Blog

  • Zielony Staw Kieżmarski zimą – szlak

    Piesek odpoczywający na stole, w tle Tatry, Zielony Staw Kieżmarski zimą

    Bajkowa sceneria Zielonego Stawu Kieżmarskiego, położonego w słowackich Tatrach Wysokich, oczarowała nas latem tak bardzo, że nie mogliśmy się oprzeć zimowemu wyjazdowi nad Zielone Pleso. Choć szlak żółty nie należy do najkrótszych, nie sprawia większych trudności. Oczywiście każda zimowa wyprawa w Tatry wymaga odpowiedniego przygotowania. Przede wszystkim przed wyjazdem warto sprawdzić aktualną prognozę pogody. Do plecaka warto włożyć: latarkę, termos z ciepłym napojem, nakładki antypoślizgowe na buty lub raki oraz dodatkową odzież.

    Należy również pamiętać, że zimą czas przejścia często się wydłuża – wszystko zależy od warunków panujących na szlaku. Szybciej zapada zmrok niż latem, dlatego warto uwzględnić to planując zimowe wyjścia w góry – nie tylko w Tatry 😉. Wybierając się na teren naszych sąsiadów, trzeba pamiętać o ubezpieczeniu, które turysta jest zobowiązany wykupić we własnym zakresie (więcej informacji na końcu wpisu).

    Tyle wprowadzenia. Pozwólcie, że zabiorę Was teraz do magicznego miejsca, które bez wątpienia skradnie Wasze serca… Nasze już skradło ❤.

    Kolekcjonuj piękne chwile, nie rzeczy.  ~ Paulo Coelho

    Trasa: Parking Biała Woda (szlak żółty) – Rozdroże nad Matlarami – Salviovy Prameń – Kovalcikova Polana – Chata przy Zielonym Stawie – Zielony Staw Kieżmarski – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 25 luty 2020

    Dystans: około 18 km*

    Czas trwania: ponad 4 h* (sam przemarsz z pięcioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie: 955 m

    Maksymalne wzniesienie: 1591 m

    *w obie strony

    Parametry z aplikacji endomondo

    UWAGA! Przed wyjazdem wykup ubezpieczenie

    Budzik zadzwonił kilka minut po 3:00. Czekał nas jednodniowy wyjazd w Tatry Słowackie. Z Bielska-Białej wyruszyliśmy o świcie, kierując się drogą nr 49 w Jurgowie, która doprowadziła nas do przejścia granicznego. Z samochodu podziwialiśmy zimowe widoki Tatr Wysokich – ten odcinek trasy zawsze robi na nas piorunujące wrażenie.

    Parking Biała Woda Słowacja

    Naszym celem był parking położony w Dolinie Białej Wody. Do dyspozycji turystów jest tu naprawdę wiele miejsc. O ile zimą nie mieliśmy problemów z zaparkowaniem samochodu, to latem warto przyjechać stosunkowo wcześnie, aby znaleźć wolną miejscówkę.

    Parametry parkingu GPS
    Parametry GPS parkingu: 49.187394, 20.292161

    Parking Biała Woda cennik

    Całodzienny postój na parkingu w Białej Wodzie kosztuje 10 EUR. Cena jest dość wysoka jak na parking w Tatrach Słowackich, np. w Rohackiej Dolinie (Rohacka Dolina szlaki) cena za całodniowy postój jest o połowę niższa (3 EUR). Nie dziwi nas to, ponieważ miejsc parkingowych jest tu znacznie mniej niż we wspomnianej wcześniej dolinie. Oczywiście ceny parkingu mogą ulec zmianie w każdej chwili.

    Przebieramy buty, zakładamy czapki i plecaki, po czym kierujemy się wzdłuż parkingu na nasz żółty szlak. W oczy rzuca się drewniana wiata oraz charakterystyczna dla Tatr Słowackich żółta tabliczka z napisem: Biała Woda – 925 m n.p.m. Z drogowskazu dowiadujemy się, że do Chaty nad Zielonym Stawem czeka nas około 3 godziny marszu.…

    Żółta tablica przy parkingu Biała Woda 925 m n.p.m. Słowacja przy żółtym szlaku na Zielony Staw Kieżmarski

    Przy tabliczce skręcamy w lewo. Mijamy toaletę TOI TOI, znajdującą się po prawej stronie szlaku. Przed nami rozciąga się szeroka i wygodna droga. Śnieg jest ubity, dzięki czemu nasz syn może od samego początku jechać na swoich sankach. Tym razem racziki się nie przydały – większego oblodzenia na szlaku nie było. Po drodze wspominamy naszą letnią wyprawę nad Zielony Staw Kieżmarski i tłumy ludzi, które wtedy tu były… Teraz miejsce jest nie do poznania. Na tym odcinku szlaku towarzyszy nam wspaniały widok na zaśnieżoną Tatrzańską Łomnicę oraz Kieżmarski Szczyt.

    Biała Woda, Słowacja, żółty szlak prowadzący do Zielonego Stawu Kieżmarskiego, lewwej stronie drewniana wiata

    Turysta ciągnący na sankach dziecko, szeroka droga, widok na Tatry, Biała Woda

    Szeroka, zaśnieżona droga - żółty szlak prowadzący nad Zielony Staw KieżmarskiZadowolony mały turysta - dziecko na żółtym szlaku idącym nad Zielony Staw Kieżmarski, zima

    Mamy za sobą 1,75 km. Droga prowadzi przez las i w końcu zaczyna lekko piąć się w górę. Maszerujemy wzdłuż potoku Biała Woda Kieżmarska.

    Zaśnieżona leśna droga w Tatrach Słowackich

    Rozdroże nad Matlarami

    Żółta tablica w Tatrach Słowackich - Rozdroże nad Matlarami - 1020 m n.p.m.

    Po około 250 metrach (2 km) naszym oczom ukazuje się kolejna żółta tabliczka z napisem: Razcestie nad Matliarmi (Rozdroże nad Matlarami). Znajdujemy się na wysokości 1020 m n.p.m. Od rozdroża kontynuujemy wędrówkę leśną drogą. Zalegający na szlaku śnieg jest zbity i coraz bardziej zmrożony.
    Turyści - dziecko z tatą idący szeroką drogą leśną, zimowa sceneria, Słowackie Tatry

    Turysta ciągnący sanki z dzieckiem na niebiesko - żółtym szlaku w Tatrach Słowackich, most prowadzący nad potokiem Biała Woda Kieżmarska

    Po 700 metrach (2,70 km) dochodzimy do drewnianego mostu, który prowadzi nad potokiem Biała Woda Kieżmarska. Latem, tuż za mostem, można odpocząć na drewnianych ławkach przy stoliku.

    Ośnieżone skały, drewniany most nad potokiem   Biała Woda Kieżmarska w Tatrach Słowackich

    Dziecko na drewnianym mostku prowadzący nad potokiem  Biała Woda Kieżmarska w Tatrach Słowackich, zimowa sceneriaMężczyzna ciągnący dziecko siedzące na drewnianych sankach, Tatry Słowackie

    Salviovy Prameń

    Żółta tablica w Tatrach Wysokich na Słowacji z napisem - Rozdroża Salviovy Prameń ( Razcestie Salviovy Pramen) -  1200 m n.p.m. zima

    3,50 km – dochodzimy do drogowskazu na Rozdrożach Salviovy Prameň (Razcestie Salviovy Pramen) – 1200 m n.p.m. Z tablicy dowiadujemy się, że do Chaty nad Zielonym Stawem pozostało jeszcze 2 godziny i 5 minut. Tutaj nasz żółty szlak skręca w lewo, prowadząc na drewniany mostek.

    Turystka stojąca na drewnianym, zasypanym przez śnieg moście, podziwiająca potok przepływający niopodal miejsca noszącego nazwę - Rozdroże Salviovy Prameń w Tatrach SłowackichWidok na potok z drewnianego mostu na żółtym szlaku do chaty nad Zielonym Stawem

    Turysta, dziecko siedzące na drewnianych sankach, zaśnieżony most - Żółta tablica w Tatrach Wysokich na Słowacji z napisem - Rozdroża Salviovy Prameń

    Za mostkiem ponownie wchodzimy na leśną ścieżkę. Latem zalega tu sporo kamieni, co czyni ten odcinek typowym tatrzańskim szlakiem. Zimą, przy tak sprzyjających warunkach, na jakie trafiliśmy, wędrówka jest całkiem przyjemna.

    Zima, droga leśna

    Kovalcikova Polana

    Żółta tablica w Tatrach Słowackich (Słowacja) z napisem Kovalcikova Polana - 1226 m n.p.m. las, zimowa sceneria

    Od parkingu przeszliśmy 4 km i dochodzimy do słupa z żółtą tabliczką: Kovalčíková Poľana – 1226 m n.p.m.. Według drogowskazu do Chaty nad Zielonym Plesem żółtym szlakiem pozostało nam jeszcze około 1 godziny 50 minut wędrówki. Jako ciekawostkę dodam, że stąd można również dojść szlakiem niebieskim do popularnego wśród turystów Łomnickiego Stawu (Skalnaté Pleso) – czas przejścia to około 1 godzina 45 minut.

    My nadal podążamy żółtym szlakiem szeroką, wygodną drogą.

    Kovalcikova Polana w Tatrach Wysokich na Słowacji, ścieżka idąca przez las, turysta ciągnący dziecko na sankach

    Dotychczas przeszliśmy ponad 4,5 km. Wychodzimy z lasu, a zza drzew wyłaniają się widoki na zaśnieżone tatrzańskie szczyty. Mijają nas pojedynczy turyści.

    Mężczyzna ciągnący drewniane sani, idący zaśnieżoną ścieżką w Tatrach Słowackich, na niebie słońce, gęste chmury

    Mały turysta - dziecko w goglach, Tatry Słowackie zimą, w tle tatrzańskie szczyty

    Szlak żółty w Tatrach Wysokich na Słowacji prowadzący nad Zielony Staw Kieżmarski, zima, turyści, widok na tatrzańskie szczyty

    Żółty szlak nad Zielony Staw Kieżmarski zimą, dziecko idące zaśnieżoną ścieżką

    Turysta z sankami, dziecko, zimowy szlak nad Zielony Staw Kieżmarski, zaśnieżone Tatry

    Zimowy krajobraz z żółtego szlaku nad Zielony Staw Kieżmarski, ścieżka, chmury

    Turyści odpoczywający na leśnej ścieżce na żółtym szlaku idącym nad Zielony Staw Kieżmarski, drewniana chata

    Aplikacja wskazuje, że przeszliśmy 6,15 km. Na naszej drodze pojawia się kolejny drewniany most prowadzący nad Zielonym Potokiem.

    Drewniany most zasypany przez śnieg prowadzący nad  Zielonym Potokiem, Tatry Wysokie, z mostu widoczne tatrzańskie szczyty

    Zaśnieżone tatrzańskie szczyty w Dolinie Kieżmarskiej

    Dalej wędrujemy przyjemną ścieżką wzdłuż potoku.

    Turysta ciągnący sanki z dzieckiem przez drewnianey most prowadzący nad  Zielonym Potokiem, zima

    Możemy nacieszyć oczy coraz piękniejszymi widokami na tatrzańskie szczyty. To był prawdziwie zjawiskowy spektakl, gdy chmury oplatały skalne, ośnieżone wierzchołki. Powoli, na tym odcinku, w oddali wyłania się budynek Chaty nad Zielonym Stawem.

    Szczęśliwa rodzinka w Tatrach Wysokich na Słowacji, zima, w oddali widoczny budynek chaty nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, zaśnieżone szczyty TatrDziecko ciągnące mamę na sankach, Tatry Wysokie w zimowej odsłonie

    Turystka na tle zaśnieżonych Tatr Wysokich, Słowacja

    Okolice Zielonego Stawu, tatrzańskie szczyty wynurzające się zza gęstych chmur

    Wierzchołek Tatr wynurzający się zza chmur

    Okolice Zielonego Stawu Kieżmarskiego, zima, Tatry wynurzające się zza chmur. W oddali widoczne jest Schronisko nad Zielonym StawemWidok na Tatry wynurzające się zza gęstych chmur, okolice schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim

    Tatry Wysokie - okolice Zielonego Stawu Kieżmarskiego, zimowa sceneria, chmury

    Zimowe Tatry oplecione przez chmury

    Tatry Wysokie w chmurach, zimaTurysta na tle zaśnieżonych Tatr Wysokich, w tle widać schronisko nad Zielonym Stawem Kieżmarskim

    Latem do Schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim wędrujemy nadal żółtym szlakiem wąską dróżką, a następnie przechodzimy przez drewniany mostek. Zimą natomiast prowadzi do schroniska inna trasa – skręcamy ze szlaku w prawo i kierujemy się prosto nad Zielony Staw Kieżmarski.

    Żółta tabliczka z napisem - WINTER TRAIL - żółty szlak nad Zielony Staw Kieżmarski, ścieżka do schroniska wyznaczona zimą

    Dolina Kieżmarska zimą

    Schronisko nad Zielonym Stawem

    Żółta tablica w Tatrach Słowackich stojąca przy schronisku nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, zima

    Mamy za sobą niemal 9 kilometrów (8,90 km) i docieramy na miejsce. Chata nad Zielonym Stawem Kieżmarskim położona jest na wysokości 1551 m n.p.m. w Dolinie Zielonej Kieżmarskiej. Budynek schroniska znajduje się na wschodnim brzegu Zielonego Stawu, nad którym wznoszą się majestatyczne tatrzańskie szczyty. Patrząc w lewo, podziwiamy Czarny Szczyt i Jastrzębią Turnię, natomiast w prawo, tuż obok chaty, widzimy Rzerzuchowe Turnie. Ogólnie rzecz biorąc, rozciągają się stąd znakomite widoki na Tatry Wysokie.

    Drewniany budynek - chata nad Zielonym Stawem Kieżmarskim stojący pod tatrzańskimi szczytami, zimaŚciana budynku schroniska w Tatrach Słowackich, biała tabliczka z napisem Chata przy Zielonym Stawie 1550 m n.p.m., zimowa pora

    Chcę Wam przedstawić jednego z gospodarzy schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim. Czyż nie jest uroczy?

    Piesek odpoczywający na stole, w tle Tatry, Zielony Staw Kieżmarski zimąPiesek leżący na drewnianym stole przy Schronisku nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, zima, zaśnieżone szczyty Tatrzańskie

    Turystka, pies leżący na drewnianym stole, dziecko, Tatry Wysokie na Słowacji, po prawej stronie widoczny kawałek budynku chaty położonej nad Zielonym Stawem Kieżmarskim

    Uśmiechnięte dziecko przy budynku schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim zimąZasypany przez śnieg budynek schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, w tle tatrzańskie szczyty

    Zasypany śniegiem budynek chaty leżącej nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, Tatry za chmurami

    Widok z okolic schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim na zaśnieżone Tatry Wysokie wynurzające się zza chmur

    Tatry Wysokie - Słowacja, tatrzańskie szczyty pokryte śniegiem wynurzające się zza chmurTatry widoczne z okolic schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarski,. zima

    Dziecko w Tatrach Wysokich na Słowacji zimową porą

    Uśmiechnięte dziecko na tarasie przy chacie nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, w tle ośnieżone tatrzańskie szczytyWidok na zaśnieżone tatrzańskie szczyty z okolic chaty na Zielonym Stawem Kieżmarskim

    Latem nie było szans, by odpocząć w Schronisku nad Zielonym Stawem Kieżmarskim – kolejka ciągnęła się aż zza drzwi chaty. Zimą natomiast bez problemu mogliśmy się ogrzać w środku; wolnych miejsc było pod dostatkiem. Na ścianach wiszą wspaniałe zdjęcia kozic i świstaków. Chata oferuje turystom noclegi w pokojach dwuosobowych oraz wieloosobowych (do 12 osób).

    Schronisko nad Zielonym stawem adres

    Chata pri Zelenom plese
    059 60 Tatranská Lomnica

    Dziecko w schronisku nad Zielonym Stawem Kieżmarskim w Tatrach Wysokich na Słowacji, na ścianie obrazy świstaka oraz górskich kozic

    Mały turysta w chacie przy Zielonym Stawie w słowackich Tatrach opierający się o wykończoną drewnem ścianę, nad drzwiami wiszą zdjęcia kozic

    Przed budynkiem schroniska znajduje się taras, z którego latem można podziwiać Zielony Staw Kieżmarski. Zimą staw pokrywa gruba warstwa śniegu 💙

    Widok z tarasu przy schronisku nad Zielonym Stawem Kieżmarski, rzeźbiony z drewna anioł, zimowa pora,

    Turystka ciągnąca dziecko na sankach, taras przy budynku chaty nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, zima, w oddali widoczne zaśnieżone szczyty

    Drewniany, rzeźbiony anioł na tarasie przy schronisku nad Zielonym Stawem Kieżmarskim, ośnieżone Tatry

    Szczęśliwy mały turysta - dziecko w goglach siedzące na drewnianych sankach, Słowacja, Tatry Wysokie

    Turystka siedząca na sankach, szczęśliwe dziecko na tarasie przy schronisku nad Zielonym Stawem Kieżmarskim zimą

    Dziecko, Tatry Wysokie na Słowacji, zima, okolice chaty położonej nad Zielonym Stawem, w tle mała drewniana chatka, góry

    Okolice Zielonego Stawu na Słowacji, luty, mroźne popołudnie, mężczyzna z dzieckiem na nartach, ośnieżone góry

    Poniżej, dla porównania, zamieszczam kilka ujęć z naszej letniej wizyty nad Zielonym Stawem Kieżmarskim. Relację (więcej zdjęć) z tej wyprawy znajdziecie tutaj: Szlak na Zielony Staw Kieżmarski – lato

    Zielony Staw Kieżmarski latem

    chata przy zielonym stawie, w tle szczyty Tatr Wysokich, niebo z białymi, gęstymi chmurami odbijające się w zielonym stawietatrzański szczyt Tatr Wysokich odbijający się w tafli zielonego stawu

    Przy Zielonym Stawie Kieżmarskim spędzamy naprawdę sporo czasu, rozkoszując się chwilą… Szczególnie że zima w naszych rejonach w tym roku była wyjątkowo łaskawa i nawet w Beskidach nie było szans zobaczyć takich ilości śniegu.

    Niestety, wszystko, co piękne, szybko się kończy. Trzeba było wracać na parking, zwłaszcza że z biegiem czasu robiło się coraz zimniej, a do tego wiał dość mroźny wiatr. Na parking w Dolinie Białej Wody zeszliśmy bez większych problemów. Powrót na parking nie oznaczał jednak końca naszej przygody. Musieliśmy jeszcze wrócić do domu. Droga do Bielska-Białej minęła nam całkiem sprawnie. Po wejściu do domu byliśmy zmęczeni podróżą, ale szczęśliwi, pełni nowych wspomnień i bogatsi o kolejne przeżycia.

    Tatry Słowackie ubezpieczenie 

    Wybierając się w Tatry Słowackie, należy samodzielnie zadbać o ubezpieczenie. W razie wypadku pomoc u naszych sąsiadów jest odpłatna. Koszt ubezpieczenia nie jest wysoki – wynosi kilka złotych od osoby za dzień. Dzieci i młodzież do 18. roku życia nie ponoszą opłat za ewentualne akcje ratunkowe.

    Zielona tablica informacyjna z numerami kontaktowymi do słowackich służb

    poradnik-zima-gory-ok

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

  • Klimczok szlak ze Szczyrku

    Widok rozciągający się ze szczytu Klimczok w Beskidzie Śląskim, widoczny budynek schroniska na Klimczoku oraz BeskidW  Beskidy  w końcu zawitała upragniona przez nas  polska złota jesień.  Jednogłośnie stwierdziliśmy, że musimy wybrać się na szlak. Padło na  Beskid Śląski.  Odwiedziliśmy szczyt  Klimczok  należący do Pasma Baraniej Góry.  Szliśmy  niebieskim szlakiem ze Szczyrku.  Jest to doskonała alternatywa dla najczęściej wybieranych przez turystów szlaków na ten szczyt prowadzących z  Szyndzielni, z  Bielska – Białej  czy też z  Bystrej Śląskiej.  Trasę zaliczę do  łatwych szlaków w Beskidach,  ponieważ spora część drogi wiedzie asfaltem. Oczywiście trzeba przygotować się na podejścia, które momentami mogą przyprawić nawet o zadyszkę 😉 Szczególnie, jeżeli chodzi się szybkim tempem. Ale ogólnie rzecz biorąc nie jest to jakoś bardzo wymagająca trasa. Praktycznie od samego początku  szlaku niebieskiego  aż do szczytu  Klimczok towarzyszył nam widok na  najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego  –  Skrzyczne – 1257 m n.p.m.. Szlak jest bardzo przyjemny i urokliwy. A jesienią, kiedy drzewa mienią się kolorami złota i czerwieni szczególnie robi wrażenie. Na wycieczkę można na spokojnie wybrać się z dziećmi.

