.p.m. Szczyt jest zalesiony, ale zza drzew wyłania się widok na zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej na Górze Żar w Beskidzie Małym.

    Jak się okazuje szczyt Jaworzyna jest jednym z najwyższych punktów miasta Żywiec.

    Można odpocząć tu na ławeczkach i schronić się przed słońcem (cienia na Jaworzynie jest pod dostatkiem 😉).

    Drzewo, żółta tabliczka oznaczająca szczyt Jaworzyna w Beskidzie Małym, las

    Turysta z dzieckiem odpoczywający na ławce na zalesionym szczycie Jaworzyna w Beskidzie Małym Widok na zbiornik na Górze Żar z Jaworzyny w Beskidzie Małym

    Do samochodu wróciliśmy tą samą trasą. Zejście szlakiem niebieskim, a następnie szlakiem zielonym poszło nam dość sprawnie. Na całej trasie mimo weekendu i wspaniałej pogody spotkaliśmy dosłownie kilku turystów i jednego rowerzystę. Trasa jest wręcz idealna dla osób nie przepadających za tłumami na górskich szlakach 😊 Nam się bardzo tu podobało…

    Jeśli szukasz innych tras w Beskidzie Małym, zajrzyj koniecznie tutaj: Beskid Mały szlaki

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Cieńków Wisła – szlak żółty

    Cieńków Wisła ławka, dziecko odpoczywające na ławce, polana, konie

    Po pięknym tygodniu, weekend w Beskidach zapowiadał się niestety deszczowo. Bez zastanowienia spakowaliśmy nasze plecaki i ruszyliśmy w drogę. Ostatni piątkowy wieczór lata spędziliśmy na żółtym szlaku w Wiśle Czarne. Wybraliśmy się na Cieńków należący do Pasma Baraniej Góry. Jest to niezwykle widokowy i długi grzbiet, na którym panuje prawdziwa beskidzka sielanka… Poza pięknymi, rozległymi polanami, na których spotkać można koniki i owce, podziwiać można stąd szczyty należące do Beskidu Śląskiego. Nam udało się również załapać na ostatni tego lata zachód słońca… 

    Trasa: Wisła Czarne, Mała Zapora (szlak żółty) – Cieńków – powrót tą samą trasą

     

    Data: 22 wrzesień 2023 r.

    Dystans:  5 km

    Czas trwania:  1,5 h 

    Minimalne wzniesienie: 495 m

    Maksymalne wzniesienie:  718 m

    Wisła parking*

    Wisła Czarne parking przy szlaku żółtym

    Samochód zaparkowaliśmy na płatnym parkingu w Wiśle Czarne – Mała Zapora na przeciwko budynku Aries Hotel & SPA Wisła zaraz przy szlaku żółtym, którym szliśmy na Cieńków. 

    Opłatę za postój pojazdu należy uiścić w parkomacie, wynosi ona 10 zł za 3 godziny postoju (nie ma możliwości opłacenia mniejszej ilości godzin za postój).

    Czwarta i każda kolejna godzina parkowania jest dodatkowo płatna.

    *Dane o parkingu oraz cennik z dnia 22 wrzesień 2023r. 

    Parametry GPS parkingu:
    Parametry GPS parkingu Wisła Czarne, Mała Zapora – szlak żółty: 49.6176908N, 18.9203147E

    Wisła szlak żółty – Cieńków

    Kilka słów o szlaku żółtym 😊 Trasę, którą tu opisałam zaliczę do krótkich i łatwych szlaków w Beskidach ze względu na szeroką i wygodną drogę, która prowadzi na Cieńków. Wybierając się jednak na ten szlak trzeba wziąć pod uwagę, że droga ta w dużej mierze pnie się w górę. Zapraszam do zapoznania się z dokładnym opisem szlaku żółtego na Cieńków. 

    Z parkingu w Wiśle Czarne – Mała Zapora od razu skręciliśmy w lewo i weszliśmy na szeroką drogę leśną, która prowadziła nas w górę szlaku żółtego.

    Wisła Czarne, czerwona tabliczka z mapką - ZAPOROWA PĘTLA, szlak żółty

    Widok na parking w Wiśle Czarne z żółtego szlakuSzeroka i kamienista droga idąca przez las na żółtym szlaku w WiśleDziecko na żółtym szlaku w Wiśle, szeroka i kamienista droga leśna idąca w górę

    Po około 250 m szeroka droga na szlaku żółtym zawinęła w prawo.

    Oznaczenie szlaku żółtego na drzewie, biały wykrzyknik ostrzegający przed zmianą kierunku dalszej wędrówki szlakiem żółtym

    Szeroka droga leśna zawijająca w prawo, szlak żółty - Wisła CzarneSzlak żółty w Wiśle, turysta z dzieckiem, szeroka i błotnista droga leśna

    0,3 km – z utwardzonej drogi weszliśmy na charakterystyczne dla wiślańskich szlaków szerokie betonowe płyty. Droga prowadziła nas tu ostro w górę, po 200 metrach zawinęła w prawo. Po chwili weszliśmy ponownie na szeroką drogę leśną, która na moment złagodniała.

    Dziecko, betonowe płyty na żółtym szlaku w Wiśle, lasMiejsce skrętu szlaku żółtego w Wiśle w prawo, betonowe płytyTurysta z dzieckiem, koniec betonowych płyt na żółtym szlaku w Wiśle, droga kamienista - leśna

    Turyści - mężczyzna i dziecko na żółtym szlaku w Wiśle, szeroka kamienista droga

    0,75 km – doszliśmy do rozwidlenia, po lewej oraz prawej stronie drogi są ustawione tu tablice informacyjne o szlaku spacerowym – Pętla Cieńkowska. Jest tu również stojak na rowery i kosz na śmieci. W dniu naszej wycieczki mijało nas na tej trasie kilka rowerów elektrycznych.

    Skręcając na rozwidleniu w prawo można zobaczyć Skocznię narciarską Malinka im. Adama Małysza w Wiśle z góry (skocznia była zamknięta, udało się nam zobaczyć skocznię jedynie przez płot 😊 ).

    Rozwidlenie na szerokiej drodze leśnej na szlaku żółtym w WiślePętla Cieńkowska, szlak spacerowy, tablica informacyjna na żółtym szlaku w WiśleTablica informacyjna, stojak na rowery, szlak żółty - Wisła

    Skocznia Adama Małysza

    Poniżej prezentuję zdjęcie Skoczni narciarskiej Malinka im. Adama Małysza w Wiśle na szlaku żółtym. 

    Skocznia narciarska Malinka im. Adama Małysza w Wiśle widziana z góry - żółty szlak w Wiśle
    Skocznia narciarska Malinka im. Adama Małysza w Wiśle

    W 2010 roku z mężem (wtedy jeszcze narzeczonym 😅) mieliśmy przyjemność zwiedzać Skocznię Narciarską w Wiśle Malińce. Udało mi się wygrzebać na dysku zdjęcia z tej wycieczki.

    Skocznia Narciarska im. Adama Małysza w Wiśle MalińceSkocznia Narciarska w Wiśle Malińce widziana z góry

    Skocznia Narciarska w Wiśle Malińce - widok z góry

    Wróciliśmy na szlak żółty i pięliśmy się dalej w górę szeroką i kamienistą drogą, która momentami łagodniała, aby zaraz znowu iść w górę. Na szlaku było spokojnie, nie było tu żywej duszy…

    Kamienista droga na szlaku żółtym w WiśleOznaczenie szlaku żółtego na drzewieTurysta z dzieckiem na beskidzkim szlakuSzeroka droga prowadząca przez beskidzki las, żółty szlak w WiśleSzeroka i pnąca się w górę droga leśna na szlaku żółtym w WiśleDziecko na szerokiej drodze leśnej w Beskidzie Śląskim, szlak żółty w Wiśle

    1,7 km – szlak żółty doprowadził nas do miejsca wypoczynkowego (stół z ławkami, stojak na rower, kosz na śmieci). Nie mogło również zabraknąć tablicy z mapką Pętli Cieńkowskiej.

    Miejsce wypoczynkowe - drewniany stół z ławkami na żółtym szlaku w WiśleTablica informacyjna, mapka, co warto zobaczyć - Pętla Cieńkowska w WiśleMiejsce wypoczynkowe na beskidzkim szlaku, dziecko

    Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę szlakiem żółtym, który na tym odcinku zdecydowanie złagodniał. Przechodzimy tuż obok szczytu Cienków Niżni (720 m n.p.m.).

    Droga leśna w Beskidzie Śląskim, WisłaWidok rozciągający się z żółtego szlaku w WiśleTurysta z dzieckiem na żółtym szlaku - Wisła, szeroka i prosta droga leśna, tablica Pętla Cieńkowska

    2,1 km – doszliśmy do rozwidlenia i do końca drogi pieszo – rowerowej. Za znakiem kierowaliśmy się w górę drogi widocznej na poniższym zdjęciu.

    Szeroka droga, szlak żółty Wisła

    Po chwili wyszliśmy przy Górnej Stacji kolei linowej Cieńków, minęliśmy piękny, drewniany budynek Karczmy Jedlowo, przy którym moją uwagę przyciągnęły cudne róże i kierowaliśmy się prosto w dół polany, z której doskonale był widoczny już nasz cel.

    Dziecko na żółtym szlaku w Wiśle, Cienków - w tle Karczma JedlowoWyciąg Wisła - Cieńków, krajobraz górskiTablice informacyjne - kolej linowa Cienków w Wiśle

    Białe różeCzerwone róże

    Słup z drogowskazami ustawiony w sąsiedztwie budynku karczmy.

    Słup z drogowskazami - Cieńków - WisłaDziecko idące szlakiem żółtym w kierunku Rancza Cieńków w Wiśle

    Minęliśmy Ranczo Cienków i kierowaliśmy się do  punktu widokowego, który oddalony jest kilka metrów od drewnianego budynku Rancza Cieńków.

    Ranczo Cienków, Wisła

    Cieńków ławka

    Cieńków Wisła ławka, dziecko odpoczywające na ławce, polana, konie

    2,5 km – dotarliśmy do słynnej, drewnianej beskidzkiej ławeczki z napisem Cieńków, która położona jest 705 m n.p.m. Zatrzymaliśmy się tu na dłużej… Miejsce to zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Przez chwilę czułam się, jakbym była w Pieninach… w Rezerwacie Biała Woda… W drodze na Przełęcz Rozdziela są równie sielskie widoki i koniki… Tak jak wspominałam podziwiać stąd można szczyty należące do Beskidu Śląskiego. Choć niebo było zachmurzone udało się nam załapać na przepiękny zachód słońca. Słońce zachodziło zaraz obok drewnianego budynku, w którym działa Ranczo Cieńków. To było idealne pożegnanie tegorocznego lata…

    Wraz z zachodem słońca odczuwalna temperatura była coraz niższa, nie mówiąc o wietrze, który nie odpuszczał zresztą od samego rana.

    Dla osób chcących wydłużyć swoją wycieczkę dodam, że z grzbietu górskiego Cieńków można kontynuować wędrówkę żółtym szlakiem na Zielony Kopiec, a dalej na Malinowską Skałę i Skrzyczne– najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego.

    Wisła - Cieńków - pomnik przyrody - drzewo, zachmurzone nieboCienków - Wisła, biała tabliczka - Pomnik Przyrody - ZAKAZ WSPINACZKIDrewniana ławka - Cieńków

    Cieńkó w Wiśle, drewniana ławka, tablica, polana, zachmurzone nieboGrzbiet górski Cieńków w Wiśle. polana, konieDziecko przy tablicy informacyjnej - Cienków w WiśleMiasto Wisła - Cieńków, obszerna polana, konie, tablica

    Polana - Cieńków w Wiśle, białe konie, drzewo

    Wisła - Cieńków, owce

    Cieńków zachód słońca

    Cieńków w Wiśle, zachód słońca, polanaTurysta z dzieckiem, Cieńków w Wiśle o zachodzie słońca, tablica informacyjnaZachód słońca, Cieńków w Wiśle, drzewo, letni wieczórCieńków o zachodzie słońcaCieńków w Wiśle, tablica informacyjna oświetlona przez zachodzące słońce

    Wycieczkę na Cieńków w Wiśle planowaliśmy już od dawana. Bardzo się cieszę, że w końcu udało się nam dotrzeć na ten niezwykły grzbiet górski…

    Końcem października wybraliśmy się na Cieńków na rowerze z Przełęczy Salmopolskiej. Opis trasy: Cieńków rowerem – trasa z Przełęczy Salmopolskiej

    Do zobaczenia na szlaku! 😊

    Zobacz koniecznie: Wisła szlaki 

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Rachowiec szlak ze Zwardonia – wieża widokowa

    Rachowiec wieża widokowa
    RACHOWIEC – WIEŻA WIDOKOWA
    Na zakończenie tegorocznych wakacji wybraliśmy się do Zwardonia. Nasz trzecioklasista chciał spędzić jeszcze kilka beztroskich chwil na łonie natury przed pierwszym dzwonkiem w szkole. Zabraliśmy Go w Beskid Żywiecki na szczyt Rachowiec w Grupie Wielkiej Raczy. W Zwardoniu obraliśmy mało uczęszczany szlak czerwony. Dużym plusem tego szlaku jest bliskość stacji kolejowej. Na rozległej polanie szczytowej Rachowca znajduje się platforma widokowa. Jest to idealne miejsce na rodzinny odpoczynek z dala od zgiełku i w otoczeniu natury.