    No właśnie, kto śledzi mój blog na pewno zauważy, że jest to mój pierwszy wpis, w którym brakuje głównego bohatera moich górskich relacji – naszego sześcioletniego synka. Wybraliśmy się z mężem na wycieczkę w środku tygodnia. Syn był w przedszkolu. Na szczęście wybaczył nam to wyjście na szlak we dwoje. Zresztą już w ten weekend ruszamy w góry w komplecie ❤

    Trasa:  Szczyrk, Sanktuarium MB (szlak niebieski) – Osiedle pod Magurą – 5 Dróg (szlak zielony) – Schronisko Górskie PTTK Klimczok (szlak niebieski) –  Siodło pod Klimczokiem – Klimczok – Siodło pod Klimczokiem (szlak niebieski) – 5 Dróg – Osiedle pod Magurą – Szczyrk,  Sanktuarium MB

    Data:  28 październik 2020

    Dystans: około  9 km

    Czas trwania:  około 2:00 h (sam przemarsz)

    Minimalne wzniesienie:  689 m

    Maksymalne wzniesienie:  1163 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    Szczyrk Klimczok parking

    Samochód parkujemy na ulicy  Wrzosowej  w  Szczyrku  na niedużej zatoczce znajdującej się po lewej stronie jezdni, poniżej  Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski. Obecnie (wrzesień 2023) jest tam zakaz parkowania. W pobliżu budowany jest duży apartamentowiec i jest ciężko o miejsce parkingowe, a na domiar tego wzdłuż ulicy ustawione są znaki zakazu zatrzymywania się. Miejsce parkingowe trzeba szukać na własną rękę.

    Parking na szlaku niebieskim na Klimczok, ulica Wrzosowa poniżej Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku, jesień

    Zakładamy plecaki i kierujmy się w górę  niebieskim szlakiem  drogą asfaltową. Razem z nami przez chwilę idzie  szlak czarny,  którym można dojść do  Chaty na Groniu.Turysta idący drogą asfaltową w górę ulicy Wrzosowej - czarny szlak oraz niebieski szlak na Klimczok, jesienne przedpołudnie

    Sanktuarium MB

    Po chwili dochodzimy do wspomnianego powyżej budynku  Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski, które położone jest  660 m n.p.m.  Rozciąga się stąd doskonały widok na  Beskid  ze szczytem  Skrzyczne.Budynek Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku

    Przy  Sanktuarium MB  skręcamy w lewo. Drogowskaz informuje nas, że  szlakiem niebieskim  do Schroniska na Klimczoku  powinniśmy dojść za  1 h 25 min.  Natomiast idąc  szlakiem czarnym  do  Chaty na Groniu  szacowany czas przejścia to  1 h 20 min.Drogowskaz, żółta tabliczka przy Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku położonne 660 metrów nad poziomem morza

    Widok ze  szlaku niebieskiego  przebiegającego obok  Sanktuarium MB w Szczyrku  na  najwyższy szczyty Beskidu Śląskiego  –  Skrzyczne.Widok na Skrzyczne, Budynek Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku na ulicy Wrzosowej, jesienna sceneriaDoskonały widok na szczyt Skrzyczne z okolic Sanktuarium MB w SzczyrkuRobimy dosłownie parę kroków i skręcamy w prawo. Na moment żegnamy się z asfaltem i pniemy się stromo w górę leśną ścieżką. Jesienne barwy robiły na nas piorunujące wrażenie. Właśnie na taką złotą jesień czekaliśmy.Szlak czarny oraz niebieski idący ze Szczyrku - miejsce skrętu szlaków w prawo, leśna droga, jesienne barwyTurysta idący niebieskim szlakiem na Klimczok, leśna droga, drzewa pokryte złotymi liśćmi, złota polska jesieńPo około 400 m wychodzimy znowu na asfalt i skręcamy w lewo. Droga idzie leciutko w górę.Miejsce skrętu w prawo szlaku niebieskiego na Klimczok idącego ze Szczyrku, droga asfaltowa, jesienna sceneria0.80 km nasz  niebieski szlak  skręca w lewo.  Szlak czarny  natomiast idzie nadal w górę w stronę  Chaty na Groniu  (1 h).  Z drogowskazu dowiadujemy się, że do  Schroniska Górskiego PTTK na Klimczoku powinniśmy dojść za  1 h 10 min.  Idziemy wąską asfaltową drogą prowadzącą między domami. Wokół panuje cisza jak makiem zasiał. Słup z drogowskazami w Szczyrku, niebieski szlak na Klimczok (schronisko) 1 h 10 minDroga asfaltowa w Szczyrku, niebieski szlak idący do schroniska na Klimczoku, drzewa pokryte kolorowymi liśćmi1.35  km kończy się asfalt, a zaczyna równie wygodna droga wyłożona betonowymi płytami prowadząca nadal między budynkami mieszkalnymi.Szczyrk, szlak niebieski na Klimczok, betonowa droga pnąca się w górę, idąca między domamiTurystka idąca szeroką, betonową drogą, Szczyrk - szlak niebieski prowadzący do Schroniska PTTK na Klimczoku

    Osiedle pod Magurą

    1.80 km przechodzimy obok charakterystycznego białego budynku  Michałówki na Kubalowej Łące, Michałówki położone są na osiedlu Pod Magurą.  Oferuje turystom zakwaterowanie. Znajdujmy się 845 m n.p.m.  Rozciąga się stąd cudowny widok na  Beskidy  (Skrzyczne),  a przy dobrej widoczności widać stąd podobno nawet  Tatry.  Dopiero w tym miejscu jest znak zakazu wjazdu samochodem. Na upartego do tego miejsca można sobie skrócić trasę na  Klimczok,  do czego w żadnym wypadku nie namawiam 😉  Szlak niebieski  leciutko, naturalnie odbija w prawo, podłoże jest nadal bez zmian – pod butami mamy betonowe płyty.Betonowa droga w Szczyrku na niebieskim szlaku na Klimczok, po prawej stronie biały budynek, piękny, jesienny dzień

    Polska Złota Jesień w Szczyrku, betonowa droga, szlak niebieski na Klimczok

    Turysta wędrujący betonową drogą w Szczyrku w kierunku szczytu Klimczok, jesień

    Zza drzew wygląda do nas szczyt  Skrzyczne  przybrany w kolorowe liście. W jesiennym przebraniu prezentuje się naprawdę zjawiskowo 😍🍂🍁🍂Widok na Skrzyczne z niebieskiego szlaku idącego ze Szczyrku na Klimczok, drzewa z kolorowymi liśćmi

    Aplikacja wskazuje, że od parkingu przeszliśmy 2.10 km. W końcu żegnamy się z betonem. Wchodzimy na kamienistą drogę. Po lewej stronie widać  stok narciarski Biła  znajdujący się w  centrum Szczyrku,  nadal towarzyszy nam widok na  Skrzyczne.Jesienny krajobraz - widok na Beskidy z niebieskiego szlaku na KlimczokPo chwili wchodzimy na  OBSZAR NATURA 2000 BESKID ŚLĄSKI.  Aktualnie trwają tu prace leśników. Czerwona tablica z napisem OBSZAR NATURA 2000 BESKID ŚLĄSKI, jesienna sceneria2.40 km mamy do pokonania dość strome, ale krótkie podejście, które doprowadzi nas do  skrzyżowania szlaków NA PIĘCIU DROGACH. Turysta wędrujący szeroką drogą w Beskidzie Śląskim

    Na Pięciu Drogach

    Po 200 metrach (2.60 km ) dochodzimy do  skrzyżowania szlaków  – 5 Dróg  –  943 m n.p.m..  Mamy możliwość dojścia stąd do  Schroniska na Klimczoku  dwoma szlakami.  Można kontynuować wędrówkę niebieskim szlakiem –  jest to opcja krótsza, ale za to zdecydowanie bardziej stroma – czas przejścia  niebieskim szlakiem  to  25 minut  (tą trasą będziemy wracać), bądź tak jak my wybrać  szlak zielony  i iść łagodniej, lecz dłużej –  35 minut.  Z tego co zauważyliśmy  szlak zielony  jest wybierany przez rowerzystów.Słup - skrzyżowanie szlaków 5 DRÓG - 943 m n.p.m.

    Drogowskazy - 5 DRÓG - szlak zielony na Klimczok 35 minutPo wejściu na  szlak zielony  droga początkowo jest łagodna.Turystka idąca zielonym szlakiem prowadzącym na Klimczok, szeroka droga leśna, jesień3.20 km ścieżka zaczyna piąć się lekko w górę. Droga jest trochę kamienista, ale ogólnie idzie się bardzo przyjemnie.Droga w Beskidzie Śląskim, jesień

    Po 200 m (3.40 km)  szlak zielony  skręca ostro w lewo, kierujemy się nadal w górę.Miejsce skrętu zielonego szlaku na Klimczok w lewo, pnąca się w górę ścieżkaJest to najbardziej atrakcyjna część szlaku. Po drodze możemy podziwiać wspaniałe widoczki na  Beskidy  ze szczytem  Skrzyczne  na czele. Widać również  centrum Szczyrku  wraz ze  stokiem narciarskim Biła. Na tym odcinku udaje nam się również zobaczyć  najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego  –  Babią Górę  – 1725 m n.p.m. (polecam wpis: szlak na Babią Górę).Piękna, jesienna ścieżka na zielonym szlaku na Klimczok (ze Szczyrku)Szlak zielony na Klimczok idący od skrzyżowania szlaków 5 Dróg (943 m n.p.m.), szeroka, kamienista droga, widok na BeskidWidok na zamglony Beskid z zielonego szlaku na KlimczokWidok na Królową Beskidów - Babią Górę z niebieskiego szlaku na Klimczok idącego ze Szczyrku, jesienne mgłyWidok na na Beskidy, widoczna stacja narciarska Biła w SzczyrkuSzlak niebieski na Klimczok, szeroka droga pnąca się w górę, drzewa, jesienne barwy

    Pnąca się w górę ścieżka w Beskidzie Śląskim, jesienne drzewa

    Szeroka droga na niebieskim szlaku na Klimczok, jesienne drzewa, niebo pokryte białymi chmurami

    Turysta na zielonym szlaku na Klimczok, w tle pnąca sie w górę droga, jesienna sceneria4.30 km kończy się podejście. Zza drzew wyłania się szczyt  Klimczok  wraz z  nadajnikiem radiowo – telewizyjnym.  Od schroniska dzieli nas około 300 metrów drogi.Szeroka droga - szlak zielony na Klimczok, w oddali widoczny nadajnik na Klimczoku, jesienna sceneria

    Klimczok schronisko

    Zielona tablica wisząca na budynku schroniska z napisem - SCHRONISKO GÓRSKIE KLIMCZOK POD MAGURĄ, znaczek górskiego ochotniczego pogotowia ratunkowego4.60 km dochodzimy do budynku  Schroniska Górskiego PTTK Klimczok pod Magurą.  Rozglądamy się po okolicy. Jest tu plac zabaw dla dzieci, drewniana wiata, krąg ogniskowy. Są również stoliki z ławkami. Przed budynkiem schroniska jest również klatka z trzema przesłodkimi króliczkami, które można karmić trawką. Maluchy skradły moje serducho 😋

    Schronisko oferuje turystom aż  40 miejsc noclegowych  w  pokojach od 2 – 6 osobowych z łazienkami. Jest również  bufet z domową kuchnią.  W dobie  koronawirusa  i obostrzeń z nim związanych  schronisko Klimczok  wydaje posiłki w jednorazowych opakowaniach. My ze względu na wczesną godzinę i plecak pełen pysznego jedzenia nie decydujemy się tym razem na wizytę w schronisku.

    Schronisko Górskie PTTK Klimczok kontakt

    43-309 Bielsko-Biała

    tel. 33 814 52 88

    e-mail: biuro@schroniskoklimczok.com.plBudynek schroniska górskiego na Klimczoku pod Magurą, turystaPlac zabaw dla dzieci, huśtawka, drewniana wiata - teren przy schronisku górskim na KlimczokuTrzy szare króliki mieszkające przy schronisku na Klimczoku w Beskidzie ŚląskimDrogowskaz znajdujący się przy budynku  Schroniska Klimczok  informuje nas, że na szczyt powinniśmy kierować się  niebieskim szlakiem  (15 minut).  Jest tu cały węzeł szlaków. Węzeł szlaków przy schronisku na Klimczoku

    Po krótkiej chwili schodzimy szeroką ścieżką w dół kierując się w stronę  Przełęczy Kowiorek  (Siodło pod Klimczokiem).  Podłoże jest kamieniste, a droga szeroka. Odwracamy się i rzucamy jeszcze okiem na budynek schroniska.Widok na budynek schroniska górskiego Klimczok pod Magurą od strony Siodła pod Klimczokiem

    Siodło pod Klimczokiem

    4.95 km  Przełęcz Kowiorek  (Siodło pod Klimczokiem)  położona jest  1040 m n.p.m.  Przełęcz leży pomiędzy szczytami:  Magury  –  1109 m n.p.m.  oraz naszym celem  Klimczoka –  1117 m n.p.m.  Dalej kontynuujemy wędrówkę  szlakiem niebieskim.  Drogowskaz informuje nas, że za 10 minut będziemy na miejscu. Przed nami najbardziej wymagający odcinek  szlaku na Klimczok. Słup, żółta tablica z napisem - Przełęcz Kowiorek (Siodło pod Klimczokiem) 1040 m n.p.m. węzeł szlaków

    Siodło pod Klimczokiem widok na szczyt Klimczok, jesień w BeskidachSiodło pod Klimczokiem widok na strome podejście na szczyt KlimczokStrome podejście pod Klimczok, widoczny na szczycie stalowy nadajnik, piękny, jesienny dzieńStrome podejście pod Klimczok od Przełęczy Kowiorek

    Klimczok

    Widok rozciągający się ze szczytu Klimczok w Beskidzie Śląskim, widoczny budynek schroniska na Klimczoku oraz Beskid5.50 km –  Klimczok  położony jest  1117 m n.p.m.  Latem jest tłumnie odwiedzany przez turystów, zimą natomiast można spotkać tu narciarzy. Wszystko za sprawą  wyciągu talerzykowego  wywożącego narciarzy z  Przełęczy Kowiorek  na  Klimczok.  Długość wyciągu to  430 m.  Jako ciekawostkę dodam, że  Klimczok  jest najwyższym punktem  mojego rodzinnego miasta  Bielska – Białej.  Na szczycie jest wspomniany wcześniej maszt z antenami przekaźników telekomunikacyjnych.

    Z  Klimczoka  rozciąga się szeroka panorama na  Beskid Śląski,  Beskid Żywiecki  oraz przy odrobinie szczęścia na  Tatry Wysokie.Słup z drogowskazami na szczycie Klimczok (Beskid Śląski), żółta tabliczka z napisem Klimczok 1117 metrów nad poziomem morza, jesieńTak jak wspominałam we wstępie  najpopularniejsza i przy tym najkrótsza trasa na Klimczok  to ta prowadząca z  Szyndzielni.  Wszystko za sprawą kolei linowej wywożącej turystów na  Szyndzielnię  z Bielska-Białej.  Więcej informacji znajdziesz we wpisie: Szyndzielnia, kolejka na Szyndzielnię – atrakcje Bielsko Biała.

    Przejście z  Klimczoka  na  Szyndzielnię  żółtym szlakiem  zajmuje 30 minut. Drogowskaz w kształcie strzałki na szczycie Klimczok - szlak żółty 30 minut do schroniska na Szyndzielni, jesienne drzewo

    Ogród Z Kamieniami Klimczok

    100 metrów poniżej  szczytu Klimczok  znajduje się  Ogród z Kamieniami.  Jest to bardzo oryginalne miejsce. Chyba jedyne takie w  Beskidach.  Każdy kamień  prezentowany w ogrodzie  pochodzi z innego zakątku Świata.  Głównie są tą kamienie ze  szczytów górskich.  Jest tu również pozostałość wiaty (jedna ściana), na której poprzyczepiane są mapy, naklejki, pocztówki oraz plakaty związane z tematyką górską. Nie brakuje tu drewnianych ławek. Jest to doskonałe miejsce do odpoczynku. Wejście do ogrodu z kamieni na Klimczoku, widok na Przełęcz Kowiorek oraz budynek schroniska na KlimczokuTurysta stojący przy wejściu do ogrodu z kamieniami na Klimczoku

    Wejście od ogrodu z kamieniami na szczycie Klimczok w Beskidzie Śląskim

    W oczy rzuca się tabliczka z napisem:

    NIE WĘDRUJESZ SZLAKIEM GÓR. MY SIĘ TOBĄ GODNIE ZAOPIEKUJEMY. Zakład Pogrzebowy

    Tabliczki na szczycie Klimczok w Beskidzie Śląskim, panorama na Tatry Wysokie oraz tabliczka z napisem - Nie wędrujesz szlakiem gór. My się Tobą godnie zaopiekujemy. Zakład Pogrzebowy

    Szczyt Klimczok w Beskidzie Śląskim - OGRÓD Z KAMIENIAMI

    OGRÓD Z KAMIENIAMI na szczycie Klimczok w Beskidzie Śląskim, czerwone tabliczki z napisami - Campo Carlo Magno 1681 M Dolomity, Monte Di San Petru 1400 M Corse, Passo Cingue Croci 2016 M DolomityKamienie na szczycie Klimczok - ogród z kamieniamiOgród z kamieniami KlimczokOgród z Kamieniami na Klimczoku w Beskidzie Śląskim

    Drewniana tablica z pocztówkami, nalepkami, plakatami stojąca na Klimczoku w Beskidzie Śląskim, drewniane ławkiPrzy drewnianej 'ścianie’ znajduje się skrzynia, w której znajdziecie zeszyt, w którym możecie zaksięgować swój pobyt na  Klimczoku,  napisać parę miłych słów 🤗Księga na szczycie Klimczok, w której turyści mogą udokumentować swój pobyt na Klimczoku, książeczki i nalepki akcji zdobywamy szczyty dla hospicjumPo dotarciu na  Klimczok  decydujemy się na odpoczynek. Siadamy na kocu i rozkoszujemy się wspaniałymi,  jesiennymi widoczkami. Wiał dość chłodny wiatr, który z biegiem czasu robił się coraz mocniejszy. Na szczęście świeciło słońce, które ocieplało nieco atmosferę 😉 Poniżej prezentuję zdjęcia zrobione ze szczytu Klimczok. Para odpoczywająca na szczycie Klimczok, trzymająca się za ręce, podziwiająca górski krajobraz

    Klimczok zdjęcia

    Turysta na Klimczoku w Beskidzie Śląskim, widok na Beskidy - w tym Babią Górę, budynek schroniska na Klimczoku, jesienne barwyJesieny widok na schronisko na Klimczoku ze szczytu KlimczokKlimczok, Widok na Beskid Śląski oraz Beskid Żywiecki, jesieńBeskid Śląski oraz Beskid Żywiecki widziany ze szczytu Klimczok, jesienne barwy

    Klimczok pieczątka

    Nie wchodziliśmy do schroniska, więc musieliśmy wbić pieczątki do książeczek akcji ZDOBYWAMY SZCZYTY DLA HOSPICJUM na szczycie  Klimczoka.  Pieczątkę znajdziecie przy  maszcie z antenami przekaźników telekomunikacyjnych. Skrzynia na szczycie Klimczok w Beskidzie Śląskim z pieczątką turystycznąNiestety wszystko co piękne, szybko się kończy. Zaczyna nas gonić czas. W końcu trzeba odebrać synka z przedszkola. Schodzimy, a raczej zbiegamy do  Przełęczy Kowiorek  (Siodło pod Klimczokiem)  i obieramy szlak niebieski  idący  do  centrum Szczyrku.  Przy drogowskazie skręcamy w prawo i po 100 metrach zaczynamy schodzić bardzo stromo w dół. Ten szlak jest bardzo kamienisty. Trzeba być czujnym podczas schodzenia, ponieważ bardzo łatwo podjechać na kamieniach. Na tym odcinku podziwiamy  Beskid.  Muszę wspomnieć, że doskonale widać  Skrzyczne.  Z każdym krokiem wiatr stawał się coraz silniejszy, a niebo zaczęło pokrywać się ciemnymi chmurami. Turysta schodzący ze szczytu Klimczok niebieskim szlakiem w kierunku Szczyrku, szeroka droga, ciepły, jesienny dzieńSzlak niebieski idący ze szczytu Klimczok w Beskidzie Śląskim w kierunku Szczyrku, szeroka droga z widokiem na Skrzyczne, jesieńSzlak niebieski schodzący do Szczyrku od miejsca nazwanego - Siodło pod Klimczokiem, widok na Skrzyczne, jesień

    Niebo pokryte chmurami przez które przebijają się promienie słoneczne, widok na Beskidy, doskonale widoczna stacja narciarska Biła w SzczyrkuZachmurzone niebo, promienie słoneczne, widok na Beskidy, drzewa pokryte jesiennymi barwami, okolice szczytu KlimczokAplikacja wskazuje, że od rana przeszliśmy 6.60 km – dochodzimy do  skrzyżowania szlaków –  5 Dróg i kierujemy się nadal  niebieskimi znakami  w stronę parkingu poniżej  Sanktuarium MB w Szczyrku.  Dalsza część szlaku jest już nam doskonale znana, więc nie będę jej powtórnie opisywać.

    Udaje się nam jeszcze wrócić do domku, odświeżyć się i przebrać. Szczęśliwi, pełni wrażeń jedziemy po synka do przedszkola. Z całego serducha polecam Wam  wyjście na Klimczok ze Szczyrku 💛

    Na koniec mam dla Was kilka propozycji innych szlaków prowadzących ze  Szczyrku:

    Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl    Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

  • Schronisko – Koliba na Łapsowej Polanie szlak z Obidowej

    Drogowskaz, biała tabliczka w krztałcie strzałki, szlak niebieski do Koliby na Łapsowej Polanie - 4 minuty

    To była nasza druga wizyta w Gorcach. Ponad dwa lata temu zdobyliśmy najwyższy szczyt tego pasma – Turbacz. Nie będę ukrywać, że nasze sobotnie plany były zupełnie inne, jednak halny szalejący w Tatrach skutecznie je pokrzyżował. Tym sposobem trafiliśmy do Obidowej – niewielkiej wsi w województwie małopolskim, położonej niedaleko Nowego Targu. Naszym celem była Koliba na Łapsowej Polanie. Wybraliśmy tę trasę, ponieważ jest zdecydowanie mniej uczęszczana niż niebieski szlak rozpoczynający się w Nowym Targu. Cała trasa liczy niespełna osiem kilometrów (w obie strony) i spokojnie nadaje się na wycieczkę z dziećmi. Oczywiście trzeba przygotować się na kamieniste podejścia, jednak nie są one szczególnie wymagające.

    Zielony szlak prowadzi przez piękny, gorczański las. Po drodze mijamy Polanę Rożnową z widokiem na Turbacz, a spod schroniska rozciąga się niesamowita panorama Tatr –choć na dobrą widoczność trzeba mieć odrobinę szczęścia 😅

    Trasa:  Obidowa (szlak zielony) – Polana Rożnowa – Pod Bukowiną Obidowską (szlak czarny) – Łapsowa / Polana Łapsowa Wyżna (szlak niebieski) –  Koliba na Łapsowej Polanie – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 3 października 2020 r.

    Dystans: około 8 km*

    Czas trwania: ok. 2 godz. 30 min (sam przemarsz z sześcioletnim dzieckiem)*

    Minimalne wzniesienie: 805 m

    Maksymalne wzniesienie: 1036 m

    *w obie strony

    Parametry z aplikacji endomondo

    Obidowa parking

    Grubo przed 9:00 dojeżdżamy do Obidowej i mijamy całodobowy, płatny parking ZOMA-PROMO, znajdujący się po prawej stronie jezdni. Nie decydujemy się jednak na pozostawienie tam samochodu.

    Parametry parkingu GPS
    Współrzędne GPS parkingu: 49.549148, 20.033458 oraz 49.549085, 20.034435

    Przejeżdżamy przez most i skręcamy w lewo. Trafiamy na prywatny, płatny parking, na którym zostawiamy samochód.

    Parametry parkingu GPS
    Współrzędne GPS parkingu: 49.548834, 20.035089

    Jesteśmy już na interesującym nas zielonym szlaku. Mimo że świeciło słońce, poranek był dość chłodny. Na trawie można było dostrzec poranną rosę.

    Prywatny, płatny parking - Obidowa przy szlakach na Turbacz, do Schroniska Koliba na Łapsowej Polanie oraz Schroniska - Stare Wierchy

    Parking w ObidowejPaździernikowy poranek w Obidowej, polana, wilgoć

    Z parkingu musimy cofnąć się kawałek w stronę mostu, przez który kilka minut wcześniej przejeżdżaliśmy samochodem.

    Most, Wieś Obidowa

    Za mostem skręcamy w lewo i dalej podążamy zielonym szlakiem. W tym miejscu żegnamy się z asfaltem i mijamy ostatnie gospodarstwa.

    Turyści - mężczyzna z dzieckiem na zielonym szlaku z Obidowej, szeroka droga

    Indyki

    Po chwili wchodzimy na kamienistą, leśną drogę. Intensywne opady z ostatnich dni sprawiły, że po szlaku płynął potok – było dość ślisko, a w powietrzu unosiła się duża wilgoć. Towarzyszył nam intensywny zapach lasu. Zielony szlak przez cały czas konsekwentnie pnie się w górę.

    Drewniany wóz, szopa - tartak przy zielonym szlaku w Obidowej, szeroka, kamienista drogaOznaczenie szlaku zielonego na drzewie

    Kamienista ścieżka leśna, zielony szlak w Obidowej

    Turyści (mężczyzna z dzieckiem) na zielonym szlaku w Obidowej, kamienista droga, las

    Szeroka droga leśna, szlak zielony Obidowa

    Pnąca się w górę kamienista ścieżka leśna, turysta z dzieckiem, wilgotny poranek, szlak zielony - Obidowa

    Po pokonaniu około 600 m od parkingu w Obidowej, po lewej stronie zielonego szlaku, znajduje się leśna kapliczka. Droga jest szeroka i kamienista, cały czas prowadzi pod górę. Nasze tempo było typowo spacerowe. Przy ścieżce można było znaleźć sporo grzybów, nie brakowało borowików, maślaczków czy gniewusów. Z powodzeniem mogłyby posłużyć do przygotowania pysznej jajecznicy.

    Kapliczka leśna przy zielonym szlaku w Obidowej

    Mężczyzna z dzieckiem, leśna ścieżka w Gorcach

    Gorce, las, droga

    Jesień w Gorcach, mokra od deszczu droga leśna

    Muchomory czerwone

    Grzyb borowik

    Po kolejnych 100 metrach (1,60 km) trasa wreszcie staje się łagodniejsza.

    Turysta z dzieckiem na zielonym szlaku w Gorcach, leśna ścieżka

    Polana Rożnowa w Gorcach

    Gorce, polana, dziecko z rozłożonymi rączkami trzymające w ręce pluszowego żółwia

    2,30 km – Polana Rożnowa położona jest na wysokości 940–980 m n.p.m. Z polany rozciąga się widok na Dolinę Lepietnicy, Średni Wierch oraz najwyższy szczyt Gorców – Turbacz. Decydujemy się tu na krótką przerwę, bo nasz syn koniecznie chciał coś przekąsić.

    Polana w Gorcach na zielonym szlaku idącym ze wsi Obidowa, jesienne barwy

    Szczęśliwe dziecko na polanie w Gorcach - szlak zielony, w tle krajobraz górski

    Dalej podążamy prostą, przyjemną drogą. Po 200 metrach (2,50 km) postanawiamy chwilowo zboczyć z zielonego szlaku – skręcamy w lewo i schodzimy kilka kroków w dół, by podejść pod budkę obserwacyjną stojącą na Polanie Rożnowej.

    Dziecko pokazujące paluszkiem na budkę obserwacyjną stojącą poniżej szlaku zielonego w Gorcach

    Polana w Gorcach przy czarnym szlaku, jesienne barwy

    Pod Bukowiną Obidowską – skrzyżowanie szlaków

    Pod Bukowiną Obidowską – 983 m n.p.m. – skrzyżowanie szlaków
    Po kolejnych 100 metrach (2,60 km) docieramy do skrzyżowania szlaków. W tym miejscu porzucamy szlak zielony i obieramy szlak czarny. Drogowskaz informuje, że do Schroniska – Koliby na Łapsowej Polanie pozostało około 15 minut drogi. Stąd można też wyruszyć w przeciwnym kierunku na Turbacz (szlak niebieski, 1:45 h).
    Łapsowa w Gorcach, skrzyżowanie szlaków

    Łapsowa w Gorcach, biała tabliczka w krztsałcie strzałki (drogowskaz) informujący, że do Schroniska Koliby na Łapsowej Polanie jest 15 minut szlakiem czarnym

    Podążamy za niebieskimi znakami, wchodząc na szeroką, wygodną drogę, która miejscami łagodnie schodzi w dół.

    Mały turysta - dziecko na czarnym szlaku w Gorcach, okolice Łapsowej Polany, szeroka droga leśna

    Popłoch pospolity (oset)

    Turystka z dzieckiem na czarnym szlaku idącym z Obidowej w Gorcach, szeroka, leśna droga

    Polana Łapsowa Wyżna w Gorcach

    3,75 km – Dochodzimy do skrzyżowania szlaków na Polanie Łapsowej Wyżnej (935–950 m n.p.m.). Znajduje się tu niewielka, murowana Kapliczka Św. Bartłomieja. W tym miejscu porzucamy czarne znaki i kierujemy się dalej szlakiem niebieskim do Koliby na Łapsowej Polanie (ok. 5 minut). Skręcamy w lewo i podążamy wygodną drogą w dół (zdjęcie 3).

    Skrzyżowanie szlaków w Gorcach, czarnego oraz niebieskiego idącego do Koliby na Łapsowej Polanie, kapliczka leśna

    Tabliczka, szlak niebieski - Koliba na Łapsowej Polanie 5 minut, dodatkowo oznaczenie szlaku rowerowego

    Dziecko odpoczywające w miejscu skrzyżowaniu szlaku czarnego oraz niebieskiego w Gorcach, szeroka droga leśna, słup z drogowskazami

    Drogowskaz, strzałka, szlak niebieski, Koliba na Łapsowej Polanie 4 minuty, lasMężczyzna idący leśną drogą do Koliby na Łapsowej Polanie

    Zadowolone dziecko na tle budynku schroniska - Koliby na Łapsowej Polanie, jesienne przedpołudnie

    Schronisko – Koliba na Łapsowej Polanie

    Budynek schroniska - Koliby na Łapsowej Polanie

    Aplikacja wskazuje, że od parkingu w Obidowej przeszliśmy około 4 km i jesteśmy przy budynku schroniska. Koliba na Łapsowej Polanie położona jest na wysokości 860 m n.p.m. Oferuje turystom 34 miejsca noclegowe w pokojach 2–10-osobowych oraz możliwość rozbicia namiotu na polu namiotowym. Do dyspozycji gości jest także wiata z miejscem na grilla oraz wyznaczone miejsce na ognisko. W schronisku znajduje się bufet, w którym można kupić pamiątki, słodycze i napoje. Ja, jak zwykle, wzbogaciłam swoją kolekcję o nową pocztówkę, na której przybiłam pieczątkę schroniska.

    Mimo wczesnej godziny skusiliśmy się na bigos oraz racuchy ze śmietaną. Z całego serca polecam! Porcje są duże, jedzenie świeże i smaczne, a obsługa – miła i pozytywnie nastawiona do turystów.

    Drewniany budynek Schroniska na Łapsowej Polanie, niebieskie niebo

    Koliba na Łapsowej Polanie adres

    Koliba na Łapsowej Polanie
    os. Marfiana Góra 20
    34-400 Nowy Targ, skr. poczt. 100
    Tel.: 535 579 403

    Drogowskazy wiszące na ścianie budynku schroniska - Koliby na Łapsowej Polanie

    Wnętrze schroniska na Łapsowej Polanie, drewniane stoły, kominek
    Jadalnia z kominkiem w Kolibie na Łapsowej Polanie.

    Tak jak wspominałam na początku wpisu, spod schroniska rozpościera się panorama na Tatry, choć tego dnia widoczność niestety była ograniczona 😉

    Krajobraz rozciągający się z okolic Schroniska na Łapsowej Polanie w Gorcach - widok na Tatry, zachmurzone niebo

    Rzeźba owieczki – Czerwony Kapturek z wilkiem na Łapsowej Polanie w Gorcach

    W oczy rzuca się również rzeźba owieczki – Czerwony Kapturek z wilkiem, stojąca na polanie. Została wykonana przez Michała Batkiewicza. Podobno w Gorcach znajdują się w sumie trzy rzeźby owieczek, które tworzą tzw. „Owczy Szlak”. Turyści chętnie robią sobie zdjęcia zarówno z owieczką, jak i z wilkiem.

    Figurka przedstawiająca owcę - turystkę z wilkiem znajdująca się przy Schronisku na Łapsowej Polanie, szlak owczy w Nowym Targu

    Dziecko stojące obok figurki owcy turystki - Czerwonego Kapturka z wilkiem na Łapsowej Polanie w Gorcach, owczy szlak Nowego Targu

    Dziecko trzymające pluszowego żółwia, stojące przy drzewie na Łapsowej Polanie w Gorcach

    Spędzamy przyjemnie czas na kocyku przed budynkiem schroniska. Teren wokół Koliby jest świetnie zagospodarowany – są ławki, a na drzewach powieszone hamaki.

    śmiechnięty turysta z dzieckiem odpoczywający na Łapsowej Polanie w Gorcach, październikowe popołudnie

    Bigos, kawa na drewnianym stoliku przy Schronisku na Łapsowej Polanie

    Dziecko jedzące racuchy ze śmietaną i borówkami zamówione w Kolibie na Łapsowej Polanie, polana przy schronisku, w tle inni turyści

    Zejście na parking w Obidowej poszło nam sprawnie i byliśmy naprawdę dobrze z czasem. Stwierdziliśmy, że szkoda wracać do domu, skoro przejechaliśmy z Bielska-Białej tyle kilometrów. Spontanicznie zdecydowaliśmy się odwiedzić Pieniny Spiskie, a konkretnie najwyższy szczyt tego pasma – Żar. Z Obidowej do Dursztyna, gdzie swój początek miał nasz szlak na Żar, musieliśmy przejechać samochodem około 30 km. Powiem tylko jedno – było warto! Zapraszam do przejrzenia relacji z tej nieplanowanej wycieczki: Żar szlak z Dursztyna

    Widok rozciągający się z wieży widokowej na szczycie Żar w Pieninach Spiskich. Wido na Frydman, Dębno, Jezioro Czorsztyńskie oraz Gorce.
    Widok z wieży widokowej na szczycie Żaru w Pieninach Spiskich

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

  • Hala Jaworowa szlak z Przełęczy Salmopolskiej – zachód słońca w Beskidach

    Hala Jaworowa położona w Beskidzie Śląskim o zachodzie słońca, drewniana chata, turyści, jesień

    Planując wycieczki w rejonie Szczyrku (szczególnie w dni wolne), warto pamiętać, że miejscowość ta przyciąga tłumy turystów zarówno latem, jak i zimą. My wyruszyliśmy z myślą o złapaniu ostatniego zachodu słońca tego lata, które we wrześniu zachodzi dość wcześnie, około godziny 18:40. Trzeba jednak mieć świadomość, że równie szybko zapada zmrok. W naszym przypadku zrobiło się bardzo ciemno, bo większość szlaku prowadzi przez las. Planując wędrówkę o zachodzie słońca w górach, warto zaopatrzyć się w mocną latarkę – najlepiej czołową oraz ciepłe ubranie. Powiem Wam, że nasz wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Korki w Szczyrku w stronę Bielska sięgały kilku kilometrów, i szczerze nie chcę nawet wiedzieć, co działo się na szlakach w godzinach szczytu. Nie przepadam za tłumami i staram się unikać zatłoczonych miejsc w dni wolne od pracy. Szlak był nam doskonale znany, pokonywaliśmy go już zimą w drodze na Kotarz (szlak na Kotarz). Hala Jaworowa oczarowała mnie już przy naszej pierwszej wizycie w tym magicznym miejscu, gdy wędrowaliśmy na nią w drodze na szczyt Kotarza z Brennej (szlak na Kotarz z Brennej).

    Aktualizacja! Dodano nowe zdjęcia – z października 2020 r. i maja 2022 r.

    Trasa: Przełęcz Salmopolska (szlak czerwony) – Biały Krzyż – Grabowa – Pod Kotarzem (szlak niebieski) – Hala Jaworowa (szlak niebieski) – Pod Kotarzem (szlak czerwony) – dalej powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 22 wrzesień 2019

    Dystans: około 8 km*

    Czas trwania: 2 h* (sam przemarsz z dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie: 903 m

    Maksymalne wzniesienie: 990 m

    *w obie strony

    Parametry z aplikacji endomondo

    Biały Krzyż – Parking

    Zielono - biała tablica Nadleśnictwa Wisła na Białym Krzyżu (Szczyrk)

    Kierujemy się drogą wojewódzką nr 942, która prowadzi do Wisły. Ruch w okolicach Białego Krzyża jest równie wzmożony, jak w centrum Szczyrku. Szukamy wolnego miejsca na Przełęczy Salmopolskiej, położonej na wysokości 934 m n.p.m.

    Parking przy wyciągu jest płatny, ale o tej porze nikt już nie pobiera opłat od przyjeżdżających. My zawsze parkujemy na bezpłatnym parkingu leśnym, znajdującym się w pobliżu Regionalnego Zajazdu Biały Krzyż. Udaje nam się znaleźć ostatnie wolne miejsce. Zakładamy plecaki i ruszamy w poszukiwaniu przygód.

    Biały Krzyż parking

    Parametry parkingu GPS
    Parametry GPS parkingu: 49.664621, 18.960342

    Z parkingu leśnego kierujemy się w stronę jezdni, którą przechodzimy. Idziemy kawałek asfaltem wzdłuż parkingu – patrząc w prawo, widzimy wyciąg narciarski Biały Krzyż. Następnie wchodzimy na szeroką, utwardzoną dróżkę leśną, z której rozciąga się widok na pobliskie szczyty. Mijamy ostatnie zabudowania.

    Żółta tabliczka oznaczająca Przełęcz Salmopolską 934 m n.p.m. w Szczyrku, opis przebiegających tu szlaków

    Przełęcz Salmopolska parking, dziecko idące czerwonym szlakiem

    widok z Przełęczy Salmopolskiej w kierunku wyciągu Biały Krzyż, widoczne pobliskie pasma górskie oraz domy

    Widok na polanę, las rozciągający się z czerwonego szlaku idącego z Białego Krzyża - SzczyrkOznaczenie szlaku czerwonego na drzewie - Biały Krzyż - Szczyrk, biała tabliczka z cytatem - Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

    Biały Krzyż

    Przez około 700 metrów maszerujemy tą przyjemną dróżką, po czym dochodzimy do Białego Krzyża, położonego na wysokości 940 m n.p.m. Niestety, w dniu naszej wycieczki nie było tam tabliczki oznaczającej Biały Krzyż. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać zdjęcie z naszego zimowego wypadu w te rejony.

    Żółta tabliczka wisząca na drzewie, oznaczająca szczyt Biały Krzyż położony 940 metrów nad poziomem morza

    Od Białego Krzyża nadal idziemy przez las. Droga pozostaje prosta i przyjemna. Na tym odcinku spotykamy jeszcze pojedynczych turystów zmierzających w stronę parkingu.

    mężczyzna z dzieckiem wędrujący czerwonym szlakiem prowadzącym na Kotarz, piękny słoneczny dzień, las, promienie słoneczne przebijające się przez drzewa

    szeroka utwardzona dróżka na czerwonym szlaku prowadzącym na Kotarz, wkoło drzewa, słoneczny dzień

    Dochodzimy do drewnianego stolika z ławeczkami, przy którym można odpocząć. Nasz synek, mimo niezbyt dużego dystansu pokonanego od parkingu, korzysta z tej okazji 😅. Stąd możemy podziwiać najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne (1257 m n.p.m.).

    Drewniany stolik z ławkami na czerwonym szlaku prowadzącym z Białego Krzyża na Kotarz, zielono żółta trawa, w tle widoki górskie, błękitne niebo

    uśmiechnięte dziecko odpoczywające przy drewnianym stole w pobliżu Białego Krzyża, drzewa, niebieskie niebo

    Po kilku minutach ruszamy dalej przyjemną, szeroką drogą.

    babie lato

    Grabowa

    W dobrym tempie pokonujemy 1,5 km od parkingu i docieramy do Grabowej (905 m n.p.m.).

    Żółta tabliczka oznaczająca szczyt Grabowa położony 905 m n.p.m. białe tabliczki opisujące czerwony szlak

    Jest to miejsce, z którego odchodzą czarne znaki prowadzące na Stary Groń – szczyt, który również warto odwiedzić, ponieważ znajduje się na nim drewniana wieża widokowa mierząca 12 metrów. My zdążyliśmy już złożyć wizytę na Starym Groniu w marcu (szlak na Stary Groń).

    Osoby kierujące się z Grabowej na Kotarz mają jeszcze przed sobą około 40 minut drogi. Nas tym razem to nie dotyczy, ponieważ naszym celem jest jedynie Hala Jaworowa, która wyłania się w oddali zza drzew. Czerwony szlak chwilowo schodzi w dół.

    Grabowa w Beskidzie Śląskim, szeroka ubita droga na czerwonym szlaku na Kotarz

    mężczyzna z dzieckiem maszerujący dróżką między drzewami, wysoką trawąwidoki na oświetlone przez słońce góry na czerwonym szlakiem w okolicach szczytu GrabowaDocieramy do miejsca, w którym ze szlaku można skręcić w lewo w stronę Chaty Grabowa.

    biało czerwona strzałka na drzewie, odbicie czerwonego szlaku w lewo do Chaty Grabowa

    Po chwili droga zaczyna piąć się w górę, cały czas wędrujemy leśną dróżką. Zerkając w prawo, znów ujrzymy najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne.

    Widok na najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego Skrzyczne z czerwonego szlaku na Kotarz, niebieskie niebo z białymi obłoczkami

    Skrzyczne w Beskidzie Śląskim widziane z czerwonego szlaku na KotarzWiosna, krzewy borówek

    Pod Kotarzem

    żółta tabliczka oznaczająca miejsce POD KOTARZEM leżące 928 m n.p.m. białe tabliczki opisujące szlak czerwony

    Mamy za sobą 3,3 km. Naszym oczom ukazuje się żółta tabliczka – Pod Kotarzem, 928 m n.p.m. To tutaj nasz czerwony szlak łączy się z wspomnianym wcześniej niebieskim szlakiem prowadzącym z Brennej Centrum.

    W oczy rzuca się reklama PIKNIK BAR KOTARZ. Do baru można dojść stąd w zaledwie 5 minut. Szczerze mówiąc, nigdy jeszcze nie mieliśmy okazji zastać go otwartego – zawsze zaglądamy na Kotarz poza sezonem, kiedy PIKNIK BAR KOTARZ jest zamknięty.