    Trasa: Zwardoń (szlak czerwony) – Rachowiec – Platforma widokowa na Rachowcu – powrót tą samą trasą

    Data: 2 wrzesień 2023 r.

    Dystans: 5 km

    Czas trwania: 2 h 

    Minimalne wzniesienie: 671 m

    Maksymalne wzniesienie: 952 m

    Zwardoń - okolica stacji kolejowej, turysta z dzieckiem na czerwonym szlaku turystycznym

    Zwardoń stacja kolejowa

    Zwardoń stacja kolejowa

    Szlak czerwony, którym szliśmy na Rachowiec biegnie zaraz obok stacji kolejowej w Zwardoniu. Do Zwardonia można łatwo dojechać PKP z Katowic, z Bielska-Białej czy też z Żywca.

    Jeśli chodzi o parking w Zwardoniu przy szlaku czerwonym dostępny jest płatny parking Rachowiec przy głównej drodze obok stacji kolejowej. 

    Drogowskazy wskazują około godzinę drogi szlakiem czerwonym na Rachowiec z okolic Dworca PKP w Zwardoniu. 

    Zwardoń, stacja kolejowaStacja kolejowa, ZwardońTuryści, szlak czerwony, Zwardoń, stacja kolejowaDrogowskazy - Zwardoń szlak czerwony na Rachowiec 1h

    Zwardoń szlak czerwony na Rachowiec

    Naszą wędrówkę zacznę opisywać od miejsca, w którym szlak czerwony skręca z głównej drogi w prawo i prowadzi zaraz obok budynku OSP Zwardoń. 

    Parametry GPS początku wędrówki na Rachowiec:
    Parametry GPS początku wędrówki szlakiem czerwonym na Rachowiec: 49.5047453N, 18.9791844E

    Turysta na czerwonym szlaku w Zwardoniu, budynek OSP w Zwardoniu

    Po tym jak minęliśmy budynek OSP Zwardoń szlak czerwony wszedł na ścieżkę leśną. Dosłownie po chwili skręciliśmy w prawo i szliśmy w górę polany. Ścieżka była tu trawiasta, ale nie brakowało na niej również błota po ostatnich intensywnych opadach w Beskidach.

    Co prawda niebo było zachmurzone, ale na szczęście w prognozach pogody nie były przewidywane na ten dzień opady deszczu.

    Leśna ścieżka na czerwonym szlaku w ZwardoniuLeśna ścieżka na czerwonym szlaku w ZwardoniuDziecko, droga polna, Zwardoń, zachmurzone nieboTurysta z dzieckiem, podejście przez las, szlak czerwony - ZwardońTuryści - mężczyzna z dzieckiem, podejście przez las na czerwonym szlaku w ZwardoniuJasny, jesienny liść klonu leżący w trawie, krople rosy

    Po 600 m szlak czerwony wszedł na zieloną polanę.

    Przez kolejne 200 m kierowaliśmy się w górę polany, która wyprowadziła nas na szeroką i asfaltową drogę.

    Turyści, nieduża polana na szlaku czerwonym w Zwardoniu

    Turysta, leśna, kamienista ścieżka na czerwonym szlaku na Rachowiec

    Cofnęłam się kilka metrów drogą asfaltową do drzewa, na którym wisiały drogowskazy, z których dowiedziałam się, że na Rachowiec mamy jeszcze 30 minut drogi. Natomiast kierując się szlakiem żółtym w przeciwnym kierunku niż szlak czerwony dotrzeć można w 30 minut do Schroniska PTTK Zwardoń. 

    Drzewo, drogowskazy, Rachowiec 30 minut szlak czerwony

    Zgodnie z oznaczeniami kierowaliśmy się w górę szlaku czerwonego. Droga była tu szeroka i łagodna, wiodła między zabudowaniami.

    Z drogi doskonale było widoczne już zbocze Rachowca. 

    Szeroka asfaltowa droga, szlak czerwony na RachowiecZabudowania, widok na Rachowiec, szlak czerwonyTuryści, asfaltowa droga, zabudowania, szlak czerwony, RachowiecZwardoń, szlak czerwony, droga asfaltowa, turyściZwardoń, idąca w górę asfaltowa droga, zabudowaniaWidok górski z czerwonego szlaku - ZwardońKapliczka na czerwonym szlaku w Zwardoniu, droga asfaltowa, pojedyncze zabudowania

    Na słupku dostrzegliśmy oznaczenie czarnego szlaku rowerowego. 

    Oznaczenie czarnego szlaku rowerowego, Zwardoń

    1,4 km – szlak czerwony skręcił ostro w prawo, po czym skończył się asfalt i weszliśmy na drogę polną, która pięła się stromo w górę.

    Rozwidlenie drogi, szlak czerwony ZwardońTablica, Aleja Zakochanych, trasa spacerowa - ZwardońObszerna polana pod szczytem Rachowca w Beskidzie ŻywieckimPnąca się w górę droga polna, szlak czerwony Zwardoń

    Na górze polanki szlak czerwony wprowadził nas w las, w którym ścieżka nadal prowadziła nas stromo w górę.

    Szeroka leśna ścieżka na czerwonym szlaku na RachowiecLeśna droga na czerwonym szlaku na Rachowiec

    1,7 km – szlak czerwony złagodniał i wyprowadził nas na obszerną polanę. Następnie szliśmy w górę tej polany aż do samego szczytu Rachowca. Ostatni odcinek polany bezpośrednio przed szczytem jest dość stromy.