    W tym miejscu opuszczamy czerwony szlak i dalej podążamy już szlakiem niebieskim.

    czerwona tablica reklamująca Piknik Bar Kotarz oddalony 5 minut od POD KOTARZEM, ciemna, leśna dróżka

    Skręcamy w lewo i schodzimy w dół wspomnianym niebieskim szlakiem wąską, leśną dróżką. To jeden z ciekawszych odcinków na tej trasie. Mijamy liczne, charakterystyczne skały. Na szczęście słońce jest jeszcze dość wysoko. To ostatni fragment, który musimy pokonać, aby dotrzeć na Halę Jaworową.

    Dziecko na niebieskim szlaku na Halę Jaworową, las

    mężczyzna z dzieckiem na leśnej, kamienisto, skalnej dróżce

    zadowolony mężczyzna z dzieckiem w lesie, słoneczny dzień, w tle drzewa, na szlaku korzenie drzewPlakat wiszący na drzewie przy wejściu na Halę Jaworową - petycja

    Wejście na Halę Jaworową z niebieskiego szlaku, zachodzące słońce

    Hala Jaworowa – Brenna

    Hala Jaworowej w Brennej w jesiennej odsłonie, żółta trawa, samotne drzewa, ciężkie chmury na niebie

    Mamy za sobą około 3,85 km i docieramy do jednej z piękniejszych hal w Beskidzie Śląskim – Hali Jaworowej (Polana Kotarska), położonej na wysokości 920 m n.p.m. Tym razem zastajemy to miejsce w zupełnie innej odsłonie – nie w białym puchu ani w zielonej szacie, lecz w jesiennych barwach. Żółcąca się już trawa wygląda bajecznie, a pełne słońce powoli zmienia kolor, szykując się do zachodu.

    Tym razem znajdujemy się na samej górze hali. Decydujemy się przejść kawałek wzdłuż niej. W dole widać ruiny szałasów pasterskich, a pobliskie pasma górskie zachwycają światłem słonecznym.

    Wiosenna Hala Jaworowa, w oddali widoczni turyści, krajobraz górski

    Hala Jaworowa, drzewa, drogaDziecko idące wzdłuż Hali Jaworowej, jesieńTurysta z dzieckiem idący wzdłuż jesiennej Hali Jaworowej, zakolorowane niebo

    jesień na Hali Jaworowej, drzewa, żółta trawa

    samotne drzewo na Hali Jaworowej, w oddali opuszczony szałas pasterski oraz góry

    Hala Jaworowa, zachód słońca, wiosna, turystka odpoczywająca na hali

    Uśmiechnięte dziecko odpoczywające na kocyku na Hali Jaworowej, jesienny wieczór

    Wiosenna Hala Jaworowa, w oddali drewniana chatka na hali

    Zielona Hala Jaworowa w Beskidzie Śląskim, niebieskie niebo z białymi chmurami

    soczysto zielona trawa na Polanie Kotarskiej, w oddali pobliskie szczyty górskie, promienie słoneczne

    Hala Jaworowa, pobliskie góry oświetlone przez promienie słoneczne

    Turysta wygłupiający się z dzieckiem na jesiennej Hali Jaworowej, krajobraz górski, zachód słońca

    stary szałas pasterski na Hali Jaworowej, wczesna jesień, żółcąca się trawa, widoki górskie

    Drewniany szałas na Hali Jaworowej, piękny słoneczny dzień

    Uśmiechnięte dziecko odpoczywające przy drewnianym stole na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim, piękna wiosenna pogoda

    Rodzina odpoczywająca na Hali Jaworowej, słoneczne popołudnieTuryści - mężczyzna z dzieckiem na Hali Jaworowej, turysta robi jajecznicę na patelni ustawionej na butli gazowej

    Szałas pasterski na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim tuż przed zachodem słońca, krajobraz górskiKrajobraz górski, widok z Hali Jaworowej, jesienny zachód słońcajesienne, suche liście na tle słońca

    kobieta trzymająca za rękę dziecko, na Polanie Kotarskiej na tle zachodzącego słońca za górami

    Znajdujemy idealne miejsce do podziwiania spektaklu zachodzącego słońca. Usiadamy na drewnianej ławeczce, jemy kolację i cieszymy się chwilą 💛

    Hala Jaworowa – zachód słońca

    Hala Jaworowa położona w Beskidzie Śląskim o zachodzie słońca, drewniana chata, turyści, jesień

    Październikowy zachód słońca na Hali Jaworowej w Brennej, jesienne barwy, stary, drewniany szałas pasterski

    Jesień, zachód słońca na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim, krajobraz górski

    Drewniany szałas pasterski na Hali Jaworowej, zachód słońca, góry

    jesienny zachód słońca na Polanie Kotarskiej, krajobraz górski

    rodzina siedząca na Hali Jaworowej, podziwiająca zachodzące słońce, chowające się za górami

    słońce zachodzące za górami na Hali Jaworowej w Brennej, sucha trawa, jesienne barwy

    kobieta na tle zachodzącego słońca oraz górHala Jaworowa w Brennej o zachodzie słońca, jesienne barwy, w oddali widoczny drewniany szałas oraz krajobraz górski

    zachód słońca w Beskidach na Hali Jaworowej, poamarańczowe niebo, żółta, jesienna trawa

    Zachód słońca widziany z Hali Jaworowej w Brennej krajobraz górski

    Hala Jaworowa tuż po zachodzie słońca, polana oraz drzewa, szczyty górskie, szałas pasterski

    Hala Jaworowa – zimowy zachód słońca

    Szklana kula ustawiona na drewnianym słupie, opatulona śniegiem, w której odbija się Hala Jaworowa (Brenna), drzewo oraz niebo zakolorowane przez zachodzące słońceSamotne drzewa na Hali Jaworowej, pożółkła trawa, zachód słońcaSzczęśliwe dziecko na Hali Jaworowej - zima, kolorowe niebo o zachodzie słońca

    Resztki śniegu na Hali Jaworowej w Beskidzie Śląskim, zakolorowane niebo przez zachodzące słońce, drzewo

    Szklana kula leżąca w śniegu, w której odbija się Hala Jaworowa o zachodzie słońca, niebiesko - pomarańczowe niebo

    Marcowy zachód słońca na Hali Jaworowej, kolorowe niebo, drzewa, żółta trawa

    Drewniana chatka na Hali Jaworowej na tle zachmurzonego nieba o zachodzie słońca

    Słońce zaszło, a wraz z nim zrobiło się ciemno i chłodno – zerwał się lekki wiatr. Po kilku krokach wchodzimy w ciemny las i wyciągamy latarki.

    dziecko w lesie z latarką, późny wieczór

    mężczyzna z dzieckiem idący przez ciemny las, chłopiec oświetla drogę latarką

    Dziecko z latarką czołową idące przez zaśnieżony las w stronę Białego Krzyża w Szczyrku

    Wraz z zajściem słońca zwierzęta zamieszkujące las budzą się do życia. Z dwóch stron docierają do nas głośne ryki jeleni, „szczekanie” lisów oraz cykanie świerszczy. Powiem Wam, że dla osób nieprzyzwyczajonych do wieczornych wędrówek po lesie jest to prawdziwa przygoda i lekki dreszczyk emocji. Na chwilę wychodzimy z lasu i widzimy, że niebo wciąż jest kolorowe.

    zachód słońca w okolicach Białego Krzyża w Szczyrku, pomarańczowe niebo, drzewa oraz sucha trawaPrzekwitnięte kwiaty na tle pomarańczowego nieba

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Z przyjemnością dodam, że to kolejny szczyt zdobyty w ramach akcji: Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum.”
    Logo akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum PIO w Pszczynie

  • Żar szlak z Dursztyna – Pieniny Spiskie

    Żółta tabliczka wisząca na drzewie, oznaczająca szczyt ŻAR (883 m n.p.m.) w Pieniach Spiskich

    Prawdę mówiąc, była to zupełnie nieplanowana wizyta w Pieninach Spiskich. Niespełna godzinę wcześniej zeszliśmy z gorczańskiego szlaku po wizycie w Kolibie na Łapsowej Polanie. Byliśmy dobrze z czasem i stwierdziliśmy, że skoro przejechaliśmy tyle kilometrów z Bielska-Białej do Gorców, szkoda byłoby wracać do domu tak wcześnie. W ten sposób spontanicznie podjęliśmy decyzję o zdobyciu Żaru w Pieninach Spiskich. Wybraliśmy czerwony szlak, który prowadzi z malowniczej wsi u podnóża naszego celu – Żaru, noszącej nazwę Dursztyn. Co zyskaliśmy? Spokój na szlaku, wspaniałe, choć lekko zachmurzone widoki na Tatry i Gorce, oraz zabawne wspomnienia 😅. Szlak ten, a właściwie jego większa część, była nam dobrze znana, ponieważ trzy lata temu podjęliśmy nieudaną próbę zdobycia Żaru tym samym szlakiem z synkiem i jego wózkiem. Niestety, podejście na czerwonym szlaku okazało się zbyt wymagające. Była to jedyna trasa, na której musieliśmy się wycofać, wędrując po górach z dzieckiem i jego karocą.

    Trasa:  Dursztyn (szlak czerwony) – Dziura Mutiego – Żar – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 3 października 2020

    Dystans: około 7 km*

    Czas przejścia: około 2 h*

    Minimalne wzniesienie: 660 m

    Maksymalne wzniesienie: 883 m

    *w obie strony

    Dursztyn parking

    Wieś Dursztyn parking na czerwonym szlaku na Górę Żar, pole, tablica informacyjna

    Samochód zostawiamy w Dursztynie po prawej stronie ulicy, tuż przed tablicą MAŁOPOLSKA NA WYPASIE, na małym, bezpłatnym parkingu. Poniżej podaję dokładne parametry miejsca parkingowego

    Parametry parkingu GPS
    Dane GPS parkingu: 49.413333, 20.195146

    Tablica informacyjna - Małopolska na wypasie stojąca na czerwonym szlaku - wieś Dursztyn

    „Wyciągamy z bagażnika rowerek synka, zakładamy plecaki i ruszamy czerwonym szlakiem wzdłuż asfaltowej drogi, prowadzącej między malowniczymi polami, na których pasą się szczęśliwe krówki.

    Szeroka droga asfaltowa biegnąca między polami - wieś DursztynKrowa, pole, wieś Dursztyn

    Krowa, pole, Wieś Dursztyn, październikowe popołudnie

    Po około 700 metrach asfalt się kończy, a droga zaczyna opadać w dół.

    Turystka idąca szeroką drogą na czerwonym szlaku na Żar - Wieś Dursztyn w Pieninach Spiskich, piękne pola, w oddali widoczne pojedyncze gospodarstwa

    Po kolejnych 300 metrach (1 km) czerwone znaki naturalnie skręcają w lewo, a asfaltowa droga się kończy.

    Turysta prowadzący dziecko na rowerku, szlak czerwony na Żar, wieś Dursztyn, szeroka kamienista droga idąca między polami

    Docieramy do tabliczki z napisem Bacówka, którą odwiedziliśmy w drodze powrotnej, schodząc z Żaru. Aby do niej dojść, należy podejść około 100 metrów.

    Wieś Dursztyn, tabliczka z napisem BacówkaBacówka znajdująca się przy szlaku czerwonym idącym przez Wieś Dursztyn

    Oczywiście nasza wizyta w Bacówce również była zupełnie nieplanowana 😅. Wszystko przez tę małą łobuziarę, która odłączyła się od stada i, przestraszona, błąkała się dość wysoko w lesie. Sumienie nie pozwoliło nam zostawić jej samej „w dziczy”. Poszliśmy więc zgłosić Bacy, że zagubiona owieczka przechadza się samotnie po czerwonym szlaku. Przy okazji wypytałam Bacy o wilki i inne zagrożenia czyhające na zbłąkane owieczki w tych rejonach.

    Nie wyszliśmy też z Bacówki z pustymi rękami – zakupiliśmy świeżutki, pyszny ser owczy. Zdecydowanie polecamy!

    Biała owieczka

    Przy znaku prowadzącym na Bacówkę nasz czerwony szlak naturalnie skręca w lewo. Na drodze zalega sporo błota, bo przez ostatnie dni intensywnie padał deszcz. Najwięcej frajdy ma nasz syn – przejeżdżanie z dużą prędkością przez kałuże na szlaku okazuje się dla niego niesamowitą atrakcją.

    Mężczyzna z dzieckiem na rowerku, wieś Dursztyn, gospodarstwa, w pobliżu las

    Po chwili droga zawija w prawo. Aplikacja pokazuje, że od parkingu przeszliśmy 1,40 km, a ścieżka zaczyna piąć się w górę. Po około 200 metrach nachylenie na moment łagodnieje.

    Szeroka droga, las, drzewo z oznaczeniem szlaku czerwonego w Pieninach SpiskichOset - roślina

    Na polanie, tuż przy czerwonym szlaku, pasą się owieczki.

    Turysta z dzieckiem na rowerku, szlak czerwony na Żar w Pieninach, po prawej stronie pole, na którym pasą się owieczkiWieś Dursztyn, pole, Koń, zagroda z owcami

    Mamy za sobą 1,90 km od parkingu, a podejście staje się coraz bardziej strome. Momentami na krótko łagodnieje.

    Mężczyzna z dzieckiem idący w górę szeroką, kamienistą droga na czerwonym szlaku w Pieninach SpiskichPnąca się droga, turysta pchający mały rowerek, dziecko

    Po 2,30 km dostrzegamy na drzewie oznaczenie, że czerwony szlak skręca w lewo. Wchodzimy na leśną drogę, która od tego momentu prowadzi w górę, stając się z każdym krokiem coraz bardziej stroma.

    Oznaczenie na drzewie skrętu szlaku czerwonego w lewo, DursztynSzlak czerwony na Żar (Pieniny Spiskie), droga leśnaPodejście na czerwonym szlaku na Żar, droga leśna

    Po 300 metrach (2,60 km) podejście staje się coraz bardziej wymagające – to najtrudniejszy odcinek na tym szlaku. Na zdjęciach trudno oddać, jak stromo jest naprawdę. Jak wspominałam, w dniu naszej wycieczki było ślisko, co utrudniało „wspinaczkę”. Na szczęście widoki wyłaniające się zza drzew poprawiały nam humor 😎, szczególnie panorama Tatr… Szkoda tylko, że widoczność była mocno ograniczona.

    Dziecko, turysta pchający mały rowerek pod górkę na czerwonym szlaku na Żar w Pieninach, lasKrajobraz górski rozciągający się z czerwonego szlaku na Żar (Pieniny Spiskie), jesienne barwyTurysta z dzieckiem pokonujący bardzo strome pidejście na czerwonym szlaku w Pieniach na Żar

    Dziecko na wąskiej ścieżce, czerwony szlak na Żar - Pieniny

    Ścieżka leśna na czerwonym szlaku w PieninachWidok na Tatry z czerwonego szlaku na Żar w PieninachWidok na Tatry oraz pola z czerwonego szlaku w Pieniach Spiskich

    Mamy na licznikach 2,7 km – trudne podejście odchodzi w niepamięć. Skręcamy w prawo i kierujemy się wąską, łagodną ścieżką. Po lewej w oczy rzuca się Jezioro Czorsztyńskie, natomiast po prawej stronie widać tatrzańskie szczyty.

    Miejsce skrętu szlaku czerwonego na Żar w prawo, wąska ścieżka, turysta z dzieckiemPaździernikowa jarzębinaTurysta z dzieckiem idący bardzo wąską ścieżką leśną, na drzewach pomarańczowa jarzębina

    Dziura Mutiego

    Tabliczka z napisem DZIURA MUTIEGO, czerwony szlak na Żar

    3 km – po lewej stronie dostrzegamy tabliczkę z napisem DZIURA MUTIEGO – UWAGA WLOT! Trzeba zachować ostrożność, ponieważ prowadzi tu wlot do wspomnianej groty. O tym miejscu krążą legendy – ponoć sam Janosik miał tu ukryć swoje skarby. Tuż obok znajduje się ciekawy punkt widokowy.

    Tabliczka z napisem DZIURA MUTIEGO, wlot do dziury na czerwonym szlaku na Żar

    Turysta z dzieckiem podziwiający krajobraz rozciagający się z wychodni skalnej na czerwonym szlaku na Żar, okolice Dziury Mutiego

    Dalej podążamy wąską, leśną ścieżką, która po 350 metrach prowadzi nas na najwyższy szczyt Pienin Spiskich – Żar.

    Wąska ścieżka leśna na czerwonym szlaku prowadząca do widocznej drewnianej wieży widokowej na szczycie Żar w Pieninach

    Żar w Pieninach Spiskich – wieża widokowa

    Żółta tabliczka wisząca na drzewie, oznaczająca szczyt ŻAR (883 m n.p.m.) w Pieniach Spiskich

    3,3 km – Żar położony jest na wysokości 883 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem Pienin Spiskich.

    Choć sam szczyt jest zalesiony, dzięki drewnianej wieży widokowej można zobaczyć kawał świata – mimo że wieża nie należy do najwyższych. Rozciąga się stąd doskonały widok na Jezioro Czorsztyńskie, sąsiadujące z Pieninami Gorce, oraz na małopolskie wsie: Frydman i Dębno. Tuż obok konstrukcji można odpocząć na drewnianej ławce. Zarówno podczas poprzedniej, jak i tej wizyty na Górze Żar panowała tu totalna cisza i spokój. Odnoszę wrażenie, że szczyt nie należy do popularnych, a szkoda…

    W dniu naszej wycieczki przez szczyt przewinęło się kilku turystów. Po rozmowie z jednym z nich okazało się, że byli to żołnierze z 16 Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa, którzy „lecą” kilka dni po górach – od Bieszczad aż po Tatry (ich celem były Rysy) – aby zebrać pieniądze na leczenie chorej, dwunastoletniej dziewczynki, Gabrysi. Cel jest naprawdę szczytny –-byliśmy pełni podziwu dla tych żołnierzy ❤. Więcej informacji o akcji znajdziesz na Facebooku: Lecimy dla Gabrysi

    Ciekawostka

    Jako ciekawostkę dodam, że podczas naszej pierwszej wizyty na Górze Żar nie było tabliczki oznaczającej szczyt i jego wysokość. Była natomiast kartka w dość opłakanym stanie, włożona w przezroczystą folię. Prawdę mówiąc, bardzo ucieszył mnie widok pięknej, żółtej tabliczki 😍 Mała rzecz, a cieszy…

    Żar w Pieninach Spiskich zdjęcia

    Drzewo, na którym jest oznaczenie najwyższego szczytu Pienin Spiskich Żar, czerwony szlakŻółta tabliczka wisząca na drzewie oznaczająca szczyt Żar w Pieninach Spiskich mierzący 883 m n.p.m. w tle widoczna drewniana wieża na szczycie ŻarDrewniana wieża widokowa na najwyższym szczycie Pienin Spiskich - Żar

    Zadowolony turysta odpoczywający na ławce przy drewnianej wieży na Górze Żar w Pieninach, słoneczne popołudnie

    Turyści z dzieckiem na drewnianej wieży widokowej na szczycie Żar w Pieninach SpiskichDziecko stojące na wieży widokowej Żar w Pieninach, widok na Dębno, Jezioro Czorsztyńskie, GorceDrewniana wieża widokowa w Pieninach Spiskich na górze Żar, widok na Jezioro Czorsztyńskie, GorceKrajobraz rozciągający się z wieży widokowej na Górze Żar w Pieninach Spiskich, widok na Jezioro Czorsztyńskie, Gorce, pobliskie wsieWidok rozciągający się z wieży widokowej na szczycie Żar w Pieninach Spiskich. Wido na Frydman, Dębno, Jezioro Czorsztyńskie oraz Gorce.Uśmiechnięte dziecko trzymające w rękach flagę akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum, stojące na drewnianej wieży widokowej Żar w Pieninach, w tle widoczne Jezioro Czorsztyńskie

    Widok rozciągający się z wieży widokowej znajdującej się na Górze Żar w Pieninach Spiskich. Widok na Frydman, Dębno, Jezioro Czorsztyńskie oraz Gorce

    Na Żarze spędziliśmy naprawdę miło czas, rozkoszując się wspaniałymi widokami. Niestety, z każdą minutą robiło się coraz chłodniej, więc zdecydowaliśmy się wracać. Zejście czerwonym szlakiem nie należy do łatwych – trzeba się nieźle nagimnastykować i uważać, aby nie poślizgnąć się lub nie przewrócić. Warto zaopatrzyć się w kijki. Podsumowując: Pieniny Spiskie są magiczne… Zawsze wracam w te strony z wielką radością.

    Wracając do domu mogliśmy nacieszyć oczy niesamowitym, jesiennym zachodem słońca. Niestety, zatrzymanie się na drodze szybkiego ruchu, aby zrobić kilka zdjęć, nie wchodziło w grę. Udało mi się jedynie uchwycić płonące niebo przez szybę samochodu. Choć zdjęcie nie oddaje w pełni piękna tego wieczoru, wspomnienia pozostaną i to jest najważniejsze 😍.

    Niebo zakolorowane przez zachodzące słońce

    Inne szlaki w Pieninach Spiskich:

    Będąc w okolicy Pienin Spiskich i Dursztyna, warto odwiedzić również:

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku:  Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

  • Złoty Widok Szklarska Poręba – szlak

    Krajobraz górski rozciągający się z tarasy widokowego w Szklarskiej Porębie - Złoty Widok na Śnieżne Kotły oraz SzrenicęWeekend w  Szklarskiej Porębie  zakończyliśmy wizytą na  Złotym Widoku  położonym w  Górach Izerskich.  Jet to łatwo dostępne  miejsce, idealne na krótki spacer z rodzinką, które jest doskonałym punktem widokowym na niemalże całe  Karkonosze.  Przygotowane są tu leżaki, na których można się zrelaksować podziwiając przy tym zapierające dech w piersiach widoki. Jest to również doskonała alternatywa dla osób, które mają zaplanowany dłuższy urlop w Karkonoszach. W końcu nie da się przez cały wyjazd chodzić po wymagających szlakach. Szczególnie jeśli na urlop zabiera się dzieciaczki. Dla bardziej wymagających istnieje również możliwość zaplanowania większej ilości czasu na szlaku przy okazji wizyty na Złotym Widoku  można udać się przykładowo na  Chybotek  lub/i odwiedzić  Wodospad Szklarki (opis szlaku znajdziesz tutaj: Wodospad Szklarki trasa).

    Trasa: Szklarska Poręba, Parking przy Wodospadzie Szklarki (szlak czarny) – dojście do szlaku niebieskiego (szlak niebieski) – Złoty Widok – powrót tą samą trasą

    Data:   20 wrzesień 2020

    Dystans:  2.20 km

    Czas trwania:  około 45 minut (sam przemarsz z sześcioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie:  549 m

    Maksymalne wzniesienie:  651 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    Do godziny 10:00 musieliśmy opuścić kwaterę. Spakowaliśmy plecaki i przed samym wyjściem na szlak udało się nam jeszcze napić niedzielnej kawy na werandzie naszej kwatery. Dzień zapowiadał się doskonale. Niebieski niebo wywoływało uśmiech na mojej twarzy, a kawa smakowała jeszcze bardziej intensywnie.Kobieca ręka trzymająca pomarańczowy kubek z kawą na tle okna, za którym widać zielone drzewa oraz białe, rozwiane chmury na niebieskim niebie

    Złoty Widok parking

    Wybierając się na  Złoty Widok  samochód można zostawić na  bezpłatnym parkingu  przy wejściu na  szlak niebieski  prowadzący do Wodospadu Szklarki, bądź po drugiej stronie ulicy przy samym wejściu na interesujący nas  szlak czarny. W sezonie niestety nie jest tu łatwo o wolne miejsce. Nie ma się co dziwić – ta część  Szklarskiej Poręby  cieszy się dużą popularnością wśród turystów.Brama prowadząca do kasy karkonoskiego Parku Narodowego - Wodospad Szklarki, most, turyści

    Dane GPS parkingu przy niebieskim szlaku: 50.831732, 15.557533

    W przypadku braku wolnych miejsc przy wymienionych powyżej szlakach proponuję podjechać  drogą krajową nr 3 –  ulicą Jeleniogórską  około 600 metrów w stronę  Piechowic.  Po prawej stronie jezdni znajduje się bezpłatny parking leśny.

    Parametry parkingu GPS
    Dane GPS parkingu: 50.835036, 15.561984

    Od parkingu przy  Wodospadzie Szklarki  kierujemy się na przejście dla pieszych. Przechodzimy przez jezdnię i skręcamy w lewo na interesujący nas  czarny szlak.  Drogowskaz informuje nas, że dojście do platformy widokowej na  Złotym Widoku  powinno zająć nam 25 minut. Na zdjęciu zaznaczyłam wejście na szlak czarny.  Widoczny jest również znajdujący się po prawej stronie bezpłatny parking.Ulica Jeleniogórska w Szklarskiej Porębie, parking przy czarnym szlaku, przejście dla pieszych przy którym stoi dzieckoSłup z białymi tabliczkami informującymi, że niebieskim szlakiem do punktu widokowego Zloty Widok jest 25 minut drogi

    Po wejściu do lasu skręcamy w prawo. Idziemy dość szeroką drogą, która pnie się w górę.Słup z białymi tabliczkami informującymi, że niebieskim szlakiem do punktu widokowego Zloty Widok jest 25 minut drogi

    Turystka z dzieckiem, szlak czarny na Złoty Widok w Szklarskiej porębie, droga leśna

    Po około 260 m droga łagodnieje, a  znaki czarne  skręcają w prawo. Jako ciekawostkę dodam, że biegnie tu również  szlak rowerowy. Kobieta z dzieckiem idąca szeroką drogą leśną na czarnym szlaku prowadzącym ze Szklarskiej Poręby na Złoty Widok, słoneczny dzieńOznaczenie na drzewie skrętu w prawo czarnego szlaku idącego ze Szklarskiej Poręby do punktu widokowego Złoty Widok, w tle widoczny turysta z dzieckiem, lasAplikacja wskazuje, że od parkingu przy Wodospadzie Szlarki  przeszliśmy niespełna 400 metrów, porzucamy szlak czarny  i skręcamy w lewo. Drogowskaz informuje nas, że do  szlaku niebieskiego  dotrzemy w 5 minut. Droga leciusieńko pnie się w górę.Białe tabliczki - do szlaku niebieskiego na Złoty Widok 5 minut

    Szeroka droga leśna w Szklarskiej Porębie, prowadząca do niebieskiego szlaku idącego na Złoty WidokPo 160 metrach (0.56 km) dochodzimy do kolejnego drogowskazu, który informuje nas, że do  Złotego Widoku  powinniśmy dojść za 10 minut. Przy drogowskazie skręcamy w lewo, kierujemy się szeroką drogą pnącą się w górę. Dla zainteresowanych: można również skręcić w prawo i udać się na  Chybotek  (6 minut). Słup z tabliczkami informujący o czasie dojścia niebieskim szlakiem do punktu widokowego Złoty Widok - 10 minut oraz do Skały Chybotek - 5 minutDziecko idące szeroką drogą leśną - niebieskim szlakiem prowadzącym do platformy widokowej - Złoty Widok, słoneczny, wrześniowy dzień

    Szeroka droga prowadząca przez las, niebieski szlak idący do tarasu widokowego - Złoty WidokPo 240 metrach (0.80 km) podejście idzie w niepamięć, skręcamy w lewo. Idziemy szeroką, wygodną ścieżką leśną.Oznaczenie na drzewie szlaku rowerowego oraz strzałka - szlak niebieski w prawo na Złoty WidokTurystka z dzieckiem, las, Szklarska Poręba

    Dziecko idące leśną drogą w kierunku punktu widokowego - Złoty WidokBiała strzałka z napisem - Złoty Widok platforma widokowa, obiekt monitorowany

    Złoty Widok

    0,95 km docieramy na miejsce.  Złoty Widok  położony jest  585 m n.p.m.  Jak się okazuje taras na  Złotym Widoku  to całkiem młodziutka inwestycja, ponieważ pierwsi turyści stanęli na nowo wybudowanej platformie widokowej  wiosną 2020 roku.  Została ona zrealizowana z programu: ’Wieże widokowe, punkty widokowe i trasy turystyczne w przygranicznych górach’  przez miasto  Szklarska Poręba we współpracy z  czeskimi Albrechticami  w  Górach Izerskich.Uśmiechnięte dziecko stojące przy głazie z napisem Złoty Widok w Szklarskiej PorębieNa tarasie widokowym znajduje się zdjęcie wraz z opisaną panoramą rozciągającą się ze  Złotego Widoku. Tak jak już wspominałam na początku wpisu zobaczycie stąd niemalże całe  Karkonosze  od prawej: ze Śnieżką (szlak na Śnieżkę), Śnieżnymi Kotłami (szlak na Śnieżna Kotły) oraz  Szrenicą na czele.

    Złoty Widok zdjęcia

    Schody prowadzące na taras widokowy Złoty Widok w Szklarskiej Porębie, turyści, widok na Śnieżne Kotły oraz Szrenicę, słoneczny dzieńŚnieżne Kotły, Szrenica widoczna z punktu widokowego Złoty Widok w Szklarskiej PorębieKrajobraz górski rozciągający się z tarasy widokowego w Szklarskiej Porębie - Złoty Widok na Śnieżne Kotły oraz SzrenicęWidok na Śnieżne Kotły z tarasu widokowego - Złoty Widok w Szklarskiej Porębie, drzewa przybierające powoli jesienne barwy, niebieskie nieboSzklarska Poręba - punkt widokowy Złoty Widok, widok na Karkonosze - w tym na Śnieżne KotłyUśmiechnięte dziecko na tarasie widokowym Złoty Widok w Szklarskiej PorębieNogi turystki odpoczywającej na leżaku, taras widokowy Złoty Widok w Szklarskiej Porębie, w oddali widoczne Śnieżne Kotły

    Złoty Widok w Szklarskiej Porębie, widok na Szrenicę

    Krajobraz rozciągający się z tarasu widokowego w Szklarskiej Porębie - Złoty Widok w stronę szczytu Śnieżka, jesienne drzewaTurysta z dzieckiem odpoczywający na leżaku znajdującym się na tarasie widokowym - Złoty Widok w Szklarskiej PorębieMiło mi również poinformować, że w piątek – tuż przed samym wyjazdem do  Szklarskiej Poręby  znalazłam w naszej skrzynce pocztowej przesyłkę od  Hospicjum Pio w Pszczynie  ze srebrnymi odznakami oraz dyplomami za udział w akcji  Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum za rok 2019.  Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej o akcji zapraszam do lektury: O akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum.Dziecko trzymające srebrny medal za udział w akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 2019, Złoty Widok w Szklarskiej Porębie

    Zapraszam do przejrzenia relacji z naszej wycieczki  na  Wysoki Kamień  w  Górach Izerskich:

    Inne atrakcyjne, łatwo dostępne miejsca w okolicach  Szklarskiej Poręby:

    Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl    Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

  • Ciemniak szlak z Doliny Kościeliskiej

    Zadowolone dziecko na Ciemniaku (Czerwone Wierchy), w tle tatrzańskie szczyty, chłopiec trzyma w ręce flagę akcji zdobywamy szczyty dla hospicjumTym razem zabiorę Was w  polskie Tatry Zachodnie.  Konkretnie na jeden ze szczytów należący do ubóstwianego przez nas  masywu Czerwonych Wierchów  – mowa o  Ciemniaku 2096 m n.p.m.  W drodze na Ciemniak  idąc początkowo  szlakiem zielonym,  następnie  czerwonym z Doliny Kościeliskiej  zdobędziemy również drugi dwutysięcznik: Twardą Kopę 2026 m n.p.m.,  która położona jest na  północno – zachodniej grani Ciemniaka.  Trasę przeszliśmy z  sześcioletnim dzieckiem. Na tej trasie nie ma sztucznych ubezpieczeń w postaci łańcuchów, ale ogólnie trasa ta wymaga dobrej kondycji fizycznej, ponieważ zdecydowanie większa część  szlaku czerwonego  pnie się stromo w górę. Warto również zadbać o odpowiednie obuwie. Adidasy, trampki na tym szlaku się nie sprawdzą. Przydatne mogą się okazać również kijki (szczególnie w drodze powrotnej).  😉

    Trasa: Dolina Kościeliska / Kiry (szlak zielony / czerwony) – Adamica – Polana Upłaz – Skała Piec – Chuda Przełączka (szlak czerwony / zielony) – Twarda Kopa – Ciemniak – powrót tą samą trasą

    Data:  5 wrzesień 2020

    Dystans:  14.40 km

    Czas trwania:  około 6:20 h (sam przemarsz z sześcioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie:  950 m

    Maksymalne wzniesienie:  2139 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    Piątek, dosłownie kilka godzinek pracy, pakowanie plecaków… Po godzinie 14:00 odebraliśmy synka z przedszkola i od razu ruszyliśmy w stronę  Zakopanego. Ze względu na początek weekendu wybraliśmy drogę prowadzącą przez  Słowację  i to był strzał w dziesiątkę! Udało się ominąć korki. Po przyjeździe do Zakopanego  wybraliśmy się na spacer po  Krupówkach.  Mimo, że jesteśmy częstymi bywalcami  stolicy Podhala,  na Krupówki  zawsze brakuje nam czasu. Następnie udaliśmy się do kwatery, którą mieliśmy zarezerwowaną w Białym Dunajcu. W końcu trzeba było zebrać siły przed wyjściem na  Ciemniak,  które planowaliśmy następnego dnia z samego rana.

    Sobota przywitała nas cudownym wschodem słońca oraz świetną widocznością.  Babią Górę  (najwyższy szczyt  polskich Beskidów)  było widać z okolic   Białego Dunajca  doskonale – mieliśmy ją dosłownie na  wyciągnięcie ręki. Wiedzieliśmy, że to będzie udany dzień!

    Mokry dach naszego samochodu wspaniale odbijał budzące się do życia słońce 😅Wschodzące słońce w Białym Dunajcu, wyłaniające się zza drzew odbijające się od mokrego dachu samochodu

    Najwyższy szczyt Beskidów - Babia Góra o wschodzie słońca widziana z Białego DunajcaWschodzące słońce w Białym Dunajcu, zakolorowane niebo, w oddali widoczne góry

    Kiry parking

    Z  Białego Dunajca  w około 20 minut dojeżdżamy do  Zakopanego  i kierujemy się  drogą numer 958  na  Kościelisko (Kiry).  Prywatnych parkingów jest tu pod dostatkiem. My wybieramy parking po prawej stronie ulicy znajdujący się naprzeciwko wejścia do  Doliny Kościeliskiej.

    Parametry parkingu GPS
    Dane GPS parkingu: 49.275757, 19.869636

    Kiry parking

    Kiry parking cena

    Cały dzień postoju na parkingu w  Kirach  kosztuje 30 zł  (samochód osobowy). Oczywiście można poszukać tańszego parkingu przy jakimś prywatnym domu – nieco oddalonego od  Doliny Kościeliskiej.  Ogólnie ceny parkingów wahają się od  25 – 30 zł  (w zależności od trwającego sezonu).Drewniana budka, parking Dolina Kościeliska, niebieska tabliczka z cennikiem

    Dolina Kościeliska

    Z parkingu będziemy kierować się do wejścia do  Doliny Kościeliskiej,  przechodzimy przez jezdnię i po chwili skręcamy w lewo. Obieramy  szlak zielony,  który docelowo prowadzi do  Schroniska Ornak – 1 h 40′ (Dolina Kościeliska szlak). My będziemy kierować  się  szlakiem zielonym  tylko przez około 20 minut (do szlaku na  Czerwone Wierchy), następnie przejdziemy na  szlak czerwony, który doprowadzi nas na szczyt Ciemniaka.Drzewo stojące przy wejściu do Doliny Kościeliskiej, białe tabliczki opisujące przebieg szlaku zielonego

    Maszerujemy prostą, szeroką drogą, która  po 260 metrach doprowadza nas do kasy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przy kasie jest kilka osób. Mąż z synkiem ustawiają się w kolejce, a ja w tym czasie wbijam pieczątki do książeczek akcji  Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum Pio w Pszczynie. Ceny biletów wstępu są następujące:  [CENNIK_TPN_NORMLNY] zł osoba dorosła oraz [CENNIK_TPN_ULGOWY] zł – dzieci w wieku szkolnym. Nasz sześcioletni syn na teren TPN wchodzi za darmo.Szeroka droga w Dolinie KościeliskiejKasa Tatrzańskiego Parku Narodowego w Dolinie Kościeliskiej, kolejka turystówOd kasy  TPN  będziemy szli wygodną, szeroką drogą. Po prawej stronie ścieżki płynie  Kirowa Woda.Dolina Kościeliska o poranku, turyści, Kościeliski PotokDochodzimy do drewnianej chatki –  Bacówki,  w której można kupić śwież serki. Pilnuje jej włochaty, pasterski piesek. Wrześniowy poranek, turysta z dzieckiem wędrujący szeroką drogą, Dolina Kościeliska

    Szlak na Czerwone Wierchy

    Mężczyzna z dzieckiem, droga w Dolinie Kościeliskiej - miejsce zmiany szlaku zielonego na czerwony idący na Czerwone Wierchy, las1.40 km dochodzimy do rozwidlenia, na którym skręcamy w lewo. To tutaj porzucamy  zielone znaki  i obieramy  szlak czerwony.  Dochodzimy do drogowskazu, który informuje nas, że na  Ciemniak  powinniśmy dotrzeć za 3 h 50′.Słup w Dolinie Kościeliskiej, tabliczka z napisem Czerwone Wierchy - Ciemniak 3h 50', opis szlaku czarnego

    Po skręcie w lewo droga jest szeroka i kamienista. W dniu naszej wycieczki w powietrzu była duża wilgoć, przez co odczuwalna temperatura była dużo niższa. Ale spokojnie, szybko się rozgrzaliśmy na długim podejściu które było przed nami. Wędrówkę urozmaicał nam szum  Miętusiego Potoku.

    Dolina Kościeliska, wrześniowy poranek, szlak czarny i czerwony, oświetlone przez słońce drzewaTurysta z dzieckiem w Dolinie KościeliskiejPoranne słońce, Dolina Kościeliska, polana, drewniana chatka

    Po 250 metrach (1.65 km) od wejścia na  szlak czerwony  skręcamy w prawo, przechodzimy przez drewniany mostek prowadzący nad  Miętusim Potokiem.Miejsce odbicia czerwonego szlaku w prawo na Czerwone Wierchy, turysta z dzieckiem przechodzący przez drewniany mostekWchodzimy do lasu, przed nami bardzo strome i śliskie podejście. Ogólnie od teraz będziemy się wspinać w górę grzbietem  Adamicy  aż do samego szczytu  Ciemniaka.  Na tym odcinku trzeba być czujnym, ponieważ jest sporo wyślizganych kamieni. Ścieżka momentami jest wąska, przez co ciężko wyminąć się z innymi turystami. Po drodze otwiera się widok na  Przysłop Miętusi.Las, kamienista ścieżka, szlak czerwony na Ciemniak, poranne słońce

    Turysta z dzieckiem idący stromo w górę, ścieżka leśna, kamienista, tatrzański park narodowy

    Słoneczny, wrześniowy poranek, turysta idący czwerwonym szlakiem na Czerwone Wierchy, kamienista ścieżka leśnaWchodzimy na wąską, kamienistą ścieżkę, która pnie się w górę.Strome podejście na czerwonym szlaku na Ciemniak, turysta z dzieckiemAleż to podejście jest mozolne – czas na odpoczynek 😎Mały, uśmiechnięty turysta odpoczywający na konarze drzewa

    Po chwili przerwy i zjedzeniu małej przekąski ruszamy dalej.  Szlak czerwony  nadal idzie  stromo w górę.Leśna ścieżka na czerwonym szlaku na Czerwone Wierchy, mężczyzna z plecakiem turystycznymMężczyzna z dzieckiem idący kamienistą ścieżką w Tatrzańskim Parku Narodowym, słoneczny dzieńPo 3 km droga łagodnieje, jest dość wąska. Nie ma się jednak co cieszyć, ponieważ to cisza przed burzą 😅Wąska ścieżka leśna w Tatrach Polskich, piękny, słoneczny poranekMały turysta - dziecko idące z tatą wąską ścieżką prowadzącą przez las w Tatrach

    Po około 300 metrach (3.30 km) na szlaku pojawiają się schody, które z każdym krokiem robią się coraz bardziej strome.Las wzmocnienia na czerwonym szlaku na Ciemniak, schody, mężczyzna z dzieckiem

    Turysta z dzieckiem idący po kamiennych schodach w Tatrzańskim Parku Narodowym na czerwonym szlaku na Czerwone Wierchy

    Polana Upłaz

    Polana Upłaz późnym, wrześniowym popołudniem, pole z przekwitniętymi wierzbówkami kiprzycyPo kolejnych 300 metrach (3.60 km), dochodzimy do  Polany Upłaz.  Z  Polany Upłaz  widoczny jest  Kominiarski Wierch  oraz  Polana na Stołach.  Przy dobrej widoczności doskonale widać z niej również  najwyższy szczyt polskich Beskidów – Babią Górę.  Nasz synuś zarządził przerwę. Rozkładamy maty i rozkoszujemy się cudownymi widoczkami. Polana porośnięta jest dodającą uroku, przekwitającą już  wierzbówką kiprzycy.Polana Upłaz w Tatrach Zachodnich, widok na Kominiarski Wierch (1829 m n.p.m.), wrześniowe przedpołudnie

    Widok na Kominiarski Wierch (1829 m n.p.m.) z Polany Upłaz, rano

    Polana Upłaz w Tatrach Zachodnich, wierzbówki kiprzycy
    Widok na Kominiarski Wierch (1829 m n.p.m.) z Polany Upłaz, późne popołudnie
    Widok na Babią Górę leżącą w Beskidzie Żywieckim z tatrzańskiej Polany - Polana Upłaz
    Widok na Babią Górę (Beskid Żywiecki, 1725 m n.p.m.) z Polany Upłaz

    Po krótkim odpoczynku oraz zrobieniu kilku zdjęć kierujemy się dalej – będziemy szli w górę  Polany Upłaz. Jak się domyślacie podejście jest strome.Widok rozciągający się z góry Polany UpłazMężczyzna z dzieckiem idący stromo w górę czerwonym szlakiem z Polany UpłazNastępnie wchodzimy do lasu. Pniemy się w górę, wąską kamienistą ścieżką. Z każdym krokiem nabieramy wysokości.Turysta z dzieckiem idący leśną, pnącą się w górę ścieżką w Tatrzańskim Parku Narodowym, kamieniste podłoże

    Wąska, kamienista ścieżka na czerwonym szlaku na Czerwone Wierchy, słoneczny dzień

    4.08 km wychodzimy z lasu i idziemy otwartą przestrzenią.