    Ścieżka leśna, szlak czerwony, Rachowiec

    Polana pod szczytem Rachowiec w Beskidzie ŻywieckimDziecko idące w górę polany szlakiem czerwonym na szczyt RachowiecWidok na góry (Mała Fatra) z czerwonego szlaku na RachowiecWidok z czerwonego szlaku na RachowiecKrajobraz górski rozciągający się z okolic szczytu Rachowiec

    Rachowiec

    Zachwycający widok ze szczytu Rachowiec o zachodzie słońca, oznaczenie na drzewie kierunku przebiegu szlaku czerwonego

    2,2 km – Szczyt Rachowiec położony jest 954 m n.p.m. W oczy rzuca się tu górna stacja wyciągu narciarskiego. Z rozległych polan podziwiać można bogatą panoramę na Wielką Raczę, Rycerzową, Bendoszkę Wielką, Muńcuł, a także na Małą Fatrę. Natomiast na hali szczytowej znajduje się drewniana wieża widokowa na Rachowcu.

    Żółta tabliczka na szczycie Rachowiec 954 m n.p.m. w Beskidzie Żywieckim, oznaczenie szlaku czerwonego

    Szczyt Rachowiec, oznaczenie na drzewie szlaku czerwonego, strzałka wskazująca przebieg szlaku czerwonegoWidok rozciągający się ze szczytu Rachowiec, piękny letni dzień

    Rachowiec zachód słońca

    Więcej zdjęć znajdziesz tutaj: Rachowiec zachód słońca

    Zachwycający widok ze szczytu Rachowiec o zachodzie słońca, oznaczenie na drzewie kierunku przebiegu szlaku czerwonego

    Widok z Rachowca o zachodzie słońca

    Rachowiec pieczątka

    Pieczątkę znajdziecie na wieży widokowej, niestety w dniu naszej ostatniej wycieczki na Rachowiec (27.07.2024) pieczątki nie było 😥 Został tylko poduszka do tuszu i drewniany uchwyt…

    Rachowiec pieczątka

    Aby dostać się do platformy widokowej na Rachowcu należy zejść około 200 m w dół polany.

    Dziecko, polana szczytowa - Rachowiec, wieża widokowa na RachowcuWieża widokowa, Rachowiec

    Platforma widokowa Rachowiec

    Rachowiec wieża widokowa

    Miejsce to jest niezwykle widokowe. Z platformy widokowej na Rachowcu podziwiać można szczyty należące do Beskidu Żywieckiego, a przy sprzyjających warunkach nawet Tatry. Przy wieży ustawione są tablice edukacyjne przedstawiające przyrodę naszych pięknych Beskidów w czterech porach roku (ROK W GÓRACH, ZIMA W GÓRACH, LATO NA POLANIE,W JESIENNEJ SZACIE). 

    Muszę przyznać, że wieża widokowa na Rachowcu wyróżniająca się architektonicznie na tle innych wież w Beskidach. Na dole drewnianej konstrukcji jest zadaszony stolik z ławeczkami. Jest to miejsce wręcz idealne na dłuższy odpoczynek.

    Tablice informacyjne dla turystów, wieża widokowa na szczycie Rachowiec w Beskidzie ŻywieckimWieża widokowa na Rachowcu - Beskid Żywiecki, krajobraz górskiPolana szczytowa - Rachowiec w Beskidzie Żywieckim, tablica informacyjna - LATO NA POLANIE, w tle wieża widokowa na RachowcuKrajobraz górski, wieża widokowa RachowiecStrome schody na wieżę widokową na Rachowcu, słońceNa górze drewnianej wieży widokowej na Rachowcu, krajobraz górskiPlatforma widokowa, RachowiecPlatforma widokowa na Rachowcu w Beskidzie Żywieckim, krajobraz górski, niebieskie nieboDrewniana wieża widokowa, Rachowiec, widok rozciągający się z platformy widokowejWidok z wieży widokowej na RachowcuWidok z platformy widokowej na Rachowcu, polana, góry, niebieskie niebo z białymi chmuramiWidok rozciągający się z wieży widokowej w Beskidzie Żywieckim, RachowiecDziecko na wieży widokowej w Beskidzie Żywieckim, Rachowiec, krajobraz górskiSzczęśliwa rodzina na wieży widokowej, RachowiecDziecko schodzące po drewnianych schodach z wieży widokowej na Rachowcu w Beskidzie Żywieckim

    Turysta na wieży widokowej w Beskidach, Rachowiec, niebieskie nieboRachowiec, wieża widokowa, słońceObszerna polana, szczyt RachowiecWidok rozciągający się ze szczytowej polany szczytu Rachowiec, zachmurzone nieboSzczęśliwa rodzina na szczycie RachowiecUśmiechnięte dziecko odpoczywające na polanie szczytowej - Rachowiec

    Dziecko grające w badmintona na polanie szczytowej - Rachowiec Mężczyzna grający w badmintona na polanie szczytowej - Rachowiec

    To było piękne pożegnanie wakacji w Beskidzie Żywieckim. Wspaniałe widoki oraz miło spędzony czas na polanie szczytowej Rachowca zostanie na długo w naszej pamięci. Rachowiec planujemy odwiedzić ponownie w najbliższą zimę. Myślę, że tym razem zaplanujemy wycieczkę na Rachowiec innym szlakiem.

    Jeśli szukacie ciekawych miejsc z Zwardoniu, polecam wycieczkę na Kikulę i Groń. 

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Hala Jaworowa rowerem z Brennej Hołcyna

    Dwa rowery, Hala Jaworowa, krajobraz górski

    To była nasza trzecia wycieczka rowerowa w Beskidy. Tym razem wybraliśmy się do Brennej. Naszym celem była przepiękna i doskonale nam znana Hala Jaworowa, położona w Beskidzie Śląskim. Wybrana przez nas trasa nie jest długa, jednak pod względem rowerowym nie należy do najłatwiejszych. Na stosunkowo krótkim odcinku pokonuje się sporą sumę przewyższeń, a druga część niebieskiego szlaku prowadzi przez mocno kamienisty teren. Przy moim niewielkim doświadczeniu w technicznej jeździe terenowej oraz na zwykłym rowerze górskim nie było łatwo – ale było warto! To była jedna z trudniejszych, a jednocześnie jedna z piękniejszych przygód rowerowych w moim życiu.

    Trasa: Brenna Hołcyna (szlak niebieski) – Hala Jaworowa – powrót tą samą trasą

     

    Data wycieczki: 11 września 2023 r.

    Dystans: 9 km* 

    Czas trwania: około 2h* (sam przejazd rowerem)

    Różnica wzniesień: 440 m 

    Minimalne wzniesienie: 477 m

    Maksymalne wzniesienie: 917 m

    *w obie strony

    O godzinie 7:45 odwieźliśmy synka do szkoły i od razu ruszyliśmy w stronę Brennej. Pogoda była fantastyczna, a zapowiadane na ten dzień temperatury – wysokie. Cieszyliśmy się, że na wycieczkę rowerową mogliśmy wyruszyć z samego rana. Podczas wymagających podjazdów towarzyszył nam bardzo przyjemny, poranny chłodek.

    Brenna szlak niebieski 

    Samochód z bagażnikiem rowerowym, Brenna szlak niebieski

    Czas na naszą rowerową wycieczkę był ograniczony – po godzinie 12:00 musieliśmy być w Bielsku-Białej, aby odebrać Namirka ze szkoły. Zdecydowaliśmy więc, że nie będziemy startować z samego centrum Brennej. Podjechaliśmy wyżej, do Brennej Hołcyna, na skrzyżowanie ulic Hołcyna i Kotarz. To właśnie tędy przebiega niebieski szlak na Kotarz, którym jechaliśmy w kierunku Hali Jaworowej, oraz czerwony szlak spacerowy – Bajkowy Szlak Utopca.

    Poniżej podaję dokładne współrzędne GPS miejsca, w którym rozpoczęliśmy podjazd niebieskim szlakiem na Halę Jaworową.

    GPS rower
    Parametry GPS – szlak niebieski – Brenna Hołcyna: 49.6984758N, 18.9298053E

    Ubraliśmy plecaki, założyliśmy kaski, włączyłam aplikację rowerową i ruszyliśmy niebieskim szlakiem w górę ulicy Kotarz. Od razu muszę przyznać, że był to dla mnie najcięższy odcinek w drodze na Halę Jaworową. Choć technicznie nie czekały tu żadne niespodzianki, a trasa przez około 1,5 km prowadzi asfaltową drogą, to nachylenie, które trzeba tu pokonać na rowerze, dawało mi się mocno we znaki.

    Musieliśmy zrobić kilka krótkich postojów, żebym mogła złapać oddech i napić się wody 😅 Dodatkowo rano panował tu dość duży ruch samochodowy, co sprawiało, że niejednokrotnie zatrzymywaliśmy się na poboczu dla własnego bezpieczeństwa. Po drodze spotkaliśmy kilku uśmiechniętych i życzliwie nastawionych mieszkańców oraz grzybiarzy.

    Brenna, ulica Kotarz, pnąca się w górę asfaltowa droga, szlak niebieski na Kotarz

    Polana na niebieskim szlaku na Kotarz, ul. Kotarz, BrennaAsfaltowa droga na niebieskim szlaku w Brennej - ulica Kotarz, rower

    Asfaltowa droga - ulica Kotarz w Brennej, szlak niebieski, wrześniowy poranek

    Po przejechaniu 0,9 km dotarliśmy do drewnianych domków do wynajęcia Przystanek Beskidy (601 m n.p.m.). Dalej kierowaliśmy się asfaltową drogą w górę ulicy Kotarz.

    Przystanek Beskidy, szlak niebieski Brenna

    Rowerzysta, droga asfaltowa na niebieskim szlaku na Kotarz, Brenna

    1,4 km – wyjechaliśmy na górę ulicy Kotarz. Po prawej stronie drogi znajduje się niewielka polana, na której postanowiliśmy zrobić krótki odpoczynek. Skorzystaliśmy z drewnianej ławki ustawionej przy płocie jednego z domów – zdecydowanie potrzebowałam tej chwili wytchnienia 😅

    Nieduża polana przy drodze asfaltowej na ulicy Kotarz w Brennej na szlaku niebieskim, słoneczny, wrześniowy poranek

    Uśmiechnięty rowerzysta odpoczywający na ławce na szlaku niebieskim w Brennej

    Źródełko, Brenna

    Rowerzysta odpoczywający na drewnianej ławce na niebieskim szlaku na Kotarz, Brenna

    Oznaczenie szlaku niebieskiego na drzewie

    Dosłownie kilkanaście metrów od ławki, na której odpoczywaliśmy, niebieski szlak zawinął w prawo, a asfaltowa nawierzchnia zniknęła pod kołami. Dla odmiany czekały nas kamienie. Po skręcie w prawo wcale nie było łatwiej – szlak nadal prowadził dość stromo w górę.

    Momentami trasa była tak kamienista, że nieraz musieliśmy podprowadzać rowery.

    Brenne, ul.Kotarz, szlak niebieski, kamienista droga leśna

    1,7 km- niebieski szlak skręca z drogi w prawo (za około 800 metrów ponownie połączy się z tą samą drogą). My wybraliśmy poruszanie się właśnie szlakiem niebieskim, natomiast w drodze powrotnej przejechaliśmy ten odcinek drogą – wydaje się, że jest nieco łatwiej.

    Od skrętu szlak prowadzi przez około 200 metrów lekko w dół, a następnie po krótkim podjeździe trafiamy na niewielką polanę, z której można podziwiać pierwsze górskie widoki oraz pojedyncze zabudowania – osiedle Młaka z charakterystycznym stawem.

    Leśna droga na szlaku niebieskim, rower, Brenna

    Rowerzysta trzymający dwa rowery, podziwiający widoki z niedużej polany na niebieskim szlaku na Kotarz w Brennej, słoneczny dzień

    Minęliśmy polanę i wjechaliśmy na leśną drogę, gdzie czekał nas kolejny dość stromy i kamienisty podjazd.

    Kamienista droga leśna, szlak niebieski na Kotarz

    Szeroka droga leśna, kamienie

    Po pokonaniu wspomnianego podjazdu przez las ponownie trafiliśmy na szeroką drogę.

    Las, kamienista droga, szlak niebieski w Brennej

    Szlak niebieski na Halę Jaworową w Beskidzie Śląskim, kamienista droga, rower

    Rower, droga, kamienie, las - Brenna

    2,7 km – niebieski szlak skręca w lewo. My nie skręciliśmy i kontynuowaliśmy jazdę szeroką leśną drogą. W ten sposób udało nam się ominąć bardziej stromy i kamienisty podjazd przez las. Po około 350 m nasza droga połączyła się ponownie ze szlakiem niebieskim (trasa dłuższa, ale łagodniejsza).