    Turysta z dzieckiem, czerwony szlak na Ciemniak

    Skała Piec

    Mamy za sobą 4.25 km i dochodzimy do  wapiennej skały  noszącej nazwę:  Skała Piec,  która  położona jest około  1460 m n.p.m.  Jest to wręcz wymarzone miejsce na odpoczynek, rozciąga się stąd doskonały widok na  Giewont  oraz na  Czerwone Wierchy.Skała Piec w Tatrach Zachodnich, wrześniowe popołudnie

    Widoki rozciągające się z czerwonego szlaku na Ciemniak -z okolica Skały Piec, wierzbówki kiprzycy, tatrzańskie szczyty

    Widok na Giewont z okolic miejsca - Skała Piec

    Od  Skały Piec  wszystko pozostaje bez zmian – idziemy stromo w górę.  Po chwili wchodzimy na drewniane schodki, które w gruncie rzeczy ułatwiają nam dość sprawnie nabierać wysokości.

    Turysta z wielkim turystycznym plecakiem trzymający za rękę dziecko, drewniane schody na czerwonym szlaku idące od Skały Piec w kierunku miejsca Chuda Przełączka

    Uśmiechnięte dziecko na czerwonym szlaku idącym do miejsca zwanego Chuda Przełączka, w tle widoczny GiewontKamienne schody na czerwonym szlaku na Czerwone Wierchy, wąska ścieżka leśna

    Niespełna 4.50 km wychodzimy na kolejną polanę. Pniemy się nadal w górę.  Cały czas towarzyszy nam widok na Giewont.Uśmiechnięte dziecko z tatą w Tatrach Zachodnich, kosodrzewinaWrześniowe popołudnie, widok w stronę szczytu Giewont z czerwonego szlaku na Ciemniak, kosodrzewinaZa polaną wchodzimy na wąską ścieżkę. Następnie na  szlaku czerwonym  są skalne schody, na których jest dość wąsko.Strome podejście na czerwonym szlaku pod Chudą Przełączkę, turysta z małym chłopcem

    Wzmocnienia na czerwonym szlaku na Ciemniak, widoczne podejście w stronę szczytuPodejście pod Chudą Przełączkę, czerwony szlak, jesienne barwy, w oddali widoczni turyści

    Roślina, szlak górskiTurysta z dzieckiem podchodzący pod Chudą Przełączkę, kamienie na szlaku, piękne, niebieskie niebo z białymi chmurkamiTurysta z dzieckiem na czerwonym szlaku na Ciemniak, idący stromo w górę, skalne schody, w oddali widoczny szczyt Giewont

    Turysta z dzieckiem w Tatrach ZachodnichWrześniowe Tatry Zachodnie, okolice Czerwonych Wierchów

    Turyści na czerwonym szlaku biegnącym na Chudą Przełączkę, wąskie, kamieniste podejście

    Zadowolony turysta z chłopcem w Tatrach ZachodnichOkolice Chudej Przełączki, turyści wspinający się po skałach, niebieskie niebo

    Chuda Przełączka

    Chuda Przełączka, Zakonnica siedząca na skałach podziwiająca widok na TatryAplikacja endomondo  wskazuje, że od  Doliny Kościeliskiej  przeszliśmy 5.70 km. Naszym oczom ukazuje się tabliczka z napisem:  Chuda Przełączka – 1851 m n.p.m.  Jest to kolejne miejsce, w którym warto zrobić przystanek, aby nabrać siły na dalszą 'wspinaczkę’ oraz nacieszyć oczy cudownymi widokami na tatrzańskie szczyty. Dochodzi tu do nas  zielony szlak ze Schroniska na Hali Ornak (2.25 h).Chuda Przełączka, tablica z opisem szlaku czerwonego, turysta

    Chuda Przełączka, miejsce skrętu szlaku zielonego do schroniska Ornak, słup z tablicą opisującą zielony szlak, odpoczywający turysta, widoczne podejście w kierunku szczytu CiemniakTuryści odpoczywający na skałach, Chuda Przełączka w Tatrach PolskichChuda Przełączka - widok na Giewont

    Mały turysta, dziecko stojące tyłem na tle Tatr, Chuda PrzełączkaChuda Przełączka, widok na tatrzańskie szczytyKrajobraz rozciągający się z okolic Chudej Przełączki, Tatry, na niebie gęste chmuryChuda Przełączka, uśmiechnięte dziecko odpoczywające na czerwonym szlaku na Ciemniak, w tle tatrzańskie szczytyChuda Przełączka, widok rozciągający się na Tatry, jesienne barwyOd  Chudej Przełączki  czeka nas jeszcze 50 minut drogi do  Ciemiaka.  Kierować się będziemy  zielono  /  czerwonym szlakiem  bardzo stromo w górę granią  Twardego Grzbietu. Widoki rozciągające się ze szlaku na  tatrzańskie szczyty robią piorunujące wrażenie. Chuda Przełączka widoczna z czerwono - zielonego szlaku prowadzącego na Twardą Kopę, liczni turyści

    Podejście w stronę Twardej Kopy od Chudej Przełączki

    Turyście na czerwonym - zielonym szlaku idący w kierunku Twardej Kopy kamienistą ścieżkąTurystka podziwiająca krajobrazy rozciągające się z czerwonego szlaku na Ciemniak, okolice Twardej KopyWidok na tatrzańskie szczyty z okolic Twardej Kopy w Tatrach Zachodnich, jesienne barwyKrajobraz rozciągający się z Twardej Kopy na tatrzańskie szczyty, jesień

    Twarda Kopa

    Około 6.30 km – Twarda Kopa mierząca  2026 m n.p.m.Twarda Kopa, dziecko stojące obok stosu kamieni, w tle widok na TatryUśmiechnięty turysta na szczycie Twarda Kopa w Tatrach ZachodnichWidok z Twardej Kopy, gęste chmury na tatrzańskimi szczytamiWidok na Giewont z Twardej Kopy, zachmurzone nieboZadowolony turysta, widok z Twardej KopyTwarda Kopa oddzielona jest od  Ciemniaka przełęczą Szerokie Siodło.  Przez chwilę idziemy prostą ścieżką, która po chwili zamienia się w strome podejście (schodki).

    Szczyt Twarda Kopa, ścieżka prowadząca w kierunku Ciemniaka

    Twarda Kopa, widok na podejście pod Ciemniak na czerwonym szlaku, liczni turyściTurysta z dzieckiem idący stromo w górę skalnymi schodami na czerwonym szlaku na Ciemniak

    Tatrzańskie szczyty widoczne z czerwonego szlaku na Ciemniak, okolice Twardej Kopy, skały, chmury

    Szerokie Siodło i Twarda Kopa, jesienne barwy
    Szerokie Siodło i Twarda Kopa
    Uśmiechnięte dziecko w drodze na Ciemniak w tle Szerokie Siodło i Twarda Kopa, jesienne barwy
    Szerokie Siodło i Twarda Kopa
    Szerokie Siodło i Twarda Kopa
    Szerokie Siodło i Twarda Kopa

    Czerwone Wierchy, okolice szczytu Ciemniak, jesień - żółta trawa, niebo pokryte gęstymi, białymi chmurami

    Ciemniak

    Zadowolone dziecko na Ciemniaku (Czerwone Wierchy), w tle tatrzańskie szczyty, chłopiec trzyma w ręce flagę akcji zdobywamy szczyty dla hospicjumAplikacja wskazuje, że od parkingu w  Kirach  przeszliśmy 6.80 km – docieramy do celu! Stajemy na rozległym szczycie  Ciemniaka.  Na  Ciemniaku  nie ma ustawionego słupa z tabliczką z oznaczeniem miejsca oraz wysokości. Początkowo nie byliśmy pewni czy jesteśmy na miejscu 😅

    Ciemniak wysokość

    Ciemniak  położony jest  2096 m n.p.m.  Jako ciekawostkę dodam, że dokładnie taką samą wysokość ma  Małołączniak –  szczyt który również należący do masywu  Czerwonych Wierchów.Krzesanica i inne tatrzańskie szczyty widoczne ze szczytu Ciemniak, chmury na niebieOczywiście decydujemy się na dłuższą przerwę na  Ciemniaku.  Rozkładamy koc i rozkoszujemy się nieziemskimi widokami. Szczyt jest dość szeroki i rozległy – bez problemu można znaleźć tu spokojne miejsce do odpoczynku. Mieliśmy dużo szczęścia, ponieważ mogliśmy obserwować szybowiec latający nad  Tatrami  oraz paralotniarza, który startował ze zboczy  Ciemniaka. Mam nadzieję, że i mi uda się kiedyś tak poszybować w Tatrach 😍Szczęśliwa rodzina odpoczywająca na kocu na szczycie Cimniak - Czerwone Wierchy w tle TatryUśmiechnięte dziecko na Ciemniaku, w tle szczyt KrzesanicaTurysta odpoczywający na szczycie dwutysięcznika - Ciemniak, w tle tatrzańskie szczytyCiemniak, para odpoczywająca na szczycie, widok na TatrySzczęśliwa para turystów na szczycie CiemniakWidoki rozciągające się ze szczytu Ciemniak, jesień, turystka

    Turysta w kapeluszu wskazujący palcem na tatrzańskie szczyty widoczne ze szczytu CiemniakTurystka podziwiająca widoki na Tatry Zachodnie oraz Wysokie ze szczytu Ciemniak

    Ciemniak widoki

    Z Ciemniaka rozciąga się szeroka panorama na Tatry Zachodnie oraz Tatry Wysokie.  Doskonale widać również  najwyższy szczyt Czerwonych Wierchów –  Krzesanicę  mierzącą  2122 m n.p.m. Szybowiec latający nad Tatrami widziany ze szczytu Ciemniak - Czerwone Wierchy, zachmurzone nieboKrzesanica widoczna ze szczytu Ciemniak, szybowiec, piękny, wrześniowy dzień

    Ciemniak, widok na Krzesanicę, jesienne barwy

    Krzesanica widziana z CiemniakaParalotniarz nad szczytem Krzesanica - widok z CiemniakaWidok z Ciemniaka w stronę Krzesanicy, paralotniarz nad tatrzańskimi szczytami, jesieńParalotniarz przygotowujący się do startu, szczyt Ciemniak, widok na TatryWidok na tatrzańskie szczyty z Ciemniaka - jesieńWidok z Ciemniaka w Tatrach Zachodnich, paralotniarz, jesienne barwyParalotniarz latający nad Tatrami sfotografowany ze szczytu CiemniakParalotniarz latający nad Tatrami widziany z Czerwonych Wierchów

    Szczyt Ciemniak, paralotniarz latający nad TatramiCzerwone Wierchy, paralotniarz latający nad Tatrami, wrześniowe popołudnie, chmury

    Widok z Ciemniaka na TatryTatrzańskie szczyty widziane z Czerwonych Wierchów - CiemniakTo była kolejna wyjątkowa wyprawa w  Tatry Zachodnie.  Na  Czerwone Wierchy  na pewno wrócimy jeszcze tej jesieni. Natomiast w przyszłym sezonie letnim mamy w planach wdrapać się na ostatni, jeszcze niezdobyty przez nas szczyt należący do masywu  Czerwonych Wierchów –   Krzesanicę.  Byliśmy tak blisko… Od  Ciemniaka  do  Krzesanicy  dzieliło nas zaledwie 600 m. Mamy jednak jedną zasadę: po takim wysiłku nie zmuszamy syna do dalszej wędrówki, jeżeli widzimy, że jest zmęczony. W górach trzeba pamiętać, że dojście na szczyt to jedno, ale potem trzeba jeszcze z niego zejść. A zejście z  Ciemniaka  do prostych nie należy. Na szlaku jest sporo stromych odcinków, na których zalegają wyślizgane kamienie. Trzeba mieć przemyślany każdy krok.

    Jeśli z Ciemniaka chcesz kontynuować wycieczkę na Krzesanicę koniecznie zajrzyj tutaj:  Ciemniak Krzesanica – opis szlaku

    Oficjalnie mamy już kalendarzową jesień. Zapewniam Was, że  Czerwone Wierchy  to idealny kierunek o tej porze roku.  Tatry Zachodnie  jesienią po prostu zachwycają paletą barw… 🍁🍂🍁

    Zapraszam do przejrzenia relacji z naszych wycieczek w masywie  Czerwonych Wierchów:

    Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl    Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

  • Trzy Kopce Wiślańskie szlak z Wisły

    Dzieci siedzące przy drewnianym stole przed schroniskiem na Trzech Kopcach WiślańskichW  Beskidy w końcu zawitała JESIEŃ! JUPI! Za oknem od rana świeciło piękne słońce. Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej pogody na wędrówkę. Mimo, że dwa dni wcześniej byliśmy w  Tatrach Wysokich  nad Wielickim Stawem.  Zdecydowaliśmy się ruszyć w góry. Wybraliśmy dość  łatwy szlak  w naszym ukochanym  Beskidzie Śląskim w paśmie Równicy  prowadzący z  Wisły.  Na  żółtym szlaku  nie brakuje widoków na  Dolinę Głębiec,  Dziechcinki  oraz samo centrum  Wisły. Trasa jest bardzo urokliwa (szczególnie jesienią), niewymagająca, idealna na niedzielny, rodzinny spacer.

    Trasa: Wisła, ul. 11 Listopada (szlak żółty) – Jastrzębata – Kamienny – Trzy Kopce Wiślańskie – Przytulisko Telesforówka – powrót tym samym szlakiem 

    Data: 7 październik 2018 / 27 wrzesień 2020

    Dystans: 9:00 km

    Czas trwania: około 2:50 h (sam przemarsz z czteroletnim dzieckiem) / około 2:30 h  (sam przemarsz z dwójką sześcioletnich dzieci)

    Minimalne wzniesienie: 497 m

    Maksymalne wzniesienie: 851 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    UWAGA! Wpis został zaktualizowany o nowe zdjęcia (wrzesień 2020).  W dobie koronawirusa  Przytulisko Telesforówka na Trzech Kopcach Wiślańskich  działa okienkowo. Sprzedaż dań tylko na wynos. Na szlak ruszyliśmy w nieco zmienionym składzie – towarzyszył nam mój sześcioletni Siostrzeniec – Miłoszek 😊

    Trzy Kopce Wiślańskie parking

    Przed godziną 9:00 dojeżdżamy do  Wisły.  Szukamy miejsca, w którym byłoby najwygodniej zostawić samochód. Pada na ulicę  11 Listopada. Jest tu sporo miejsc wzdłuż płotu jednego z budynków.

    Parametry parkingu GPS
    Parametry GPS parkingu: 49.653455, 18.869616

    Turysta z dzieckiem, parking w Wiśle na ulicy 11 ListopadaSchodzimy parę kroków w dół i skręcamy w prawo. Droga asfaltowa na 'dzień doby’ zaczyna piąć się w górę.Po 300 metrach mijamy plac zabaw, skręcamy ponownie w prawo i żegnamy się z asfaltem.Dzieci stojące na platformie zjeżdżalni, plac zabaw w WiśleDzieci na zjeżdżalni, plac zabaw w WiśleDziecko grające w kółko - krzyżyk na placu zabaw w WiśleŻółty szlak na Trzy Kopce Wiślańskie, oznaczenie szlaku żółtego na drzewie, wykrzyknikPoczątkowo idziemy leśną ścieżką, która po chwili zamienia się na kamienistą, pnącą się w górę drogę Póki co na szlaku nie minął nas żaden turysta. Byliśmy zaskoczeni, ponieważ w weekendy na szlakach jest zazwyczaj większe natężenie ruchu niż w tygodniu. 

    Dzieci idące pnącą się w górę, kamienistą drogą na żółtym szlaku w WiślePo 900 metrach (od parkingu przy ulicy 11 Listopada)  wychodzimy z lasu na drogę asfaltową, skręcamy w lewo.Dzieci idące stromo w górę szeroką, leśną drogą. Miejsce skrętu szlaku żółtego na Trzy Kopce Wiślańskie w lewoNastępnie kierujemy się w górę. Idziemy w sąsiedztwie gospodarstw. Widoki, które się tu rozciągają są naprawdę piękne. Ludzie, którzy mieszkają w tej okolicy, to prawdziwi szczęściarze! Dzieci, za nimi turysta, asfaltowa droga na żółtym szlaku w Wiśle, w oddali widok na Beskidy

    Jarzębata

    Nasz  żółty szlak  przechodzi przez  osiedle Jarzębata. Jako ciekawostkę dodam, że nazwa osiedla pochodzi od licznie występujących tu w przeszłości drzew jarzębinowych. Na tym osiedlu nietrudno o nocleg. Po drodze mijamy liczne pensjonaty.Tablica opisująca rozciągające się ze szczytu widoki - JarzębataJarzębata w Wiśle na żółtym szlaku, tablica z opisem szczytów widocznych z tego miejsca, droga asfaltowa

    Następnie nasze  żółte znaki  skręcają w prawo. Droga pnie się lekko w górę. Po drodze udaje się nam znaleźć pojedyncze kasztany oraz żołędzie. Dzieci idące szeroką, asfaltową drogą - żółty szlak w WiśleWisła, żółty szlak na Trzy Kopce Wiślańskie, dzieci idące w górę drogą, po prawej stronie ciemno żółty domSzeroka droga w Wiśle, widok na Beskidy, zachmurzone nieboKońcem września mieliśmy przyjemność podziwiać znajdujące się po lewej stronie drogi, zaraz przy żółtym szlaku  pole słoneczników, które na tle zachmurzonego nieba prezentowało się niesamowicie!Zadowolone dziecko w Wiśle, pozujące na tle pola słonecznikówWisła, pole słoneczników, zachmurzone nieboMiasto Wisła, pole słoneczników przy żółtym szlaku na Trzy Kopce Wiślańskie, widok na góry, zachmurzone nieboŻółty szlak na Trzy Kopce Wiślańskie, pole słoneczników na tle BeskidówSłoneczniki, miasto Wisła, widok na BeskidyRuszamy dalej drogą asfaltową, która po kilku krokach zaczyna piąć się ku górze.Dzieci idące szeroką drogą leśną - żółty szlak na Trzy Kopce Wiślańskie

    Dzieci, szeroka brukowana droga leśna, Wisła

    Po drodze dostrzegamy wiatę oraz stoliki z ławeczkami. Siadamy na chwilę, żeby uzupełnić płyny i pobawić się chwilę resorakiem. Miejscówka jest bardzo klimatyczna.

    Dzieci odpoczywające przy drewnianym stole na żółtym szlaku z Wisły na Trzy Kopce Wiślańskie, w tle drzewo, na której jest pomarańczowa jarzębinaKońcówka września, piękna, soczyście pomarańczowa jarzębina

    Po 3:20 km w końcu kończy się asfalt. Wchodzimy na leśną drogę.

    Kamienny

    Naszym oczom ukazuje się tabliczka, informująca nas, że jesteśmy na szczycie  Kamienny, który położony jest na wysokości  790 m n.p.m. Choć szczyt jest niepozorny, to w latach 30 były plany wybudowania tu schroniska. Niestety plany nie zostały zrealizowane do dziś. Z drogowskazu dowiadujemy się, że na  Trzy Kopce Wiślańskie  powinniśmy dojść za 15 minut. Żółta tabliczka z napisem Kamienny 790 m, szlak żółty na Trzy Kopce Wiślańskie 15 minut

    Okolice szczytu Kamienny w Wiśle - jesienne barwyZa nami 3.90 km, mamy do pokonania jeszcze jedno, tym razem krótkie podejście. Na szlaku zaczynają pojawiać się coraz liczniejsi turyści. 100 metrów przed samym szczytem, po prawej stronie, poniżej szlaku znajduje się budka obserwacyjna. No i oczywiście urokliwa polana. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zeszli ze szlaku, aby obadać teren.Trzy Kopce Wiślańskie - widok na budynek schroniska na Trzech Kopcach Wiślańskich, turyści, zachmurzone niebo

    Trzy Kopce Wiślańskie

    Aplikacja wskazuje, że przeszliśmy 4:30 km – jesteśmy na Trzech Kopcach Wiślańskich, które położone są 810 m n.p.m.  Ze szczytu możemy podziwiać Skrzyczne,  Kotarz, Grabową, Stary Groń, Orłową, Równicę oraz Czantorię.żółta tabliczka z napisem Trzy Kopce Wiślańskie mierzący 810 metrów, opis szlaków prowadzących ze szczytu

    Charakterystyczne dla tego szczytu są trzy kamienie na których są umieszczone nazwy trzech miejscowości:

    • BRENNA
    • USTROŃ
    • WISŁA

    Już tłumaczę o co chodzi.  Trzy Kopce Wiślańskie  leżą u zbiegu granic właśnie tych trzech miast.Trzy głazy leżące na Trzech Kopcach Wiślańskich z napisem Wisła, Ustroń, BrennaSześcioletnie dzieci stojące na skale z tabliczką BRENNA na Trzech Kopcach WiślańskichWidok rozciągający się z polany na Trzech Kopcach Wiślańskich, jesień, zachmurzone nieboZ wiszącej na drzewie tablicy dowiadujemy się, że za 300 metrów dojdziemy do  Baru Telesforówka.Niebieska tablica wisząca na drzewie na Trzech Kopcach Wiślańskich z napisem Telesforówka - 300 metrów, napoje, słodycze, dania barowe, lody, noclegi

    Przytulisko Telesforówka

    książeczka do zbierania pieczątek w schroniskach Beskidu Śląskiego oraz Żywieckiego, karta z pieczątką Trzech Kopców Wiślańskich oraz metalowa odznaka na drewnianym stolePo przejściu wspomnianych powyżej 300 m dochodzimy do  Baru Telesforówka  (Przytulisko Telesforówka). Można tu zjeść domowy obiad oraz skorzystać z oferty noclegowej. Istnieje również możliwość upieczenia kiełbaski na ognisku. Na zewnątrz baru są liczne stoliki z ławeczkami. Miejsce to cieszy się dużym zainteresowaniem turystów. W schronisku jest miło i przytulnie.Drewniany budynek schroniska turystycznego „Telesforówka”ławki ustawione w sąsiedztwie Baru Telesforówka na Trzech Kopcach Wiślańskich, w koło widoki górskieZakapturzony turysta na Trzech Kopcach Wiślańskich, w tle krajobraz górskiDzieci siedzące przy drewnianym stole przed schroniskiem na Trzech Kopcach WiślańskichZadowolone dzieci siedzące przy drewnianym stole w okolicach schroniska na Trzech Kopcach WiślańskichCzerwono, pomarańczowo, czarny samochód - garbus z ławkami stojący przy schronisku na Trzech Kopcach WiślańskichDzieci podziwiające czerwonego garbusa na Trzech Kopcach Wiślańskich, w tle widok na BeskidyDzieci podziwiające czerwonego garbusa stojącego na Trzech Kopcach WiślańskichDzieci w starym, czerwonym garbusie stojącym na Trzech Kopcach WiślańskimSzczęśliwe dzieci w starym, czerwonym garbusie na Trzech Kopcach WiślańskichSchronisko turystyczne „Telesforówka” w środku,drewniana lada, słoiki z ogórkami koszonymi,Wszystko co dobre, szybko się kończy. Na parking w  Wiśle  wracamy tym samym szlakiem. Po drodze zachwycamy się jeszcze jesiennymi krajobrazami. Wybieramy się jeszcze do  Wisły Czarne,  ale o tym w podsumowaniu. Po godzinie 15:00 dojeżdżamy do  Bielska – Białej. Niedziela na  Trzech Kopcach Wiślańskich upłynęła nam bardzo przyjemnie. Nie ma nic lepszego niż czas spędzony z rodziną na szlaku. Po drodze robimy jeszcze kilka zdjęć. 

    Turystka idąca z dziećmi asfaltową drogą w Wiśle

    Podsumowanie

    Szlak na  Trzy Kopce Wiślańskie jest idealny dla rodzin planujących wycieczkę z dziećmi. Nie wymaga on jakiegoś szczególnego wysiłku. Oczywiście podkreślam, że nie jest to typowo spacerowa trasa. Warto pamiętać, że momentami idziemy przez las po kamienistej nawierzchni i mamy do pokonania kilka podejść. Jako ciekawostkę dodam, że będąc w  Wiśle  warto podjechać do  Wisły Czarne, gdzie znajduje  Jezioro Czerniańskie z zaporą. Powierzchnia zalewu to aż  40 hektarów. Jezioro przy ładnej pogodzie prezentuje się naprawdę imponująco. Oczywiście polecam spacer po zaporze. Nieopodal zapory znajduje się  Zamek Prezydencki, który można zwiedzić z przewodnikiem po wcześniejszym ustaleniu terminu.Wisła Czarne jesień, kolorowe drzewa odbijające się w tafli wody,zachmurzone niebo

    Inne szlaki na Trzy Kopce Wiślańskie

    Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl    Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

    Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 2018 oraz 2020

  • Hala Pisana szlak ze Schroniska Cyrla, Beskid Sądecki

    Przepiękny krajobraz rozciągający się z Hali Jaworzyna - Beskid Sądecki, słoneeczny, sierpniowy dzień, hala zarośnięta wrzosamiDzisiaj przygotowałam dla Was relację z naszej wycieczki w  Paśmie Jaworzyny Krynickiej  w  Beskidzie Sądeckim na  Halę Pisaną  ze  Schroniska Cyrla. W przeciągu miesiąca odwiedziliśmy to schronisko dwa razy. Fantastyczna atmosfera, najsmaczniejsze na świecie jedzenie oraz spokój na szlakach przyciągają nas tu jak magnes. Do tego rozległe polany i hale, na których można rozłożyć koc i odpocząć, ale tak naprawdę odpocząć… z dala od ludzi oraz problemów. Cała wycieczka to wędrówka  szlakiem czerwonym  (jest to  Główny szlak Beskidzki).

    Końcówka sierpnia w  Rytro  przywitała nas dość nietypową pogodą. Wychodząc na szlak termometr wskazywał zaledwie 15 stopni, wiał silny wiatr, zmoczył nas nawet deszcz, a po chwili wychodziło słońce i wylegiwaliśmy się na kocu w 33 stopniach Celsjusza. Najlepsze jest to, że pogoda nie miała nic wspólnego, z tą zapowiadaną przez synoptyków, dlatego w górach trzeba być przygotowanym na wszystko 😊 W plecaku na pewno nie powinno zabraknąć filtra przeciwsłonecznego (nawet zimą), bluzy oraz peleryny przeciwdeszczowej. Prawdę mówiąc z tym filtrem to i nam się zdarzają wpadki… 😅

    Zastanawiacie się jak dojść do  Schroniska Cyrla?  Chcecie się dowiedzieć szczegółów dotyczących noclegu w  Chacie Górskiej Cyrla? Zapraszam do lektury: Schronisko Cyrla szlak z Rytra, Beskid Sądecki

    Trasa: Schronisko Chata Górska CYRLA (szlak czerwony) – Rozdroże pod Makowicą – Hala Jaworzyna – Przełęcz Bukowina – Hala Pisana – powrót tą samą trasą

    Data: 26 sierpień 2020

    Dystans:  około 11.20 km

    Czas trwania:  około 3:40 h (sam przemarsz z sześcioletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie:  858 m

    Maksymalne wzniesienie:  1090 m

    Parametry z aplikacji endomondo

    Schronisko Chata Górska CYRLA

    Drewniany budynek - Schronisko Cyrla w Beskidzie SądeckimNie będę się rozpisywać na temat schroniska, noclegów, pysznego jedzenia i miłej atmosfery w  Chacie Górskiej Cyrla.  Powyżej zamieściłam link, w którym znajdziecie wszystkie przydatne informacje.

    Po wspaniałej nocy w  Cyrli  zjadamy pożywne śniadanie i ruszamy na szlak. Obieramy  szlak czerwony  idący na  Halę Łąbowską.  My zaplanowaliśmy nieco krótszą trasę na Halę Pisaną. Drewniany słupek z tabliczkami - drogowskazami opisującymi szlaki idące ze schroniska Cyrla w Beskidzie Sądeckim

    Przy  Schronisku Cyrla  są à la schodki, po których raźnie maszerujemy do góry. Wychodzimy tuż obok starego, drewnianego WC – noszącego piękną nazwę  FIOŁEK.  Skręcamy w prawo i idziemy przez moment prostą, leśną ścieżką.Ściana budynku należącego do schroniska Cyrla obok której idą schody z drewnianą barierkąTurysta z dzieckiem wychodzący po schodach prowadzących ze Schroniska Cyrla na czerwony szlak

    Stary, drewniany wychodek Fiołek przy schronisku Cyrla w Beskidzie SądeckimPo 260 metrach, po lewej stronie, na drzewie jest reduta za Halą pamięci kapelana  oraz  żołnierzy biorących udział w pierwszej Wojnie Światowej. Dalej maszerujemy wygodną ścieżką. Reduta za Halą pamięci kapelana  oraz  żołnierzy biorących udział w pierwszej Wojnie Światowej, wisząca na drzewie na czerwonym szlaku na Halę Łabowską

    Po prawej stronie jest polana, z której widać doskonale Schronisko CYRLA, zza którego w dniu naszej wycieczki w oddali wynurzały się  Słowackie Tatry Wysokie.  Właściciel schroniska wspominał, że zimą  można podziwiać stąd zachwycające zachody słońca. Widok rozciągający się z polany przy schronisku Cyrla

    Polana przy schronisku Cyrla w Beskidzie Sądeckim, widok na góryWidok na budynek chaty górskiej Cyrla z polany, chmury rozwiane przez wiatr

    Budynek schroniska Cyrla w Beskidzie Sądeckim, krajobraz górskiPolana położona przy budynku schroniska Cyrla, widok na góry, rozwiane przez wiatr chmuryKrajobraz górski widziany z polany Cyrla

    Mijamy polanę i czerwone znaki  wchodzą w las.Turysta na ścieżce prowadzącej koło polany Cyrla, miejsce wejścia czerwonego szlaku na Halę Łabowską w las

    Przeszliśmy 400 metrów od  schroniska Cyrla  – to tu skręcaliśmy w lewo idąc podczas poprzedniego pobytu w Beskidzie Sądeckim  na  Makowicę.  Tym razem kierujemy się dalej  czerwonymi znakami. Do pokonania mamy krótkie, ale strome podejście.Las, mężczyzna z dzieckiem pokonujący strome, kamieniste podejście na czerwonym szlaku w Beskidzie Sądeckim

    Po pokonaniu podejścia mamy na liczniku około 0.60 km – jest rozwidlenie, Nasz  czerwony szlak  odbija w prawo. Idziemy nadal leśną dróżką.Ciemny las, rozwidlenie, turysta z dzieckiem idący na rozwidleniu czerwonym szlakiem w prawoZa rozwidleniem ścieżka zaczyna na chwilę schodzić w dół, po czym ponownie będzie szła w górę. Po drodze dostrzegamy sporo borowików. Chyba nie jest to za popularne miejsce wśród grzybiarzy.Turysta wędrujący z dzieckiem leśną ścieżką - czerwony szlak na Halę ŁabowskąMały borowik ceglastopory, las, Beskid Sądecki

    Po 1 km zaczyna się dość strome, kamieniste podejście. Na szlaku nie spotkaliśmy póki co żywej duszy. Słychać tylko śpiew ptaków i naszą kochaną Gadułkę 😅Czerwony szlak w Beskidzie Sądeckim, pnąca się w górę, kamienista droga, turysta1.06 km (60 m podejścia)  szlak czerwony  odbija w lewo i idzie nadal w górę. Pod podeszwami butów mamy kamienie i korzenie. Mały turysta, dziecko raźnie maszerujące czerwonymi znakami leśną ścieżką

    Rozdroże pod Makowicą

    Aplikacja wskazuje, że od  Chaty Górskiej Cyrla  przeszliśmy 1.20 km dochodzimy do  Rozdroża pod Makowicą. Krzyżują się tu aż trzy szlaki: nasz  czerwony na Halę Łabowską,  niebieski na Makowicę  oraz zielony idący do Nowego Sącza. Rozdroże pod Makowicą, drzewo z oznaczeniem szlaku czerwonego, niebieskiego i zielonego

    Beskid Sądecki, las, Rozdroże pod MakowicąMy będziemy kierować się nadal  czerwonymi znakami na Halę Pisaną, które skręcają w prawo. Drogowskaz informuje nas, że do  Hali Pisanej  mamy jeszcze 1:30 h drogi. Jeżeli ktoś planuje wycieczkę na  Halę Łabowską  ma przed sobą jeszcze 3 godziny wędrówki. Drewniany słup PTTK Nowy Sącz z tabliczkami znajdujący się na Rozdrożach pod Makowicą

    Rozdroże pod Makowicą, drogowskaz opisujący szlak czerwony na Halę Pisaną oraz niebieski - BarciceNa  Rozdrożach pod Makowicą  jest ławeczka, na której decydujemy się chwilę odpocząć i przegryźć małe co nieco 😉 W naszych plecakach jak zawsze nie mogło zabraknąć batonów proteinowych oraz pysznego ciasta z owocami. Las, dziecko z tatą odpoczywające na drewnianej ławce - Rozdroże pod Makowicą

    Dziecko leżące na kolanach mamy, odpoczynek na szlaku

    Tak jak wspomniałam powyżej idący stąd  szlak niebieski  prowadzi na szczyt Makowica  położony  948 m n.p.m.  (skręt w lewo).  Poniżej zamieszczam zdjęcie zrobione na Makowicy. Dziecko trzymające w górze flagę akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum na szczycie Makowica w Beskidzie Sądeckim

    Po skręcie w prawo maszerujemy szeroką drogą leśną, która raz idzie w górą, a raz schodzi w dół. To jest bardzo charakterystyczne dla tego szlaku. Przez cały czas towarzyszył nam bardzo zimny i nieprzyjemny wiatr.Mężczyzna z dzieckiem na czerwonym szlaku w Beskidzie Sądeckim idącym w stronę Hali Pisanej, lasDrogę urozmaicają nam wynurzające się zza drzew widoki na  Słowackie Tatry Wysokie.Widok na Tatry Słowackie z czerwonego szlaku na Halę Pisaną

    Leśna ścieżka, turyści, czerwony szlak w Beskidzie SądeckimPo przejściu 2 km zaczyna się podejście, po pokonaniu którego szlak znowu schodzi w dół.Dziecko trzymające tatę za rękę, szeroka leśna ścieżka na czerwonym szlaku prowadzącym na Halę Pisaną w Beskidzie Sądeckim'Dziecko stojące na skałach na szlaku czerwonym w Beskidzie Sądeckim

    Turystka z dzieckiem na czerwonym szlaku na Halę Łabowską, leśna, niewymagająca ścieżka

    Hala Jaworzyna / Jaworzyna Kokuszczańska

    Turysta z dzieckiem idący ścieżką prowadzącą przez Halę Jaworzyna, zachmurzone nieboPo 350 metrach (2.35 km) leśna ścieżka doprowadza nas do  Hali Jaworzyna.  Nie dość, że wiatr dawał się nam we znaki, to na domiar złego zaczął padać jeszcze deszcz. Na szczęście było to tylko chwilowe załamanie pogody.

    Hala Jaworzyna  mierzy około 1,5 km. Położona jest  840 – 969 m n.p.m.  Jaworzyna Kokuszczańska, krajobraz górski, czerwony szlak oznaczony na drzewie, zachmurzone nieboHala Jaworzyna, ścieżka, ciemne chmury na niebieIdziemy wzdłuż hali. Mamy za sobą około 2.80 km (od schroniska) i wchodzimy na moment na ścieżkę prowadzącą między drzewami. Po 100 metrach (2.90 km) po lewej stronie dostrzegamy  metalowy Krzyż  postawiony dla  Mieczysława Rembiasza z Orlików.  Jest tu mnóstwo krzaków z borówkami. Oczywiście zatrzymujemy się na chwilę, aby nazbierać kilka owoców dla synka. Po drodze mijamy szczyt o nazwie  Jaworzyny Kokuszczańska –  966 m n.p.m.  Podziwiać możemy stąd  Pasmo Radziejowej  oraz przy dobrej pogodzie  Słowackie Tatry Wysokie –  my mieliśmy na tyle szczęścia, aby nacieszyć oczy widokiem na nasze ukochane  Tatry.Metalowy krzyż pamięci Mieczysława Rembiasza z Orlików - Jaworzyna KokuszczańskaTuryści zbierający borówki na Hali Jaworzyna w Beskidzie SądeckimWidok na Halę Jaworzyna, wrzosy, krzaki borówek

    Od metalowego krzyża maszerujemy szeroką, wygodną drogą, która w około 10 minut doprowadziła nas do  Kapliczki Narodzenia Pańskiego. Wędrówkę urozmaicają nam przecudowne widoki. Wręcz nie mogę się napatrzeć na różowofioletowe wrzosy, które porastają polany. Droga prowadząca wzdłuż Hali Jaworzyna

    Dziecko z tatą wędrujące czerwonym szlakiem w Beskidzie Sądeckim wzdłuż Hali Jaworzyna, piękny, letni dzień

    Kapliczka Narodzenia Pańskiego

    Kapliczka Narodzenia Pańskiego na Hali Jaworzyna, dziecko podziwiające kapliczkę

    Mamy za sobą około 3.35 km po lewej stronie ścieżki pod bukami jest krzyż z kapliczką, w której jest szopka betlejemska wykonana przez ludowego artystę pochodzącego z  Ochotnicy Dolnej.  Na drzewie zawieszona jest kartka informująca turystów o terminie poświęcenia  Krzyża Partyzantów  (22 sierpnia, godzina 11:00). Biała kartka przyczepiona do drzewa informujące o poświęceniu Krzyża Partyzantów o godz. 11.00, 22 sierpniaPogoda zmieniła się diametralnie. Deszcz, wiatr poszedł w niepamięć. Słońce grzało i w końcu mogliśmy zdjąć kurtki. Zdecydowaliśmy się na przystanek. Uwierzcie mi odpoczynek w takich okolicznościach przyrody ta sama przyjemność. Szczęśliwe dziecko w kapeluszu odpoczywające na kocu - Hala Jaworzyna, Beskid Sądecki

    Przepiękny krajobraz rozciągający się z Hali Jaworzyna - Beskid Sądecki, słoneeczny, sierpniowy dzień, hala zarośnięta wrzosamiTuryści odpoczywający na drewnianej ławeczce na Hali Jaworzyna w Beskidzie Sądeckim, piękny krajobraz górski, sierpniowe popołudnieMały turysta, uśmiechnięte dziecko na Hali Jaworzyna w Beskidzie SądeckimHala Jaworzyna w letnim wydaniu, w oddali widok na góry, na niebie białe chmury rozwiane przez wiatr

    Widok na góry z Hali Jaworzyna (Beskid Sądecki), sierpień, wrzosyHala Jaworzyna, krajobraz górskiOd kapliczki kierujemy się dalej szeroką drogą, która idzie lekko w dół.

    Zadnie Góry

    3.80 km dochodzimy do:  Zadnie Góry Łazisko  –  932 m n.p.m.  Dalej kierujemy się prosto cały czas czerwonym szlakiem. Idzie tu również  czarny szlak  –  Przełęcz Bukowina 1 km.Pomarańczowa tablica - Zadnie Góry Łazisko - Beskid Sądecki

    Po chwili droga zaczyna piąć się w górę, jest nadal szeroka i kamienista. W dniu naszej wycieczki, po prawej stronie ścieżki wspaniale było widać  Słowackie Tatry Wysokie.  Na 4 km pojawia się znak ostrzegawczy dla poruszających się zimą na nartach. Nie da się nie zauważyć, że jest tu wyznaczonych sporo, bardzo dobrze oznakowanych tras dla narciarzy. Zadowolone dziecko, w tle szeroka, kamienista droga leśna

    Widok na Tatry Słowackie z czerwonego szlaku na Halę ŁabowskąDrewniany słup PTTK turystyczne szlaki narciarskie w Beskidzie Sądeckim

    Następnie wchodzimy do lasu, wędrujemy szeroką ścieżką.Szeroka droga leśna na czerwonym szlaku idącym do Przełęczy Bukowina, turysta z dzieckiem

    4.33 km przed nami kolejne krótkie podejście do pokonania, które po chwili zamienia się w ścieżkę idącą w dół.Turysta z dzieckiem idący stromo w górę czerwonym szlakiem w stronę Przełęczy Bukowina

    Przełęcz Bukowina

    Aplikacja wskazuje, że przeszliśmy dotychczas 5 km –  Przełęcz Bukowina 993 m n.p.m.  Przełęcz jest porośnięta lasem bukowym. Pomarańczowe tablice - Przełęcz Bukowina 993 m n.p.m. opis przechodzących przez Przełęcz Bukowina szlaków - czerwonego i niebieskiegoZ drogowskazu można dowiedzieć się, że od  Przełęczy Bukowina  do  Hali Łaboskiej  jest stąd 4.75 km – szlak czerwony. Dochodzi tu do nas  szlak żółty  –  Piwniczna Zdrój  2 h drogi.

    My kierujemy się czerwonymi znakami,  idziemy lekko pod górkę, cały czas leśną ścieżką. Po chwili dochodzimy do rozwidlenia, na którym skręcamy w lewo.Oznaczenie szlaku czerwonego oraz żółtego na drzewieLeśna ścieżka, szlak czerwony i żółty w Beskidzie Sądeckim, turystyczny szlak narciarskiOświetlona przez słońce droga leśna na czerwonym - żółtym szlaku idącym na Halę Pisaną w Beskidzie SądeckimDrewniany słup z oznaczeniami dla narciarzy na Hali Pisanej

    Hala Pisana

    Od  Przełęczy Bukowina  przeszliśmy około 500 metrów (5.50 km) i wyszliśmy na  Hali Pisanej (inaczej Pisana Hala), która położona jest  1044 m n.p.m.  Widać, że tereny  Hali Pisanej  są nieużytkowane, prze co jest ona dość mocno zarośnięta drzewami oraz krzewami borówek. Co nie zmienia faktu, że jest to idealne miejsce na zrobienie pikniku. Przez halę przewijali się pojedynczy turyści.

    Dla zainteresowanych dalszą wędrówką  z Hali Pisanej do Schroniska na Hali Łabowskiej  jest jeszcze 4,3 km (nadal  czerwonym szlakiem).Pomarańczowe tablica - Hala Pisana 1044 m n.p.m.

    Turysta z dzieckiem w Beskidzie Sądeckim - Hala Pisana, pomarańczowa tablica, dziecko trzyma w rękach flagę akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum

    Zeszliśmy w dół  Hali Pisanej,  znaleźliśmy idealną miejscówkę na rozłożenie koca i spędziliśmy tu kilka godzin rozkoszując się ciszą i spokojem. Czas upłynął nam tu bardzo miło na wygłupach i zabawie. Takie chwile są bezcenne 💜Dziecko wędrujące ścieżką prowadzącą wzdłuż Hali Pisanej - Beskid Sądecki, błękitne niebo

    Polana Pisana w Beskidzie Sądeckim, ścieżka prowadząca wzdłuż polany, letni, sierpniowy dzieńPolana Pisana - krajobraz rozciągający się z polany w Beskidzie Sądeckim, błękitne nieboSzczęśliwa rodzina odpoczywająca na kocu na Hali PisanejHala Pisana w Beskidzie Sądeckim, letni dzieńTurystka odpoczywająca na kocu na Hali Pisanej w Beskidzie Sądeckim, letni, słoneczny dzień

    Miało nie być o jedzeniu… ale się nie da 😋 Po powrocie do schroniska (tym samym,  czerwonym szlakiem) zamówiliśmy  pierogową michę pijanego zbója  (którą polecam): pierogi z kaszą gryczaną, z kapustą, z mięsem oraz ruskie posypane dużą ilością podsmażanych grzybków. Powiem Wam, że ich smak jest niepowtarzalny – do tego stopnia, że zamówiliśmy je na obiad je dwa dni z rzędu… 😅 Przy okazji polecam również:  czekoladę na gorąco dla dorosłych.  Zapewniam Was, że po wypiciu kubeczka takiej czekolady idzie się jakby lżej, jeszcze weselej 😉Micha pierogów posypana podsmażanymi grzybami w Schronisku CyrlaPodsumowując to był bardzo udany wyjazd w  Beskid Sądecki,  który po raz kolejny oczarował nas swoim pięknem oraz spokojem. Dla mnie to jest taka magiczna kraina, w której można poczuć się jak w domu. Mamy w planach powrót w te strony zimą. Czuję, że o tej porze roku to dopiero będzie tu bajecznie! Patrząc na poprzednią zimę w górach nasuwa mi się jednak jedno pytanie: czy w ogóle doczekamy się dużych ilości białego puchu?Pokój w schronisku Cyrla, kapelusz, pocztówka z pozdrowieniami z Beskidu Sądeckiego leżąca na łóżkuJeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl    Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

  • Mała Babia Góra szlak z Zawoi – Schronisko Markowe Szczawiny

    Widok w kierunku szczytu Babia Góra ze szlaku prowadzącego na Małą Babią Górę, kosodrzewina, mgła, chmury

    Tym razem zabiorę Was na wycieczkę w masyw Babiej Góry. Odwiedzimy Małą Babią Górę, zwaną także Cyl. To piąty co do wysokości szczyt w polskich Beskidach – po Królowej, czyli Babiej Górze, Gówniaku, Kępie oraz Pilsku. Z opisu dowiecie się między innymi, co czeka Was na zielonym szlaku z Zawoi Markowe, zajrzymy do Schroniska na Markowych Szczawinach, poznacie niezwykłe zjawisko optyczne – Widmo Brockenu, które mieliśmy szczęście obserwować podczas tej wyprawy, a także odkryjecie kolejne miejsce w Beskidzie Żywieckim, oferujące przy dobrej pogodzie wspaniały widok na Tatry. Trasę przeszliśmy z czteroletnim dzieckiem. Bez wątpienia była to jedna z bardziej magicznych górskich wypraw w naszym życiu. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że przy odrobinie szczęścia do pogody nie trzeba jechać daleko, by przeżyć wyjątkową przygodę.

    Trasa: Zawoja Markowe (szlak zielony) – Kolista Polana – Schronisko PTTK Markowe Szczawiny (szlak czerwony) – Przełęcz Brona (szlak zielony / szlak niebieski) – Mała Babia Góra – powrót tą samą trasą

    Data wycieczki: 23 listopada 2018

    Dystans: około 12,40 km*

    Czas trwania: około 5 h*  (samo przejście z czteroletnim dzieckiem)

    Minimalne wzniesienie: 750 m

    Maksymalne wzniesienie: 1556 m

    *w obie strony 

    Parametry z aplikacji endomondo

    Markowe Szczawiny parking

    Około 8:30 dojeżdżamy do Zawoi Markowe. Samochód zostawiamy na niemal pustym parkingu, który prawdopodobnie jest płatny jedynie w sezonie. Znajdują się tu parkometry, jednak w dniu naszej wycieczki były wyłączone. Wstęp do Babiogórskiego Parku Narodowego kosztuje 8 zł (normalny) lub 4 zł (ulgowy).

    Parametry parkingu GPS
    Parametry GPS parkingu: 49.608166, 19.517703

    Parking Zawoja Markowe w Bababiogórskim Parku Narodowym przy szlaku zielonym, drewniana kasa, dziecko Dziecko stojące przy kasie Babiogórskiego Parku Narodowego, Zawoja Markowe

    Czerwona tablica z napisem Babiogórski Park Narodowy

    Od parkingu ruszamy zielonym szlakiem, prowadzącym szeroką i przyjemną leśną drogą. Wędrówce towarzyszy szum potoku, który dodaje trasie uroku. Powietrze jest wilgotne, a zapach lasu wyjątkowo intensywny. Tędy przebiega również zielony szlak rowerowy.

    Znak zielonego szlaku turystycznego PTTK namalowany na drzewie

    Szeroka, leśna droga na zielonym szlaku - Zawoja Markowe

    Turysta, droga leśna na zielonym szlaku prowadzącym do schroniska Markowe Szczawiny

    Szeroka, leśna droga

    Po przebyciu 1,75 km docieramy do drewnianej wiaty, przy której stoi drogowskaz informujący, że do Schroniska PTTK na Markowych Szczawinach powinniśmy dojść w ciągu godziny. W tym miejscu kończy się zielony szlak rowerowy. Przy drogowskazie skręcamy w lewo.

    Drogowskaz w Babiogórskim Parku Narodowym opisujące szlak zielony - Markowe Szczawiny Schronisko PTTK 1h

    Drewniana wiata na zielonym szlaku Zawoja Markowe idącym do schroniska Markowe Szczawiny, szeroka droga leśna

    Wciąż idziemy szeroką, leśną drogą. Po chwili zielony szlak wreszcie zaczyna piąć się w górę. Na trasie spotykamy pierwszą turystkę – starszą, bardzo elegancką panią, która zdradza nam, że przyjechała do Zawoi, by sprawdzić swoje możliwości w trudniejszym terenie. Jesteśmy pełni podziwu dla jej determinacji.

    Szeroka droga idąca przez las, zielony szlak - Zawoja Markowe

    Turysta idący z małym dzieckiem szeroką drogą prowadzącą przez las, październikowy poranek, Zawoja Markowe

    Turysta przy zamarzniętym potoku górskim

    Po przebyciu 2,35 km docieramy do drewnianego mostku, przy którym nasze zielone znaki odbijają w prawo. Muszę przyznać, że szlak jest bardzo dobrze oznakowany – nie sposób się tu zgubić. Kończy się szeroka droga, a zaczyna typowa dla Babiogórskiego Parku Narodowego górska ścieżka. Od tego momentu wspinamy się kamiennymi schodami. Na szlaku jest mokro, a co za tym idzie? Jest bardzo ślisko.

    Biały wykrzyknik na drzewie na szlaku zielonym, miejsce odbicia szlaku zielonego w prawo z szerokiej drogi na typową, leśną ścieżkę

    Zielono - biała tabliczka z napisem do szlaku zielonego, Babiogórski Park Narodowy, szeroka droga idąca przez lasStrome, kamienne schody na zielonym szlaku w Babiogórskim Parku Narodowym prowadzące do schroniska Markowe Szczawiny, las

    Turysta z dzieckiem idący stromo w górę leśną ścieżką, w oddali na drzewie oznaczenie zielonego szlaku

    Na 2,53 kilometrze nasz syn dostrzega na drzewie znak z wykrzyknikiem, informujący, że zielony szlak lada moment skręca w prawo. Przez chwilę idziemy jeszcze leśną drogą, która po chwili zamienia się w schody – długie, kamienne, jakby bez końca. Dzięki nim szybko nabieramy wysokości i z każdym krokiem zbliżamy się do naszego pierwszego celu – Schroniska na Markowych Szczawinach.

    Na tym odcinku ponownie spotykamy elegancką panią, którą mijaliśmy wcześniej. Tym razem dzieli się z nami swoją historią – właśnie obchodzi 68. urodziny i postanowiła uczcić je filiżanką herbaty w schronisku. Z dumą pokazuje pieczątkę odbitą na dłoni – dowód tej wyjątkowej wyprawy dla męża. Jej opowieść naprawdę mnie wzruszyła. Mam nadzieję, że kiedyś sama będę równie zdeterminowana i pozytywnie szalona 😎 jak ta niezwykła kobieta.

    Kamienne schody, zielony szlak (miejsce odbicia szlaku w prawo) idący do schroniska Markowe Szczawiny

    Turystka wychodząca po schodach na zielonym szlaku w Babiogórskim Parku Narodowym, październikowy las

    Uśmiechnięte dziecko w zimowym ubraniu na szlaku zielonym w lesie

    Uśmiechnięte dziecko, las w Babiogórskim Parku Narodowym, chłodny poranekStrome schody na zielonym szlaku prowadzącym przez las do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny

    Gęsty las, schody, drewniana barierka, słońce przebijające się przez drzewa

    Babiogórski Park Narodowy, szlak zielony, odcinek ze schodami prowadzącymi przez las

    Aplikacja pokazuje, że od parkingu przeszliśmy już 3,5 km – na chwilę żegnamy się więc ze schodami. Wychodzimy na polanę, z której roztacza się widok na ośnieżoną Babią Górę. W tym miejscu dołącza do nas czarny szlak turystyczny z Zawoi Lajkonik. Przed nami ostatni odcinek do pokonania – ponownie schody.
    Turysta na zielono - czarnym szlaku prowadzącym do schroniska Markowe Szczawiny, strome, kamienne schody idące przez las

    Schronisko Markowe Szczawiny

    Budynek Schroniska PTTK Markowe Szczawiny

    Po niespełna 4 kilometrach (3,9 km) docieramy do Schroniska PTTK na Markowych Szczawinach, położonego na Polanie Markowe Szczawiny, około 1180 m n.p.m. Odpoczywamy chwilę na ławce przed schroniskiem, a nasz syn namawia nas, żeby zajrzeć do środka.

    Uśmiechnięte dziecko odpoczywające przy drewnianym stole przy Schronisku Markowe Szczawiny, na stole leży plecak turystyczny chłopca

    Dziecko z tatą odpoczywające na ławkach przy drewnianych stole, w oddali widoczny budynek schroniska Markowe Szczawiny

    W schronisku było pusto. W ofercie znajdują się zarówno dania obiadowe, jak i przekąski barowe, a w bufecie można kupić również pamiątki. Ceny, jak na beskidzkie schronisko, są rozsądne – przykładowo żurek z chlebem kosztuje 12 zł, a frytki 8 zł. Za odznakę turystyczną Babiogórskiego Parku Narodowego dla synka płacimy standardowo 12 zł.

    Schronisko dysponuje 55 miejscami noclegowymi, w tym pokojami z łazienkami. Zimą można tu także wypożyczyć sprzęt, m.in. rakiety śnieżne i raczki.

    Schronisko Markowe Szczawiny adres

    Schronisko Górskie PTTK Markowe Szczawiny 

    34 – 222 Zawoja, tel. 33 877 51 05, e-mail: markowe.szczawiny@op.pl

    Wnętrze schroniska Markowe Szczawiny, drewniane stoły z ławkami, bufet

    Dziecko jedzące zupę - żurek z chlebem w schronisku Markowe Szczawiny

    Mały turysta, dziecko trzymające w ręce odznakę turystyczną Babiogórskiego Parku Narodowego

    Dziecięca ręka, metalowa odznaka turystyczna Babiogórskiego Parku Narodowego

    Do tej pory pokonaliśmy 500 metrów przewyższenia. Przed nami jeszcze około 200 metrów w górę. Z drogowskazu dowiadujemy się, że do Przełęczy Brona czerwonym szlakiem (Głównym Szlakiem Beskidzkim) mamy około 30 minut drogi.

    Drogowskaz w Babiogórskim Parku Narodowym stojący przy schronisku Markowe Szczawiny, opisujący szlaki turystyczne przechodzące koło schroniska

    Ten odcinek to kamienny chodnik prowadzący stromo w górę. Spotykamy turystę schodzącego w dół, który informuje nas, że niestety „u góry” nic nie widać. Nie poddajemy się jednak i pełni nadziei kontynuujemy wspinaczkę. W dalszej części wpisu zobaczycie, jak diametralnie zmieniają się warunki w górach.

    Pnąca się w górę ścieżka na czerwonym szlaku idącym na Babią Górę od schroniska Markowe Szczawiny

    Szlak czerwony w Babiogórskim Parku Narodowym, chodnik prowadzący przez las, w oddali widoczni turyściTurysta z dzieckiem wspinający się po stromych schodach na czerwonym szlaku idącym do Przełęczy Brona

    4,90 km – zaczyna się bardzo strome, miejscami oblodzone podejście, które po 230 metrach (na 5,13 km) wyprowadza nas na Przełęcz Brona.

    Turysta z dzieckiem, stromy, oblodzony szlakOblodzone, strome podejście pod Przełęcz Brona

    Oblodzenie na szlakuKamieniste podejście od schroniska Markowe Szczawiny w kierunku Przełęczy Brona, czerwony szlak

    Przełęcz Brona

    Widok na pasmo Babiej Góry - Sokolica, Kępa z tarasu widokowego na Przełęczy Brona

    Przełęcz Brona położona jest na wysokości 1408 m n.p.m. Przebiega przez nią granica polsko-słowacka. Znajduje się tu taras widokowy, z którego można podziwiać Zawoję oraz Beskidy. W dniu naszej wycieczki widoczność była mocno ograniczona przez spektakl tańczących chmur, ale i tak byliśmy zachwyceni! Doskonale widać stąd Królową Beskidów – Babią Górę, na którą można się udać czerwono-zielonym szlakiem (ok. 1 godziny), oraz nasz cel – Małą Babią Górę. Na miejscu są także ławeczki, idealne na krótki odpoczynek.

    Słup z drogowskazami w Babiogórskim Parku Narodowym, żółta tabliczka z napisem Przełęcz Brona 1408 m n.p.m.

    Widok na pasmo Babiej Góry - Sokolica, Kępa z Przełęczy Brona

    Widok na pasmo Babiej Góry z Przełęczy Brona

    Turysta z dzieckiem, taras widokowy - Przełęcz Brona w Babiogórskim Parku Narodowym, gęste chmury

    Turysta odpoczywający na drewnianej ławce na Przełęczy Brona, chłodny, październikowy dzień, chmury

    Widok rozciągający się z Przełęczy Brona, październikowe przedpołudnie, krajobraz górski wyłaniający się zza chmur

    Turystka stojąca na tarasie widokowym - Przełęcz Brona, piękne niebieskie niebo, krajobraz górski wyłaniający się zza chmurDziecko na tarasie widokowym mieszczącym się na Przełęczy Brona, zimny, październikowy poranek, chmury

    Przełęcz Brona w Babiogórskim Parku Narodowym, dziecko wychylające się za drewniane barierki podziwiając chmury zza których wyłania się widok

    Przełęcz Brona, widok z tarasu widokowego, chmury

    Po krótkim odpoczynku ruszamy dalej. Od przełęczy wspinamy się stromo między kosodrzewiną. Od czasu do czasu odwracamy się, by spojrzeć jeszcze na Przełęcz Brona.

    Widok na taras widokowy, Przełęcz Brona ze szlaku idącego na Małą Babią Górę, piękne niebieskie niebo z białymi obłokami

    Przejście szlakiem zielonym/niebieskim z Przełęczy Brona aż do samej Małej Babiej Góry było najciekawszym i najbardziej magicznym odcinkiem całej trasy. Warunki były tak niezwykłe, że trudno je opisać słowami: połączenie wszystkich pór roku w jednej chwili – silny wiatr, palące słońce, morze chmur, Widmo Brockenu oraz widok na ośnieżone Tatry…💙

    Widok z trasy na Małą Babią Górę na pasmo Babiej Góry, mgła

    Turysta z dzieckiem wychodzący po schodach na Małą Babią Górę, październik

    Turysta z dzieckiem idący w stronę szczytu Mała Babia Góra, mgła, zmrożone drzewa

    Piękny krajobraz górski widziany z drogi na Małą Babią Górę, słoneczny. mglisty dzień

    Zmrożone drzewo w Babiogórskim Parku Narodowym, mgła, słońce

    Widok na ośnieżone pasmo Babiej Góry, chmury, szlak na Małą Babią Górę

    Mężczyzna z dzieckiem idący w stronę Małej Babiej Góry, październikowy dzień, mglisty i zimny

    Turystka podziwiająca ośnieżone pasmo Babiej Góry, nad którym tańczą chmury

    Turystka na tle chmur, przez które przebija się krajobraz górski

    Widmo Brockenu w Beskidach

    Zjawisko Brockenu spotyka się głównie w wyższych partiach gór. W Polsce największe szanse na jego zobaczenie są w Tatrach, jednak my mieliśmy niewyobrażalne szczęście obserwować to niezwykłe zjawisko optyczne w Beskidzie Żywieckim. Trafiliśmy na idealne warunki – słońce i nisko położoną mgłę. Poza cieniem w chmurze poniżej nas udało nam się dostrzec również Glorię – kolorową tęczę oplatającą cień.

    Legenda głosi, że osoba, która doświadczy Widma Brockenu, umrze w górach. Jest jednak sposób, aby odczynić zaklęcie: trzeba zobaczyć zjawisko trzy razy. Na pewno nie będzie to łatwe do zrealizowania…

    Z każdym krokiem coraz wyraźniej widać szczyt Małej Babiej Góry. To, co dzieje się na niebie, po prostu zachwyca. Przed nami jeszcze jedno podejście i osiągniemy cel.

    Widmo Brockenu w Beskidzie Żywieckim

    Widmo Brockenu w Beskidzie Żywieckim, dziecko

    Słoneczny, październikowy dzień na szlaku na Małą Babią Górę, zmrożone drzewka, widok w kierunku Małej Babiej Góry

    Magiczny widok ze szlaku na Małą Babią Górę, słońce, nisko chmury, oszronione drzewa

    Rodzice z dzieckiem w drodze na Małą Babią Górę, magiczne mgły, słońce, mróz

    Widok z Małej Babiej Góry w stronę Przełęczy Brona oraz Babiej Góry, kosodrzewina, żółta trawa

    Widok w kierunku Przełęczy Brona i Babiej Góry ze szlaku na Małą Babią Górę, październik, zmrożone drzewa

    Mała Babia Góra (Cyl)

    Żółta tabliczka w Babiogórskim Parku Narodowym z napisem Mała Babia Góra - CYL 1517 m n.p.m.

    Aplikacja pokazuje, że od parkingu w Zawoi Markowe przeszliśmy już 6 km. Stajemy na szczycie Małej Babiej Góry – 1517 m n.p.m. Jesteśmy tu całkiem sami. Szczyt jest trawiasty, co sprawia, że stanowi doskonały punkt widokowy na Beskidy (Babia Góra na wyciągnięcie ręki), Tatry oraz Małą Fatrę. W oczy rzucają się liczne kępy kosodrzewiny. W dniu naszej wycieczki nisko położone chmury tworzyły tzw. morze chmur – widok naprawdę zapiera dech w piersiach. Zresztą… zobaczcie sami.

    Słowacka tablica z napisem Mała Babia Góra (Mala Babia Hora) 1515 m, w oddali kosodrzewina, morze chmur, błękitne niebo

    Zmrożona kosodrzewina. morze gęstych chmur oświetlone przez słońce, błękitne niebo

    Szczyt w Beskidzie Żywieckim - Mała Babia Góra, słup z drogowskazami, morze chmur oświetlone przez październikowe słońce

    Zielona kosodrzewina, morze chmur, kolorowe niebo - Mała Babia Góra w Beskidzie Żywieckim

    Małe dziecko na szczycie Mała Babia Góra, słońce,, miejscami zalegający śnieg

    Turysta z dzieckiem podziwiający krajobraz górski rozciągający się ze szczytu Małej Babiej Góry

    Ośnieżone szczyty Tatr widoczne ze szczytu Mała Babia Góra, zielona kosodrzewina

    Widok na Tatry, las, morze mgieł, chmury z Małej Babiej Góry, Beskid Żywiecki

    Widok na zaśnieżone Tatry z Małej Babiej Góry, magiczny taniec chmur

    Widok ze szczytu Małej Babiej Góry, morze chmur, krajobraz górski, kosodrzewina

    Zamieszczam jeszcze zdjęcia z Małej Babiej Góry, wykonanych w kierunku Przełęczy Brona oraz Babiej Góry.

    Widok w kierunku szczytu Babia Góra ze szlaku prowadzącego na Małą Babią Górę, kosodrzewina, mgła, chmury

    Widok na pasmo Babiej Góry z Małej Babiej Góry, żółta trawa, zaśnieżony szczyt

    Do Zawoi Markowe ze szczytu Małej Babiej Góry schodziliśmy tym samym szlakiem. Z każdą minutą robiło się coraz zimniej, a przed nami czekało sporo stromych zejść. Dodatkowo w dniu naszej wycieczki było bardzo ślisko. Jeśli lubicie wędrować z kijkami, tutaj na pewno się przydadzą. Na Małą Babią Górę planujemy wrócić jeszcze tej jesieni. Czy tym razem dopiszą nam równie sprzyjające warunki?

    Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl  i na Instagramie: @greenmagpic

    Media społecznościowe Facebook i Instagram

    Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2018