    3,2 km – niebieski szlak skręcił ostro w lewo. Naszym oczom ukazał się dół przepięknej Hali Jaworowej. Pierwszy krótki podjazd był kamienisty – postanowiliśmy podprowadzić rowery, a następnie czekała nas rowerowa „wspinaczka” w górę Hali Jaworowej przez około 400 m.

    Oznaczenie na drzewie skrętu szlaku niebieskiego w lewo na Halę Jaworową

    Wejście na Halę Jaworową z niebieskiego szlaku, dół Hali Jaworowej, niebieskie nieboRowerzyści wchodzący na Halę Jaworową ze szlaku niebieskiego idącego z Brennej, strome podejście

    Hala Jaworowa Brenna

    Podejście na Halę Jaworową niebieskim szlakiem z Brennej, w oddali drewniany szałas na Hali Jaworowej, niebieskie niebo

    Nie mogłam uwierzyć, że udało nam się dotrzeć rowerami na Halę Jaworową – 920 m n.p.m. 🚲🏔️❤

    Ostatnio zdobyliśmy Skrzyczne na rowerze z Doliny Zimnika i choć mogłoby się wydawać, że zdobycie najwyższego szczytu Beskidu Śląskiego na rowerze będzie trudniejsze niż wyjazd na Halę Jaworową, to właśnie ta trasa sprawiła mi więcej problemów. Za to satysfakcja i radość po dotarciu na szczyt Hali Jaworowej były przeogromne.

    Ogólnie mam ogromny sentyment do tej beskidzkiej hali… Nie potrafię zliczyć, ile razy tu byliśmy. To przepiękne miejsce, z którego można podziwiać zjawiskowe zachody słońca. (zobacz koniecznie: Zachód słońca na Hali Jaworowej). 

    Inna nazwa Hali Jaworowej to Polana Kotarska. Dawno, dawno temu kwitło tu pasterstwo. Hala Jaworowa jest doskonałym punktem widokowym – z jej poziomu widać szczyty Beskidu Śląskiego, w tym najwyższy w tym paśmie, Skrzyczne. Widoczne są stąd również Pasmo Stożka oraz Czantoria. Przy dobrej pogodzie można dostrzec także szczyty Beskidu Śląsko-Morawskiego.

    Mimo ograniczonego czasu udało nam się chwilę poleniuchować na Hali Jaworowej, a nawet przejechać jej górną partię. Byliśmy tu już wiele razy, a nigdy nie mieliśmy okazji wybrać się na spacer wzdłuż grzbietu hali. Jak się okazało, na Hali Jaworowej znajduje się także stacja meteo – o tym nie mieliśmy zielonego pojęcia.

    Kobieta wyjeżdżająca rowerem na Halę Jaworową, niebieskie niebo

    Widok rozciągający się z Hali Jaworowej, Beskid Śląski, niebieskie niebo

    Rowerzysta odpoczywający na Hali Jaworowej

    Uśmiechnięta rowerzystka odpoczywająca na Hali Jaworowej

    Dwa rowery, Hala Jaworowa, krajobraz górski

    Uśmiechnięty rowerzysta na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim, w tle drewniany szałas i krajobraz górski

    Rower, Hala Jaworowa, drewniany stół, ławkiRowerzysta odpoczywający na kocu na Hali Jaworowej, piękny poranek, wrzesień

    Rowerzyści na Hali Jaworowej, krajobraz górski, niebieskie niebo

    Przejazd rowerem górną częścią Hali Jaworowej

    Hala Jaworowa w Beskidzie ŚląskimRowerem wzdłuż Hali Jaworowej, niebieskie niebo

    Drzewo, krajobraz górski, Hala Jaworowa - Beskid Śląski

    Rowerzysta podziwiający górskie widoki z Hali Jaworowej
    Widok na najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne z Hali Jaworowej

    Górna partia Hali Jaworowej

    Hala Jaworowa, widok górski

    Rowerzysta, górna partia Hali Jaworowej

    Stacja meteo na Hali Jaworowej, Beskid Śląski
    Stacja meteo na Hali Jaworowej 

    Po przejechaniu rowerem górnej partii Hali Jaworowej kierowaliśmy się w dół szlaku niebieskiego. Zjazd tym szlakiem również nie należał do najprostszych – szczególnie kamienisty odcinek prowadzący przez las wymagał od nas dużego skupienia i ostrożności. Odcinek asfaltowy był przyjemny, ale nasze hamulce w rowerach rozgrzały się do granic możliwości. Mężowi dosłownie 20 metrów przed parkingiem – na całe szczęście – pękła dętka w tylnym kole, a obręcz aż parzyła.

    To była naprawdę udana wycieczka rowerowa i już myślimy o kolejnym wypadzie w Beskidy. Jeśli jesienna pogoda będzie łaskawa, może uda się nam wybrać z synkiem na wycieczkę rowerową po Małopolsce… Czas pokaże 😉

    Pozdrawiamy serdecznie! Do zobaczenia na szlaku 🏔😍

    Rowerzyści, turystyka rowerowa - Beskidy

    Jeśli szukacie ciekawych tras na rower w Brennej i okolicach, zachęcam Was do zajrzenia na trasy przygotowane w projekcie: „ROWEREM PRZEZ BESKIDY„. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, trasy są podzielone ze względu na trudność: AMATOR, ŚREDNIOZAWANSOWANY, PROFESJONALISTA.

    Zobacz koniecznie: Hala Jaworowa szlak z Przełęczy Salmopolskiej

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Szczyt Skała Beskid Żywiecki – szlak z Brzuśnika

    Ścieżka spacerowa i trasa rowerowa Brzuśnik - Słowianka, tablica z mapą

    Wakacyjna niedziela, przepiękna pogoda przyciągnęła na beskidzkie szlaki tłumy turystów. My postanowiliśmy wybrać się na mało uczęszczany szlak w Beskidach. Padło na Beskid Żywiecki, a konkretnie na szczyt Skała w Grupie Lipowskiego Wierchu i Romanki. Miejsce to mieliśmy okazję odwiedzać po raz pierwszy. Późnym popołudniem ruszyliśmy z Bielska-Białej w stronę Wsi Brzuśnik położonej u podnóża Kiczory i Magury, z której to startowaliśmy na Skałę. Prowadzi stąd zielony szlak pieszy i żółty szlak rowerowy na Słowiankę. Nasz wybór okazał się doskonały, ponieważ wysokie temperatury dawały się nam wszystkim we znaki. A na zielonym szlaku mogliśmy cieszyć się kojącym chłodem lasu, a w powietrzu unosiła się przyjemna wilgoć, która była pozostałością po sobotnich opadach. W drodze na Skałę mijaliśmy kilka polan, na szlaku były pustki i wspaniałe beskidzkie widoki…

    Trasa: Brzuśnik (szlak zielony pieszy / żółty szlak rowerowy) – Hala Magura / Magura – szczyt Skała – powrót tą samą trasą

     

    Data: 20 sierpień 2023 

    Dystans:  9 km

    Czas trwania: 2,5 h 

    Minimalne wzniesienie:  530 m

    Maksymalne wzniesienie: 944 m

    Jedynym minusem szlaku zielonego z Brzuśnika jest brak ogólnodostępnego parkingu. Co za tym idzie? Miejsca do zaparkowania samochodu trzeba szukać tu na własną rękę. My samochód zostawiliśmy w okolicach Domu Ludowego w Brzuśniku i mieliśmy do pokonania do końca asfaltu około pół kilometra. Ten asfaltowy odcinek prowadził nas stromo w górę między zabudowaniami.

    Brzuśnik zielony szlak spacerowy / żółty szlak rowerowy

    Poniżej podaję dokładne parametry GPS zejścia szlaku zielonego pieszego oraz żółtego szlaku rowerowego z asfaltowej drogi na drogę leśną.

    Parametry GPS parkingu:49.6121372N, 19.1819833E
    Parametry GPS – szlak zielony pieszy – Brzuśnik: 49.6121372N, 19.1819833E

    Zielony szlak spacerowy i żółty szlak rowerowy Brzuśnik na Słowiankę

    Minęliśmy ostatnie zabudowania i z asfaltu weszliśmy na kamienistą drogę leśną, która prowadziła nas w górę zielonego szlaku spacerowego i żółtego szlaku rowerowego. Zaraz na początku tego podejścia po lewej stronie szlaku jest miejsce wypoczynkowe. Można usiąść na ławeczce i podziwiać szczyty należące do Beskidu Śląskiego. Doskonale widać stąd najwyższy szczyt tego pasma Skrzyczne- 1257 m n.p.m. Dostępna jest tu również tablica z mapą prezentującą przebieg szlaków (zielonego pieszego i żółtego rowerowego) idących Brzuśnika na Słowiankę. 

    Turyści - mężczyzna z dzieckiem na szerokiej i kamienistej drodze na szlaku zielonym - wieś BrzuśnikTurysta i dziecko, miejsce wypoczynkowe początku szlaku zielonego na Słowiankę - BrzuśnikTablica informacyjna z mapą na zielonym szlaku spacerowym i żółtym szlaku rowerowym - Brzuśnik - Słowianka

    Po chwili kamienista droga weszła w las i prowadziła nas w górę szlaku zielonego. Od razu zrobiło się przyjemnie i chłodno.

    Kamienista droga na zielonym szlaku spacerowym i żółtym szlaku rowerowym z Brzuśnika na SłowiankęTurysta z dzieckiem na leśnej drodze, szlak zielony, BrzuśnikSzeroka i kamienista droga na zielonym szlaku spacerowym - Brzuśnik na Słowiankę

    Oznaczenie na drzewie żółtego szlaku rowerowego i zielonego szlaku spacerowego - Brzuśnik, las

    Dziecko spacerujące szeroką drogą leśną, letnie popołudnieKamienista droga leśna

    Po około 350 metrach szlak zielony skręcił ostro w lewo, a droga była nadal kamienista, ale i łagodniejsza.

    Dziecko, miejsce skrętu szlaku zielonego spacerowego w lewo - Brzuśnik - Słowianka

    Po około 60 metrach szlak zielony skręcił w prawo, a następnie w lewo. Od razu napiszę, że takich skrętów drogi na tym odcinku szlaku zielonego było jeszcze kilka.

    Beskidzki las, miejsce skrętu drogi na szlaku zielonym spacerowym w prawo - Brzuśnik

    Okratek Australijski

    Przy szlaku zielonym zauważyliśmy grzyba przypominającego ośmiornicę – okratek australijski / kwiatowiec australijski  (nazywany często palcami diabła). Jest to grzyb z rodziny sromotnikowatych, którego można spotkać w lasach od lipca do października. Ten wyjątkowy grzyb na żywo robi wrażenie, ale nie jest aż tak straszny, jak go przedstawiają w mediach 😉

    Pnąca się w górę przez las kamienista droga

    0,6 km – szlak zielony skręcił w prawo, a nasza kamienista droga pięła się ciągle w górę.

    Dziecko, las, szeroka droga, szlak zielony spacerowy i szlak żółty rowerowy - Brzuśnik - SłowiankaTurysta z dzieckiem, szlak zielony spacerowy - Brzuśnik, strome podejście prowadzące przez las

    1 km – szlak zielony stał się zdecydowanie łagodniejszy. Wyszliśmy na skraju polanki, która jest już dość mocno porośnięta. Po prawej stronie drogi istnieje możliwość odpoczynku przy stole z ławeczkami, jest tu również miejsce ogniskowe / grillowe.

    My kierowaliśmy się dalej prosto szlakiem zielonym. Po chwili leśna droga wyprowadziła nas na kolejną mini polanę, z której podziwiać można pobliskie szczyty.

    Do szczytu Skała mieliśmy jeszcze do pokonania nieco ponad 3 km.

    Rozwidlenie na drodze leśnejMiejsce biwakowe na zielonym szlaku spacerowym na SłowiankęDroga prowadząca przez lasSzeroka utwardzona droga leśna, turyściKrajobraz górski, BeskidySzeroka i utwardzona droga, beskidzki las

    Po przejściu polany ponownie weszliśmy na kamienistą drogę leśną.

    Beskidzki las, kamieniste podejście

    1,5 km – szlak zielony skręcił w prawo. Od razu dodam, że ten odcinek szlaku był nieco bardziej stromy, ale i zacieniony.

    Szeroka droga leśna, rozwidlenie, żółty szlak rowerowy na SłowiankęUtwardzona droga idąca przez las

    1,9 km – doszliśmy do kolejnego rozwidlenia, na którym wybraliśmy drogę idącą w lewo. Po około 20 metrach doszliśmy do znajdującego się po prawej stronie szlaku zielonego górskiego źródełka, w którym można się schłodzić podczas upalnych dni. Droga szła tu lekko w górę.

    Las, dziecko, rozwidlenie, szlak zielony spacerowy i szlak żółty rowerowy na SłowiankęDziecko na szerokiej drodze leśnej, szlak zielony idący z Brzuśnika, Beskid Żywiecki

    2,1 km – na szlaku zielonym minęliśmy kolejne miejsce wypoczynkowe przygotowane z myślą o turystach.

    Miejsce wypoczynkowe - szlak zielony spacerowy na Słowiankę, lasDroga leśna, oznaczenie na drzewie szlaku żółtego rowerowego i zielonego spacerowego na SłowiankęPnąca się w górę droga prowadząca do Hali Magura na zielonym szlaku spacerowym, mały turysta

    Hala Magura / Szczyt Magura

    2,4 km droga leśna doprowadziła nas na przepiękną i obszerną Halę Magura, zdobywając jednocześnie szczyt o tej samej nazwie – Magura położony 891 m n.p.m. Podziwiać stąd można wspaniały widok na Beskid Żywiecki i Beskid Śląski. Na starannie wykoszonej hali stoją dwa drewniane szałasy.

    Dalej kierowaliśmy się w górę Hali Magura. Korzystając z okazji, że na Magurze byliśmy całkiem sami, zdecydowaliśmy się na dłuższą przerwę na kocyku. W końcu nie ma nic przyjemniejszego niż odpoczynek w takich okolicznościach przyrody.

    Szeroka droga idąca przez Halę Magura, Beskid Żywiecki

    Po około 200 metrach od wyjścia polany doszliśmy do skrzyżowania naszego zielonego szlaku pieszego z niebieskim szlakiem rowerowym.

    Od wspomnienia skrzyżowania nadal kierowaliśmy się szlakiem zielonym pieszym oraz szlakiem żółtym rowerowym, droga stała się łagodna i niewymagająca.

    Turysta i dziecko na szerokiej drodze w Beskidzie ŻywieckimDrzewo iglaste, popołudniowe słońce

    3,3 km – doszliśmy do rozwidlenia, na którym skręcając w prawo można dojść w 30 minut do Bufetu Abrahamów. My nie skorzystaliśmy z tej możliwości, kierowaliśmy się nadal prosto tą samą szeroką drogą, która momentami szła lekko pod górkę.

    Dziecko, droga leśna, skręt w prawo z zielonego szlaku na Słowiankę do bufetu u Radeckich, Abrahamów, 30 minutTuryści, mężczyzna i dziecko, Beskid ŻywieckiSzeroka, utwardzona droga na zielonym szlaku spacerowym na Słowiankę w BeskidachPolana nieopodal szczytu Skała, Beskid ŻywieckiTurysta z dzieckiem, utwardzona droga na beskidzkim szlaku

    3,8 km – po prawej stronie szlaku zielonego znowu mijamy miejsce wypoczynkowe (stolik + ławki).

    Po chwili wyszliśmy na małej polanie, z której rozciągają się wspaniałe widoki na beskidzkie szczyty należące do Beskidu Żywieckiego, Beskidy Małego. Doskonale widać stąd również Jezioro Żywieckie.

    Nie mogliśmy przejść obojętnie obok tych pięknych widoków, rozłożyliśmy koc i zatrzymaliśmy się na polanie na dłużej.

    Dziecko, miejsce wypoczynkowe na zielonym szlaku na SłowiankęOznaczenie na drzewie - zielonego szlaku spacerowego i żółtego szlaku rowerowego na Słowiankę, szlak papieskiTurysta i dziecko, szeroka droga leśnaDziecko, droga prowadząca wzdłuż polany w kierunku szczytu Skała w Beskidzie ŻywieckimPiękna polana poniżej szczytu Skała w Beskidzie Żywieckim, krajobraz górski, letni wieczórWidok na Beskidy oraz Jezioro Żywieckie z polany nieopodal szczytu SkałaSzczęśliwe dziecko bawiące się klockami - waflami na beskidzkiej polanie, okolice szczytu Skała w Beskidzie Żywieckim

    Niestety godzina była dość późna, a słońce było coraz niżej. Byliśmy zmuszeni kierować się dalej w górę polany. Do szczytu zostało nam według mapy nieco ponad 300 metrów.

    Polana z widokiem na Beskidy, poniżej szczytu SkałaSzeroka droga prowadząca na szczyt Skała w Beskidzie Żywieckim, dziecko

    Skała 964 m n.p.m.

    Na górze polany naszym oczom ukazał się piękny drewniany budynek, który na pierwszy rzut oka wygląda jakby był przygotowany na przyjęcie turystów. Nie widnieje on jednak na mapie jako schronisko / hotel górski, więc prawdopodobnie jest to dom należący do osoby prywatnej – kochającej góry…

    W oczy rzucają się tu oznaczenia szczytu Skała 964 m n.p.m. Nie jest to jednak właściwy szczyt, aby zdobyć Skałę trzeba podejść szlakiem zielonym jeszcze około 100 m leśną ścieżką.

    Szczyt Skała w Beskidzie Żywieckim, drewniany dom

    Słup z drogowskazami, żółta tabliczka Skała 944 m n.p.m.

    Szczyt Skała, wiata

    Góry wzywają, szczyt Skała, Beskid Żywiecki

    Leśna kapliczka, szczyt Skała w Beskidzie Żywieckim

    Szczyt Skała 946 m n.p.m.

    Dawno, dawno temu na szczycie Skała były pola uprawne i kwitło pasterstwo. Obecnie szczyt jest dość mocno zalesiony. Poza szlakiem pieszym i rowerowym przez Skałę przebiega również znakowany na czarno szlak narciarski z Cięciny przez Magurę i Skałę do Słowianki.

    Ze szczytu Skała można kontynuować wędrówkę szlakiem zielonym do Górskiej Stacji Turystycznej Słowianka – 840 m n.p.m.(około 1,5 km).

    Górska Stacja Turystyczna Słowianka - drewniany budynek

    My ze względu na zbliżający się zachód słońca zawróciliśmy i zeszliśmy szlakiem zielonym do samochodu. Niestety nie starczyło nam czasu na wizytę w lubianej przez nas Górskiej Stacji Turystycznej Słowianka. Ale nic straconego, na pewno jeszcze tu wrócimy 😉

    Turyści, mężczyzna z dzieckiem, późne popołudnie, słońce, szeroka droga na szlaku zielonym, wieś Brzuśnik

    Szukasz inspiracji na kolejną wycieczkę? Zapraszam: Szlaki w Beskidzie Żywieckim / Beskidy na rowerze 

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram